Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
13.02.2012
07:42
Kopacz:
Arłukowicz nie skorzystał z mojego doświadczenia, Komorowski rośnie w siłę, Mucha miała na sobie 1200 zł i musi odejść
-- Wyższe obciążenia dla samozatrudnionych -- na jedynce Rzeczpospolita. “powiązanie składek z dochodami da ZUS dodatkowe 4 mld zł”. “Sól ziemi trafi w urzędnicze kleszcze” - czytamy w krytycznym komentarzu redakcyjnym.
-- W GW krytyczny wobec pomysłu referendum nad podniesieniem wieku emerytalnego tekst Dominiki Wielowieyskiej. Cytat: „Polacy, odpowiadając na referendalne pytania sformułowane przez "Solidarność", OPZZ i SLD, tak naprawdę nie wiedzieliby, w jakiej sprawie głosują. Bo alternatywą dla reformy emerytalnej są rosnące podatki, bardzo niskie emerytury i powiększające się obszary biedy”. Link
-- „Wprost” pisze o szefie „Solidarności” Dudzie jako o głównym przeciwniku premiera w walce o podniesienie wieku emerytalnego.
-- Dziś projekt o wydłużeniu wieku emerytalnego trafi do konsultacji - pisze DGP.
-- “Komorowski rośnie w siłę” - pisze w RZ Michał Szułdrzyński o rosnnącej pozycji dystansującego się od rządu Bronisława Komorowskiego.
-- Mucha miała na sobie 1200 zł - podsumowuje wczorajszy bieg minister sportu Superexpress.
-- Fakt już na okładce uderza w minister sportu. „Mucha musi odejść”. Podtytuł tekstu ze str 4: „Mimo mrozu Mucha próbowała bieganiem przykryć swoje klęski”. W „Fakcie” także tekst „Tajna narada w spa” o weekendowym spotkaniu polityków PO z Małopolski w ośrodku wypoczynkowym pod Krakowem.
-- Oprócz tego, że jest o Stadionie Narodowym nic więcej się powiedzieć nie da - Pisze w Newsweeku Piotr Bratkowski: “chyba najlepiej więc urządzić tu z powrotem bazar”.
-- “Uważam Rze ” jak weekendowy Plus/Minus o Thatcher NALEŻY PRZECZYTAĆ: Piotr Zaremba o filmie i o sensie władzy cytuje filmową premier: “kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby kimś być”. Hitem numeru jest “Alfabet Margaret Thatcher” Piotra Semki i hasła m.in: Samantha Fox, “My job is to stop Britain going red”, torebka.
-- W URze także: dwugłos -- Czego uczy nas Thatcher - Marek Magierowski i Jacek Karnowski oraz o kulisach władzy Majewski/ Reszka “Tusk, mistrz sztuki bonsai”, “Tusk wyszedł na gościa, który nie rozumie, że da się oszukać żonę, ale nie sieć internetową”.
-- Fatalny miesiąc Tuska - w Newsweeku Stankiewicz i Śmiłowicz: “Kryzysowe nastroje panują także w klubie parlamentarnym”, “prawdziwy egzamin dopiero przed nim”.
-- W „Naszym Dzienniku” tekst „Tusk w defensywie”. W tekście wiele cytatów anonimowych polityków PO krytycznych dla PDT. Poseł PO z Mazowsza: „Premier zachowuje się tak, jakby stracił polityczny instynkt”. ND cytuje także anonimową „osobę z kierownictwa PO”: „Tymczasem ten rząd jest grupą potakiwaczy, a jeśli nawet ktoś ma swoje zdanie, jak choćby Jarosław Gowin, to jest słaby i Tusk się z nim nie liczy.”
-- Temat okładkowy Newsweeka: Dlaczego policji się nic nie udaje.
-- W „Polsce The Times” tekst jedynkowy o tym, że ACTA trafia do kosza. A w środku: tekst „Platforma gorączkowo szuka sposobu na wyjście z kryzysu”. Cytowany polityk PO: „W piątek atmosfera w klubie była jak w grobowcu.”. I drugi cytat, z Kancelarii Prezydenta: ” Prezydent jest głową państwa, więc nie może jednoznacznie i doraźnie angażować się politycznie”.
-- W GW duży tekst polityczny Renaty Grochal i Wojciecha Szackiego „Przytulisko Polityczne” o „armii” asystentów polityków PO w rządzie. Wymienieni są m.in. Michal Klimczak, Dariusz Dolczewski i inni młodzi członkowie gabinetów politycznych ministrów.
-- We „Wprost” długi tekst Michała Krzymowskiego o Jacku Cichockim, pełen krytycznych uwag pod adresem ministra wygłaszanych przez anonimowych policjantów i ludzi związanych z MSW.
-- TEN, KTO będzie potrafił politycznie wykorzystać niezadowolenie internautów otworzy sobie, być może, drogę do przyszłej władzy - pisze w komentarzu w URZE Paweł Lisicki.
-- Temat dnia dla GPC to śledztwo po katastrofie smoleńskiej, a konkretniej fakt, że rosyjscy wojskowi i urzędnicy oraz członkowie komisji Millera mają być przesłuchani przez polskich śledczych.
-- Polityczne urodziny: Piotr Woźniak, główny geolog kraju, b. minister gospodarki w rzadzie PiS.
-- TEGO DNIA w 1998 zaprzestano produkcji samochodu Żuk.
-- WYDARZENIA: Debata: „Blogosfera – alternatywna opinia publiczna”. Paneliści: Anton Nosik, rosyjski bloger, Igor Janke, szef salonu24.pl. „Klub Powiększenie” Warszawa, ul. Nowy Świat 27, g 18.00. Więcej szczegółów: http://jankepost.salon24.pl/390356,blogosfera-w-rosji-i-polsce-dyskusja-w-pon-o-18.
08:06
08:07
08:34
09:05
09:37
09:52
Co się stało ws ACTA? Czy rząd mógł mieć inny, lepszy scenariusz?
Anna Streżyńska: ACTA to efekt braku rzeczywistego dialogu oraz braku jawności życia publicznego. Istnieje grupa Dialog powołana po wydarzeniach z ustawa hazardową i rejestrem stron niedozwolonych i reanimowana, ilekroć rząd po raz kolejny musi się tłumaczyć przed społeczeństwem z działalności w sferze internetowej (zmiana ustawy medialnej, nadmierna ilość danych w retencji) ale rzeczywistego dialogu nie ma. Chociaż w rządzie są osoby, które moglyby go poprowadzić, bo znakomicie się na tym znają.
Natomiast istnieją, nie tylko w Polsce, liczne obostrzenia procesu legislacyjnego i negocjacyjnego w stosunkach międzynarodowych. Społeczeństwo nie zna podstawowych dokumentów, które go dotyczą, (niekoniecznie takich, które powinny być niejawne jako element negocjacji), ponieważ tej niejawności sobie życzą organizacje międzynarodowe, do których należymy, w tym UE.
W efekcie należy mieć nadzieję, że w interesie polskiego społeczeństwa działają nasi urzędnicy, prezesi urzędów centralnych i ministrowie, jednak chociaż wierzę i wiem, że tak jest, to i tak nie zmienia to konstatacji o braku poszanowania reguł demokracji i jawności życia publicznego.
Największy problem chyba był z konsultacjami?
Kolejnym problemem jest tryb międzyresortowego konsultowania dokumentów – praktyka konsultowania nie dokumentów bazowych lecz stanowisk rządu do dokumentów bazowych, bez wiedzy o tym, jakie jest sedno dokumentu, jego otoczenie polityczne i społeczne, bez ekspertyz, z terminami zwykle od 2 do 24 godzin.
Umowa międzynarodowa z USA, w europejskim kręgu politycznym, który w wielu dokumentach podkreśla swoją rywalizację z USA co do prędkości rozwoju (niezadowalającej zresztą), powinna być wzięta pod lupę na wiele tygodni. I oddana w ręce dziesiątek ekspertów.
W dodatku, podejrzane od początku były wymogi tajności i jak wynika z ustaleń, sami tę tajność zwalczaliśmy, ale nie zrobiliśmy kolejnego kroku w postaci bardzo szerokich konsultacji, tym szerszych i dłuższych im bardziej tajna była ona wcześniej. Takie sytuacje bowiem nie dzieją się przypadkiem.
Kto zyskuje na ACTA?
Kolejnym problemem oczywiście jest to, komu ten akt miał służyć, bo nie służy on ani społeczeństwu ani twórcom, tylko pośrednikom, a w szczególności wielkim posiadaczom praw autorskich, w tym koncernom medialnym, głownie zresztą amerykańskim.
Prawdziwym problemem jest nigdy nie odbyta dyskusja o prawie autorskim, które jest niedostosowane do współczesnych mediów, w coraz większej części internetowych.
Ta dyskusja jest bardzo na czasie, bo rozwój społeczeństwa informacyjnego, to nie oszukujmy się, nie jest rozwój naukowców, poszukujących fachowej wiedzy, tylko rozwój ludzi, którzy się komunikują i szukają informacji i rozrywki, wymieniają się nią. Bez nowego prawa autorskiego nie rozwinie się społeczeństwo informacyjne, żeby nie wiem ilu Latarników wysyłał rząd do gmin.
Trzeba jednak bardzo mocno podkreślić, że nikt zaangażowany w sprawę ACTA nie kwestionuje słuszności roszczeń twórców co do pożytków z ich twórczości. Przeciwnie.
Czy to jest czyjeś celowe działanie?
Nie uważam, że mieliśmy tu do czynienia z celowym działaniem, zbyt wiele takich sytuacji obserwowałam w praktyce – po prostu obciążona nierównomiernie administracja nie nadąża z ilością pracy (tam gdzie naprawdę są sprawy wymagające czasu i wiedzy) i ma problem z sakramentem pokuty – czyli przyznaniem do winy, zadośćuczynieniem i co najważniejsze – poprawą.
A lepszy scenariusz?
Lepszy scenariusz? To proste, mimo że to kolejny raz, kiedy rząd przeprasza, trzeba było przeprosić i poprawić się.
Na ile debata jest wynikiem nieprzygotowania polityków do życia z erze cyfrowej, a na ile z skomplikowania całej umowy i procesu? Przede wszystkim nie ma żadnej debaty – debatuje facebook, debatują NGOsy i po spadku notowań doszło do spotkania z rządem.
Ale debatę przygotowuje się inaczej – w sytuacji w której rząd się znalazł, nie była potrzebna ad hoc zwołana konferencja w MAC tylko porządna agenda, opublikowanie wszystkich informacji, zaproszenia z wyprzedzeniem. To nie pożar, pożar już był i teraz jest rzeczywiście potrzebna spokojna rozmowa o poszczególnych kwestiach. Nie 7 godzin ciągiem tylko poszczególnymi zagadnieniami. Prawdziwa debata dopiero przed nami.
Czy politycy zaspali erę cyfrową, w jaką weszło społeczeństwo?
Oczywiście niektórzy politycy nie są przygotowani do życia w erze cyfrowej, świadczy o tym zarówno ich język („ten świat”, „to środowisko”), jak i ostatnio nagłaśniane zdjęcia i fakty ze sposobu używania sieci i urządzeń. Portale się z tego śmieją, ale moim zdaniem nie ma się z czego śmiać, ponieważ to jest bariera niezrozumienia między światem cyfrowym a analogowym, która po raz kolejny uniemożliwia normalne funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego, w sporej części funkcjonującego w sieci.
Politycy nie wyciągnęli wniosków z afrykańskiej lekcji, gdzie Internet stał się platformą rewolucji. Niepokojące jest także to, że ostatecznie do spotkań z politykami dochodzi w atmosferze przymusu i spychania odpowiedzialności. Potrzebne jest nowe otwarcie, wyjście z atmosfery barykad, zgromadzenie przy stole wszystkich zainteresowanych stron i dojście do konkluzji. Przy czym jest kilka tematów, które są do omówienia: jawność działalności administracji i demokracja w życiu publicznym, dostęp do informacji, procedury konsultacyjne, oraz konkretne rozwiązania samego ACTA.
Sama umowa nie jest skomplikowana, ponieważ ma wyjątkowo pojemny i niedookreślony charakter. Słownictwo tam używane zostanie dopiero wypełnione treścią w praktyce. Są tam przepisy niepokojące, dające posiadaczowi praw autorskich prawo do domagania się pełnej informacji włącznie z danymi osobowymi o domniemanym sprawcy domniemanego naruszenia.
Jak Pani zdaniem będzie się rozwijał rynek telekom w Polsce jeśli ACTA wejdzie w życie? Co jest największym zagrożeniem teraz dla rozwoju tej sfery?
Nie wiemy, bo sama umowa ma charakter ramowy i daje bardzo szerokie pole do popisu, ale czym zostanie wypełniona, nie wiadomo, tym bardziej ze kolejność wypełniania jest inna niż nam się wydaje, najpierw zapewne będziemy mieli zmiany w dyrektywie o prawie autorskim, być może w dyrektywie o handlu elektronicznym.
A dopiero potem implementację w polskim prawie. Unijne dokumenty są także polem politycznego kompromisu, w którym liberalne przepisy albo brak regulacji ścierają się z przepisami francuskiej ustawy Hadopi.
Ostateczne decyzje znowu mogą znienacka zapadać na posiedzeniu Rady Ministrów właściwych w sprawach rybołówstwa i rolnictwa, wiele też zależy od tego, co za co oddajemy podczas zawierania tych kompromisów.
Taka jest polityka, czasem dostajemy cos na czym nam bardzo zależy, bo odpuszczamy coś innego, na czym nam nie zależy, lub nie wiemy, że bardzo nam na tym powinno zależeć. Moim zdaniem nie ma sensu rozmawiać co zlego się wydarzy w związku z ACTA na rynku telekomunikacyjnym. Najwyzsza pora rozmawiać o tym, co powinno się wydarzyć w prawie własności intelektualnej i jeszcze w kilku innych zagadnieniach, co może mieć bardzo pozytywny wpływ na rozwój tego rynku a w efekcie na nasz osobisty i zbiorowy potencjał.
Co Panią najbardziej zaskoczyło w ciagu ostatnich dwóch-trzech tygodni jeśli chodzi o ACTA?
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że ludzie nie protestowali z powodu podatków, emerytur i innych cięć, a wyszli na ulicę z powodu zagrożonej wolności internetu i braku demokratycznego uczestnictwa w procesie stanowienia prawa. I wbrew niektórym medialnym doniesieniom nie byli to ani internetowi piraci i złodzieje, ani licealiści.
Jak mysle o tym, to przypomina mi się godło polskiej prezydencji, idący szereg kolorowych postaci a na przedzie idzie postać z polską flagą. Godło to namalował autor godła Solidarnosci, co ma symboliczny wymiar. Przez całą prezydencję byłam ciekawa, dokąd ten człowiek z polską flagą poprowadzi Europejczyków. A tu się okazało, że staliśmy się zarzewiem europejskiego protestu w sprawie praw sieciowego społeczeństwa obywatelskiego.
A w dyskusji Pudelek kontra Gazeta Wyborcza komu Pani przyznaje racje ? Na Facebooku zlajkowała Pani tekst Pudelka...
W tym sporze wszyscy mają swoje racje i z tych kłotni nic nie wynika, a głos Pudelka jest wazny, ponieważ to glos przeciętnego zjadacza chleba; celebryci mają swoje racje, a uzytkownicy swoje - moim zdaniem da sie je pogodzic, jesli nie bedziemy tych swiatów dzielic, lecz probowac te swiaty łączyć i spotykac ze sobą.
10:03
10:48
Kobiety i dzieci wstęp wolny:
"Fakt", "Super Express", "Fakty TVN
11:32
Wojciech Bartelski, burmistrz Śródmieścia (PO) w wywiadzie dla TVN Warszawa mówi: w Warszawie nie ma biedy. (link do wywiadu <--)
Szybki fact-check: w Warszawie zarejestrownych jako bezrobotne jest 40584 osób, z czego w samym Śródmieściu 3170 - z tych osób 2751 nie ma prawa do zasiłku (dane z 2011 według Urzędu Statystycznego w Warszawie). Stopa bezrobocia w Polsce według danych GUS-u z grudnia 2011 (link do raportu) to 12.5%, stopa bezrobocia w wojewódzwie mazowieckim jest odrobinę niższa: 9.9%. Stopa zagrożenia ubóstwem ustawowym w województwie mazowieckim w 2010 roku - 5.1% (skrajnym - 4.1%). Pozostawiamy bez dalszego komentarza.
12:06
12:08
12:34
13:18
16:31
17:27
Relacja Donalda Tuska z elektoratem kobiecym wyrasta na jeden z kluczowych problemów wiszących nad Platformą. Rząd forsuje przedłużenie wieku emerytalnego kobiet. A tym najliczeniejszy elektorat Platformy wydaje się nie być zachwycony. Dodatkowo, sztab polityczny rządu zdecydował się na komunikację z politycznymi i biznesowymi celebrytkami, a nie bardziej wiarygodną formułę dialogu z kobietami.
Według exit poll OBOPu z ostatnich wyborów parlamentarnych aż 42% kobiet poparło Platformę (przy ogólnym wyniku partii- 39%). 30,7% kobiet zagłosowało na Prawo i Sprawiedliwość. To wyraźna instrukcja: kobiety są kluczową dla PO grupą.
„Relacja Platformy z kobietami to bardzo trudny, ambiwalentny związek, czego wyrazem są m.in. takie sprawy jak głosowanie wielu posłów PO w lipcu 2011 za pracami nad projektem ustawy całkowicie zakazującej przerywania ciąży – mówi serwisowi 300polityka Anna Dryjańska z Fundacji Feminoteka. I dodaje: „A bez działań prorównościowych zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn tylko pogłębi gorszą sytuację kobiet na rynku pracy” – dodaje Dryjańska.
To kwestia obywatelskiego projektu ustawy antyaborcyjnej – którą latem tamtego roku, w gorącej atmosferze przed wyborami parlamentarnymi – jest jedną z kluczowych osi konfliktu. Również działalność i słowa poprzedniej pełnomocniczki ds. równego traktowania kobiet i mężczyzn, Elżbiety Radziszewskiej nie została Platformie zapomniana.
„Radziszewska prowadziła przede wszystkim działania pozorne. Platforma nie zrealizowała kluczowych dla kobiet obietnic w ciagu swojej kadencji, m.in. refundacji in vitro” – mówi Agnieszka Grzybek, przewodnicząca partii Zieloni 2004.
Donald Tusk zdaje sobie sprawę z kluczowej roli, jakiej poparcie kobiet może mieć w nadchodzącej batalii o wiek emerytalny. Tabloidom udało się wygrać walkę o stan opinii w tej sprawie. Przeświadczenie jest takie, że bezwzględny Tusk chce zapędzić kobiety do dłuższej pracy. W sprawie ewentualnych korzyści z przedłużanego wieku emerytalnego nie przebił się ani jeden komunikat rządu.
Dziś Tusk rozmawia z Parlamentarną Grupą Kobiet. W piątek widział się z Kongresem Kobiet, czyli pod względem społecznego statusu “kobiecą arystokracją”. To ważny głos. Jest tam wiele liderek opinii, które występują w mediach, ale czy mogą być wiarygodnym głosem dla łódzkich włokniarek, czy wiejskich nauczycielek? Czy głos Henryki Bochniarz będzie coś dla nich znaczył? Czy któraś z bohaterek spotkania naprawdę liczy na emeryturę z ZUS?
W czasie kampanii Tusk, pokazał się jako ludowy premier, rozmawiający z obywatelemi bez pośredników, także z kołem gospodyń wiejskich w Rzecinie pod Piłą. Dziś komunikuje się z salonem, w którym stoją meble art deco i wiszą obrazy Łempickiej.
Teraz premier zabiega o poparcie kobiet dla reformy emerytalnej. Ale bez poważnych zmian – inwestycji w nowe miejsca pracy, nacisku na polepszenie współczynnika aktywności zawodowej kobiet, inwestycji w żłobki i przedszkola, uszczelnienie całego systemu ubezpieczeń, tak aby od wszystkich rodzajów umów były odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne oraz wyrównania zarobków kobiet i mężczyzn - poparcie kobiet dla tej reformy będzie niemożliwe do uzyskania – mówi Grzybek.
Współczynnik aktywności zawodowej kobiet w 2010 roku wynosił 49%, a mężczyzn – 65% (raport Sedlak&Sedlak). Polityka rodzinna i edukacyjna były jedną z największych porażek Platformy w czasie kampanii wyborczej - sprawy takie jak dopłaty do przedszkoli, sześciolatki w szkołach to zręcznie na końcu zarządzone, ale jednak poważne wpadki PO w powakacyjnej części kampanii 2011.
Teraz, pod presją spadających sondaży i kryzysu z ACTA Donald Tusk musi zaproponować pakiet rozwiązań skierowanych dla kobiet. I wiarygodnie o nim opowiedzieć. W innym przypadku, najważniejszy elektorat Platformy odwróci się od niej na trwałe.
zdjęcie ze spotkania premiera z kołem gospodyń wiejskich w Rzecinie, źródło autobustuska.pl
18:38
21:36
Komu służy ACTA: "Nie służy on ani społeczeństwu ani twórcom, tylko pośrednikom, a w szczególności wielkim posiadaczom praw autorskich, w tym koncernom medialnym, głownie zresztą amerykańskim."
O debacie: "Przede wszystkim nie ma żadnej debaty – debatuje facebook, debatują NGOsy i po spadku notowań doszło do spotkania z rządem. "
O potrzebie nowego otwarcia: "Potrzebne jest nowe otwarcie, wyjście z atmosfery barykad, zgromadzenie przy stole wszystkich zainteresowanych stron i dojście do konkluzji".
O politykach: “Oczywiście niektórzy politycy nie są przygotowani do życia w erze cyfrowej, świadczy o tym zarówno ich język („ten świat”, „to środowisko”), jak i ostatnio nagłaśniane zdjęcia i fakty ze sposobu używania sieci i urządzeń. Portale się z tego śmieją, ale moim zdaniem nie ma się z czego śmiać, ponieważ to jest bariera niezrozumienia między światem cyfrowym a analogowym”
O protestach: "Najbardziej zaskoczyło mnie to, że ludzie nie protestowali z powodu podatków, emerytur i innych cięć, a wyszli na ulicę z powodu zagrożonej wolności internetu i braku demokratycznego uczestnictwa w procesie stanowienia prawa."
“Jak mysle o tym, to przypomina mi się godło polskiej prezydencji, idący szereg kolorowych postaci a na przedzie idzie postać z polską flagą. Godło to namalował autor godła Solidarnosci, co ma symboliczny wymiar. Przez całą prezydencję byłam ciekawa, dokąd ten człowiek z polską flagą poprowadzi Europejczyków.”
O Pudelku: "Glos Pudelka jest ważny, ponieważ to glos przeciętnego zjadacza chleba, celebryci mają swoje racje, a użytkownicy swoje"
21:40
22:22
Nie będzie innego
- Kaczyński o kandydacie PiS na premiera
Gorący temat
Gorący temat
Czy Meloni chce oddać Włochy, a Orban Węgry pod niemiecki but?
- Sikorski
Gorący temat
Wycofajcie się z tej drogi, bo historia wam tego nie zapomni
- Kosiniak-Kamysz do opozycji i prezydenta
Gorący temat
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
13.03.2026
12.03.2026
11.03.2026
10.03.2026
09.03.2026
07.03.2026
06.03.2026
05.03.2026
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.