Relacja Live

12.04.2012

07:56

Drzemka PO, Palikot w ofensywie, Pawlak gra twardziela, Jakub jest W. a Włoszczowa jest hitem


-- Jedynki: Domy sprzątam (GW), Zabrać ulgi bogaczom (Fakt), Rosjanie niszczą wszystkie ślady zbrodni (GPC), Długi duszą gospodarkę (RZ), Sądowy nakaz skutecznego leczenia (DGP), Marta Kaczyńska płacze i zabiera rzeczy rodziców (SE)
 
-- News poranka: Stołeczny ratusz i warszawskie dzielnice tylko w marcu podpisały umowy zlecenia oraz umowy o dzieło na prawie 2 mln zł - ustalił reporter RMF FM Piotr Glinkowski- link
 
-- Przepis na Smoleńsk. W GW Renata Grochal i Wojciech Szacki opisują podejście PO do sprawy drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Co do niskiej aktywności rządu w dniu rocznicy, to jak piszą autorzy tekstu :“Według naszych rozmówców z kancelarii premiera milczenie w drugą rocznicę było zamierzone”. Jak mówi w tekście człowiek z otoczenia Tuska: “Przecież z narracją PiS o zamachu na Lecha Kaczyńskiego i spisku Tuska z Putinem nie wygramy”. W tekscie milczenie PDT chwali też Adam Łaszyn : “Podjęcie rękawicy rzuconej przez PiS byłoby dolewaniem oliwy do ognia, a ludzie tego nie chcą”. Co jest teraz problemem PO? Cytowany w tekście człowiek Tuska mówi: “Dziś problemem PO nie jest Smoleńsk. Sondaże nam spadają, bo oprócz złych wiadomości w rodzaju podniesienia wieku emerytalnego czy rosnących cen benzyny nie mamy nic do zaoferowania.” Jeden z doradców premiera o wchodzeniu w zwarcie  z Kaczyńskim: “Nie warto ze świnią wchodzić w zapasy w błocie, bo ona może to lubić”. Rocznicę w tekście komentuje też polityk SP: “Kaczyński zrobił sobie defiladę poparcia na starcie kampanii prezydenckiej”.
 
-- Popisowcy, którzy zginęli w Smoleńsku- fragment tekstu Piotra Zaremby: “Tych ludzi bito głupio i brzydko. Dlatego Grażyna Gęsicka brutalne ataki na siebie porównywała do rasizmu, bo jako subtelny akademik spodziewała się merytorycznej dyskusji. A rzecznik Kochanowski, będąc jednym z najbardziej niezależnych ludzi w Polsce, był przedstawiany jako marionetka PiS.”
 
-- “Wczoraj Ewa Kopacz, tłumacząc się z zarzutów, że kłamała odnośnie sekcji zwłok ofiar, robiła to w sposób nieporadny i wręcz nieprzekonujący. Nie podjęła rękawicy, a przecież mogła opowiedzieć swoją historię w sposób, który mógłby nawet wywołać względem niej współczucie. Że się poświęcała, że były trudne warunki, presja itd. itp. Ona tymczasem tego nie robi i widać, że ma z tym jakiś problem”- mówi w rozmowie z Super Expressem (tytuł Gwóźdź do trumny PO) Andrzej Morozowski.
 
-- Paweł Lisicki w rozmowie z SE: “Ten elektorat czuje się przez władzę niezwykle lekceważony i często są to prawdziwe odczucia, a nie ich imaginacja. Oczywiście, nastąpiła radykalizacja nastrojów pewnej jego części, ale uważam, że hasła PiS są odpowiedzią na to pogłębiające się izolowanie jego elektoratu.”
 
-- W GPC wywiad z Adamem Hofmanem zatułowany “Gra Smoleńskiem” m.in. o roli mediów w opisywaniu katastrofy smoleńskiej. Jak mówi rzecznik PiS o “Fakcie” i zmienie tego jak tabloid opisuje katastrofę: “To dobrze widać na przykładzie „Faktu”. No cóż, intuicyjnie zdawałoby się, że powinniśmy się cieszyć, że gazeta o tak dużym zasięgu, dotychczas nieinteresująca się Smoleńskiem, w końcu się do tego tematu zabrała. Niestety wszystko wskazuje na to, że jest to tylko gra podyktowana względami finansowymi, próba osłabienia konkurencji medialnej oraz rozszerzenia swojej bazy czytelników poprzez zdobycie tych o prawicowych poglądach.(...) Motywy są jasne – chodzi o zdobycie tych czytelników za pomocą Smoleńska, stworzenie rodzaju kamuflażu, który, gdy osiągnie się cel, zostanie odrzucony, a gazeta znów zacznie realizować interesy swojego właściciela.”
 
-- “Święty Kościół Smoleński.” Wojciech Maziarski w GW komentuje obchody drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. “Tak rodzi się religia. W emocjach, histerii, z błyskiem fanatyzmu w oczach. Ze neoficką żarliwością, niepojętą dla tych, którzy stoją z boku i nie dają się unieść nurtowi”. Jak dalej pisze publicysta: “Fundamentem sekty smoleńskiej, która przebojem wdarła się do życia publicznego, jest przeżycie o charakterze religijnym, nie politycznym. To dlatego nie sposób prowadzić z jej członkami racjonalnej dyskusji.”. Jak twierdzi: “Wyznanie smoleńskie jak każda religia, szerzy się nie dlatego, że podbija umysły ludzi. Nie pozyskuje ich siła racjonalnej argumentacji. Nie- ono trafia do nich przez emocje.(...) Smoleński szatan ma twarz Donalda Tuska” Na koniec tekstu Maziarski pisze: “A smoleński Chrystus? Został zdradzony o świcie. Ukrzyżowan, umarł i pogrzebion we wraku tupolewa zstąpił do piekieł”.
 
-- Marta Kaczyńska płacze i zabiera rzeczy rodziców- fotoreportaż w Super Expressie: “jak się okazuje, Marcie w tych trudnych chwilach towarzyszyła kamera. Córka prezydenta, pakując rzeczy rodziców, opowiedziała, co czuje, jakie wspomnienia budzą w niej przedmioty, które musi zabrać z Pałacu. Powstał z tego wzruszający film dokumentalny "Córka". Więcej- link.
 
-- Temat główny GPC: ”Rosjanie niszczą ślady zbrodni”. “Rosjanie umyli wrak Tupolewa, który następnie pokazali polskim dziennikarzom. - To trwałe usunięcie istotnych śladów – alarmują prawnicy. Polska od dwóch lat bezskutecznie stara się o zwrot tego najistotniejszego dowodu w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. W drugą rocznicę katastrofy w Smoleńsku przebywała delegacja z ministrem kultury Bogdanem Zdrojewskim na czele. Część dziennikarzy, została przez Rosjan zabrana na miejsce składowania szczątków rządowego Tupolewa. W porównaniu ze zdjęciami i filmami sprzed postawienia prowizorycznej wiaty widać wyraźnie, że został on dokładnie wyczyszczony.
 
- "To może utrudnić identyfikację śladów biologicznych czy chemicznych" – mówi „Codziennej” prof. Piotr Kruszyński, specjalista z zakresu prawa karnego materialnego i procesowego. - Umycie wraku było działaniem, które, niezależnie czy przeprowadzone z premedytacją czy nie, przyczyni się do utrudnienia śledztwa poprzez zatarcie części śladów - dodaje.”
 
-- Tytuł dnia w Rzepie: “Kuba W. usłyszał zarzut za "ku klux klan"
 
-- “Drzemka Platformy, czy ofensywa Palikota”- pisze w Rz Eliza Olczyk: “Większość projektów omawianych na tym posiedzeniu jest autorstwa Ruchu. Obecne posiedzenie Sejmu jest istnym festiwalem projektów Ruchu Palikota. Na siedem ustaw zgłoszonych do pierwszego czytania w izbie niższej aż pięć to propozycje złożone przez partię Palikota. Dwa pozostałe to projekty PiS. (...) Skoro aż pięć projektów ustaw omawianych na tym posiedzeniu należy do Ruchu Palikota, to wygląda mi to na zapłatę za poparcie w sprawie reformy emerytur, choć oczywiście trudno jest to udowodnić – mówi Rafał Chwedroruk”
 
-- Rysunek w Rzepie, który już podbija prawicowy Internet- Andrzej Krauze: stoi dwóch funkcjonariuszy, jeden w hełmie i z pałką: “Znicz! Brać go!”
 
-- Gowin kontra “Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.” Jak pisze GW, Ministerstwo Sprawiedliwości ma zastrzeżenia do niektórych punktów otwartej do podpisu w maju 2011 konwencji. Są to m.in. zapisy dotyczące definicji płci, które zdaniem ministerstwa nie są spójne z polską konstytucją. “Wiceminister Michał Królikowski tłumaczy, że pojęcie godności w polskiej konstytucji należy rozumieć w zgodzie z chrześcijańską tradycją, bo do niej odwołuje się preambuła konstytucji. (...) Konwencja w definicji płci odwołuje się do nowoczesnego pojęcia ''gender'', czyli rozumienia płci przez role społeczne. Nakazuje państwom promowanie niestereotypowego podejścia do ról społecznych związanych z płcią. I to właśnie, zdaniem wiceministra Królikowskiego, może zagrozić godności rozumianej w duchu chrześcijańskiej tradycji. “ Więcej- link
 
-- “Pawlak gra twardziela” - w GW sytuację PSL analizuje Krystyna Naszkowska. “Tak będzie co najmniej do jesieni, do kongresu PSL, który wybierze nowego (starego?) prezesa”. Jak dalej pisze Naszkowska: “Było jasne, że będzie się  bardziej Tuskowi stawiał, i grał ostrzej, nawet szarżując i ocierając o zerwanie koalicji”. Co więcej, w negocjacjach między partnerami koalicyjnymi nie ma już Schetyny i Żelichowskiego, którzy w poprzedniej kadencji “łagodzili nastroje”. Teraz dyskutują już tylko Tusk i Pawlak. “Frustracja w szeregach działaczy Stronnictwa narastała od początku kadencji, ale wybuchła przy okazji ustawy emerytalnej’. Ale: “Stare peeselowskie wygi uspokajają: Po kongresie wszystko wróci do normy”.
 
-- Milion premii dla urzędasów z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji- pisze Superak: “Urzędnicy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji dostali w ubiegłym roku blisko milion złotych nagród. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że resort Michała Boniego (58 l.) został utworzony 18 listopada 2011 r. Urzędnicy dostali bonusy, zaledwie za ponad... miesiąc pracy.” Nad- tytuł: Obywatelu! Ten kraj jest dla jich! Urzędasów i prezesów!
 
-- Pod tekstem o urzędnikach MAC tytuł: “Rząd zabrał bezrobotnym pieniądze”
 
-- Naczelny SE w komentarzu pt “Pasożyty”: “Bezrobocie w Polsce wynosi już 13,5 proc. Ponad 2 mln 168 tys. zdolnych do pracy ludzi pracy nie ma. Państwo tnie pieniądze na szkolenia i kursy dla bezrobotnych. Tymczasem w utworzonym w listopadzie ubiegłego roku Ministerstwie Cyfryzacji na roczne PREMIE dla urzędników wydano prawie MILION złotych. Premie za nieco ponad miesiąc pracy? Czemu nie? Przecież to z podatków obywateli. A bezrobotni? Niech sobie flaczeją.”
 
-- Sądowy nakaz skutecznego leczenia- na jedynce DGP: “Gdy szpital bądź NFZ odmawiają ze względu na koszty lub procedury, chorzy szukają pomocy u prawników. Pacjenci chcą wywalczyć przez sądy dostęp do leczenia. Idą drogą Doroty Zielińskiej, chorej na stwardnienie rozsiane. Trzy tygodnie temu sąd nakazał szpitalowi, by leczył ją nowoczesnym preparatem do czasu zakończenia procesu.”
 
-- OPINIE: Dlaczego prezydent Litwy nie chce przyjechać do Polski - analizuje publicysta "Rzeczpospolitej" Jerzy Haszczyński- fragment: “Litwinów najbardziej oburza minister Radosław Sikorski, który zapowiadał, że jego noga nie postanie w Wilnie, póki się nie poprawi sytuacja polskiej mniejszości. Ale skoro już Sikorski, przedstawiany jako nacjonalista, jest przegrany jako rozmówca dla polityków litewskich, bo nigdy mu nie wybaczą, że los Polaków na Litwie porównał do losu Polaków na łukaszenkowskiej Białorusi, to tym bardziej powinno im zależeć na jakiejś alternatywie. A jest nią prezydent Bronisław Komorowski.”
 
-- OPINIE: Społeczny bunt wywołany podniesieniem wieku emerytalnego może ogarnąć również w elektorat, na który PO zawsze mogła liczyć – uważa publicysta „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński: “Platforma Obywatelska przyzwyczaiła się przez pięć lat do sprowadzenia wszystkiego do paradygmatu obrony Polski przed Kaczyńskim albo zapobieganiu skutkom kryzysu (co właściwie wychodzi na jedno). Nie potrafi więc przedstawiać Polakom żadnych ambitnych planów, jeśli nie są one wprost lub pośrednio związane z wojną polsko-polską. (...) Po przekroczeniu pewnej granicy nad społecznymi emocjami może być trudno zapanować. Przy wielu błędach, jakie od początku drugiej kadencji popełniła PO, również wobec własnych wiernych wyborców (przede wszystkim sprawa ACTA, ale też porażki związane z infrastrukturą, z której chcieliby korzystać „zadowoleni" – zapaść na kolei, opóźnienia budowy autostrad czy stadionów), społeczny bunt wywołany podniesieniem wieku emerytalnego może ogarnąć również elektorat, na który Platforma zawsze mogła liczyć. Fala społecznego niezadowolenia może bowiem zalać wiernych wyborców PO, którzy uwierzą, że ich ulubiona partia niszczy wszystko, za co się zabierze.”- pisze Szułdrzyński
 
-- Włoszczowa okazała się hitem- pisze Dziennik: “Stacja Włoszczowa-Północ cieszy się takim powodzeniem wśród pasażerów, że PKP planują uruchomienie drugiego przystanku na trasie Warszawa – Kraków, tym razem w Opocznie. Otwarta w październiku 2006 r. w atmosferze politycznej awantury stacja we Włoszczowie przyjmowała początkowo dwa pociągi dziennie, a liczba pasażerów ledwo przekraczała 130 osób na kwartał. Dzisiaj w ciągu doby do Warszawy, Krakowa, Katowic i Łodzi odjeżdżają dziennie 22 pociągi – 14 TLK i 8 InterRegio. W pierwszym kwartale tego roku tylko PKP IC sprzedało we Włoszczowie 3978 biletów (rok wcześniej – tysiąc mniej). Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski mówi, że Włoszczowa sprawdza się jako stacja. PKP PLK zaś rozważają uruchomienie drugiego przystanku na Centralnej Magistrali Kolejowej w Opocznie. Kolej powołuje się na przykłady budowanych w polu stacji na liniach TGV i ICE, które okazały się sukcesem.”
 

-- Fakt tytuły: “Stąd wyszli 10 kwietnia o świcie” (zdjecia apartamentu Lecha i Marii Kaczyńskich), “Pora odebrać ulgi bogaczom”, “Musiała zająć się córką, bo niania była chora” (o posłance Agnieszce Pomaskiej), 4000 zł za życzenia dla kobiet (ile kosztowało nagranie życzeń PDT z okazji 8 marca), Nam praca do śmierci, a Pawlakowi w głowie tylko ciastka (zamówienia słodyczy przez ministerstwo), Hofman pozuje na Tuska (zdjęcia rzecznika PiS na korcie tenisowym)
 
-- “Fakt popiera pomysły rządu. Pora odebrać ulgi bogaczom” - w tekście tabloid opisuje zmiany w systemie podatkowym, które mają sprawić, że wyższe koszty uzyskania przychodu nie będą obowiązywać twórców od II progu podatkowego.
 
-- Tabloidowo: “Niania się rozchorowała! Wieść grozy przewróciła do góry nogami życie posłanki PO. Agnieszka Pomaska musiała zająć się własną córką. A to, jak się okazało, nie igraszki.” - pisze “Fakt” w tekście na podstawie wpisu na twitterze parlamentarzystki PO. “Nie tak dawno z duma obnosiła maleństwo po Sejmie. Ale wtedy dzieciątko grzecznie spało przy mamusinej piersi. A teraz ma prawie półtora roku, biega dookoła i wymaga ciągłej uwagi. A niania zaniemogła i sprawiła swojej pani nie lada kłopot. - Ciężka praca - stwierdziła po raptem pierwszym dniu posłanka”.
 
-- “Hofman pozuje na Tuska”. Krótki tekst w “Fakcie” razem ze zdjęciem rzecznika PiS na korcie tenisowym. “Czy to przypadek, że uprawia taki sam sport jak premier Donald Tusk? A może podziwia szefa rządu i na niego pozuje?” pyta tabloid.
 
-- Pięć tysięcy ofert zatrudnienia mniej niż rok temu- pisze DGP: “W zeszłym miesiącu przedsiębiorcy zgłosili do urzędów pracy 85,5 tys. ofert zatrudnienia. Było to o 2,3 tys. więcej niż przed rokiem – wynika ze wstępnych danych resortu pracy. Ale w końcu miesiąca ofert było już tylko 42,3 tys. – o 5,4 tys. mniej niż przed rokiem. W efekcie na jedną propozycję zatrudnienia przypadało 51 bezrobotnych. (...) Z danych GUS wynika przy tym, że z mobilnością Polaków jest całkiem dobrze. W ubiegłym roku prawie 4 mln osób pracowało w innej gminie niż ta, w której mieszka, pokonując codziennie od kilku do nawet kilkuset kilometrów, aby dotrzeć do miejsca zatrudnienia. Perspektywy nie są dobre. Przy małej liczbie ofert zatrudnienia bezrobocie może się utrzymać na wysokim poziomie. I w końcu roku może wynieść od 12,7 proc. zdaniem jednych analityków lub nawet 13,5 proc. według prognoz innych.”
 
-- Długi duszą gospodarkę- na jedynce pisze Rzepa: “Już 2,2 mln Polaków nie płaci na czas zobowiązań. Długi rosną w firmach. Podatnicy, przede wszystkim firmy, zalegają już fiskusowi 25,9 mld zł. To rekord. Według  Ministerstwa Finansów 12 proc. więcej niż w grudniu 2010 r. To największy skok niespłacanych zobowiązań od siedmiu lat. W lutym wartość nieuregulowanych na czas zobowiązań zwiększyła się aż o 16,6 proc. w porównaniu z lutym 2011 r., a liczba dłużników – o 12,4 proc. Jest ich już 24 tys. Tradycyjnie największe problemy są w branży budowlanej, ale aż o 150 – 160 proc. wzrosła też wartość zaległości w branży spedycyjnej i produkcji opakowań.”
 
-- Polskim firmom wystarczy życie na Fejsie- o e-marketingu pisze DGP: “SoTrender, firma monitorująca ten serwis społecznościowy[FB], przynosi informacje, że w gronie dziesięciu najpopularniejszych marek wśród użytkowników największą liczbą fanów (ponad 700), mogą pochwalić się Allegro oraz Serce i Rozum Grupy TP. Dalej są też Play, Orange, Plus, Reserved czy Mały Głód. W większości firm działalnością na popularnym Fejsie zajmują się spece od PR, są przykłady większej otwartości – takie, jak TP i BZWBK, które uruchomiły blogi swoich ekspertów.”
 
-- TOP FACEBOOK: Monika Olejnik: “Wczoraj w "Kropce nad i" Joachim Brudziński powiedział, że "Putin uważa Tuska za pętaka". Od rana szukam potwierdzenia w Ambasadzie Rosyjskiej. Niestety, nikt nie odbiera telefonu. Po południu chyba tam pójdę...”
 
-- Urodziny: Joschka Fischer, Jaroslaw Kalinowski
 
 
 

08:48

Dlaczego CISPA nie wywoła afery na miarę ACTA i SOPA?


Luźna koalicja organizacji pozarządowych i cyberaktywistów szykuje się do kolejnej walki o kolejną ustawę w Kongresie. Ale sprawa CISPA - Cyber Intelligence Sharing and Protection Act  - nie wywoła takich emocji jak ACTA i SOPA. Ma też niewielki potencjał, by przenieść się na międzynarodowy grunt.
 
CISPA to ustawa, która ma na celu walkę z cyberterroryzmem i właśnie jest w fazie opracowywania przez Izbę Reprezentnatów. Pierwsze głosowanie ma odbyć się w nadchodzących tygodniach.  CISPA ma ułatwić amerykańskim agencjom pozyskiwanie informacji przesyłanych przez użytkowników serwisów internetowych - wszystko w imię walki z internetową przestępczością i cyberterroryzmem. Informacje mają być wykorzystywane przede wszystkim przez Pentagon i inne instytucje militarne. 
 
Przeciwnicy CISPA twierdzą, że niejasne stwierdzenie w niej zawarte mogą być przykrywką która umożliwi monitorowanie i pobieranie wszystkich możliwiych, prywatnych informacji przez rząd amerykański. Jak mówią, to SOPA "zawinięta w błyszczący papierek". 
 
Ale wydaje się, że ta sprawa jak do tej pory nie wywołała zbyt wielu emocji w sieci. CISPA nie jest głównym tematem dyskusji. Bo w przeciwieństwie do ACTA czy SOPA, nie jest skierowana przeciwko piratom, tylko przeciwko cybeprzestępczości. Nie ma też mechanizmu blokowania stron. Nie przyczyni się do "zepsucia" internetu. To tylko kolejne skomplikowane zagadnienie prawne, które interesowało do tej pory tylko ekspertów.
 
Dlatego też wydaje się, że kampania anty-CISPA, która ma zacząć się wkrótce nie odniesie tak dużego sukcesu jak styczniowe starcie o SOPA w Kongresie. Za CISPA stoją też główne amerykańskei firmy technologiczne - w przypadku SOPA tak nie było. CISPA nie przeniesie sie również na grunt międzynarodowy - ustawa ma dotyczyć tylko rządu amerykańskiego. 
 
Co nie oznacza oczywiście, że nie warto śledzić dyskusji na ten temat, ani też że protesty w tej sprawie nie będą głośne. Ale powtórki z ACTA/SOPA nie będzie. 
 

09:11

Anderson Cooper przeprasza za kpiny z śmigusa-dyngusa


Ten klip robił furorę w sieci. Wczoraj pisaliśmy o tym, jak Anderson Cooper, znany dziennikarz CNN wyśmiewał tradycję śmigusa-dyngusa w czasie swojego programu AC360. Cooper w rozesłanym wczoraj wieczorem czasu amerykańskiego oświadczeniu przeprosił jednak wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni jego słowami. Jak stwierdził, przykro mu że został źle zrozumiany, i mówiąc "this is so stupid" nie miał na myśli śmigusa-dyngusa, tylko to, że nie może przestać się śmiać. Cała treść oświadczania tutaj, a nasz wczorajszy tekst tutaj. 
 
http://youtu.be/QmeY0CE8yC  

09:19

3 cytaty poranka. Bury, Ziobro, Nałęcz

Tomasz Nałęcz w Kontrywiadzie RMF: "Państwo i konstytucja zdały egzamin po katastrofie Smoleńskiej, państwo normalnie funkcjonowało, pogrzeby się odbyły. Egzaminu nie zdała instytucja przygotowująca wizytę, czyli kancelaria prezydenta Kaczyńskiego"
 
Zbigniew Ziobro w Polityce przy kawie: "Kaczyński nas wyrzucił za burtę i patrzył czy toniemy. Nie utoneliśmy"
 
Jan Bury w radiowej Jedynce, o propozycji Palikota dotyczącej finansowania partii: "Jeśli mamy dać pieniądze, to dajmy organizacjom pozarządowym na tak zwane organizacje pożytku publicznego, na bardzo chlubne, charytatywne inne cele, to być może nawet dajmy kościołom wszystkim 1%, a dopiero potem niech sobie partie robią skok na kasę, bo dla mnie jest to skok na kasę robiony przez partię Ruchu Palikota." 

09:30

na lotnisku we Wrocławiu:

Whitehouse


Na profilu ambasady amerykańskiej od dłuższego czasu pojawiają się zdjęcia i klipy filmowe dokumentujące aktywnosć ambasadora Feinsteina oraz inne działania ambasady. Tym razem na profilu pojawiło się zdjęcie z nowego terminalu lotniska we Wrocławiu, gdzie pojawił się ambasador w drodze do Opola. "

10:12

Na fejsie o słowach PDT o reformie emerytalnej: "Dislike"

Wczoraj premier Donald Tusk w nagraniu wykonanym kamerką internetową laptopa nie tylko zapowiedziała zmiany w profilu na FB KPRM, związane z akcją informacyjną dotyczącą reformy emerytalnej, ale też zachęcił do "komentowania i lajkowania". Jakie są dziś efekty tego apelu? Lajków pod filmem jest 112, wpis został udostępniony 50 razy, i jest 359 komentarzy. Niemal wszystkie są negatywne. Oto próbka: 
 
"Tusku ty lepiej nam powiedz gdzie jest ta twoja druga Irlandia!" 
 
Bardzo zawiodłam sie na PO.Reforma zdrowotna jest wielka pomyłką,leki w tym insulina analogowa zdożały,od marca mialy juz byc nowe ceny niższe,nie ma,do lekarza specjalisty czeka sie po pół roku,albo wiecej,zasiłki pogrzebowe obniżono."
 
dla was specjalnie facebook powinien stworzyć znacznik "dislike"
 
Czemu Pan traci czas na takie głupoty? Bo na pewno po tym filmiku naprawdę dużo w Polsce się zmieni! Co z tego, że wyrażamy my obywatele swoją opinię?! Jak i tak wy zrobicie po swojemu, żeby wam się dobrze żyło! -.-"
 
 
"szczerość" i "otwartość" te terminy są akurat w 100% obce tej ekipie. Kciuk w dół, ehh niestety nie ma tej opcji."
 
""Co trzeci z nas, mimo że odkłada całe życie składki na emeryturę, nie zobaczy jej na oczy. Bo nie dożyje 67 lat. " 
 
" "Panie Premierze! Mam 29 lat od 2 lat bezskutecznie szukam pracy. Ponieważ mój zakład pracy uległ likwidacji i teraz nikt nie chce mnie zatrudnić, a dodam, że posiadam wysokie kwalifikacje."
 
Cieszę się, że taki profil powstał. Mały kroczek, ale za to do przodu. Kiedy w analogiczny sposób będą przebiegały wszystkie konsultacje społeczne?" 
 

10:35

Karnowscy odpadli, Sierakowski walczy dalej

"Z czternastu zostały tylko cztery. Władze Śródmieście skreśliły z powodów formalnych dziesięć organizacji, które starały się o lokal przy placu Grzybowskim. Odpadło mi.n. stowarzyszenie braci Karnowskich. Zostały Krytyka Polityczna, Fundacja Shalom, Dobra Karma i Centrum Adama Smitha."- o stanie przetargu na wynajem atrakcyjnego okalu po restauracji menora na Placu Grzybowskim informuje TVN Warszawa: "Zwycięzca będzie mógł wynająć lokal po preferencyjnej cenie (ok. 12 - 15 zł za metr kwadratowy), jednocześnie będzie musiał się zobowiązać do tego, że w drugim i trzecim roku użytkowania lokalu wyłoży na kulturę po 100 tysięcy złotych." Link do tekstu na tvnwarszawa.pl. 

10:40

Wojewódzki na FB:"Niniejszym Smoleński Grób uważam za zamknięty"


We wtorek na swoim profilu na FB Kuba Wojewódzki zamieścił "życzenia" o następującej treści: "Z okazji kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej, wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń oraz szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim, którzy słyszeli dwa wybuchy na pokładzie jeszcze zanim wiadome siły zrobiły mgłę oraz wysunęły zdradziecką brzozę, życzy ...Dziś pisze:" dziękuję.

Niniejszym Smoleński Grób uważam za zamknięty" 
 
Do wpisu Wojewódzki zamieścił demota zatytułowanego "Polska".
 

 

10:42

Agnieszka Romaszewska o umyciu wraku przez Rosjan

Na swoim FB, Agnieszka Romaszewska napisała: "To jest po prostu groteska trudna do uwierzenia. Rosjanie zrobili swiąteczne porzadki i umyli wrak TU154  oraz wyklepali fragmenty w okolicy litery litery "o" w słówku "of" (Poland).!!! To jakaś niepojęta róznica mentalności...Jeden ze znajomych twierdzi, że na konec go posklejają i przyleca nim nam go oddać. Wyląduja na dziedzińcu Prokuratury Generalnej...."

10:52

Jak Platforma pamięta o Karpiniuku

Na stronach klubu PO przy wspomnieniach posłów Platformy, którzy zginęli w Smoleńsku przeklejono bez zmiany stary życiorys Sebastiana Karpiniuka w tym fragment: "Od 2005 roku Poseł na Sejm RP, w obecnej kadencji Sekretarz Klubu Parlamentarnego PO". Link

10:57

The Economist o rządzie PDT: "Niegdyś wygładzony, teraz lekko podniszczony"

"The Economist" pisze o sytuacji rządu Donalda Tuska kilka miesięcy po wyborach. "Niegdyś krytykowano rządzącą Polskę Platformę za przedkładanie popularności nad treść. Teraz gdy Platforma próbuje prawdziwych reform, jest bardzo ostro atakowana". "Wyborczy sukces Tuska wziął się ze szczęścia i dobrych decyzji, i zmiana tempa była od bardzo dawna konieczna. Bez reformy wydatków, Polska ryzykowała naruszenie zapisany w prawie limitów. (..) Zbyt wielu ludzi jest nadal poza rynkiem zatrudnienia, stopa uczestnictwa wynosi 65%". W komentarzu wymieniona jesr reforma ministra Gowina oraz reforma emerytalna jako dwa przykłady wywołujacych duży opór zmian. "The Economist" pisze o spadającej popularności premiera, a nawet o tym, że blog jego córki doczekał się ostrej anonimowej parodii. "Ale Tusk jest daleki od klęski" - pisze na koniec tygodnik. "Czas jest po jego stronie, chyba że dojdzie do katastrofy gospodarczej" Cały komentarz tutaj. 

11:47

Rada Języka Polskiego przy prezydium PAN o "ministrze"

"Końcówka -a jest wykorzystywana wtedy, gdy mamy do czynienia z nazwą o charakterze przymiotnikowym, np. przewodniczący – przewodnicząca, służący – służąca, habilitowany – habilitowana. Zastosowanie jej do tworzenia rzeczownikowych nazw zawodów nie ma tradycji w polszczyźnie, ale jej użycie w proponowanych formach typu ministra, premiera czy profesora bierze się zapewne stąd, że potencjalne formy ministerka, premierka, profesorka są odczuwane jako nacechowane potocznością (np. profesorka) lub wskazują na małość desygnatu (np. premierka; przyrostek  -ka tworzy bowiem też zdrobnienia w polszczyźnie). Należy jednak zaznaczyć, że także nazwy żeńskie utworzone elementem -a, mają swoje wady. Po pierwsze, w niektórych wypadkach są one tożsame brzmieniowo z nazwami już istniejącymi (premiera to ‘pierwsze przedstawienie teatralne lub wyświetlenie filmu’), po drugie – mogą być odczuwane jako nazwy zgrubiałe (por. ta profesora), po trzecie wreszcie bywają dwuznaczne w połączeniu z określeniem grzecznościowym pani: wyrażenia pani ministra, pani podsekretarza stanu mogą zostać oczytane jako dzierżawcze (pani czyja? – ministra, pani czyja? – podsekretarza stanu), co pozostaje w jawnej sprzeczności z intencją osób, które chcą ich używać."
 
I dalej: "Jednakże, jak stwierdziliśmy na początku, formy żeńskie nazw zawodów i tytułów są systemowo dopuszczalne. Jeżeli przy większości nazw zawodów i tytułów nie są one dotąd powszechnie używane, to dlatego, że budzą negatywne reakcje większości osób mówiących po polsku. To, oczywiście, można zmienić, jeśli przekona się społeczeństwo, że formy żeńskie wspomnianych nazw są potrzebne, a ich używanie będzie świadczyć o równouprawnieniu kobiet w zakresie wykonywania zawodów i piastowania funkcji.
 
Językowi nie da się jednak niczego narzucić, przyjęcie żadnej regulacji prawnej w tym zakresie nie spowoduje, że Polki i Polacy zaczną masowo używać form inżyniera bądź inżynierka, docentka bądź docenta, ministra bądź ministerka, maszynistka pociągu, sekretarza stanu czy jakichkolwiek innych tego rodzaju."
 
Link do pełnego stanowiska Rady (podany na Facebooku przez wicemarszałka Senatu Jana Wyrowińskiego)
 
"Stanowisko zostało przyjęte przy jednym głosie wstrzymującym się na XXXVII posiedzeniu planarnym Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN 19 marca 2012 roku. Rada zwraca uwagę na to, że cytowanie tylko fragmentów tego stanowiska może wypaczyć jego sens. Stanowisko powinno być przytaczane w całości."

11:54

Jak wygląda spot skierowany przeciwko PDT?:

Premier Tusk o GMO

Dziś na stronie KPRM pojawiły się kolejne odpowiedzi na pytania zadawane przeż użytkowników Facebooka na profilu Kancelarii dotyczące GMO. Tymczasem od kilku dni w sieci krąży spot wymierzony w premiera Donalda Tusk i związany z tą sprawą. Klip pojawił się na koncie grupy anty-GMO "Stop Codex" Spor trwa ponad trzy minuty i jest całkiem nieźle przygotowany jak na tego typu produkcje. 
 
http://youtu.be/_sFbRc94Mv  

13:07

Spotkanie Sarko z młodzieżą - klip podsumowujący


Na oficjalnym profilu na Facebooku pojawił się właśnie bardzo dynamiczny i świetnie zrobiony klip podsumowujący spotkanie prezydenta Francji z młodzieżą, które odbyło się 31 marca w Paryżu. Jak widać, kampania Sarko także stawia na wideo w sieci jako jeden z głównych środków komunikacji.
 
http://youtu.be/li4e-HwY7w

14:31

PSL chwali się milionem widzów na youtube

Oficjalne konto PSL na youtube ma już milion widzów - z tej okazji PSL przygotował specjalny filmik podsumowujący. Na koncie PSLNewsy jest 622 filmiki, a osiągnięcie miliona wyświetleń zajęło PSL dwa lata. Dla porównania, ofiicjalne konto PO istnieje od lutego 2011 i filmiki obejrzano na nim 600t tysięcy razy. Oficjalne konto PiS istnieje od listopada 2010, a filmy na nim wyświetlono ponad 470 tysięcy razy. 
 
http://youtu.be/f-U7jaVWGP  

15:23

Romney vs Obama. Kto wygrał pierwszy dzień?


Dziś rozpoczął się drugi dzień kampanii powszechnej przed listopadowymi wyborami powszechnymi w USA. Środa była pierwszym pełnym dniem cyklu informacyjnego, w którym sztaby Romneya i Obamy mogły zmierzyć się w bezpośrednim starciu. Kto wygrał?
 
 
Jeśli pierwszy dzień byłby wyznacznikiem tego jak będzie przebiegać dalsza kampania, to zwolennicy Romneya mogą mieć powody do niepokoju.
 
Wszystko zaczęło się o poranku. Romney wystapił w Fox News, i oskarżył Obamę o prowadzenie „wojny przeciwko kobietom”. To klasyczne zagranie – od miesięcy Demokraci mówią, że to Republikanie toczą  „wojnę z kobietami” m.in. przez swoje propozycje dotyczące antykoncepcji i aborcji. Teraz stratedzy GOP uznali, że należy odwrócić role. Romney miał jednak na myśli nie kwestie kulturowe, ale ekonomiczne.
„Ponad 92% miejsc pracy straconych w czasie kadencji Obamy zostało utraconych przez kobiety” – stwierdził Romney. Poranek zaczął się więc ofensywnie.
 
Natychmiast po wypowiedzi Romneya, grupa jego doradców wystąpiła na rozmowie konferencyjnej z dziennikarzami. Rozesłano do mediów infografikę wspomagającą to stwierdzenie.
 

 
 
Ale doradcy Romneya byli nieprzygotowani na proste pytania – dlaczego mężczyźni są mniej poszkodowani, i co Romney planuje by zmienić sytuację. Co gorsza, nie byli w stanie odpowiedzieć, czy Romney popiera tzw. Lilly Ledbetter Fair Pay Act, który Obama podpisał na początku kadencji, który ułatwia kobietom pozywanie pracodawców za nierówności w wynagrodzeniach.
To natychmiast wykorzystali Demokraci. Zarówno machina kampanii Obamy, jak i grupy wspomagające od razu wykorzystały niezręczność doradców Romneya w sprawie Lilly Ledbetter Fair Pay Act.
 
I przez cały dzień trwało bombardowanie mediów informacjami prasowymi. Demokraci pojawiali się w telewizji kilkanaście razy. Temat dyskusji zmienił się z bezrobocia na kwestię równości wynagrodzeń. Romney znalazł się w defensywie. Również dlatego, że statystka którą zacytował została zweryfikowana jako wprowdzajaca w błąd, także przez niezależne serwisy takie jak Politifact.
 
Wieczorem sytuacja wróciła nieco do równowagi – niezręczna wypowiedź jednej z niezelżonych konsultantek związanych z Demokratami, Hillary Rosen, spowodowała, że to Demokraci musieli się bronić. Rosen powiedziała na CNN, że żona Romneya nie może oceniać ekonomicznej sytuacji kobiet,  ponieważ nigdy nie przepracowała ani jednego dnia w swoim życiu.
 
http://youtu.be/0vrE7DG1OW
 
Doradcy Romneya na twitterze natychmiast wykorzystali okazję i wezwali Obamę do potępienia takich stwierdzeń. Zarówno szef kampanii Obamy, jak i jego główny doradca ds. wizerunku David Axelrod – także na twitterze- natychmiast odcięli się od stwierdzeń Rosen.
Ann Romney pojawiła się na twitterze i napisała że „wychowywanie dzieci to ciężka praca”.
 
Ale mimo tej sytuacji wczoraj Romney prawie cały czas był w defensywie. Ale jak widać, kampania 2012 będzie niesamowicie szybko się toczyła – w mediach tradycyjnych i na twitterze. Dlatego zwycięstwo jednego dnia to tylko taktyczny sukces. Ale widać też, że sztab Romneya nie jest do końca przygotowany do kampanii powszechnej.
 
 

16:43

Szejnfeld na FB o windzie w siedzibie PiS


PiS-owskie Krakowskie Przedmieście, to nie walka o władzę z PO, to walka o utrzymanie przywództwa na prawicy"

17:17

Lumpenelita, hitlerowskie teatrzyki i Stalinizm- nowy wywiad z Jarosławem Kaczyńskim na kanale youtube PiSu


18:57

media społecznościowe a protesty w Rosji:

Taktyczne" kontra "informacyjne

W Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie trwa właśnie wykład młodego rosyjskiego socjologa, Alexandra Bikbova, na temat roli mediów społecznościowych w czasie protestów w Rosji związanych z wyborami prezydenckimi. Jak mówi Bikbov, kluczowa różnica między wykorzystaniem social media w czasie protestów w krajach arabskich a wydarzeniami w Rosji, jest taka, że w Rosji byly one wykorzystywane tylko jako narzędzia do informowania i mobilizacji - przed demonstracjami. W Tunezji i Egipcie, media społecznościowe były wykorzystywane także jako narzędzie "taktyczne" - do koorydnacji w czasie protestów. W Rosji struktura ruchu była także dużo bardziej scentralizowana - nie była całkowicie oddolna, jak mówi Bikbov, ale szybko sformowały się ośrodki koordynacyjne, które w tradycyjny sposó zarządzały" ruchem opozycyjnym. Bikbov stwierdził także, że jedynym punktem wspolnym dla wszystkich demonstrantów były postulaty dotyczące procesu wyborczego, a termin "prostest" klasy średniej był bardziej narzucony przez media, niż wymyślony przez samych demonstrantów. Spotkanie zorganizowało Centrum Cyfrowe.

22:07

Spada sprzedaż czasopisma "Kaczor Donald". Psycholodzy twierdzą, że człony tytułu wywołują ostatnio u dzieci zbyt duży niepokój