Relacja Live

10.04.2012

06:56

Hangout z sekretarzem ONZ

(wideo) Sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, Ban Ki-Moon, będzie rozmawiał dziś z szóstką młodych ludzi z całego świata podczas tzw. hangoutu na serwisie społecznościowym Google+. Hangout to rodzaj wideoczatu lub wideokonferencji. Transmisja na youtube'owym kanale UnitedNations. Początek o 21.30 polskiego czasu.
 
http://youtu.be/mpb9eoWRGc
 
 

08:29

Jak wygląda teraz Krakowskie Przedmieście?


08:57

Z cyklu: To musi być fejk!

... czyli Waldemar Kuczyński na FB: "W dwa lata po tej strasznej katastrofie, jako obywatel, wyrażam najwyższe uznanie dla III Rzeczpospolitej i jej władz, ktore dwa lata temu z szacunkiem i bez śladu intencji politycznych, niezwykle sprawnie zorganizowały sprowadzenie ofiar do kraju i ich pochowanie. I które w ten sam sposób podeszły do oficjalnych obchodów w druga rocznicę. To dzis przede wszystkim powinno być pamiętane i przypomniane. I to powinno byc tłem dla wszystkiego co stanie się w toku obchodów PiS-owskich i dla ocenienia tego!"

09:11

Dzień otwarty w Smoleńsku. Miejscowi chłopi pokażą unikatowe szczątki Tu-154

  

09:21

Jak to wygląda pod Pałacem


09:42

Jak wyglądały gazety, które wzięliśmy do ręki 10.04.2010, zanim dowiedzieliśmy się o śmierci Prezydenta


O czym przeczytalibyśmy na jedynkach gazet rano w sobotę 10 kwietnia 2010? Źródło: archiwum Rzepy+ press.pl/jedynki
 
 
 
 
 
 


 
Tygodnik Polityka z tamtego tygodnia
 

10:11

Jak PSL na youtube uczcił rocznicę katastrofy

(video) Na kanale Youtube PSL posjawił się film, mający uczcić pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej.
 
http://youtu.be/UHW-G592E9

11:37

Boris Johnson prowadzi w sondażach na 3 tygodnie przed wyborami burmistrza Londynu


11:52

Jak Siły Powietrzne żegnały Prezydenta Rzeczpospolitej


12:10

Jak wyglądała pierwsza ulotka wyborcza ŚP. Krzysztofa Putry


12:21

Gdzie jest dziś Grzegorz Schetyna?

Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych uczestniczy dziś w Kołobrzegu w uroczystościach upamiętniających Sebastiana Karpiniuka, sekretarza klubu PO, który wraz z całą prezydencką delegacją zginął pod Smoleńskiem.

12:46

Jak wyglądały specjalne wydania gazet 10.04.2010

Około południa w głównych miastach kolportowane były pierwsze specjalne wydania gazet. Dzięki archiwum press.pl/jedynki możemy sobie przypomnieć jak wyglądały.
 
 
 
 
 
 
 
 

 

13:08

Michał Majewski w Tygodniku Powszechnym o katastrofie


13:45

5 politycznych aspektów dzisiejszej rocznicy o których trzeba pamiętać


Druga rocznica katastrofy smoleńskiej ma – podobnie jak pierwsza – duże znaczenie polityczne. Dla PiS jest kolejnym w tym roku momentem na mobilizację i pokazanie jedności, zwłaszcza w momencie w którym ta partia ma wyraźny polityczny impet. Oto pięć politycznych aspektów dzisiejszej rocznicy na które trzeba zwrócić uwagę.
 
Stopień mobilizacji
 
Ile osób pojawi się na krakowskim Przedmieściu dziś by posłuchać przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, ile weźmie udział w Marszu Pamięci? 10 kwietnia w tym roku wypada w pierwszy dzień po świętach Wielkiej Nocy. Ostatnia okazja przy której PiS mógł pokazać swoją siłę mobilizacyjną – marsz sprzeciwu wobec wieku emerytalnego – nie wypadła szczególnie okazałe. A przed rocznicą, co najmniej od momentu wystąpienia w PE – PiS stopniowo zwraca uwagę na rzeczy wokół Smoleńska. Jakie będą tego rezultaty?
 
Kwestia zamachu
 
 
Ostatnie badanie TNS OBOP dla „GW” pokazało, że tylko 18% z ogółu ankietowanych wierzy w zamach jako przyczynę katastrofy smoleńskiej. Temperatura dzisiejszych przemówień  Jarosława Kaczyńskiego oraz nacisk w nich na kwestię zamachu pokaże, na ile PiS jest zainteresowany mobilizacją „bazy” a na ile chce wyjść do innego elektoratu.
 
Emocje oddolne
 
Na ile emocje ludzi zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu przedostaną się do mediów, w tym – przede wszystkim – do mediów społecznościowych. Jaka będzie ich temperatura? Co się przebije?  Jakie będą kluczowe fotki, klipy, demoty, memy które dziś się pojawią. Ile ich będzie?
 
Kolejne otwarcie
 
Czy PiS wykorzysta sondażowy i polityczny impet, by zaprezentować coś więcej niż tylko kolejne „cytaty dnia”? Czy  10 kwietnia stanie się okazją dla prezesa, by rozbudować polityczne wątki katastrofy smoleńskie o nowe aspekty? To podstawowe rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę w jego przemówieniach. Inna ważną kwestią jest to na ile uda się wykorzystać medialnie i jakie wątki zostaną zaprezentowane w czasie prezentacji raportu "

14:12

Rok robi różnicę - zdjęcia ze sztabu kampanii Obama 2012


 
 
 

14:22

Jak wygląda przemówienie JK na konferencji Polska:Wielki Projekt


14:37

Obama versus Mitt - kogo lubią Amerykanie?

Amerykanie lubią swojego prezydenta. Kolejne sondaże pokazują, że Mitt Romney ma twardy orzech do zgryzienia, Barack Obama wypada lepiej właściwie w każdej kategorii.
 
Trudno w to uwierzyć, ale wygląda na to, że wbrew temu, co próbują przedstawić politycy i spin doktorzy Partii Republikańskiej, prezydent jest lubiany przez wyborców. Co więcej, zdaniem wielu z nich dobrze wypada nawet w kategoriach ekonomicznych. W sondażu przeprowadzonym na zlecenie Washington Post i ABC News Mitt Romney lepiej radzi sobie z ekonomią i polityką energetyczną od obecnego prezydenta USA, ale prowadzi tylko o kilka procent. (więcej o sondażu można przeczytać pod tym linkiem)
 
Gdzie leży siła Romneya? W radzeniu sobie z deficytem budżetowym. Nic dziwnego, że ten temat pojawia się teraz tak często w reklamach i przemowach Mitta.
 

 
 
fot. skriny z wyników sondażu (link do całości)

14:39

3 cytaty z przemówienia JK na konferencji Polska Wielki Projekt

W czasie krótkiego, około 20minutowego przemówienia na konferencji Polska - Wielki Projekt prezes PiS mowił przede wszystkim o Lechu Kaczyńskim. Przypomniał na początku, że Lech Kaczyński miał być patronem pierwszej konferencji z tego cyklu w 2010. Później powiedział m.in.: 
 
"Lech Kaczyński przedstawil Polsce bardzo istotną propozycję racjonalnego patriotyzmu, w którym racjonalna, bezwzględna analiza ma służyc do realizacji określonego celu".  Celem tym miało być uczestnictwo Polski jako podmiotu w światowym i europejskim systemie gospodarczym, politycznym i kulturowym. 
 
"Lech Kaczyński zdawał sobie sprawę, że do realizacji tego celu potrzebna jest Rzeczypospolita jakos coś, co funkcjonuje realnie (...) Lech Kaczyński chciał odbudować tradycję polskiego republikanizmu" 
 
Wspominając zaangażowanie Lecha Kaczyńskiego w sprawę Gruzji prezes PiS stwierdził: "Zaagnażowanie w wojnę w Gruzji wielu się nie podobało. I mogło mieć swoje konsekwencje" 

17:07

Co mówił JK na Krakowskim Przedmieściu?


Na początku swojego przemówienia Jarosław Kaczyński przypomniał słowa sprzed roku. "Zostali zdradzeni, to już wiemy na pewno. Zostali zdradzeni o świcie". Prezes PiS stwierdził poźniej, że  "haniebne było obrażanie poległych, haniebne było upokarzania rodzin, haniebne było kłamanie samemu." Później Jarosław Kaczyński powiedział, że od momentu katastrofy nastąpił m.in: "atak na krzyż, atak na wiernych, atak na Kościół, atak na nauczenie historii, atak na biednych, atak na emerytów". Lider Prawa i Sprawiedliwości określił także politykę zagraniczna Tuska, Sikorskiego i Komorowskiego jako "politykę klientyzmu, serwilizmu i narodowej mikromanii. (...) Nikt się z nami nie liczy, ani silni ani słabi". Ale - jak powiedział Kaczyński - z tragedii smoleńskiej wynikło także bardzo wiele dobra - wspominał filmy, wydawnictwa, liczne spotkania. Podziękował Tadeuszowi Rydzykowi, Radiu Maryja, Gazecie Polskiej Tomaszowi Sakiewiczowi. "Tak powstaje już teraz IV RP". Na koniec przemówienia Kaczyński powiedział, że "ci którzy niszczą jedność, niszczą siłę". "Prawda i zwycięstwo idą razem" powiedział na koniec. 

18:51

Panoptykon ujawnia, że w 2011 władze prosiły operatorów o dane o połączeniach telefonicznych obywateli o 800 tys więcej razy niż 2 lata temu


20:12

To już koniec kampanii Ricka Santorum

Mitt Romney właśnie został kandydatem GOP na prezydenta. Kilka minut temu Rick Santorum ogłosił koniec swojej kamapanii w walce o nominację GOP. Formalnie jest to zawieszenie, ale tylko z powodów finansowych - zawieszając kampanię, Rick może dalej zbierać pieniądze by spłacić kampanijny dług. 

20:52

Rick Santorum rezygnuje z wyścigu prezydenckiego

"This presidential race is over for me". 11 wygranych stanów, ponad 3 mln głosów i 300 delegatów na koncie - Rick Santorum w Gettysburgu w stanie Pennsylwania dziś kończy swój udział w wyścigu o nominację prezydencką GOP w 2012. Zawiesza kampanię, ale nie walkę. Oficjalnie nie poparł kandydatury Mitta Romneya, ale nie zapomniał podziękować swojej dzianiniowej kamizelce. Choć Santorum nie wspomniał nazwiska Mitta w wygłoszonej przed chwilą mowie, to rezygnacja w tym momencie to ostateczne potwierdzenie, że Romney mimo brakujących delegatów zdobył tegoroczną nominację Partii Republikańskiej. Sztab Romneya rozesłał już pismo wychwalające Santoruma i jego kampanię - a była to zaskakująca kampania. Santorum z nieliczącego się kandydata stał się wyrazistym konserwatywnym głosem, kandydatem, który sprawił sporą niespodziankę, osiągając więcej niż sądzono, że był w stanie, i wyraźnie zagroził Romneyowi. Od dziś Mitt jednak może już prowadzić swoją kampanię skierowaną przeciwko Obamie.

21:05

W poszukiwaniu wiceprezydenta dla Mitta Romneya

Dyskusja o potencjalnym kandydacie na wiceprezydenta u boku Mitta Romneya, nawet jeśli nie jest sterowana przez sztab głównego frontrunnera GOP, to z całą pewnością jest przez niego witana z radością.
 
Ale prawdopodobnie wszystkie nazwiska pojawiające się w dyskusji to mniej lub bardziej kontrolowane przecieki z kampanii Mitta. Po doświadczeniach sprzed 4 lat trudno się dziwić, że doradcy Romneya poszukiwania wiceprezydenta rozpoczęli tak wcześnie. Dywagacje nad potencjalnymi kandydatami na wice są na rękę Romneyowi i jego doradcom. Pomagają umocnić wizerunek Mitta jako nominowanego własnej partii, choć do konwencji w Tampie jeszcze ponad 4 miesiące, a do osiągnięcia wymaganej liczby delegatów (1144) potrzeba będzie pewnie jeszcze z 8, może 10 tygodni. Wraz z zawieszeniem kampanii przez Ricka Santoruma Romney został już właściwie kandydatem własnej parti.
 
 
Sytuacja, gdy Mitt, mimo że musi jeszcze zdobyć głos ok. pół tysiąca delegatów, już zaczyna prowadzić prawdziwą kampanię prezydencką, to zapewne ruch zaplanowany przez jego doradców. Do czerwca zagłosuje w prawyborach jeszcze kilka liczących się stanów. Romney liczy zapewne na to, że pozostali wyborcy republikańscy pogodzą się z nieuniknionym i zaczną go traktować jako pełnoprawnego kandydata. W niektórych stanach, które miały się wybrać urn wyborczych w maju, sondaże przewidywały ciężkie boje z Santorumem. Teraz, gdy bez Santoruma na horyzoncie Mitt już planuje kampanię przed wyborcami powszechnymi i poszukuje kandydata na wiceprezydenta, mieszkańcy tych stanów mogą albo zrezygnować z głosowania, albo podążyć wraz z nurtem i zagłosować na Mitta.
 
 
Nazwiska, które przedostają się do mediów, to mniej lub bardziej kontrolowane przecieki. To takie baloniki próbne, wypuszczane po to, by sprawdzić, jak zareagują media, jak dane osoby zostaną odebrane przez wyborców - i tych republikańskich, i tych niezależnych. I wreszcie - jak na te osoby zareaguje przeciwnik.
 

Często kandydatem na wiceprezydenta zostaje osoba, która brała udział w wyścigu o nominację i przegrała z późniejszym zwycięzcą. Z różnych powodów - taki wybór ma zjednoczyć partię, zakopać topór wojenny. Ale też z przyczyn czysto prozaicznych, wybiera się osoby, która została już przetestowana i sprawdzona. Brała udział w kampanii prezydenckiej, która rządzi się trochę innymi prawami od kampanii do Senatu, czy na urząd gubernatora. Polityka krajowa różni się nieco od tej na szczeblu stanowym, kandydaci biorący udział w wyborach w danym stanie nie tylko operują w innej skali finansowej, ale są mniej restrykcyjnie sprawdzani, często w stanach przechodzą rzeczy, będące nie do przyjęcia na poziomie krajowym. Kandydaci nie muszą orientować się we wszystkich dziedzinach, od gubernatora nie wymaga się znajomości historii, geografii, czy polityki zagranicznej. Senator nie zawsze musi przedstawiać swój program ekonomiczny. Jak się kończy wyprawa niesprawdzonej ani nieprzetestowanej osoby na arenę krajową? Widzieliśmy to 4 lata temu. Lubiana, ceniona i osiągająca sukcesy w rządzeniu Alaską pani gubernator nie jest w stanie odpowiedzieć na niezbyt skomplikowane pytania dziennikarzy.
 
Sztab Mitta wyciągnął wnioski z kampanii w 2008 roku. Potencjalny kandydat lub kandydatka na wice zostanie wybrany odpowiednio wcześnie, tak, aby nie tylko go lub ją bardzo wnikliwie sprawdzić, ale także po to, by właściwie ją lub go przygotować do wyścigu. Wątpliwe jest, by Mitt Romney zaproponował start u swojego boku w kampanii do Białego Domu któremuś z pozostających jeszcze w wyścigu polityków - sam już to zdecydowanie wykluczył.  Z nazwisk pojawiających się na giełdzie wiceprezydenckiej można domyślać, że sztab szuka na razie według klasycznego i trochę akademickiego klucza - osoby, która nadrobi braki Mitta i dostarczy mu te grupy demograficzne, w którym Romney pozostaje w tyle za Obamą. Idealnym kandydatem jest młoda osoba (młoda oczywiście na warunki polityczne, czyli czterdziestoparoletnia lub też koło pięćdziesiątki), najlepiej kobieta, wywodząca się z rodziny emigrantów, mniejszości etnicznych, związana z konserwatywnym skrzydłem Partii Republikańskiej, lubiana i wywołująca entuzjazm bazy GOP. Idąc dalej tym kluczem, powinien to być ktoś z Senatu, zasiadający w komisjach do spraw międzynarodowych, bezpieczeństwa narodowego lub do spraw terroryzmu. Ktoś, kto za 8 lat mógłby z wice stać się prezydentem.
 
 
Analizując i trochę gdybając można zaryzykować hipotezę, że nie powinien to być kolejny gubernator - raczej ktoś z Waszyngtonu. Jeśli sam Mitt będzie reprezentował doświadczenie w rządzeniu i zarządzaniu, to kandydat na wice powinien mieć doświadczenie w polityce międzynarodowej. Ciekawe czemu nikt jeszcze nie zaczął krzyczeć, że idealną kandydatką byłaby Condoleezza Rice. Owszem, możliwe, że jej związek z administracją George’a W. Busha wciąż jest przeszkodą nie do przeskoczenia, ale możliwe jest także, że brak jej nazwiska na listach potencjalnych kandydatów oznacza, że właśnie ona brana jest pod uwagę jak najbardziej poważnie, a wszystkie inne nazwiska rzucane tak ochoczo i tak licznie przez spin doktorów GOP to tylko zasłona dymna.