Relacja Live

22.03.2012

00:24

Jak wygląda amerykański polityczny gadżet tygodnia?


Czyli jak mała rzecz wyrasta na poważną polityczną gafę i staje się dużym problemem. Mowa o Etch-A-Sketch, zabawce, która niechcący w Stanach Zjednoczonych stała się motywem dzisiejszego dnia.


 


 


Podobne zabawki znane są także w Polsce, jednak w USA to zabawka może nie tyle kultowa, ale z pewnością bardzo rozpoznawalna - bardziej niż u nas (więcej o samej zabawce można przeczytać na Wikipedii <-- link) Skąd jednak jej popularność w dzisiejszych serwisach i wiadomościach politycznych? To wina Erica Fehrnstroma, doradcy i rzecznika Mitta Romneya. Fehrnstrom w porannym programie CNN zapytany o to, czy nie boi się tego, że walcząc z Santorumem i Gingrichem Romney przesunie się tak mocno na prawo, że zaszkodzi mu to przed listopadowymi wyborami, pośrednio porównał swego kandydata i jego kampanię do Etch-A-Sketch: "Myślę, że przed jesienną kampanią wszystko się zresetuje. To jak Etch-A-Sketch, można po prostu wstrząsnąc i zacząć wszystko od początku".


 


 


http://youtu.be/_A9yhmOd_gA


 


 


Wideo i słowa Fehrnstorma stały się przebojem dnia - wywołały sporo komentarzy, żartów i krytyki. Doradca Romneya niechcący wpisał się w narrację, że obecny frontrunner w wyścigu po nominację prezydencką GOP jest flip-flopperem i często zmienia zdanie. Środa miała być dniem triumfu Mitta, po tym, jak dzień wcześniej gładko wygrał w Illinois, na dodatek rano Jeb Bush ogłosił, że oficjalnie wspiera jego kandydaturę na prezydenta. To miał być temat środy. Tymczasem najchętniej dyskutowanym tematem były właśnie niefortunne słowa Erica Fehrstorma.


 


Rzecznika Ricka Santoruma, Alice Stewart, pojawiła się nawet z naręczem Etch-A-Sketch w miasteczku Arbutus, czyli w miejscu, w którym Mitt Romney spotykał się z wyborcami na tzw. town hallu, rozdawała te zabawki dziennikarzom. Z wpadki sztabowca Romneye skorzystali także zwolennicy prezydenta Obamy. W sieci pojawiła się strona EtchaketchMittRomney.com (pomysłodawca i twórca to @MattOrtega) - posiadacze Iphone\\'ów mogą zmieniać cytaty poprzez potrząsanie telefonem (ale wystarczy także odświeżyć stronę).


 


 


 

07:43

Jak PO w lewo, to PiS w górę, Szklany sufit nad Platformą, Miller wyprowadzi sztandar, Emerytura a la PSL za 3 mld zł, Pszczoły też robią politykę a Palikot idzie po władzę, urodziny ma prof. Łętowska


-- Jedynki: Rosjanie zacierali ślady (“GPC”), Emerytalna szarża Pawlaka (“GW”), Czy Telewizja utonie (Rzeczpospolita), “Czy ktoś zabił Madzię (“Fakt”), “Mamy problem: gaz się ulotnił” (DGP), “Madzia została zamordowana?” (Super Express)
 
-- “Jak PO w lewo, to PiS w górę”- pisze Gazeta Wyborcza: PO bez zmian, PiS w górę w sondażu TNS OBOP dla GW. W badaniu poparcie przeprowadzonym w dniach 15-18 marca, PO ma 29% (bz), PiS 25% (wzrost o 3 pp), Ruch Palikota 12% (bz), SLD 7% (-2), PSL 5% (bz), 17% niezdecydowanych. Więcej- link
 
-- Kiedyś się mówiło, że PiS ma szklany sufit. Dziś, widać, że sufit przeniósł się nad Platformę, która nie może się przebić przez barierę 30%- komentuje w Gazecie wynik badania Ryszard Czarnecki.
 
-- Platforma gra na dwa fronty- pisze Rzepa: “Z jednej strony PO łagodzi konflikt z PSL. Z drugiej wciąż puszcza oko do Ruchu Palikota.” “- W rozmowach z kolegami z PSL, widać, że są przerażeni”- relacjonuje Rz jeden z posłów PO.
 
-- “Dwutakt Pawlaka to gra donikąd”- Agata Nowakowska analizuje propozycje emerytalne PSL: “to się nie trzyma kupy”.
 
-- “Wicepremier Pawlak gra nie o reformę emerytalną, ale o pozycję w PSL. Ludowcy wydają się zaskoczeni rozwojem sytuacji”- piszą Renata Grochal i Paweł Wroński w Gazecie.
 
-- “Groźba wcześniejszych wyborów najmocniej uderza w SLD. Przesilenie polityczne oznaczałóby dla Millera początek końca. Musiałby wtedy jak Mieczysław Rakowski- wyprowadzić sztandar”- pisze w analizie Mariusz Staniszewski w Rz oraz “Na tle PSL, PO wygląda jako jedyna modernizacyjna siła w kraju. To po raz kolejny zapewni Tuskowi poparcie elit i głównych mediów”.
 
-- “Pawlak w PSL wywołał napięcie” - pisze Eliza Olczyk w Rz: “Jeśli koalicja upadnie, to szef ludowców we wrześniu straci fotel lidera Stronnictwa. Wczoraj w rozmowach z politykami Stronnictwa dało się wyczuć pełne obaw napięcie. – Zerwanie koalicji nie jest na rękę ani PO, ani nam – mówi „Rz" jeden z posłów PSL. – Upadek rządu i wcześniejsze wybory będą oznaczały utratę przywództwa Pawlaka na jesiennym kongresie partii. Są jednak i tacy politycy PSL, którzy twierdzą, że los lidera i tak jest przesądzony, bo po siedmiu latach sprawowania władzy partia dojrzewa do zmian. Media już od jesieni ubiegłego roku rozpisują się o konflikcie między Pawlakiem a Markiem Sawickim, ministrem rolnictwa. „Gazeta Wyborcza" w lutym napisała, że Sawicki może w tym roku sięgnąć po przywództwo w partii.”
 
-- Inny cytat: “W nieoficjalnych rozmowach w PSL można usłyszeć, że problem leży w charakterach Donalda Tuska i Waldemara Pawlaka, bo obaj są uparci, a w tej kadencji rządu nie mają wokół siebie ludzi namawiających ich do kompromisu. Na to nakładają się różne osobiste animozje np. między Pawlakiem a ministrem finansów Jackiem Rostowskim, który odmówił PSL rozłożenia na raty spłaty jego długu wobec Skarbu Państwa.”
 
-- „Ludowcy mają dobre intuicje, kiedy chcą powiązać system emerytalny z prorodzinnymi zachętami. I to jest ważniejsze niż pytanie, jaki Pawlak ma interes w wojowaniu z Tuskiem”- pisze w komentarzu Rzepy Piotr Zaremba
 
-- Andrzej Morozowski pisze w “Fakcie” o sytuacji wewnątrz koalicji: “Jedyny scenariusz, który wydaje mi się teraz nieprawdopodobny, to wybory. Myślę, ze Pawlak zdecydował się ostro grać, bo Platforma dzis raczej nie może zdecydować się na wybory - obecne słupki mówią, że to mogłoby by być zabójstwo”
 
-- Emerytura a la PSL za 3 mld zł- pisze Grzegorz Osiecki w Dzienniku: “Jak obliczył DGP, blisko 3 mld złotych rocznie mogą pod koniec dekady kosztować pomysły Polskiego Stronnictwa Ludowego dotyczące zwiększenia emerytur matkom. Jest niemal niemożliwe, by PO na te plany przystała. Przyjęcie propozycji w takiej wersji oznacza, że część oszczędności wynikających z wydłużenia wieku emerytalnego byłaby konsumowana przez nowy system preferencji dla matek. (...) To oznacza, że roczny koszt podwyżki emerytury dla matki dwójki dzieci to od 2400 do 3600 złotych więcej, a dla matki czwórki dzieci od 4800 zł do 7200 zł. Jak oszacowaliśmy, koszt takich udogodnień dla każdego rocznika kobiet rozpoczynającego życie na emeryturze to około 300 mln złotych, a i to gdyby przyjąć, że premia za dziecko wyniesie 100 złotych.”
 
-- Polityczna wojna o emerytury- pisze Jarosław Sulikowski w SE: “Jeśli Pawlak zdecyduje się zerwać koalicję, to niemal pewne jest, że w tym roku zmieni się lider PSL. Tak naprawdę Pawlak skazany jest na Tuska, a Tusk na Pawlaka”
 
-- Pszczoły też robią politykę- nową taktykę PiS analizuje Wojciech Szacki w GW: PiS pojął, że na zcele niezadowolonych pszczelarzy nie powinien stawiać Antoniego Macierewicza z hasłem “Żądamy prawdy o Smoleńsku”. “Taktyka stać z boku, po cichu wspierać służy głównie zniechęceniu do PO. Jednocześnie PiS aktywnie zabiega o wyborców prawicowych”
 
-- Palikot idzie po władzę. “Fakt” opisuje nocną naradę w KPRM. “Jeszcze we wtorek późnym wieczorem w Kancelarii Premiera nie gasło światło. W jednym pokoju siedział minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz i minister Jacek Rostowski. (...) W drugim pokoju naradzało się ścisłe grono władz Platformy”. Jak pisze “Fakt” najbardziej zdecydowana wymienić ludowców na Palikota jest marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Schetyna ma się jej otwarcie sprzeciwiać.
 
-- Super Express- tytuły: Skatowali nas policjanci, Przez niego mamy najdroższy gaz w Europie (o Wojciechu Jasińskim, ministrze skarbu z PiS, Panie Waldku, Pan się nie boi - rozmowa z Krzysztofem Kwiatkowskim, Uparty Kaszub, uparty chłop- rozmowa ze Stanisławem Żelichowskim, Kupiłem sobie 2 helikoptery- Piotr Tymochowicz, Biedroniem się powinien zająć prokurator- Arkadiusz Mularczyk)
 
-- Fakt- tytuły: Palikot idzie po władzę, Taka będzie Polska Palikota, Tusk się zakiwał (grafika), Wcześniejsze wybory? To jest możliwe - Jacek Zakowski, Tusk ograł Pawlaka, ale kryzys może się rozejść po kościach- Andrzej Stankiewicz, PO może się teraz zdecydować na wybory- Andrzej Morozowski, Ludowcy wiedzą gdzie są konfitury- Łukasz Warzecha, Palikot utrwaliłby chory układ- Tomasz Kontek, Tak muszą oszczędzać Polacy. Córka premiera zarabia 2 tysiące tygodniowo, Zbeszcześcili ciało Gosiewskiego, Zabił znajomego dla smartfona, Gessler i Grycan pójdą na noże, Znów zabierają Narodowy kibicom)
 
-- Liczba dnia: 21- tyle osób, zdaniem Superaka dba o wizerunek Arłukowicza- jak pisze gazeta: “najgorzej ocenianego ministra w rządzie”
 
-- “Atak na grób rodziców Adama Michnika”- jak pisze SE, na starych Powązkach sprofano grób rodziców redaktora naczelnego Gazety Wyborczej- nieznani sprawcy wymalowali na grobie rysunek gwiazdy Dawida zawieszonej na szubienicy i zerwali tablicę z nazwiskami zmarłych.
 
-- Wodzów będzie mniej- pisze GW: Siemoniak chce, żeby w armii zostało 120 generałów, tak, żeby wypadał jeden na 1000 żołnierzy.
 
-- Prof. Michael Baden dla GPC w okładkowym temacie: “Polski rząd powinien doprowadzic do badania wszystkich ciał i szczątków katastrofy. Nie rozumiem dlaczego tego nie zrobiono. To działanie na szkodę państwa”.
 
-- Kolejne opóźnienia e-dowodu. Jak pisze “GW”, zmiana koncepcji dowodu elektronicznego doporowadziła do konfliktu w rządzie i dymisji wiceministra w MAC. “Do dymisji podali się Piotr Kołodziejczyk, wiceminister administracji i cyfryzacji, oraz Zbigniew Olejniczak i Mariusz Grajek - szef i wiceszef Centrum Projektów Informatycznych. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", na czele CPI stanie Agnieszka Boboli związana dotychczas m.in. z resortem rolnictwa i sprawiedliwości. ” E-dowód ma zostać wprowadzony w 2014 i nie ma zawierać informacji zdrowotnej.
 
-- “Demografowie nazywają obecny proces starzenia się społeczeństwa „geriatrycznym tsunami”. Za 23 lata liczba osób po 80. roku życia zwiększy się o 125 proc. Będą potrzebować opieki. Państwa na to nie stać”- pisze DGP
 
-- Kosztowne tanie zakupy- Cezary Gmyz w Rzepie: “Po infoaferze. Przepisy wymierzone w korupcję w służbach utknęły w rządzie. Ustawę mającą ograniczyć korupcję w siłach zbrojnych, policji i służbach specjalnych od miesięcy blokują urzędnicy Kancelarii Premiera. Brak tych przepisów ułatwiał w poprzednich latach popełnianie m.in.  przestępstw, które „Rz" opisała jako infoaferę.”
 
-- “Błędy Obamy wobec Polski” -- Ciężko dostrzec jakiekolwiek wymierne efekty polityki „resetu" z Rosją – twierdzi amerykański ekspert ds. polityki zagranicznej Jamie M. Fly w rozmowie z Dominiką Sztuką w Rzeczpospolitej.
 
-- Na rynek trafiła książka dziennikarza “Faktu” Piotra Bugajskiego zatytułowana „Cała prawda o Smoleńsku. Nowe fakty”. Publikacja została wydana w serii “Wydawnictw Książkowych Faktu” przez Ringier Axel Springer Polska.
 
-- Urodziny: Ewa Łętowska
 
-- Dziś urodziny miałby Jacek Kaczmarski, bard Solidarności
 
-- Wydarzy się dziś:
 
Kończy się wizyta premiera Ukrainy Mykoła Azarowa - spotkanie z premierem Tuskiem:
godz. 10.15 - ceremonia powitania w KPRM
godz. 11 - posiedzenie Komitetu ds. przygotowań EURO 2012 pod przewodnictwem premierów Polski i Ukrainy w KPRM,
09:30 - II Kongres Demograficzny - Polska w Europie - przyszłość demograficzna
9:30 sesja inauguracyjna z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego
11:00 - Wideokonferencja Moskwa - Warszawa "Euro 2012. Polska wita gości"
11:00 - Konferencja prasowa z udziałem opozycjonistów z Kazachstanu - m.in. uwolnionego niedawno z więzienia dziennikarza Igora Vinyavskiego oraz posła do PE Piotra Borysa (PO, EPP)
12:00 - Konferencja prasowa Google Polska - PKiN, s. Kisielewskiego
Konferencja prasowa Google Polska poświęcona prezentacji najnowszej funkcji Map Google
12:30 – Sejm – Prezentacja logo Solidarnej Polski
15:00 - Dyskusja "Nowy (stary) prezydent: Rosja po wyborach" - Ambasada Brytyjska
  
 

08:41

Drugi etap zdrowotnej ofensywy Obamy w sieci

Trwa internetowa mobilizacja Białego Domu związana z drugą rocznicą przyjęcia reformy zdrowotnej prezydenta Obamy. Kilka dni temu sztab w Chicago rozpoczął kampanie w sieci zachęcająca obywateli do dzielenia się opisami tego, co w ich życiu się zmieniło dzięki reformie. Teraz nadszedł czas na drugi etap. 
 
Wczoraj na stronie kampanijnej prezydenta pojawila sie aplikacja, która umożliwia każdemu zapoznanie się z konkretymi efektami reformy. Aplikacja zbiera dane osobiste (wiek, płeć, zarobki, ilość dzieci w rodzinie) i pokazuje na tej podstawie kolejne elementy reformy, które weszły lub wejdą w życie. Wchodzenie w życie Affordable Health Care Act jest bowiem rozpisane aż do 2014 roku, i niektóre jego elementy jeszcze nie działają.
 
W pierwszym etapie aplikacja prosi o podanie płci. Po wyborze pokazuje się odpowiedni komunikat np "Firmy ubezpieczniowe nie mogą już limitować wydatków na Twoje leczenie". Kolejny etap to wiek. Gdy wybierze się np. 26-40, pojawi się informacja o zmianach dla tej grupy wiekowej np. większym dostępie do badań profilaktycznych. I tak dalej - następne etapy to ilość dzieci w rodzinie, ich wiek, i dochód całego gospodarstwa domowego. Jeśli dzieci maja poniżej 26 lat, aplikacja wyświetla komunikat, że zgodnie z reformą mogą jeszcze korzystać z planów ubezpieczniowych rodziców - wcześniej było to uzależnione od firmy ubezpieczeniowej, teraz jest obligatoryjne. 
 
W ten sposób sztab Obamy próbuje przełożyć reformę - która nie cieszy się dużą popularnością - na wymierne dla każdego Amerykanina skutki. Podobnie zespól ds. nowych mediów prezydenta pokazywał propozycje podatkowe - za pomocą specjalnego kalkulatora można było zbadać, ile się zyska dzięki pomysłom Obamy. 
 
Co ciekawe, aplikacja Obamy mogłaby poslużyć do zbierania ogromnej ilości danych osobistych, ale sztabowcy zapewniają, że tak się nie dzieje. Aplikacja nie wymaga logowania na stronie kampanijnej co ma ułatwić korzystanie z niej. 
 
 

W Polsce Platforma uruchomiła kilka dni temu aplikacją na Facebooku, która pokazuje deregulacje zawodów. Ale nie przedstawia konkretnych informacji tak jak projekt Obamy - po kliknięciu na kolejny z deregulowanych zawodów, pojawia się po prostu odpowiednia strona na serwisie Ministerstwa Sprawiedliwości. To zmarnowana okazja do pokazania ważnego społecznie tematu w ciekawy sposób.  
 
Jak wielokrotnie udowadniał sztab Obamy, suche informacje w sieci nie wysarczą. 
 
 

09:35

Ambasada USA w Warszawie lubi instagram?

(zdjęcie) Przeglądając facebookowy profil Ambasady USA w Warszawie łatwo zauważyć serię zdjęć z wizyty ambasadora

09:40

Rewolucja w "GW": Adam Michnik idzie do sieci, w "papierze" zostaje głównie program TV

09:42

Co odpowiada najbliższy współpracownik Palikota spotkany w klubie na Placu 3+

Co słychać? - Transfery, transfery- odpowiada jeden z najbliższych współpracowników Janusza Palikota, spotkany wieczorem w jednym z klubów na Placu 3 Krzyży. Podobno "pewnych" transferów z sejmowego klubu PO jest 3-4. Potencjalnych podobno aż około 10. Palikotowi jednak nie zależy na wcześniejszych wyborach już dziś, dlatego podobno chłodzi entuzjazm aspirujących. 

09:54

Czy polski Google ma kryzys komunikacyjny w dniu premiery nowych funkcji Map Google

 

 


 
Link: http://lockerz.com/s/194684913

10:05

Analiza. Jaki jest spin PO, jaki PSL w sprawie reformy emerytalnej?


Z różnych badań wynika, że 85% Polaków nie chce reformy emerytalnej (SMG), 38% jej wcale nie rozumie (OBOP). Za podwyższeniem wieku emerytalnego mężczyzn do 67 roku życia opowiada się 7% ankietowanych, a za przejściem na emeryturę kobiet w tym wieku tylko 3%. (OBOP) Platforma na własne życzenie przegrywa walkę medialną. Ludzie nie rozumieją o co w tym wszystkim chodzi, więc zbiorowy sentyment jest po stronie ludowców i opozycji.

Premier poszedł na wojnę bez karabinu. Nie tylko w dzisiejszych czasach, ale zawsze trzeba było przygotowywać społeczny grunt pod każdą tak radykalną zmianę, dotyczącą tak masowej publiczności.
 
Marek Sawicki mówił dziś w RMF: “Chcemy dać tej reformie ludzką twarz”.  I to jest jasny komunikat. Wszyscy w Polsce wiedzą o co walczy PSL. O kobiety. Przekaz, konsekwentnie budowany jest od tygodni. Równo tydzień temu, PSL opublikował minutowy spot na youtube. I nikt nie musi znać więcej szczegółow. To wystarczy.
 
Szemrany spin Platformy sprowadza się do komunikatów taktycznych do polityków w Sejmie: “Pawlak walczy o partię przed kongresem”, “możliwe są wcześniejsze wybory”. No i co z tego? Może to przestraszyć jedynie Leszka Millera, dla partii którego jak słusznie zauważa dziś Rzepa wybory oznaczałyby prawie pewną śmierć.  Może jeszcze kilku PSL-owców.
 
PSL-owi udaje się zbudować jasny przekaz - bronimy kobiet. I to kobiety właśnie są dziś najbardziej wrażliwym elektoratem. To one dały zwycięstwo Tuskowi. Według exit poll OBOPu PO poparło aż 42% kobiet, które uczestniczyły w ubiegłorocznym głosowaniu.
 
Już w połowie lutego zwracaliśmy uwagę (<--link) na “Tuska polityczny problem z kobietami”. 
 
Kłopot Platformy polega na tym, że nikt nie wie o co rządowi chodzi. Premier, zamiast ruszyć w teren, marnował czas na wymianę uprzejmości z elitarnym Kongresem Kobiet. Spotkał się co prawda z uniwersytetami trzeciego wieku, ale to mogło tylko pogłębić fałszywe wrażenie 40% Polaków (OBOP), że reforma obejmie też ludzi już dziś zbliżających się do granicy emerytury.  Rząd nie przygotował żadnej strategii komunikacyjnej. Nie ma human stories, nie ma zestawu argumentow, infografik (które były na przykład pokazane przy reformie Gowina). I Gowin właśnie na tym tle ze swoją reformą i spinem, że jej przeprowadzenie da 100 tysięcy nowych miejsc pracy jawi się jako komunikator epoki.  W miarę udany przekaz premiera o “bezpieczeństwie ekonomicznym Polski” wygląda na gołosłowny. Występujący w mediach posłowie PO nie potrafią uzasadnić dlaczego sztandarowa reforma rządu jest potrzebna, nie pokazują danych, mówią tylko, że “wszyscy w Europie to robią”.
 
Gdzie jest ZUS? To jego prezes obudowany profesjonalną kampanią PRowską powinien nie wychodzić ze studiów telewizyjnych. Gdzie są rządowi eksperci? Jedynym, który, co prawda bez większego przebicia, ale konsekwentnie komunikuje reformę emerytalną jest prezydent Komorowski.
 
Już dziś jest za późno na start profesjonalnej kampanii informacyjnej. Spodziewać się pewnie można telewizyjnego orędzia premiera. Może jutro, może w poniedziałek. Tylko czy to wystarczy?  Platforma mocno zaspała, ale od reformy emerytalnej nie ma już odwrotu. Pozostaje więc tradycyjne “ścibolenie”. 
 

11:00

5 kluczowych spotów w historii amerykańskiej polityki

Trwająca właśnie kampania wyborcza w USA to dobry moment, by przypomnieć najwazniejsze spoty w najnowszej historii Ameryki - takie które zmieniły nie tylko losy walki o prezdenture, ale także które mogą służyć jako przykład jak należy budować skuteczne reklamówki wyborcze. Oto 5 najważniejszych i najciekawszych spotów z najnowszej historii Ameryki.
 
"Daisy Girl" 
 
http://youtu.be/63h_v6uf0A
 
Ten spot pomógł Lyndonowi B.Johnsonowi wygrać wybory w 1964. Był reakcją na słowa Republikanina Barry'ego Goldwatera, który nie wykluczył że użyje broni nuklearnej w Wietnami jeśli zostanie prezydentem. Spot był na ówczesne czasy tak szokujący, że zdjęto go z anteny po pierwszej emisji - został pokazany tylko raz. Ale to wystarczyło. Sieci telewizyjne pokazywały go i tak. Uderzenie strachem przed wojną jądrową i pokazanie Goldwatera jako niebezpiecznego, radykalnego polityka było tak celne, że Goldwater stracił jakiekolwiek szanse na sukces. Wniosek: gdy przeciwnik popełnia błąd lub gafę, nie ma sensu czekać. Trzeba atakować jak najcelniej, jak najszybciej. 
 
"Morning in America"
 
http://youtu.be/EU-IBF8nwS   
 
Ronald Reagan stanął w 1984 roku przed jasnym zadaniem: przekonać Amerykanów, że po czterech latach jego rzadów sytuacja mieszkańców USA będzie się poprawiać. Rezultat? Spot "Morning in America"- klasyczny, kopiowany już w Polsce przekaz: zaczyna się nowy dzień - i to nie tylko dosłownie, ale i politycznie. "Wszystko będzie dobrze" - to przekaz tego spotu. 
 
"Willie Horton" 
 
http://youtu.be/Io9KMSSEZ0  
 
Klasyczyny "attack ad". Willie Horton, skazany za  morderstwo w 1986 roku został na tydzień zwolniony z federalnego więzienia w Massachusetts. W tym czasie brutalnie zgwałcił białą kobietę. A ponieważ program zwolnień popierał ówczesny kandydat Demokratów Michael Dukakis, zostało to wykorzystane przeciwko niemu w kampanii w 1988 roku. Horton nigdy nie jest wymieniony wprost w tym spocie. Zamiast tego, porównywane są podejścia do przestępczości Busha i Dukakisa - jeden jest przeciwny karze śmierci, drugi ją popiera. To plus konteksty wystarczyło, by stworzyć jeden z najlepszych spotów negatywnych w historii. 
   

11:48

Google szybko reaguje na sprawę psa na Piwnej

"Zdjęcia Street View zrobione na ulicy Piwnej w Gdańsku zostały wykonane przez samochód, który zmierzał w kierunku południowo-wschodnim. Zdjęcia psa poruszającego się po ulicy zostały zrobione po (w następnej kolejności) zdjęciach psa, który na tej ulicy odpoczywał. Street View pozwala użytkownikom na oglądanie ulicy w każdym kierunku, jednak aktualna kolejność jazdy na tej konkretnej drodze wskazuje, że pies odpoczywał na drodze zanim nadjechał samochód." - wyjaśniło nam Google w przesłanym mailu. 

 

O sprawie psa napisała rano na twitterze posłanka Agnieszka Pomaska, linkując do zdjęcia street view, z którego można było przypuszcać, że pies został przejechany przez samochód Googla. Nie analizując kierunku poruszania się samochodu można było odnieść wrażenie, że tak było. Okazuje się, że było odwrotnie. Zespół google, najwidoczniej "obudził" psa. 

 


11:54

Klip FOR. "Dlaczego musimy pracować dłużej?"

(wideo) Wczoraj pisaliśmy o klipie PSL dotyczącym reformy emerytalnej. Nie tylko partie włączają się w debatę o tej sprawie. W sieciach społecznościowych zaczyna rozchodzić się klip fundacji FOR przedstawiający wyliczenia, dlaczego reforma emerytalna jest konieczna. Klip ma do tej pory niewiele, bo nieco ponad 2000 wyświetleń, ale i tak to ponad trzy razy więcej niż spot PSL. W klipie zapezentowano m.in. dane demograficzne i prognozy dla Polski. "Wyższy wiek emerytalny pozwala na zmianę tej proporcji na korzystniejszą. Dłuższa praca to wyższa emerytura." - pisze FOR w opisie klipu. 
 
http://youtu.be/B-Aw69ndZL  

12:22

PiS wykorzystuje słabość rządu w sprawie emerytur

Na konferencji prasowej poseł PiS  zapowiedział właśnie zwołenie posiedznia komisji zdrowia, na której Bartosz Arłukowicz miałby ocenić, jak duże szanse ma obywatel Polski by dożyć do 67 roku życia. W ten właśnie sposób PiS wykorzystuje ewidentne braki komunikacyjne rządu w sprawie reformy emerytalnej, o których dziś pisaliśmy. To co się przebiło do świadomości opinii publicznej to fakt, że Donald Tusk chce zmusić wszystkich do pracy do 67 roku. I dzisiejsze posunięcie PiS to wykorzystanie tej słabości. 

12:35

Jaki napis widnieje na firmowym talerzyku MEN?

(foto) To zdjęcie rozchodzi się błyskawicznie na Facebooku w tym momencie. Jarosław Lipszyc, prezes Fundacji Nowoczesna Polska, uczestniczący w posiedzeniu Rady Informatyzacji Edukacji wrzucił na swój profil fotkę "oficjalnego" talerzyka MEN. Na tym talerzyku widnieje napis: "Aleja Szucha od 1930 roku". Lipszyc napisał na FB :"CC BY-SA

13:03

PSL:

Bez nas reforma nie ma szans

Co słychać w koalicji? Jak mówi nam ważny polityk PSL: "Po okresie rozgorączkowania przyszedł teraz czas na typowe otrzeźwienie. PO zdaje sobie sprawę, że tylko wspólpraca i wspólne głosowanie PSL i PO dadzą rezultat w postaci prawdziwej reformy, a nie jakiejś jej karykatury. Platforma dobrze wie, że z Palikotem będzie rozmawiać miesiąc, a i tak będzie dostawać tylko jako warunki kolejne sprawy związane z Kościołem. Palikot też wie, że czyha na niego Miller z lewej strony. I też nie ma dobrego ruchu. Dlatego dziś toczą się już poważne, spokojne rozmowy między PO a PSL w sprawie szczegółów reformy". 

13:50

Obama silny w sieci

Według Nielsena internetowa strona kampanii wyborczej prezydenta Baracka Obamy cieszy się większą popularnością wśród internatutów niż strony czterech kandydatów do nominacji Partii Republikańskiej razem wzięte. Nielsen zbadał zainteresowanie internautów mogących głosować. Z raportu wynika, że w styczniu stronę Baracka Obamy odwiedziło 4.2 mln osób, stronę Rona Paula  - 830 tys.,  Mitta Romneya - 773 tys., Ricka Santoruma - 696 tys., Newta Gingricha - 609 tys. Strony Rona Paula i Newta Ginrgricha cieszą się zainteresowaniem wśród mężczyzn (ponad połowa odwiedzających). Najbogatsi i najlepiej wykształceni są internauci odzwiedzający stronę byłego Spikera - połowa nich skończyła jaką uczelnię wyższą, a 27% zarabia więcej niż 100 tys. dolarów rocznie.
 

13:58

Platforma przegrywa na emerytalnym froncie także w sieci

Pisaliśmy dziś o słabym przygotowaniu komunikacyjnym rządu w sprawie reformy emertyalnej. Jak się łatwo domyśleć, brak wyrazistej kampanii informacyjnej w sieci powoduje, że ten temat jest zajęty przez antyrządowe i kpiarskie demoty i obrazki. To tylko pokazuje, jak wiele zmieniło się od czasu, gdy w sieciowych pojedynkach politycznych panowała w Polsce równowaga - na przykład w ostatniej kampanii wyborczej. 
 
Krótki rzut oka na jedną z najbardziej aktywnych polskich antyplatformerskich fanpage "Oto przykład antyemerytalnej  grafiki: 
 
Demot ze świstakiem był zresztą linkowany przez SLD na swoim profilu.
 
    Ale to co jest bardzo uderzające, to fakt, że Platforma tak bardzo odpuściła działania oddolne. W czasie parlamentarnej kampanii wyborczej demoty, wirale, przeróbki, klipy pojawiały się codziennie. Nawet jeśli niektóre z tych akcji nie były do końca spontaniczne (tzw. astroturfing) to jeśli chodzi o reformę emerytalną - kluczowy projekt tego rządu - nie dzieje się praktycznie nic. Złośliwe obrazki dominują w sieciach społecznościowych, zwłaszcza na Facebooku.    ednym z najważniejszych źródeł informacji dla młodych ludzi - dla grupy, która będzie objęta w całości zmianami w systemie emerytalnym. Tym dziwniejsze, że jak do tej pory nie było ze strony PO dużej, sieciowej akcji która miałby nie tylko zaangożować zwolenników PO, ale także dostarczyć informacji jaki jest cel reformy emerytalnej.   

14:29

Ile dołożysz do Euro 2012?


"Podatnicy dołożą do każdego biletu na Euro 2012 ok. 12 tys. złotych" - wynika z najnowszego raportu Instytutu Globalizacji.
 
Zdaniem Instytutu Globalizacji "organizacja Euro 2012 będzie finansową klapą." – Polski podatnik dołoży do każdego biletu od 11-13,5 tys. złotych, przy uwzględnieniu tylko kosztów budowy stadionów – pisze Instytut w press release cytując Marka Łangalisa, autora raportu. – Gdyby liczyć wszystkie inwestycje realizowane pod hasłem „Euro” dopłata wynosiłaby blisko 250 tys. – mówi autor. 
 
Według eksperta Instytutu Globalizacji organizacja takich imprez od strony finansowej to "wyłącznie straty. Wskazują na to doświadczenia Niemiec – organizatora niedawnych Mistrzostw Świata w tej dyscyplinie – gdzie mimo posiadanej infrastruktury impreza zamknęła się stratą w wysokości 10 mld euro czy Portugalii, która wydała na organizację Euro 2004 aż 10 razy więcej niż zakładano w początkowych planach, przynosząc prawie 700 mln euro strat."
 
Według obliczeń Instytutu Globalizacji Polska może liczyć na dodatkowe wpływy na poziomie 200 mln zł do maksymalnie 1 mld zł, co przy łącznych inwestycjach blisko 90 mld zł jest bardzo słabym wynikiem i oznacza ujemną stopę zwrotu z inwestycji.
 
"Na imprezie, którą w rzeczywistości sponsorują polscy podatnicy, najwięcej zarobią jej główni beneficjanci – UEFA i PZPN." - pisze Instytut
 

15:27

Hofman pisze do Arłukowicza

W związku z prowadzoną od 20 dni głodówką 40 pracowników szpitala w Koninie, Adam Hofman pisze do ministra zdrowia o "pilną kontrolę finansów szpitala". "Zwracam się do Pana o zdyscyplinowanie władz lokalnego oddziału NFZ, który podpisywał kontrakt ze szpitalem i sprawdzenie, czy odpowiedzialni za jego zapisy urzędnicy nie popełnili błędów. (...) Ilość pieniędzy przeznaczanych na funkcjonowanie szpitala w Koninie miałby wystarczać tylko na wypłatę głodowych wynagrodzeń. Taka sytuacja jest niedopuszczalna, a odpowiedzialność za taki stan rzeczy spada w całości na Pana i Pańskich podwładnych. Pamiętam, że w ramach obowiązków poselskich odwiedzał Pan Konin, zna Pan warunki życia w tym regionie. Tym bardziej liczę na podjęcie działań z Pana strony."- pisze Hofman.  
 
Rzecznik PiS informuje także MZ, że w sprawie głodówki i sytuacji szpitala w KOninie PiS wniesie o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia. 

16:18

Jak wygląda kontratak Demokratów w sprawie budżetu i Medicare?

(infografika) Paul Ryan, jeden z najważniejszych polityków GOP w Kongresie przedstawił w tym tygodniu plan budżetowy, zakładający m.in. duże cięcia i reformę programu opieki medycznej dla seniorów - Medicare. Demokraci oczywiście przystapili do kontrataku. Dziś Biały Dom opublikował infografikę porównującą budżet Ryana, który zdaniem administracji prezydenta faworyzuje bogatych kosztem klasy średniej. 
 

Ale to nie wszystko. Kampania Obamy opublikowała dziś kilkunastostronicowy dokument krytykujący projekt zmian w Medicare proponowany przez Ryana (oraz popierany przez kandydatów GOP, w tym Mitta Romneya ). Dokument był rozsyłany razem z infografiką, która pokazywała jak zmieni się obciążenie finansowe typowego Amerykanina objętego Medicare - w planach Republikanów i w planie Obamy. 
 

 
 

16:53

Jest już pierwsza przeróbka loga Solidarnej Polski

Nie mineło kilka godzin od prezentacji loga Solidarnej Polski, a w sieci zaczęla krążyć jego złośliwa przeróbka. Logo zostało zaprezentowane po raz pierwszy na twitterze - jako sposób na generowanie "buzzu" i na twitterze też pojawiła się jego adaptacja. Na jutro Solidarna Polska zapowiedziała prezentację nowej strony internetowej (do tej pory istnieje tylko strona klubu). 
 

18:52

Kolejne duże poparcie dla Mitta Romneya?

Pojawiają się plotki dotyczące kolejnej ważnej politycznej persony, która miałaby publicznie poprzeć kandydaturę Mitta Romneya. Poparcie Jeba Busha niestety ‘utonęło’ pod nawałem krytyki wymierzonej w kampanię Mitta, gdy jego doradca i bliski przyjaciel, Eric Fehrnstorm, w telewizji CNN porównał kandydata do zabawki, na której można rysować i zmazywać rysunki (więcej na ten temat tutaj). W sobotę kolejne ważne prawybory w Louisianie i mówi się, że Mittowi, który ma szansę wygrać w tym stanie (nie jest bez szans w rozgrywce przeciw Santorumowi), przydałby się pozytywny buzz. Wśrod nazwisk polityków GOP, którzy mogliby publicznie ogłosić swoje poparcie dla Romneya, wymienia się Paula Ryana, Haleya Barboura, Mitcha Danielsa, Marco Rubio, Sarę Palin i Randa Paula. O ile nazwiska Marco Rubio i Randa Paula pojawiają się na giełdzie nazwisk potencjalnych kandydatów na wiceprezydenta, a Sarah Palin nie zaprzeczyła, że ma własne prezydenckie ambicje, to trudno się spodziewać, by Rand publicznie poparł innego kandydata - tak długo, jak w wyścigu pozostaje jego ojciec. Także Sarah Palin, choć oficjalnie nie potwierdziła, jest uważana za zwolenniczkę Newta Gingricha. Najpewniejszym nazwiskiem jest Rubio - Jeb Bush już zasugerował, że to najlepsza osoba na stanowisko wiceprezydenta u boku Mitta. Czy jednak młody i bardzo popularny polityk zaryzykuje udzielenie swojego poparcia tak wcześnie?

21:14

Nowy spot DNC wymierzony w Romneya

(wideo) Dziś pisaliśmy o gigantycznej gafie, którą popełnił doradca Mitta Romneya, Eric Fehrnstrom. W porannym programi CNN porównał kampanię swojego szefa do zbawaki Etch A Sketch, którą będzie można "wyczyścić" przed wyborami powszechnymi. W ten sposób Fehrnstorm potwierdził wszystkie negatywne opinie o Romneyu - że zmienia zdanie, by przypodobać się wyborcom i nie ma własnych poglądów. Demokraci, podobnie jak konkurenci Romneya nie odpuszczają tej wypowiedzi. Oto drugi spot DNC który wykorzystuje motyw Etch A Sketch. Co ciekawe, kurs akcji firmy, która produkuje te zabawki dziś poszybował do góry. 
[video: http://youtu.be/R-SoqIlbfc0]   

21:57

Pożegnajcie się z wizją First Lady o polskich korzeniach

Callista, fotogeniczna szczupła blondynka, o fryzurze niczym hełm, stojąca u boku swojego dużo starszego męża, była nadzieją na „naszych“ w Białym Domu. Choć wydaje się, że trzecia pani Gingrich będzie ostatnią, szanse na to, że wraz z mężem zamieszka na 1600 Pennsylvania Avenue w Waszyngtonie są równe zeru.
 
Co dalej z Gingrichem?  Właściwie można napisać, że nic. Smutna prawda jest taka, że politykiem, który jeszcze pod koniec zeszłego roku z wyższością w głosie deklarował, że zdobędzie nominację prezydencką Partii Republikańskiej, nikt już się na serio nie interesuje.
 
Przez jakiś czas odgrywał rolę come-back kid. Dzięki świetnym występom w przedwyborczych debatach GOP wysforował się na czoło wyścigu, a pieniądze Sheldona Adelsona (o sponsorach kandydatów GOP pisaliśmy tutaj) umożliwiły mu prowadzenie kampanii. Ale szereg dziwnych decyzji, takich jak wyjazd z żoną na wakacje na greckie wyspy, czy też zwolnienie doradców, czy przedstawianie dość nierealnych planów kolonizacji księżyca, które osobno nie wydają się być zbyt poważne, w końcu sumując się pogrążyły kampanię. Ale być może to sam Newt jest winny. On i jego wielkie ego. Newt Gingrich jest przekonany o swojej wielkości i o wielkości swoich pomysłów, i po prostu nie umie odejść. Nie umiał też reagować na kryzysy, które zawsze pojawiają się w kampanii. Nie umiał też przeprosić ani przygotować właściwiej odpowiedzi na zarzuty byłych żon. Jedyną jego odpowiedzią był atak na media - co, choć wyborcom konserwatywnym się bardzo spodobało, to jednak nie przełożyło się na poparcie.
 

Podobnie było ze zwolnionymi doradcami. Choć początkowo kampania odżyła, to okazało się, że nowy team nie ma pomysłu, jak zareagować na szarżę ze strony Mitta Romneya. Wydaje się zresztą, że Newt, choć w polityce jest od lat, odebrał te ataki osobiście. I darzy Romneya niechęcią nie tylko doraźną czy polityczną.
 
Według sondaży Public Policy Polling 46% wyborców GOP uważa, że Newt powinien wycofać się z wyścigu, 42% chce, by został. Zwolennicy Gingricha pytani o drugiego kandydata, na którego byliby w stanie zagłosować, wskazują Ricka Santoruma - 48% lub Mitta Romneya - 33%. Ale rezygnacja Newta z wyścigu dziś nie przyniesie dużych korzyści Santorumowi - da mu może 4% w sondażach, tak więc zrównałby się on z Mittem Romneym lub prowadził z nim o 1% w skali całego kraju. I choć walka o nominację stałaby się jeszcze bardziej męcząca i krwawa, to raczej nie zmieniłoby to matematycznej nieuchronności - większą szansę na pojawienie się na scenie konwencji w Tampie ma wciąż Mitt, bo to on jest w stanie zebrać magiczną liczbę delegatów. Tak jak jeszcze kilka tygodni temu odejście Gingricha z wyścigu zmieniłoby wyborczą scenę, tak teraz nie przyniesie większej zmiany. Ani Rick na tym nie zyska, tak jak zyskałby kilka tygodni temu, ani Mitt nie straci tak bardzo, by zmieniło to losy prawyborów.
 
Newt zarzeka się, że dociągnie z kampanią do Tampy, jeśli nie do brokered convention, to contested. Jest jednak mały problem. Kandydaci, który pojawią się na takiej konwencji, muszą mieć u paska co najmniej 5 stanowych zwycięstw. Newt ma na razie dwa - w rodzinnej Georgii i w Karolinie Południowej. I nie wygląda na to, by to miało się zmienić. w ostatnich wywiadach zapowiada, że nie ma zamiaru się wycofać, ale pośrednio przyznaje, że nie ma szans na zdobycie wymaganej liczny delegatów i liczy na nowego kandydata, który objawi się na konwencji. Patrząc na wyniki polityków GOP, to Newt ma chyba jedną osobę na myśli - Sarę Palin, która w sondażu PPP cieszy się znacznie większą popularnością niż obecni uczestnicy wyścigu (tzn. favorability), i być może okazać się tą osobą, która będzie w stanie zjednoczyć delegatów za sobą. Taki scenariusz spowodowałby zapewne radość w Chicago i Białym Domu. Tyle tylko, że to wciąż mało realny scenariusz.
 

Parafrazują filmowy cytat, Newt najwyraźniej postanowił zostać do samego końca - swojego albo wyścigu, w którym uczestniczy.

fot. Gage Skidmore 
 

23:01

Anna Fotyga zatrzymana na lotnisku w Gdańsku

Incydent na lotnisku w Gdańsku. Jak pisze "Dziennik Bałtycki", była minister spraw zagranicznych zostałą zatrzymana na lotnisku w Gdańsku i musiała przejść kontrolę osobistą. Parlamentarzystka PiS wybierała się do Warszawy na piątkowe posiedzenie komisji ds. UE. Jak to relacjonuje "Dziennik": "Żądanie ochroniarzy było absurdalne. Nie dziwię się pani minister, że nie chciała poddać się rewizji osobistej ". Ostatecznie Anna Fotyga poddała się kontroli. Posłowie PiS Andrzej Jaworski i Maciej Łopiński zamierzają wysłać skargę do marszałka województwa pomorskiego. Więcej pod linkiem. 

23:07

Prezes wzywa prawicę do jedności

Nowe wpisy na blogu Jarosława Kaczyńskiego na salonie24 pojawiają się bardzo rzadko. Dziś wieczorem została tam opublikowana uchwała Komitetu Politycznego PiS "w sprawie jedności na prawicy". Można przeczytać w niej m.in. "Politycy, którzy odmawiają współpracy w ramach jednej formacji lub opuścili szeregi Prawa i Sprawiedliwości, działają na rzecz partii szkodzących Polsce. Widać to zresztą w ostatnim czasie, gdy Platforma wykorzystuje do swoich celów poszczególne osoby, np. organizując jednej z nich spotkanie z premierem, w nadziei, że tym samym przyczyni się do podziału wśród swoich przeciwników. " oraz "Jednocześnie wzywamy tych naszych, do niedawna, kolegów partyjnych, którzy opuścili nasze ugrupowanie bez poważnych merytorycznych i programowych powodów, do szybkiego powrotu w szeregi Prawa i Sprawiedliwości." Całość uchwały  tutaj.