– Myślę, że ten temat już jest zamknięty, ja ufam panu ministrowi w tej sprawie i wierzę, że pan minister naprawdę wtedy był trzeźwy, zamknijmy ten rozdział. Być może niepotrzebne są te pozwy, bo uważam, że po prostu będzie to tylko eskalowało tę dyskusję – powiedział Robert Biedroń w Polsat News.

– Po co to, naprawdę. Oczywiście [doradziłbym Kierwińskiemu, żeby odpuścił], i PR-owo i strategicznie, po co ta dyskusja, naprawdę są ważniejsze sprawy. To jest konstytucyjny minister spraw wewnętrznych, który ma naprawdę dużo roboty, a jeszcze jest kandydatem w wyborach do Parlamentu Europejskiego – kontynuował.