Relacja Live

09.06.2012

10:26

UEFA:

TVP powinna zasłaniać Przemysława Tytonia. Bramkarz narusza umowy ze sponsorami Euro

10:34

Macierewicz:

Nie byłoby takiej drugiej połowy gdyby nie obalenie rządu Jana Olszewskiego

11:44

Wizyta angielskich piłkarzy w Auschwitz na jedynce "Guardiana"

Tak wygląda pierwsza strona "Guardiana" dziś - na jedynce jest zdjęcie ilustrujące wizytę angielskich piłkarzy w Auschwitz.  

12:07

Filmik pokazujący agresywne zachowanie rosyjskich kibiców krąży w sieci

Ten klip na pewno nie poprawi atmosfery przed meczem Polska-Rosja. Widać na nim, jak grupa rosyjskich kibiców atakuje polskich stewardów - wszystko dzieje się na stadionie we Wrocławiu. 
 
http://youtu.be/C7D0fNtIdW  

14:10

PiS próbuje nie stracić na Euro

Euro 2012 ma być momentem, który przyniesie polityczne odbicie Platformie. Ale i PiS próbuje ten moment wykorzystać politycznie i nie chce na Euro stracić, czego przykładem było wczorajsze wydarzenie zorganizowane na Żoliborzu.  Jarosław Kaczyński i politycy PiS w rodzinnej atmosferze oglądali mecz Polska-Grecja.

„Polska naprzód!” – tak zatytułował na FB album ze zdjęciami z tego wydarzenia poseł PiS Przemysław Wipler, który wraz z innymi politykami oglądał wczoraj mecz w towarzystwie prezesa PiS. To spotkanie miało na celu pokazanie, że Platforma nie ma monopolu na polityczne wykorzystywanie Euro. Rodzinny piknik miał pokazać inny, miękki wizerunek partii – politycy pojawili się na nim z rodzinami i wspólnie zjedli grecki obiad.
 

 

 
 

 
To ma być obrazek, który PiS chce utrwalić w oczach wyborców.  I to właśnie obrazek ma w tej sytuacji być kluczowy – jak do tej pory Platforma, a także prezydent Komorowski próbowali wykorzystywać zdjęcia jako polityczne ilustracje do ważnych wydarzeń. Kancelaria Prezydenta zatrudniła nawet światowej sławy fotografa, Wojciecha Grzędzińskiego by zdjęcia prezydenta były najwyższej jakości.
 
 

Wczorajsze wydarzenie to jedna z pierwszych prób PiS, by na tak szeroką skalę wykorzystać zdjęcia jako polityczną broń. I to zdjęcia – polityków z szalikami polskiej reprezentacji, z rodzinami, oglądającymi mecz – były w tym całym wydarzeniu kluczowe.  PiS brakowało do tej pory skutecznej i efektywnej strategii wizerunkowej, w której zdjęcia byłby wykorzystywane politycznie, zwłaszcza w mediach społecznościowych.
 

 
Wczorajsze wydarzenie i jego oprawa sugerują, że to się zaczyna zmieniać. To też idealna okazja, by wypromować młodszych polityków tej partii.
W tym momencie trudno stwierdzić czy Platforma zyska na Euro. Ale już widać, że PiS bardzo stara się, by na tym turnieju nie stracić.
 

 
fot. PiS 
 
 

15:36

"Obudźcie się" - tak wygląda okładka poniedziałkowego "Wprost"

"Czy chcecie Euro bez Polski? Rosja albo śmierć" - to cytat z okładki poniedziałkowego "Wprost". 

17:54

Najgorszy tydzień Obamy w tej kampanii

Kończący się tydzień był najgorszym jak do tej pory dla Obamy w tej kampanii. Przyczyniły się do tego między innymi błędy samego prezydenta, zły wynik w Wisconsin i dobre wyniki Romneya w zbieraniu pieniędzy. Demokraci przekonują, że w każdej kampanii reelekcyjnej zdarzają się takie okresy. Ale nie ma wątpliwości – sytuacja Obamy pogarsza się z każdą chwilą. Co złożyło się na ten fatalny tydzień? 



 


 


„Private sector is doing fine”


 


Jednym z celów piątkowej konferencji prasowej Obamy było zamanifestowanie, że prezydent rozumie powagę sytuacji na rynku pracy. Ale przez jego błąd stało się dokładnie odwrotnie. Obama w pewnym momencie powiedział „Private sector is doing fine” próbując przekonać, że Kongres musi wyasygnować pieniądze na inwestycje w miejsca pracy w sektorze publicznym.


 



http://youtu.be/qevbhsmKFO
 


 


Republikanie natychmiast wykorzystali słowa prezydenta, które brzmią tak, jakby twierdził, że gospodarka w USA ma się dobrze. Ten moment porównywany jest z sytuacją z kampanii z 2008, gdy we wrześniu McCain powiedział, w chwili największego nasilenia kryzysu na Wall Street,  że „fundamentals of the economy are strong”. Romney – podobnie jak Obama wtedy w odniesieniu do McCaina – mówił w piątek, że prezydent nie zdaje sobie sprawy z powagi i sytuacji i jest oderwany od rzeczywistości.


 


 



http://youtu.be/v44v_DqvOZ



 


 


Te słowa będą prześladować prezydenta bardzo długo. Oto jak RNC wykorzystuje je w sieciowym spocie: 


 



http://youtu.be/241jxCN1Af



 


 


Wisconsin


 


Porażką zakończyła się próba odwołania gubernatora Wisconsin Scotta Walkera. We wtorek wygrał z kandydatem Demokratów w bardzo wyraźny sposób. Demokraci i związki zawodowe zainwestowali w ten wyścig duże pieniądze i zmobilizowali bardzo duże siły. Ale nie tylko nie udało się im odwołać Walkera, ale także zmobilizowali i naładowali energią Republikanów w Wisconsin. I to tak bardzo, że teraz Wisconsin może okazać się stanem, którego Obama będzie musiał bronić – wygrał tam z łatwością w 2008. GOP ma tam teraz bardzo silne struktury i polityczne momentum – a to wszystko "dzięki" kampanii Demokratów i związków zawodowych mającej na celu odwołanie Walkera. O Wisconsin pisaliśmy na tutaj ---> Walker wygrywa w Wisconsin 


 


 


Fundusze


 


W tym tygodniu okazał się, że Obama i Demokraci zebrali w maju  60 mln dolarów. Republikanie – Romney i RNC po po raz pierwszy tej kampanii wyszli na prowadzenie w wyścigu finansowym, zbierając aż 76,8 mln dolarów. I chociaż Demokraci przekonują, że to tylko jednorazowa taka sytuacja, efekt psychologiczny jest ogromny. To dodatkowo uskrzydli Romneya i jego sztab. A pieniądze dadzą mu szanse  na rozszerzenie pola gry o kolejne stany. Np. Michigan, gdzie ostatnio pojawił się sondaż dający mu 1 pp nad Obamą. Republikanie mają też przewagę w SuperPACs – niezależne organizacje polityczne stojące po stronie GOP mają na ten moment dużo więcej pieniędzy na negatywne spoty wyborcze niż ich odpowiedniki po stronie Demokratów. O sytuacji finansowej Obamy i Romneya pisaliśmy na 300polityka tutaj---> Liczba dnia: Romney zebrał 76 milionów dolarów w maju, znacznie więcej niż Obama  Obama i Demokraci zebrali 60 mln dolarów w maju


 


To był też kolejny tydzień, w którym Bill Clinton burzył strategię komunikacyjną prezydenta (mówiąc m.in. że USA znajdują się już w recesji). I kolejny tydzień, w którym coraz bardziej komplikuje się sytuacja w strefie euro. Obama może wpływać na wiele rzeczy w trakcie kampanii. Ale najgorsze dla niego jest to, że wiele z czynników od których zależą jego losy są poza wpływem prezydenta i jego sztabu.