Relacja Live

06.04.2012

07:53

Bielan czeka, Kowal u Tymoszenko, HGW szkoda na teatry i daje kibicom, odchodzi zastępca Bondaryka, urodziny ma detektyw R.


-- Jedynki: Gdzie ukryła się matka Madzi (Fakt), Ruch w portfelu (GW), Polski paradoks: ceny niskie, ale wcale nam nie do śmiechu (DGP), Fiskus ściga emigrantów (RZ), Umarł za nasze grzechy (SE), ale obok: Matka Madzi może mieć kochanka! (SE)

-- “PJN ciężko zapracował na swoją porażkę. Ziobryści z całą pewnością wyciągnęli z tego wnioski. Powtórzę jeszcze raz: ich sukces zależy od polityki PiS-u.”- mówi Adam Bielan w wywiadzie dla onetu-- cytaty:

Tusk jest uosobieniem post-polityki. Zamiast mówić o konkretnych problemach i o tym jak je rozwiązać, buduje atmosferę. Czas sztuczek PO skończył się. PO będzie tracić popularność, a najbardziej jej lider.” oraz “Schetyna jest wiceszefem PO i - jak sądzę - cieszy się już większym zaufaniem od Tuska. Podobnie Radosław Sikorski. Schetyna jest bardzo sprawnym politykiem i z pewnością ma ambicje przywódcze. Choć trzeba przyznać, że w PO nie ma drugiej osoby, która tak jak Tusk byłaby w stanie pogodzić różne nurty ideowe.”

“To pani Torańska i kierownictwo "Newsweeka" zastosowało metody typowe dla brukowców, aby zdobyć rozgłos. Jeżeli zostanie pan okradziony w centrum handlowym i będzie domagał się ukarania sprawcy, to przecież nikt nie powie, że to pan wszczął awanturę. Naruszono prawo i zasady etyki, które obowiązują każdego. Kontekst polityczny jest tutaj nieuprawniony.”
 
-- “Europoseł czeka.” - “Polska The Times” pisze o sytuacji Bielana po wywiadzie w Newsweeku. “I sprawa wywiadu dla Torańskiej niekoniecznie, jak przyjęło się sądzić w pierwszych komentarzach, musi staraniom o ponowne przyjęcie do partii Bielanowi zaszkodzić. Na razie eurodeputowany czeka. I wyjątkowo waży słowa, analizując co jakiś czas scenę polityczną. “ - pisze Anna Wojciechowska. Więcej: Link

-- Po­nad go­dzi­nę eu­ro­de­pu­to­wa­ny Pa­weł Ko­wal (PJN) roz­ma­wiał z Ju­lią Ty­mo­szen­ko. Głów­ne prze­sła­nie byłej premier: nie na­le­ży blo­ko­wać ukła­du sto­wa­rzy­sze­nio­we­go Ukra­ina – UE- pisze Rzepa: “– Zwró­ci­łem się z proś­bą o spo­tka­nie z pa­nią Ty­mo­szen­ko do pro­ku­ra­to­ra ge­ne­ral­ne­go Ukra­iny. By­łem aku­rat w Ba­ku, gdy do­tar­ła do mnie in­for­ma­cja, że chce ze mną roz­ma­wiać. Po­le­cia­łem więc do Ki­jo­wa i do­wie­dzia­łem się, że mo­gę je­chać do Char­ko­wa – mó­wił „Rz" Pa­weł Ko­wal.”

-- “Najbardziej bolą agresja i wojna polityczna” - mówi o okresie po katastrofie smoleńskiej Izabella Sariusz-Skąpska w wywiadzie dla “GW”. “Złość rozlała się szeroko i można ją zobaczyć w najróżniejszych sytuacjach, często w zupełnym oderwaniu od Smoleńska i śmierci tamtych 96 osób”. Inne cytaty: “Czuję się bezradna wobec plotek. Po Smoleńsku zignorowano czy też zakrzyczano prośby części rodzin ofiar, by wyłączyć spory o okoliczności i przyczyny katastrofy z wojny politycznej”. “Po dwóch latach słyszę rozmowy ambasadroa RP w Moskwie Jerzego Bahra, szefa MSZ Radosława Sikorskiego i anonimowego pracownika MSZ. Dla mnie są one wstrzasające, słychać w nich bezradność i ściśnięte gardła. A potem słyszę, że to głosy pozbawione emocji. Coś tu jest nie tak”.

-- Taktyka PO, czyli reformy do zgryzienia: PO chce przyjąć reformę emerytalną przed rozpoczęciem euro, m.in po to by w ten sposób związkowcy,  w czasie turnieju nie mieli  już przeciwko czemu protestować w Warszawie - pisze w GW Renata Grochal. “Premier chce, by posłowie zakończyli prace nad nią do końca maja. Żeby osłodzić Polakom trudną reformę, Platforma chce przeprowadzić podniesienie wieku emerytalnego razem z reformą emerytur mundurowych. - Jeśli mają być obciążenia dla wszystkich, to równolegle trzeba ograniczać przywileje - mówi ''Gazecie'' szef klubu PO Rafał Grupiński”. Reforma mundurowa ma być sposobem na zatrzymanie spadków w sondażach. “W PO mają nadzieję, że Polacy łatwiej przyjmą zmiany, jeśli będą one przeprowadzone solidarnie.” Sejm w najbliższej przyszłości nie zajmie się jednak ograniczeniem przywilejów dla górników, ani też likwidacją Funduszu Kościelnego czy też sprawami światopoglądowymi. Więcej: Link

-- Paweł Białek, zastępca Krzysztofa Bondaryka, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kończy służbę w ABW. Nieoficjalną informację „Rz" potwierdziła Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSW.

-- Państwa, które organizują nowożytne igrzyska, kilka lat później bankrutują- ostrzega Dziennik + “4,5 mln zł kosztuje miesięczne utrzymanie wszystkich stadionów wybudowanych na Euro 2012. Postawiliśmy je na miarę naszych marzeń, nie możliwości. A same eventy nie zrekompensują niskiej frekwencji na meczach.”

-- Kogo chcieliby wskrzesć politycy: Palikot- Władysława Grabskiego, Leszek Miller - Jerzego szmajdzińskiego, Tomasz Nałęcz- ofiary katastrofy smoleńskiej, John Godson- Jacka Kuronia, Stanisław Żelichowski- Witosa [co wtedy z Pawlakiem?!] Krzysztof Kwiatkowski- Reymonta, Anna Grodzka- Izabelę Jarugę- Nowacką, Tadeusz Cymański- Władysława Stasiaka

-- “W cieniu kolejnych odcinków pochłaniającego Polaków spektaklu pt. „Co nowego u rodziców Madzi z Sosnowca” większości obserwatorów umknęła rozbrajająca deklaracja Hanny Gronkiewicz-Waltz W Radiu TOK FM panią prezydent zapytano o przyczyny zmniejszenia dotacji dla warszawskich teatrów (co oznacza zagładę dla części tych placówek, dla innych – konieczność odejścia od kultury poważnej w stronę wodewilowej komercji, a dla wszystkich – podwyżkę cen biletów). Gronkiewicz szczerze stwierdziła, że „pieniądze ze zmniejszonych dotacji dla stołecznych teatrów trafią na organizację Strefy Kibica Euro 2012 przed Pałacem Kultury i Nauki”.- pisze Piotr Skwieciński w Rzepie

-- Marek Barański, prezenter telewizyjny z czasów stanu wojennego, jest jednym z głównych autorów w nowym lewicowym miesięczniku - pisze GW. Pismo ma nazywać się “Tak Po Prostu”. “To ma być “miesięcznik lewicy, ale jak przyznaje naczelna Agnieszka-Wołk Łaniewska, “wszyscy jesteśmy związani z SLD”. Jak dalej pisze GW:   “Zerowy numer miesięcznika jest na razie do obejrzenia w siedzibie SLD. Pierwszy ma się ukazać pod koniec kwietnia tuż przed Kongresem Sojuszu.”

-- Polski paradoks: ceny niskie, ale wcale nam nie do śmiechu- DGP: “Jesteśmy jednym z najtańszych krajów w Europie, a stać nas na mniej niż Czechów czy Niemców. Mamy tanie jedzenie, niedrogie samochody, ceny naszych mieszkań niejeden Europejczyk uznałby za wyjątkowo atrakcyjne, a nasza benzyna po niecałe 6 zł wręcz budzi u innych zazdrość. Brzmi niewiarygodnie, ale to prawda. DGP porównał ceny w pięciu państwach należących do Unii Europejskiej: Polsce, Czechach, Hiszpanii, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że zdecydowana większość towarów jest u nas tańsza niż na Zachodzie.”

-- Jak można przeciągnąć polityka- o technologii transferowej Eliza Olczyk w Rzepie: “Zdaniem Pawła Piskorskiego, byłego działacza PO, dziś lidera Stronnictwa Demokratycznego, w klubie Platformy rzeczywiście jest nawet kilkanaście osób, które sygnalizują chęć przejścia do Ruchu Palikota. – Jako posłowie drugiego, a nawet trzeciego szeregu, przy spadających sondażach PO nie mają szans na powtórne wejście do Sejmu – tłumaczy były sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej. – A Palikot nie jest przywiązany do swoich posłów. W każdej chwili może ich wymienić na innych, a więc ma czym handlować.” + o potencjalnym przejściu Czarzastego do Palikota, Ołdakowski o swoim transferze Mojzesowicza do PJN i gorzko o JKR- “zdemolowała swój wizerunek przejściem do PO”

-- “Pędzi, pędzi Macierewicz. Do Piotrkowa”. GW opisuje bezradność policji w egzekwowaniu mandatów za przekroczenia prędkości od chronionych immunitetem parlamentarzystów m.in. od Antoniego Macierewicza.

-- “Brat brata” - na łamach “GW” Monika Olejnik odnosi się do tekstu Krasowskiego z najnowszej “Polityki” o Lechu Kaczyńskim. “Szkoda, że Jarosław Kaczyński w swej zawziętości w uprawianiu religii smoleńskiej niszczy pamięć brata. Bo teorie o zamachu nie pomagają w budowie wizerunku, a wręcz odwrotnie”.

-- Protest głodowy w obronie nauki historii w szkołach wspiera coraz więcej środowisk fachowych, które trudno zredukować do wygodnego pojęcia „pisowskiej dziczy” – pisze historyk Andrzej Nowak w Rzepie.

-- Fakt tytuły: Nasz emeryt bieduje... a niemiecki żyje jak pan (porównanie emerytur w PL i Niemczech), Premier wyrzucił z pracy 60latka (o fotografie zwolnionym z KPRM), Zarabia więcej od premiera (o Kasi Tusk), Prezydent zaprasza na mszę, ale raczej nikt nie przyjdzie (zaproszenie do rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej na msze w kaplicy pracydenckiej)

-- Superak tytuły: Matka Madzi może mieć kochanka! Kto i gdzie ukrywa Katarzynę, Maskuje emocje jak agent (dziewczyna Rutkowskiego o Katarzynie), Polska święconka najdroższa, Górniak straciła głos, Zrób mazurka jak miss -- a po środku rycina z gorejącym Chrystusem- Umarł za nasze grzechy

-- Fakt o zarobkach Kasi Tusk “Zaradna Kasia Tusk ma około 420 złotych dziennie ze swojego internetowego blogu, a z dwóch redakcji, z którymi współpracuje, dostaje co miesiąc po około 5 tysięcy. (...)”

-- Superak: Słonik od Kopacz przyniósł mi szczęscie- historia pacjenta, Adam Hofman; W kuchni rządzę tylko ja
 
-- Nasz Dziennik: “Następca iskry nadlatuje”. “Jeszcze w tym półroczu resort obrony uruchomi przetarg na samolot szkolno-treningowy Inspektorat Uzbrojenia MON rozesłał już do potencjalnych dostawców wstępne zapytania w sprawie m.in. warunków technicznych i terminów dostaw.” - pisze ND.

-- Tusk chce ściągnąć arabskie miliardy- pisze DGP: “Premier za dwa tygodnie będzie namawiać saudyjskich biznesmenów do inwestowania w Polsce. Zaproszenia trafiły już m.in. do Orlenu, Lotosu, PGNiG, Bumaru i PBG. Budowlanka liczy na gigantyczne kontrakty.”

-- dziś Wielki Piątek- święto męki Pańskiej

-- 6 kwietnia 1990 – Rząd Tadeusza Mazowieckiego przeprowadził w Sejmie kontraktowym pakiet ustaw znoszących Milicję Obywatelską, a powołujących w zamian Policję oraz tworzących Urząd Ochrony Państwa w miejsce Służby Bezpieczeństwa. Tego samego dnia Sejm przywrócił Święto Narodowe Trzeciego Maja, znosząc jednocześnie święto 22 lipca.

-- 6 kwietnia 2006 - Odrzucono wniosek PiS o samorozwiązanie Sejmu.

-- 6 kwietnia 2002 – José Barroso został premierem Portugalii.

-- Urodziny: Olga Lipińska, Krzysztof Rutkowski, Mikołaj Kunica
 
 
 

08:19

Przy okazji życzeń wielkanocnych Prezes PiS zapowiada obchody 10.04


08:32

Jak wygląda iPad Grasia, gdy pisze "miłego dnia"


08:44

Twórcy Kony 2012 bronią projektu w nowym filmie


Film i akcja internetowa "Kony 2012" był jedną z najgłośniejszych wiralowych kampanii społecznych w historii. Film stworzony przez organizację Invisible Children  - który miał na celu zwrócenie uwagi na działalność Josepha Kony'ego, przywódcy ugandyjskiej Lord's Resistance Army - był obejrzany na youtube ponad 100 milionów razy. Teraz w sieci pojawiła się kontynuacja. Czy odniesie taki sam sukces? 
 
 

Po tym jak w marcu 2012 film "Kony 2012" stał się jednym z najgorętszych tematów dyskusji na całym świecie, na jego twórców - organizacje Invisible Children - spadła fala krytyki, m.in. za wykorzystywanie tragedii w Ugandzie do własnych celów i licznę błędy merytoryczne. A reżyser filmu, Jason Russell, przeżył załamanie nerwowe. Druga część dokumentu, która została opublikowana kilkanaście godzin temu, ma na calu odparcie zarzutów, a także zaprezentowanie dalszych faz projektu. KONY 2012: Part II - Beyond Famous. – tak nazywa się 20 minutowy klip, którego narratorem jest Ben Keesey, szef Invisible Children.
 
http://youtu.be/c_Ue6REkeT
 
Jak na razie, film został wyświetlony na youtube ponad 400 tysięcy razy. Ale trudno spodziewać się, że jego oglądalność w najbliższym czasie gwałtownie wzrośnie. Bo ten film  to przede wszystkim zabieg w ramach PRowskiego „damage control” po incydencie z narratorem części pierwszej (Russel biegał nago po autostradzie w San Diego). To też próba wzbudzenia ponownego zainteresowania mediów tradycyjnych całą akcją. 
 
To bardzo interesująca taktyka Invisible Children, która niesie za sobą pytanie: czy istnieje możliwość wzbudzenia entuzjazmu „oddolnego” związanego z konkretym projektem internetowym po raz drugi? Film „Kony 2012” nie byłby tak dużym hitem, gdyby nie oddolne zaangażowanie setek tysięcy ludzi, którzy publikowali go na swoich profilach na Facebooku, wrzucali go na twitter i tak dalej.  Czy Invisible Children może liczyć na powtórkę sukcesu w przypadku drugiej części? O tym będzie można przekonać się dopiero w ciągu kilku dni, ale jedno jest pewne - dynamika ruchów oddolnych pokazuje, że dwa razy nie da się wzbudzić dokładnie tych samych emocji. Zdają sobie sprawę z tego wszyscy sztabowcy polityków ubiegających się o re-elekcję. A druga częśc filmu zawiera dokładnie ten sam przekaz co pierwsza, plus wyjaśnienia i tłumaczenia całej akcji. 
 
Jest jeden ciekawy aspekt klipu: wezwanie do działalności w świecie rzeczywistym – 20 kwietnia ma odbyć się ogólnoświatowa akcja plakatowa w ramach projektu „Stop Kony”. To będzie prawdziwy test dla całego projektu. Ale do tego momentu cała ta akcja może być już tylko kolejną internetową ciekawostką. 
 
 
 

11:03

Polityczna Wielkanoc na fejsie- stan na Wielki Piątek

Najdowcipniej do Wielkanocy na Facebooku podszedł poseł Andrzej Duda, z frakcji grzywkowej PiS- umieszczając zdjęcie przerobionego plakatu "Keep calm- carry on". Najlepsze zdjęcie własnej produkcji umieścił Paweł Olszewski, najbardziej zgodnie z najnowszym trendem FB zareagował na Święta- Paweł Graś, najskuteczniej wyborczo- poseł PO- Artur Dunin. Reszta uderzyła w banał, że aż zęby bolą.
 
Paweł Graś wykorzystał nowe narzędzie FB- jakim jest zdjęcie tytułowe na nowym "timelinie". Właśnie temu służy górna kolumna- żeby wprowadzać aktualny motyw przewodni.  
 

 

 
Fajne zdjęcie z Jerozolimy zamieściła Róża Thun, z dopiskiem: "Ostatnia Wieczerza - ustanowienie kaplanstwa, dzis jest dzien na skladanie zyczen naszym ksiezom" oraz "Wielki Czwartek w Jerozolimie. Modle sie o pokoj, ale nie jestem pewna czy nie przeciazam tym Pana Boga..."
 

 
Najbardziej odjechaną fotkę umieścił pracowity i poczciwy poseł Hoc:
 

 
W Pałacu Prezydenckim serc nie podbije poseł Skrzydlewska- poprawną pisownią "nadziei":
 

 

 

 
Piśmienny- jednak!- okazał się generał dywizji Janicki Marian, który jednak nie oparł się pokusie nawiązania do "resortowego stylu" wicie, rozumicie- "w życiu zawodowym i osobistym":
 

12:01

Czym się Platforma Obywatelska różni od Karola Strasburgera?

Jeżeli chodzi o poczucie humoru to niczym. 

12:22

Dziadek Waldemar w nastroju świątecznego skupienia

Waldemar Kuczyński na FB: "Dwa lata temu PiS zniósł Wielkanoc w Polsce i zastąpił ją imprezą pod Pałacem Prezydenckim. Portale PiSoidalne już grzmią "smoleńską miłością bliźniego", także tu i ówdzie do mnie, ale wybaczam, choć wiedzą co czynią. Nic więcej "w tym temacie" nie napiszę, bo czuję skrępowanie tymi trzema dniami Paschy, mimo, że nie jestem gorliwym katolikiem. 
 
Wrogom, znajomym i przyjaciołom, życzę świąt spędzonych z dobrymi myślami, w otoczeniu który lubicie, przy stole, który będzie Wam smakować i w nastroju, że jednak coraz więcej przed nami wiosny, słońca i śpiewu ptaków. Najbardziej kocham kosa o poranku i zmierzchu, ale także drozda śpiewaka. A ogólnie całą ptasią orkiestrę. Wesołego jaja!"
 

14:39

Słabe dane z rynku pracy w USA

Złe wieści dla Team Obama - najnowszy raport dotyczący bezrobocia za marzec w USA pokazuje wyniki dużo słabsze niż oczekiwano. W USA powstało tylko 120 tysięcy nowych miejsc pracy - oczekiwano co najmniej 200 tysięcy. To najsłabszy wynik od czterech miesięcy. Ogólnie, bezrobocie w Ameryce spadło jednak do poziomu 8,2%, z 8,3% . Ten raport da dodatkową amunicję Romneyowi, który od wielu tygodni mówi, że amerykańska gospodarka nie przyspiesza tak szybko jak powinna po recesji przez błędne działania administracji. 

16:48

Jak wyglądają PiS-anki


17:17

Poseł Palikota życzy Kaczyńskiemu śmierci?


18:04

Paweł Kowal po wizycie na Ukrainie: "Tymoszenko się nie poddaje"


Eurodeputowany Paweł Kowal odzwiedził na Ukrainie byłą premier Julię Tymoszenko i byłego szefa MSW w jej rządzie Jurija Łucenkę. Oboje przebywają teraz w więzieniu. Jakie są jego wrażenia po wizycie?
 
Michał Kolanko: Jakie są Pana wrażenie po wizycie jeśli chodzi o traktowanie przez rząd Ukrainy Julii Tymoszenko i Jurija Łucenki?
 
Paweł Kowal:  Rzecz nie w tym, czy oni mają lepsze czy gorsze warunki. Oczywiście byłoby bardzo źle, gdyby były tragiczne. One w ostatnim czasie się polepszyły. Ale to nie zamyka istoty sprawy. W tle tego co dzieje się z nimi – z Tymoszenko, z Łucenką i z innymi członkami tamtego rządu – tkwi polityka i polityczne decyzje, które uniemożliwiają im normlne uczestnictwo w życiu politycznym Ukrainy.
 
MK: Jest Pan pierwszym politykiem, który odwiedził Julię Tymoszenko w więzieniu w Charkowie. Jak Pan ocenia jej sytuację?
 
PK: Faktycznie, byłem pierwszą osobą która mogła to zobaczyć na własne oczy. Ale ja nie sądzę, żebym ja tutaj mógł coś ocenić, nie mam w takich sprawach doświadczenia. To co było dla mnie ważne, to fakt, że zastałem ją w takim stanie, że wyraźnie potrzebuje pomocy lekarskiej oraz to, że była w dobrym stanie ducha. Rozmawiała ze mną o polityce, snuła plany. Widać wyraźnie, że jest osobą, która się nie poddaje, że chce działać. Zachowuje się jak rasowy polityk. Można powiedziec, że w jakimś sensie rozmowy z tą dwójką to była czysta polityka, i to w najlepszym tego słowa znaczeniu. Oni mimo sytuacji w jakiej się znaleźli myślą o przyszłości swojego kraju. Nie uważają, by te okoliczności ich z tego zwolniły, i myślę że to jest najlepszy przekaz jaki można z tego wynieść. Inne rzeczy – związane z ich problemami wynikającymi z ich położenia, sprawy prawne, zdrowotne  -  wynotowałem i przekażę odpowiednim osobom oraz instytucjom. Poza tym, Łucenko chciał książki, więc mu wyślę kilka książek, a Julii Tymoszenko przekazałem coś osobistego ode mnie.
 
MK: Jaka była treść tych politycznych rozmów?
 
PK: Rozmawialiśmy między innymi  o tym, że proces integracji Ukrainy z UE powinien być kontynuowany – oboje o tym wyraźnie mówili. Rozmawialiśmy także o tym, że należy znaleźć takie rozwiązanie prawne które będzie do zaakceptowania politycznie także dla władz Ukrainy, tak by oni mogli znaleźć się na wolności. Mówiliśmy także o tym, że ich sprawa powinny być podnoszone przez PE i inne instytucje europejskie, dyskutowaliśmy także o zaangażowaniu polskiego rządu na rzecz Ukrainy w Europie. Obie rozmowy przebiegły w swobodnej, nieformalnej atmosferze, trwały dosć długo, wspominaliśmy także naszych znajomych. Łucenko wspomniał na przykład Marka Siwca z którym jest w bardzo dobrych relacjach. 
 
MK: Jak Pan sądzi po tej wizycie, w którym kierunku pójdą ich sprawy?
 
PK: Sam fakt, że rozmowy się odbyła, jest już jakimś sygnałem. Bardzo dziękuję władzom prokuratorskim Ukrainy, że umożliwiły mi i zabezpieczyły pobyt w obu tych więzieniach. To był duży gest. Myśle, że to był też sygnał do Europy, że Ukraina respektuje podstawowe reguły gry jeśli chodzi o osoby zamknięte w miejscach odosobnienia. Ale to oczywiście o wiele za mało. Trzeba dyskutować o tym jak wyjść z tej sytuacji w całości. 
 
MK: Czy dostęp do nich będzie ułatwiony, czy też była to jednorazowa wizyta? 
 
PK: Trudno powiedzieć. Ja zadeklarowałem, że jestem gotów przyjeżdżać, i powiedziałem to im oraz władzom Ukrainy. Jestem gotów brać udział w takich spotkaniach i pomóc w wypracowaniu jakiegoś stanowiska. Ale dalszy ruch należy do strony ukraińskiej. 
 
 
fot. Alexander Prokopenko
 

22:22

Jak internet wywołał klikohisterię wokół Hillary


Start Hillary w 2016 jest najbardziej gorącym tematem politycznym w Stanach. I to w roku wyborczym, w którym powinno się żyć najbliższymi wyborami! Wszystkim się jednak zamarzyła Hillary. Sprawę wywołał internet, a konkretnie tumblr!
 
Na serwisie społecznościowym tumblr.com pojawił się profil nawiązujący do słynnego zdjęcia Hillary, o którym pisaliśmy w tym tygodniu. To Hillary w samolocie transportowym US Army w drodze do Libii. Buzzfeed nazwał przeróbki z tumblera największym politycznym memem tej kampanii. Kampanii, w której Obama próbuje obudzić ekscytację z 2008 a republikanie ograniczyć obciach wywoływany przez swoich kandydatów.
 
Dopiero po akcji z memami na tumblerze o kandydowaniu Hillary w 2016 entuzjastycznie wypowiedzieli się Bill i Nancy Pelosi i sprawa stanęła na porządku dziennym we wszystkich mediach.
 
Chodzi o profil, który powstał na tumblr- "Texts from Hillary"- czyli kilkadziesiąt przeróbek zdjęcia Hillary, w których odpisuje ona na wiadomości od kogoś znanego. Na przykład od Obamy, od Billa, od założyciela facebooka- Marka Zuckerberga.
 
Jak obiliczył serwis engagedc.com profil z "memami" z Hillary ma 211,385 "lajków" i został udostępniony dalej przez następnych  56,800 unikalnych użytkowników. Przy założeniu, że jeden użytkownik FB ma około 300 znajomych, engaged obliczył, że memy z Hillary dotarły do być może nawet 17 milionów internautów w Stanach, czyli 1/10 wszystkich amerykańskich użytkowników fejsa. 
 
Jak pisze serwis- te liczby potwierdzają, że media społecznościowe to prawdziwe mass media już dziś. I zyskuje na tym Hillary, pożądana tak przez demokratycznych, jak i republikańskich wyborców.
 
Przykłady memów z tumblera- http://textsfromhillaryclinton.tumblr.com/