Relacja Live

01.04.2012

10:59

Gigantyczna asteroida przeleci tuż obok Ziemi. Jedynie 2056 innych obiektów było większych i tylko 10233 minęło naszą planetę w mniejszej odległości

11:22

Wystartował kongres młodzieżówki Palikota

Ruch Palikota zorganizował w tę niedzielę kongres swojej młodzieżówki - Ruchu Młodych. Kongres odbywa się w Warszawie, a na liście gości - oprócz samego Palikota - są m.in. Dominik Taras i Michał Kabaciński. Temat dyskusji na kongresie to:

11:47

5 rzeczy, które trzeba zapamiętać z politycznego poranka

Więzienia CIA, debata o reformie emerytalnej, unik Waldemara Pawlaka - to tylko niektóre z tematów poruszanych w czasie porannych programów politycznych. Oto 5 wątków na które warto zwrócić uwagę.





 


 


 


 


Hofman kontra Żelichowski


 


W czasie rozmowy o reformie emerytalnej w „7. Dniu Tygodnia” doszło do spięcia między posłem Adamem Hofmanem a Stanisławem Żelichowskim z PSL. Hofman mówił o zachowaniu PSL w sprawie emerytur : „PSL uderzył w małe miasteczka i wsie”. Hofman kontynuował ten wątek w tvn24: „PSL wie gdzie ma swoich wyborców. (...) Jestem zszokowany że porzuciliście małe miasteczka i wsie”. Nie tylko on ostro skrytykował PSL. Beata Kempa powiedziała do Żelichowskiego: „Wy to zrobiliście ze zwykłego strachu”. Żelichowski bronił się mówiąc, że ustawa nie będzie „tylko 67” ale zostanie obudowana różnymi propozycjami, które mają na celu złagodzenie jej wpływu.


 


Wszycy chwalą Dudę i krytykują premiera


 


Piotr Duda był najbardziej chwalonym człowiekiem w czasie porannych programów politycznych. Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta mówił o nim w radiu ZET: „Zachował się z klasą”. Za to słowa premiera o „pętakach” były bardzo mocno krytykowane. Tomasz Nałęcz stwierdził, że były to niezbyt fortunne. Beata Kempa powiedziała, że było to najsłabsze przemówienie premiera od dawna. Donalda Tuska bronił tylko Andrzej Rozenek i Stefan Niesiołowski. Rozenek stwierdził: "To nie było najlepsze wystąpienie, ale premier nie chciał nikogo obrazić." Zgodził się z tym Stefan Niesiołowski. Janusz Piechociński w Tvn24 poszedł nawet o krok dalej: Duda wszedł do dużej polityki i kiedyś może być przywódcą prawicy.


 


Unik Pawlaka


 


Jednym z wątków dyskusji w TVN24 była kwestia nieobecności Waldemara Pawlaka w ławach rządowych podczas debaty emerytalnej. W „Kawie na ławę” Janusz Piechociński tłumaczył, że premier Pawlak rozmawiał z nim o ustawie dotyczącej korytarzy infrastrukturalnych. Ale to wyjaśnienie nie spotkało się ze zrozumieniem innych polityków. Miller: „Miejsce ministra jest w ławach rządowych. A to był sygnał, że Pawlak jest zdystansowany wobec tego co robi premier”.


 


Kwiatkowski o premierze i prokuraturze


 


Były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski powiedział na antenie RMF w sobotę, że słowa premiera o "pętaku" były "niezręczne". "Ferwor takiej dyskusji politycznej ma to do siebie, że czasami padają słowa, które wcale paść nie musiały i tak było w tym wypadku." - powiedział Kwiatkowski. Później  w czasie rozmowy przyznał, że potrzebne są "mechanizmy lepszego nadzoru nad prokuraturą.". Kwiatkowski przyznał, że ma to związek z więzieniami CIA i pojawieniem się informacji o nich " To prokuraturę trzeba pytać, jak to się stało, że w dniu, w którym cała Unia Europejska na ten temat dyskutowała, pojawia się informacja, delikatnie mówiąc, stawiająca w trudnym położeniu polskich przedstawicieli na forum europejskim. "


 


 


Spór o więzienia


 


Drugim tematem poranka była sprawa tajnych więzień CIA. Jak można się było domyśleć, najostrzejsza wymiana zdań w "7 Dniu Tgodnia" miała miejsce między Markiem Siwcem a Andrzejem Rozenkiem. Siwiec w pewnym momencie dyskusji powiedział ”. Mówicie o tym jak o filmie sensacyjnym, nie o rzeczywistości. Ja jeździłem na pogrzeby ludzi którzy zginęli w Iraku i Afganistanie, a pan tu na bzdury opowiada”. A Leszek Miller w „Kawie na ławę” powiedział: „Palikot dostrzega mnie, a nie dostrzega Aleksandra Kwaśniewskiego. To najlepiej o nim świadczy”. Miller zyskał niespodziewanego sojusznika w postaci Beaty Kempy. Parlamentarzystka SP stwierdziła, że dla niej najważniejsze jest bezpieczeństwo Polaków i polskich żołnierzy, i że przez to rozumie postawę i zachowanie Millera w tym momencie. 


 


Cytat poranka: Beata Kempa: „Dobry terrorysta to martwy terrorysta”


Dialog poranka: Kempa: „Ja już rano proponowałam Panu Marszałkowi melisę." Stefan Niesiołowski: "Proszę nie mówić o lekarstwach. To chamstwo!"



 


12:20

Australijski parlamentarzysta w Toruniu




Michael Dunby, przewodniczący Komisji Parlamentarnej Spraw Zagranicznych, Obrony i Handlu w Parlamencie Australijskim, szef Polsko-Australijskiej Grupy Parlamentarnej odnajdywał wczoraj w Toruniu rodzinne ślady. Jego pradziadkowie, zasymilowani niemieccy Żydzi opuścili nasze miasto po I wojnie światowej i zamieszkali w Rostoku". Dunby odwiedził m.in  biuro Wyrowińskiego w Toruniu. 


14:20

Polityczny Prima Aprilis w Polsce i na świecie


Prima Aprilis to dzień, w którym pojawia się wiele nieprawdziwych informacji - także tych o charakterze politycznym. W Prima Aprilis (April Fools') żarty robią, z mniejszym lub lepszym skutkiem,  nie tylko dziennikarze, ale także sami politycy. Oto kilka najciekawszych politycznych primaaprilisowych informacji, które pojawiły się w ostatnich latach w Polsce i na świecie. 
 
Clinton wzywa Obamę na pojedynek w kręgle 
 
W 2008, w szczytowym momencie prawyborów Partii Demokratycznej senator Clinton zaskoczyła wszystkich, oznajmiając dziennikarzom, że zamierza wezwać senatora Obamę na pojedynek, polegający na grze w kręgle. "Zwycięzca bierze wszystko, a ja jestem nawet skłonna dać mu fory" - powiedziała Clinton. Było to nawiązanie do sytuacji, w której Obama próbował w czasie jednego z kampanijnych eventów grać w kręgle – i osiągnął fatalny rezultat. „Kręgle Obamy” stały się symbolem jego trudności w nawiązywaniu kontaktu ze zwykłymi ludźmi.
 
Blair przemalowuje drzwi na czerwono
 
W 2006 The Daily Mail napisał, że Tony Blair postanowił przemalować drzwi na Downing Street 10. „Po 270 latach, Blair chce przemalować drzwi na socjalistyczną czerwień”.
 
Nixon wchodzi do gry o prezydenturę
 
W 1992 NPR (National Public Radio) w specjalnie przygotowanej audycji podało informację, że były prezydent Nixon zamierza wrócić do polityki i wystartować w prawyborach Partii Republikańskiej. Ten żart był bardzo dobrze przygotowany – w audycji wystąpili analitycy, NPR przygotowało nawet klip audio z przemówieniem byłego prezydenta. Wszystko to miało sugerować, że skompromitowany polityk wraca do gry. Po audycji do radia zadzwoniło bardzo wielu oburzonych słuchaczy, wściekłych na samą myśl o powrocie Nixona do polityki.
 
Thatcher popiera Blaira
 
W 1997 The Independent napisał na pierwszej stronie, że Tony Blair zaproponował Thatcher stanowiska ambasadora w Waszyngtonie w zamian za poparcie. Thatcher miała wyrazić podziw dla „zdyscyplinowanej determinacji”. Informacja ta została przez bardzo wielu uznana za prawdziwą – nawet australijskie ABC podało ją jako fakt.
 
Jarosław Kaczyński pisze felieton dla „Polityki”
 
W 2011 , w wydaniu tygodnika „Polityka” miał ukazać się felieton Jarosława Kaczyńskiego pt. „Dadaiści” m.in. o gafach popełnianych przez polityków, takich jak prezydent Bronisław Komrowski. Był to oczywiście żart redakcji tygodnika (felieton napisał Daniel Passent) ale w mediach pojawiło się bardzo wiele omówień tekstu – uznano go za za prawdziwy. Adam Hofman powiedział wtedy o żarcie „Polityki”, że „prezesowi się spodobał”.
 
Limuzyna prezydenta Miedwiediewa
 
W 2009 Moscow Times napisał tekst opisujący nową limuzynę prezydent Rosji, która miała być dużo bardziej odporna na uszkodzenia niż limuzyna prezydenta Obamy. „Rosyjski samochód ma gruby na 12 centymetrów dach z tytanu, który jest tak wytrzymały, że czołg T-72 może przejechać po nim, nie czyniąc żadnej szkody”. Der Spiegel, The Guardian i wiele innych mediów na całym świecie dało się nabrać na żart Moscow Times.
 
GOP popiera Obamę 
 
W Prima Aprilis 2011 Republikanie wyemitowali spot, który na pierwszy rzut oka zawierał pochwały prezydenta Obamy - ale tylko w pierwszych kilkunastu sekundach. 
 
http://youtu.be/JtxqtBq0uV  
 
 
 
 

14:46

"Co zawdzięczamy PSL?"


 
Infografikę porównująca propozycje emerytalne PO i PSL umieścil przed kilkoma chwilami na swoim profilu na Facebooku rzecznik tej partii, Krzysztof Kosiński, wraz z komentarzem "

15:44

Tak ma nazywać się wywiad-rzeka Morozowskiego z Kamińskim:

Koniec PiS-u


"Koniec PiS-u" - tak ma nazywać się książka wydawnictwa "Czerwone i Czarne" zawierająca rozmowę Andrzeja Morozowskiego z Michałem Kamińskim. Jej zapowiedź pojawiłą sie właśnie na stronie wydawnictwa. Na serwisie 300polityka.pl pisaliśmy o tej książce i planach jej wydania jako pierwsi już pod koniec lutego.

16:26

Polityka na podsłuchu

Umberto Eco zwykł mówić, że mejle pisze zawsze w ten sposób, by mógł je przeczytać każdy. Tak by w razie włamania na skrzynkę nie miał się czego wstydzić. To dobra rada dla polityków, którzy powinni przyzwyczaić się do tego, że w miejscach publicznych każde ich słowo może zostać zarejestrowane. Czasem nawet przez przypadek.



Mikrofony, kamery i dyktafony są dziś po prostu wszędzie. Do grona tych, którzy o tym zapomnieli, co jakiś czas dołączają następni politycy. Raz jest śmiesznie innym razem dowiadujemy się czegoś o politycznej kuchni. W ostatnim przypadku mamy do czynienia z dwoma tymi rzeczami.


 






Beata Kempa wydawała rozkazy Arkadiuszowi Mularczykowi z taką pasją, że aż dała się nagrać. Nie jest to zwyczajna sytuacja, gdy poseł wydaje szefowi swojego klubu polecenia i to jeszcze takie: “Wezwij Tuska do wyjścia do związkowców. Zrobisz show”. Kempie nie przeszkadzało to, że polecenia wydawała z sejmowego stanowiska tvn24 i właściwie dziwne byłoby to gdyby ta rozmowa się nie nagrała. Zmieszany Mularczyk dopytywał się o szczegóły  i zastanawiał, w której części swojego wystąpienia ma przejść do wykonywania instrukcji. Ostatecznie jeśli ktoś z tej sejmowej debaty zostanie zapamiętany dzięki “show” to i tak będzie to Beata Kempa w stroju związkowca. Politycy Solidarnej Polski i tak mieli sporo szczęścia, bo chwila szczerości przed tą samą kamerą złamała Robertowi Węgrzynowi  karierę. To była jedna z najbardziej barwnych wypowiedzi polskiej polityki:: “z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami... to chętnie bym popatrzył.”  Węgrzyn tłumaczył, że to był “tylko żart” ale jego koledzy uznali, że nie dość śmieszny, by pozostał w partii.


 


 




Mistrzem niegroźnych, choć pamiętnych wypowiedzi nagranych z ukrycia, był Lech Kaczyński. Do historii przeszło jego “spieprzaj dziadu” wypowiedziane w czasie jednego ze spotkań wyborczych. Hasło szybko stało się przebojem. Wykorzystano je nawet w kampanii wyborczej Łukasza Foltyna “Zamiast hasła spieprzaj dziadu u nas twórca Gadu-Gadu”. Nie ma chyba drugiego takiego zwrotu polityka, który tak dobrze przyjęłoby się w popkulturze. Pojawił się nawet w grze komputerowej Wiedźmin czy polskich serialach takich jak “Świat według Kiepskich” czy “Pierwsza miłość”. W formie soft jako “zjeżdżaj dziadu” można je nawet usłyszeć w kreskówkach takich jak: “Sezon dla misia”. Na tym jednak wkład Lecha Kaczyńskiego w słynne teksty nagrane z ukrycia, się nie kończy, bo tylko trochę mniej popularna jest słynna “Małpa w czerwonym”. Chodziło o to, by pytania ówczesnemu prezydentowi nie zadała Inga Rosińska, a że ubrana była na czerwono....


 






Najsłynniejsze nagranie polityka z ukrycia pochodzi z Węgier. Ferenc Gyurcany ówczesny premier postanowił szczerze porozmawiać o swoich dokonaniach: “Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem...I wówczas, zresztą, nic nie robiliśmy w ciągu czterech lat. Nic. Nie możecie mi podać ani jednego poważnego środka rządowego, z którego moglibyśmy być dumni, poza tym, że na końcu odzyskaliśmy władzę z gówna”. Gdy w 2006 roku te nagrania zaprezentowało publiczne radio w Budapeszcie doszło do zamieszek. Protestujący, miasteczka namiotowe i bojkoty nie przekonały jednak Gyurcego do tego, by zrezygnować z urzędu. Nagrania przeszły do historii jako “taśmy prawdy”.

 


fot. truthalliance.net 



 


18:12

Amerykanie walczą o pieniądze

W Stanach Zjednoczonych zaczyna się walka o fundusze. Nie, nie o budżet państwa, o pieniądze podatników. Walka na budżety kampanijne, przewiduje się, że podczas tegorocznej kampanii wyborczej obie partie wydadzą rekordowe pieniądze.
 
 
Choć Partia Republikańska jeszcze nie ma oficjalnego kandydata, wiadomo już, że związany z GOP Super PAC American Crossroads zamierza przeznaczyć 300 mln dolarów na atak na prezydenta Obamę i Partię Demokratyczną. Sponsor Newta Gingricha, Sheldon Adelson, dał do zrozumienia, że wspomoże kampanię Mitta Romneya. Tak samo Foster Friess, który przed wtorkowymi prawyborami w Wisconsin finansuje większość reklam Santoruma w tym stanie, nie kryje, że zapewne otworzy swój portfel szeroko przed listopadowymi wyborami, nawet jeśli nominację uzyska Romney. Choć prezydent Obama zbiera o wiele więcej pieniędzy na kampanię od swoich potencjalnych przeciwników (nawet razem wziętych), to w obozie demokratów narasta przekonanie, że przed listopadem będzie ciężko. I że wyborcy demokratyczni nie są wystarczająco zmotywowani ani przestraszeni wizją powrotu prezydenta z Partii Republikańskiej do Białego Domu.
 
W piątek i w sobotę, czyli ostatnie dni marca, do skrzynek pocztowych dziennikarzy i wyborców spływały dziesiątki maili z prośbami o finansowe datki. Michelle Obama napisała w imieniu swojego męża dwa razy. Ann Romney 'tylko' jeden raz. Obie jednak namawiały do wsparcia funduszami kampanii swoich mężów. Obie zachęcały wizją prywatnego spotkania - zwolennicy prezydenta, pod warunkiem, że wpłacą na konto jego kampanii przynajmniej 3 dolary, mają szansę na wygranie miejsca podczas kolacji z Barackiem Obamą. Zwolennicy Romneya mogą spotkać kandydata, jego żonę i dwóch synów przed meczem baseballa. Poza tym maile z prośbą o pieniądze pisali doradcy, menadżerowie kampanii, kongresmeni, senatorzy. Skąd to nagłe zainteresowanie pieniędzmi wyborców? Koniec pierwszego kwartału i możliwość wygrania pierwszej bitwy - chociażby wizerunkowej. A tego zwycięstwa nie da się wyliczyć w dolarach, choć na dolarach będzie oparte.
 
Sztab kampanii reelekcyjnej Obamy wydał do tej pory ponad 135 mln dolarów - więcej niż Mitt Romney i Rick Santorum razem wzięci. Wygląda też na to, że prezydent przeznacza więcej czasu na zbieranie pieniędzy niż ubiegający się o nominację prezydencką Partii Republikańskiej. Nie ma tygodnia, by Barack Obama nie uczestniczył w fundriserze lub kolacji, podczas której zbierane są fundusze na konto jego kampanii. Wstęp oczywiście płatny. Sztab prezydenta inwestuje w infrastrukturę. W tej chwili pracuje dla niego już więcej niż 500 osób, nie licząc wolontariuszy. Kandydatom GOP daleko do tego rozmachu - w sztabie Romneya pracuje na przykład około 100 osób.
 
Chciałoby się powiedzieć, że oba obozy, demokratów i republikanów, wzięły sobie do serca hasło z popularnej serii książek i jeszcze bardziej popularnego serialu, "Gra o tron", i razem powtarzają "winter's comming". Sądząc po tym, jak bardzo mocno zabiegają o pieniądze, jedno wydaje się pewne - żadna ze stron nie czuje się pewna, obie szykują się na ciężką walkę. I to, co zaskakujące, im lepsze notowania Baracka Obamy i optymistyczne wyniki ekonomiczne, tym cięższa przeprawa przed nimi. Inna rzecz, że w tej chwili wysiłki fundraiserskie GOP i Demokratów polegają na tym, by przestraszyć swoich zwolenników tym, że druga strona zbierze więcej pieniędzy.
 
 
 
(Official White House Photo by Pete Souza)

19:29

Protestujący słowem silni


Dziś by zaistnieć na manifestacji petardy i świece dymne już nie wystarczą. Zmieniły się czasy i nawet płonąca opona to za mało, by odnieść sukces. Teraz trzeba być kreatywnym i oryginalnym. Dlatego repertuar manifestujących poszerza się z każdym tygodniem. Czasy, gdy hasło “Balcerowicz musi odejść” święciło triumfy to już historia. Teraz nastała era kolorowych transparentów i protestacyjnych rymowanek z premierem w roli głównej.

Nie każdego dnia protestujący przed sejmem są tak aktywni, jak w trakcie piątkowej debaty. W czasie przeciągających się w nieskończoność wieczorów trzeba sobie jakoś urozmaicić czas. Związkowcy zagrzewają się więc do walki zaśpiewami własnego autorstwa: “Nie potrzeba nam premiera, co Polaków poniewiera”, “W ramach Donka miłości tyraj do starości” czy “Donaldzie Tusk, gdzie twój mózg”.
 
 
Ponieważ towarzystwo jest cały czas rozprężone jeden ze związkowych liderów wchodzi na mówicę i opowiada dowcip: “Obok gabinetu Donalda Tuska przechodzą posłowie i słyszą dobiegające okrzyki: sto lat! sto lat! - pewnie świetują mówi jeden z nich. Nie. Ustalają nowy wiek przejścia na emerytury” Związkowcy są wyraźnie rozbawieni. Na wietrze powiewają transparenty: ”Wspieraj ZUS i Tuska czynem i umieraj przed terminem “, “Dla nas krzyki, balkoniki a dla rządu super bryki” czy najpopularniejszy: “Tak dla referendum, Nie dla pracy do starości”. Ponieważ z rodzicami na demontracje przyjechały też dzieci jest też wersja dla nich: “Chcemy spokojnej młodości a nie trumien w starości” W cieniu tych haseł pojawiło proste choć niedocenione: “Jak żyć? krótko”. W kategorii hasło lakoniczne trudno przebić jednak słynny transparent “Kurwa mać” niesiony przez protestujących przeciw ACTA. Związkowcy postanowili poszerzyć nieco zakres i wyszło im tak: 
 

 

Na protestach byli i ci, którzy pokusili się o bardziej wyrafinowane opisanie otaczającej rzeczywistości. Człowiek proszący, by go nazywać Kysy zaprezentował podczas protestu poemat własnego autorstwa. Cały można znaleźć na naszej stronie tu cytujemy jednak jego najciekawszy fragment.


starzy są tu wykańczani
medycyny pozbawiani
wiek ma też być wydłużony i emeryt wykończony
na co wam emerytury?
trumny mają mieć z tektury
dość wygodne no i śliczne
przy tym też ekologiczne
nim nieboszczyk w dół ten wpadnie
koza trumnę zjada ładnie
co przerobi ją na melczko,
co wypije polskie dziecko

Kto jednak nie lubi poematów zawsze może sięgnąć po dobrze sprawdzone wzorce. “Donald matole twój rząd obalą kibole” to już oczywiście stadionowa klasyka. W ten sposób premier, podczas podróży Tuskobusem, był witany  w różnych miejscach Polski. Hasło skandowane przez kibiców można było ściągnąć na komórkę w postaci dzwonka i doczekało się dziesiątek demotów. Jego popularność nierozerwalnie wiąże się z legendarym stadionowym transparentem “Tola Ma Donalda A Donald Ma Tole”. To jak jajko i kura tak naprawdę nikt nie wie, co pojawiło się pierwsze. Jedno jest pewne żadne z haseł nie doczekało się tylu twórczych interpretacji. W czasach protestów przeciw ACTA królowało bliźniacze “Donald matole skąd będziesz ściągał pornole” również w wersji poświęconej prezydentowi. Związkowcy  sprzed sejmu krzyczeli “Tusk matole twój rząd obalą robole”.
 
Jednak to właśnie manifestacje przeciw ACTA należały do najbardziej twórczych. Wirtualne odniesienia stały się inspiracją dla protestujących. Stąd transparenty z takimi napisami jak “Rząd to spam wykasuj go” czy  “Ban dla Tuska”. Oni sami zastąpili też wyeksplatowane przez związkowców do granic możliwości kukły i trumny strojami supermana i maskami. To były wyjątkowo kolorowe manifestacje na transparentach pojawiały się nawet komiksy. Najsłynnijeszy stął się ten w którym do Donalda Tuska dzwoni oryginał czyli Kaczor Donald. Protesty z początku roku zmobilizowały związkowców do większej kreatywności. Dlatego też przed sejmem pojawiły się teraz szkielety i drewniane maczugi.
 
 

19:46

Wydarzenie dnia? Największy sukces w karierze czy data w kalendarzu?

News dnia, jedynka, w polsatowskich Wydarzeniach? Niedziela Palmowa. W tvnowskich Faktach? Zwycięstwo Radwańskiej.
 
Agnieszka Radwańska wczoraj osiągnęła największy sukces w karierze, wygrała wielki turniej w Miami, świetnie obsadzony, jeden z najważniejszych turniejów tenisowych, który ranga oceniana jest tylko odrobinę niżej niż Wielkie Szlemy. Dla Agnieszki to może być turniej życia, nie straciła w nim ani jednego seta, po drodze do finału wygrała m.in. z Venus Williams (powraca co prawda po długiej przerwie, spowodowanej chorobą, ale nie przeszkodziło jej to wygrać z Petrą Kvitovą). A w finale z Marią Szarapową zagrała znakomicie. Na polskim Twitterze bezsprzecznie królowała. A polski Twitter to Twitter polityczny - politycy, dziennikarze, spin-doktorzy, doradcy medialni. Od prawa do lewa. Ale w sobą stał się mały cud. Wszyscy zjednoczeni najpierw kibicowaniem Agnieszce, potem radością z wygranej.
 
Po takim sukcesie wydawać by się mogło, że polskie media powinni oszaleć - że po Małyszomanii, Kubicomanii czy Justynomanii przyszła wreszcie pora na tenisistę z Krakowa. A tu figa. Tymczasem Radwańska jest ambasadorką polskiego sportu na świecie. Nawet nazwisko Kubicy nie jest tak rozpoznawalne na świecie, jak nazwisko Agnieszki. Założyłabym się nawet o to, że w Europie więcej osób jest fanami tenisa niż wie, gdzie odbędzie się Euro 2012.
 
Zakładam, że nie będzie wielkiego witania Agnieszki na lotnisku w Krakowie (inna rzecz, że tenisistka do Polski się na razie nie wybiera, przed nią kolejny turniej w Stanach), nie będzie zdjęcia z prezydentem, choć może premier, jako fan tenisa, zadzwonił z gratulacjami? Ale gdyby nawet zadzwonił lub/i wysłał gratulacje, to pewnie otoczenie wolałoby, żeby żaden tabloid się o tym nie dowiedział, bo po tym, jak przyłapano premiera, jak w środku dnia regularnie wybiera się na korty, to trochę nie wypada dalej afiszować się z sympatią do tak elitarnego sportu.
 
W sumie trochę szkoda, że gdy mamy sportowca, który liczy się w światowej czołówce, i to w sporcie, który jest powszechnie oglądany, tp wydarzeniem dnia w serwisie informacyjnym jest to, że dziś jest Niedziela Palmowa. Niedziela Palmowa jest co roku. W tym mogła być wydarzeniem dnia numer dwa.
 
 
 

20:22

Clinton i Biden krytykują Romneya

W niedzielę Hillary Clinton i Joe Biden zgodnie skrytykowali poniedziałkowe słowa Mitta Romneya o Rosji jako głównym przeciwniku Stanów Zjednoczonych. Sekretarz stanu, przebywająca obecnie na konferencji w Turcji (jutro rozpoczyna się w Stambule konferencja grupy "Przyjaciół Syrii"), nie odniosła się szczegółowo do polityki wewnętrzej i nie zaatakowała bezpośrednio Romneya, ale podkreśliła, że Rosja nie stanowi dla Stanów Zjednoczonych takiego zagrożenia, jakie stanowiła w zeszłym stuleciu, a nawet w wielu wypadkach można ją trakować jako sojusznika USA. Joe Biden nie użył tak dyplomatycznego języka - w niedzielnym programie stacji CBS "Face the Nation" powiedział, że Mitt Romney zachowuje się tak, jakby myślał, że wciąż jest Zimna Wojna, a Rosja jest wrogiem USA.