stan gry: 24.08.2013

To nie jest triumf Tuska, Lizusy donoszą na Gowinowców, Gowin: dziękuję premierowi za wielkoduszność, Schetyna może żałować

Łukasz Mężyk

-- WIELKI BRAT WYGRYWA. PODGLĄDA DALEJ- pisze Ewa Siedlecka w Gazecie: „Będzie ustawa przeciw Wielkiemu Bratu” – zapowiadał szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Wygląda na to, że nie będzie. Przynajmniej za tego rządu. (…) Tymczasem wiele wskazuje na to, że zapowiedzi min. Sienkiewicza nie ziszczą się za jego kadencji w MSW. Postanowił bowiem połączyć sprawę monitoringu wizyjnego – która dotyczy przede wszystkim podmiotów prywatnych (sklepów, banków, wspólnot mieszkaniowych, przedszkoli, szkół, hoteli itd.) z tzw. billingowaniem, czyli sięganiem przez policję i służby specjalne po nasze dane telekomunikacyjne. Połączenie dwóch tak różnych zagadnień w jednej ustawie wydaje się karkołomne. Nie dość, że oba są skomplikowane, to dotyczą różnej materii i kręgu podmiotów. Mają jedną cechę wspólną: chodzi o inwigilację. Ale w jednym przypadku: obywateli przez firmy (czy samoinwigilacji – w przypadku wspólnot mieszkaniowych czy przedszkoli), a w drugim – przez państwo.”

-- LIZUSY DONOSZĄ TUSKOWI NA GOWINOWCÓW- pisze Fakt: „Gdyby partia Donalda Tuska (56 l.) istniała jakieś 30 lat temu, mogłaby z powodzeniem nazywać się PZPO – Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska... Dlaczego? Bo choć działacze PO maja usta pełne haseł o demokracji, tajnym głosowaniu i wolnym wyborze, ich lojalność względem szefa Platformy jest dla nich najważniejsza. Wystarczył jeden nasz telefon, by byli gotowi donieść „centrali”, kto z ich kolegów śmiał głosować na rywala premiera – Jarosława Gowina (52 l.).”



-- OBIECALI WYDAĆ GOWINOWCÓW- pisze dalej Fakt: “Obiecali wydać gowinowców, chociaż mogli się domyślać, że będzie to oznaczało dla nich polityczne zgilotynowanie. Bogdan Kalinowski (48l.), szef zarządu PO w powiecie szczycieńskim, wykazał się gotowością w ściganiu tych, którzy odważyli się zagłosować w wyborach na Gowina. – Dobrze, ja postaram się to ustalić – mówił pytany, kto w jego regionie głosował na Gowina. Działacze chętnie składali też gratulacje i życzenia dla przyszłego zwycięzcy wyborów, który według nich mógł być tylko jeden. Arkadiusz Studniarek (50 l.), szef koła PO w Mońkach, wymyślił nawet dla swojego szefa specjalne życzenia.”

-- CIEKAWE, CZY TUSK BYŁBY TAK SAMO WSPANIAŁOMYŚLNY, GDYBYM OTRZYMAŁ NIŻSZY WYNIK- mówi Jarosław Gowin Super Expressowi: „Dziękuję premierowi za wielkoduszność. Ciekaw jestem, czy byłby tak samo wspaniałomyślny, gdybym osiągnął niższy wynik. Nie boję się natomiast wniosków o wyrzucenie mnie z partii. A skoro Andrzej Biernat jest takim twardzielem, to niech nie pęka. (…) Zachęcam Andrzeja Biernata do większej samodzielności.”

-- JESZCZE GOWIN W SE: “ otoczenie premiera mówiło, że otrzymam wynik na poziomie błędu statystycznego. Oczywiście jestem z mojego wyniku zadowolony, ale w tych wyborach nie chodziło o wynik, ale o to, by pan premier otrzymał od członków Platformy jasny sygnał, żeby zmienić politykę, która prowadzi do zadłużania Polski i coraz większej biedy społeczeństwa.”

-- PREMIER WYGRAŁ, PLATFORMA NIE ZA BARDZO- pisze Dominika Wielowieyska w Gazecie: „Wybory nie stały się przygrywką do nowego otwarcia. A mogłyby się stać, nawet mimo słabej frekwencji, gdyby wyniki ogłoszono w obecności obu kandydatów, którzy podaliby sobie ręce i zapowiedzieli, że to koniec sporów w partii. Tak było po prawyborach na kandydata PO w kampanii prezydenckiej w 2010 roku. Wczoraj na konferencję przyszedł sam premier. Zachęcał do współpracy i gratulował konkurentowi wyniku, ale Gowin urządził osobne spotkanie z dziennikarzami. Zmarnowano więc ostatnią okazję, by porażkę przekuć w umiarkowany sukces. Czy Gowin odejdzie z partii? Na razie Tusk nie chce go usuwać. Ludzie premiera uważają, że były minister chce zostać wyrzucony i grać rolę męczennika. Gowin pewnie poczeka – jeśli Platforma nadal będzie tracić w sondażach, a wewnętrzne spory będą coraz ostrzejsze, to może zdecyduje się na budowanie swojej formacji.”

-- SCHETYNA MOŻE ŻAŁOWAĆ- pisze Agnieszka Burzynska na swoim blogu na RMF24.pl: "Gdyby Schetyna odważył się wystartować, to razem z Gowinem mogliby doprowadzić do tego, że byłaby druga tura wyborów i kompletna porażka Donalda" - mówią współpracownicy pierwszego. (…) Sam Schetyna może zaś tylko żałować, że nie spróbował, bo jego sytuacja paradoksalnie wcale nie jest łatwiejsza. "Stchórzyłeś, nie stanąłeś na ubitej ziemi więc nie masz argumentów ani prawa krytykować" - zapewne takich słów będą używać zwolennicy premiera. Pytanie, czy sam premier osłabiony tym wynikiem będzie w stanie doprowadzić swój scenariusz do końca.”

-- PREMIER MIAŁ NAKREŚLIĆ DALSZY PLAN WALKI WEWNĘTRZNEJ- pisze jeszcze Burzyńska: “Według moich informacji - po ogłoszeniu wyników premier miał nakreślić dalszy plan walki wewnętrznej w Platformie, powiedzieć o konieczności współpracy z prezydentami miast, zwłaszcza z Rafałem Dutkiewiczem, czyli o scenariuszu, o którym Schetyna mówił "to polityka prowadzona na kolanach". W ostatniej chwili, czyli po potwierdzeniu się dobrych wyników Gowina i słabej frekwencji, premier zrezygnował z takiego wystąpienia. “

-- KONKLUZJA BURZYŃSKIEJ: “Kilka godzin po ogłoszeniu zwycięstwa Tuska nikt nie ma wątpliwości, że to nie koniec. A miało być tak pięknie: uspokojenie partii, potwierdzenie absolutnego przywództwa. "Wcześniej czy później każdy Cezar doczeka chwili, gdy do jego drzwi zastuka Republika - wspólnota wolnych ludzi" napisał na Twitterze już wczoraj wieczorem Jarosław Gowin. To oczywiście chciejstwo i słowa na wyrost, ale Tusk już wie, że słabnie. A tego trendu odwrócić właściwie się nie da.”

-- GOWIN: NIE ODEJDĘ, BĘDĘ WALCZYŁ- mówił we wczorajszych Faktach po Faktach: http://faktypofaktach.tvn24.pl/gowin-nie-odejde-bede-walczyl,349300.html

-- GOWIN W PR3: "Moja partia już istnieje – wewnątrz Platformy (...). Pan premier przekonał się, że gdy mówił, że planuję budowę partii, miał złe rozeznanie sytuacji. To stronnictwo dobrych zmian, ci ludzie PO, którzy wierzą w ideały założycielskie i którzy chcą, żeby PO wróciła do korzeni.” http://www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/916378,Gowin-moja-partia-juz-istnieje-wewnatrz-Platformy

-- STEFAN NIESIOŁOWSKI WE WSTAJESZ I WEEKEND TVN24: „Gowin przyjął zasadę niszczenia PO. Nie wiem, czy to misja zewnętrzna czy to jakieś jego maniakalne przekonanie, że zbawi Platformę, ale na razie niszczy naszą partię. I tego dalej tolerować chyba nie będziemy.” Link: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/niesiolowski-gowin-przyjal-misje-niszczenia-platformy,349382.html

-- GOWIN PODGRYZŁ TUSKA NA 20%- pisze Super Express: “Trzeba przyznać, że premier miał czego gratulować Gowinowi, bo tak świetnego wyniku mało kto się chyba spodziewał. 20 proc. głosów, które dostał były minister sprawiedliwości, przy średniej 51 proc. frekwencji świadczą o tym, że duża grupa partyjnych działaczy zwątpiła w Donalda Tuska. Zwycięzca docenił klasę pokonanego i zapowiedział, że będzie przekonywał kolegów z partii do nieskładania wniosku o wyrzucenie Gowina z partii.”

-- GOWIN POKAZAŁ, ŻE MA JAJA- mówi Faktowi prof. Andrzej Zybertowicz: “mam wrażenie, że część polityków, którzy go krytykują, trochę mu zazdrości, bo nie potrafią jak on zachować się po męsku i przeciwstawić samcowi alfa – Donaldowi Tuskowi. Nawet tak szczwany lis jak Grzegorz Schetyna, gdy trzeba było ostro przeciwstawić się szefowi, położył uszy po sobie i robił potulne miny. Jeśli tak ważny gracz w partii jak Schetyna kuli uszy po sobie, to co powiedzieć o tych setkach innych łącznie z członkami rządu. Powiem „szowinistycznie”: część Platformy tak po męsku zazdrości Gowinowi, który pokazał, że ma jaja.

-- WICESZEF MSW WYSTARTUJE NA SZEFA LUBUSKIEJ PO- pisze Gazeta Lubuska: “Marcin Jabłoński, wiceminister spraw wewnętrznych oraz były wojewoda i marszałek lubuski oświadczył, że wystartuje w wyborach na szefa lubuskiej Platformy Obywatelskiej.”

-- KAMPANIA NA PODKARPACIU. SPÓR O WIZYTĘ W HOSPICJUM http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/916473,Kampania-na-Podkarpaciu-Spor-o-wizyte-w-hospicjum-dzieciecym

-- METRO NAM PRZYSPIESZA, IDZIE REFERENDUM- pisze Gazeta Stołeczna



-- PRZESIADŁA SIĘ DO METRA, BY RATOWAĆ STOŁEK- pisze Fakt: “Chyba tylko strach przed utratą stołka potrafi tak pchnąć polityka do działania i do... ludzi! Hanna Gronkiewicz-Waltz (61 l.) porzuciła nawet na chwilę swój drugi dom – wygodną limuzynę – i wsiadła do metra! Przypadek? Nie, prezydent Warszawy dwoi się i troi, by przed referendum, które może zdecydować o jej odwołaniu, pokazać wyborcom, jak o nich dba i jak blisko jest ich problemów. Ktoś w tę nagłą troskę uwierzy?”

-- FRAGMENT WSPOMNIENIA WOJCIECHA CZUCHNOWSKIEGO O KONSTANTYM MIODOWICZU: “Od 2004 r. reprezentował PO w komisji śledczej badającej tzw. aferę Orlenu. Przyczynił się do wyeliminowania z wyborów prezydenckich lewicowego kandydata Włodzimierza Cimoszewicza, fałszywie oskarżonego przez komisję o manipulację akcjami. Potem Miodowicz mówił, że sprawa była jego politycznym błędem, którego żałuje.”

-- KONIEC EUROPY PLUS. KWAŚNIEWSKI PRZYTYŁ- pisze Super Express: “Aleksander Kwaśniewski (59 l.) wyraźnie przytył. To może znaczyć tylko jedno. A mianowicie, że były prezydent odpuścił sobie Europę Plus. Przecież zawsze, kiedy przymilał się do wyborców, to chudł, jakby przygotowywał się do "Tańca z gwiazdami".”

-- USTAWA ANTYABORCYJNA POWINNA ODNOSIĆ SIĘ TEŻ DO DZIECI POCZĘTYCH W SZKLE- mówi Konstanty Radziwiłł w rozmowie z RZ: “Z punktu widzenia przepisów ustawy antyaborcyjnej ochrona przewidziana dla życia poczętego w macicy powinna być stosowana także w stosunku do dzieci poczętych w szkle. Ustawa nie różnicuje przecież miejsca powstania zarodków. Ale to niejedyny problem prawny związany z in vitro. Oderwanie powstania życia od organizmu matki powoduje liczne dylematy dotyczące samego dziecka, rodziców i całego społeczeństwa. Na przykład, kto jest faktycznym rodzicem...”

-- KOŚCIOŁEM POKIERUJĄ MŁODSI- pisze Tomasz Krzyżak w RZ: „Na emeryturę odejdzie w najbliższym czasie aż 13 biskupów. To prawie 10 proc. całego składu Episkopatu Polski. (…) Zbliżający się do emerytury biskupi w większości uchodzą za kościelnych konserwatystów. Zmiana pokoleniowa może więc też oznaczać większą otwartość hierarchii na kontakty ze światem pozakościelnym i bardziej bezpośredni styl pełnienia posługi biskupiej.”

-- CO Z KARDYNAŁEM DZIWISZEM- pisze dalej Krzyżak: “Największe emocje – co zrozumiałe – będzie budziła zmiana w Krakowie. Tu od wielu lat mówi się o ewentualnej nominacji dla ks. prałata Pawła Ptasznika z watykańskiego Sekretariatu Stanu. Coraz częściej wymienia się też nazwisko papieskiego jałmużnika, ks. Konrada Krajewskiego – wyniesionego ostatnio przez papieża Franciszka do godności arcybiskupa. – W wypadku kard. Dziwisza papież zapewne poprosi go o pełnienie funkcji jeszcze przez dwa lata – mówi „Rz" osoba z kręgów episkopatu. – Ewentualna zmiana w archidiecezji krakowskiej nastąpi dopiero po Światowym Dniu Młodzieży w 2016 roku.”

-- NUDA JAKO CHOROBA ŚMIERTELNA DEMOKRACJI- pisze Marcin Król w GW: “Skąd się bierze nuda publiczna, nuda zbiorowa? Pierwszym jej źródłem są rządzący, którzy sądzą, że skoro nieźle im idzie, to nie muszą rozmawiać ze społeczeństwem. Drugim – opozycja, która mniema, że skoro rządzącym kiepsko idzie, to najlepiej nie ożywiać sytuacji, tylko doprowadzać ludzi przez plecenie głupstw, teorie zamachu czy obiecanki cacanki do stanu odrętwienia z nudy, bo tylko na tym zyskują. Trzecim źródłem jest zawzięta, a czasem rozpaczliwa obrona stanu posiadania przez nuworyszy, którzy już coś osiągnęli i następnego pokolenia za nic na świecie nie chcą dopuścić do udziału w życiu publicznym. Wznoszenie takich barier zawsze kończyło się źle. Czwartym – lekceważenie sztuk i nauk humanistycznych, czyli przede wszystkim sztuki czytania, bo ten, kto czyta, nigdy się nie nudzi. Piątym źródłem, co wynika z tego, co zostało powiedziane, jest sprowadzenie życia politycznego do parteru lub próba w ogóle skasowania polityki na rzecz badań opinii publicznej i wyborów, które – to prawda – rozpraszają nudę, ale na pięć minut.”

-- POPKULTURA RZĄDZI HISTORIĄ- pisze w Gazecie Krzysztof Varga: “Cóż więc zostanie z tych lat obecnych, w których polityka stała się dominującą popkulturą, gdy doraźność ostatecznie pokonała ponadczasowość, gdy walnięcie cepem cenniejsze jest niż prosta nawet metafora? Co zapamiętasz z tych lat, kiedy przeminą, gdy naturalną koleją rzeczy częściej i chętniej będziesz sięgał pamięcią do przeszłości, niż wybiegał z planami w przyszłość, bo przecież trzeba jakoś uporządkować i skatalogować swoją pamięć, albowiem to pamięć nas konstytuuje. Czy zapamiętasz jedynie wojnę o katastrofę smoleńską, Tuska z Kaczyńskim i Kaczyńskiego z Tuskiem, może samobójstwo Leppera i wygłupy Palikota, czy zapamiętasz zamiast książek, płyt i filmów jedynie Błaszczaka, Hofmana, Kurskiego i Niesiołowskiego, czy poppolityka będzie jedyną kulturą, którą wspomnisz, ponieważ dziś tylko tym się żywisz i wydaje ci się, że bierzesz udział w czymś ważnym, doniosłym, od czego przyszłość kraju zależy?”

-- URODZINY DZIŚ: Jerzy Polaczek

-- URODZINY JUTRO: Andrzej Potocki


Łukasz Mężyk