Relacja Live

04.05.2012

08:26

Noc wyborcza w siedzibie Partii Konserwatywnej

Tak wyglądała noc wybocza w siedzibie Partii Konserwatywnej - fotka z oficjalnego profilu na FB. Na zdjęciu Cameron rozmawia z współprzewodnicząca partii baronessą Sayeedą Warsi. Ale pierwsze rezultaty wyborów lokalnych w Wielkiej Brytanii pokazują, że sukces odniosła Partia Pracy. Jak podaje BBC, Partia Pracy uzyskuje w tym momencie 39% głosów (w skali kraju) a Partia Konserwatyna 31%. 

09:24

Cytat poranka

Na twitterze nadal dominującym tematem jest bojkot Euro i reakcje polityków w Polsce. Do sprawy odniósł sie również (też na twietterze) Marek Jurek i napisał: "

10:25

Julia. To o niej mówi teraz cała Ameryka. Kim jest?

Bardzo rzadko się zdarza, by infografika wywoływała duże polityczne emocje. Zwykle dzieje się tak, gdy zawiera nieścisłości albo jest szczególnie interesująca w formie. Ale w przypadku nowej, interaktywnej infografiki, którą wczoraj pokazał sztab Obamy emocji nie brakuje. Niemal natychmiast "Życie Julii", bo tak nazywa się ta infografika, wywołało duże kontrowersje. O co chodzi z Julią?
 
 
"Życie Julii" to coś pośredniego między komiksem politycznym a infografiką. Na kilkunastu planaszach przedstawiono - w postaci chronologicznej - kolejne etapy życia fikcjnej kobiety, która sztab Obamy nazwał "Julią". Na każdej z nich umieszczono informacje, co ustawy wprowadzone w czasie prezydentury Obamy mogły zmienić w jej życiu. Na przykład - w wieku 23 lata Julia przechodzi operację. I jak podano na infografice, dzieki reformie zdrowotnej Obamy jest ubezpieczona, bo Obamacare wprowadziło zapis, że dzieci do 26 roku życia są ubezpieczone w ramach planów ubezpieczniowych ich rodziców. Gdy Julia idzie na studia - pojawia się informacja o zmianach w kredytach studenckich, które wprowadził Obama. 
 
I tak dalej - aż do starości, opisywane są też losy dzieci Julii. W każdym z punktów pokazano też, co złego zrobiłby Mitt Romney tzn. co jego plany zmieniłyby w życiu Julii. W przypadku reform zdrowotnej informacja brzmi "Romney chciałby ją skasować". 
 
Infografika z Julią wywołała natychmiast ogromne kontrowersje. Konserwatyści zarzucają temu pomysłowi, że jest wyrazem "czystej propagandy" pokazującym kobiety jako osoby zdane na łaskę i niełaskę państwa. Na fejkowym koncie Julii na twitterze błyskawicznie pojawioły się wpisy w stylu "Mam 27 lat. Czy Obama pozwol  mi już mieć dzieci?". Szybko pojawiły się obrazki parodiujące kolejne plansze z życia Julii, powstały kolejne fałszywe konta na twitterze, blogi na tumblr. #Julia była wczoraj w trending topics w USA.  Personifikacja problemów i osiągnięć prezydenta - pokazanie ich nie na przykładzie abstrakcyjnych wykresów, ale w formie komiksu - dały doradcom Obamy możliwości łatwiejszego ich przybliżenia, ale też ułatwiły tworzenie parodii. 
 

 

Jednak gdyby sztab Obamy opublikowal kolejną nudną infografikę, nie uzyskałby nawet ułamka tej reakcji. Teraz Julia stała się symobolem, puntkem odniesienia zarówno dla konserwatystów jak i dla lewicy. I dokładnie o to chodziło, chociaż w takich przypadkach bardzo łatwo sprawić, że pomysł który ma przynieść korzyści, przynosi tylko - ze względu na komiksowe podejście - straty. Julia na pewno będzie kolejnym elementem w internetowej historii tej kampanii. A temat infografiki - sytuacja kobiet - jest niewygodny dla sztabu Romneya po prawyborach GOP,  których Romney musiał iść bardzo na prawo np. w sprawach dotyczących aborcji i antykoncepcji. 
 
Dlatego można się spodziewać, że tym razem nie będzie zbyt ostrej, oficjalnje reakcji. Sztab Romney polega tu na kreatywności aktywistów w sieci. To też cenna lekcja - mając takie zaplecze, można pozostawić niektóre sprawy bez oficjalnego komunikatu. To dla Romneya bardzo wygodne. I jeszcze raz potwierdza się wniosek: to w sieci, na twitterz i tumblr, na blogach i na Facebooku - toczy się teraz w USA najgorętsza polityczna bitwa o kształt i temat tej kampanii. Media tradycyjne zostają w tyle. 
 

11:05

Jak poseł Krząkała składa życzenia z okazji Dnia Strażaka?

"

12:39

Sarko remiksuje wiec na placu Trocadero

Ponad 200 tysięcy osób pojawiło się na wiecu poparcia dla Sarkozy'ego 1 maja na placu Trocadero. To był prawdziwy pokaz politycznej siły prezydenta Francji. Na oficjalnym koncie na youtube kampanii pojawił się filmik opisujący ten wiec. W najnowszych sondażach Sarkozy nadrabia straty do Hollande'a - w badaniu BVA Hollande ma 52,5% a Sarkozy - 47,5%. Czy to jest ostatni klip tej kampanii?
 
http://youtu.be/UDUCj14-wR  

13:21

Jak tworzą się fałszywe memy?

13:26

Londyn jak Kabul i Bagdad

13:28

Jarek łowca bramek

13:32

Koniec kampanii we Francji

13:35

Złoty Świt dla Grecji

14:33

Rozczarowujące dane z rynku pracy w USA

To był moment dziś na który wszyscy w amerykańskiej polityce czekali. Raport Departamentu Pracy za kwiecień pokazał, że amerykańska gospodarka stworzyła tylko 115 tysięcy nowych miejsc pracy - spodziewano się ok 160 tysiecy.  Bezrobocie spadło co prawda do 8,1% ale te dane to i tak fatalne wiadomości dla sztabu Obamy. Jeśli przyrost nowych miejsc pracy będzie zwalniał, da to Republikanom bardzo dużo amunicji  do argumentowania, że Obama musi ustąpić miejsca Romneyowi. Bezrobocie to polityczny temat numer jeden w USA. 

15:10

Olejniczak w spocie wyborczym Francois Hollande'a

Wojciech Olejniczak jest jednym z 26 eurodeputowanych z całej Europy wystepujących w nowym spocie wyborczym Francois Hollande'a. Olejniczak w klipie - który pokazuje poparcie dla kandydata w PE -  mówi: "Dlatego też odpowiedzi socjalistów na kryzys powinny być europejskie". Hollande jest  tym momencie faworytem wyborów prezydenckich we Francji. Druga tura - 6 maja. 
http://youtu.be/jW-D_8u-K7  

16:00

7 rzeczy, których nie wiedzieliście o młodym Obamie

W czerwcu ukaże się kolejna biografia Baracka Obamy - napisana przez Davida Maranissa, redaktora dziennika Washington Post. Choć nie jest to pierwsza biografia aktualnego prezydenta USA, to wydaje się, że może narobić sporo szumu. "Barack Obama: The Story" jest bowiem szczegółową i dobrze udokumentowaną historią przyszłej głowy państwa. Maraniss dotarł do osób, do których nie udało się dotrzeć innym dziennikarzom.
 
Biały Dom, choć na razie nie wydaje się być zbytnio zdenerwowany tym, co znalazło się w tej książce, to z całą pewnością pilnie śledzi wszystkie przecieki. Co więcej, David Maraniss w trakcie przygotowywania się do pisania biografii Obamy miał szansę porozmawiana z prezydentem - liczył na 45 minutowy wywiad, rozmawiał z Barackiem Obamą przed półtorej godziny. W czerwcowym numerze magazynu "Vanity Fair" ukaże się obszerny fragment "Barack Obama: The Story", w środę znalazł się w sieci (można go znaleźć pod tym linkiem). Opisuje on studenckie lata Obamy, David Maraniss cytuje listy Baracka Obamy do jego ówczesnych dziewczyn, pamiętnik prowadzony przez jedną z nich, Genevieve Cook. Czego nie wiedzieliśmy o młodym Baracku?
 
1. Spotykał się z białymi kobietami.
Nie dla wszystkich to nowość, osoby, które czytały wspomnienia Obamy "Dreams From My Father" ("Odziedziczone wspomnienia. Spadek po moim ojcu"), wiedzą, że na początku lat 80., zanim poznał Michelle, Barack Obama wiązał się z białymi kobietami. Były to lata, gdy szukał własnej tożsamości, zanim - wychowywany przez białą matkę i białych dziadków - zaczął szukać własnych korzeni w społeczności afroamerykańskiej.
 
2. Jego idealna kobieta z opisu wygląda niczym Michelle.
Genevieve Cook opisała w pamiętniku, jak jej zdaniem wygląda wymarzona kobieta młodego Baracka Obamy. Zaskakująco przypomina ona obecną Pierwszą Damę. Silna, uczciwa, wojownicza, doświadczona.   "I can’t help thinking that what he would really want, be powerfully drawn to, was a woman, very strong, very upright, a fighter, a laugher, well-­experienced—a black woman I keep seeing her as."  
3. Zdarzyło mu się spać w bibliotece.
W 1981 roku Obama rozpoczął studia na Uniwersytet Columbia w Nowym Jorku. Mieszkał w mieszkaniu bez ogrzewania i zdarzało mu się sypiać w uczelnianej bibliotece, która otwarta była także w nocy.
 
4. Czuł się pozbawiony przynależności.
W liście do Alex McNear, dziewczyny, z którą się spotykał, pisał o braku poczucia przynależności:
  "Caught without a class, a structure, or tradition to support me, in a sense the choice to take a different path is made for me. The only way to assuage my feelings of isolation are to absorb all the traditions (and) classes; make them mine, me theirs."
 
Oczywiście, to żadna nowość dla osób, które czytały wspomnienia Obamy "Dreams From My Father", po raz pierwszy opublikowane w 1995 roku.
 
5. Pisał listy miłosne.
I jak każde tego typu listy, bywają one pretensjonalne, czasem sentymentalne. Najciekawsze wydaje się to, że byłe dziewczyny zachowały te listy - a przecież pisane były około 30 lat temu. Czy wiedziały, że warto te trzymać, bo z czasem nabiorą wartości? W końcu niewiele kobiet na świecie może się pochwalić tym, że prezydent USA kiedyś napisał do nich list miłosny.
Ale nie zawsze chętnie dzielił się uczuciami. Jego odpowiedź, gdy Genevieve powiedziała mu, że go kocha? "Dziękuję".
 
6. Nie jeździł amerykańskimi samochodami.
Dziś może ratuje amerykański przemysł samochodowy, ale za czasów młodości wspierał zagraniczne koncerny motoryzacyjne. Przez wiele lat jeździł niebieską Hondą Civic.
 
7. Wolał konserwatystów od mieszczańskich liberałów.
Tak przynajmniej napisał w liście do Alex McNair.
   "Remember how I said there’s a certain kind of conservatism which I respect more than bourgeois liberalism — (T.S.) Eliot is of this type."
 
Dziś z całą pewnością woli mieszczańskich liberałów.
 

 
 

16:16

Ile jest warty George Clooney?

Dla sztabu Baracka Obamy zapewne bezcenny. Jedna kolacja fundraisingowa zorganizowana w domu George'a i z jego obecnością u boku prezydenta ma przynieść kampanii reelekctyjnej Obamy nawet 12 milionów dolarów. Około 5-6 milionów dolarów zebrano ze sprzedaży biletów wstępu na kolację w kalifornijskim domu aktora, kolejne 6 to pieniądze zebrane w sieci - wśród ofiarodawców na kampanię rozlosowane zostaną dwa bilety wstępu. Kolacja odbędzie się 10 maja.
 
Official White House Photo by Pete Souza

17:05

Demokraci uderzają Rickiem w Mitta

(wideo) Republikańska kampania prawyborcza dostarcza Partii Demokratycznej mnóstwa amunicji do strzelania w kierunki kandydata, który, jak wysztkie znaki na niebie i ziemi wskazują, zdobędzie nominację Partii Republikańskiej. Dziś ogłoszono niezbyt korzystne dla Baracka Obamy liczby dotyczące bezrobocia, Mitt Romney wykorzystuje okazję, by atakować prezydenta na polu, na którym republikański kandydat czuje się najpewniej - praca! Ekonomia! Ale demkratyczne oddziały szybkiego reagowania natychmiast odpowiadają. Używając przy tym Ricka Santoruma, który dziś spotkał się z Mittem Romneyem. Choć Santorum na razie wstrzymuje się z wyrażeniem oficjalnego poparcia dla kandydatury Romneya, to klip jest mocny:
 
http://youtu.be/EcwWJ32wKg

18:50

JKM demotem przypomina o reformie emerytalnej

Mimo że politycznym tematem numer jeden jest teraz bojkot Euro na Ukrainie, Janusz Korwin-Mikke postanowił przypominieć swoim fanom - ma ich 82 tysiące -  na Facebooku o reformie emerytalnej - i to za pomocą demota. Razem z nim JKM napisał:"P

20:03

Edyta Górniak potwierdza: Zaśpiewam "Koko Euro Spoko" przed meczem otwarcia

23:09

SEALs kontra Obama - polityczny wiral, który zainteresował Karla Rove'a

(wideo) Czy ten klip narobi tyle zamieszania, co "Swift Boater", który w 2004 roku, który kosztował Johna Kerry'ego prezydenturę? Joel Arends przewodniczący Vets for a Strong America przygotował wideo, które zainteresowało samego Karla Rove'a - dopóki ten strateg GOP nie umieścił na swoim kanale na Twitterze tego klipu, mało kto je zobaczył i o nim mówił. Jedno tweetnięcie byłego doradcy George'a W. Busha i organizacja Vets for a Strong America stała się popularna i republikanie zaczęli ją wspierać finansowo. Klip podważa prawo Baracka Obamy do szczycenia się akcją, która zakończyła się zabiciem Osamy bin Ladena - zdaniem twórców klipu prawdziwymi bohaterami bowiem są komandosi SEALs, a nie prezydent.
 
 
http://youtu.be/JsrSAqRrCc