Relacja Live

11.05.2012

08:29

PiS w sondażu SMG/KRC zrównuje się z PO

W badaniu SMG/KRC dla TVN24 Platforma mocno traci - 4 pp, i z wynikiem 29%  ma tylko 1 punkt procentowy przewagi nad PiS. Prawo i Sprawiedliwość w tym badaniu ma 28% - poparcie dla partii się nie zmieniło. 13% - o 2 pp więcej niż w poprzednim sondażu ma Ruch Palikota. SLD zyskuje 1 pp i ma 10%. PSL utrzymuje się nad progiem i ma 6 pp.  Sondaż przeprowadzono 9 maja. 

08:46

Duda o sytuacji pod Sejmem w RMF:"Każdy scenariusz jest możliwy"

Piotr Duda dziś w Kontrwywiadzie RMF mówił o sytuacji pod Sejmem po tym, jak już przegłosowana zostanie reforma emerytalna: "Każdy scenariusz jest możliwy." Zapewnił jednak, że jeśli będzie na miejscu, to będzie mówił "Stop" gdyby sytuacja miała się zaogniać. "Jestem czlowiekiem odpowiedzialnym". TVN24  podaje, że związkowcy mają plan, by po głosowaniach zablokować wyjazd z Sejmu parlamentarzystom PO. Dziś o 13.00 odbędzie się Rada Krajowa partii. 

09:55

Jak wygląda reakcja sieci na kłopoty z drogami na Euro

"Plan objazdów na Euro" - to najpopularniejsza w tym momencie sieciowa grafika dotycząca kłopotów z infrastrukturą na Euro. 

10:36

Efekt Obamy. Co zyskał prezydent po poparciu małżeństw homoseksualnych?

Ponad 7,000 TPM (tweets per minute) to największe natężenie komentarzy na twitterze na temat małżeństw homoseksualnych i  prezydenta Obamy we środę 9 maja. Ale tego typu twitterowa burza to tylko jeden z efektów - i to akurat najmniej istotny - tej deklarcji prezydenta. Co zyskał Obama? 
 
 
Odpowiedź na to pytanie jest prosta: chodzi o pieniądze. Już w ciągu pierwszych 90 minut od ogłoszenia poparcia dla małżeństw homoseksualnych na antenie ABC, sztab Obamy zebrał ponad million dolarów. A to dopiero początek. Już wcześniej Greg Sergant z Washington Post, pisał że wielu  tzw. top donors - osób zbierajace najwięcej pieniędzy - ze społeczności LGBT deklarowało, że nie będa już gromadzić funduszy na rzecz Super-PACa Obamy  Teraz te wszystkie problemy zniknęły. Obama nie ma już tutaj - po swoim historycznym wystąpieniu - żadnych problemów. Ten milion dolarów zebrany w ciągu pierwszych 90 minut to dopiero początek. Obama zebrał wczoraj na na kolacji fundraisngowej w domu Clooneya aż 15 milionów dolarów. To pokazuje, że Hollywood jest już w pełni po stronie Obamy. A ponieważ w tych wyborach działają SuperPACs (organizacje niezależne) Republikanie liczą na gigantyczny zastrzyk finansowy ze strony Wall Street oraz bogatych darczyńców, który spowoduje, że w czasie kampanii Super-PACs będą mogły zatopić Obamę  w powodzi negatywnych spotów. Demokraci musieli znaleźć dla tej potencjalnej siły przeciwwagę, a bez Hollywood to nie było możliwe. 
 
A na dodatek sytuacji, w której entuzjazm lewicowej "bazy" Demokratów jest kluczowy dla przyszłego wyniku wyborów, a małżeństwa homoseksualne są popierane przede wszystkim przez ludzi młodych, brak poparcia dla SSM (Same-sex marriage) mógł Obamę drogo kosztować. I to nie tylko ze względu na mniejszą ilosć drobnych datków, ale także przez mniejszą aktywność wolontariuszy i aktywistów pracujących w terenie. To właśnie ich praca ma najważniejsze znaczenie jeśli chodzi o zwycięstwo w battleground states.  I bez nich, bez entuzjazmu chociaż części tej grupy, szanse Obamy były znacznie mniejsze niż są teraz. 
 
Pieniądze i entuzjazm bazy - to były czynniki ktore tak naprawdę zdecydowały o tym, że Obama poparł małżeństwa homoseksualne, mimo ryzyka alienacji części głosujących. Przyczyną był też oczywiście Joe Biden, który swoją niedzielna wypowiedzią  - o tym że nia ma problemu z SSM - ten proces nieco przyspieszył. Ale deklaracja Obamy była tylko kwestią czasu. 
 
 
 

11:28

Sejm przyjął reformę. Związkowcy zaczynają blokadę

Reforma emerytalna została przyjęta przez Sejm - za głosowalo 268, przeciw było 185. Ale związkowcy z Solidarności rozpoczeli właśnie blokadę Sejmu. Wcześniej, delagacja związku nie została wpuszczona na galerię sejmową. Tak natomiast wyglądała  demonstracja "S" jeszcze przed głosowaniem. Na jednym z transparentów widać hasło "Czy Polska ma być drugą Palestyną?". fot. Grzegorz Kwolek via Facebook. 

12:29

nowe ulubione słowo przeciwników PO:

Fajny

Bycie fajnym właśnie przestało być fajne - przynajmniej dla niektórych.  Premier powiedział, że "wywieszenie flagi to fajny uczynek" a jego przeciwnicy od razu stwierdzili, że może dobry ale niekoniecznie już "fajny". Lawina ruszyła. Jedno jest pewne:  niezależnie od tego, czy Donald Tusk przejdzie do historii, jako najlepszy premier czy najgorszy na pewno pozostanie w pamięci Polaków jako ten "najfajniejszy".
 
Piotr Duda przygląda się przez dłuższą chwilę twarzom polityków popierających reformę emerytalną widniejących na plakacie Solidarności po czym stwierdza: "to są tacy fajni goście, bardzo fajni". Pomieważ przewodniczący niemal to wykrzykuje związkowcy nie mają wątpliwości: "fajny" to wróg. To określenie ma w polityce krótką historię ale jego kariera nabiera tempa. Najfaniejszym z fajnych jest oczywiście Donald Tusk. Już dawno Henryka Krzywonos stwierdziła przecież,  że jest "fajny" bo "nie ma brzucha i gra w piłkę". Lider Platformy poszedł za ciosem i posunął się nawet do stwierdzenia, że "fajnie być premierem".  Dotychczas takie słowa ginęły w gąszczu innych - "spoko" czy "okej"  po które chętnie sięga Tusk.  Wspólny wysiłek blogerów i publicystów sprawił jednak, że "fajnie" doczekało się swojej wielkich chwili.
 
Rafał Ziemkiewicz rusza do boju jednak już nie z "polactwem"  a z "fajnopolakami". Zmienił się kraj, zmieniło się społeczeństwo, które opisuje jeden ze słynniejszych w Polsce płatników KRUS.  Fajnopolacy to ludzie, których poglądy kształtuje między innymi tygodnik Newsweek a sam Ziemkiewicz charakteryzuje ich, jako tych "którzy patrzą w przyszłość" i "nie interesuje ich Smoleńsk".  I tu zaczynają się schody.
 
Fajnopolacy dzielą się na dwa gatunki: ci starsi, których podstawowym wyróżnikiem jest to, że po prostu "czują się lepsi" i ci bardziej nowocześni "fajnopolacy Lisa" którzy niczego nie oczekują od państwa.  W tym rozumieniu Ziemkiewicza kogoś fajnego należy postrzegać jako pustego i  pozbawionego odruchów patriotycznych.  Oczywiście ci "fajni" głosują na Platformę Obywatelską" dlatego, że nie mają chęci, by burzyć swój dotychczasowy świat, któremu może grozić, że zacznie być niefajny. Słowo rzeczywiście trafnie opisuje, to o czym Ziemkiewicz pisze już od dawna i jest dla niego bardzo użyteczne. Jeśli autor "Michnikowszcyzny" zdecydowałby się nazwać swoją najnowszą książkę np. "Fajnopolacy" byłyby duże szanse na to, że na dobre przylgnie ono do pewnych środowisk.

Mieliśmu już różne podziały w Polsce. Od tego na salon i ciemnogród  z lat 90 po Polskę liberalną i solidarną z okresu rozpadu idei POPiSu. Ten nowy może leżeć między fajnymi Polakami a.... no właśnie, to już określą ci fajni.
 

13:11

Szkolne incydenty Romneya

13:26

PILNA/SEJM:

Darmowe opiekunki do dzieci będą zaczynać pracę dopiero od 67. roku życia

13:29

Lewicowa frakcja w Ruchu Palikota trzyma się mocno

Dziś w Sejmie przeciwko reformie emerytalnej w Ruchu Palikota głosowali Robert Biedroń, Anna Grodzka, Witold Klepacz i Wanda Nowicka. W głosowaniu 27 kwietnia, w którym Sejm decydował czy przesłać ustawę do komisji czy ją odrzucić, przeciwko ustawie głosowali Robert Biedroń, Anna Grodzka, Witold Klepacz , Wanda Nowicka a także Sławomir Kopyciński. 

13:45

To zdjęcie z demonstracji w Moskwie podbija dziś sieć

autorem zdjęcia jest 

14:24

A jak to wyglądało jak Kwaśniewski uciekał z sejmu po drabinie?

A propos dzisiejszej blokady budynków parlamentu przez związkowców- tak wyglądała słynna ucieczka ówczesnego lidera SLD przed pytaniami dziennikarzy o sytuację w koalicji SLD-PSL po drabinie w 1993. Dziś nawet drabina nie pomoże, bo zablokowany jest cały obszar wokół parlamentu.
 
http://youtu.be/YRGXQjTq0V  

14:40

Kampania 2016: Clinton wygrywa w sondażu w Iowa

Kampania 2012 jeszcze nie nabrała rozpędu, ale już teraz w USA jest bardzo dużo spekulacji co do tego, kto może być kandydatem Demokratów w 2016. Z nowego sondażu Public Policy Polling wynika, że w Iowa - kluczowym stanie w prawyborach - największe szanse ma Hillary Clinton. Gdyby tylko sekretarz stanu zdecydowała się kandydować (na ten moment to wyklucza w swoich wypowiedziach) to w Iowa ma 62% poparcia - podaje PPP. Drugi jest Joe Biden - 14%, na trzecim miejscu - Elizabeth Warren i Andrew Cuomo (gubernator stanu Nowy Jork), po 4%. Gdyby Clinton nie zdecydowała się na start, to na prowadzenie wychodzi Joe Biden, ale nie osiąga już takiej przygniatającej przewagi - ma w takim wariancie 28%, Cuomo - 14%, 10% Warren, 9% Russ Feingold. PPP przeanalizowało też sytuacją w której ani Clinton, ani Biden nie startują. W tam scenariuszu 47% jest niezdecydowanych, Cuomo ma 17%, Feingold 15%, Warren 13%.
 
Wyniki tego sondażu potwierdzają, że Clinton jest teraz autentyczną gwiazdą Partii Demokratycznej. Pełna rozpiska tutaj

14:58

Ziobro:

Chcemy być posłami tylko do 65. roku życia

15:05

Obama zapomina o recesji

(wideo) RNC natychmiast zareagowało na słowa prezydenta Baracka Obamy, który na wczorajszym fundraiserze powiedział, że czasem zapomina o wielkości recesji w Ameryce. Te niefortunne słowa zostały wczoraj natychmiast wychwycone i skomentowane w social mediach, dziś zajeli się nimi stratedzy Partii Republikańskiej. Wczorajszy dzień był dość ciężki dla Mitta Romneya, który nie mógł przebić się ze swoim przekazem, sztab został zmuszony do reagowania na tekst z Washington Post opowiadający o tym, jak młody Mitt prześladował swoich szkolnych kolegów. Poza tym w mediach dominował Obama i jego poparcie dla SSM oraz kolacja fundraisingowa w domu George'a Clooneya. Czy to wideo dziś ma szansę zaistnieć w dyskursie medialnym?
 
http://youtu.be/E-35SB3eaN
 
 

15:10

Miller:

To nas Kaczyński porównał do Hitlera

15:29

Jak "Solidarność" pokazuje polityków na plakatach pod Sejmem ?

Tak wyglądają plakaty które przywieźli ze sobą działacze "Solidarności" z różnych stron kraju. Są one produkwane lokalnie - mają służyć naciskowi na polityków w ich okręgach. 
 


17:52

zmienia Rostowskiego w Pinokia:

Solidarność

Ten plakat przygotowany przez związkowców Solidarności jest dziś mocno eksponowany pod Sejmem. 

18:48

Gdzie w Sejmie jest teraz premier Tusk?

Premier Tusk cały czas przebywa - mimo że blokady Sejmu już nie ma -  wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami w gabinecie marszałek Sejmu Ewy Kopacz. 

21:08

Pyrrusowe zwycięstwo Tuska, prawdziwe zwycięstwo Dudy, prawo Godwina działa. Trzy wnioski z piątku w Sejmie

Sejm przyjął w końcu reformę emerytalną. Ale dziś Donald Tusk może ten dzień zaliczyć do udanych tylko pod względem czystego sejmowego wyniku. Bo chociaż Platforma ma ten etap reformy emerytalnej za sobą, to warunki dyktował dziś nie premier, tylko Piotr Duda.




 


Dzień Dudy


 


 


Pomysł na blokadę Sejmu był prosty i skuteczny pod względem politycznym – i był dobrze przygotowany. Związkowcy mieli swój plan i go wykonali dokładnie tak jak chcieli. To oni dziś narzucili warunki polityczne – a Duda cały czas kontrolował sytuację. Gdyby nie on, blokada Sejmu mogłaby potrwać jeszcze dłużej. Czy wyjście siłowe wchodziłoby w grę? To coś zupełnie innego niż demonstracja związkowców która kończy się wybuchem przemocy na ulicach Warszawy czy starcie takie jak na 11 listopada. W tych warunkach  - pokojowego protestu Sejmu, siłowe wyjście skończyłoby się katastrofą. A Duda osiągnął cel wycofując się bez prowokacji. Sytuacja była na granicy upokorzenia dla premiera Tuska: polski rząd, najważniejsze osoby w państwie „uwięzione”, w jednym miejscu przez kilka tysięcy osób – którzy przecież do swojej akcji musiały się przygotować. Duda po raz kolejny udowodnił swój duży instynkt polityczny. To „Solidarność” staje się teraz powoli główną opozycją dla Platformy, nie PiS.


 


 


Pyrrusowe zwycięstwo polityczne premiera


 


 


Może to zabrzmieć paradoksalnie, ale premier Tusk odniósł dziś niewątpliwie jeden z największych sukcesów politycznych w swojej karierze. Z premiera który „nic nie robi” stał się politykiem który przeforsował przez Sejm ustawę o ogromnych kosztach politycznych, zmieniającą w istotny sposób to jak funkcjonuje polskie społeczeństwo. To nie jest udawana reforma. Ale jednocześnie jest to zwycięstwo pyrrusowe. Bo okres poprzedzający reformę to pasmo porażek komunikacyjnych rządu, których nie zmieniła spóźniona i mało efektowana kampania informacyjna. Reforma, która mogłaby być jednym z kamieni milowych na politycznej drodze tego rządu, stała się tylko kamieniem młyńskim przywiązanym do szyi premiera. Teraz skończył się ten etap – ale reforma nadal będzie punktem odniesienia dla opozycji, zwłaszcza dla Solidarności. W tym sensie, dziś Tusk – nawet będąc jak zwykle w bardzo dobrej formie retorycznej – odniósł sukces, o którym zapewne chciałby jak najszybciej zapomnieć. Inaczej niż w przypadku dyskusji o Smoleńsku, gdy dzięki swoimi umiejętnościom retorycznym Tusk osiągnął czyste polityczne zwycięstwo.


A to, że dziś o samej zawartości reformy emerytalnej (podobnie jak o reformie mundurówek) mówiło się niewiele jest w tym kontekście mało istotne. Ta treść już przecież funkcjonuje społecznie – jako „praca aż do śmierci”.


 


 


Prawo Godwina działa


 


 


Prawo Godwina to zasada mówiąca, że każda dyskusja prędzej czy później skończy się przywołaniem do Adolfa Hitlera. Prawo Godwina zostało sformułowane w stosunku do internetowych grup dyskusyjnych, ale sprawdza się wszędzie. Dyskusja na tym poziomie i o tym kto krzyczał „zadzwoń do Lecha, zadzwoń do brata” skutecznie częściowo przykryła całą sprawę emerytur. I nie był to udany dzień ani dla Jarosława Kaczyńskiego, ani dla Janusza Palikota. Obaj na tle Piotra Dudy wypadli bardzo blado. Ani Ruch Palikota ani PiS nie zyskali dziś nic politycznie, robiąc w ten sposób miejsce dla „Solidarności”, sprawiając, że to związkowcy wyglądali dziś na bardziej  na racjonalnych, a już na pewno bardziej skoncentrowanych nie na emocjach, tylko na sprawie na której im zależy.  Na tle Palikota  zyskiwało też dziś SLD.  Za to Solidarna Polska dziś się nie przebiła, nie powtórzyła sukcesu z poprzedniej debaty.


 


 



 


21:31

Polityczny deser czyli piątkowa okładka "Libération"

"Powiedzieli tak" - pisze "Liberation" podkreślając fakt, że zarówno Obama (jak i Hollande'a) popierają małżeństwa homoseksualne. Dziennik nazywa decyzję amerykańskiego prezydenta "punktem zwrotnym" w polityce USA.