– Zobaczyłem na ekranie szczujni, czyli dawnej TVPiS własne SMS-y. Razem z żoną skierowaliśmy pozew, złożyliśmy zawiadomienie i wygraliśmy dwa miesiące temu po kilku latach boju sądowego sprawę i sąd przyznał rację. Sąd uznał, że publikowane były zafałszowane, stare wiadomości z mojego telefonu, skompilowane, to są metody sowieckie, to są metody stosowane na Białorusi, w Rosji – powiedział Krzysztof Brejza w programie „Gość i9:30” TVP Info.