Relacja Live

20.04.2012

07:55

Duże spadki PSL i Palikota w CBOS i OBOP i początek ofensywy programowej PSL, koniec zielonej wyspy, zaczyna się arabski tour Tuska


-- Jedynki: “Wystarczy. Ostatni tom Szymborskiej” (GW),  Ojciec Madzi wątpi w wypadek (Fakt), Czego boi się Donald Tusk (GPC), Szpiedzy Łukaszenki (Polska The Times), Mam dość Kaśki (o sprawie Madzi SE), Skarbówka przykręca śrubę handlującym w internecie (DGP)
 
-- PO i PiS praktycznie bez zmian w sondażu OBOP dla “GW”. W sondażu przeprowadzonym głównie po obchodach drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej PO ma 30% (+1), PiS 25 (bz). Za to fatalny wynik notuje PSL - traci 2 pp i znajduje się pod progiem wyborczym (3%). Traci także Palikot - z 12% do 9%. SLD na tym samym poziomie - 7%. Sondaż z dni 13-18 IV.
 
Komentarz Grupińskiego: “Nad PiS-em jest sufit, którego Antonim Macierewiczem nie przebije.”
 
Hofmana: “Agresywna retoryka Platformy w sprawie Smoleńska powstrzymała odpływ wyborców od niej, ale teraz wrócą tematy podniesienia wieku emerytalnego, i leków refundowanych i znów zacznie się spadek PO”
 
-- CBOS: “Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w kwietniu, PO mogłaby liczyć na poparcie 29 proc. badanych przez CBOS osób deklarujących udział w głosowaniu. Na PiS zagłosowałoby 22 proc. respondentów. W Sejmie znalazłyby się też: SLD (9 proc.), Ruch Palikota (6 proc.) oraz PSL (5 proc.). Solidarna Polska odnotowała 4-procentowe poparcie, co jest najlepszym z dotychczasowych wyników tego ugrupowania.”- pisze Rzepa
 
-- Macierewiczowi  poplątały się narracje - pisze Wojciech Szacki w GW, komentując słowa o wojnie z Rosją. “Tęsknota za wyrazistością mu została, a gdy PiS doszedł w sprawie Smoleńska do ściany, Macierewicz zaczął pod tą ścianą robić podkop.” - pisze Szacki. Przedstawia trzy wytłumaczenia sytuacji:
 
“Albo PiS, jak już bywało, różne rzeczy mówi różnym słuchaczom; co innego Adam Hofman widzom TVN 24, co innego Macierewicz swym fanom na prowincji, by ich utwierdzić w wierze.”
 
“Albo Macierewicz się zapomniał i w uniesieniu odszedł od linii PiS lub jej nie zna, co wystawia niedobre świadectwo jego politycznym kompetencjom”
 
“Albo, i to byłoby najciekawsze, zrobił to świadomie.”
 
-- W GW Paweł Wroński i Bogdan Wróblewski rozmawiają  z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem o śledztwie w sprawie Smoleńska. ”Tu-154. Wybuchu nie było”
 
Kilka cytatów:
 
“Słyszę: Seremet ma abdykować, bo nie wystarał się o wrak. Jak ktoś wskaże formułę prawną, której nie użyłem dla odzyskania wraku i która byłaby skuteczna, to choćby dziś z niej skorzystamy.”
 
O ekspertach Macierewicza: “– Prezentacje, które upublicznił zespół Antoniego Macierewicza, zostały przesłane prokuraturze i włączone do akt. Zostały przedłożone naszym biegłym.”
 
O przyczynach katastrofy: “Były cztery wersje śledcze: techniczna awaria samolotu, kwestia sabotażu, czyli zamach, nieprawidłowości w pilotażu i działania ko ntrolerów zwieży. Na hipotezę zamachu nie ma dowodów, reszta jest brana pod uwagę. Zaczekajmy na opinię końcową biegłych’
 
O dalszych planach w śledztwie: ”Na przełomie kwietnia i maja Rosjanie mają nam przygotować partię materiału, która nas najbardziej interesuje: nagrania z wieży w Smoleńsku i informacje dotyczące statusu lotniska. Co drugi, trzeci tydzień rozmawiam o tym z rosyjskimi prokuratorami. A oni czytają każdą kartkę z tych akt. Marzę, by śledztwo zakończyło się w ciągu roku.”
 
-- Miękka brzoza - Monika Olejnik w komentarzu w GW: “Paliwo smoleńskie jest potrzebne prezesowi do tego, żeby zneutralizować Solidarną Polskę i wykazać, że na prawicy jest jedna partia, która potrafi pokonać tych, których należy wyrzucić z życia politycznego. Dziennikarze pytali prezesa Jarosława Kaczyńskiego, kto zamordował prezydenta Kaczyńskiego. Odpowiedział: „Tylko sąd może to ocenić”.
 
-- “Zamachomania.” Komentarz Dominiki Wielowieyskiej: “PiS przekracza granicę przyzwoitości, zamieniając dzień pamięci ofiar katastrofy w szalony, nienawistny parteitag. Ale trzeba precyzyjnie oddzielać racjonalne propozycje od propozycji wojennych. I nie wrzucać do jednego worka wszystkiego, co głoszą politycy PiS. “ Jak jednak pisze: “Lech Kaczyński – tak jak jego elektorat – przywiązywał wielką wagę do rocznic historycznych. Obchody katyńskie miały silny związek z bliskim mu systemem wartości. Krytykowanie Kaczyńskiego z tego powodu jest przejawem złej woli. To tak jakby krytykować Millera, że chadza w pochodach pierwszomajowych i wykorzystuje kadry z tego wydarzenia w wyborczych spotach.”
 
-- W “Polsce The Times” wywiad z Katarzyną Piekarską. Jak mówi Piekarska, po porażce z Czarzastym zastanawia się, czy będzie mogła w Sojuszu realizować swoje lewicowe plany.
 
“Nie wiem, czym dzisiaj dla SLD jest wejście do gry Włodzimierza Czarzastego. Zamiast wizji przedstawił instrukcję obsługi formacji” - twierdzi.
 
O Millerze i kobietach w SLD: “Leszek Miller chyba zrozumiał teraz, że potrzebny jest klimat i opracowanie działania dotyczącego polityki równościowej. Niestety, jeśli tego się nie będzie czyniło, nie będzie kobiet sprawujących ważne funkcje. A dla formacji bardzo ważna jest wiarygodność. Tymczasem tyle się mówi o kobietach, a w praktyce wygląda to znacznie gorzej.”
 
O przyczynach sukcesu Czarzastego: “O to, dlaczego wygrał, należałoby zapytać ludzi, którzy na niego głosowali. Pamiętam, jak zapowiedział w jednej z gazet, że bierze zapasową wątrobę i jedzie objeżdżać Mazowsze. Kiedy to przeczytałam, wydawało mi się, że on po prostu naszych działaczy zwyczajnie obraził. Ale okazało się, że ta wypowiedź na nikim nie zrobiła negatywnego wrażenia. Pozostawiam to wobec tego bez komentarza. Dodam tylko, że ja zapasowej wątroby nie mam. “
 
O kobietach na lewicy pisaliśmy wczoraj na 300polityka: Link 
 
-- Ziemia obiecana przez PSL- Rzepa pisze o ofensywie programowej ludowców: “Lu­do­wcy zmo­ty­wo­wa­ni ne­go­cja­cja­mi z PO w spra­wie eme­ry­tur, w któ­rych uda­ło im się prze­for­so­wać część swo­ich po­stu­la­tów, szy­ku­ją się do ko­lej­ne­go ata­ku. Jak? Po­li­ty­ką spo­łecz­ną. Jak do­wie­dzia­ła się „Rz”, w naj­bliż­szych dniach przed­sta­wią pa­kiet spo­łecz­ny pod ha­słem „Z my­ślą o ro­dzi­nie”. Bę­dzie to se­ria pro­jek­tów ustaw i pro­po­zy­cji spo­łecz­nych z za­kre­su m.in. po­li­ty­ki ro­dzin­nej, de­mo­gra­ficz­nej, edu­ka­cyj­nej. Ale też ak­cja za­chę­ca­ją­ca mło­dych, któ­rzy pra­cu­ją za gra­ni­cą do po­wro­tu do kra­ju. To po­stu­lat... Plat­for­my, z kam­pa­nii w 2007 r.”
 
Ziemia obiecana to: “Lu­do­wcy pro­po­nu­ją utwo­rze­nie rzą­do­we­go pro­gra­mu „Zie­mia za zło­tów­kę”, w ra­mach któ­re­go mło­dzi Po­la­cy do­sta­ną za bez­cen dział­kę pod bu­do­wę do­mu. Nie­ru­cho­mo­ści do­sta­li­by lu­dzie, któ­rzy zde­cy­du­ją się wró­cić do kra­ju z zagra­ni­cy al­bo za­miast wy­je­chać na sak­sy, za­ło­żą tu ro­dzi­nę. Wa­run­kiem otrzy­ma­nia dział­ki by­ło­by zo­bo­wią­za­nie, że w cią­gu pię­ciu lat zbu­du­ją na niej dom. Ca­łość za­bez­pie­czo­na by­ła­by we­kslem.”
 
-- Jacek Protasiewicz na łamach GW komentuje rasitowski żart radnego Wojciecha Kasprzyka, o którym pisaliśmy jako pierwsi na 300polityka- link 
 
Kasprzyk, radny miejski PO z Bolesławca, zamieścił na swoim profilu na Facebooku pytanie:
„Co ma Murzyn białego?” I odpowiedź: – „Słuchać!”.
Protasiewicz, szef dolnośląskiej PO mówi: “Takie słowa kompromitują polityka nawet na szczeblu lokalnym. Świadczą o intelektualnej ułomności radnego i elementarnym niezrozumieniu wartości, które wyznaje Platforma.”
 
-- Chyba będziemy musieli się pożegnać z zieloną wyspą- przestrzega DGP: “4-procentowy wzrost PKB w pierwszym kwartale? Zapomnijmy. – Ostatnie dane układają się w scenariusz spowolnienia wzrostu PKB do 3,5 proc. w pierwszym kwartale z ryzykiem jeszcze nieznacznie niższego odczytu – przewiduje Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości. Nadzieje na większe przyspieszenie rozwiały wczorajsze dane o produkcji przemysłowej w marcu. Liczona rok do roku wzrosła o 0,7 proc., wobec 4,6 proc. w lutym. Po odjęciu czynników sezonowych, wynikających z różnicy w liczbie dni pracujących, wzrost wyniósł 3,9 proc., ale miesiąc wcześniej 6 proc. i to przy ograniczeniu części robót ze względu na pogodę. W mroźnym lutym udało się otrzymać dynamikę produkcji budowlano-montażowej na poziomie 12 proc., gdy w ubiegłym miesiącu jej wzrost wyniósł 3,5 proc.”
 
-- Czołówka Rzepy: “Gospodarka zaskakująco zwolniła”: “Produkcja przemysłowa w marcu wzrosła tylko o 0,7 proc. w porównaniu z marcem 2011. Był to najsłabszy wynik polskiego przemysłu od października 2009 r. Eko­no­mi­stów za­sko­czy­ły te da­ne, bo spo­dzie­wa­li się wzro­stu pro­duk­cji o 4,5 proc. Te­raz są­dzą, że w pierw­szym kwar­ta­le nasz PKB zwięk­szy się za­le­d­wie o 3,5 proc., a w trzech ostat­nich mie­siącach ze­szłe­go ro­ku urósł o 4,3 proc.”
 
-- Eksperci: trzeba ostrzej z tymi emeryturami- pisze DGP: “W projektach reformy emerytalnej wciąż jest zbyt wiele przywilejów. Reformując system emerytalny, rząd powinien działać bardziej zdecydowanie – twierdzą eksperci. Włączyć mundurówki do systemu powszechnego i zaostrzyć zasady projektu o wydłużeniu wieku emerytalnego do 67. roku życia.”
 
-- Rzepa o emeryturach: “Reforma emerytalna z wybitymi zębami i bez odpowiedzi na wyzwania” - pisze Bartosz Marczuk w Rz: “Przyj­mo­wa­ny przez rząd pro­jekt to na­miast­ka re­for­my. Jest ba­ła­ga­niar­ski, nie roz­wią­zu­je pro­ble­mu wy­pła­cal­no­ści ZUS i bu­dże­tu, nie odpowiada na wyzwania. (...) [G]dy zaj­rzy się głę­biej, do­wia­du­je­my się, że re­for­ma ma wy­bi­te zę­by. Bę­dą eme­ry­tu­ry czę­ścio­we dla za­le­d­wie 62-let­nich ko­biet i 65-let­nich męż­czyzn. Wiek eme­ry­tal­ny wca­le za­tem nie idzie spe­cjal­nie w gó­rę. Zo­sta­nie wpro­wa­dzo­ny pięciolet­ni okres przej­ścio­wy dla rol­ni­ków, sę­dziów i pro­ku­ra­to­rów. (...) [W]ręcz gro­te­sko­wo brzmi za­pis w usta­wie eme­ry­tal­nej, że do koń­ca 2014 r. rząd przy­go­tu­je pro­gram ak­ty­wi­za­cji osób star­szych. (...) [R]ząd nie od­po­wia­da w za­sa­dzie na żad­ne klu­czo­we py­ta­nie. Co zro­bić, aby w Pol­sce ro­dzi­ło się wię­cej dzie­ci, i jak za­po­biec ka­ta­stro­fal­nej dziet­no­ści Po­lek, jak spo­wo­do­wać, aby przy­naj­mniej część z 1,3 mln za­sie­dzia­łych za gra­ni­cą pol­skich emi­gran­tów wró­ci­ła do kra­ju, jak za­trzy­mać fa­lę wy­jaz­dów, jak za­chę­cać bli­skich nam kul­tu­ro­wo lu­dzi (np. Ukra­iń­ców), aby osie­dla­li się w Pol­sce (...)”
 
-- Rzepa o książce Kamińskiego: “W polityce zapanowała moda na publiczne obmawianie byłych kolegów. Po Palikocie zrobił to Kamiński. Michał Kamiński, były PR-owiec Prawa i Sprawiedliwości, minister w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego i dwukrotny europoseł z list PiS opublikował właśnie książkę pod znamiennym tytułem "Koniec PiS". W wywiadzie rzece Kamiński opowiada o dawnych politycznych przyjaciołach, nie szczędząc im razów: Marek Suski to polityk niezbyt mądry, rzecznik PiS Adam Hofman – spiskowiec, który był gotów zmienić barwy polityczne, wiceszef PiS Adam Lipiński jest siermiężny intelektualnie, a sam Jarosław Kaczyński to polityk chwiejny, który uwielbia zbierać obyczajowe plotki o swoich współpracownikach, poza tym nie ma zdania w wielu sprawach, dlatego kieruje się opinią ostatniego rozmówcy.”
 
-- “Mamy dziś w czołówce tygodników opinii dwa rodzaje tytułów: „Uważam Rze" i „Politykę", które podają swoją realną sprzedaż oraz „Newsweek" i „Wprost", które dużą część swoich nakładów sprzedają w ramach tzw. innych płatnych form rozpowszechniania. To kosztowne działania. W tym ujęciu najsłabszą pozycję ma „Wprost", bo za „Newsweekiem" stoi duży koncern. Być może branża powinna sobie zadać pytanie, czy dane ZKDP nie powinny dziś w większym stopniu odzwierciedlać realnej sprzedaży tytułów.”- mówi Paweł Lisicki, naczelny Urze w rozmowie z ekonomiczną Rzepą
 
-- Tytuł dnia: Rzęchpospolita Polska, czyli cztery miliony papierowych aut (DGP)
 
-- Superak o chemioterapii-- tytuły: Nie zabierajcie mi leków! Muszę żyć dla dziecka, Cierpię, bo nie stać mnie na leki, Rak i nowomowa, To ekstremalna walka o życie (wywiad z prof. Szczylikiem)
 
-- Tytuł w Superaku: Chcesz dostać pracę, zmień nazwisko na Tusk (kontynuacja sprawy syna premiera)
 
-- OPINIE: “Pomysł Janusza Palikota, byśmy oddawali 1 procent z podatku na partie polityczne, jest doskonały i zarazem nie ma żadnych szans, dopóki w koalicji będzie PSL, zadłużone po uszy, z elektoratem, który w większości nie płaci podatku. Jednak warto docenić tę ideę i to z jednego, dla mnie podstawowego powodu. Otóż jest to sposób na zachęcenie obywateli do zainteresowania życiem publicznym co najmniej raz w roku, a nie tylko co cztery wyborcze lata. Wszystkie badania pokazują minimalny poziom tego zainteresowania i tylko na skutek medialnych sztuczek sądzimy, że wszyscy żyją Smoleńskiem czy emeryturami. Polityka stała się śmiertelnie nudna nie tylko w Polsce, ale i w wielu innych demokracjach, co sprawia, że bierność obywateli, dopóki im nikt nie sięga do kieszeni, staje się zaprzeczeniem demokratycznej idei.”- pisze Marcin Król w Dzienniku
 
-- OPINIE: “Europejskie dylematy Tuska”- pisze Michał Szułdrzyński w Rzepie: “Walka o najważniejsze unijne stanowisko wymagać może od premiera działań, które dla niego i dla jego partii mogą okazać się katastrofalne. (...) Zastanawiając się nad europejską karierą Tusk stanie również wobec pytania o dalsze losy swojej macierzystej partii. Wielu obserwatorów już dziś zwraca uwagę na to, że Platforma bez Tuska, choć może nawet i przetrwa, narażona będzie na znacznie poważniejsze kryzysy. Trudno dziś jednoznacznie wskazać następcę Tuska nie tylko na stanowisku szefa partii, ale też premiera (ewentualne stanowisko w Unii objąłby na przełomie 2014/2015 roku, kadencję rząd kończy dopiero jesienią 2015 roku). Odejście Tuska z PO oznaczałoby nasilenie wewnętrznych napięć i walki o władzę. Chaotyczne postępowanie PO w sprawie ACTA czy paktu fiskalnego pokazuje jednak, że Tusk nie może dłużej zwlekać z podjęciem decyzji. Choć być może decyzję już podjął, a opinia publiczna dowie się o tym dopiero za kilka lub kilkanaście miesięcy.”
 
-- Tabloidowo o Cezarym Kucharskim- Zostałeś posłem, żeby grać w piłkę? + zdjęcie na boisku z PDT (SE)
 
-- Po Radzie Ministrów dziś PDT leci do ZEA i Arabii Saudyjskiej:  “Po petrodolary ruszają projektanci mody, producenci biżuterii, eleganckich jachtów i właściciele luksusowych hoteli. Dziś do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej z pięciodniową wizytą wyrusza rządowa delegacja. Wszyscy podkreślają, że liczą na nawiązanie strategicznej współpracy biznesowej. O tym, że to nie tylko kurtuazja, świadczy fakt, że premierowi Donaldowi Tuskowi towarzyszyć będzie kilku ministrów, w tym wiceszef resortu gospodarki Dariusz Bogdan i Mikołaj Budzanowski, minister skarbu, a także grupa kilkudziesięciu biznesmenów. Będzie to jedna z większych polskich wizyt na Bliskim Wschodzie. Do Rijadu i Dubaju polecą aż dwa samoloty.”- pisze DGP
 
-- Skandal w dyrekcji od dróg - pisze “Fakt”. “nigdzie nie zarobisz tak jak na państwowym”. Jak pisze “Fakt”, w GDDKiA niektórzy urzędnicy podpisują umowy np. na ekspertyzy jak pracownicy zewnętrzni. W ten sposób dostają podwójne pensje.
 
-- 670 leków zdrożeje - pisze “Fakt” o nowej liście leków refudnowanych. “To już trzecia podwyżka w tym roku! A miało być taniej”. 
 
-- Dziś konferencja “Wielki Kryzys 2.0. Czy stoimy na krawędzi?”, Biblioteka UW, ul. Dobra 56/66, Warszawa. Wiecej: http://konferencjace.org/
 
-- Urodziny: abp. Józef Michalik
 

08:10

Samoobrona to był lajt: kolejny żarcik posła Ryfińskiego

Takiego demota umieścił na swoim Facebooku poseł Armand Ryfiński z Ruchu Palikota. Nie spotkało się to jednak z entuzjazmem jego fejsbukowych fanów: "Chyba jednak przesadzone."- napisał w pierwszym komentarzu Internauta.  

08:13

Jak internauci na FB komentują obecność PDT na imprezie TVN

Podpis: "Kwiatek do kożucha na imprezie TVN". Źródło: Facebook

08:38

Trzy dolary za wejście na przyjęcie z Clooneyem i Obamą

Ile trzeba zapłacić, by znaleźć się na przyjęciu w domu George'a Clooneya? Jeśli przekaże się pieniądze na rzecz kampanii Obamy, to wystarczy nawet trzy dolary. To najnowszy sposób sztabu prezydenta na zbieranie pieniędzy. W emailu fundraisingowym ktory został rozesłany wczoraj późnym wieczorem czasu polskiego, Julianna Smoot, zastępca szefa sztabu prezydenta przekonuje "Taka szansa nie powtórzy się już nigdy". Na majowym przyjęciu w Los Angeles pojawi się też prezydent Obama i kilkudziesięciu innych gości. Są dwa miejsca do "wygrania" w tym specyficznym konkursie - wystarczy wpłacić jakikolwiek datek, aby wziąć w nim udział. 

09:06

Wprost traci, najgorszy wynik Przekroju w historii - sprzedaż tygodników

Przekrój jest najmniej popularny w historii, a Wprost zaczyna tracić - to najnowsze informacje o sprzedaży tygodników opinii. Jak podają Wirtualne Media, liderem tygodników opinii pozostał "Gość Niedzielny". W lutym sprzedaż wynosiła 139 298 egz. Na drugie miejsce wskoczył: "Uważam Rze" (136 546 egz). Na trzecie z drugiego spadła "Polityka". Na czwartym jest "Newsweek"Wprost utrzymał piątą pozycję, ale jego wyniki w porównaniu z lutym 2011 są gorsze o 11,24%. Przekrój ma najgorszą sprzedaż w historii - 23 tys. egzemplarzy, spadek o 36% w skali roku. Pełne wyniki tutaj. 

09:37

Pierwsze demoty nawiązujące do wypowiedzi Antoniego

W sieci pojawiły się pierwsze demoty nawiązujące do wypowiedzi Antoniego macierewicza o "faktycznym wypowiezeniu wojny przez Rosję", która za sprawą nagrania na youtube stała się przebojem liberalnych mediów. 

09:41

Cytaty poranka. Miller, Bury, Grupiński

Trzy ciekawe cytaty piątkowego poranka:  Miller o A2 w tvn24: Wybór kontrahenta do budowy tak wielkiej inwestycji nie jest dokonywany przez krasnoludki, tylko przez Skarb Państwa". Leszek Miller zapowiedział też, że SLD złoży wniosek do prokuratury o  zbadanie procesu przetargu na autostradzie A2 "A właściwie braku przetargu, wyboru kontrahenta". Pełna rozmowa tutaj. 
 
Jan Bury w RMF o wojnie PO/PiS i udziale w niej PSL :"Nie, my do okopów nie wchodzimy, my kos nie ostrzymy. My w tej chwili siejemy." Bury powiedział też, że PSL poprze propozycje zmian w emeryturach mundurowych, o której będzie obradował dziś rząd. Cała rozmowa tuta
  Rafał Grupiński w "Trójce" - PO nie wystapi przeciwko prezesowi PiS do prokuratury. "Ja uważam, że w takiej sprawie żadna organizacja polityczna nie powinna wystepować do prokuratury przeciwko innej organizacji społecznej". Jednocześnie Grupiński mówił, że prokuratura powinna zająć się prezesem PiS z urzędu, bo złamał prawo, zarzucając  politykom PO zdradę i "przekroczł wszelkie granice". Cały zapis rozmowy tutaj. 
 

10:03

Jak wyglądał plakat wyborczy Krzysztofa Ibisza?

Plakat drukował kiedyś tygodnik POLITYKA. Znaleźliśmy go w necie. Krzysztof Ibisz został posłem w 1991 r., w Sejmie I kadencji wybranym z listy Polskiej Partii Przyjaciół Piwa. Należał do tzw. frakcji Małe Piwo ("duże piwo" współpracowało z KLD), przekształconej w Koło Poselskie "Spolegliwość", następnie zasiadał w Kole Poselskim Partii Emerytów i Rencistów "Nadzieja".

10:13

czyli Palikot zaprasza na kongres:

Gowin do Watykanu

W sieci krąży krótkie filmowe zaproszenie, na którym Janusz Palikot zachęca do udziału w kongresie 1 maja w Sali Kongresowej w PKiN w Warszawie. Ubrany w czerwoną marynarkę mówi "Gowin do Watykanu, rząd do budowania fabryk".
 
http://youtu.be/CEJira1BJU   

10:34

Jak internet fotoszopuje polityków? I dlaczego polski net jest taki toporny?

W amerykańskim Internecie demoty i memy królują od dawna. Ale furorę robią rzeczy, nawet jeśli złośliwe to naprawdę dowcipne. A u nas? Zdrajcy, złodzieje i nieroby kontra kurduple i wariaci. Co o Polakach i polityce mówi to, z czego się "śmiejemy" w sieci?
 
Katie Notopoulos z politycznej sekcji zaprzyjaźnionego z 300polityka serwisu BuzzFeed zebrała najlepsze fotoszopowe przeróbki zdjęć Baracka Obamy. Oto kilka z nich:
 

 

 

 
O tragicznie nieśmiesznych i topornych demotach z polskiego Internetu pisaliśmy wiele razy. Tusk przerabiany na żołnierza Wehrmachtu, Kaczyński na dziwaka z kotem, albo Stańczyka (co w przekonaniu Internautów miało go niby kompromitować), Komorowski na stalinowca. To najbardziej "lajtowa" z możliwych próbka:
 

 

 

 

 
Naprawdę zabawne memy zdarzają się sporadycznie:
 

 

 

10:51

Jak Prezydent przytula?

Na stronach prezydent.pl obublikowano zdjęcia z urodzinowej ceremonii na cześć Tadeusza Mazowieckiego, w tym insiderską fotkę z prezydenckiego gabinetu, zrobioną przed uroczystością. To dokładnie ten styl promocji polityki w Internecie, jaki znamy zza Oceanu. Foto: Piotr Molecki. Link.

11:13

O czym pisały gazety 2 dni po pogrzebie Prezydenta Kaczynskiego

Gazeta pisała o pogrzebie prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego i o - wciąż- zamkniętym niebie nad Europą, po wybuchu islandzkiego wulkanu. Rzeczpospolita zwracała uwagę na to, że obsada wielu instytucji państwowych znalazła się teraz w rękach pełniącego obowiązki prezydenta, marszałka Komorowskiego.

 
Superak zwracał uwagę na pierwsze posmoleńskie zgrzyty z Rosją:
 

 
Jedynki gazet pochodzą z serwisu press.pl.

11:25

Jaki był pierwszy sondaż prezydencki po żałobie narodowej 2010

Było to badanie Instytutu Homo Homini dla Polsat News. Bronisław Komorowski dostał w nim 31%, Jarosław Kaczyński tyle co Andrzej Olechowski- 2%. Poparcie dla PO spadło w tym badaniu aż o 11 punktów. Termin rejestracji kandydatow upływał 26 kwietnia 2010. 

11:33

Mówi się: co będzie robić "dziewczyna od Drzewka"?


Monika Rolnik jest dyrektorem generalnym w ministerstwie sportu. Była nim także w czasie, kiedy ministrem sportu był Mirosław Drzewiecki. Wtedy też dała się poznać opinii publicznej, jako „dziewczyna od Drzewka”, jak mówił o niej Ryszard Sobiesiak w podsłuchanych przez CBA rozmowach. „Dziewczyna od Drzewka” była jedną z kluczowych postaci afery hazardowej. Rolnik umieszczona przez Drzewieckiego w Radzie Nadzorczej Totalizatora Sportowego miała pomóc w pomyślnym sfinalizowaniu planu umieszczenia Magdaleny Sobiesiak w zarządzie Totalizatora. Sprawą tą z ramienia Drzewieckiego zajmowała się wspólnie z ówczesnym szefem jego gabinetu politycznego Marcinem Rosołem. Pisała o tym m.in Gazeta Wyborcza- link.
 
Jak się mówi, teraz Monika Rolnik ma zostać dyrektorem generalnym Ministerstwa Rozwoju Regionalnego –resorcie, który decyduje o wydatkowaniu miliardów Euro z Unii Europejskiej.  
 

11:45

Najgorętsze chwile w polskiej polityce na twitterze

Czy Twitter jest użyteczny, jeśli chodzi o śledzenie tematów w dyskusji politycznej? Analiza tego, kiedy najczęściej mówiło się na Twitterze o trójce polityków - o premierze Donaldzie Tusku, Jarosławie Kaczyńskim i Januszu Palikocie - pokazuje, że nie ma lepszego narzędzia, pokazującego co jest w danej chwili najważniejszym tematem w polityce. 
 
Wykres, obrazujacy ilość wspomnień o tej trójce polityków, pokazuje przed wszystkim, że Palikot jest  blisko Jarosława Kaczyńskiego, jeśli chodzi o generowanie tematów i wywoływanie zainteresowania, ale nadal tylko w niektórych chwilach bardziej mówi się o nim niż o prezesie PiS. Premier Tusk jest zdecydowania bardzie popularny niż prezes PiS czy Palikot, nawet biorąc pod uwagę wbudowane w taką analizę (źródło: Topsy) niedokładności, które wynikają z samej natury sieci i twittera, zwłaszcza dotyczące absolutnej ilości wzmianek. Trendy są natomiast jednoznaczne (link do wykresu w pełnej rozdzielczości).
 

 
W przypadku premiera Tuska, apogeum zainteresowania nim w ciągu ostatnich tygodni nastapilo w trzech przypadkach. W pierwszym - gdy nazwał szefa Solidarności Piotra Dudę "pętakiem" w czasie debaty o referendum emerytalnym w Sejmie. W drugim - gdy wybuchła afera związana z wyrzuceniem przez KPRM fotografa premiera, Grzegorza Rogińskiego. W trzecim - gdy w Sejmie dyskutowano o propozycji PiS w sprawie uchwały o wraku. Najmniejsza zainteresowanie premierem miało miejsce w chwilach bezpośdenio przed rocznicą Smoleńska - wtedy też gwałtowanie wzrosła liczba wzmianek o prezesie PiS. 
 
W przypadku prezesa PiS, kluczowe momenty są trzy: dyskusja o Smoleńsku w PE (28 marca), deklaracja o kandydowaniu na prezydenta (6 kwietnia) oraz okres bezpośrednio przed i po drugiej rocznicy Smoleńska. W żadenym innym momencie ilość wzmianek o Jarosławie Kaczyńskim nie była tak duża jak wtedy. Po 10 kwietnia, ta ilość gwałtownie spada, ale utrzymuje się na nieco zwiększonym w porównaniu z okresem sprzed rocznicy poziomie. 
 
Janusz Palikot miał kilka chwil, gdy zainteresowanie nim było największe. Pierwszy moment, to spór z Leszkiem Millerem o więzienia  CIA, a zwłaszcza deklaracja Palikota (28 marca) o pozwaniu Leszka Millera za słowa o "rzeczniku Al-Kaidy". Drugi moment, to 5 kwietnia - wtedy Palikot nazwał ministra Gowina "katolicką ciota", i wcześniej - gdy kłócił się na spotkaniu w Siedlcach i dyskutowal z premierem o emeryturach na spotkaniu z premierem. Wtedy mówiło się o nim więcej niż o Kaczyńskim - to był jedyny taki tydzień. Trzeci to panel dyskusyjny w Sejmie, na którym Palikot zadeklarował jedoznacznie poparcie reformy emerytalnej (15 kwietnia). Palikot znika niemal zupełnie gdy pojawia się temat Smoleńska. 
 
To wszystko pokazuje, że twitter znakomicie sprawdza się jako narzędzie pokazujące, co jest "gorącym tematem" w konkretnym momencie. Lepszego sposobu na poznanie tego co dzieje się teraz w polityce nie ma. Ta analizuje pokazuje także, że w ciągu ostatnich tygodni liczyły się tylko dwa tematy: reforma emerytalnaCo  i Smoleńsk. Widać też, jak trudno przebić się Palikotowi. Palikot nadal generuje mniej zainteresowania niż Tusk i Kaczyński, chociaż w niektórych momentach - przy słowach o Gowinie - wyprzedził tego ostatniego. 
 
 
 
 
 
 

12:26

Konferencja "Wielki Kryzys 2.0" - transmisja na żywo

Trwa właśnie konferencja "Wielki Kryzys 2.0" i panel dyskusyjny z udziałem m.in. Jadwigi Staniszkis i Aleksandra Smolara, o tym co dalej z regulacyjną rolą państwa w gospodarce (i nie tylko) . Link do transmisji na żywo poplerze. 

12:30

Londyn na ludzką kieszeń

12:31

Pejzaż przed bitwą we Francji

12:36

E-booki zastąpią zwykłe książki

12:38

Dlaczego ludzie już nie ufają mediom?

12:41

Poll of polls, czyli średnia ostatnich sondaży

Co wynika ze średniej ostatnich czterech sondaży? Dość solidna, pięciopunktowa przewaga PO nad PiS, na lewicy jednak prymat SLD nad Palikotem a PSL z Ziobrystami pod progiem (PSL w zasadzie na progu, bo wyraźnie pod progiem jest tylko w dzisiejszym OBOPie dla Gazety, SP najbardziej zaniżył wynik w SMG dla TVN z 12.04). Poza PO-PiS różnice w pozostałych grupach (średniaki RP i SLD, słabeusze PSL i SP) w zasadzie sprowadzają się do błędu statystycznego. Znany z amerykańskiej poll of polls jest także zniekształcony różnymi metodologiami, grupami respondentów. Łączy je jedynie podobny termin przeprowadzenia badań. 

12:47

Czy jesteśmy samotni przez Facebooka?

13:10

O co chodzi z jesienną Konferencją Smoleńską?

W Internecie pojawiła się strona: konferencjasmolenska.pl, która zapowiada przewidzianą na 22 października 2012 konferencję "Mechanizm zniszczenia samolotu", której celem - jak piszą organizatorzy-  ma być "Stworzenie forum dla przedstawienia interdyscyplinarnych badań dotyczących mechaniki lotu i mechaniki zniszczenia samolotu TU-154M w „katastrofie smoleńskiej”." Na konferencję zapraszają jej: Komitet Inspirujący i Doradczy, Komitet Naukowy oraz Komitet Organizacyjny. Koszt uczestnictwa w Konferencji 300 zł. Więcej o konferencji na samej stronie oraz w komunikacie tutaj- link

13:32

Posłowie Palikota namierzają krzyż w biurze poselskim premiera Tuska

Czy tak wygląda świecka inkwizycja? Na youtube pojawił się klip z wizyty trzech posłow Ruchu Palikota: Dębskiego, Ryfińskiego i Makowskiego w biurze poselskim Donalda Tuska. Poseł Dębski wyraża oburzenie, że w biurze poselskim premiera wisi krzyż. 
 
http://youtu.be/tOod5xi3to

16:11

Tak wygląda kobieta, która pogrążyła Secret Service

Tak wygląda Dania Suarez, luksusowa call girl, która jest w centrum skandalu z udziałem agentów ochrony prezydenta Obamy. To właśnie jej nie chcieli zapłacić ochroniarze przygotowujący jego wizytę w Kolumbii, co zapoczątkowało całą aferę. Od ponad tygodnia Secret Service znajduje się w poważnym kryzysie związanym z tą sprawą, a na jaw wychodzą kolejne kompromitujące szczegóły imprezy z udziałem ludzi ze ścisłego kręgu ochrony prezydenta. Do zdjęć dotarła jako pierwsza gazeta New York Daily News.

17:13

5 dni Donalda i 5 rzeczy, które się mogą wydarzyć

5 dni ma trwać arabska podróż premiera. Rząd się na tę podróż do Arabii Saudyjskiej i Emiratów bardzo zmobilizował, zabiera samolot pełen biznesmenów, projektantów mody i wszystkich innych, którzy mogą coś gospodarczo "ugrać" dla Polski. Ale co może ugrać sam premier i ci, których na niecałe 5 długich dni zostawia w kraju bez swojej duszpasterskiej troski. I oka. 
 
Po pierwsze, Tusk na zawsze pozostanie więźniem dwóch spraw- "podróży życia" do Peru, której symbolem stała się legendarna i obrosła tysiącami internetowych memów czapka. Po drugie- skojarzenia z "inwestorem z Kataru" dla stoczni, którego w końcu nie było. PDT musi pokazać konkret, jakiś deal dla gospodarki, który wynika z jego - mimo wszystko- egzotycznej podróży, która łatwo może się okazać kolejnym przyczynkiem do szyderstw.
 
Po drugie- Peezel. Tusk zostawia sprawę emerytur tuż po przyjęciu projektu ustawy i zamiast jechać w Polskę ją promować, jedzie do szejków. Co prawda, kulminacja publicznych kontrowersji wokół emerytur już chyba minęła, ale nadal to będzie sprawa budząca jakiś społeczny niepokój. To idealny czas na serię opozycyjnych spotów, co się oczywiście nie wydarzy, bo opozycja ma agendę odległą od agendy opinii publicznej. Pozostaje Pawlak, dziś po raz kolejny dystansujący się od rządu. I to w momencie, gdy PSL odpala swoją "ofensywę", jednak odległą od polityki rządu. Spadające do 3% w OBOP wyniki PSL mogą dla Pawlaka stanowić kolejną presję do zademonstrowania koalicyjnej emancypacji.  
 
Po trzecie- PiS, Smoleńsk, demostracja w sprawie koncesji dla TV Trwam, mobilizacja Radia Maryja. To akurat nie będzie działało na szkodę Tuska i Platformy. Prawicowa opozycja zgodnie realizuje "playbook" Tuska, pokazany w negatywnym spocie PO przed ubiegłorocznymi wyborami. Zamiast skoncentrować się na tematach większościowych, które są przecież nawet w ramach tematyki smoleńskiej- śledztwie, wraku itd. prawica wypuszcza komunikat o "wypowiedzeniu wojny" znów odpychając tematykę katastrofy od mainstreamu. I nawet kłopotliwy dla PO postulat prorządowej przecież Polityki, żeby powołać nową, niezależną komisję zostaje przykryty radykalizmem przekazu Antoniego Macierewicza.
 
Po czwarte - Schetyna i partia. To oczywiste, że Rezerwa Strategiczna nie pozwoli już sobie na tak opozycyjne komentarze wobec rządu, jak po raporcie MAK, ale to wciąż szansa dla Schetyny, żeby w sprawach polityki krajowej pokazać się jako nr 2 w Platformie. Nic się na to nie zapowiada. Schetyna nie umiał nawet wykorzystać tak idealnej dla niego, jako szefa komisji sytuacji, jak debata o polityce zagranicznej, w której powinien błyszczeć, nie dukać. Pozostaje jeszcze sama partia. Jak będzie reagować na bieżące polityczne wydarzenia, gdy Tusk będzie w odległej częsci świata. I to w warunkach, kiedy napięty grafik nie pozwoli mu kontrolować sytuacji w kraju. I co zrobiłaby pozostawiona sama sobie Platforma gdyby w kraju zdarzyłby się naprawdę duży kryzys? Kto by na niego odpowiadał? Schetyna? Grupiński? Kopacz? Wyobraźmy sobie w polskich warunkach negatywny spot Hillary Clinton - kto w PO, poza Tuskiem jest w stanie zarządzić kryzysem politycznym, który wydarzyłby się o 3 w nocy ("3am call")?
 
Po piąte- Palikot, potencjalne transfery z PO. Które raczej nie nastąpią. Przynajmniej w kuluarach samego Ruchu Palikota trwa raczej obniżanie, niż zwiększanie rozbudzonych chyba przedwcześnie oczekiwań transferowych. Dłuższa nieobecność Tuska, to potencjalny prezent dla sięgającego po nietypowe formy i treści Palikota. Z którego pewnie nie skorzysta, bo nowa odsłona wojny PO i PiS zepchnęła go do defensywy politycznej a spadki w sondażach nie czyną go bezpiecznym transferowym portem. Z drugiej strony sondażowy zjazd może u Palikota wywołać silniejszą presję na kontrowersje, a więc apetyt na kolejną medialną akcję "od czapy" na którą tradycyjna polityka potrzebuje kilku dni żeby dobrze odpowiedzieć. Na przygotowywanie czegoś w tym stylu mogą wskazywać dziwaczne wpisy Palikota na twitterze pojawiające się w ostatnich dwóch dniach: "Blaga to: banialuki, duby smalone, czcze gadanie, bzdety, matactwo, i szalbierstwo" i "Robienie sobie jaj: blef,pustosłowie,chojractwo.". Czy stoi za tym jakiś niestandardowy plan, czy zwyczajne dziwactwo?
 
 

19:15

Jak było z rozdzieleniem wizyt- depesza PAP z 4.03.2010

"Lech Kaczyński: lepiej, by prezydent i premier byli w Katyniu razem
ika 04-03-2010, ostatnia aktualizacja 04-03-2010 18:40
Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że byłoby lepiej, gdyby prezydent i premier wzięli wspólnie udział w uroczystościach w Katyniu.
Lech Kaczyński, który uda się do Katynia 10 kwietnia zapewnił, że nie jedzie tam, by zaogniać stosunki z Rosją.
Premier Donald Tusk udaje się na rocznicowe uroczystości do Katynia 7 kwietnia, spotka się tam z premierem Rosji Władimirem Putinem. Prezydent będzie 10 kwietnia przewodniczył w Katyniu obchodom organizowanym przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
- Ja myślę, że byłoby lepiej, żeby to była wspólna wyprawa prezydenta i premiera, ale jeżeli jest to niemożliwe, to ja jadę w dniu, w którym będą podstawowe uroczystości, a to jest 10 kwietnia - powiedział prezydent. Jak dodał, "jest oczywistością, że prezydent musi tam być".
Lech Kaczyński podkreślił, że prawda o Katyniu "powinna być szerzej znana w Europie". Zapewnił jednocześnie, że nie jedzie tam "zaogniać stosunków z Rosją", ale - jak oświadczył - będzie tam, "aby uczcić pamięć ofiar".
Szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski mówił w czwartek, że premier Tusk będzie w Katyniu 7 kwietnia na zaproszenie Putina, tego dnia dojdzie do spotkania obu premierów i dyskusji na temat spraw bieżących. Zapewnił, że w polskiej delegacji na 7 kwietnia - jeśli będzie wyrażona taka wola - wezmą udział też przedstawiciele Rodzin Katyńskich."

20:11

Jak amerykańska debata polityczna zeszła na psy a później "dżampnęła sharka"

Od środy w Stanach Zjednocznych nie mówi się o niczym innym niż o psach - przynajmniej w polityce. Nie chodzi o to, że nie ma innych tematów - wojna w Afganistanie, bezrobocie, nuklearne ambicje Iranu itd. Ale przez ostatnie kilka dni w prezydenckiej polityce mówi się w zasadzie tylko o psach. Dyskusja stała się tak intensywna, że niektórzy komentatorzy twierdzą, że jest już na etapie w którym "dżampnęła sharka". Czyli? 
 
 
Cała historia o psach zaczęła się od Mitta Romneya. A raczej od tego, że Demokraci od wielu miesięcy próbują pokazać Romneya jako zimnego, bezdusznego, oderwanego całkowicie od rzeczywistości polityka. I uznali nie ma do tego lepszego oręża, niż pewna historia z przeszłości. W 1983 Romney zabrał swoją rodzinę na wycieczkę samochodową do Kanady. Zabrał też psa - w specjalnym pojemniku na dachu samochodu. W czasie podróży pies dostał biegunki, ale Romney po prostu wyczyścił pojemnik na stacji benzynowej, zapakował tam psa ponownie i pojechał dalej. Ta anegdotka pojawiła się po raz pierwszy w obiegu medialnym już w 2007. 
 
Ta historia wydaje się trywialna, ale kilku miesięcy Demokraci - zwłaszcza aktywiści w sieci posługiwali się nią niemal codziennie, by zbudować przekonanie, że Romney nie jest zdolny do okazywania ludzkich uczuć. Strona na FB "Psy przeciwko Romneyowi" ma 50 tysięcy lajków. Obama ma specjalna stronę na FB "Kochający psy popierają Obamę". W styczniu David Axelrod opublikował na twitterze zdjecie prezydenta z psem w limuzynie, z podpisem "Tak ludzie ktorzy kochają psy je przewożą"
 
We środę Republikanie znaleźli wreszcie sposób na kontratak. Jeden z konserwatywnych blogerów znalazł w ksiażce prezydenta fragment, w którym  Obama przyznaje, że jako dziecko w Indonezji próbował psiego (między innymi) mięsa. Od tego się zaczeło - żarty na twitterze, obrazki, złośliwości pojawiły się niemal natychmiast. Żartowali Republikanie, doradcy Romneya, publicyści, blogerzy. Klikohisteria w pełni. Doradcy Obamy oczywiście bronili szefa. I tak bez końca, przez kilka dni. 
 

 
 
 
 
Pojawiły się także poważne analizy, w których udowadniano, że to wszystko ma na celu pokazanie, że Obama jest "obcy", jako dziecko nasiąknął "obcymi", nieamerykańskimi zwyczajami. 
 
Psami zaczęli też interesować się inni politycy. Np. doradcy Scotta Browna rozesłali do mediów filmik, który pokazuje jak Brown troskliwie opiekuje się swoimi psami. Powstała też specjalna strona ilustrująca, jak Scott Brown dba o psy. 
 
http://youtu.be/CgKnl369Lu  
 
I to był moment, który skłonił znanego komentatora George'a  Stephanopoulosa do ogłoszenia, że debata o psach "dżampnęła sharka". Innymi słowy: przestała mieć jakiekolwiek znaczenie, przestała być politycznie istotna czy wiarygodna i stała się już tylko trywialną, męczacą zabawą. 
 
Skąd wziął się ten termin? 
 
 
W 1977, w piatym sezonie popularnego wówczas serialu "Happy Days" jedne z głównych bohaterów by udowodnić swoją odwagę skacze - w nierealistyczny, komiksowy sposób -  na nartach wodnych nad pływającym  rekinem. Dosłownie.  To był moment w którym "Happy Days" straciło bezpowrotnie na wiarygodności, zaczęło tracić widzów a później zostało skasowane. Twórcy z braku pomysłów wpisali do serialu moment, który go od razu przekreślił. 
 
W ten powstał termin "dżampnąć sharka", używany od tego momentu w amerykańskiej popkulturze. Oznacza punkt bez powrotu dla serialu, który po jakiejś scenie lub odcinku zaczyna tracić bezpowrotnie na jakości, bo jego twórcy przestaja być oryginalni. Szerzej - moment ostatecznej utraty wiarygodności dla czegoś lub kogoś.
 
http://youtu.be/MDthMGtZKa  
 
 I dlatego też użył go Stephanopoulos do określenia debaty o psach w polityce. Innymi słowy, przekroczyla już etap na którym była zabawna czy ciekawa w politycznym sensie, i stała się tylko męcząca. Wygląda na to, że już wkrótce tematem intensywnych rozważań stanie się coś innego. Aż do momentu oczywiście, gdy sprawa "dżampnie sharka".
 
Takich sytuacji będzie w 2012 w amerykańskiej polityce bardzo wiele.
 
 
 

20:19

Tusk:

Stop szalonym teoriom Macierewicza. Za długo tolerowaliśmy jego kłamstwa o niegotowych autostradach

21:18

Jak prawicowy Internet wyszydza retorykę PO

Demot pochodzi z FB grupy "Leczenie lemingozy zakaźnej".