Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
26.02.2012
08:53
09:08
11:48
13:07
15:12
16:46
17:01
17:40
18:28
Romney:
Zdobędę nominację
18:42
Rok 2011 był pierwszym rokiem urzędowania nowego Nuncjusza Apostolskiego w Polsce – arcybiskupa Celestino Migliore. Rok ten pokazał nam już wyraźnie, że w polskim Kościele odbywa się cicha, ale prawdziwa rewolucja. Rewolucja personalna.
Zacznijmy od tego, jakie decyzje personalne są już za włoskim nuncjuszem. Są to nowe nominacje w skład polskiego episkopatu. Nowymi biskupami w ostatnim czasie zostali: Piotr Greger, Grzegorz Ryś, Andrzej Damian Muskus, Janusz Stepnowski i Marek Solarczyk. Nowi ordynariusze, którzy wyszli spod ręki arcybiskupa Migliore, to odpowiednio arcybiskupi: Stanisław Budzik, Wacław Depo oraz Wiktor Skworc. Biskupi zaś to: Henryk Tomasik, Józef Guzdek i Jan Kopiec.
Spójrzmy, jakie decyzje czekają nowego ambasadora papieskiego w najbliższym czasie. Do obsadzenia pozostają dwie diecezje: Tarnowska i Zamojsko-Lubaczowska. A w kolejnych kilku ordynariusze są już, bądź niemal są, w wieku emerytalnym. Dotyczy to odpowiednio biskupów: Antoniego Dydycza, Stanisława Napierały, Józefa Kowalczyka, Władysława Ziółka, Kazimierza Górnego i Mariana Gołębiewskiego. Tyle statystyki.
Czy z tego zestawienia można wyciągnąć już jakieś generalne wnioski? Ustalić personalną linię nowego nuncjusza? Chyba tak.
Najpierw trzeba więc powiedzieć, że najprawdopodobniej kończy się w polskim episkopacie dyktat krakowski. Dyktat, symbolizowany nominacją arcybiskupa Nycza do Warszawy i Józefa Guzdka na Katedrę Polową, także w stolicy.
Skąd wniosek o końcu tej pewnej, personalnej epoki? Z dwóch wydarzeń.
Najpierw z nominacji sufraganów krakowskich. Jest dość powszechną wiedzą, że kandydatami kardynała Dziwisza zgłoszonymi w tak zwanym terno byli ksiądz Dariusz Raś oraz jezuita ojciec Bogusław Steczek. Tymczasem z Wiecznego Miasta wróciły nominacje inne. Biskupów Rysia i Muskusa. To była pierwsza personalna porażka wieloletniego sekretarza Jana Pawła II. Zdarzyła mu się jednak i kolejna. Krakowskie kręgi kościelne były niemal pewne, że nowym metropolitą częstochowskim zostanie krakowski biskup pomocniczy Jan Szkodoń. O skali tej pewności niech świadczy fakt, że sam potencjalny nominat nie organizował już w Krakowie swoich imienin. Wyglądało bowiem na to, że szykuje się już do ich odbycia w Częstochowie. Tymczasem znów w Rzymie doszło do zmiany nominacji. Metropolitą Częstochowskim został biskup Zamojsko-Lubaczowski Wacław Depo. Przykłady te pokazują, że trwały od wielu lat krakowski układ nominacyjny cementowany przez nuncjusza Kowalczyka przestaje funkcjonować.
Co jest konsekwencją tej nowej sytuacji? Chociażby to, że nowe nominacje są bardziej duszpasterskie niż profesorskie. Biskupi Solarczyk, Greger czy Muskus to długoletni i doświadczeni duszpasterze, biskup Stepnowski zaś to typowy desant rzymski.
Desant nowego trendu. Trendu Benedykta XVI. Trend ten najlepiej charakteryzuje jedna z pierwszych decyzji nowego łomżyńskiego pasterza. W liście skierowanym do podległych sobie księży, biskup Stepnowski uregulował kwestię zakupu komunikantów do sprawowania Mszy Świętej. Wskazał, że źródło ich pochodzenia musi być pewne, a ich wypiekowi towarzyszyć musi atmosfera modlitwy. Stąd też od tej pory wszyscy kapłani w diecezji mają nabywać je w klasztorze łomżyńskich benedyktynek. List ten znakomicie pokazuje zrozumienie nowego pasterza dla kwestii liturgicznych - tego jednego z najważniejszych rysów pontyfikatu papieża Ratzingera.
Inne nominacje podsumować by można jednym określeniem – określeniem pastoralnego, ewangelicznego świadectwa. Biskup Solarczyk to długoletni licealny katecheta, do dziś utrzymujący zażyłe kontakty ze swymi uczniami. To człowiek stale piszący żywego i licznie nawiedzanego bloga. Kolejny przykład – Biskup Grzegorz Ryś. Znany choćby w Krakowie z jednej strony z głoszenia twardych zasad życia chrześcijańskiego, z drugiej strony zaś z życzliwego przyjęcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Tyle za nami. Przed nami nominacje na kolejnych ważnych biskupich stolicach. Choćby we Wrocławiu, Gnieźnie i Łodzi. Można założyć, że nominacje te – choć w pewnym zakresie ograniczone nieco obecnym składem episkopatu oraz prawdopodobnym desantem rzymskim (prałata Ptasznika do Tarnowa? Prałata Krajewskiego do Łodzi?) – będą utrzymane w tym właśnie kluczu. Wytrawnych i otwartych duszpasterzy, a jednocześnie ludzi bezkompromisowego ewangelicznego świadectwa.
Kilka tygodni temu w Newsweeku Szymon Hołownia opisał nowego metropolitę Nowego Jorku, niebawem już kardynała, Timothy Michaela Dolana (link). Kim w opisie Hołowni jest arcybiskup Dolan? Odpowiedź: bezkompromisowym katolickim konserwatystą - otwartym na rozmowę z każdym! Człowiekiem gotowym bronić nauki katolickiej, w każdym miejscu gdzie się znajduje. Na blogu, na nowojorskiej ulicy i na antenie liberalnej stacji telewizyjnej. Człowiek życzliwy dla każdego, ale i nieustępliwy gdy idzie o prawdy wiary. Człowiek konserwatywny, ale też na wskroś nowoczesny.
Jeśli więc pytamy dziś, jaki jest klucz personalnych nominacji nuncjusza Migliore nad Wisłą, to można zaryzykować twierdzenie, że jest to klucz arcybiskupa Nowego Jorku – Timothy Michaela Dolana.
Autor: Cantius z Krakowa
19:35
19:56
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
13.03.2026
12.03.2026
11.03.2026
10.03.2026
09.03.2026
07.03.2026
06.03.2026
05.03.2026
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.