Relacja Live

15.03.2012

07:47

Kłopoty Grupińskiego, transport w Sejmie, a przed nim Marsz w obronie pszczół, podrożeje woda, urodziny Jakubowskiej i Hall


-- Jedynki: Kościół kontra pedofile (GW), Płacimy temu panu 12 000 za NIC (Fakt), Wielki wyjazd na Węgry (GPC), Woda, towar luksusowy. Zdrożeje nawet o 400 procent (DGP), Rząd zamyka szkoły (Rzepa), “Wziąłem kopertę, ale jej nie otworzyłem” (O Lacie Super Express)
 
-- TRENDING- POGODA: “Prognoza na czwartek 15 marca przewiduje temperaturę dochodzącą do ok. 6°C w dzień i wieczorem (odczuwalna będzie ok 3°C), słaby wiatr oraz bardzo małe zachmurzenie. Wieczorem możliwe zamglenia oraz zwiększenie zachmurzenia. Ciśnienie znajduje się na poziomie ok. 1015 hPa i będzie spadać. Szykuje się słoneczny i ładny dzień”- informuje na Facebooku... Lotnisko Chopina
 
-- Wniosek do Trybunału dzieli PO- pisze Rzepa: “Coraz więcej polityków PO krytykuje propozycję postawienia przed Trybunał Stanu Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego. Część z nich otwarcie deklaruje, że nie zamierza takiego wniosku popierać. Teraz kierownictwo klubu musi znaleźć sposób, aby wycofać się z twarzą. W przeciwnym razie Platformę czeka spektakularna porażka podczas głosowania, bo ewentualnego wniosku popierać nie zamierza także koalicyjne PSL.”
 
-- Schetyna i Grupiński wpadli we własne sidła?- pytają w Rzepie Piotr Gursztyn i Michał Szułdrzyński: “(...)źródłem inicjatywy jest prezydium Klubu PO. To organ, w którym rządzą ludzie związani z Grzegorzem Schetyną. Stąd po Sejmie zaczęły krążyć najbardziej spiskowe teorie. Np., że Schetyna i jego przyjaciel Grupiński dobrze wiedzieli, iż wniosek nie ma szans na przejście. Liczyli jednak na awanturę w Sejmie, za którą obciążony zostanie lider partii, czyli Donald Tusk.”
 
-- Inny cytat: “Według innych, mniej fantastycznych teorii TS miał odwrócić uwagę od odejścia Łukasza Gibały. Transfer byłego szefa krakowskiej PO do RP stanowił poważny kłopot i dla Schetyny, i dla Grupińskiego. To bowiem Schetyna przed wyborami doprowadził do ponownego wpisania Gibały na listę wyborczą (małopolska PO nie zgodziła się, by startował, z powodu wątpliwego prawnie i etycznie falstartu jego kampanii). Gibała to też kłopot dla Grupińskiego odpowiedzialnego za funkcjonowanie klubu. Poseł, który z niego odchodzi, osłabia nie tylko całą partię, ale może też osłabić jej szefostwo. A Grupiński tydzień wcześniej przegrał w Sejmie głosowanie w sprawie Lotosu.”
 
-- Coraz szybciej wydajemy euro - pisze GW. Poziom kontraktacji czyli ilości podpisanych umów z beneficjentami na dofinansowanie z UE wyniósł w marcu do 73,4% . “Jeszcze w tym roku zbliżymy się do granicy 100 proc. Oczywiście wszystko zależy od kursu euro, ale na pewno pod koniec roku będziemy mieć zakontraktowane dziewięćdziesiąt kilka procent środków” - mówi GW minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.
 
-- Woda zdrożeje nawet o 400 procent- pisze DGP: “Podwyżki w przyszłym roku mogą sięgnąć 100 proc. A kolejne będą za trzy lata W tym roku ceny wody w wielu miejscowościach poszły w górę – od 7 proc. do 30 proc. To jednak i tak niewiele w porównaniu z tym, co nas czeka w niedalekiej przyszłości. Wszystko wskazuje na to, że już w przyszłym roku wejdzie w życie ustawa o korytarzach przesyłowych, która nakaże wypłatę rekompensat właścicielom nieruchomości, przez które przebiegają linie energetyczne, rurociągi i gazociągi, sieci ciepłownicze oraz wodociągowe. Jej projekt powstał w Ministerstwie Gospodarki i w tej chwili została przekazana do konsultacji międzyresortowych. Odszkodowania dotyczą właścicieli około 19 mln działek na terenie całej Polski. Ministerstwo Gospodarki wyliczyło na razie, że firmy zajmujące się przesyłem i dystrybucją energii elektrycznej, gazu i ciepła będą musiały wydać na odszkodowania ok. 18,7 mld zł. Brakuje oszacowania kosztów dla firm wodno-kanalizacyjnych.”
 
-- LICZBA DNIA. 66% Polaków nie wie co to znaczy skrót GMO. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie “Centrum Nauki Kopernik” przez TNS Pentor. Z tym pojęciem zetknęło się 48 ankietowanych, a tylko 25,4% zakazałoby wszelkich doświadczeń w tej dziedzinie.
 
 -- Polskie państwo jest w złym stanie - mówi “Faktowi” w wywiadzie Bronisław Wildstein. “Polacy uważają, że rzeczywistość może nie jest idealna, ale mogłoby być jeszcze gorzej. (...) Dlatego nie widzą, że zagrożenie jest coraz większe i poważniejsze”. - mówi publicysta.
 
-- www.partyjnybanal.pl - pod tym tytułem GW publikuje rozmowę z ekspertem Instytutu Spraw Publicznych o raporcie ISP dotyczącym internetu w kampanii parlamentarnej. Jarosław Zbieranek mówi:  “Najbardziej profesjonalna na tle ogółu była kampania wyborcza Platformy Obywatelskiej”. ALE: 63% Polaków czerpie wiedzę o kandydatach w wyborach z telewizji, tylko 26% z internetu - wynika z raportu. W grupie wiekowej 18-24 internet jest na pierwszym miejscu  - korzysta z niego jako z podstawowego źródła informacji 65% osób w tej grupie.
 
-- Dalszy ciąg sporu o TV Trwam. Jak pisze “Nasz Dziennik”, głosami PO, SLD i RP wniosek do NIK o przeprowadzenie audytu w KRRiTV przepadł na połączonych obradach komisji Kontroli Państwowej oraz Kultury i Środków Przekazu. 
 
-- Setki sędziów pozwało skarb państw - GPC opisuje kolejny problem rządu. W taki sposób protestują przeciwko zamrożeniu waloryzacji ich pensji.
 
-- MEN - firma w kryzysie. “GW” kontynuuje sprawę zatrudnienia Leszka Mellibrudy w MEN jakod doradcy ds. komunikacji. “Pierwszą widoczną zmianą są wystąpienia minister od wyborów całkowicie niewidocznej. Ale i tak narazie straty MEN rosną. Rodzice nie zaakceptowali obniżenia wieku szkolnego”.
 
-- Usługi doradców, bankierow inwestycyjnych i prawników przy przejęciu Polkomtela kosztowały Zygmunta Solorza-Żaka okrągły 1 miliard złotych – wynika z dokumentów, do których dotarł DGP.
 
-- Tabloidowo: Anna Grodzka skarży się “Faktowi” - Nikt nie chce ze mną iść na randkę. “Wielką przemianę Grodzkiej na Wiejskiej zauważyli już wszyscy. Nie nosi już zgrzebnej garsonki w kolorze bordo. - Eksperymentuje z kolorami i wzorami - mam spódnice, barwne bluzki” - mówi Faktowi posłanka. “Mam ogromną ochotę na romantyczną randkę” - zwierza się tabloidowi.
 
-- John Godson, polityk Platformy Obywatelskiej, otrzymał Srebrne Usta Trójki za wypowiedź: "Apeluję do Polaków, abyśmy się nie bali mieć więcej dzieci. Mam czworo wspaniałych dzieci. Jeżeli możesz mieć jedno dziecko, możesz też mieć dwójkę. A jeżeli możesz mieć dwójkę, możesz też mieć trójkę. Ja zrobiłem swoje" - powiedział poseł PO podczas debaty po expose premiera.
 
-- Passa" - wywiad rzeka Jana Ordyńskiego z Danielem Passentem na 9 miejscu w kategorii "Literatura faktu" w rankingu Gazety
 
-- Urodziny: Andrzej Zawiślak, Aleksandra Jakubowska, Katarzyna Hall, Janusz Piechociński, Swietłana Miedwiediewa,
 
-- Urodziny dziś obchodziłby Władysław Stasiak
 
-- 15 marca 1990 MiIchaił Gorbaczow został zaprzysiężony na pierwszego i jedynego prezydenta ZSRR
 
-- Dziś wydarzeniem dnia będzie informacja ministra transportu ze stanu prac na drogach i sytuacji na PKP oraz spotkanie władz PO na temat wniosku o Trybunał Stanu
 
-- Poseł Armand Ryfiński na FB zachęca do wzięcia dziś udziału w południe w Marszu w obronie pszczół. “Tylu ludzi ruszyło do walki, kiedy zagrożona została wirtualna rzeczywistość, chcemy ich przekonać, że teraz zagrożona jest rzeczywistość realna. Zagrożeniem jest patentowanie nasion, kontrola żywności przez korporacje takie jak Monsanto. Pamiętajmy, że pszczoły to święte owady w każdej kulturze i od nich zależy przetrwanie świata roślin jadalnych, a z nimi nas.” - mówią RZ organizatorzy marszu
 

08:14

PBK w RMF: "Rząd powinien wyjść do opozycji w sprawie reformy emerytalnej"

Prezydent Komorowski w rozmowie z Konradem Piaseckim w RMF powiedział przed chwilą, że koalicja powinna znaleźć kompromisowe rozwiązanie w sprawie reformy emerytalnej. Prezydent stwierdził też, że gotowość Palikota do poparcia reformy emerytlanej nie powinna być zmarnowna, a Palikotowi należy się szacunek za taką propaństwową postawę. 

08:17

SREBRNOUSTY GODSON

Jeżeli możesz mieć jedno dziecko, to możesz też mieć dwójkę. A jeżeli możesz mieć dwójkę, to możesz też mieć trójkę. Ja zrobiłem swoje- mówił z mównicy sejmowej John Godson poseł Platformy Obywatelskiej. Tę wypowiedź słuchacze radiowej "Trójki' uznali za najlepszą w 2011 roku. Poseł PO pokonał w głosowaniu Roberta Biedronia i Donalda Tuska. Ten pierwszy mówił o tym, że nie euro a miłość połączy obywateli Unii Europejskiej. Premier przekonywał z kolei, że różnica między nim a Jarosławem Kaczyńskim jest wielkości konia. 

 

08:50

Trwa mailowa wojna między Obamą a Romneyem


Wydawałoby się, że w erze dominacji mediów społecznościowych tradycyjne maile stracą na znaczeniu jeśli chodzi o ich polityczne wykorzystanie. Nic podobnego. Email w polityce ma się dobrze, a jak pokazują najnowsze wydarzenia za Oceanem,  cały czas można wykorzystywać „zwykłą” pocztę w nowy sposób.
 
Świadczy o tym wojna, którą toczy sztab Romneya ze sztabem Obamy – własnie przy pomocy maili. Sztab Romneya wpadł na pomysł, jak wykorzystać przeciwko prezydentowi jedną z jego najpotężniejszych broni - gigantyczną listę mailngową.
 
Pomysł jest dość banalny, ale skuteczny. Sztab Romneya forwarduje po prostu maile od Obamy na własna listę mailingową, oczywiście z odpowiednim komentarzem. Ponieważ doradcy Obamy zgromadzlili pokaźną liczbą adresów na liście, wysyłają mailie często, co z kolei daje dużo okazji dla GOP. Wczoraj na przykład sztab prezydenta rozesłał informację, że w nowym sondażu Romney wygrywa z Obamą – i że potrzebne są pieniądze by tak się nie stało w listopadzie. Natychmiast ta sama informacja trafiła na listę mailingową Romneya – z odpowiednim komentarzem szefa sztabu. „Zgadzam się z tym” napisał Matt Rhoades a dalej w treści maila była skopiowana cała informacja, którą wcześniej wysłał sztab Obamy.

 
W ten sposób Romney dopinguje swoich zwolenników do jeszcze większego wysiłku – i do jeszcze większej ofiarności, obracając działanie głównego przeciwnika politycznego przeciwko niemu. To „przejmowanie” maili przeciwnika to nowa taktyka, której nikt wcześniej jeszcze nie stosował. Teraz każdy mail Obamy może mieć pozytywny skutek dla Romneya – i odwrotnie.
 
Email to cały czas jedno z podstawowych narzędzi, służących zbieraniu pieniędzy na rzecz kampanii co najmniej od 1998 roku. Wtedy to w czasie wyborów gubernatorskich w Minnesocie Jesse Ventura za pomocą emaili zebrał tak dużo pieniędzy, że ostatecznie wygrał wybory, chociaż był mało znanym kandydatem, bez dużego zaplecza i struktur. W 2000 roku John McCain był jednym z pionierów internetowego fundraisingu na dużą skalę. Lista mailingowa jego kampanii była jednym z ważniejszych elementów, które pozwoliły mu przez długi czas walczyć z gubernatorem teksasu Georgem W. Bushem. W 2008 Obama zebrał ponad 13 milionów adresów na swojej liście, co było wówczas rekordowym wynikiem. Sztab Obamy bardzo często wykorzystuje spersonalizowane maile do informowania zapisanych osób na liście o ważnych wydarzeniach w kampanii. 
 
Odpowiednio sformułowany email z prośbą o datki – wysłany w dobrej chwili, np. tuż po zaskakującym zwycięstwie w prawyborach, może przyczynić się do odwrócenia losów całej kampanii  - której nie da się toczyć bez pieniędzy.
 
 
Sztab Romney pokazał, że nawet na tym polu możliwe są jeszcze innowacje. To pokazuje też, że na internetowym polu bitwy w 2012 roku, Republikane nie są na straconej pozycji. 
 
 

09:18

Kluzik kolejna w rewolcie wewnętrznej przeciw wnioskowi TS

W porannej rozmowie w Polsat News Joanna Kluzik- Rostkowska powiedziała, że nie poprze ewentualnego wniosku o TS dla Kaczyńskiego i Ziobro. "- Skoro przed Trybunałem Stanu nie stanęli odpowiedzialni za wprowadzenie Stanu Wojennego, stawianie dziś liderów opozycji nie byłoby najbardziej fortunne. Poza tym byłam członkiem tamtego rządu i to jest wystarczający powód, żeby nie brać udziału w tej dyskusji"- powiedziała posłanka PO w Graffiti. To kolejny krytyczny głos wewnętrzny wobec pomysłu z TS. Stanowczo wypowiedział się wcześniej Jarosław Gowin. Dystansowała się od niego wczoraj też marszałek Kopacz. 

09:41

Klub PO w pełnej mobilizacji rusza na bój

Według naszych informacji na wczorajszym posiedzeniu klubu PO było obecnych nie więcej niż 30 posłów PO. Klub Parlamentarny Platformy w Sejmie liczy 206 posłów. 

10:07

Drobnymi krokami Ewa wraca do gry


Początek roku był dla niej fatalny. Nie radziła sobie z lawiną pytań o ustawę refundacyjną i na kilkanaście dni znikła z pola widzenia. A jak się już pojawiła to poległa przed salą kolumnową pod lawiną pytań o swoją odpowiedzialność za ustawy zdrowotne. W styczniowym CBOSie zaufanie do niej spadło o 7 punktów. 33% zaufania to jej najniższy wynik od ponad 2 lat. Po kilku tygodniach, w kolorowych żakietach Ewa Kopacz powoli wraca do gry.
 
W ostatnich dniach, marszałek Sejmu powoli wychodzi z cienia. Odbyła wizytę państwową w Czechach, przyjmowała szefa Bundestagu. Po debacie na temat Lotosu wystąpiła z inicjatywą zmiany regulaminu Sejmu, która zakładałaby wprowadzenie kar za używanie języka nieparlamentarnego. To kontrowersyjna zmiana, która może nosić znamiona kneblowania opozycji, ale zniechęconym do polityki Polakom może się spodobać. Do tego, Kopacz wystąpiła z inicjatywą przeniesiania posiedzeń komisji na tygodnie niesejmowe, żeby posłowie nie zaslaniali się pracą w komisjach tłumacząc swoją małą aktywność na sali posiedzeń. Według TVP Info, marszałek Sejmu zlecila także analizy wprowadzenia na stronach Sejmu otwartego forum dyskusyjnego na temat projektów ustaw. Wcześniej odstąpiła od instytucji sejmowej "zamrażarki". 
 
To drobne, niespektakularne kroki. I trudno oczekiwać, żeby przełożyły się na szybką rehabilitację marszałek Sejmu w oczach opinii publicznej. 
 
Kilka tygodni temu "Polska i Świat" TVN24 twierdziła, że Kopacz starannie zaczęła budować swoje parlamentarne zaplecze i przejmuje grupę nazywaną dotąd "spółdzielnią Grabarczyka".
 
W Sejmie mówi się o tlącym się konflikcie, a raczej cichych dniach na linii Kopacz- Arłukowicz. Podobno, wbrew wypowiedziom Arłukowicza w różnych wywiadach (np. dla Rzepy) oboje politycy ze sobą nie rozmawiają. Minister zdrowia zwolnił bliskiego współpracownika Kopacz- wiceministra Andrzeja Włodarczyka, co nie zostało entuzjastycznie przyjęte na Wiejskiej. Prasa pisala, że to z kolei Kopacz miała udostępnić prestiżową salę kolumnową na zwołane z inicjatywy PiS posiedzenie
sejmowej komisji zdrowia w szczycie refundacyjnego kryzysu. Podobno także Kopacz utrzymuje dobre relacje z prezesem NFZ Jackiem Paszkiewiczem, a na linii Fundusz - MZ jest wciąż bardzo gorąco. 
 
W momencie, gdy media żyły wpadką ministry sportu na temat trzeciej ligi hokeja, Kopacz, przed piłkarskim starciem z Portugalią recytowała swój "sklad marzeń" na wieczorny mecz. 
 
Wszystko to oczywiście niuanse, ale z nich składa się polityczna gra, a jej stan jest taki, że Ewa Kopacz powoli odzyskuje siły i drobnymi krokami naprawia mocno nadwyrężoną formę.
 
fot. Grzegorz Rogiński/ Kancelaria Sejmu
 

11:07

Ostatni scenariusz Prezesa

Wczorajszy marsz PiS nie mógł przekonać nikogo, kto nie był dotychczas przekonany. A 22% w marcowym OBOPie to nie jest wynik ani na miarę ambicji, ani możliwości PiS. Polityczna wiosna nie zaczyna się dobrze dla wciąż najsilniejszej partii opozycyjnej. W ostatnim roku partia sięgała po wiele pomysłów na poszerzenie elektoratu, ale żadnego nie realizowała konsekwentnie. Strategia na "więcej tego samego" także nie przynosi efektów. Po co nowego może jeszcze sięgnąć Prezes?
 
Nawet liczni na twitterze zwolennicy PiS nie mieli wczoraj powodów do radości. Coś, co mogło być pewnym otwarciem nowego politycznego sezonu, okazało się porażką. Choć jeszcze w piątek pod Pałacem, prezes PiS mówił do zwolenników: oddzielmy sprawę Smoleńska od manifestacji w sprawie emerytur i sytuacji socjalnej, to "smoleńskie okrzyki" zdominowały wczorajszy marsz. I nawet jeśli nie ten temat był przewodnim w wystąpieniu samego lidera PiS, to nie udało się przebić z nowym politycznym przekazem. Zamknięty w "smoleńskiej niszy" PiS wciąż pozostaje wymarzonym konkurentem dla osłabionego serią zimowych niepowodzeń rządu. Nawet potencjalnie ciekawy motyw czerwonej kartki się szczególnie nie przebił. 
 
Błędem była pochopna deklaracja Jaroslawa Kaczyńskiego w wywiadzie dla Super Expressu, że rezygnuje z ubiegania się o prezydenturę. W temat od razu wszedł Zbigniew Ziobro ze swoją deklaracją, która od razu ożywiła więdnącą w mediach inicjatywę Solidarnej Polski. Mimo wciąż ogromnego kapitału politycznego, nawet w momencie kryzysu zaufania dla PO, lider PiS nie potrafi wyjść z nową inicjatywą.
 
Być może zapowiadana od miesięcy wiosenna "ofensywa" przyniesie jakiś powiew świeżości. Nowe pomysły, tematy. I nowe twarze.
 
Być może prezes sięgnie po "scenariusz Staniszkis", czyli znów postawi na polityków młodego pokolenia. Skrzętnie do tej pory ukrywanych, a do mediów przebijających się głównie dzięki swoim pomysłom i przebojowości.
 
Trudno powiedzieć czy kongres Solidarnej Polski nie będzie kapiszonem. Ale być może współpracownikom Ziobry uda się pokazać w szyczcie wiosennego sezonu politycznego nową energię. Antidotum na nią przecież nie może być Mariusz Błaszczak, Marek Kuchciński i bardzo sympatyczna i posiadająca ogromną wiedzę i urok osobisty, ale jednak mało przebojowa profesor Józefina Hrynkiewicz. 
 
Scenariusz lansowany przez Staniszkis zakładałby sięgnięcie po polityków, którzy w ostatnich sejmowych bojach próbowali nabijać punkty dla PiS. I wychodziło im to całkiem nieźle. To nikt inny tylko, skromny i cichy Paweł Szałamacha sprowokował ministra Rostowskiego do nerwowej reakcji na sali plenarnej. W sprawie Lotosu, która miała być wygraną dla partii Ziobry, show ukradł Dawid Jackiewicz. Nikt tak nie punktował na sali posiedzeń Radka Sikorskiego jak Krzysztof Szczerski.
 
Na komisjach sejmowych, ale i w debatach trudnych dla PiS, jak ACTA, sukcesy odnosi Przemysław Wipler. O Wiplerze opowiadał nam niechętny PiS warszawski działacz NGOsowy. Na niedawnej, bardzo niszowej debacie o prywatności w sieci zorganizowanej przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej, na które przyszla garstka osób, pojawił się właśnie poseł Wipler. Usiadł na końcu sali, uważnie się przysłuchiwał i wielokrotnie- na prawach zwykłego uczestnika- zabierał głos. Jako bodaj jedyny polityk PiS zdecydował się na prowadzenie bloga na portalu Tomasza Lisa. Godząc się z tym, że nie będzie to dobrze przyjęte w jego wlasnej partii. Ale właśnie w ten sposób, na całym świecie krok po kroku poszerza się wyborcze bazy.
 
W pojedynkach medialnych ale i rosnących w szalonym tempie mediach społecznościowych świetnie sobie radzi Andrzej Duda. Mało kto wie, że ten były prezydencki minister Lecha Kaczyńskiego dostał w kraju drugi wyborczy wynik, zaraz po Jarosławie. W odwodzie pozostaje Adam Hofman i Mariusz A. Kamiński, którym trudno odmówić dobrych pomysłow i medialnego wyrobienia. W tłumie zniknął zdolny i pracowity Jan Dziedziczak. Paradoksalnie, po przejściu z Senatu do Sejmu rozmyła się w tłumie przebojowa i radząca sobie dobrze w "kobiecym" paśmie TVN24 Dorota Arciszewska- Mielewczyk. 
 
Tymczasem, wydaje się, że legendarna już nieufność do młodych znów bierze w PiS górę. To banał, ale dopóki partia nie sięgnie po nowy, szerszy przekaz i skupi się na dużej, ale wciąż za małej do zwycięstw niszy niezadowolonych to pozostanie wygodnym dla wszystkich przeciwnikiem. A Zbigniew Ziobro, z dobrymi wynikami w OBOP i zacięciem Ricka Santorum, będzie ciułał poparcie, aż zdobędzie swoją masę krytyczną do wyrównania sił na prawicy. 
 
Nowe otwarcie to ostatni scenariusz Prezesa, który może uchronić partię przed powolnym gaśnięciem. Ale czy po niego sięgnie?
 
 

12:14

Republikanie kpią z filmu Obamy


(grafika) Dziś ma pojawić sie 17 minutowy film dokumentalny Davisa Guggenheima o pierwszych trzech latach Obamy w Białym Domu - wyprodukowany na zlecenie sztabu wyborczego prezydenta. Film nazywa sie "Droga, którą przebyliśmy", a jego narratorem jest Tom Hanks. Republikanie przygotowali się na premierę i przygotowali własny plakat.
 

 

12:56

5 niezapomnianych momentów z debat o infrastrukturze


 
Dziś minister Nowak będzie bronić swoich dokonań w dziedzinie infrastruktury na sejmowej debacie o opóźnieniach w inwestycjach na Euro i o stanie bezpieczeństwa polskich kolei. Z wnioskiem o tę debatę wystąpiło SLD. W przeszłości, dyskusje w Sejmie o infrastrukturze bywały bardzo gorące i spektakularne. Oto pięć niezapomnianych momentów z przeszłości.
 
Donald Tusk dostaje krawat
 
Styczeń 2011. W czasie debaty nad odwołaniem ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka (wniosek złożyło SLD) poseł Sojuszu Wiesław Szczepański wręczył premierowi Tuskowi krawat chińskich kolei szybkiej prędkości. Powiedział wtedy: Panie premierze, pana marzeniem jest kolej szybkich prędkości. Z tą ekipą pan jej nie wybuduje. Ale jest okres świąteczny, więc pozwolę wręczyć panu mały prezent.  Na sali plenarnej krzyknął ktoś wtedy: „To już drugi krawat, bo pierwszy syn przywiózł”. Premier zareagował jednak bez większych emocji i powiedział, że jest to prezent od tajwańskiego ministerstwa kolei szybkich prędkości. „Nawet w złośliwościach trzeba być perfekcyjnym” – dodał Tusk.
 
Grabarczyk pokazuje zdjęcia
 
Sierpień 2011. W czasie kolejnej próby odwołania minister Grabarczyk postanowił zilustrować postępy inwestycji drogowych w Polsce.  Na trybunie sejmowej zaprezentował album z kilkudziesięcioma zdjęciami placów budowy w całym kraju – autostrad, dworców i tak dalej. Grabarczyk mówił wtedy: „Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi”. Nie robiło to dużego wrażenia na opozycji: „Jak można się spodziewać po Platformie przygotowania planu budowy dróg, skoro nie potraficie przygotować nawet rozkładu jazdy na kolei” -  mówił wtedy poseł Girzyński. Z całej debaty najbardziej przebił się Ludwik Dorn -  stwierdził, że jej mottem mogłyby być słowa z konwencji PO ”Idźcie i zwyciężajcie”. Dlaczego?„ Idźcie, bo nigdzie nie dojedziecie” -  kpił Dorn. 
 
 Była to trzecia próba odwołania ministra Grabarczyka – pierwsza miała miejsce w lipcu 2009, a druga w styczniu 2011.
 
Grabarczyk dostaje kwiaty
Styczeń 2011. To z całą pewnością najbardziej charakterystyczny moment debat o infrastrukturze w ostatnich latach. Po  nieudanej próbie odwołania za chaos przy  zmianie rozkładu jazdy w grudniu, minister Grabarczyk dostał kwiaty od Ewy Drozd i Magdaleny Gąsior-Marek. Wręczenie skrytykował premier Tusk. „Wykazały się brakiem wyczucia sytuacji" – mówił. W sierpniu 2011, przy okazji kolejnego wniosku o wotum nieufności, SLD chciało ministrowi też wręczyć kwiaty. Ale ze styczniowej debaty najmocniej przebił się wniosek  posła Girzyńskiego, by 5 stycznia ogłosić „Dniem pieszego pasażera”
 
Czerwona kartka dla Polaczka
 
W marcu 2007 PO wystąpiła z wnioskiem o odwołanie ówczesnego ministra transportu i budownictwa Jerzego Polaczka. Jak to powiedział sprawozdawca, poseł Tadeusz Jarmuziewicz, PO chce by Polaczek odszedł ze stanowiska „nie za to, co robi, ale za to, że robi tak niewiele”. Jarmuziewicz stwierdził także, że Polaczkowi należy się „panu czerwona kartka za drogi, autostrady, koleje i lotnictwo” . „Kończ waść wstydu oszczędź”- powiedział na koniec swojego wystąpienia w trakcie debaty poseł Szczepański z SLD. . Polaczek bronił się mówiąc, że PO składa wniosek o wotum nieufności, „ bo minister transportu Jerzy Polaczek podjął decyzje pozbawiające zaprzyjaźnione lobby biznesowo-polityczne, niejednokrotnie powiązane ze służbami specjalnymi byłej PRL, zysków sięgających milionów euro”. To oskarżenie wywołało reakcję parlamentarzystów PO – zapowiedzieli, że złożą wniosek do komisji etyki o ukaranie ministra.
 
Winietowe wotum dla Pola
 
Pomysł wprowadzenia winiet stał się przyczyną wniosku PO i PiS o wotum nieufności dla ministra Marka Pola, we wrześniu 2002 roku. Tak mówił o wniosku Ludwik Dorn: „Rząd wręcza Wysokiej Izbie różowy papierek z pewną zawartością i ma pretensje do opozycji, że nie jest optymistyczna. (...) Pan wicepremier mówi tutaj o kilometrach dróg i dziesiątkach obwodnic. Można powiedzieć: siedzi w Ministerstwie Infrastruktury i zawija te różowe papierki”.  Był to drugi wniosek o wotum nieufności dla Marka Pola – także nieudana.
 
 
 
 

13:32

Kaczyński odpisuje na list premiera Tuska

Jarosław Kaczyński odpisał na list Donalda Tuska w sprawie deregulacji. Do listu dotarły "Wiadomości TVP". Prezes PiS pisze m.in. "Sprawa otwarcia zawodów jest od początku powstania mojej partii priorytetem. Z zadowoleniem przyjąłem informacje, że Pana rząd zamierza zrealizować część naszego programu". Kaczyński w swojej odpowiedzi pisze także, że jego zdaniem do pełnego otwarcia zawodów potrzebna jest zmiana Konstytucji. "Dlatego przesyłam Panu nasz projekt zmian w Konstytucji i zwracam uwagę na konieczność powołania w tej sprawie komisji sejmowej, której kształt spełniałby wymogi procedury przewidzianej dla zmian ustawy zasadniczej.". Więcej pod linkiem. 

14:38

Poselska aplikacja na iPady będzie w Appstore

Opracowywana dla parlamentarzystów aplikacja na iPady będzie powszechnie dostępna w Appstore - informuje nas Kancelaria Sejmu. To się tyczy tylko wersji początkowej, która ma zawierać podstawową funkcjonalność. Dopiero druga wersja, która ma być rozszerzona m.in. o mechanizmy autoryzacji użytkownika, będzie udostępniona posłom przez specjalny kanał dystrybucyjny, który jest przewidziany dla rozwiązań korporacyjnych. Prace nad tą drugą wersją zostaną ukończone w kwietniu, a pierwsza ma pojawić się w Appstore już w pod koniec przyszłego tygodnia. 

15:05

Cameron w Białym Domu- jak to wyglądało

Biały Dom opublikował serię filmików z róznych etapów wizyty Cameronów w Białym Domu. Forma powitania, państwowy obiad, wspólny lot do Ohio. Takiej demonstracji specjalnych relacji US-UK nie było chyba od czasów Ronalda i Maggie, bo nawet sojusz Busha z Blairem nie nabierał aż takich form.


 


przylot Camerona BA do bazy Andrews- podcast AP:


 



http://youtu.be/9Lpfa3L4aJ



 




To scena z podcastu Daily Telegraph- wspólny lot Marine One i przesiadka do Air Force One- lot do Ohio:


 



http://youtu.be/1AoqCNmmda




 


A to już podcasty administracji USA. Scena oficjalnego powitania przed Białym Domem:


 



http://youtu.be/mRgBzz-YhG



 


Wspólny briefing prezydenta i premiera:


 



http://youtu.be/ZbNxdHY8aM



 


Otwarcie obiadu państwowego:


 



http://youtu.be/mX6mT0kpoy



 


Michelle Obama i "sneak peak" przygotowań:


 



http://youtu.be/oQ0Nwe_vwa



 


 


 


15:32

PILNA:

Jezus będzie miał KRS o numerze 0000000001

16:39

Sakiewicz na wiecu w Budapeszcie: Kupujcie po dwa egzemplarze "GPC"

16:42

Wszystkie fronty Platformy

 Dzisiejsza propozycja MAC dotycząca likwidacji Funduszu Kościelnego i wprowadzeniu możliwości przekazywania na Kościoły i związki wyznaniowe 0,3% podatku otwiera polityczny kolejny front Platformy. Tych frontów jest już tak wiele, że powstaje uzasadnione pytanie, czy partia jest w stanie skutecznie działać na chociaż jednym z nich.
 
Front emerytalny
 
Trwająca od kilku tygodni próba przeforsowania podwyżki wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn jest głównym frontem politycznym Platformy. To właśnie w spotkania dotyczące reformy – z PSL, z partiami opozycyjnymi, z organizacjami kobiecymi – premier Tusk wkłada najwięcej czasu. Dziś rano prezydent Komorowski wezwał premiera Tuska do „dogadania się” z Ruchem Palikota w sprawie reformy, a cały czas toczą się też rozmowy z PSL w sprawie kompromisu, który byłby do zaakceptowania dla ludowców. Waldemar Pawlak nie może jednak przyjąć rozwiązania, które osłabiłoby jego pozycję wewnętrzną przed jesiennym kongresem partii. To powoduje, że ten front polityczny będzie otwarty jeszcze długo, a jego zamknięcie dla Platformy może okazać się bardzo trudne.
 
Front deregulacyjny
 
Na 300polityka pisaliśmy, że projekt deregulacyjny ministra Gowina jest jedną z niewielu namacalnych i konkretnych projektów politycznych tego rządu. Ale to niesie za sobą konsekwencje – pakiet 49 zawodów dotyka tak znacznej ilości grup interesów, że konflikt jest nieunikniony. Wystarczy przejechać się taksówką w Warszawie, by przekonać się jak duże są emocje taksówkarzy w tej sprawie. To musi się skończyć zderzeniem czołowym, i to bardzo spektakularnym. Na dodatek Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi napotykający na bardzo poważny opór społeczny i polityczny projekt likwidacji części sądów rejonowych.
 
Front drogowy
 
Chociaż stosunkowo łagodna zima pozwoliła częściowo nadrobić zaległości w budowie krytycznych odcinków dróg, to afera z pęknięciami pokazała, jak newralgiczny politycznie jest to front dla Platformy. Minister Nowak przyjął rozsądną strategię komunikacji w tej sprawie, ale żadna strategia nie może przysłonić faktu, że drogi okazały się jednym z najpoważniejszych problemów PO tej wiosny. Nie wspominając już o kłopotach z kolejnymi wykonawcami odcinka C autostrady A2. Debata o stanie inwestycji, która odbędzie się dziś w Sejmie na pewno nie zamknie tego frontu.
 
Front trybunałowy
 
Rozpoczęta przez Platformę kwestia odpowiedzialności konstytucyjnej Trybunału Stanu skutecznie wysysa znaczną część zainteresowania mediów i powoduje że Kaczyński i Ziobro mogą wygodnie ustawiać się w pozycji „prześladowanych” przez PO. We czwartek temat wniosku był jednym z omawianych na Zarządzie PO, a na dodatek sam wniosek skutecznie obnażył istniejące w całej Platformie podziały. Kolejni politycy deklarują, że nie chcą mieć z nim nic wspólnego.  W tenisie ziemnym istnieje nawet  specjalne określenie na zachowanie Platformy i cały ten pomysł: „niewymuszony błąd”.
 
Front kościelny
 
Najnowszy front Platformy, otwarty zarówno przed kilkoma godzinami. Daje doskonała szansę opozycji na pokazanie jak bardzo partia Donalda Tuska skręca w lewo, już teraz budzi wątpliwości konstytucyjne i może zmusić do reakcji konserwatywną frakcję w samej PO. 
 
Front refundacyjny
 
Ustawa refundacyjna została skonstruowana jako generator kryzysów. Mechanizm, który powoduje że co dwa miesiące publikowana jest aktualizacja listy leków refundowanych gwarantuje, że ten front nie zostanie zamknięty nigdy. Kilka dni temu minister Arłukowicz mówił w wywiadzie dla „Faktu”, że ceny leków mogą spaść – w lipcu.
 
Front mundurowy
 
Konsultacje rządu ze związkami zawodowymi na temat reformy emerytur mundurowych trwają od połowy stycznia, a pomysł na reformę funkcjonuje w PO od 2008 roku.  Konsultacje  zakończyły się kilka dni temu bez kompromisowego rozwiązania -  rząd chce by osoby które zaczynają służbę musiały pracować minimum 25 lat, by przejść na emeryturę. Na to nie ma zgody związków.
 
Front szkolny
 
Trwa proces likwidacji szkół, który od kilka miesięcy wywołuje – tak jak w przypadku sądów – protesty społeczne na dużą skalę. Na dodatek MEN cały czas nie może poradzić sobie z reformą „sześciolatki do szkół”. Ten front Platforma ma otwarty co najmniej od czasu kampanii wyborczej, i nie widać na horyzoncie jego zamknięcia.
 
Platforma musi działać jednocześnie na ośmiu frontach. Tymczasem liczne przykłady historyczne pokazują, że wojna nawet na dwóch kończy się bardzo źle. 
 
ilustracja: THQ

17:23

Twórca twittera podbija salony polityczne Europy


Jack Dorsey- twórca Twittera i CEO Square mobile payments odbywa tour po Europie z którego zdaje relacje na Twitterze i Instagramie. Dziś spotkał się z kanclerz Merkel, o spotkaniu z którą pisał: Just landed in Berlin for a visit with Chancellor Angela Merkel. I've been wanting to meet her for a while: the world needs her on Twitter. 

A po spotkaniu: Great conversation about Twitter w Chancellor Angela Merkel. Loves SMS & has the mind of a scientist: forever curious. I gave her a @Square. 

Zdjęcie z Instagramu:


 
Spotkał się też z kandydatami na prezydenta Francji: Bayrou i Hollande. Przed tymi spotkaniami pisał: "And now on my way to meet Presidential Candidate François Bayrou (@bayrou)! Questions for him?" oraz "Beautiful morning in Paris. About to meet Presidential Candidate François Hollande (@fhollande). Do you have any questions for him?"
 
Spotkał się też oczywiście z ubiegającym się o reelekcję Sarko:
 

 
Postował też na Instagramie inne zdjęcia z Paryża:
 

 
Jeżeli ktoś myśli, że to celebryckie przygody, to jest w błędzie. To po prostu i promocja biznesu i najzwyklejszy w świecie lobbying. Internet i serwisy społecznościowe wchodzą coraz częsciej do prawnych regulacji, o których decydują politycy. Podobne do twórcy Twittera aktywności podejmują od dawna szefowie Googla. I nie tylko wspierając finansowo kampanie kandydatów na senatorów i prezydenta USA, ale też dając politykom nowe narzędzie do docierania do wyborców. Regulacyjny zamach na taki biznes, co miało zresztą miejsce przy okazji "net neutrality" (albo SOPA) spotyka się zawsze ze zmasowanymi kampaniami np. providerów sieci internetowej (telekomy) przeciw twórcom "internetowego kontentu". To, co robi teraz @Jack jest właśnie jedną z przeprowadzanych oczywiściem z wielkim wdziękiem, ale kampanią "public affairs". 
 
Rok temu Jack Dorsey prowadził twitterowy "townhall" z prezydentem Obamą.
 

19:07

Google publikuje ciekawe wyniki politycznych wyszukań


(Grafika) Ciekawe porównanie to zwłaszcza Obama, który od State of the Union Address w zasadzie cały czas ma więcej internetowych zapytań niż którykolwiek z kandydatów republikańskich. Największy skok w badaniach miał Rick Santorum - gdy, ku zaskoczeniu wszystkich po przeliczeniu wszystkich głosów jednak wygrał z Romneyem w Iowa. W niektórych przypadkach, wzrost wyszukań w Google poprzedzał wygraną w prawyborach (jak np. Santorum w Alabamie i Mississippi). 
 

 

20:16

Koszmarna wpadka historyczna Obamy

W czasie dzisiejszego przemówienia dotyczącego energii odnawialnej Obama wyśmiał sceptycyzm Partii Republikńskiej związany z energią odnawialną. Ale w swojej mowie Obama pomylił się - i to dość poważnie. Stwierdził, że Republikanie są tak nieufni wobec odnawialnej energii jak prezydent Hayes wobec telefonu. Obama zacytował Hayesa, który po pierwszej rozmowie telefonicznej mial powiedzieć "To wielki wynalazek, ale kto miałby go używać". Problem w tym, że ten cytat jest niesłusznie przypisywany Hayesowi - historycy są pewni, że nic takiego nie powiedział i te słowa tylko mu się przypisuje. Dziś na twitterze w w USA pomyłka Obamy jest tematem numer jeden. 

21:31

5 ciekawych momentów z debaty o infrastrukturze

Dzisiejsza debata o infrastrukturze nie miała tak burzliwego przebiegu jak te z przeszłości. Brakuje jak na razie fajerwerków i dużych politycznych emocji, co widać też po niskiej frekwencji na sali plenarnej. Być może wynika to z później, wieczornej pory debaty. Czas na pokazanie się będzie jutro - przy głosowaniu - i wtedy tych politycznych emocji będzie na pewno dużo więcej. Oto pięć momentów z debaty (jak do tej pory) które warto zapamiętać.

 
„Zdjęcia z A2”
 
Andrzej Adamczyk z PiS był chyba najlepiej przygotowanym posłem pod względem przygotowanych materiałów. Adamczyk pokazywał m.in. dokumenty Platformy od 2007 roku dotyczące planów budowy dróg. Ale najważniejszym gadżetem w jego przemówieniu były ogromne zdjęcia z placu budowy autostrady A2, które miały udowodnić, że na placu budowy wcale nie układa się asfaltu, o czym zapewniał minister Nowak. Zdjęcia wykonano dziś rano.
 
„Trójkąt bermudzki”
 
 Bartłomiej Bodzio z Ruchu Palikota określił „trójkątem bermudzkim” współpracę między Ministerstwem Transportu, Rozwoju Regionalnego i Finansów w sprawie przenoszenia środków unijnych między kolej a drogi. Bodzio wypominał rządowi, że te pieniądze – 5 miliardów złotych – tkwią w zawieszeniu, bo minister Nowak zapewnia, że kolej jest gotowa je wykorzystać, a minister Bieńkowska nie wnioskuje do Brukseli o ich przywrócenie na inwestycje kolejowe. Bodzio stwierdził: „Z tych trzech wież trójkąta bermudzkiego lecą kamienie w kierunku kolejarzy”.
 
„Fuszerka”
 
Pod koniec swojego przemówienia minister Nowak powiedział, że „fuszerka na polskich drogach nie będzie tolerowana. Nie będzie kompromisu jeśli chodzi o jakość polskich dróg”. Nowak podzielił w swoim przemówieniu opóźnienia na niezawinione i zawinione przez wykonawców (był poźniej oskarżany przez opozycję, że "zwala" winę na wykonawców i deszcz"), i opisał stan prac na najważniejszych jego zdaniem odcinkach w Polsce. Przyznał, że z 85 projektów na tzw. master planie przed Euro 28 ma opóźnienia. Nowak opisując odcinek Rzeszów-Jarosław powiedział w kierunku narzekających posłów PiS na Sali: „Nawet Jarosław Wam się nie podoba”. 
 
„Kwiaty”
 
Dariusz Joński rozpoczął swoje przemówienie od stwierdzenia, że po słowach ministra Nowaka zabrakło tylko bukietu kwiatów. To nawiązanie do słynnego bukietu, który dostał minister Grabarczyk. Joński przypomniał także, że PO zapowiadała budowę 3 tysięcy kilometrów dróg, a nie wybudowała nawet połowy tego. Joński pytał, kto jest za to odpowiedzialny, i kiedy nastąpią dymisje. Wystąpienie Jońskiego było jednym z najbardziej spójnych w tej części debaty.
 
„Partia Miłości "
 
Patryk Jaki z Solidarnej Polski także pytał o odpowiedzialność – w kontekście bezpieczeństwa drogowego. „Ale to przecież za rządów Partii Miłości miało być lepiej” – podsumował Jaki przypominając jak wysoka wysoka jest śmiertelność na polskich drogach. 
 

22:02

Mitt Romney es un héroe y sera un gran presidente.

(audio) Yo soy MexicanoAmericano, y yo voy a votar por Mitt Romney. - napisał jeden z wyborców Mitta Romneya pod czym? Pod youtubem z radiowym klipem Mitta nagranym przez jego syna na potrzeby kampanii w Puerto Rico. W ostatnich sekundach sam Mitt mówi po Hiszpańsku. 
 
http://youtu.be/7gssM_Vven

22:14

GOP wyśmiewa film o Obamie już przed premierą

(Video+foto) 17 minutowy film Davida Guggenheima o prezydenturze Obamy "The Road We've Traveled" którego premiera odbędzie się za kilka godzin (8pm ET) budzi już ogromne emocje a dla republikanów jeszcze przed emisją jest szansą na kąsanie prezydenta. Republican National Committee wypuścił dziś ten plakat: “After four years, the only bad thing they found about their time in office was that it was just too good."
 

22:39

3 gorące trendy sieciowe w USA w tym roku

Kampania wyborcza w USA rozkręca się i już teraz można wyróżnić 3 najgorętsze trendy w sieci w tym cyklu wyborczym. Nie ma rewolucji - jest ewolucja. 
 
O ile rok 2008 był rokiem internetowego zbierania funduszy przez sieć i  koordynowania prac wolontariuszy online, to w 2012  - w dużych kampaniach - liczą się trzy rzeczy. Integracja danych, treść wideo i Twitter. 
 
Pierwszy trend - Integracja danych to ewolucja pomysłów i mechanizmów z poprzedniego cyklu, podniesiona na następny poziom. Integracja danych z wielu źródeł - sieci społecznościowych, list mailingowych, wpisywanych przez wolontariuszy "w terenie" służy sztabom do precyzyjnego kierowania przekazu do konkretnych grup wyborców, w konkretnych miejscach i na konkretny temat. I to z precyzją, która była nieosiągalna jeszcze cztery lata temu. Temu ma slużyć tzw. Project Narwhal w sztabie Obamy - połaczeniu danych z wielu różnych "map" elekotoratu, tak by możliwe było precyzyjne "celowanie" z przekazem np. wysłanie maila do  kobiet po 35 roku życia w północnym Ohio, które interesują się tematyka zdrowotną. 
 
Drugi trend - nacisk na klipy wideo. Jak wynika ze świeżego badania Brookings Institution, polityczna treść wideo jest tańsza i dociera do bardziej zaangażowanych politycznie odbiorców. Trudno się dziwić, że sztab Obamy tak celebruje dzisiejszą premierę 17 minutowego filmu dokumentalnego o o pierwszych trzech latach w Białym Domu. Co więcej, na youtube sztab prezydenta odpala wraz z premierą filmu nową platformę na youtube, która ma umożliwić łatwiejsze dzielenie się treścią wideo w mediach społecznościowych. 
 
Trzeci trend - wykorzystanie Twittera. Ten serwis nie odegrał znaczącej roli w 2008. Teraz jest krwioobiegiem amerykańskiej sfery politycznej. Twitte jest wykorzystywany zarówno jako narzędzie do fundraisingu (jak kampania #250 Gas Gingricha) jak i jako miejsce do sprzedawania i kreowania przekazu, oraz oczywiście moblizacji wolontariuszy i aktywistów.