Relacja Live

05.02.2012

12:21

Angela Merkel: Grecji może już pomóc tylko Krzysztof Rutkowski

19:01

Bliska historia i daleka przyszłość - z wizytą u Profesora Wiesława Chrzanowskiego


Zachrypnięty głos z domofonu oznajmia: siódme piętro. Wjeżdżając na górę malutką windą zastanawiam się, jak dziwnie musiał w niej wyglądać prezydent Komorowski, gdy wraz z BORem składał ostatnio wizytę profesorowi Chrzanowskiemu. Wcześniej, jeszcze w trakcie kampanii, były marszałek odmówił ówczesnemu kandydatowi na prezydenta przystąpienia do jego komitetu honorowego. Komorowski nie zraził się jednak i postanowił go odwiedzić. 
 
Były marszałek jest w domu pod krawatem, gdy jednak widzi, że chcemy zrobić kilka zdjęć zastanawia się czy nie powinien wyglądać jeszcze bardziej elegancko. Żołnierz Armii Krajowej, profesor prawa, wieloletni więzień polityczny, współautor statutu Solidarności a później marszałek sejmu i minister sprawiedliwości- właściwie długo można by wymieniać. Mimo 89 lat jest wciąż aktywny i doskonale orientuje się w tym, co dzieje się w polskiej polityce, opowiadając historie z przed lat pamięta dokładnie wszystkie szczegóły. Gdy robiąca nam zdjęcia fotografka obsuwa się z krzesła, na którym niefortunnie usiadła, profesor  błyskawicznie wstaje by jej pomóc.
 
Dla poglądów, które przez lata propagował Wiesław Chrzanowski nie ma dziś miejsca na polskiej scenie politycznej. Ostatnią partią, którą poparł był PJN, wcześniej w wyborach prezydenckich wspierał Marka Jurka. Wcześniej głosował na Lecha Kaczyńskiego i pochlebnie wyrażał się o PiS, dziś w ugrupowaniu Kaczyńskiego nie pokłada już żadnych nadziei:  - W dużej mierze tę partię określa nie to, jakby rządziła, tylko jakby rozliczała. A to, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest zdolne do koalicji nie wynika z kwestii programowych, tylko personalnych. Ale nie jestem też zwolennikiem takich partii, jak Platforma Obywatelska, która łączy ogień z wodą, choć takie ugrupowania mają swoją tradycję w polskiej historii.
 
Widząc moje zdziwienie dodaje: Przed wojną mieliśmy na przykład Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem, partię władzy, która też miała w swoich szeregach przeróżnych polityków. Tam wiceprezesem był książę Rzadziwiłł ale ważną rolę odgrywał też skrajnie rewolucyjny Wojciech Malinowski. Dziś, wchodząc do Patformy właściwie nie trzeba wyrzekać się żadnych poglądów. Zdolność koalicyjna podniesiona jest do rangi największej wartości. A ja uważam, że zdolność koalicyjną można zachować reprezentując najróżniejsze nurty. To ostatnie przemyślenie wynika  z doświadczeń Wiesława Chrzanowskiego, gdy przewodził ZChN. Jego partia potrafiła wtedy współpracować z odległą ideowo Unią Demokratyczną  nie rezygnując ze swojego programu:  - Koalicja to nie znaczy, że trzeba się wyrzec swoich poglądów- dodaje. 
 
Rozmowę przerywa telefon. Profesor podnosi się i rozmawia przez chwilę, po czym wraca do biurka. Dzwonili z Opus Dei -mówi z uśmiechem i dodaje: - niestety nie jestem już w stanie być wszędzie tam, gdzie mnie o to poproszą. Może nie wszędzie, ale profesor jest wciąż aktywny i prowadzi zajęcia dla studentów prawa, podobno jest cały czas popularnym wykładowcą. Każdy, kto zna Wiesława Chrzanowskiego, wie, że jego prawdziwym powołaniem jest rola wychowawcy i mistrza - pisał o nim przed laty Aleksander Hall. 
 
Sposób myślenia profesora jest wypadkową chrześcijańskiej wrażliwości i był przez lata inspiracją dla polityków prawicy. Teraz on sam patrząc na młodych polityków szuka inspiracji.
 
Wiąże pan profesor nadzieje z Solidarną Polską? - pytam. - Na razie Ziobro mówi to, co PiS tylko poza PiSem. Widać, że chce zjednoczyć wiele nurtów polskiej prawicy ale gdy widzę przy tym Kurskiego to przestaje w to wierzyć.
 
Na końcu pytam o prezydenta Komorowskiego, który odwiedził profesora niedługo po tym, jak zaczął pełnić swój urząd: -To nie jest wielka polityka. Ta prezydentura to tworzenie zaplecza, po to by skutecznie walczyć o drugą kadencję. A spodziewa się pan profesor zaskoczeń w tej walce? -dopytuję -Kto może zagrozić Komorowskiemu, któremu ufają Polacy? -Tusk nie chce być dalej premierem. Być może panowie staną więc za chwilę przed takim dylematem jak Putin i Miedwiediew - Pan profesor żartuje? -pytam. -Bogate doświadczenie uczy, że taka analogia nie musi być wcale przesadzona - z lekkim uśmiechem dodaje profesor.
 

19:13

Premier dostał kosza?

Nie wiadomo, kogo można spodziewać się na poniedziałkowej debacie w KPRM - zaproszenia na nią nie przyjęli organizatorzy Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, czyli Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja Nowoczesna Polska, Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania, Internet Society Poland, Polska Grupa Użytkowników Linuksa, Centrum Cyfrowe Projekt:Polska a także organizatorzy protestów przeciwko ACTA w różnych miastach Polski. Inicjatywa Ministerstwa Cyfryzacji wśród zaproszonych internautów nie została przyjęta z entuzjazmem. Odpowiedź, dlaczego oranizacje społeczne postanowiły nie pojawić się na debacie u Premiera, można znaleźć na stronie internetowej Fundacji Panoptykon pod tym linkiem.

19:51

Staniszkis do Kolarskiej- Bobińskiej

już na offie Faktów po Faktach: "Nie, no Ty mówisz jak reżimowa osoba..."

20:41

www.gov.uk

Warto śledzić stronę Centrum Cyfrowego (centrumcyfrowe.pl). Tam się można dziś dowiedzieć, że: "Brytyjski rząd uruchomił wersję beta portalu GOV.UK, która docelowo ma być wspólną stroną całego rządu. Ma ona otwarty kod, wykorzystuje najnowocześniejszą technologię HTML5, przystosowana jest do przeglądania na urządzeniach mobilnych. Ma być też przyjazna użytkownikom i tania, a w przyszłości posiadać publiczne API. Więcej o zaletach i wadach w tekście Alexa Howarda."

21:29

100 ludzi kontra Tusk

Istotny szczegół jutrzejszej debaty, który zmienia jej optykę - polityczną i w sensie czysto technicznym. 100 ludzi ma jutro wziąć udział w debacie z premierem - zgłosić się mógł każdy, a formularz działał na stronie mac.gov.pl dziś od 18.00 do 21.00. PDT nie będzie więc mowić do pustych krzeseł. 

21:43

Czas poświęcić Grasia?

Jeśli rzecznik rządu miałby się choć raz Donaldowi Tuskowi przydać, to właśnie teraz.
 
Tusk potrzebuje na gwałt nowego otwarcia. Z dzisiejszej perspektywy widać, że pogrzebana została szansa, jaką stwarzał cykl debat z "internautami" - swoją drogą zbiorem tylko odrobinę węższym niż zbiór "ludzie". Trudno o bardziej fatalny timing z ogłoszeniem spotkania z premierem na 72 godziny przed samym wydarzeniem. Tuska najwyraźnie za bardzo rozpieściła ujawniona ostatnio przez "Wprost" możliwość wezwania z Sejmu lub wcześniej z Miodowej Ewy Kopacz z zaledwie 15-minutowym wyprzedzeniem.
 
Fakt zepsucia tak oczywistego i jak dotąd zawsze skutecznego triku, jak osobiste spotkanie premiera z niezadowolonymi potwierdza taktyczny kryzys najbliższego otoczenia Tuska. Kryzys, który może potrzebować big bazooki. Tak się składa, że ostatnią  bazooką w arsenale Tuska jest dymisja Pawła Grasia.
 
Samo tylko zadekretowanie nowego otwarcia nic już nie da. Przeżywaliśmy to już wielokrotnie jako jesienne ofensywy, rewolucje październikowe czy codzienne "Tusk się wkurzył". Projekt Tusk potrzebuje krwi. Problem w tym. że oprócz Grasia nikt z polityków kojarzonych z ACTA do wyrzucenia się nie nadaje. Boni? To byłby atak na eksperckie oblicze rządu. Zdrojewski? Podobnie, ale prawdopodobnie przejąłby się tylko Zbigniew Hołdys. Zostaje więc Paweł Graś, ofiara idealna.
 
Od czasu wybuchu kryzysu z ACTA to on stał się - bardziej nawet niż Tusk - agregatorem większości negatywnych medialnych ocen i symbolem arogancji władzy. Jeśli jest tak oddany szefowi PO jak się uważa, chętnie weźmie na siebie winę nie tylko za bezczelnie krótki termin konsultacji z internautami, ale i każdą kolejną wizerunkową wpadkę po drodze. Jego odejście i powołanie obecnego nie tylko rano na Twitterze rzecznika (rzeczniczka Jerzego Buzka ma chyba wolne?) pozwoliłoby zdjąć z PDT sporą część złych emocji i oczyściłoby medialne pole podobnie jak czystka po ujawnieniu afery hazardowej.
 
Nad którą afera o ACTA ma śmietelnie groźną przewagę: afery o ACTA nie wymyślił PiS.

22:58

Kto spotka się z Premierem?

Wśród ok. 90 osób, które potwierdziły swoją obecność na poniedziałkowej debacie z Premierem Donaldem Tuskiem, są m.in. Krzysztof Gonciarz, Maciej Budzich (mediafun.pl), Arnold Buzdygan, a także przedstawiciele serwisów internetowych chomikuj.pl, kwejk.pl i demotywatory.pl.