Jedynki: Polska Czechy 16.06.2012 20.45 (GW), TVP sponsoruje ministra Sawickiego (Fakt), Polska czeka na sukces (Rz), Tusk znów atakuje śp. Lecha Kaczyńskiego (GPC), Jak nie wygramy to się zabiję- Jan Nowicki na jedynce SE
-- “Spowolnienie w II kwartale może być głębsze, niż dotąd prognozowano”- pisze Rzeczpospolita na jedynce stron ekonomicznych: “Eksport właściwie nie rośnie, a dynamika jest tak niska po raz pierwszy od października 2009 roku tłumaczy Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku. I dodaje: Spadek importu jest najwyższy od końca 2009 roku. Dane pokazują, że słabnie nie tylko popyt zewnętrzny, także krajowy, szczególnie inwestycyjny. (...) Z danych NBP wynika również, że w kwietniu nastąpił spory spadek zaangażowania inwestorów zagranicznych na polskim rynku papierów dłużnych (-1,7 mld euro), częściowo wynikający z wykupu zapadających papierów skarbowych.”
-- “Z Czechami Polska spotykała się pięciokrotnie. Trzy z tych meczów wygraliśmy, a przegraliśmy tylko na ich stadionach.”- pisze Rzepa na jedynce.
-- W typowankach Superaka taki sam wynik 1:0 dla Polski typują Małgorzata Kidawa-Błońska i Grzegorz Schetyna. Komentarz 300polityki: KPRM powinien na to zwrócić uwagę.
-- Awans polskiej reprezentacji do ćwierćfinałów sprawi, że mogą wzrosnąć notowania rządu mówi w rozmowie z Rz socjolog z Collegium Civitas, profesor Edmund Wnuk Lipiński: “Zwycięstwa reprezentacji przekładają się na wzrost poparcia dla partii rządzącej. I to niezależnie od tego, która partia jest akurat u władzy i czy ma jakikolwiek udział w sukcesie. Gdyby premierem był Jarosław Kaczyński, to na awansie reprezentacji skorzystałby PiS. Warunek jest taki, że nie może dojść do żadnych poważnych wpadek organizacyjnych. Na razie ich nie było.”
-- SLD popiera kandydata Platformy do Trybunału Konstytucyjnego. Jak pisze GW: “ PO dogadała się z SLD w sprawie wyborów do Trybunału Konstytucyjnego. Sojusz poprze kandydata PO Leona Kieresa, a nie kandydata Ruchu Palikota Romana Wieruszewskiego. Platforma rozważała też inny scenariusz: nie wysuwać własnego kandydata i poprzeć kandydata Ruchu Palikota (RP) wyrażając w ten sposób wdzięczność za poparcie reformy emerytalnej i zapewniając sobie w RP sojusznika w przyszłości. Ale zwyciężyła koncepcja zdobycia poparcia SLD dla własnego kandydata - byłego senatora z ramienia tej partii i byłego prezesa Instytutu Pamięć Narodowej Leona Kieresa”
-- Mazurek w Rz o tym, że nikogo w mediach nie zainteresowały losy restrykcyjnego projektu o zgromadzeniach, który ogranicza prawa obywatelskie: “Nie ma więc czasu na duperele, jak próba ograniczenia wolności obywatelskich. Tym media narodu nie kłopotają. (...) No, ale skoro jest Euro, to przecież wszyscy rozumiemy. Dobrze, że nie mamy olimpiady, bo wprowadziliby nam stan wojenny na dwa lata i też nie usłyszelibyście o tym w telewizji.”
-- “PiS i Solidarna Polska walczą o posłów. Pięciu posłów SP według informacji medialnych negocjuje powrót do PiS. Trudno im się dogadać, bo żądają w zamian dostać więcej, niż Jarosław Kaczyński chce im dać.”- pisze Rzepa.
-- “Kadry urzędów nie chudną tak szybko, jak chciał premier. A koszty wynagrodzeń nawet rosną”- pisze Izabela Kacprzak w Rzepie: “Ministerstwom, wbrew zaleceniom premiera, udało się zredukować zatrudnienie tylko o 5 proc., czyli o połowę mniej, niż zakładano wynika z analizy Rz stanu zatrudnienia i wynagrodzeń w ministerstwach. (...) ambitny plan zwolnień urzędników się nie powiódł.”
-- Jak zwalniały urzędy?- ciąg dalszy tekstu w Rzepie: “W ciągu ostatniego roku Kancelaria Premiera wraz z wszystkimi ministerstwami zmniejszyła zatrudnienie łącznie o niewiele ponad 5 proc. (o 839 etatów). Z danym resortów, o jakie poprosił poseł Maciej Mroczek (Ruch Palikota), wynika, że do spełniania zaleceń Donalda Tuska najmocniej przyłożyły się resorty nauki (ściął zatrudnienie o 25 proc.) i edukacji (22,6 proc.). Słabiutko wygląda to w 17 urzędach wojewódzkich, w których liczba zatrudnionych spadła średnio tylko o 0,4 proc. A Ministerstwo Gospodarki zatrudnia dziś np. o 73 osoby więcej niż w 2008 r. (liczba pracowników zbliża się do tysiąca). Resort wicepremiera Waldemara Pawlaka wyjaśnia to m. in. wchłonięciem pracowników Instytutu Paliw i Energii Odnawialnej oraz Centrum KonferencyjnoSzkoleniowego w Konstancinie Jeziornej”.
-- Bogdan Wróblewski i Piotra Machajski piszą w GW o karach dla kiboli: “Jesteśmy wściekli na kiboli, którzy 12 czerwca popsuli obraz Polski, Polaków i imprezy na europejskim poziomie. Ale drażnią nas żądania polityków, by kary dla zatrzymanych były "najsurowsze z możliwych" (...) Czy minister sportu Joanna Mucha albo szef MSZ Radosław Sikorski, żądając kar "odpowiednio surowych" lub "najsurowszych z możliwych", wiedzą, co mówią? Czy chcą, by ten, kto na moście Poniatowskiego kopnął lub uderzył innego, poszedł za kraty na trzy lata? W reakcji na wiele kar w zawieszeniu minister sprawiedliwości Jarosław Gowin krytykuje "nadmierną pobłażliwość" sędziów: "Odczucia społeczne rozmijają się z treścią wielu wyroków". Prezydent Bronisław Komorowski dodaje, że "państwo powinno stosować ostrzejsze kary, by polskie rodziny uwolnić od strachu przed złymi ludźmi". To jest polityka. Jednak sądy mają orzekać sprawiedliwie.”
-- “Strona rosyjska ostrzega, że ich pseudokibice mogą zechcieć wziąć odwet na Polakach za zamieszki, do których doszło przed wtorkowym meczem Rosji z Polską. Takie ostrzeżenie usłyszał Donald Tusk od Władimira Putina, który zadzwonił do polskiego premiera w tej sprawie we środę.”- pisze Rzepa.
-- “Rządzący naciskają, by wyroki dla chuliganów były dotkliwsze. Prawnicy: to łamanie niezawisłości sądów”- pisze Jarosław Stróżyk w Rzepie.
-- W “Fakcie” tekst Krzysztofa Kwiatkowskiego o karach dla kiboli. Jak pisze polityk PO:”Kara więzienia, nawet krótkotrwała, to izolacja sprawcy na czas Euro w Polsce. To szansa na odstraszenie kolejnych, którzy chcą uderzyć w międzynarodowy wizerunek Polski (...) Decydujący głos przy ustaleniu indywidualnego wymiaru kary ma niezawisły sąd, który swobodnie ocenia dowody. Ale także sąd musi pamiętać, żeby kara odstraszała, a nie zachęcała potencjalnych sprawców.”
-- “Zachować Grecję” - pisze Marek Beylin na pierwszej stronie GW. “Ale tego samego rozsądku, jakiego oczekujemy od Greków, trzeba domagać się od przywódców Europy. Bo żaden grecki rząd nie może przystać na dotychczasowy dyktat co do warunków pomocy. Nie ma na to społecznego przyzwolenia. Zwłaszcza Niemcy powinny ogłosić, że są gotowe do rozmów o tym, jak złagodzić brutalne cięcia i sformułować nowy plan pomocy. Bo Grecy muszą się poddać surowej kuracji, ale mają też prawo do tego, by dostrzec w niej oprócz wyrzeczeń nadzieję na przyszłość. Na razie jej nie widzą.”
-- “Absolwenci nie wracają. Polacy, którzy wyjechali na studia za granicę, w większości tam zostają” - pisze GW. “Gazeta dotarła do brytyjskich danych na temat tego, gdzie absolwenci pracują sześć miesięcy po uzyskaniu dyplomu. Zbiera ją co roku Higher Education Statatistics Agency (HESA). Z 920 polskich absolwentów brytyjskich uniwersytetów z 2010 r., którzy odpowiedzieli na ankietę, aż 625 pracowało w Anglii. Kolejnych 85 w Szkocji, 30 w Walii, po kilku w Niemczech, Hiszpanii, Belgii, Francji, Szwecji, Szwajcarii. Do Polski wróciło 150”
-- “Sawicki z okienka” - felieton Pawła Wrońskiego w GW. “Reklamy szły przed meczami, po meczach i w ich przerwach - gdy 30 sekund według cennika TVP kosztuje 200 tys. zł. Agencja podobno zakontraktowała spoty tanio, bo mecze Euro 2012 dopiero ostatnio okazały się superhitem i ceny reklam poszybowały. Wciąż jednak trudno dopatrzyć się związku polskiej myśli agronomicznej z futbolem. Trawa, po której na mistrzostwach biegają piłkarze, przyjechała z Holandii, bo tamta jest lepsza od naszej.”
-- Fakt o Sawickim “Minister Drożyzna Sawicki. Biedna telewizja sponsoruje bogacza”
-- “Polska chce gwarancji dla wykorzystania węgla i sprzeciwia się interwencji na rynku praw do emisji CO2”- czytamy na stronach ekonomicznych Rzepy: “Nikt inny nie stawiał tak ostro kwestii porozumienia międzynarodowego. Energy Road Map poparło 26 państw.(...) Polskie weto oznacza, że Mapa Drogowa do 2050 r. nie będzie oficjalnym dokumentem unijnym. Ale Komisja Europejska nie wycofuje się z działań, które mają doprowadzić do większych redukcji emisji CO2.”
-- Rozmowa Mazurka w ten weekend z politologiem Rafałem Chwedorukiem - “Lemingi chcą żyć w spokoju”: “- To paradoks, bo wszelkie wskaźniki cywilizacyjne wskazują, że większość młodego pokolenia to jakaś formuła proletariatu, tymczasem ich autoidentyfikacja dotyczy zamożnej zachodniej klasy średniej. Lemingi nie są „młodymi, zamożnymi z wielkich miast", ale „młodymi aspirującymi".
- A do czego aspirują?
- Wystarczy obejrzeć jakąś telenowelę, to jest ten model życia. Ich horyzont jest w sumie dość konserwatywny – chcą zarabiać i zamknąć się w gronie rodziny na swoim strzeżonym osiedlu. To zresztą charakterystyczne, bo najpierw szczytem marzeń był dom pod miastem, ale przy tych korkach dla wielu przestaje to być atrakcyjne.”
-- Paweł Rożyński o obrazie Polski 2050: “Jest rok 2050. Wiek emerytalny w wysokości 67 lat wprowadzony przez Donalda Tuska wspominany jest z nostalgią, podobnie jak jego czasy. Teraz wynosi już bowiem równo 100 lat i wciąż rośnie. Żyjemy coraz dłużej, więc gwałtownie przybywa ludzi w podeszłym wieku. Rozpad rodziny sprawił, że młodzi nie chcą opiekować się niedołężnymi dziadkami, pradziadkami i prapradziadkami ani płacić coraz wyższych podatków i składek ZUS. Nabrzmiały konflikt pokoleń wylewa się na ulice. Mogę sobie śmiało wyobrazić taką sytuację. Na Marszałkowskiej znów idą na siebie dwie demonstracje. Nie, nie zwolenników PO i PiS czy „Solidarności", tylko młodych uzbrojonych w kastety i kije bejsbolowe, a z drugiej strony bezzębnych staruszków. Tych ostatnich jest pięć razy więcej – mówi Krzysztof Rybiński, rektor uczelni Vistula, były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego.”
-- W “Magazynie Świątecznym GW” wywiad z Janem Englertem. Fragmenty: O Tusku: “Podoba mi się, że w tej chwili nie kokietuje nikogo, a ma świadomość, że wprowadzające pewne reformy, zwłaszcza emerytalną, zmniejsza swoje szanse na reelekcję. Jest konsekwentny. To takie niepolskie. “
O Polakach: “Polak to taki człowiek, który jak mu śmierdzi gówno na podwórku, to przerzuca je do sąsiada. I wtedy Polak jest zadowolony, mimo że śmierdzi dalej. Więc dopóki nie nauczymy się tego gówna sprzątać, wymagać od siebie, to nic nie zbudujemy.”
-- W dodatku rzepy Plus/Minus o dziennikarstwie śledczym.
-- “Przerdzewiała czwarta władza”- pisze naczelny Rzepy: “To będzie rok, w którym zaczniemy nowy rozdział w historii mediów. Nowa technologia przewalcuje tradycyjne redakcje. Spowoduje z jednej strony, że będziemy znów czuli pokorę wobec czytelnika, który płaci za treści. A drugiej strony wrócimy na fotel sędziów, a nie politycznych rozgrywających.”
-- “Afera Watergate przeorała życie publiczne. Od tego czasu władza wie, że wolno jej mniej. Jednak znalazła nowe metody kontroli przepływu informacji. Jeśli traktować wolność prasy jako przeciąganie liny pomiędzy władzą (która chce przekazywać jak najmniej informacji) a mediami (chcą ich jak najwięcej), wydawało się, że afera Watergate przesunęła wygraną zdecydowanie w stronę opinii publicznej. Rzeczywiście od czterdziestu lat politykom w demokratycznych krajach wolno znacznie mniej i właściwie nie ma tematów tabu, dotyczących życia prywatnego. Ale nie oznacza to krainy wiecznej szczęśliwości dla wolności słowa – władza.” -pisze Paweł Burdzy.
-- Piotr Skwieciński: “Dziennikarze śledczy kosztowali drogo, pracowali długo i nigdy nie było gwarancji, jaki będzie efekt ich działań. Polskie media zrezygnowały z ich zatrudniania. Będąc dziennikarzem wiekowym, pamiętam czasy, gdy redakcyjne newsroomy porastały porosty i gigantyczne skrzypy. Przemykały się między nimi dinozaury i tygrysy workowate. Polatywały dwumetrowe nietoperze. A kiedy naprawdę się zmobilizuję, to jak przez mgłę pamiętam, że w redakcjach żyły jeszcze dziwniejsze istoty. Nazywały się dziennikarzami śledczymi. I nie ma ich już tak dawno, że wszyscy o nich zapomnieli...”
-- “Narzędzi do niszczenia niezależnej prasy jest wiele. I samorządowe władze często ich używają.“- pisze w +/- Igor Janke o naciskach władz lokalnych na prasę na samym dole.
-- 16 czerwca:
1898 – Odsłonięto Pomnik Adama Mickiewicza w Krakowie.
--17 czerwca:
1972 – Afera Watergate: w Waszyngtonie aresztowano 5 osób podejrzanych o dokonanie włamania do siedziby Komitetu Wyborczego Partii Demokratycznej.
2004- zmarł Jacek Kuroń