Jedynki: Zatrzymać Rosjan (GW), Trenerze Smuda! To musisz zmienić (Fakt), Z Rosją mecz o wszystko (Polska The Times), Ukrócić władzę prezesów (GPC), Szpitale toną w długach, nagrody dla dyrektorów rosną (DGP), “Rosjanie na ulicach stolicy” (Rz), Wiara Nadzieja Smuda (Super Express)
-- W GPC artykuł Jarosława Kaczyńskiego “Idziemy po zwycięstwo”. Fragmenty: “Opowieści o „dwóch płucach” prawicy, o potrzebie „posiadania koalicjanta” po wygranych wyborach, o wyborcach prawicy, którzy pragną „różnorodności”, są nie tylko fałszywe, ale praktycznie przekreślają szansę na przyszłe zwycięstwo. Decyzja o podtrzymaniu istnienia
i działania Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry jest kontynuacją prób rozbijania obozu patriotycznego, podobną do tych, z jakimi mieliśmy do czynienia wcześniej, np. w wykonaniu Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Ci, którzy taką decyzję ostatnio podjęli, biorą na siebie odpowiedzialność nie tylko za losy obozu szeroko rozumianej prawicy, ale również za losy
Polski. (...) Dzisiaj nie możemy sobie pozwolić na niekończące się wezwania do opamiętania rozłamowców. Dziś Prawo i Sprawiedliwość idzie po władzę, ale aby była to władza skuteczna, niezbędne jest wysokie zwycięstwo wyborcze. Wszyscy już widzą, że takie zwycięstwo staje się coraz bardziej realne. Nie można go zmarnować dla próżności kilku polityków”. Pełna wersja tekstu ma ukazać się w najbliższym numerze “GP”.
-- Lekarze ostrzegają pacjentów: Zapłacicie więcej za leki! - to tytuł tekstu na drugiej stronie “Faktu”. Jak pisze tabloid: “Dramatyczny apel lekarzy do pacjentów: kupujcie leki teraz, bo wkrótce będa nawet o 100 procent droższe. Medycy zrzeszeni w Naczelnej Izbie Lekarskiej na 1 lipca wyznaczyli datę kolejnego protestu. Chcą wypisywać recepty bez jakiejkolwiek zniżki na lekarstwa! Główny postulat lekarzy jest cały czas ten sam. Domagają się usunięcia przepisów przewidujących wysokie kary dla medyków, jeśli wypiszą lek osobie, która nie powinna go otrzymać. (...) Lekarze mają wypełniać recepty tak, by nigdzie nie znalazła się informacja o wysokości refundacji. Dla aptekarzy będzie to oznaczać jedno: lek należy sprzedać bez zniżki, za 100 procent ceny (...) Żeby uniknąć gniewu pacjentów i skierować go w stronę Narodowego Funduszu Zdrowia, lekarze przygotowali specjalne ulotki. - Pacjencie, już teraz zgłoś się do lekarza po receptę na lek refundowany, którego potrzebujesz. Nie czekaj do 30 czerwca. Przepraszamy Cię za to, że teraz musisz się spieszyć, ale po 1 lipca możesz być zmuszony do wykupienia leku za 100 proc. jego ceny.”
-- Szpitale toną w długach, nagrody dla dyrektorów rosną- to jedynka Dziennika: “10 mld zł – to zobowiązania placówek za ten rok. Powód? Złe, amatorskie zarządzanie. Szpitalne zobowiązania szybują ku niebu. W długi popadają nawet te placówki, które w ostatnich latach wychodziły na plus. W tym roku łączne zadłużenie publicznych szpitali już przekroczyło 10 mld zł. Ale dla ich szefów to nie jest powód, aby nie wziąć za to nagrody. (...) Z sondy DGP wynika, że tylko nieliczne organy prowadzące szpitale, np. Urząd Miasta Katowice, nie wypłacają bonusów szefom zadłużonych placówek.”
-- “Budżet 2013: hamowanie gospodarki może radykalnie zmniejszyć dochody”- pisze Dziennik: “Zagrożenia: małe inwestycje publiczne, niskie tempo konsumpcji prywatnej, zawirowania na rynkach finansowych. Zapewne już jutro rząd przyjmie główne założenia do przyszłorocznego budżetu. W tym roku może mieć nie lada problem z oszacowaniem przyszłorocznego wzrostu gospodarczego. Za kilka dni wybory w Grecji – od ich wyniku może zależeć przyszłość strefy euro. Nikt nie wie, co się stanie, jeśli Grecy opuszczą unię walutową. (...) Wiemy, że nastąpi ograniczenie wydatków na inwestycje drogowe. Może to być nawet spadek rzędu 20 proc. w połowie przyszłego roku. Jeśli równolegle będą prowadzone cięcia w pozostałych sektorach budżetowych, może się to negatywnie odbić na wzroście gospodarczym i pogorszyć nastroje w całej gospodarce. Co zaszkodzi wielkości dochodów” – uważa jeden z cytowanych przez DGP ekonomistów.
-- “Marsz kibiców ze Wschodu to okazja do pokazania naszej wyższości nad kremlowskimi prowokacjami”- pisze na jedynce Rzepy Wojciech Wybranowski: “Eksperci, z którymi rozmawiała Rz, nie wykluczają, że inicjatywa marszu miała ciche wsparcie Kremla. Ewentualne zamieszki byłyby spójne z moskiewską propagandą przedstawiającą Polskę jako kraj paranoicznie uprzedzony do Rosji. Wszystko wskazuje na to, że sprawa wyciszy się sama. Tym bardziej że nawet wśród polskich kibiców panuje opinia, iż cała sprawa była prowokacją. Zorganizujemy kontrę, a w świat pójdzie przekaz źli Polacy biją Rosjan ostrzegają.”
-- “Rosyjski przemarsz” - GW opisuje plany rosyjskich kibiców we wtorek. “- Przejdziemy w marszu, by wesprzeć naszą drużynę. W czerwonych koszulkach, jakie noszą nasi chłopcy - mówili nam kibice z Rosji. PiS chciał zakazania wtorkowego marszu. (...) Zapowiadany na wtorek marsz rosyjskich kibiców wywołuje w Warszawie napięcie. Rosjanie ogłosili, że chcą go zorganizować, bo okazja jest podwójna: mecz z Polską i rosyjski dzień wolności, czyli data wyjścia Rosji z ZSRR. Najpierw krążyły informacje, że Rosjanie chcą przejść przez centrum z symbolami komunistycznymi, znakami sierpa i młota. Teraz wiadomo, że przejdą spod Dworca Warszawa-Powiśle krótkim odcinkiem Al. Jerozolimskich przez most Poniatowskiego pod Stadion Narodowy. Taka trasa została wyznaczona podczas rozmów przedstawicieli kibiców i warszawskiego ratusza. Planowana zbiórka ok. 17-17.30. Według Rosjan będzie ich kilka tysięcy.”
-- Jarosław Kaczyński dla Superaka: Będzie 2:1 dla Polski z Rosją: “Polska do przodu, dacie radę, musicie być silni”- to lider PiS powiedziałby polskiej drużynie
-- Kto się czubi... Super Express na okładce jak Newsweek - Smuda na koniu z szablą i wezwanie: “Zróbcie Rosji drugi cud nad Wisłą”
-- Ino oni nie chcom chcieć - komentarz Jacka Żakowskiego w GW. “Euro pokazało, że bez osobistego zaangażowania premiera, bez stawiania ministrów na baczność, bez gospodarskich wizyt, bez nocnych nalotów władzy, prawie nic się w Polsce normalnie nie toczy. Bo panowie nie chcą chcieć. A kiedy poczują ulgę po zakończeniu Euro, będą już całkiem beztrosko swawolili. Jak piłkarze po czerwonej kartce dla Greków. I co takim zrobisz? A jak nic nie zrobisz, niedokończone nasypy, wiadukty i tory porosną chwastami.Wniosek z tego taki, że gdy Euro się skończy, premier musi zamieszkać w tuskobusie i - jak Karol Wielki - spędzić resztę kadencji, podróżując z jednego placu budowy na drugi. Albo dokonać historycznego przełomu, który sprawi, że będzie się chciało chcieć”
-- Euro uczy polskiej historii- pisze Rzeczpospolita: “ Kibice szturmują Muzeum Powstania Warszawskiego i Muzeum Narodowe w Poznaniu. Zawodnicy oglądają Auschwitz. (...) Muzeum Powstania Warszawskiego już stało się dla odwiedzających stolicę turystycznym hitem. Dla nas to bardzo dobra okazja, by obcokrajowcom opowiedzieć historię miasta i Polski w pigułce zwraca uwagę dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski. Uświadamiać, że w Warszawie było też inne powstanie poza tym w getcie. Wielu piłkarzy odwiedziło obóz w Auschwitz. W Poznaniu fani piłki chętnie idą do Muzeum Narodowego.”
-- W GW wywiad Renaty Grochal z Ireną Wóycicką, ministrem ds. społecznych w Kancelarii Prezydenta. Tytuł: “Wóycicka: Są stadiony - teraz przedszkola”. Fragmenty:
O programie polityki prorodzinnej prezydenta: “Zaczynam konsultacje z ekspertami partyjnymi, bo prezydent wokół tej sprawy chce budować ponadpartyjny konsensus. Przy okazji ostatnich rozmów Bronisława Komorowskiego z liderami partii wszyscy zgodzili się, że w Polsce brakuje żłobków i przedszkoli. Więc nie tylko feministki dostrzegają ten problem.”
O urlopach wychowaczych: “Trzeba zrewidować system wsparcia rodziców, gdy dziecko jest małe. Dla tych, którzy zdecydują się zostać w domu, ważne są urlopy wychowawcze. U nas są bardzo długie - trwają trzy lata, ale nie są płatne. Powinny być płatne, i trzeba o tym rozmawiać.”
O konwencji Rady Europy dotyczącej przeciwdziałania przemocy:”Nie rozmawiałam o tym z prezydentem, bo jest on na końcu tego łańcuszka - najpierw decyzje musi podjąć rząd, potem parlament. Ale nie widzę powodów, by uważać, że ta konwencja jest promowaniem homoseksualizmu.”
-- Rzeczpospolita chwali prezydenta: “Rząd nie ma pomysłu na politykę rodzinną. Zachętą do działań może stać się inicjatywa prezydenta” i dalej: “Od tego roku urlop ojcowski na opiekę nad małym dzieckiem wzrósł z jednego tygodnia do dwóch. To na razie jedyny przejaw polityki rodzinnej rządu w jego obecnej kadencji. Od jesieni szykują się zmiany. Z tym że raczej pogorszą one sytuację rodzin, są pozorowane, nie odpowiadają także na wyzwania demograficzne, z jakimi mierzy się Polska. (...) Wiele nerwów i pieniędzy straciliśmy z powodu cząstkowych rozwiązań wprowadzanych, wycofywanych potem bez żadnego pomysłu mówił prezydent w ubiegłym tygodniu w radiowej Trójce. I zapowiedział, że jego kancelaria podejmie się przygotowania spójnego programu.”
-- Takie podwyżki daje sobie władza - Fakt pisze o podwyżkach w samorządach. “Jak wynika z oświadczeń majątkowych, dochody prezydentów i burmistrzów polskich miast skoczyły nawet o 2,6 tys. zł miesięcznie. (...) Prezydent Warszawy zarabiała w 2010 roku 20 900 zł miesięcznie. Rok później już o 2300 zł więcej.”
-- “Karta szkodzi uczniom”- mówi w wywiadzie dla Rzepy profesor Leszek Balcerowicz: “Karta to jaskrawy przykład przywileju uzyskanego przez określoną grupę zawodową w latach 80. ubiegłego wieku, który nie daje żadnych korzyści tym, dla których system edukacji został stworzony, czyli uczniom i rodzicom. To przez tę ustawę i jej zapisy m.in. dotyczące pensum mamy do czynienia ze swoistymi kuriozalnymi paradoksami. Czas pracy polskich nauczycieli przy tablicy jest chyba najkrótszy na świecie, zwłaszcza w szkołach podstawowych. Mamy też sytuację, w której systematycznie spada liczba uczniów, a liczba pedagogów pozostaje na niezmienionym poziomie. Dodatkowo rząd od paru lat daje tej grupie zawodowej podwyżki, nawet nie próbując połączyć ich z reformą, która podniosłaby jakość kształcenia i dała więcej elastyczności samorządom w zarządzaniu systemem oświaty.”
-- Balcerowicz o grupach roszczeniowych: “Problem polega na tym, że zbyt mało jest zorganizowanych grup, które działają w drugą stronę. Tych, którzy domagają się od rządu działań utrzymujących w ryzach finanse publiczne, broniących wolności gospodarczej i konkurencji. Jak kończy się taki model funkcjonowania państwa, najlepiej pokazuje sytuacja Grecji. W Polsce, która ma sporo do zrobienia, jeżeli chce dogonić najbogatsze kraje świata, obecność grup antyroszczeniowych jest mizerna, a ma ogromne znaczenie. Dlatego trzeba tę część społeczeństwa obywatelskiego systematycznie wzmacniać. Poświęcam temu większość swego czasu. (...)
-- Balcerowicz o liczniku: “To jest informacja obywatelska, która przypomina o kosztach i ryzyku, jakie ponosi się, głosując na politycznych Świętych Mikołajów. Dlatego dziękuję ministrowi Rostowskiemu, że swoim apelem przyczynił się do upowszechnienia informacji o liczniku. Im więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że życie na kredyt kończy się katastrofą, tym lepiej. Licznik zostanie.”
-- Tabloidowo: Fakt o sprawie posłanki Sawickiej: “Agent Tomek całował się z Sawicką! Agent był zdolny do największych poświęceń. W imię walki z korupcją”
-- Tabloidowo: jak kibicowali politycy- zdjęcia w Superaku- Mirosław Drzewiecki z podbitym okiem (”o drzwi"), HGW szalikiem czyściła torebkę, żona RadSika się malowała, prezydent obgryzał paznokcie
-- “Szał na stadionie: Polska, gola!” - Fakt opisuje kto był na meczu Polska-Grecja i publikuje zdjęcia trybuny VIP oraz zdjęcia celebrytów i polityków.
-- Tytuł dnia: Małpa nas oszukała- Superak krytycznie o swojej “wróżce”.
-- 11 czerwca to dzień Marka Belki:
2004 – Prezydent Aleksander Kwaśniewski ponownie powołał w tzw. drugim kroku rząd Marka Belki.
2010 – Marek Belka został zaprzysiężony na prezesa NBP.
-- 11 czerwca to także dzień trzeciego historycznego zwycięstwa wyborczego Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii
-- Urodziny: Krzysztof Janik, Bronisław Wildstein
-- Urodziny obchodziłby dziś także Mariusz Handzlik, minister w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, zmarły w katastrofie smoleńskiej