stan gry: 18.10.2013
-- WE WŁOCŁAWSKIM REFERENDUM PRZECIW PREZYDENTOWI Z SLD, PO GRA NA DWA FRONTY- pisze toruńska Gazeta Wyborcza: „Lewica wzywa do bojkotu plebiscytu, PiS apeluje o pójście do urn, a PO nie angażuje się w kampanię. 27 października mieszkańcy Włocławka będą głosować w referendum nad odwołaniem prezydenta miasta Andrzeja Pałuckiego z SLD. (…) Platforma gra na dwa fronty. Z jednej strony radna PO zasiada w grupie inicjatywnej, która doprowadziła do referendum, partia zwołuje konferencje prasowe, na których krytykuje Pałuckiego, m.in. za zbyt małe środki przeznaczone na budżet obywatelski oraz przepłacanie za usługi reklamowe. Z drugiej ugrupowanie nie wzywa do lokali wyborczych 27 października.
Włocławski poseł PO Marek Wojtkowski nie ukrywa, że zamierza startować na prezydenta. - Nie angażujemy się w kampanię referendalną. Pałucki jest złym prezydentem. Ale chcę się z nim zmierzyć w normalnych wyborach, jesienią przyszłego roku - zapowiada parlamentarzysta. Aby plebiscyt był ważny, musi w nim wziąć udział minimum 20,4 tys. wyborców. “
http://torun.gazeta.pl/torun/1,35575,14789770,Walka_o_fotel_prezydenta__PO_gra_na_dwa_fronty.html
-- SŁUPSKIE POROZUMIENIE OBYWATELSKIE- NOWY TREND PRZED WYBORAMI SAMORZĄDOWYMI? Jak pisze Głos Słupski: „Andrzej Twardowski, prezes klubu Energa Czarni Słupsk, prof. Roman Drozd, rektor Akademii Pomorskiej i Jan Czechowicz biznesmen i prezes Słupskiej Izby Przemysłowo Handlowej tworzą jego zarząd. Powołanie SPO do życia ogłoszono dziś na specjalnie zwołanej konferencji. (…) Zaangażowanych osób jest więcej. To lekarze jak doktor Wojciech Homenda i Janis Chrisidis, społecznicy jak Lidia Matuszewska z Caritasu, ludzie oświaty jak Lucyna Kwiatkowska dyrektor katolickiego liceum, kultury – Leszek Kułakowski i biznesu. W sumie 26 nazwisk liderów w swojej branży czy dziedzinie i autorytetów. W grupie inicjatywnej, ale nie będąc formalnymi członkami stowarzyszenia (zabrania tego prawo kanoniczne), znaleźli się dwaj księża ze słupskich parafii - ks. Lucjan Huszczonek i ks. Zbigniew Krawczyk. Z założenia bezpartyjni i zadeklarowani, by działać na rzecz miasta, bo w mieście dzieje się źle.”
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131017/SLUPSK/131019633
-- JOANNA MIZIOŁEK O STARCIU SCHETYNA - PROTASIEWICZ pisze w PTT: „Polityk sympatyzujący z Donaldem Tuskiem przekonuje, że z otoczenia Jacka Protasiewicza słyszał, iż na obecną chwilę za europosłem jest około 207 delegatów, a za Grzegorzem Schetyną – 200. (…)– 140 dla Protasiewicza, 267 dla Schetyny – mówi nam anonimowo stronnik Schetyny. A wiceprzewodniczący regionu dolnośląskiego, europoseł Piotr Borys mówi wprost, że po stronie Grzegorza Schetyny jest 100-osobowa przewaga delegatów. – Struktury na Dolnym Śląsku poza Wrocławiem zadeklarowały, że w wybo- rach poprą Schetynę – mówi Borys. Robert Kropiwnicki, kolejny stronnik Grzegorza Schetyny, bez kozery mówi: – Proszę spojrzeć, który subregion w wyborach samorządowych wygrywa. Wrocław Protasiewicza wypada słabo.”
-- MIZIOŁEK O ZWIĘKSZONEJ AKTYWNOŚCI SCHETYNY: „w czasie nieobecności premiera w Polsce były marszałek Sejmu przeszedł do medialnej ofensywy. Jest niemal w każdym programie i każdej stacji. – Wiadomo, że Tusk go do rządu nie weźmie, wiadomo, że nie zostanie sekretarzem generalnym, bo to byłoby samobójstwo – mówi nasz informator. Choć kolejne media rozpisują się o tym, że Grzegorz Schetyna i Rafał Grupiński mogliby wrócić do rządu.”
-- PAWEŁ PISKORSKI NA PYTANIE CZY BĘDZIE REKONSTRUKCJA RZĄDU- odpowiada Polsce the Times: “To wszystko zależy od jego [Tuska} doraźnego stanu ducha – czy jest w uderzeniu, czy w depresji. Uważam, że najbardziej prawdopodobny wariant jest taki, że Tusk w listopadzie zapowie, że np. od 1 stycznia zmieniają się ministrowie. On traktuje tę rekonstrukcję jako odwracacz uwagi. (…) Pod koniec listopada Tusk wymieni listę ministrów do dymisji. Powie: „Wszystkie te osoby odejdą z dniem 1 stycznia. Za trzy tygodnie podam państwu listę osób, które ich zastąpią”. Z punktu widzenia Donalda ma to genialne zalety, ponieważ nikt się w tym czasie nie będzie zajmował oceną jego rządzenia, przyszłością OFE, tym, że za 12 lat emerytury będą po 1000 zł dla każdego z nas niezależnie od składki, którą płaciliśmy. I to jest skutkiem rządów Donalda Tuska. Tymczasem wszyscy będą zajmować się tym, jakie to będzie nazwisko zamiast Arłukowicza czy Kudryckiej. Być może to, że mówię o tym teraz, spowoduje, że Tusk odstąpi od tego planu. Ale jest on najbardziej logiczny z jego perspektywy.”
-- DONALD TUSK NA TLE INNYCH LIDERÓW- Electionista zebrał wskaźniki popularności:
Merkel (Germany) 70%
Grybauskaitė (Lithuania) 65%
Abe (Japan) 63.3%
Putin (Russia) 51%
Letta (Italy) 49%
Obama (USA) 41%
Abbott (Australia) 41%
Samaras (Greece) 37%
Cameron (UK) 36%
Harper (Canada) 29%
Tusk (Poland) 29%
Hollande (France) 24%
Passos (Portugal) 22%
Rajoy (Spain) 21%”
-- ADAM HOFMAN O SWOJEJ SYTUACJI po referendum mówi Andrzejowi Stankiewiczowi w RZ: „Zdaję sobie sprawę, że niektórzy będą to chcieli wykorzystać przeciw mnie. Część jest w PiS, a część chce do PiS wrócić i traktują to jako swoją szansę... (…) Rozstrzygające będą wybory parlamentarne. Tą drużyną możemy je wygrać. Ja jestem politykiem, to jest mój zawód. Nie jestem zawodowym rzecznikiem ani spin doktorem do wynajęcia. Jeśli wspólnie zdecydujemy, ze mam robić coś innego, to będę to robić.”
-- ADAM HOFMAN O STRATEGII WYBORCZEJ PIS: „Gdyby referendum odbyło się tydzień po zweryfikowaniu podpisów, to Gronkiewicz zostałaby odwołana bez najmniejszych problemów. Później media wyciszyły temat referendum i pokazywały tylko działania HGW. Sondaże się zmieniły. My w czasie zbierania podpisów mieliśmy Elbląg. Potem mieliśmy wybory na Podkarpaciu, gdzie pilnowaliśmy swojej prawej flanki. Ziobro i Kurski rzucili wszystkie swoje siły i chwalili się 25 procentami. Ostatecznie przegrali, a my zdobyliśmy bezwzględną większość – to był nokaut Solidarnej Polski, a także wspólnego kandydata wystawionego przez koalicje PO – PSL. I w pewnym momencie, kiedy wróciliśmy do Warszawy, wszystko było w rozsypce, a Gronkiewicz wspomagana przez rząd i prezydenta prowadziła intensywną kampanię propagandową. Musieliśmy włączyć się wyraziście, na wysokim poziomie emocji, żeby referendum ponownie znalazło się w centrum zainteresowania.”
-- STATEGIA TYSIĄCA WIETNAMÓW: “Nasze działania to część większej całości. Spójrzmy na cały ostatni czas. W ostatnim roku realizowaliśmy strategię tysiąca Wietnamów — ścigaliśmy Platformę wszędzie, gdzie się da i wiązaliśmy ją w ważne potyczki: Rybnik, Elbląg, Podkarpacie. W sprawie Smoleńska przycisnęliśmy PO do ściany - pokazaliśmy ich kłamstwa. Udało się nam trwale prześcignąć PO w sondażach. W Warszawie Platforma musiała wezwać swych zwolenników, aby nie głosowali i ściągać na pomoc prezydenta Komorowskiego, który pokazał, że jest prezydentem jednej partii.”- mówi Hofman.
-- HOFMAN O “CHOWANIU” KACZYŃSKIEGO: “Współprowadziłem kampanię, która nauczyła nas, że takie kampanie nie wyglądają autentycznie. My jesteśmy potrzebni Polsce tacy jacy jesteśmy. Kampania w Warszawie udowodniła, że nasz lider jest w stanie zmobilizować mieszczan, ludzi z wyższym wykształceniem, intelektualistów. Teza o chowaniu lidera jest albo naiwnością albo akcją mającą zmierzającą do zmiany tego lidera.”
-- PROF. GLIŃSKI o spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim na temat kampanii referendalnej http://www.rp.pl/artykul/1040443,1057761-Glinski-potwierdza-spotkanie-z-Kaczynskim-i-Hofmanem.html
-- PAWEŁ ŚPIEWAK O STRATEGII PIS mówi Agatnowi Kozińskiemu w PTT: “PiS chce postawić Platformę w takiej sytuacji, w jakiej sama się znalazł po wyborach w 2005 r. To znaczy w takiej, w której stworzenie rządu będzie wymagało stworzenia koalicji z nieznośnymi, nieakceptowanymi powszechnie partnerami – czyli takimi, którzy pokażą, że tak rządzić się nie da. Mam wrażenie, że PiS gra właśnie na to. Czy to właściwa strategia, czy nie, to już inna sprawa.”
-- PO ZACHOWUJE SIĘ JAKBY STRACIŁA INSTYNKT RZĄDZENIA- mówi Śpiewak Kozińskiemu: “Platforma zachowuje się jak partia, która straciła instynkt rządzenia. Ważniejsze są dla niej walki wewnętrzne niż zajmowanie się czymś innym. Można też odnieść wrażenie, że premier nie do końca wie, co ma robić. Nie ma decyzji o rekonstrukcji rządu, brakuje strategicznych decyzji rządowych. Nic się nie dzieje. Jedyne zmiany widać w OFE – ale to tylko generuje konflikty, które uderzają w rząd Tuska. Premier jest cały czas silny, to wybitny lider polityczny. Ale jest coraz słabszy, gdyż coraz więcej osób i instytucji – nawet mu przyjaznych – działa zgodnie z logiką mówiącą, że nasze interesy są ważniejsze niż interesy premiera.”
-- PLATFORMA JEST GOTOWA NA DZIAŁANIA BARDZO BRUTALNE- mówi Śpiewak PTT: “Przy okazji referendum warszawskiego ujawniło się kilka środowisk społecznych, w których są ludzie o silnych poglądach, chcący coś zrobić – ale jednocześnie nie chcą być szantażowani logiką, zgodnie z którą akt poparcia dla referendum jest tożsamy z poparciem dla PiS. Tymczasem taki szantaż miał miejsce, Rafał Grupiński takim osobom przypinał łatkę nieudaczników. Używanie takiego języka zabija jakikolwiek zmysł odpowiedzialności za państwo. Sposób upartyjnienia polskiego życia politycznego jest całkowicie destrukcyjny dla kraju, pozbawia poczucia odpowiedzialności za dobro wspólne. Referendum warszawskie pokazało, że Platforma Obywatelska jest gotowa na działania bardzo brutalne – byle tylko nie dopuścić do zmiany politycznej.”
-- KACZYŃSKI ODPOWIEDZIALNY ZA ZAMROŻENIE SYSTEMU- mówi dalej Śpiewak: “Referendum warszawskie pokazało, że straszenie PiS-em cały czas działa. Nie uogólniałbym tego doświadczenia na cały kraj, ale na pewno można je potraktować jako ważny sygnał. Wiele osób się dziwiło, że można głosować przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz w sytuacji, gdy Kaczyński wygaduje takie bzdury o katastrofie smoleńskiej. Dla nich prezes PiS i jego wizja złych bogów zżerających polskie dzieci jest bzdurna i nie do zaakceptowania. Im częściej Kaczyński będzie to powtarzał, tym więcej osób będzie miało świadomość, że jest on nie do zaakceptowania. Tam naprawdę najbardziej odpowiedzialnym za zamrożenie obecnego systemu jest Kaczyński.”
-- ŚPIEWAK O NOMENKLATURYZACJI: “Można więc powiedzieć, że partie w Polsce stały się narzędziem tylko do zrobienia kariery politycznej, a nie narzędziem pozwalającym
na wyłonienie ciekawych elit. Nikt w tych ugrupowaniach nie pracuje nad kształtowaniem tych elit. To jest wielki dramat Polski. Kraj jest mocno upartyjniony, ale jednocześnie prowadzi się negatywną selekcję kandydatów do obsadzenia poszczególnych stanowisk. Na to jeszcze nakłada się wysoka nomenklaturyzacja życia w kraju. Gdy tylko jakaś partia obejmie władzę w danym mieście czy regionie, to natychmiast swoimi ludźmi obsadza dostępne stanowiska.”
-- MAREK KOCHAN O SYTUACJI PO PO REFERENDUM mówi Super Expressowi: “Przed referendum, niestety, [Komorowski] pokazał partyjne oblicze w imię doraźnego, niezbyt ważnego celu. I to może do niego wrócić. Po drugie, w referendum musiał pomagać premier i wielu ministrów. Po trzecie, PO musiała zaciągnąć zobowiązania polityczne u Leszka Millera i SLD.”
-- OTO KŁAMSTWO SMOLEŃSKIE- na jedynce GW: “Trzeba dobitnie powiedzieć, że nie licząc się z uczuciami bliskich tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, prowadzą podłą grę wokół jednej z największych tragedii w polskiej historii. Poniżają instytucje państwa, zarzucając im najgorsze zbrodnie – zdradę i mord. Wykorzystują Sejm Rzeczypospolitej i emocje części rodzin ofiar, którym przekonanie o zamachu wmówili. Będą to robić tak długo, jak długo będzie im się to politycznie opłacało. Nie pomagajmy im w tym niszczącym polskie życie publiczne procederze. Czas najwyższy, by kłamcy usłyszeli: „dość!”.”
-- KOMENTARZ MICHAŁA SZUŁDRZYŃSKIEGO DO JEDYNKI GW: “Oto kłamstwo smoleńskie - czytam tytuł na pierwszej stronie Gazety Wyborczej. I od razu nadzieja zagościła do mego serca. Zaprawdę godne to i sprawiedliwie po trzech i pół roku przyznać się do kłamstw, które "GW" pisała na temat katastrofy i przeprosić. Już kilka dni po 10 kwietnia "Gazeta" przypominała incydent gruziński z 2008 r. sugerując, że i tym razem prezydent kazał lądować. Przez ponad trzy lata tego nie udowodniono. Tak samo było ze słynnym zdaniem, które rzekomo miał powiedzieć pilot. "Jak nie wyląduję, będę miał przechlapane" - które nie znalazło się w stenogramach, choć "informowała" o tym "Gazeta".- pisze na stronach RZ.
-- LESZEK MILLER O PRZEJMOWANIU HASEŁ LEWICOWYCH PRZEZ PRAWICĘ- mówi PTT: „Problem z lewicą polega na tym, że to same partie uchodzące za prawicowe zaczęły przesuwać się na lewo i zawłaszczać typowe dla socjalnych ugrupowań hasła. Lewica straciła ten monopol. A sądziła, że będzie go mieć do końca świata. Straciła orientację. Dziś trudno jej jest tę orientację odzyskać.”
-- MIROSŁAW CZECH W GW O TRYPTYKU KRASOWSKIEGO O WAŁĘSIE: „Lech Wałęsa nie ma szczęścia do ludzi mierzących się z jego biografią. Dla Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka był agentem „Bolkiem” i długoletnim donosicielem SB. Paweł Zyzak odkrył, że dziewięcioletni Wałęsa sikał do kropielnicy w kościele. Krasowski wielbi jego geniusz, lecz kreśli obraz byłego prezydenta na sposób nie mniej karykaturalny. Wielkości historycznych zasług Wałęsy nie trzeba oddawać poprzez pisanie, że otaczały go miernoty, bo to nieprawda. Historia Polski minionych dziesięcioleci była wielka wielkością wielu osób. I dla każdej wybitnej postaci wystarczy miejsca w tej wielkości.”
-- U SIKORSKIEGO IDZIE 5 I PÓŁ FLASZKI DZIENNIE- pisze SE: “W Ministerstwie Spraw Zagranicznych za kołnierz nie wylewają! Jak ustalił "Super Express", od chwili objęcia fotela szefa MSZ przez Radka Sikorskiego (50 l.), co miesiąc kupowano w resorcie 163 butelki alkoholu. Wychodzi więc na to, że dziennie szło ponad pięć butelek wyskokowych napojów. W sumie dyplomaci zakupili ponad 11 tysięcy butelek za 562 tys. zł!”
-- URODZINY: sen. Łukasz Abgarowicz, Andżelika Borys, Vytautas Landsbergis, Zdzisław Podkański
live
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
dzisiaj
stan gry
wczoraj
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026