-- Jedynki: Polska upomina się o Tymoszenko (GW), Zgwałcili sierotę w szpitalu (Fakt), Prawdziwy obraz biurokracji: rejestracja auta w 88 krokach (Dziennik), Ojciec Rydzyk uratuje Dworaka (RZ), Donald Tusk obniża emerytury (SE)
-- Jedynka GW: “Polska upomina się o Tymoszenko”. Jak pisze Marcin Wojciechowski: “Dziś polski prezydent wygłosi apel o zmiany w ukraińskim prawie (taki apel miał paść w Jałcie). Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wymieni w nim konkretne rozwiązania: usunięcie z ukraińskiego kodeksu karnego zapisu o karze więzienia za błędy polityczne, a także przeprowadzenie kasacji wyroku Julii Tymoszenko.” Termin rozprawy kasacyjnej w Kijowie został wyznaczony na 15 maja.
-- W wywiadzie dla GW wiceszefowa MSZ Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśla: “Kroki w sprawie rozwiązań systemowych i powiązanych z nimi spraw personalnych zdeterminują postrzeganie Ukrainy w Europie. Ale z drugiej strony nie ma bojkotu Euro na Ukrainie, lecz decyzje poszczególnych polityków, że nie wybierają się nad Dniepr.”
Jak twierdzi: “ Ukraina to nie Białoruś. Oby Kijów nigdy nie upodobnił się pod względem przestrzegania standardów demokratycznych do Mińska. Polska zrobi wszystko, by tak się nie stało. (...) Stanowisko Polski jest jednoznaczne: stawiamy sprawę demokracji i praw człowieka na Ukrainie na piedestale, ale prowadzimy dialog polityczny na wszystkich szczeblach, łącznie z najwyższymi.”
-- Tomasz Nałęcz w GW o pomyśle Palikota, by jechać na Ukrainę w koszulkach z napisem “Julia Tymoszenko: “Świetny pomysł. Nie bojkotować, jechać na Ukrainę, zrobić przyjemność milionom ukraińskich kibiców, a jednocześnie zrobić coś konkretnego na rzecz uwolnienia Julii Tymoszenko”. Nałęcz w rozmowie dodaje o szczycie w Jałcie: “Niewątpliwie elementem spotkania w Jałcie byłyby rozmowy prezydenta Komorowskiego o stworzeniu takiej sytuacji prawnej, że szybkie uwolnienie Julii Tymoszenko byłoby możliwe”
-- Ojciec Rydzyk uratuje Dworaka- pisze na jedynce Rzepa: “KRRiT przetrwa. Ocali ją obawa PO przed odpowiedzialnością za złą sytuację w TVP i… telewizja Trwam. Platforma Obywatelska zamierza przyjąć sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za ubiegły rok. To w praktyce oznacza utrzymanie rady w dotychczasowym składzie, której przewodzi Jan Dworak. Po serii fatalnych danych o wynikach finansowych telewizji publicznej i radia decyzja może zaskakiwać. Tym bardziej że obecna Rada nie ma pomysłu, jak odwrócić złą passę mediów publicznych ani jak zażegnać nabrzmiały spór z telewizją Trwam o miejsce na multipleksie. Najprostszym wyjściem byłoby odrzucenie sprawozdania. PO już w ubiegłym roku chciała odwołania członków Rady, wtedy ocalił ją prezydent. Dziś, jak na ironię losu, ocali ją o. Rydzyk.”
-- Szułdrzyński w Rzepie o KRRiTV: “Tylko czy samo sejmowe głosowanie za sprawozdaniem wystarczy, aby stwierdzić, że Rada miała słuszność, nie przyznając miejsca na multipleksie o. Rydzykowi? Skoro redemptorysta w obronie TV Trwam wyprowadził na ulice dziesiątki tysięcy ludzi, to może Platforma, aby dowieść swoich racji, powinna w obronie KRRiT wyprowadzić 100, a może 200 tysięcy osób… Skoro w parafiach zbierane są listy protestacyjne w obronie związanej z o. Rydzykiem telewizji, to może w biurach PO w całym kraju trzeba zebrać milion albo dwa podpisów w obronie związanej z rządem Rady…Tak, dwa miliony podpisów na pewno wystarczą, aby stwierdzić, że KRRiT postąpiła słusznie.”
-- “Platforma stała się nową Unią Wolności, tyle że w wersji XXL - zauważa publicysta "Rzeczpospolitej" Piotr Gursztyn w tekście “Abdykacja z idei”: “Chyba mało kto zauważył, co ostatnio stało się ze słowem „prawica". Otóż stało się synonimem stosowanym wobec PiS, względnie Solidarnej Polski. Donald Tusk kilka ataków na siebie skwitował tym, że jest atakowany nie przez PiS czy partię Zbigniewa Ziobry, lecz właśnie przez prawicę. (...) Pewną odpowiedzią są słowa Moniki Olejnik zapytanej o jej poglądy. Odpowiedziała, że poglądy ma „normalne, europejskie". Czyli jakie? Widzimy sami: na co dzień antyprawicowe i antyklerykalne. Czasem – to już zależy od siły okoliczności - nieco inne: np. gdy miliony płaczą po Lechu Kaczyńskim, zapłaczą też po nim ludzie z „salonu". A gdy przyjedzie papież, to chętnie wsiądą do papamobile. Owo „normalne, europejskie" zazwyczaj znaczy oportunistyczne. Na co dzień to skutkuje. Na dłuższą metę to problem. Bo co będzie z PO, gdy straci władzę?”
-- Gursztyn o Palikocie: “Dziś w jego buty [Leppera[ wszedł Janusz Palikot. To polityk inteligentniejszy od Leppera, po którym widać, że zdaje sobie sprawę z zagrożenia. Palikot gorączkowo próbuje stworzyć lewicowy sztafaż dla swojego amorficznego ruchu. Jednak głośnym hasłom, prawie wyłącznie zresztą antyklerykalnym, przeczą realne działania, jak choćby wsparcie rządu w sprawie wieku emerytalnego. Posłowie jego klubu, z wyjątkiem kilku osób, w ogóle nie mają poglądów. Problem Palikota polega na tym, że wie, jak ważne w polityce są poglądy, ale sam osobiście ich nie wyznaje. Jest jak odprawiający mszę kardynał, który wprawdzie ceni rytuał, ale osobiście nie wierzy w Boga. To nie jest najlepszy prognostyk dla jego inicjatywy.”
-- W GW tekst Renaty Grochal “Solidarność nie odpuszcza rządowi” o wczorajszym spotkaniu Piotra Dudy z premierem Tuskiem i o dalszej rozgrywce emertyalnej. “
Zmiany w emeryturach Sejm ma uchwalić już w najbliższy piątek, tak by prezydent zdążył podpisać ustawy jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2012, które zaczyna się 8 czerwca.”.
Cytowany w tekście Piotr Duda o protestach na Euro: “Nie róbmy z Euro świętości. Mecz trwa 90 minut, mamy więc ponad dwadzieścia godzin dziennie na protesty”
Cytowany także Jarosław Flis twierdzi, że rząd może stracić na takich protestach: “Polacy, którzy w większości są przeciwko dłuższej pracy, mogą dojść do wniosku, że rząd niepotrzebnie tak się spieszył z kontrowersyjną reformą, ignorując społeczny opór”
-- Komentarz Agaty Nowakowskiej w GW: “Solidarność czepia się przywilejów” o pomyśle “S” i OPZZ dotyczącym zniesienia przywilejów emerytalnych: “ Można dyskutować, czy podnosząc składki emerytalne przedsiębiorcom, państwo poniesie więcej strat czy odniesie więcej korzyści. Nie ma jednak powodu, by osiągający spore dochody przedsiębiorcy nie zrzucali się bardziej solidarnie na leczenie tych z nas, którzy tego potrzebują. "Solidarność" położyła na stole problem, nad którym warto się pochylić. “
-- Prawdziwy obraz biurokracji: rejestracja auta w 88 krokach- pisze na jedynce Dziennik: “W Krakowie formularz rejestracji auta podlega 30 czynnościom urzędniczym, w Gdańsku – 88. Ile urzędów, tyle systemów załatwiania spraw. Wszystko przez brak standardów w samorządach. Efekt? Wszechwładna biurokracja. Jak twierdzą eksperci, do tej pory nikt w Polsce nie podjął próby sporządzenia szczegółowej instrukcji, która określałaby czynności, jakim powinien podlegać formularz wpływający do urzędu – a więc kiedy przybić stempel, zrobić kopię, przesłać do odpowiedniego departamentu. Bałagan wpływa na szybkość załatwienia sprawy, a tym samym na efektywność działania urzędów. Przykładowo formularz dotyczący rejestracji samochodu w urzędzie w Toruniu poddawany jest 43 tego typu procesom, w Krakowie – 30, a w Gdańsku – aż 88. Podobnie jest z wydaniem pozwolenia wodnoprawnego – w Szczecinie formularz złożony przez petenta podlega aż 78 czynnościom, w Toruniu 81, a w Kielcach 63.”
-- Euro 2012 nie całkiem bezpieczne- pisze Rzepa: “Nie wszystkie plany w dziedzinie zapewnienia bezpieczeństwa podczas Euro 2012 udało się zrealizować. Wbrew zapowiedziom w Polsce nie będzie działał funkcjonujący w całej Europie numer telefonu alarmowego 112. Wątpliwości budzi też i to, że z policji w ostatnich miesiącach odeszło wielu doświadczonych funkcjonariuszy – jest w niej blisko 8 tys. wakatów – m.in. odpowiadających za zabezpieczenie mistrzostw. – Będzie dobrze, jeżeli nie dojdzie do jakichś poważnych sytuacji awaryjnych, zamieszek czy awantur. W sytuacjach kryzysowych ten brak doświadczonych policjantów może się zemścić – mówi nam jeden z wysokich funkcjonariuszy policji.”
-- Paryż - Warszawa, wspólna sprawa- pisze w Super Expressie Leszek Miller: “Wybory prezydenckie we Francji dodały wigoru europejskiej lewicy. Na 27 państw Unii w 20 rządzi centroprawica i pora na lewicową Wiosnę Ludów. Wczoraj Dania i Słowacja, dziś Francja, w przyszłym roku wybory w Niemczech. Dla polskiej lewicy też przyjdą lepsze czasy, co widać choćby po pierwszomajowym pochodzie, który zgromadził 26 tys. zwolenników. Nie udało się zmarginalizować tego wydarzenia, pokazując w TV wąskie plany z kroczącymi w czołówce liderami. Pamiętam komentarze po pierwszej wizycie Jana Pawła II dotyczące sztuki pokazywania w telewizji wielkich zgromadzeń jako małych grupek wiernych i odwrotnie - skromnych pochodów jako potęż-nych demonstracji. Ustrój hołubiący te metody dawno upadł, a umiejętności propagandowe pozostały.”
-- “Brak wsparcia z unijnych funduszy zdziesiątkuje polskie przedszkola”- pisze DGP: “Przedszkola to tykająca bomba zegarowa. 12 proc. wiejskich gmin deklaruje, że będzie miało kłopoty z utrzymaniem oferty dla najmłodszych, która powstała dzięki pieniądzom unijnym. Powód? Koszty utrzymania placówek, które spadną na gminę, będą niemożliwe do udźwignięcia.”
-- “Rosjanie zacierali ślady włamań do telefonów” - pisze “Fakt”. “Rosjanie zacierali ślady swoich manipulacji w telefonach ofiar katastrofy smoleńskiej. Tydzień po pierwszej ingerencji w komórki ktoś włamał sie ponownie do systemów operacyjnych telefonów i usiłował zamaskować ślady. Odkryli to eksperci z Departamentu Bezpieczeństwa Telekomunikacjnego ABW”. Tabloid powołując się na opinie eksperów z ABW, którzy twierdzą, że drugie włamanie zostało przeprowadzone po to by zatrzeć ślady poprzedniego. “Rosjanie włamywali się i przeglądali zawartość wszystkich kart telefonów, dysków laptopów oraz pamięci aparatów fotograficznych i kamier jakie mieli przy sobie członkowie prezydenckiej delegacji” - pisze Fakt.
-- Sprzeciw wobec Koko Euro spoko to wyraz żałosnych kompleksów- mówi w rozmowie z Superakiem Rafał Ziemkiewicz: “Na ich tle "Koko Euro spoko" wydało się dość autentyczne. Może dałem się zwieść, ale panie ubrane i śpiewające na ludowo wyglądały na jedyne osoby w tym towarzystwie, które jakoś szczerze i naiwnie przeżywają to EURO 2012. Wierzą, że to będzie fajna, zabawna sprawa. Widownia SMS-owa doceniła chyba ten rys autentyzmu i stąd ich zwycięstwo. (...) To demonstracyjne prezentowanie pogardy dla "wiochy" i disco polo jest niewątpliwie wynikiem kompleksów, które ma większość osób z awansu społecznego. Ta grupa została łatwo zagospodarowana politycznie, stając się zapleczem obecnej władzy. Media podrzucają im, na co wypada kręcić nosem, a czym się zachwycać, by uchodzić za "prawdziwych inteligentów". To żałosne, gdyż najbardziej gardzą tą "wiochą" ci, z których tak naprawdę ona nie wyszła.”
-- RAZ o MWZWM: “Cała ta grupa społeczna "młodych, wykształconych, z dużych miast" to zazwyczaj ludzie wykształceni świeżo, dość powierzchownie, a w dużych miastach też przebywają od niedawna. III RP to jednak okres migracji ze wsi i z miasteczek do dużych miast, niemal porównywalny z latami 50. i 60. w PRL. I stąd właśnie kompleksy, ta demonstracyjna pogarda dla wszystkiego, co wiąże się z ludowością, disco polo, cepelią.”
-- “Tłok, smród, upodlenie” - Fakt opisuje przejazdy PKP w czasie majówki. Tekst ilustrowany zdjeciem korytarza w wagonie gdzie tłoczą sie ludzie w czasie podróży. “Choć koleje, jak zapewnia Nowak, to priorytet rządu, podróżowanie nimi przypomina najgorsze lata PRL.” - pisze Fakt.
-- “Repatriację blokują dyplomaci” - pisze ND. “"Takich ludzi nie potrzebujemy" - to niewiarygodne, ale te słowa usłyszeli potencjalni repatrianci z Kazachstanu w polskiej ambasadzie w Astanie. Dlaczego? Bo mają średnie wykształcenie i są właścicielami małych gospodarstw rolnych”.
-- Dziś o godz. 18 w Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie odbędzie się prezentacja księgi pamiątkowej poświęconej śp. Lechowi Kaczyńskiemu.
-- 9 maja:
1977 – Utworzono Biuro Interwencji KSS KOR
1987 – 183 osoby zginęły w katastrofie samolotu PLL LOT Ił-62M "Tadeusz Kościuszko" w Lesie Kabackim pod Warszawą.
2006 – Anna Fotyga została szefową MSZ.