Relacja Live

16.03.2012

07:45

Polska centrum inwigilacji obywateli, Rzepa pyta o pakt fiskalny, Rafał popełnił bład, a Miller nie pobudzi SLD, Kądziela gani Biedronia a urodziny ma Anna Grodzka


-- Jedynki: Rzeczpospolita, unijne centrum inwigilacji ludzi (Dziennik), Odpis na tacę (GW), Tak cierpi mama Madzi (Fakt), Podatek kościelny (Polska The Times), Kościół nie będzie płacił na pedofilów- chce 300 mln zamiast 90 mln” (Super Express), “O pieniądzach na Kościół zadecydują podatnicy” (RZ)
 
-- Rzeczpospolita, unijne centrum inwigilacji ludzi- pisze Robert Zieliński na jedynce DGP: “Pobiliśmy kolejny rekord: w 2011 roku tylko sama policja występowała o billingi Polaków 2 mln razy. Choć liczba przestępstw prawie nie drgnęła, służby zaglądały w nasze dane o 700 tys. razy więcej niż rok wcześniej. (...) Wbrew obietnicom rządu poziom ciekawości służb wobec obywateli wciąż rośnie.
 
-- “Ferajna się rozlicza.” W dużym tekście Renata Grochal opisuje to co wydarzyło się na wczorajszym zarządzie PO. Tusk miał pretensje do Rafała Grupińskiego, bo jego zapowiedź wniosku podzieliła partię. Grochal cytuje także anonimowego polityka PO z kierownictwa partii, który mówi: “Tusk na poważnie boi się, że gdzieś w trzecim czwartym szeregu, mogą być sfrustrowani politycy, którzy przy spadających notowania PO będa szukać ratunkowej szalupy”. Grochal pisze także : “W partii coraz częściej słychać, że na czele niezadowolonych może stanąć Grzegorz Schetyna, którego Tusk wypchnął na margines”. To w kontekście wyborów na szefa PO, które mają odbyć się za dwa lata. Schetyna ma się “zbroić” przed tymi wyborami już teraz, m.in. poprzez wzmacnianie swojej pozycji w klubie PO.
 
-- Spór PO o wniosek do Trybunału- piszą Piotr Gursztyn i Kamila Baranowska w Rzepie: “(...) nie obyło się bez pretensji pod adresem Grupińskiego, szefa Klubu PO. To on w poniedziałek poinformował, że Platforma szykuje wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry i Kaczyńskiego. – Pretensje to mało powiedziane – mówi „Rz" jeden z członków zarządu. Grupiński wysłuchał reprymendy od samego Donalda Tuska. – Premier powiedział mu wprost, że dziwi się, jak można rzucać taki temat w mediach, kiedy wniosek nie jest gotowy i nie został wcześniej omówiony – dodaje inny uczestnik spotkania. Grupiński miał odpowiedzieć, że mu „się wymsknęło". – Rafał popełnił błąd, teraz trzeba znaleźć sposób, jak  z tego wyjść – komentuje znany polityk PO.”
 
-- Tusk zgodził się nie tylko na pakt- pisze Rzeczpospolita: “Polska przyjęła dodatkowe uzgodnienia. Ministrowie dowiedzieli się o tym w ostatniej chwili, a posłowie wcale. 2 marca na szczycie w Brukseli oprócz podpisania traktatu fiskalnego Donald Tusk bez akceptacji rządu zgodził się na dodatkowe uzgodnienia. Regulują procedury postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości przeciw państwom, które naruszą reguły paktu. „Rz" dotarła do korespondencji rządowej, z której wynika, że Rada Ministrów, upoważniając premiera do podpisania paktu, nie znała treści dodatkowych uzgodnień. Ministrowie poznali je dwa dni przed szczytem. Dokumentów w ogóle nie dostała Sejmowa Komisja ds. UE, która w trybie konsultacji wyraziła swoje stanowisko w sprawie paktu.”
 
-- Wujec dla “Faktu” o reformie emerytalnej” Prognoza demograficzna wskazuje jednak, że rozwiązanie zaproponowane przez rząd, to jest ostatni dzwonek, zmiana konieczna do wprowadzenia. Natomiast ważne jest, żeby nie stworzyć sytuacji niemożliwych do zrealizowania. Kiedy ktoś nie będzie mógł pracować do 67 roku życia, niech ma możliwość przejścia na emeryturę wcześniej”. Wujec mówi także “ związki zawodowe nie proponują żadnych rozwiązań w miejsce propozycji rządowych”.
 
-- TRZEBA PRZECZYTAĆ: “Miller SLD nie pobudzi” Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska opisują sytuacja SLD. Podtytuł: “Lewica może tak gnić przez wiele lat, ku radości PO”. “Największym problemem SLD nie jest Miller. Największym problemem są dziś działacze w swojej masie” - piszą autorki tekstu. “Jeśli sondaże nie podskocza, Miller pójdzie do PE, wtedy Napieralski spokojnie wróci do władzy w SLD” - cytowany w  artykule polityk SLD.
 
-- ”IV RP nie stanie przed Trybunałem.” Na drugiej stronie GW Wojciech Czuchnowski pisze “Za rozliczeniem IV RP posłowie PO i PSL powinni głosować kierując się poczuciem przyzwoitości i obowiązku wobec państwa. By nie powtórzyły się przypadki używania prawa do walki z przeciwnikami politycznymi, a winni zostali osądzeni. “ Komentator GW twierdzi, że wniosku nie będzie, mimo tego że byłby on “naturalną konsekwencją” ustaleń komisji ds. śmierci Barbary Blidy.
 
-- Kalisz o podejściu PO w sprawie wniosku w GW: “Grupa konserwatywna o mentalnosci - tak to nazwijmy - PiSowskiej tego nie poprze. Pytanie jak liczna jest ta grupa”. Kalisz twierdzi, że będzie tylko wniosek wstępny, do którego potrzeba 115 głosów.
 
-- Młodzi sięgają po władzę w partiach- pisze Rzeczpospolita. W tekście wymienieni zostają: Hofman, Kamiński, Jackiewicz, Jaros, Borowiak, Szczerba, Żalek, POmaska, Raczkowski, Naczas, Joński i Kosiński.
 
-- “Solidarność zamieszka u premiera”. GW opisuje plany związkowców, którzy za 10 dni chcą pod KPRM zbudować miasteczko - w proteście przeciwko planom podniesienia wieku emerytalnego. Kalendarz: 22 marca protest pod centrum Dialog, następnego dnia protesty na ulicach miast i start kampanii w mediach. 26 powstaje biwak pod KPRM.
 
-- Lecz się prywatnie, ucieszysz NFZ i uratujesz budżet- pisze DGP: “750 mln zł zarabia. państwo na osobach, które mają prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Pół miliona obywateli leczy się prywatnie – wynika z raportu analizującego rynek ubezpieczeń w Polsce i za granicą. Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) razem ze Związkiem Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA i firmą Sequence (...) Autorzy analizy przyznają: prywatne ubezpieczenia zdrowotne mogą naruszyć poczucie równości dostępu do świadczeń zdrowotnych. Jednak udowadniają, że zwiększenie strumienia finansów, który by zasilił finansowanie służby zdrowia, a także zwiększenie konkurencyjności mogłyby ostatecznie przynieść korzyści wszystkim.”
 
-- LICZBA DNIA: 3000- tyle według Super Expressu dostają za dzień pracy członkowie Komisji Ekonomicznej (organu przy Ministrze Zdrowia)
 
-- Fakt w ramach cyklu “Polska to chory kraj” pisze o iPadach dla posłów. “Pośpiech kosztował setki tysięcy”. Fakt zwraca uwagę, że w związku z premierą iPada 3, cena drugiej wersji ma spaść - a to własnie drugą wersję kupił niedawno Sejm.
 
-- Klub Solidarnej Polski przygotował projekt noweli ustawy o rtv, który zmienia kryteria przyznawania przez KRRiT koncesji nadawcom. To m.in. odpowiedź na oczekiwania episkopatu w kwestii zakończenia sporu wokół TV Trwam, której nie przyznano miejsca na multipleksie cyfrowym.- pisza wirtualne media
 
-- Jest druga skarga na Dworaka - pisze “Nasz Dziennik”. “Mediasat zarzuca Janowi Dworakowi faworyzowanie wybranych wnioskodawców. Po Fundacji Lux Veritatis jest to kolejny nadawca, który zamierza na drodze sądowej podważyć decyzję szefa Krajowej Rady”
 
-- Lewica24: Katarzyna Kądziela pisze-- “Zdecydowałam się na krytykę niedawnych działań posła Roberta Biedronia wyłącznie dlatego, że odnoszę wrażenie, że się ostatnio pogubił. Od wielu lat walczyłyśmy o to, by przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet, w tym przemocy w rodzinie stało się ważnym politycznym tematem. Ale nie w ten sposób. Od tygodnia mniej więcej Robert Biedroń przemyka od rozgłośni radiowej do innej stacji telewizyjnej z opowieścią o bitej żonie kolegi parlamentarzysty, która to żona zdecydowała się udać po pomoc do posła Biedronia. Pomógł. a teraz opowiada wszystkim, że damscy bokserzy są także wśród 460 posłów.”
 
-- Salon24: “Zbyt silne gloryfikowanie Wałęsy nie dyskwalifikuje książki Krasowskiego, którą największą wartością jest świeże i nowatorskie spojrzenie na najnowsze dzieje Polski.” pisze Piotr Śmiłowicz na swoim blogu, recensując książkę Krasa
 
-- 16 marca 1971 TVP nadała pierwszy program w kolorze a w 1999 Polsat rozpoczął nadawanie Świata według Kiepskich
 
-- Urodziny: Józef Gruszka, Marek Markiewicz, Anna Grodzka
 

07:50

PiS chce komisji śledczej za pakt fiskalny

"Już tylko krok do KOMISJI ŚLEDCZEJ ws. Paktu fiskalnego... Dzis ważna koferencja prasowa PiS w Sejmie o 11.30" - napisał na Twitterze poseł Krzysztof Szczerski (@KSzczerski). To prawdopodobnie reakcja na tekst w dzisiejszej Rzepie, o którym pisaliśmy w Stanie Gry: "Tusk zgodził się nie tylko na pakt- pisze Rzeczpospolita: “Polska przyjęła dodatkowe uzgodnienia. Ministrowie dowiedzieli się o tym w ostatniej chwili, a posłowie wcale. 2 marca na szczycie w Brukseli oprócz podpisania traktatu fiskalnego Donald Tusk bez akceptacji rządu zgodził się na dodatkowe uzgodnienia. Regulują procedury postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości przeciw państwom, które naruszą reguły paktu. „Rz" dotarła do korespondencji rządowej, z której wynika, że Rada Ministrów, upoważniając premiera do podpisania paktu, nie znała treści dodatkowych uzgodnień. Ministrowie poznali je dwa dni przed szczytem. Dokumentów w ogóle nie dostała Sejmowa Komisja ds. UE, która w trybie konsultacji wyraziła swoje stanowisko w sprawie paktu.”

08:48

Obama startuje z kampanią:

Droga, którą przebyliśmy


Wczoraj w nocy czasu polskiego kampania prezydencka Baracka obamy wystartowała na serio. Punktualnie o 8.00 czasu waszyngtońskiego, na specjalnej platformie przygotowanej przez Youtube odbyła się premiera filmu dokumentalnego o pierwszych latach prezydenta w Białym Domu zatytułowanego „Droga która przebyliśmy”.
 
Film nakręcił znany reżyser Davis Guggenheim, twórca m.in. oscarowego dzieła „Niewygodna prawda”.
 
Praktyka przygotowywania filmów przed wyborami ma już długą tradycję. W końcu to Bill Clinton został „The man from Hope” (Człowiek z miasteczka Hope) w filmie, który pokazano na konwencji Demokratów w 1992. Tamten film miał przedstawić wyborcom polityka, pokazać kim jest i co planuje jeśli zdobędzie władzę. 
 
W „The Road We’ve Traveled” chodzi o coś innego. Celem filmu jest pokazanie, co udało się zrobić Obamie w ciągu ostatnich trzech lat. W trailerach i w filmie podkreślano trzy rzeczy: zabicie bin Ladena, uratowanie Ameryki przed kryzysem i Detroit przed upadkiem. W filmie wypowiadają się doradcy prezydenta, politycy Partii Demokratycznej, komentatorzy – wszyscy podkreślają, jak silnym, zdecydowanym liderem jest Obama. Dokument technicznie jest bez zarzutu, a jego narratorem jest Tom Hanks. 
 
http://youtu.be/2POembdArV
 
Wszystko to wyrasta z przekonania sztabowców Obamy, że podstawowym problemem prezydenta jest w tym roku nie siła kandydatów GOP, ale to, że Amerykanie nie doceniają Obamy i skali jego osiągnięć. Obama jako człowiek nie potrzebuje ponownego przedstawienia – jego historię życiową „sprzedano” w 2008 roku. To jego dokonania jako prezydenta wymagają podkreślenia. 
 
Temu ma właśnie służyć film, którego premiera oznacza realny start kampanii wyborczej. 17 minutowy „dokument” (chociaż lepiej powiedzieć przedłużony spot wyborczy) zarysowuje kierunek w jakim kampania będzie się toczyć. Doradcy Obamy chcą  zdefiniować osiągnięcia prezydenta zanim Romneyowi uda się wreszcie zdobyć nominację. "Bin Laden nie żyje a Detroit ma się dobrze" - taki będzie przekaz kampanii w dużym skrócie. 
 
Film wystartował na nowej, specjalne platformie zbudowanej wokół konta kampanijnego prezydenta na youtube. Teraz konto prezydenta do złuudzenia przypomina oficjalną stronę - można szybko przejść do najważniejszych tematów danego dnia, zobaczyć co dzieje się na twitterze, dokonać przelewu na rzecz kampanii i włączyć się w działania jako wolntariusz - to wszystko z poziomu youtube. 
 
To będzie rok wiralnych spotów, paradokumentów, parodii i brutalnych filmików. Sztab Obamy doskonale to rozumie, stąd pomysł na wzmocnienie integracji konta na Youtube z oficjalną stroną kampanii i rozbudowanie jego możliwości. 
 
Ten film to dopiero początek. Polityczne emocje wokół niego były rozbudzone już wczoraj. Dziś możemy się spodziewać złośliwej odpowiedzi Republikanów. 
 
 

09:09

Czy PDT się kiedykolwiek wścieka?

Zdaniem posła Ireneusza Rasia, który był dziś gościem Konrada Piaseckiego w RMF FM, premier Donald Tusk nigdy się nie wścieka. Premier - jak mówił poseł -  "stawia czasami sprawy dość twardo.". Raś w rozmowie przyznał także, że jest "podbudowany formą premiera" na wczorajszym Zarządzie PO. 

10:08

Historia pewnego plakatu dwa razy trafia do Polski. I jeszcze jeden wątek

"La force tranquille". O spokojnej sile powiedział po raz pierwszy legendarny działacz francuskich socjalistów Léon Blum, więzień Buchenwaldu i Dachau, trzykrotny premier Francji. Było to 5 czerwca 1936 roku. Słowa te przypomniał sobie jeden z najwybitniejszych strategów nowożytnej komunikacji politycznej- Jacques Séguéla i to uruchomiło ciąg zdarzeń, które trafiły także do Polski...
 
"Je l’adjure, comme le chef du gouvernement, de s’y engager avec cette force tranquille qui est la garantie de victoires nouvelles"- te słowa Bluma wygrzebał "boy genius" europejskiej polityki. 
Hasło, wymyślone na nowo przez Séguélę zaprowadziło François Maurice Adrien Marie Mitterranda do Pałacu Elizejskiego w 1981. I jego wyborczy plakat i hasło robią zawrotną karierę już od 31 lat. I  16 lat po śmierci "ostatniego króla Francuzów". 
 
Hasło pojawia się później w Polsce. W 1990, na plakacie wyborczym kampanii prezydenckiej Tadeusza Mazowieckiego.
 

 
Wędrówka motywów i haseł. Tło Mitterandowskie. A hasło? O tym, że wszystko jest możliwe mówiła w swoim haśle dużo wcześniej Partia Socjalistyczna, a o wspólnocie Jaques Chirac, w 2002, gdy w drugiej turze rozgromił Jean-Marie Le Pena. 
 
A plakat Sarko z tegorocznej kampanii. Eksperci zwrócili uwagę na podobieństwo plakatu do motywu innej kampanii Mitteranda z 1988. Czyli znów Séguéla!
 

 
Tak oto hasla i motywy wędrują po europejskiej polityce od lat, ale źródłem wszystkiego wydaje się  być "siła", która na salony politycznej komunikacji wprowadził zainspirowany Blumem, Jacques Séguéla. 
 
I najnowszy przykład, także z Polski. "Wszystko jest możliwe" to hasło prowadzonej przez Marka Migalskiego, ubiegłorocznej kampanii internetowej PJN. Ale przecież i to nam się pojawiło: francuscy socjaliści, później Sarko a na końcu PJN.
 

11:28

MSZ planuje twitterową ofensywę


Ministerstwo Spraw zagranicznych planuje znaczne rozbudowanie obecności na Twitterze.  Aby lepiej reagować na to, co dzieje się w w innych krajach, konta na twitterze mają zakładać placówki dyplomatyczne na całym świecie.
 
Jak się dowiaduje serwis 300polityka, w MSZ na zaawansowanym etapie jest projekt, który ma służyć znacznemu zwiększeniu obecności polskiej dyplomacji na Twitterze. Konta na tym serwisie będą zakładać  krajowe placówki dyplomatyczne na całym świecie. Polskie placówki mają wykorzystywać twitter m.in. do reagowania na lokalne informacje medialne.
 
To kolejna rozbudowa polskiego MSZ w sferze tzw. „digital diplomacy”. Już teraz na oficjalnej twitterowej liście ministerstwa (założonej na koncie @MSZ_RP) znajduje się 10 osób, w tym rzecznik prasowy, minister i wiceministrowie. Najbardziej popularne jest konto szefa MSZ, które śledzi ponad 40 tysięcy osob. Minister śledzi 37 – w tym rzecznika rzadu Pawła Grasia, Ruperta Murdocha, Janusza Palikota czy też oficjalne konto The Economist. Radosław Sikorski często publikuje na serwisie kontrowersyjne wypowiedzi polityczne, ale oficjalne konto MSZ prowadzone jest w neutralny sposób. 
 
Niedawno na twitterze pojawili się tez wiceministrowie – m.in. Jerzy Pomianowski, wiceminister ds. polityki pozaeuropejskiej czy Katarzyna Pełczyńska, wiceminister ds. polityki wschodniej i rozwojowej. Konta te są dużo mniej popularne niż konto szefa MSZ – Pomianowski ma tylko 140 followersów a Pełczyńska – 114.
 
MSZ idzie w ślady m.in. dyplomacji amerykańskiej, której ambasady są bardzo widoczne w social media. Jak się okazuje, nie ma ograniczeń jeśli możliwości twittera w działalności politycznej czy dyplomatycznej. „Digital diplomacy” to sfera która gwałtownie się rozwija. MSZ jak widać obserwuje bardzo uważnie światowe  trendy.  
 

12:07

Polityczni weterani hipsterstwa

Działają z ukrycia i są wszędzie. Jednak prawdziwi hipsterzy nigdy nie przyznają się do tego, że są hipsterami. Właśnie dlatego trzeba ich zdekonspirować. Skostniała atmosfera sprawia, że szczególnie politykom,  trudno otwarcie mówić o tym kim naprawdę są. 300polityka wychodzi jednak z założenia, że nie można dłużej  żyć w obłudzie i udawać, problem hipsteryzmu w polskiej polityce nie istnieje. Dlatego mając na względzie dobro i przyszłość naszego kraju zdecydowaliśmy się na rozkminę, która pozwoli w przyszłości stworzyć pierwszą w kraju listę politycznych hipsterów. 


 


Stosunkowo najprościej było zdekonspirować Janusza Palikota. Łatwość w rozpoznaniu lidera Ruchu sprawia nawet, że jego hipsteryzm jest trochę podejrzany. Palikot nosi okulary zerówki,  plażowy zegarek i sweterek z dekoltem czyli to, co powinien mieć na sobie każdy szanujący się hipster. Zaczeski i fryzury Palikota od dawna przybierają różne hipsterskie formy, co sprawia, że jego włos nigdy nie został skaleczony przeciętnością. 


 


Sławomir Nowak opanował do perfekcji sztukę lansu a jak pokazują jego młodzieńcze zdjęcia swego czasu był też vintage. Jak powszechnie wiadomo prawdziwy hipster kocha vintage dlatego postanowiliśmy sprawdzić ten trop. Okazał się słuszny. Minister transportu słuchał w młodości Joy Division i The Cure, co dowodzi, że miewał w swym życiu chwilę nostalgii i zadumy tak ważne dla formowania się hipsterskiej wrażliwości. Hipsterzy szukają tego, co nie odkryte i są skrajnymi indywidualistami. Taki jest też Nowak, który nie tylko czyta książki Witkacego (co jest mocno stilo) ale również zachwyca się jego malarstwem, co czyni jego artystyczne zainteresowania jednymi z bardziej wyczesanych na polskiej scenie politycznej. Szczerze mówiąc jest to coś naprawdę schick. Co ważne Nowak pełną artystowskiej wrażliwości osobowość  łączy ze sportem i  windsurfingiem.  Stosuje też często hipsterską prowakcję: mimo tego, że ma sporo drogich garniturów  przychodzi  do radiowego studia w dresie. To ostateczny dowód na to, że drzemie w nim hipsterska natura. 


 


Co my paczymy? Hipsterstwo dociera wszędzie. Zdjęcie na fejsie w spoko kapeluszu to jeden ze znaków rozpoznawczych hipsterki. A właśnie takie ma Agnieszka Kozłowska- Rajewicz.  Profilowa fota nie pozostawia żadnych wątpliwości: pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania mocno hipsterzy. Trudno jednak wyrokować, jakie formy przybiera jej hipsterstwo i czy mocno się rozhipsteryzowało, bo pani minister działa z ukrycia. W tym przypadku zdecydowaliśmy się prowadzić dalszą obserwacje w celu całkowitego rozpoznania jego natury.  


 


Oczywiście w zestawieniu nie mogło zabraknąć pierwszego politycznego użytkownika iPada. Podczas, gdy część sejmowych kolegów byłaby wtedy w stanie używać talbetu,  jako podkładki do krojenia warzyw, Waldemar Pawlak zasysał aplikacje na app storze.  Jednak, gdy wszyscy zaczęli chodzić z iPadami wicepremier kupił sobie tablet Samsunga. To zachowanie godne prawdziwego hipstera, który dobrze zna trendy i czasem się nad nimi pochyla ale najważniejsza jest dla niego indywidualność.


 


O tym, że Janusz Korwin- Mikke jest hipsterem w kręgach vintage mówiło się już od dawna. Jeśli nosisz kapelusz, fajkę i masz oryginalne poglądy nie możesz być zwykłym ziomem mawiają najstarsi hipsterzy. W dodatku Korwin- Mikke grywa też w brydża, co mówi samo za siebie. Pewną rysą na jego hipsteryzującym wizerunku jest jednak to, że nie robi tego w żadnym z kultowych miejsc przy Placu Zbawiciela.


 


Człowiek, którego obecność w tym zestawieniu może być zaskoczeniem. Nam udało się to jednak ustalić ponad wszelką wątpliwość: prezydent Bronisław Komorowski hipsteryzuje. Kluczowa w rozpoznaniu hipsterskiej natury prezydenta okazała się konsekwencja w noszeniu wąsów. Bronisław Komorowski nosi je od dawna zupełnie  nie zaważając na mody.


 


Warto tu zaznaczyć, że ostatnie lata nie były zbyt łaskawe dla tego męskiego atrybutu. Wąsy u Bronisława Komorowskiego pojawiły się w latach 70 podczas jednego z jego pierwszych pobytów w areszcie. W czasie kampanii prezydenckiej specjaliści próbowali przekonać Komorowskiego do odważniejszego używania maszynki do golenia. Bezskutecznie. Teraz wąsy triumfują a Bronisław Komorowski zyskuje na ich powrocie. Podczas, gdy młodzi hipsterzy w USA robią wszystko, by wyeksponować swój wątpliwej jakości zarost, my możemy z dumą patrzeć na polskiego prezydenta, którego wąs jest zacny. 



 


13:33

PO w dół w nowym sondażu

W najnowszym sondażu CBOS PO odnotowuje spadek o 4 pp, i ma 29%. PiS zyskuje 4pp, i osiąga 23% w porównaniu z badaniem z lutego. Palikot, SLD i PSL bez dużych zmian - PSL zyskuje 1 pp, Palikot traci 1 pp. SLD utrzymuje wynik z lutego (8%) Soliidarna Polska pod progiem wyborczym.

14:05

Córka Jonha McCaina w Playboyu


(Foto) Córka byłego republikańskiego kandydata na prezyxenta i senatora z Arizony- Johna McCain'a - Megan pojawia się (w ubraniu!) w kwietniowym numerze amerykańskiego Playboy'a. Udziela Playboyowi dość odważnego, wyluzowanegowywiadu.
 
“I love sex and I love men,” mówi Megan McCain. 
 
Inne cytaty:
 
 “I'm not a lesbian, if that's what you're asking”. “I'd be the first person to tell the world I was gay. I'm not private about anything. I think you should live how you should live.”
 
 “Who people want to sleep with and who they want to love should not have anything to do with government politics at all. And if you see me in a gay bar, it’s only because they play the best music and my gay friends like to dance.”
 
Już w przeszłości Megan McCain weszła w publiczny spór z ojcem na temat małżeństw osób tej samej płci. 
 
Zdjęcie z wywiadu Playboya z Megan McCain:
 

14:26

Czarek zamula

Kilku napotkanych posłów zwracało nam dziś uwagę na to samo: nie da się wytrzymać jak wicemarszałek Grabarczyk prowadzi obrady. Ich zdaniem mógłby wypowiadać formułki regulaminowe dwa-trzy razy szybciej. To ciekawe, w kontekście starej anegdoty, jak wezwany w sprawie dróg przez ówczesnego wicepremiera Schetynę, Grabarczyk relacjonował postęp prac w takim tempie, że zniecierpliwiony Schetyna przez interkom połączył się z sekretariatem i poprosił o red-bulla dla ministra infrastruktury.

15:17

wiosna, joł

Posłowie Platformy uciekli z sejmu zaraz po głosowaniach. Aż się kurzyło. Jednym z ostatnich z nich był... poseł Donald Tusk, który w zaskakująco dobrym humorze przez 40 minut odpowiadał na pytania dziennikarzy, a w jego tle, z szatni przy wejściu głownym przemykali z walizkami na kółkach kolejni posłowie. My urządziliśmy sobie w tym czasie pogaduchy z rzecznikiem rządu na temat hipsterstwa i kawy w papierowym kubku. W Sejmie praktycznie został już tylko PiS, który miał jeszcze o 14 konfę o sprawie Smoleńska w Parlamencie Europejskim. W barze za kratą kawowy chillout mają poslanki prawicy: Marzena Machałek, Elżbieta Kruk i Małgorzata Sadurska. Obok, w restauracji ostatnie spotkania odbywa Anna Fotyga.


 


Przy innym stoliku Krzysztof Szczerski z wiceprezesem Adamem Lipińskim (który poszukuje ładowarki do Nokii). Jeszcze dalej, eurodeputowany Tomasz Poręba i poseł Jan Dziedziczak, który myślami już jest na jutrzejszym zjeździe wyborczym Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej, na jaki wybiera się jako wyborca. Walizkę za sobą ciągnie poseł Dunin (PO), eksminister rolnictwa Krzysztof Jurgiel czeka na samochód, wicemarszałek Grzeszczak (PSL) po raz kolejny przemierza hotel sejmowy. Spieszy się jeszcze, podejrzanie nieweekendowo posłanka Marzena Okła- Drewnowicz (PO, Świętokrzyskie). I tak, po zaskakująco letnim, ale pracowitym posiedzeniu polityka zaczyna weekend. W przyszłym tygodniu Sejmu nie ma. Następne posiedzenie dopiero w tygodniu przed Wielkanocą. W poniedziałek decydujące dla reformy emerytalnej spotkanie koalicyjne. Ale przebijemy Scarlett O'Hara i nie pomyślimy o tym nawet jutro. 



 


16:02

PILNA:

Wiosna zaskoczyła drogowców

18:30

PDT:

"Nie ruszamy na żadną krucjatę"

(wideo) Premier w Sejmie mówił dziś dziennikarzom m.in.kl o pomyśle ministra Boniego dotyczącej likwidacji Funduszu Kościelnego. Jak stwierdził, nie jest to próba dokuczenia finansowego czy politycznego Kościołowi, a PO nie rusza na żadną "antykościelną krucjatę". KPRM wrzuciła na youtube klip z zapisem tej wypowiedzi. 
 
http://youtu.be/qwSFKsX3Pu

18:40

Co oni oglądają?

Piątkowe przedpołudnie w Sejmie. Mimo, że to już koniec roboczego tygodnia, w parlamencie nadal wrze jak w ulu. Konferencje prasowe odbywają się jedna za drugą, politycy biegają od jednego wystąpienia przed kamerami i mikrofonami do następnego. Lajfy, plotki, nowe sondaże, głosowania, posiedzenia komisji. Napięcie, pośpiech. Sejmowa rzeczywistość. Ale w tle czai się weekend. Nawet dla polityków i opisujących politykę dziennikarzy to czas na odpoczynek, także przed ekranem telewizora.   Czy politycy oglądają seriale? Jak się okazuje, są wśród nich tacy którzy doskonale orientują się we współczesnych serialowych realiach, jak i tacy, którzy wolą nostalgiczną podróż w przeszłość - dzięki rodzimym serialowym przebojom   Do takich miłośników polskich hitów z przeszłości należy eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki. Złapany w senackiej restauracji przyznaje od razu, że nie ogląda za dużo telewizji, a jeśli już to woli programy publicystyczne...i kulinarne niż seriale. "Jeśli tylko mogę, to zasiadam przed telewizorem gdy jest nadawany program Magdy Gessler o gotowaniu. Uwielbiam też Wojciecha Cejrowskiego". Czarnecki po chwili przyznaje jednak, że jeśi tylko miał czas, to bardzo miło mu się oglądało "Plebanię". Ten spokojny  polski serial ma niewiele wspólnego z polityką, która pochłania eurodeputwanego PiS, podróżującego cały czas z Warszawy do Brukseli i Strasburga. Jednocześnie dzięki "Plebanii" polityk mógł dobrze śledzić, to co było tematem numer jeden rozmów dla milionów Polaków oglądających ten serial.  "Powiem szczerze, że wolę filmy." - mówi między łykami herbaty "Mój ojciec skończył łódzką filmówkę. Był na jednym roku razem z Polańskim" - przypomina z dumąw głosie. Co tydzień dla czytelników "Gazety Polskiej Codziennie" eurodeputowany wskazuje filmy, które warto oglądać. "Ostatnio polecałem "Rzeź" i polski film Vinci". - mówi. Gdy zbiera swoje papiery, które ma przygotowane przed konferencją prasową, mówi jeszcze: "Nic nie pobije polskich hitów takich jak Dom, Polskie drogi, i Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy".   A co jest modne na lewicy? Przygotowujący się do piątkowego posiedzenia Rady Strategicznej SLD wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich nie ma problemów z wymienieniem swojego ulubionego serialu. Ale to nie jest serial współczesny. To "Tygrysy Europy". Jak powiedział mi polityk SLD, siedzący przy zielonym stoliku w jednej z sal konferenycjnych, ten serial jako pierwszy pokazał nową rzeczywistość - po transformacji. "To by świetny portret tamtych nowobogackich". Wenderlich nie ogląda wspólczesnych seriali, jeśli pochłania go telewizja to tylko informacyjna. Woli kino - takie które, jak sam mówi "boli po oglądaniu, ale się je szanuje". Jednym tchem wymienia trzy swoje ulubione filmy ostatnio: Róża, Biała Wstążka i Joanna.   Dużo lepiej w świecie amerykańskich seriali orientuje się Robert Biedroń z Ruchu Palikota. Początkowo wymawia się brakiem czasu na rozmowę, ale tuż przy wyjściu z Sejmu, stojąc w szarym modnym trenczu, zdradza, że jest wielki fanem "Sześć stóp pod ziemią". Ten serial o rodzinie prowadzącej dom pogrzebowy w Los Angeles znajomi polityka nagrywali mu na kasety wideo. "Ujęły mnie postacie w tym serialu" mówi. "Ich ciepło, naturalność, poczucie dystansu, ale też i cynizm". - dodaje. Po chwili przypominają mu się kolejne seriale, które bardzo chętnie ogląda, jeśi tylko ma wolną chwilę. Parlamentarzysta Ruchu Palikota oglądał także „Seks w wielkim mieście”. „Podobało mi się, jak wyzwolone w tym serialu były kobiety” - twierdzi. Z innych serali które Biedroń wymienia także "Queer as Folk." "Tak mi się to spodobało, że obejrzałem obie wersje, amerykańską i brytyjską". Biedroń, zanim zniknął z Sejmu przypominiał sobie jeszcze jeden serial -  opowiadający o lesbijkach "Słowo na L" (The L Word).   Spotkany w pobliżu wejścia dla dziennikarzy spec od infrastuktury- poseł Janusz Piechociński (PSL) wyznaje, że fascynuje go era elżbietańska i ogólnie historia Wielkiej Brytanii. Poseł od razu wspominał przy tej okazji o "Tudorach" - serialu Showtime/BBC o Henryku VIII. "Fascynowało mnie to jak bardzo różni się brytyjski sposób opowiadania historii, w książkąch ale nie tylko,  od polskiego". Stąd też zainteresowanie parlamentarzysty serialem, który zdaniem wielu krytyków idealnie oddaje atmosferę tamtej epoki (nawet jeśli nie jest całkowicie wiarygodny pod wzgledem historycznych detali). Piechociński, który na codzień zajmuje się bardzo skomplikowanymi zagadnieniami infrastruktury, lubi czasami wrócić do polskiego przeboju wszechczasów "Alternatywy 4"-  na zasadzie "pośmiejmy się jeszcze raz". Parlamentarzyta przyznaje, że nie bardzo interesują go polskie seriale, a przy okazji spotkań rodzinnych czy towarzyskich nie bardzo orientuje się, o co chodzi w tych kobiecych "wyciskaczach łez". Gdy tylko pojawia się temat takich seriali, to wspominam że w tej "Modzie na sukces" to już każdy był z każdym, co irytuje wszystkich w okolicy - mówi przed zniknięciem na sejmowych schodach prowadzących do wyjścia.   Fanem amerykańskich seriali jest za to Mariusz A.Kamiński (PiS), który na słowa "serial" od razu zaczyna wymieniać swoje ulubione tytuły. Kamiński ogląda serial głównie wieczorami, i przede wszystkim produkcje HBO. "Podobała mi się Gra o Tron, może dlatego że lubię Sapkowskiego" - mówi w rozmowie na jednym z pustoszejących sejmowych korytarzy. Wspomina także o dwóch serialach historycznych "Rzymie" i "Spartakusie" (Starz). Poseł, który interesuje się amerykańską polityka i regularnie czyta tamtejsze polityczne serwisy internetowe, jest także fanem najważniejszego serialu o polityce w USA - "West Wing". "Przyznaje się, jak byłem w USA to kupiłem cały serial na DVD. Jestem nim autentycznie zafascynowany. Nie podobała mi się polska wersja, czyli Ekipa”. - dodaje. "To co jest kopią, nigdy nie jest tak dobre jak oryginał"   A co się ogląda w Platformie? Spotkana na sejmowym korytarzu Joanna Kluzik-Rostkowska deklaruje, że nie ma absolutnie czasu na seriale, ale...nie na wszystkie. Kluzik-Rostkowska wymienia po chwili rozmowy polską produkcje, bijącą zresztą rekordy popularności- Rodzinka.pl. "Jak sama nazwa wskazuje, ten serial oglądam z rodziną. Zmusili mnie do tego, ale nawet zaczęło mi się podobać. Czasami widzęw nim sytuacja z mojego domu" - śmieje się. Podobnie jak poseł Biedroń, Joanna Kluzik-Rostkowska oglądała "Seks w wielkim mieście". "Ale czasu wystarczyło tylko na jeden sezon" - przyznaje ze smutkiem posłanka PO.   Tekst został opublikowany także na serwisie serialowa.pl         
 

20:32

Rasistowski wiral uderza w Obamę

(grafika) Zdjecie przedstawiające rasistowską naklejkę na samochód stało się dziś wiralnym "hitem" na Facebooku i na innych sieciach społecznościowych. Naklejka należy do całej serii, produkowanej przez firmę Stumpy's Stickers. Napis na niej głosi "Don't Re-Nig In 2012".
 

 
 

20:37

Weekendowy rozkład jazdy Jarosława Kaczyńskiego

Przed liderem Prawa i Sprawiedliwości bardzo pracowity weekend. Jarosław Kaczyński jedzie na Śląsk i Podbeskidzie, gdzie m.in. spotka się z najsilniejszym regionem Solidarności, mieszkańcami 4 miast i odsłoni pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej. 
 

Szczegółowy plan weekendowych wizyt Prezesa PiS J.Kaczyńskiego wygląda tak:
 
17 marzec (sobota)
Mysłowice
10:00 - Msza Św. w Mysłowicach 
- Odsłonięcie i poświecenie pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej (photo/opp)
- Złożenie kwiatów (photo/opp)
 
Katowice
13:00 - spotkanie z Zarządem Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności (w siedzibie Regionu Śląsko-Dobrowskiej Solidarności) (photo/opp)
14:00 - spotkanie otwarte z mieszkańcami Katowic (ul.Floriana 7)
 
Bytom
17.30 - Spotkanie z mieszkańcami Bytomia; Sala im. Gerwazego Gorczyckiego Muzeum Górnośląskie w Bytomiu (pl. Jana III Sobieskiego 2)
 
18 marzec (niedziela)
Czerwionki-Leszczyn
11:30- spotkanie otwarte z mieszkańcami, Hotel „Biały Dom”, ul. Parkowa
 
Bielsko - Biała
15.30 spotkanie otwarte z mieszkańcami - Dom Kultury w Hałcnowie (dzielnica Bielska, ul. S.M.Szewczyk 1, Bielsko-Biała)
 
 
 

21:54

Jak wyglądało aresztowanie George'a Clloneya?


(Video) George Clooney został dziś w ciągu dnia aresztowany podczas protestu pod ambasadą Sudanu w Waszyngtonie. Aktor, który zresztą wrócił niedawno z Sudanu, brał udział w proteście przeciw blokadzie dostarczania pomocy humanitarnej dla ogarniętęgo konfliktem regionu. 
 
W oświadczeniu, prawnik Clooneya powiedział: “They were protesting the violence committed by the government of Sudan on its own innocent men, women and children. They were demanding they allow humanitarian aid into the country before it becomes the largest humanitarian crisis in the world.”
 
http://youtu.be/L8K0aJR-wF