stan gry: 21.08.2013
-- PREMIER OSOBIŚCIE DEMENTUJE DONIESIENIA NEWSWEEKA O DYMISJI ROSTOWSKIEGO: https://300polityka.pl/news/2013/08/20/premier-dementuje-doniesienia-o-dymisji-rostowskiego/
-- GAZETA WYBORCZA w swoim ostatnim wydaniu: „We wtorek dziennikarze prosili premiera o komentarz do doniesień Reutersa o planach odwołania ministra Rostowskiego. – Nie będę komentował agencyjnych plotek – stwierdził krótko premier. Nie wsparł jednak ministra choćby zapewnieniem o zaufaniu do jego polityki finansowej. Wieczorem na stronie internetowej „Newsweek Polska” ukazała się informacja o podaniu się do dymisji ministra Rostowskiego. Premier Tusk na Twitterze zdementował tę informację.”
-- JÓZEF OLEKSY W SUPER EXPRESSIE O ROSTOWSKIM: „Ale nie przesądzając, co premier zrobi, myślę, że to nie jest właściwy moment. Pamiętajmy, że na początku września rząd musi złożyć nowy projekt budżetu na rok 2014. Musi też załatać sprawy nowelizacji tegorocznego. Kto w takiej sytuacji wymienia księgowego? To byłoby posunięcie samobójcze. Dopiero wtedy mogłaby powstać gmatwanina wyliczeń i pomyłek. Wymiana ministra finansów w tym momencie byłaby na pewno spektakularna, ale niekoniecznie korzystna z punktu widzenia procesów budżetowo-finansowych. (…)- Teraz jest czas, kiedy premier musi dokonać jakiegoś zwrotu. Ale najpierw musi uporządkować sprawy budżetowe, na teraz i na przyszły rok. Do tego obiektywnie jest mu potrzebny Jacek Rostowski. Nie przesadzajmy, że to jest taki zły minister. Błędy błędami, ale nie popełnił ich sam. Kompetencji mu nie brakuje, ale i on się zużywa. (…) Pewnie tak. Minister jest ważnym filarem tego rządu, więc taka zmiana oznaczałaby, że premier docenia powagę spraw. Ale wymiana jednej osoby naprawdę niewiele zmienia. Choćby to był najważniejszy minister.”
-- METODY KOMUNIKACJI PO ZE SPOŁECZEŃSTWEM JUŻ NIE DZIAŁAJĄ- pisze w Gazecie Mirosław Czech: “Rok temu było podobnie. PO zasnęła w błogim oczekiwaniu na „przełomowe drugie exposé” premiera, które przełomu nie przyniosło. Jesienią natomiast zaczął się spadek notowań rządu i Platformy, którego końca na razie nie widać. Jeśli Tusk i jego partia chcą pokazać, że wyciągnęli z tego lekcję, to natychmiast powinni uporządkować szeregi własnej partii. I przerwać serial przecieków i spekulacji wokół „rekonstrukcji rządu”, „nowego otwarcia” czy też objazdu Polski przez premiera. Metody komunikacji rządu i PO ze społeczeństwem już nie działają.”
-- PIOTR GUZIAŁ O HGW w rozmowie z Iwoną szpalą i Pawłem Wrońskim w GW: “Od kiedy działa bat referendum, pani prezydent jest aktywna jak nigdy dotąd. Brakuje strategicznych decyzji, jest gadżeciarstwo, pozowanie do zdjęć jak w czasach gierkowskich. Pani prezydent, zamiast bujać się na huśtawce, powinna rozwiązywać problemy miasta. Permanentnie jest na placu budowy i pstryka sobie foty, ale od tego budowa nie przyspiesza.”
-- GUZIAŁ O WĄTROBIE CZARZASTEGO:” Nie mierzyłem mojej odległości do Platformy ani do PiS. Przy okazji tego wywiadu mogę zapewnić, że ta odległość jest taka sama. Kibicuję też Włodkowi Czarzastemu, który własną wątrobą reanimuje SLD.”
-- GUZIAŁ O EWENTULANYM PATRONACIE DLA OGCHODÓW 11.11 ORGANIZOWANYCH PRZEZ NARODOWCÓW: “prezydent miasta nie powinien hołdować wyłącznie własnym przekonaniom politycznym. Gdyby do mnie zwrócili się przedstawiciele prawicy z Arturem Zawiszą [działaczem narodowym] z zapytaniem, czy objąłbym patronatem obchody 11 Listopada, które organizują, tobym się zgodził. Oczywiście gdybym zobaczył, że ich hasła nie nawołują do nienawiści rasowej i przemocy.”
-- TAJEMNICZY GABINET SIENKIEWICZA- pisze w Rzeczpospolitej Izabela Kacprzak: „Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych, zatrudnił w gabinecie politycznym, nie tylko – jak ujawniła „Rz" – dwóch dwudziestolatków, ale także byłą współpracowniczkę ze swojej prywatnej firmy. Odmówił „Rz" informacji, czy 27-letnia Krystyna Marcinek, doradca ministra, spełnia wymogi prawne, m.in. pięcioletni staż pracy, i czy ma wyższe wykształcenie. Informacje na temat osób zatrudnionych w gabinetach politycznych są jawne, ale i bardzo ogólne – można się z nich dowiedzieć wyłącznie, gdzie dana osoba pracowała w ostatnich trzech latach. O Krystynie Marcinek, rocznik 1986, zatrudnionej w gabinecie Sienkiewicza w marcu tego roku, można przeczytać, że była zatrudniona w spółce Salvor i Wspólnicy oraz ASBS Othago (pełna nazwa to Analizy Systemowe Bartłomiej Sienkiewicz „OTHAGO" – firma już nie istnieje). To spółki ministra Bartłomieja Sienkiewicza.”
-- JESZCZE KACPRZAK O BYŁEJ FIRMIE SIENKIEWICZA: “Salvor wcześniej nosiła nazwę Sienkiewicz i Wspólnicy, a przyszły minister miał w niej sto procent udziałów. Pozbył się ich na początku roku, kiedy został ministrem. Salvor jest firmą doradczo-analityczną, specjalizuje się w zakresie energetyki (rynki paliw, gazu i energii), koncentruje się na państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Jej klientami są największe polskie firmy z branży energetycznej, chemicznej i ubezpieczeniowej, m.in. PGE, Gaz-System, Grupa Chemiczna Ciech. Z dokumentów spółki wynika, że największe przychody (1–1,1 mln zł) notowała w 2010 i 2011 r.”
-- MINISTER Z WYSOKO ZADARTYM NOSEM- komentuje w RZ Tomasz Krzyżak: “Gabinet Donalda Tuska to zbiór wielkich indywidualistów chadzających z wysoko zadartym nosem. Rostowski, Sikorski, Boni – to ministrowie, o których nie wolno mówić źle. Bo przecież są fachowcami pod każdym względem. Ich polityka to polityka nieomylności. W tym gronie wyróżnia się ostatnio Bartłomiej Sienkiewicz, szef resortu spraw wewnętrznych. Ministra nie wolno pytać o jego współpracowników. Obywatel nie dowie się np., jakie wykształcenie czy staż pracy mają członkowie gabinetu politycznego ministra. Dlaczego? Bo to tajemnica. Sprawa wagi państwowej. A zresztą po co obywatelowi taka wiedza? Jaki zrobi z niej użytek? Lepiej się nie interesować. Najważniejszy jest przecież minister, a nie drugorzędny pracownik jego gabinetu.”
-- PODKARPACKI FENOMEN WARTOŚCI- pisze Bartosz Marczuk w RZ: „est jednak w Podkarpaciu coś, co je wyróżnia. Otóż, jak podał GUS, to tutaj ludzie... żyją najdłużej – kobieta 82,1 lat, mężczyzna 74,3. Średnia dla Polski wynosi odpowiednio
81 i 72,7, a na przykład w łódzkim wartości te wynoszą odpowiednio 79,8 i 70,6 lat. Na tym nie koniec. To na Podkarpaciu zawiera się najwięcej, w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców, małżeństw. Jest ich 5,6 – średnia dla kraju wynosi 5,3, a najgorzej jest w łódzkim i zachodniopomorskim. Podkarpacie wyróżnia się też bardzo wyraźnie, jeśli chodzi o liczbę rozwodów – jeden na 1 tys. mieszkańców. W całej Polsce wartość ta wynosi niemal dwukrotnie więcej (1,7), a rekordziści – lubuskie i dolnośląskie – biją Podkarpacie o całą długość (2 rozwody na 1 tys. mieszkańców).”
-- JESZCZE MARCZUK O PODKARPACIU: “Podkarpacie – to już dane najnowszego raportu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych opisywane przez „Rz" 8 sierpnia – jest też oazą spokoju. W całym kraju w 2012 roku popełniono średnio 2,9 tys. przestępstw. Rekordziści – lubuskie i dolnośląskie – dobijają do 4 tys. Na południowym wschodzie jest ich zaledwie 1792 – najmniej w Polsce.”
-- MINISTER ZDROJEWSKI W RADIOWEJ TRÓJCE O BAUMANIE I BRAKU OSZCZĘDNOŚCI W KULTURZE: http://www.polskieradio.pl/9/299/Artykul/914170,Zdrojewski-analizy-dotyczace-Baumana-sa-powierzchowne
-- FAKT: TUSK NIE IDZIE NA URLOP BO DRŻY O STOŁEK: “Sierpień już się kończy, a Donald Tusk (56 l.) wciąż jeszcze nie zaplanował urlopu. – W tym momencie nie są znane plany urlopowe prezesa Rady Ministrów – dowiedział się Fakt w Centrum Informacyjnym Rządu. Dlaczego premier wciąż nie ma planów urlopowych? Czy nie jest zmęczony rządzeniem, fatalnymi dla PO sondażami i wojną o przywództwo w partii?”
live
5 godz.
5 godz.
5 godz.
5 godz.
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
wczoraj
stan gry
27.03.2026
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026