Relacja Live

23.05.2012

07:07

Kto się śnił Monice Olejnik?

Moda na retro powraca ze zdojoną siłą. Monika Olejnik na swoim FB umieszcza stare zdjęcie z Tomaszem Lisem i pisze: "

07:16

Takimi jedynkami tabloidy uderzają dziś w Tuska

W Superaku aż trzy strony poświęcone jubileuszowi 30 lat pracy zawodowej- jak pisze gazeta- "pierwszego sekretarza Tuska". A to Fakt:
 

07:43

Cały naród świętuje XXX lat pracy pierwszego sekretarza Tuska, Gowin przedstawia reformę prokuratury, a dla Kataryny to mięczak, PiS umie gromadzić tłumy, Duda nie, w czasie mistrzostw Macierewicz grzeje ławę, urodziny Adama Hofmana


-- Jedynki: Nie karać za skręta (GW), Tusk i Palikot nie chcą religii (GPC), Cały naród świętuje XXX lat pracy Tuska (Superak), Biegać, skakać, nie narzekać- polski rząd do emerytów (Fakt), Wielka panika w samorządach. Albo więcej dzieci, albo pusta kasa (DGP)
 
 
-- Cały naród świętuje XXX lat pracy pierwszego sekretarza Tuska- na jedynce, dwójce i trójce Superaka- przebieg “pracy zawodowej” premiera i życzenia:  „Od państwa dostał 25 tys zł nagrody, a od Polaków słowa uznania” - szydzi tabloid: “Społeczeństwo polskie przekazuje gratulacje! Ludzie pracy są dumni z takiego wzoru, a cały aktyw partyjny Platformy Obywatelskiej bije gromkie brawa! Wszystko na cześć Donalda Tuska (55 l.). Premier obchodził niedawno jubileusz 30-lecia pracy! I z tego tytułu od polskiego państwa dostał symboliczne 25 tysięcy złotych nagrody, a od wszystkich Polaków życzenia. Niech Premier żyje nam sto lat!”
 
-- “Ciesząc się szczęściem naszego premiera, składamy mu jubileuszowe najlepsze życzenia owocnej pracy w szczęściu i zdrowiu do 67. roku życia albo dłużej i dłużej, i dłużej...”- pisze naczelny Superaka Sławomir Jastrzębowski w komentarzu.
 
-- Rysunek w Superaku- Wasiukiewicz- donald Tusk przed mikrofonem: “Jak to? Ja nic nie robię? A kto nad autostradą latał? A kto piłkę kopał i łapał? A kto pojechał na szczyt? To wszystko nazywa się nic?”
 
-- Jarosław Gowin, w tekście dla Super Expressu przedstawia swój pomysł na reformę prokuratury- m.in: “Skończyłyby się czasy, gdy można było ignorować pytania Sejmu. W naszych propozycjach prokurator generalny lub jego zastępcy musieliby się stawiać na posiedzeniach stałych lub nadzwyczajnych komisji sejmowych. Nie chodzi jednak o wszystkie komisje, ale o te związane z wymiarem sprawiedliwości i ze służbami specjalnymi. Co bardzo ważne, żaden poseł nie mógłby zarówno w czasie spotkań w komisjach, jak i debaty w parlamencie zadawać pytań w konkretnej sprawie czy śledztwie. (...) proponujemy zwiększenie uprawnień prokuratora w wyborze osób, z którymi bezpośrednio współpracuje. Trzeba też dokładniej ustalić, co mogą prokuratorzy nadzorujący prokuratorów prowadzących dochodzenia. (...) I w końcu trzeba opanować chaos w prokuraturze wojskowej. Proponujemy jej włączenie w strukturę prokuratur powszechnych. To nie czasy wojny, żebyśmy musieli utrzymywać tak rozbudowaną strukturę wojskową.”
 
-- “PiS nie opłaca się protestować w czasie Euro 2012”- analizuje Piotr Gursztyn w Rzeczpospolitej: “Kaczyński nie chce być obciążany za burdy w czasie turnieju. Politycy jego partii boją się propagandy PO, według której przedstawiono by ich jako szkodników psujących święto Polaków. (...) Partia Jarosława Kaczyńskiego boi się też obsadzenia w roli szkodnika przez Platformę Obywatelską. Politycy PiS mówią, że „przećwiczyli" to w czasie prezydencji unijnej Polski, gdy krytykowali jej przebieg, a opinia publiczna nie zauważała niczego niepokojącego. Krytyka wielkiego międzynarodowego przedsięwzięcia prowadzonego przez Polskę jest źle odbierana przez większość wyborców. (...) W PiS uznano też, że ewentualne protesty w czasie Euro nie dość, że zostaną źle odebrane przez społeczeństwo, to na dodatek - według wszelkiego prawdopodobieństwa - będą nieliczne.”
 
-- Ważny cytat z Gursztyna: “Wczorajsze słowa Kaczyńskiego o tym, że PiS ma „pewną zdolność" gromadzenia wielotysięcznych manifestacji, można potraktować jako docinek pod adresem szefa „S" Piotra Dudy, kreowanego ostatnio na nowego lidera prawicy.”
 
-- W Fakcie tekst Pawła Grasia o Euro pt. “Wszystko co niezbędne, zostało zrobione na czas”: “Gdy oczekujemy na przybycie gości, chcemy być pewni że wszystko jest gotowe. Dlatego Premier Donald Tusk chciał osobiście potwierdzić pełną gotować do przeprowadzenia imprezy na taką skalę (...) Nie mamy powodów do kompleksów. Stwórzymy atmosferę święta, która nasi goście zapamiętają na zawsze. “
 
-- W czasie mistrzostw Macierewicz grzeje ławę - komentarz w GW Wojciecha Szackiego o propozycji rozejmu na Euro. “Na ten zwrot zanosiło się od momentu, gdy polityków PiS zaczęły boleć głowy od uderzania w sondażowy sufit - cokolwiek złego działo się z Platformą, słupki PiS ani drgnęły W październiku partia Jarosława Kaczyńskiego miała 24 proc. Po z górą pół roku opozycyjnej harówki, kilku marszoprotestach, dziesiątkach histerycznych wystąpień PiS ma 25?proc. I komuś w partii mogło wreszcie zaświtać, że ograniczona jest pula ludzi gotowych uwierzyć, że po zamachu na samolot Lecha Kaczyńskiego Polska znalazła się w stanie wojny z Rosją. I że może warto spróbować inaczej dotrzeć do niedawnych zwolenników Platformy, dziś deklarujących się jako niezdecydowani.” Jak podsumowuje:”A jak mimo rozejmu słupki nie urosną? To PiS znów przywita pana Antoniego i jego ekspertów na pokładzie. I będzie święcie oburzone na wszelkie sugestie, że gra katastrofą smoleńską”
 
--  Dziennik na jedynce: “W ciągu tylko jednego pokolenia w Polsce statystycznie ubędzie 500 gmin, 70 powiatów i dwa województwa. W ciągu dwóch dekad z powodu niżu demograficznego i migracji ludności większość regionów gwałtownie się wyludni – alarmuje Związek Powiatów Polskich. A to spowoduje pogorszenie lokalnych budżetów, problemy z utrzymaniem infrastruktury, konieczność rezygnacji z inwestycji i w rezultacie zubożenie dużych połaci kraju. Związek Powiatów Polskich (ZPP) przeanalizował dane Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że do 2035 roku liczba ludności zwiększy się tylko w trzech województwach: mazowieckim (o 227 tys., czyli ponad 4 proc.), pomorskim (o 22 tys., czyli ok. 1 proc.) i małopolskim (o 19 tys., co stanowi niecałe 0,6 proc.). Wszystkie pozostałe województwa odnotują poważne spadki. Najgorzej będzie w woj. lubelskim (ubytek prawie o 17 proc.), świętokrzyskim (około 15 proc. spadek) i łódzkim (niemal 14-proc.). Opustoszeją też miasta wojewódzkie. W Kielcach za nieco ponad 20 lat ubędzie ok. 46 tys. osób (prawie 23 proc. dzisiejszych mieszkańców), w Łodzi niemal 160 tys. (22 proc.), a w Bydgoszczy około 72 tys. (20 proc.). W sumie liczba mieszkańców Polski zmaleje w 2035 r. co najmniej o 2,2 mln.”
 
-- Ministrowie Tuska radzą emerytom: Skakać, nie narzekać! - “Zarabiajacy krocie urzędnicy, którzy wożą się luksusowymi limuzynami, przekonują, że emeryt tym zdrowszy, im... ma dalej na przystanek lub pocztę”. Cytaty z konferencji poświęconej zdrowiu osób starszych: “Zoabserwowano, że im dalej masz do poczty, im dalej na przystanek, tym bardziej jesteś sprawny” - Aleksander Sopliński, wiceminister zdrowia. “Chciałabym, żeby nasi seniorzy mieli odwagę, żeby wstać z fotela i coś zrobić dla siebie” - Joanna Mucha. 
 
-- Zabraknie tanich recept- pisze w Rzepie Sylwia Szparkowska: “Pacjenci, którzy się leczą prywatnie, znów będą mieć problemy z wykupieniem refundowanych leków. W środowisku lekarskim wrze: do końca maja medycy mają czas na decyzję, czy podpisać z Narodowym Funduszem Zdrowia umowy, w których przewidziane są kary za błąd na recepcie. Organizacje, które organizowały w styczniu protest pieczątkowy, wzywają, by umów z NFZ nie podpisywać.”
 
-- “PiS znów dla SKOKów.” Jak pisze GW: “W ostatnich dniach biuro gdańskiego posła PiS Macieja Łopińskiego (b. szefa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego) rozesłało pocztą elektroniczną do mediów jego drugą w tej kadencji interpelację. I akurat drugą dotyczącą SKOK-ów. Od szefa MSW poseł żąda odpowiedzi na pytania "w sprawie nieprawidłowości w działaniu organów państwa wobec spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych". Poseł twierdzi m.in., że SKOK-i były bezprawnie prześwietlane przez ABW. (...) Co ciekawe, we właściwościach pliku z interpelacją w polu "autor" nie widnieje ani poseł Łopiński, ani jego biuro - taki znak pozostawiłyby zarejestrowane na komputerach edytory tekstu. W polu "autor" są dane innej osoby. I tak się składa, że takie samo imię i nazwisko nosi jeden z wieloletnich prawników KK SKOK.”
 
-- W “Fakcie” wywiad z Ryszardem Bugajem: “Po części jest tak, że system SKOK-ów znacznie już wyalienował się ze swojej pierwotnej misji i upodobnił się do klasycznych banków, nie podlegając jednak pewnym rygorom. Z drugiej strony nie mam wątpliwości, że ponieważ SKOK-i stały się przystanią finansową dla ludzi PiS, motywacja, żeby je troszeczke przyostrzyć może być ze strony PO motywacją szczególnej natury”.
 
-- “W PSL zaczęło się wrzenie przed jesiennym kongresem. Przywództwo Waldemara Pawlaka otwarcie podważa Janusz Piechociński. Inni politycy Stronnictwa po cichu przyznają, że obecny prezes trochę się zestarzał i trzeba go będzie wymienić na młodszego lidera.”- pisze Eliza Olczyk w Rzepie
 
-- W GW wywiad z Aleksandrem Kwaśniewskim o narkotykach. Fragmenty: “(...) teraz będą dzialał na rzecz polityki, która zamiast piętnować i krzywdzić, ograniczy złe skutki narkotyków. Inne kraje mogą się uczyć na polskim przykładzie... jakie są skutki kryminalizacji posiadania narkotyków.”
 
O tym czy palił marihuanę: “Jestem jeszcze mniej doświadczony  niż mój znakomity kolega Bill Clinton, który - jak tłumaczył - trawę palił, ale się nie zaciągał”.
 
O ustawie z 2000: “Zaostrzone prawo nie zniszczyło narkobiznesu, natomiast umożliwiło policji aresztowanie młodych ludzi zlapanych z umownym jednym skrętem”.
 
-- TRZEBA PRZECZYTAĆ: Nowe pokolenie młodych bezrobotnych zradykalizuje Europę- pisze Jędrzej Bielecki w Dzienniku: “ Co trzeci mieszkaniec najbardziej rozwiniętych krajów świata w wieku od 15 do 24 lat nie pracuje i się nie uczy. Takie dane podała w dorocznym raporcie Międzynarodowa Organizacja Pracy (ILO). W Unii wskaźnik bezrobocia wśród młodych wynosi 22,6 proc. W Hiszpanii i Grecji przekracza nawet 50 proc. (...) Równie źle jest w Polsce. W ciągu roku (od marca 2011 r. do marca 2012 r.), mimo relatywnie wysokiego tempa wzrostu gospodarki, udział osób w wieku 15 – 24 lata pozostających bez pracy wzrósł z 25,7 do 26,7 proc. (...) Rośnie „stracone pokolenie” – konkluduje ILO. – To bardzo niebezpieczne zjawisko, które może doprowadzić do radykalizacji sceny politycznej i ciążyć bardzo długo na perspektywach wzrostu gospodarki – ostrzega Ekkehard Ernst, ekspert ILO.”
 
-- “Państwo coraz tańsze”- pisze na jedynce Rzepa: “Wydatki na aparat państwowy wzrosły tylko o 1,9 proc. Zamrożenie urzędniczych pensji daje efekty. W przeliczeniu na jednego Polaka wydatki na utrzymanie państwa wyniosły w ub.r. ok. 7,2 tys. zł. Na tle innych państw UE to raczej niska kwota. Według Eurostatu ta proporcja u nas wynosi 1,7 tys. euro na osobę, podczas gdy w Danii ok. 12,3 tys. euro, a w Szwecji – 10,9 tys. euro. Także w stosunku do PKB wydatki na usługi publiczne w Polsce należą to tych niskich, choć w krajach regionu są jeszcze niższe. W 2011 r.  wzrost  tego typu wydatków został zahamowany w całej Unii, a w niektórych krajach udało się nawet je obniżyć.”
 
-- “Kolejka do niektórych specjalistów wydłużyła się do pół roku”- czytamy w DGP: “Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez fundację Watch Health Care, czas oczekiwania na zabieg lub wizytę u specjalisty się wydłużył się w porównaniu z zeszłym rokiem o około dwa tygodnie. W niektórych dziedzinach jednak nawet o pół roku. W 18 dziedzinach na 37 sytuacja znacznie się pogorszyła. Największe zmiany widoczne są w diabetologii, gdzie czas oczekiwania wydłużył się z 1 do 6,4 miesiąca.”- pisze Klara Klinger w Dzienniku
 
-- “Oszczędności nie są przyczyną kłopotów”- pisze w DGP Ryszard Petru: “Problem polega na tym, że wzrostu gospodarczego nie da się zadekretować. Politycy, najczęściej używając tego typu haseł, mają na myśli pompowanie pieniędzy publicznych w gospodarkę. (...) Strategia polegająca na wywołaniu dodatkowego popytu w gospodarce poprzez wzrost wydatków rządowych znana jest od lat 30. ubiegłego wieku. Gdyby jednak było to takie proste, większość krajów ładowałaby pieniądze państwowe w różnego rodzaju przedsięwzięcia, a świat byłby krainą mlekiem i miodem płynącą.”
 
-- Tweet poranka: “Dzień dobry w pierwszym dniu Eurorozejmu:) Ostrzeżenie! Polityczne gołąbki pokoju wzbiły się w powietrze, tylko patrzeć jak komuś narobią na głowę.”- Tomasz Sekielski
 
-- Kataryna o Gowinie na twitterze: “Jak się Gowin ugnie przed taksiarzami, gdzie akurat żadna regulacja nie jest potrzebna bo sobie rynek poradzi, to jest mięczak!”
 
-- Dziś o 9 rusza Sejm. Pierwszym punktem porządku obrad jest “Sprawozdanie Komisji o projekcie ustawy o zmianie ustawy o organizacji rynku rybnego”. W porządku dziennym także wniosek PiS o wotum nieufności dla minister Szumilas. Kontrowersje pewnie wzbudzą projekty nowelizacji kodeksu karnego: SLD i Palikota- projekt dotyczy zapewnienia skutecznej ochrony prawnokarnej przed przestępstwami popełnianymi z nienawiści z uwagi na płeć, tożsamość płciową, wiek, niepełnosprawność oraz orientację seksualną oraz projekt Palikota o depenalizacji jazdy po pijanemu na rowerze. W piątek sprawozdanie z realizacji przedsięwzięć EURO 2012 oraz z wykonanych działań dotyczących realizacji przygotowań Polski do finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012
 
-- Urodziny: Adam Hofman, Marek Wikiński, Jarosław Sulikowski (polityczny dziennikarz Super Expressu)
 
-- 22 maja:
1863 – Powstała Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD).
1945- Powstał drugi rząd Winstona Churchilla.
1990 – Jozsef Antall został premierem Węgier
 
 

07:47

Tak wyglądało zderzenie dwóch składów na stacji Warszawa Praga

zdjęcie z Facebooka Grzegorza Kwolka, dziennikarza TVP Info. 

07:50

PiS chce komisji śledczej ws sektora budowlanego

Hofman w TVN24: "Dziś złożymy wniosek o komisję śledczą ws. zniszczenia polskiego sektora budowlanego.Trzeba sprawdzić,czy zachodnie firmy nie chciały zabić polskiego sektora budowlanego, a nasz rząd nie próbował temu przeciwdziałać"-

09:20

Obama kontratakuje w sieci i po raz kolejny prosi zwolenników o pomoc

Koniec tygodnia nie był udany dla Białego Domu. Niedzielne wystąpienie burmistrza Newark, Cory'ego Bookera, który na Meet The Press skrytykował strategię prezydenta w sprawie ataków na Romneya za pomocą Bain Capital sprawiło, że Obama znalazł się na jakiś czas w defensywie. Booker jako Demokrata krytykujacy własnego prezydenta na kilka dni całkowicie rozbił jego plan komunikacyjny. Ale sztab Obamy kontratakuje - także w sieci.  O sprawie Bookera pisaliśmy tutaj ---> Cory Booker, czyli superburmistrz sprawia kłopoty
 
Ten kontratak  polega między na apelu do zwolenników i aktywistów w ramach tzw. Truth Team. Każdy, kto zapisał się na specjalnej podstronie na serwisie Obamy dostał wczoraj w nocy czasu polskiego maila, z linkiem do klipu wideo, w którym na konferencji prasowej prezydent Obama wraca do ataków na Bain Capital i tłumaczy całą sprawę. "Ta sprawa to nie jest odwracanie uwagi - to esencja całej kampanii i debaty." - mówi Obama, tłumacząc ataki na Romneya. "Gdy ktoś jest prezydentem, w przeciwieństwie do bycia szefem funduszu private equity, trzeba myśleć o nie maksymalizacji zysków, ale o tworzeniu warunków w których każdy ma szansę na sukces".  Kandydat GOP był przez wiele lata szefem Bain Capital, która zajmowała się inwestowaniem i restrukturyzacją innych firm. Niektóre z nich bankrutowały, przez co Romney jest teraz atakowany jako osoba która czerpie zyski z utraty miejsc pracy. Mail zawiera mocny apel - napisany przez zastępcę szefa kampanii prezydenta, Stephanie Cutter - o dzielenie się tym klipem z innymi.
 
http://youtu.be/p2oLpu4zH6
 
W ten sposób - za pomocą jasnego oświadczania na konferencja sztab chciał przerwać złą passę, i zresetować całą sytuację. Ta wypowiedź zostałą także użyta jako narzędzie ofensywne w sieci.  "Truth Team" jako kampanijne narzędzie został uruchomiony w lutym tego roku, i połączono w nim w jedną całość rozproszone do tej pory narzędzia. Serwis składa się z trzech podstron "Attack Watch", "Keeping GOP Honest" i "Keeping His Word". Gromadzone są w nim informacje, które mogą być przydatne do prostowania nieprawdziwych wypowiedzi na temat prezydenta, monitorowane są słowa Republikanów, i pokazywane które obietnice Obama już spełnił. "Truth Team" to narzędzie do angażowania ludzi, którzy popierają Obamę, w bezpośrednią "walkę" z Republikanami.
 

 
W ten sposób powstaje baza danych, którą mogą posługiwać się członkowie "Truth Team". I filmik, który wczoraj został rozesłany do ludzi w tej grupie jest jej kolejną częścią. W mailu zachęca się do rozsyłania go dalej, do publikowania go na Facebooku, na twitterze i we wszystkich innych możliwych miejscach. 
 
Tak właśnie działa sztab Obamy - za każdym razem gdy tylko sytuacja tego wymaga, zwraca się w mniej lub bardziej bezpośredni sposób do swoich zwolenników w sieci, i prosi ich o pomoc. I chociaz to tylko "slacktywizm" - klikanie, nie zaś działalnosć w "realu", to taka działalność ma istotny wpływ na to, jak przekaz prezydenta rozchodzi się w sieci.  A że sprawa jest bardzo istotna, można spodziewać się, że podobnych apeli na ten temat w ramach "Truth Team" będzie dużo więcej. 
 

10:20

Jak PSL zachęca do przyjścia na"Rodzinny piknik na A2"

Tak wygląda klip promujący "w Natolinie k/Grodziska Mazowieckiego z okazji Święta Ludowego. 
  [video: http://youtu.be/yog8Mt_3rX8] 

12:45

Jak wyglądał protest taksówkarzy pod Sejmem?

"Taksówkarze obrzucili Sejm papierem toaletowym" - napisał na swoim FB Jakub Szymczuk, i opublikowł to zdjęcie z instagramu. 

13:04

Dr Ryszard Piotrowski:"Nie ma podstaw w konstytucji do prewencyjnego wykluczania udziału obywateli w obradach Sejmu czy Senatu."


Dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego mówi nam w wywiadzie: "Nie można nikogo pozbawiać możliwości wstępu na posiedzenia organów władzy publicznej, tylko dlatego że jest tym kim jest." Mowi też: "Nie można powiedzieć, że jakiś obywatel lub grupa nie może być obecna na posiedzeniu Sejmu czy Senatu ponieważ oni sami swoją obecnością stanowią zagrożenie dla porządku publicznego czy bezpieczeństwa."
 
Michał Kolanko: Czy to, że marszałek Senatu nie wpuścił dziś delegacji związkowców na obrady, a wcześniej tak samo zrobiła marszałek Sejmu jest zgodne z konstytucją?
 
-Dr Ryszard Piotrowski: Marszałkowie strzegą praw i godności Sejmu i Senatu. Ale jeśli obrady były jawne, to niewpuszczenie jakiegokolwiek obywatela na przeznaczone dla publiczności miejsca w sytuacji gdy były tam miejsca wolne jest niedopuszczalne. Wszystkie organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa. Nie ma oparcia w konstytucji czy regulaminach Sejmu dla takiej decyzji, jeśli obywatele swoim zachowaniem czy ubiorem nie uchybiają godności parlamentu. Nie ma podstaw w konstytucji do  prewencyjnego wykluczania udziału obywateli w obradach Sejmu czy Senatu. Inna sytuacja byłaby, gdyby obywatele zakłócali porządek, utrudnialiby prowadzenie obrad w ich trakcie, ale nie przed.
 
Na podstawie jakich zasad konstytucyjnych można wyprowadzić taki wniosek?
 
-Dr Ryszard Piotrowski: Z zasady mówiącej, że RP jest demokratycznym państwem prawa, z zasady jawności obrad Sejmu i Senatu, a także z artykułu 61 konstytucji, ust 2, który mówi że obywatel ma prawo uzyskiwania informacji co do działalności organów władzy publicznej, co obejmuje wstęp na posiedzenie kolegialnych organów władzy z możliwością rejestrowania ich przebiegu. Ograniczenie tego prawa może nastąpić wyłącznie ze względu na określoną w ustawach ochronę wolności, praw innych osób i podmiotów gospodarczych, oraz ochronę porządku publicznego, czy ważnego interesu państwa. Nie można powiedzieć, że jakiś obywatel lub grupa nie może być obecna na posiedzeniu Sejmu czy Senatu ponieważ oni sami swoją obecnością stanowią zagrożenie dla porządku publicznego czy bezpieczeństwa. Jakikolwiek obywatel RP przez sam fakt swojego istnienia nie stanowi takiego zagrożenia. Chyba że jesteśmy w jakimś państwie zupełnie absurdalnym, w którym prawo nic nie znaczy.
 
Jakie środki prawne mogą podjąć osoby, które  nie zostały na obrady wpuszczone?
 
--Dr Ryszard Piotrowski :To wymagałoby odrębnej analizy. Ale niewątpliwie takie zachowanie marszałków może być  przedmiotem oceny przez parlamentarzystów obu izb. Tak samo może to być to przedmiotem oceny wyborców. Natomiast odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu nie wchodzi w grę ponieważ konstytucja tego nie przewiduje w odniesieniu do funkcji parlamentarnych marszałków izb. To ewentualnie może być przedmiotem zainteresowania  Rzecznika Praw Obywatelskich, ale nie chciałbym sugerować żadnych rozwiązań.   Prawo o którym mówimy nie może być arbitralnie czy prewencyjnie kształtowane. Prawa obywatelskie nie mogą być kształtowane na zasadzie, że odmawia się ich tym którzy się nie  podobają. To nie ma nic wspólnego z demokratycznym państwem prawnym. Nie można z góry twierdzić o kimś, że stanowi zagrożenie. Gdyby ci obywatele mieli ze sobą broń, albo gdyby mieli sprzęt nagłaśniający, to można by stwierdzić, że chcą zakłócić przebieg obrad. Ale w przeciwnym razie – nie ma podstaw żeby tak twierdzić. Nie można nikogo pozbawiać możliwości wstępu na posiedzenia organów władzy publicznej, tylko dlatego że jest tym kim jest.
  
 

14:13

Kim są ludzie z pokolenia "milenijnego"?

14:17

Jak Super-PACs zmieniają amerykańską politykę?

14:20

Polsko-niemieckie partnerstwo w UE?

14:24

Pęknięcie w Partii Demokratycznej

14:33

Co po wyborach w Egipcie?

15:40

Trump chce przemówienia na konwencji prezydenckiej GOP

Przypomniał o sobie były kandydat na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej - napisał na swoim Twitterze, że chce przemawiać na prezydenckiej konwencji GOP, która odbędzie się w sierpniu w Tampie na Florydzie. I ma to być ważne przemówienie - zaplanowane w lepszym czasie. Dlaczgo powinien pojawić się na scenie? Bo jest bardzo popularny i wszyscy by go oglądali. Amerykańscy dziennikarze przyjęli te słowa raczej z dystansem, zakładając, że to kolejny zabieg autopromocji ze strony Trumpa, z którego to zabiegu nic nie wyniknie. RNC na razie nie odpowiedziało, ale można zakładać, że szanse na to, że Trump pojawi się na konwencji w Tampie jako ważny mówca, są raczej niewielkie.

15:50

PiS lekko w górę, PO minimalnie spada, poprawiają się oceny rządu i premiera w nowym HH

W nowym sondażu Homo Homini dla Wirtualnej Polski Platforma ma 30% (-1 w porównaniu do sondażu sprzed dwóch tygodni), PiS lekko zyskuje i ma 27 (+2). W tym badaniu SLD traci 1 pp, i osiąga 11%. Poparcie dla Ruchu Palikota nie zmieniło się i wynosi 9%. Do Sejmu w tym badaniu dostałaby się także Solidarna Polska z wynikiem 5% (-2), i PSL 5% (+1). Poprawiają się natomiast oceny rządu i premiera: 39% ocenia pracę Donalda Tuska dobrze (+3), 53%  źle (-6). Rząd ocenia pozytywnie 33% ankietowanych (+3), źle 59% (-4). Sondaż został przeprowadzony 22 maja, czyli już po objeździe premiera Tuska po kraju. Pełne wyniki można znaleźć tutaj fot. wp.pl / Marta Sitkiewicz

16:41

Brudziński:

Każdy Polak powinien mieć prawo wniesienia pochodni na stadion

17:50

Obama przegrywa na Florydzie w nowym sondażu

Ten sondaż powinien wywołać spore zaniepokojonie w Chicago. W najnowszym badaniu Quinnipiac University, Romney prowadzi 6 pp na Florydzie, 47 do 41%. W sondażu przeprowadzonym na początku miesiąca Romney miał 44%, a Obama 43%. Trend jest więc dla prezydenta niekorzystny. Ale kampania w tym stanie dopiero się zaczyna. Dziś sztab Obamy pokazał dwa nowe pozytywne spoty, które będą emitowne w "Sunshine State". Jeden dotyczy weteranów a drugi opieki zdrowotnej. 
 
http://youtu.be/nO7jeIOh4F
 
http://youtu.be/Ccnf-TDT_-  
 
 
 
 

19:54

Dlaczego Anderson Cooper przerywa wywiad?

Anderson Cooper, znany amerykański dziennikarz, oprócz swojego własnego wieczornego programu w telewizji informacyjnej CNN - AC360 - prowadzi też dzienny talk-show, nazwany po prostu "Anderson". Dziś po raz pierwszy w swojej karierze uznał, że nie może dalej prowadzić wywiadu z zaproszoną osobą. Czemu? Zaproszonym gościem była Brytyjka, Sarah Burge, która pojawiła się na stronach tabloidów po tym, jak na siódme urodziny swojej córki podarowała jej kupony-vouchery na operację powiększenia piersi i liposukcję (do zrealizowania po skończeniu 18 lat). Burge sama wydała już około 500 tysięcy dolarów na operacje plastyczne i nazywa samą siebie 'ludzką Barbie'.
Po usłyszeniu tłumaczeń Burge takich jak to, czemu zrobiła zdjęcie swojej córce tańczącej na rurze:
 
http://youtu.be/wXDUzHo0yK
 
Czy też takich jak to:
 
http://youtu.be/91XubBkPy0
 
Anderson w końcu nie wytrzymał i uznał, że nie jest w stanie dłużej prowadzić z nią wywiadu:
 
http://youtu.be/Hy7vy-lFA_
 
Na kanale Andersona na YT można znaleźć wypowiedź Coopera, czemu w ogóle zaprosił Sarę Burge do programu:
 
[video: http://youtu.be/nlE-L0Xi7vM]
 
 
 

23:08

Colin Powell krytykuje Mitta Romneya

Generał Colin Powell, były Przewodniczący Połączonego Kolegium Szefów Sztabu a także sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych za czasów administracji George'a W. Busha, wydał nową książkę, zatytułowaną "It Worked For Me", opisującą między innymi wydarzenia związane z wojną w Iraku. W ramach promocji tej książki generał pojawia się w różnych programach publicystyczno-politycznych. Jest pytany nie tylko o to, co napisał w najnowszej książce, ale także o obecne wydarzenia polityczne. Joe Scarborough w programie "Morning Joe" zapytał Powella o jego zdanie na temat poglądów obecnego kandydata GOP, Mitta Romneya, na politykę zagraniczną. Colin Powell skrytykował doradców Romneya, których Scarborough nazwał neokonserwatystami. Zdaniem byłego sekretarza stanów doradcy polityczni Mitta są zbyt radykalnie prawicowi. Powell skrytykował także niedawno wyrażoną przez Romneya opinię, że głównym wrogiem USA jest Rosja.
We wczorajszym programie "Today" (NBC) genarał Powell wstrzymał się z popraciem kandydatury Baracka Obamy w tegorocznych wyborach - w 2008 roku poparcie Powella, znanego ze swoich republikańskich poglądow, dla kandydata Partii Demokratycznej było sporym wydarzeniem. Choć teraz Powell chwali prezydenta za ustabilizowanie systemu finansowego, to uważa, że powinien przyjrzeć się też kandydatowi GOP.
Dziś w telewizji CNN generał, pytany przez Wolfa Blitzera o opinię na temat małżeństw jednopłciowych, powiedział, że nie ma z nimi problemu i wierzy, że większość obywateli amerykańskich je akceptuje, co jest dość ważną deklaracją, bo to za czasów, gdy Powell był Przewodniczącym Połączonego Kolegium Szefów Sztabu, wprowadzono zasadę "Don’t Ask, Don’t Tell", która uniemożliwiała osobom homoseksualnym otwarte służenie w amerykańskiej armii.