Relacja Live

27.04.2012

09:23

SLD startuje z nowym serwisem głównym partii

Jutro kongres SLD, a już dziś w nocy debiutuje nowa, odświeżona wersja strony sld.org.pl . SLD poddało ją całkowitemu przeprojektowaniu, serwis - zgodnie z panującymi obecnie trendami - ma też zintegrowane komentarze z FB oraz wersje na urządzenia mobilne, jest też oparty na całkowicie nowym CMSie. Oto jak wygląda.
 
 
 
 
 

 
SLD chce na nowej stronie lepiej promować najważniejsze wydarzenia i informacje , stąd też pomysł na umieszczenie w centrum strony dużego, rotującego nagłówka. W nagłówku mają być też wyświetlane filmy. W obecnej wersji strony nagłowka w tej formie nie ma.  Nowym elementem są tez profile polityków Sojuszu - ze zdjęciami, klipami video, kontaktami. Pod te profile będą podpięte także blogi.
 

Serwis ma też system komentarzy zintegrowanych z Facebookiem.
 

 
Jutrzejszy kongres będzie transmitowany na żywo na serwisie partii, za pomocą nowego systemu transmisji online.
 

Nowa strona jest  przystosowana dla osób niepełnosprawnych - teksty są czytane za pomocą lektora, mogą być też wyświetlane w wysokim kontraście. Nowy serwis ma też trzy wielkości czcionek, co może być przydatne dla osób starszych. Ma też umożliwiać w przyszłości przyłączenie się do partii, za pomocą specjalnego formularza kontaktowego - mówi rzecznik partii, Dariusz Joński.
 
Odświeżony serwis SLD jest oparty na specjalnie przygotowanym na potrzeby tego projektu CMSie.
 
Poprzednia wersja sld.org.pl funkcjonowała od 2008. Nowy CMS ma umożliwić m.in. szybkie tworzenie stron poświęconych konkretnym akcjom i dołączanie nowych elementów. Docelowo, wszystkie serwisy wojewódzkie partii mają być zintegrowane z nowym serwisem Sojuszu.
 
 Na pewno nowy serwis to krok w kierunku obecnie panujących trendów. Jednak teraz kluczowe dla sukcesu w sieci jest także zaangażowanie, a wcześniej zbudowanie sieciowej społeczości wokół konkretnych projektów i spraw. SLD, poprzez integrację swoje nowego serwisu z FB na pewno nieco ułatwia sobie działania w tym kierunku.
 
SLD ma uruchomić nową stroną dziś w nocy, przed jutrzejszym kongresem partii. 
 

 
 
 
 

10:21

Trzaskowski tworzy mobilne biuro poselskie

Eurodeputowany PO Rafał Trzaskowski planuje w maju zorganizowanie serii spotkań w Warszawie w swoim "mobilnym biurze". Jak napisał na FB: "Będzie na Was czekać ogródek dla dzieci, interaktywne zabawy, darmowa strefa Wi Fi, warsztaty fotograficzne, konkursy i oczywiście dużo publikacji na temat UE i PE w czytelni europejskiej.  

11:27

Pustki w Sejmie w czasie dyskusji o zwalczaniu raka

"w Sejmie o zwalczaniu chorób nowotworowych - na sali pustki w ławach opozycji, dzis już ich to nie interesuje?" - napisał na twitterze poseł  PO Maciej Orzechowski.

11:36

Platforma przedstawia infografiki o emeryturach mundurowych

Platforma przedstawiła dziś nową serię infografik - tym razem dotyczących reformy emerytur mundurowych. 
 

 

 
 

11:43

Kopacz najbardziej rośnie, Schetyna wraca do rankingu zaufania CBOS i ma tyle, co Tusk, zyskuje PO

O 9 punktów przez miesiąc wzrosło zaufanie do Ewy Kopacz i wynosi obecnie 35%. To punkt mniej niż mają Donald Tusk i Grzegorz Schetyna, który wrocił do badania CBOS. Po Kopacz, drugim politykiem, który wyraźnie zyskuje jest Bogdan Zdrojewski- wzrost zaufania o 6 punktów w miesiąc.
 
O 4 punkty wzrasta zaufanie do Nowaka i Arłukowicza, o 3 do Muchy, Boniego i Kosiniaka, o 2 do Gowina. Dwa punkty traci Palikot, trzy Miller. Wyraźnie widać, że politycy PO odzyskują zaufanie, a lewicy je tracą. O 7 punktów spada neiufność do Muchy i Kopacz i aż o 6 wzrasta nieufność do Jarosława Kaczyńskiego.
 
Jedynym politykiem opozycji, którego pozycja się poprawia jest Ryszard Kalisz- zaufanie do niego rośnie o 3 a nieufność spada o 4.  Po Komorowskim, Sikorskim i Pawlaku to właśnie Kalisz pozostaje 4 w kolejności najpopularniejszym politykiem.
 
Ziobro i Kaczyński z wynikiem 31% mają identyczny poziom zaufania, ale Kaczyńskiemu nie ufa 54% a Ziobrze 40%. Miller wychodzi w badaniu lepiej niż Palikot - zaufanie 33 do 27 i dużo większa nieufność- 32 Miller i aż 50 Palikot. Top 3 nieufności to lider PiS (54), Palikot (50) i Tusk (45), odrobinę mniejszą nieufność ma Macierewicz (43). Ufa mu 20% badanych. 
 


12:42

One Chance - Bill Clinton dla Obamy

(wideo) Sztab Baracka Obamy pokazał kolejny wyborczy klip - z byłym prezydentem Billem Clintonem. Temat? Bezpieczeństwo narodowe i podejmowanie decyzji przez prezydenta, czyli kogoś, kto jest "commander in chief" i "decider in chief". Kampania Obamy uderza w piętę achillesową Mitta Romneya i przypomina jego słowa z 2007 roku - że nie warto szukać Osamy bin Ladena. Bill Clinton zapewne jeszcze niejednokrotnie wesprze reelekcyjne wysiłki obecnego prezydenta. Hillary Clinton zapowiedziała już, że jako sekretarz stanu nie będzie uczestniczyć w tegorocznej kampanii wyborczej.
 
http://youtu.be/BD75KOoNR9
 

12:50

Tak odlatuje premier Chin

zdjęcie z FB Lotniska Chopina. 

13:33

Marta Kaczyńska wrzuca na fejs zdjęcie ściany a internauci o Tusku i naciskach na pilotów

Po umieszczeniu tego zdjęcia na FB Marty Kaczynskiej rozgorzała dyskusja. " Mieszkanie Rodziców, pewnie już po remoncie... Nie jest wesoła ta fotografia."- napisała jedna z internautek. Inna: "nawet tapeta nie zamaskowała tego partactwa :)) a firanka strasznie brudna, wstyd dawać takie zdjęcie." a jeszcze inna: "wspaniale uchwycona odwieczna walka dobra ze złem!! brawo!!". Następnie pojawiły się komentarze o nacisku na pilotów, dziadku Donalda Tuska i o tym, czy w domu premiera mówiło się po polsku. Marta Kaczyńska nie odnosi się do komentarzy i bardzo często wrzuca abstrakcyjne fotki, jak te poniżej. W komentarzach, internauci, prędzej, czy później sprowadzają dyskusję nad nimi do spraw politycznych.
 

 

 

13:35

Facebook, Instagram, paranoja

13:42

Czy Sąd Najwyższy obali Obamacare?

13:45

Niebezpieczny Hollande

14:01

Murdoch o przyszłości mediów

14:16

Wnuczka prezydenta Kaczyńskiego Martynka jest hipsterką, robi foty w lustrze i zawstydza paparazzi

"
 

14:41

Kim jest "brogrammer"?

14:44

Bastiony SLD i Palikota. Lewica walczy o te same regiony w Polsce


To będzie długi i gorący weekend. Zwłaszcza dla dwóch największych lewicowych partii politycznych w Polsce. SLD jutro ma swój kongres, a Palikot 1 maja organizuje spotkanie w Sali Kongresowej. Obie partie przez ostatnie miesiące dużo energii i wysiłku poświęciły na pracę w terenie. Jak się jednak okazuje, walczą o te same regiony w Polsce.

 

Palikot wczoraj na konferencji prasowej chwalił się, że on i jego politycy odwiedzili w ramach przygotowania do Kongresu 400 miejscowości. Oto na jakie miejsca Palikot powinien był zwrócić szczególną uwagę. Najwyższe poparcie w Polsce (dane z najnowszego sondażu OBOP z 22.04 przeliczone przez serwis kalkulatorpolityczny.pl) Ruch Palikota ma w Szczecinie – 13,65%. Niewiele mniej – w Sosnowcu (13,49), Poznaniu (13,22), Pile (12,76), Bydgoszczy, Warszawie, Zielonej Górze, Koszalinie i Łodzi oraz Gdyni  – to są bastiony Palikota w Polsce, dziesięć jego najlepszych miejsc. Palikot osiąga dobre wyniki także w Legnicy i Toruniu i Wałbrzychu. Tam powinien koncentrować swoje wysiłki. Najsłabiej Palikot radzi sobie w okręgach, będących tradycyjnymi bastionami PiS – Nowym Sączu, Rzeszowie i Tarnowie.  

 



 

Jak widać Palikot jest najsilniejszy w dużych miastach i w regionie północno-zachodniej Polski.

 

A jakie są bastiony SLD?

 



 

Rekordowy wynik partia Leszka Millera uzyskuje w Sosnowcu – 18,63%. Pozostałe top 10 SLD to Piła, Toruń, Bydgosz, Koszalin, Legnica, Zielona Góra, Konin, Łódź i Kalisz. SLD osiąga niezłe wyniki także w okręgu szczecińskim i w Wałbrzychu oraz Elblągu. SLD jest najsłabsze w Nowym Sączu, Siedlcach i Tarnowie.

 

Obie partie są skazane na walkę o te same regiony  – okolice północno-zachodniej Polski ,a także Sosnowiec (tu SLD osiąga najlepszy wynik w kraju, Palikot drugi najlepszy) i Łódź. Palikot ma silniejsze poparcie od SLD w Warszawie i Poznaniu i Gdyni. A SLD radzie sobie lepiej w Elblągu, Kaliszu i Koninie.

 

Taka jest teraz lewicowa geografia kraju - elektoraty obu partii są zgromadzone w niemal identycznych miejscach.



 


14:55

Jak wygląda przygotowanie do kongresu SLD a jak to robi Romney

Takie zdjęcie zamieścił na FB Łukasz Naczas. A tak, podobna scena "gra: na wiecach Mitta Romneya. Scena, w której tłem są ludzie od dawna jest standardem anglosaskiej polityki. W Polsce jako pierwszy robił to sztab Jarosława Kaczynskiego w kampanii prezydenckiej, co szybko przejęła kampania Bronisława Komorowskiego. Taki "stagecraft" miała również niedawna konwencja Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro.
 

15:16

Palikot twierdzi, że Tusk go naśladuje

naśladownictwo miałoby dotyczyć występowania w parlamencie bez krawata. Faktycznie, to chyba pierwszy raz, kiedy premier wystąpił na sali plenarnej w bezkrawatowej stylizacji. 

15:42

Ho, ho! jak wygląda prezydent jak wycina z fajną dziewczyną

Zdjęcia z serwisu prezydent.pl. Fot. Piotr Molecki
 

15:49

Ambasador Feinstein:"Dzięki social media odległość przestaje mieć znaczenie"

Ambasador USA w Polsce Lee Feinstein udzielił długiego i ciekawego wywiadu "Dzięki temu odległość przestaje mieć znaczenie." 
 
O roli social media w dzialalności ambasady (...)"fot.  Ambasada USA/instagram
 

15:55

Walka o Florydę

Floryda będzie ważnym polem bitwy w listopadzie podczas wyborów prezydenckich. To tzw. swing state (lub tossup) - czyli stan, w którym ani GOP, ani Partia Demokratyczna nie są pewni wygranej. Ostatni sondaż Rasmussena, przeprowadzony 25 kwietnia na 500 osobach deklarujących udział w wyborach prezydenckich, pokazuje, że Barack Obama i Mitt Romeny idą w tym stanie łeb w łeb. Do zdobycia jest aż 29 głosów, a 46% wyborców zamierza głosować na Romneya, 45% na Obamę, 6% wybiera innego kandydata, 3% to niezdecydowani. Margines błędu to +/- 4.5%.

16:18

Jarosław Kaczyński o sytuacji na Ukrainie: To mógł być zamach

17:01

Najnowszy numer Wprost - zajawka

Temat okładkowy najnowszego "Wprost" to wywiad z Romanem Polańskim "Wolę moje wspomnienia". 
 
 W tygodniku także tekst Anny Gielewskiej i Pawła Sikory "Dyplomacja stadionowa" o politycznych kulisach przygotowań do Euro. "Kilkadziesiąt krzesełek na trybunie Michela Platiniego. Obiekt marzeń polityków. Kto je zajmie? Lista nazwisk to pilnie strzeżona tajemnica. Za kulisami piłkarskiego turnieju swoje mecze będą rozgrywać europejscy przywódcy i politycy z drugiej ligi." W Polsce mogą pojawić się m.in. Viktor Orban, Władimir Putin. Przyjazd potwierdzili prezydent Irlandii Michael Higgins, prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, a także prezydent Włoch Giorgio Napolitano.  Do euro przygotowują się także politycy w Polsce. "Donald  Tusk, jeśli akurat nie będzie zajmować się oficjelem z zagranicy, pewnie będzie oglądac mecze w gronie swoich najbliższych współpracowników. O tym, by znaleźć się na "liście premiera" marzą politycy PO". 
 
We "Wprost" również tekst Cezarego Michalskiego o tabloidach w Polsce i na świecie "Z tabloidu powstałeś i w tabloid się obrócisz". Michalski pisze, że współczesne pojęcie "infotainment" określające mieszanie informacji poważnych i rozrywkowych przez telewizje kablowe, zostało już "odkryte" przez tabloidy - 200 lat temu." Jedną z pierwszych gazet za centa był „The New York Sun”. Jego wydawca odkrył, że krwawe historie mordów zwiększają nakład. I tak to się zaczęło. Po 200 latach tabloidy nadal mają się dobrze. " W tekście zarysowuje historię tabloidów, porównuje tabloidy w Polsce, Anglii i Niemczech. Jak pisze: "Wydawcy i redaktorzy tabloidów niemieckich i polskich lubią też czuć się odpowiedzialni za stan i powagę krajowej polityki. Czasami przynosiło to zresztą dobre rezultaty." 
 
 We "Wprost"  jest też komentarz Michała Kobosko "Dziennikarz na wojennej ścieżce": "Mówiąc wprost, czasy coraz dziwniejsze, a właściwie zupełnie pokręcone. Okazało się ostatnio, że dziennikarze muszą się tłumaczyć z własnych przekonań. Nie z tego, że je mają. I nie z tego, że je manifestują (...)Tłumaczyć się muszą z tych, niestety, dość wyjątkowych sytuacji, gdy wychodzą poza utarte szlaki – i przedstawiają opinie niezgodne ze sposobem myślenia ich wiernej klienteli.". Kobosko wymienia przykład Roberta Mazurka i Marcina Mellera. " Kiedy siadasz do tekstu, nieważne, czy o polityce, edukacji, czy chorobie pszczół, musisz możliwie szybko zaznaczyć, kto winien. Proste jak konstrukcja cepa. " Jak pisze dalej "Ten, kto się ujawnia z myśleniem szerszym (a taka podobno powinna być rola szanowanych publicystów) i, nie daj Boże, mówi coś niepopularnego, dostaje nalepkę zdrajcy i podlega publicznej egzekucji." Na koniec tekstu pisze o dziennikarzach, którzy takich egzekucji dokonują: "Mam wrażenie, że ci dziennikarze, którzy uparli się łączyć robotę w redakcji z robieniem ostrej polityki, sprawią, że nasza profesja szybciej, niż myślimy, zastuka o dno. Wyścig trwa." 
   

17:26

PILNA:

Premier Wen Jiabao przechodzi do Ruchu Palikota

18:01

300 polityka ratuje premiera z opałów


Przygotowaliśmy dla premiera zestawienie jego nowych przyjaciół, poznanych w ciągu ubiegłego tygodnia. Ponieważ jakiś złośliwy pismak mógłby premiera zahaczyć na konferencji prasowej o któreś nazwisko z pytaniem kim jest jegomość, nasze zestawienie może uratować szefa rządu od wpadki. Oto lista szejków, premierów i ministrów:
 
Sultan ibn Said al-Mansuri, minister gospodarki Zjednoczonych Emiratów Arabskich  
Abdul Rahman Saife Al Ghurair, prezes Dubajskiej Izby Handlowo-Przemysłowej
Szejk Ahmed Bin Saeedem Al Maktoum, Dyrektor Naczelny Emirates Group i Prezes Dubai World
Szejk Mohammed Bin Rashid Al Maktoum, wiceprezydent i premier Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Władca Dubaju
Szejk Mohammed Bin Zayed Al Nahyan następca tronu Abu Zabi i zastępca głównodowodzącego sił zbrojnych, szef emiratu Abu Zabi,
król Arabii Saudyjskiej Abdullah Bin Abdulaziz Al-Saud
Ali Bin Ibrahim Al-Naimi, minister ropy 
dr Khalid Bin Mohammedem Al-Angar, minister zasobów mineralnych, szkolnictwa wyższego  
dr Abdullah Bin Abdul Azizem Al-Rabiah, minister zdrowia 
Salman Bin Abdule Aziz Al-Saud, minister obrony 
Abdullatifem Bin Rashidem Al-Zayani, sekretarz generalny Rady Państw Zatoki
Książe Sattam Bin Abdul Azizem Al- Saudem, gubernator prowincji Rijadu
Wen Jiabao, premier Chińskiej Republiki Ludowej 
Edmond Haxhinasto, premier Republiki Albanii, 
Vjekoslav Bevanda premier Bośni i Hercegowiny  
Simeon Djankov Wicepremier Republiki Bułgarii 
Zoran Milanović premier Republiki Chorwacji
Nikola Gruevski premier Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii  
Igor Lukšić, premier Czarnogóry
Mihai Răzvan Ungureanu, premier Rumunii 
Mirko Cvetković premier Republiki Serbii
Janez Janša, premier Republiki Słowenii 
 

18:49

Hillary Clinton i Jeb Bush, kandydaci idealni

 
Hillary Clinton, była kandydatka na prezydenta, była Pierwsza Dama, obecna sekretarz stanu, demokratka. Jeb Bush, syn i brat prezydentów USA, były gubernator Florydy, republikanin. Stoją po przeciwnych stronach barykady. Co ich łączy? Nadzieje, jakie pokładają w nich politycy ich partii. A także ich własne pragnienia wycofania się z życia publicznego oraz powracające nieustannie plotki o ich starcie w wyścigu do Białego Domu.
 
 
Zarówno Hillary, jak i Jeb zdaniem wielu strategów to idealni kandydaci jeśli nie na prezydenta, to choć na wice. I choć wiele ich różni, to jedno jest wspólne - sympatia opinii publicznej, szacunek, jakim darzą ich politycy z obu partii i zainteresowanie, jakim obdarzają ich dziennikarze.
 
 
Gdy w 2008 roku Clinton przegrała w wyścigu o nominację prezydencką Partii Demokratycznej, wielu demokratów namawiało Baracka Obamę, by zaproponował jej start u swojego boku - byłby to prawdziwy dream team. I, choć Obama wybrał w końcu Joe Bidena, to zdawał on sobie sprawę, że Hillary Clinton naprawdę warto mieć u swojego boku. Jej praca na stanowisku sekretarza stanu tylko to potwierdza - jest nie tylko ceniona, ale i lubiana. To najwyżej oceniana osoba z obecnej administracji, a po sukcesie mema „Texts from Hillary Clinton“ stała się na dodatek ‘cool’ i ‘trendy’. Ale głosy o jej potencjalnym kandydowaniu w 2016 pojawiły się już wcześniej - i to mimo jej wielokrotnych zapewnień, że w 2013 zamierza wycofać się z życia politycznego. Nawet jeśli Obama wygra wybory, to ona rezygnuje z pracy dla obecnej administracji, ma zamiar poświęcić się rodzinie i własnej fundacji. Nieważne, ile razy to powtarzała - o jej starcie w wyborach za cztery lata z entuzjazmem wypowiedziało się wielu prominentnych polityków Partii Demokratycznej, z Billem Clintonem i Nancy Pelosi na czele. Na dodatek wielu nie chce czekać do 2016, kilku spin doktorów sugerowało, że Barack Obama powinien dokonać drobnej korekty przed listopadem - i o reelekcję starać się z Hillary jako kandydatką na wiceprezydenta. Oczywiście, że to mało prawdopodobne, żeby nie napisać, że niemożliwe, ale dobrze oddaje nastawienie części Partii Demokratycznej, dla której Hillary to superbohaterka.
 
 
Wydaje się, że tak jak wielu demokratów marzy o powrocie do Białego Domu kogoś o nazwisku Clinton, tak wielu republikanów wznosi modły o kolejnego Busha, tym razem Jeba. Jeremy Wilcox (@blueduck37) zauważył na Twitterze, że bez kandydatury osoby o nazwisku Bush lub Nixon GOP ma małe szanse na zdobycie Białego Domu - ostatnim prezydentem wywodzącym się z Partii Republikańskiej, który nie nazywał się Bush lub Nixon, lub startował bez Busha albo Nixona u swojego boku, był Herbert Hoover w 1928 roku.

O starcie Jeba Busha w prawyborach GOP marzył niejeden republikanin. Były gubernator Florydy, stanu bardzo ważnego w wyborczej układance, co nie jest bez znaczenia przy szukaniu kandydata, nie dość, że jest lubiany nie tylko przez partyjną bazę, to cieszy się całkiem sporą sympatią u wyborców o poglądach umiarkowanych i u niezależnych. Na dodatek uważany jest za polityczną wagę ciężką - jedynym jego problemem jest 8 lat prezydentury starszego brata. Ale za to doskonale wypada na jego tle - zawsze był uważany za mądrzejszego od George’a W. Busha. Choć Jeb zrezygnował z ubiegania się o nominację w tym roku, nie powstrzymało to jego zwolenników od kreślenia potencjalnych scenariuszy kończących się wizją Jeba w Białym Domu - a to tzw. brokered convention (więcej przeczytacie w naszym tekście sprzed ponad dwóch miesięcy), a to kandydowanie na wiceprezydenta. Podobnie jak Hillary, Jeb odmawia, i nie są to zawoalowane sugestie - choć zaznacza, że jeśli Mitt Romney zaproponuje mu kandydowanie, to się zastanowi, ale jednocześnie nie zostawia wątpliwości - nie będzie wiceprezydentem.
 
Zdaje się, że obie partie mają problem. Choć mają idealnych kandydatów do urzędowania w Białym Domu, to nie są w stanie ich przekonać, by wystartowali. Może w 2016 się uda? Tandem Clinton-Bush 2016 powinien zadowolić każdego.
 


(Official White House Photo by Pete Souza)
 
 

19:44

Co szyderstwo serwisu Klout, czyli Klouchebag mówi o polskich politykach? O Palikocie: "głupek", o Błaszczaku "mila osoba"

22:03

PILNA:

Pożar w siedzibie PZPN. Szczęśliwie jednak zanim dojechali pierwsi strażacy, opary zdążyły się już wypalić