-- Jedynki: Oszczędności ministra Rostowskiego dobijają pracę (GW), Groza! Środek na wszy w lodach (Fakt), Prokuratura kpi z profesora Biniendy (GPC), Podatnik chce sprawiedliwości? Niech sobie poczeka. Pięć lat (DGP), Służbom trudniej o billingi (RZ)
-- Jedynka GW: “Dzięki stażom, praktykom i dotacjom na otwarcie firmy w zeszłym roku pracę znalazło jedynie 213 tys. bezrobotnych. To niemal dwukrotnie mniej niż rok wcześniej. Powód? Rząd obciął fundusze na walkę z bezrobociem. (...) Pieniędzy na walkę z bezrobociem - staże, szkolenia, dotacje na nowe firmy - obciął rząd dwa lata temu. W całym kraju w 2011 r. pośredniaki dostały z Funduszu Pracy (zrzucają się na niego przedsiębiorcy) 1,9 mld zł. To o 3,4 mld zł mniej niż rok wcześniej. Środki zamroził minister finansów Jacek Rostowski (nie może ich wydać na nic innego). Leżą na koncie i - na papierze - obniżają deficyt budżetowy.”
-- Kto przygarnie prawicę - w GW tekst powiązany z wczorajszą analizą sondaży TNS, która pokazała m.in. że PO traci wyborców prawicowych i centroprawicowych. “Szef klubu Rafał Grupiński łączy ten spadek ze spadkiem notowań PO wśród prywatnych przedsiębiorców, którzy jego zdaniem w dużej części mają prawicowe poglądy. (...) PO zamierza walczyć o przedsiębiorców. Zajmie się tym zespół posłów, którzy mają przygotować zadowalające przedsiębiorców zmiany w przepisach” W tekście o prawicowym elektoracie PO wypowiada się także Jarosław Gowin: “ Oni są istotnym składnikiem naszego elektoratu. Ale jeśli słyszą, że klub Platformy zamierza wyjść z projektem legalizującym związki homoseksualne czy liberalnym projektem ustawy o in vitro autorstwa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, to się od nas odwracają”.
-- Cytowany w tekście jest także Michał Kamiński: “Centroprawicowi i prawicowi wyborcy rozczarowani Tuskiem nie idą jednak do PiS. Widzę dwa wyjścia z tej sytuacji: albo zagospodaruje ich Platforma, albo powstanie nowa partia. Na razie nie widać, kto miałby ją założyć, ale za dwa lata? - mówi Kamiński i zaznacza, że kibicuje takiemu rozwiązaniu. Gdy przypominamy mu o klęsce PJN, odpowiada: - Pierwszy przeszczep serca w Polsce też był nieudany, ale czy miało to powstrzymać lekarzy przed kolejnymi próbami?”
-- “Rząd promuje Polskę, budując atmosferę grozy. Nie przypominam sobie, by ktoś kiedykolwiek tak spektakularnie strzelił sobie w stopę” - pisze w Rzepie Marek Magierowski: “Nie wiem, na ile Rosjanie obawiają się Jarosława Kaczyńskiego i jego kohort. Moim zdaniem większe niebezpieczeństwo czyha na nich na Stadionie Narodowym, gdzie przecież w każdej chwili może im spaść na głowy jakiś daszek. Nie wspominając o tym, że mogą nie dojechać na mecz, grzęznąc w korku gdzieś na Wisłostradzie. (...) Trochę już lat mi nastukało i parę imprez sportowych w życiu oglądałem. I nie przypominam sobie, by organizator mundialu, mistrzostw Europy czy igrzysk olimpijskich wprost stwierdził, iż nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa jednej z uczestniczących ekip. Nie przypominam sobie, by rząd tego czy innego kraju kiedykolwiek tak spektakularnie strzelił sobie w stopę.”
-- Komentarz Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w GW: “Wpadłam w paranoję. I nie tylko ja” dotyczący deklaracji prezesa PiS o pokoju na Euro. Jak pisze: “(...) Kaczyński i jego wierni giermkowie nauczyli nas - a my wszyscy się poddaliśmy - że wszystko co powie, jest na wagę złota. Jeśli nie przyjmiemy tego z odpowiednią pokorą i powagą, zostaniemy sklasyfikowani jako zdrajcy. Ten emocjonalny szantaż wygrywa, ale chyba już czas powiedzieć “stop”. Gdyby Jarosław Kaczyński oznajmił, że nie kibicuje Polakom i zamierza w czasie Euro organizować demonstracje, to dopiero byłby news. Oświadczenie przeciwnej treści jest oczywistą oczywistością, nad którą nie ma co się rozwodzić. (...) Zachwycamy się się tym co powinno być zwykłe, bo tak zostaliśmy zaczadzeni, że już nie odróżniamy normalności od paranoi”.
-- “Ludowcy przy wsparciu samorządowców postulują zmianę prawa. Domagają się, by to Sejm decydował o reorganizacji sądów. Będzie wniosek do Trybunału i projekt ustawy- pisze Kamila Baranowska w Rzepie: “Aby podgrzewać atmosferę wokół sądów, PSL porozumiał się z opozycją. Jak dowiedziała się „Rz", dziś ludowcy mają przedstawić wspólne zapytanie do Trybunału Konstytucyjnego. Politycy obu formacji chcą, by to TK stwierdził, czy planowana reforma jest zgodna z prawem. Taki ruch nie tylko zwiąże ręce ministrowi, bo powinien poczekać ze zmianami do rozstrzygnięcia Trybunału, ale także pozwoli PSL przejąć inicjatywę w tej sprawie.”
-- A może ojciec Rydzyk nie chce cyfry? - Katarzyna Wiśniewska w GW komentuje wyrok ws. TV Trwam. “Można wręcz zaryzykować tezę, że wyrok jest mu na rękę. Awantura wzmocniła środowisko TV Trwam, zapewne też przybyło nowych zwolenników. Liczba marszów imponuje - w całej Polsce i za granicą było ich 67. Gdyby wyrok był inny, trzeba by ich zaprzestać, czyli zrezygnować z najlepszej od lat promocji.” Jak podsumowuje: “Ojciec Rydzyk może i koncesję na cyfrę chciał dostać - na początku, gdy procesem cyfryzacji nie interesował się pies z kulawą nogą. Nie teraz, kiedy obok moherowego minibereciku symbolem środowiska RM mógłby być wpięty w klapę opornik z analogowego kabla.“
-- ”Z prezesem źle, ale bez - też” - Judyta Watoła w GW komentuje odwołanie szefa NFZ Jacka Paszkiewicza. “Paszkiewicz upierał się przy swoich decyzjach, nawet absurdalnych. Np. to za jego sprawą chorym z wadą stopy NFZ refunduje tylko jeden but ortopedyczny. Drugi mają sobie kupić sami, bo przecież drugą nogę mają zdrową. (...) A jednak z jego odwołania nie ma co się cieszyć. Po pierwsze, nie widać, by min. Bartosz Arłukowicz miał kogoś lepszego na tę funkcję. Po drugie, wakat na stanowisku prezesa w momencie, kiedy wchodzą w życie programy lekowe, może oznaczać dla pacjentów odsyłanie ze szpitali, i to na większą skalę niż wtedy, kiedy zabrakło dla nich popularnych leków do chemioterapii. (...) Min. Arłukowicz zapowiedział wczoraj na posiedzeniu rady NFZ, że przy wyborze nowego prezesa funduszu będzie obowiązywała "skrócona opcja konkursowa". Ale i tak formalności zabiorą pewnie kilka tygodni. Kiedy więc w szpitalach i wśród pacjentów zapanuje popłoch, NFZ nie będzie miał prawdopodobnie ani prezesa, ani nawet wiceprezesa ds. medycznych (kilka tygodni temu z tego stanowiska zrezygnował Maciej Dworski).
-- “Zmiana prezesa funduszu poprawi relacje urzędników, ale nie zapobiegnie kłopotom służby zdrowia”- pisze w Rzepie Sylwia Szparkowska: “Minister nie może jednak otwierać szampana, bo sukces nie rozbraja tykającej bomby, jaką jest dziś służba zdrowia. Arłukowicz zyskał tylko trochę czasu. (...) Zdaniem innego z ekspertów, związanego z PO, dymisja prezesa NFZ jest w zasadzie przesądzona. Ale najbliższe tygodnie zdecydują też o losie Arłukowicza. – W ostatnich dniach minister zdrowia zaliczał jedną wpadkę za drugą. Zgoda na odwołanie prezesa może być dla niego ostatnim ostrzeżeniem. Do tej pory mógł tłumaczyć, że w służbie zdrowia są tak duże kłopoty, bo prezes sabotuje zmiany. Teraz, kiedy konfliktem zasłonić się już nie można, pierwszy poważny kryzys w służbie zdrowia może skończyć się dymisją Arłukowicza – dodaje.”
-- “W kontestowanym przez lekarzy wzorze umów odniosłem się jedynie do zapisów pochodzących z rozporządzeń ministra zdrowia. Jeśli więc miałby to być powód do odwołania, to również i ministra. Minister zdrowia nie podał w wątpliwość mojego zarządzenia w tej kwestii.”- mówi w rozmowie z Dominiką Sikorą w DGP odwoływany prezes NFZ Jacek Paszkiewicz.
-- “W pierwszej dziesiątce programów publicystycznych, które cennikowo z reklam najwięcej zarobiły w I kwartale, aż siedem pokazywanych jest w TVN 24”- pisze Rzepa na jedynce: “– TVN potrafi dbać o wizerunek – mówi dr Łukasz Szurmiński, medioznawca z Instytutu Dziennikarstwa UW. W rankingu przygotowanym przez PanMedia Western w czołówce nie ma prowadzących programy w Polsat News i TVP Info, choć ta druga stacja ma większy zasięg od TVN 24”.
-- Podatnik chce sprawiedliwości? Niech sobie poczeka. Pięć lat- takim tytułem otwiera się Dziennik: “Aby odzyskać nadpłacony podatek, podatnicy muszą kilka lat chodzić po urzędach i sądach. Restrykcyjne terminy obowiązują tylko obywateli i firmy, a nie instytucje państwowe. Obecnie na samo wyznaczenie sprawy przez NSA czeka się już blisko dwa lata. Wcześniej sprawę muszą rozpatrzyć urząd skarbowy, izba skarbowa i sąd wojewódzki. To szczególnie uciążliwe zwłaszcza dla podatników, którzy otrzymali korzystny dla siebie wyrok sądu, ale izba skarbowa złożyła skargę kasacyjną do NSA. Dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, że podatnicy muszą brać kredyt na zapłatę podatku, o którym WSA orzekł, że jest nienależny.”- pisze DGP
-- Fakt: “Leci pić wódkę do Brazylii” - kolejny tekst o ministrze Sawickim w “Fakcie”. “Napić się i jeszcze zobaczyć kawał świata? Na rządowej posadzie to możliwe. Minister rolnictwa Marek “Ziemniaki Lepsze od mięsa” Sawicki, chce na końcu świata - bo aż w Brazylii - promować zimną, polską wódeczkę”. Chodzi o wyjazd na targi żywnościowe w Sao Paulo.
-- 29 maja:
1993 - Prezydent Lech Wałęsa rozwiązał Sejm i Senat, zarządzając przedterminowe wybory.
2005 – Francuzi odrzucili w referendum Konstytucję dla Wspólnoty Europejskiej.
2010- Viktor Orbán został po raz drugi premierem Węgier.
-- Urodziny: Tomasz Skory, Maciej Łętowski
-- 29 maja urodzili się także: JFK (zm. 1963) i Barbara Marianowska (zm. 2012)
14:16