stan gry: 10.08.2013

RZ: Wielu obawia się wiedzy gen. Janickiego, GW alarmuje: biznes chce dostępu do danych medycznych, w Fakcie prywatne zdjęcia W. Pawlaka

Łukasz Mężyk

-- PRZECIEK Z LICZENIA GŁOSÓW- BĘDZIE REFERENDUM WARSZAWSKIE - piszemy na 300polityka

-- ŻEBY REFERENDUM BYŁO WAŻNE będzie musiało w nim wziąć udział co najmniej 389 430 warszawiaków.

-- KTO CHRONI BYŁEGO SZEFA BOR? - pytają w Rzeczpsopolitej Izabela Kacprzak i Krzysztof Galimski: “Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ukrywa prawdę 
o zaniedbaniach gen. Janickiego. (…) Przez pięć lat BOR rządził gen. Marian Janicki, od lutego w dyspozycji szefa BOR – nie pracuje, ale co miesiąc otrzymuje pełne wynagrodzenie. Nie wiadomo, jak długo ta – wygodna dla Janickiego i kosztowna dla państwa – sytuacja ma trwać.”

-- JANICKI BYŁ KLUCZOWĄ OSOBĄ W ZAGRYWCE PRZECIW BONDARYKOWI- pisze RZ: “Janicki był jedną z kluczowych postaci w rozgrywce niedawnego ministra Jacka Cichockiego przeciw byłemu szefowi ABW Krzysztofowi Bondarykowi. – Wszystko zaczęło się, gdy Bondaryk chciał przejąć „dziesiątkę" – opowiada nam jeden z oficerów BOR. „Dziesiątka" to oddział dziesiąty Biura. Zajmuje się wykrywaniem i analizą potencjalnych zagrożeń dla ochranianych osób. Ma prawo do nakładania kontroli operacyjnej i tak naprawdę jest miniaturową służbą specjalną wewnątrz BOR. Bondaryk chciał podporządkowania go ABW. Janicki za wszelką cenę nie chciał do tego dopuścić. Zaczął szukać sojuszników i szybko ich znalazł. Pierwszym stał się szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego – Paweł Wojtunik. On również musiał chronić podległą sobie formację przed planami wchłonięcia jej przez ABW.”

-- WIELU LUDZI OBAWIA SIĘ WIEDZY JANICKIEGO- pisze dalej RZ: “Wielu ludzi w kraju obawia się wiedzy byłego szefa BOR. Nie bez przyczyny. – Po jakimś czasie się do nas przyzwyczajają (ochraniani – przyp. red.) i przestają zauważać. Robią się swobodni i wiadomo, przestają się kontrolować. A my wszystko widzimy – śmieje się oficer, który był kierowcą kilku ministrów. O wszystkich kompromitujących sytuacjach, które wydarzyły się „podopiecznym", funkcjonariusze meldują wyżej. Janicki nawet pozostając zupełnie bierny, musiał zebrać całą szafę obyczajowych haków na rządzących.”

-- CO UKRYWA MSW- pisze na jedynce Nasz Dziennik: “Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumencie firmowanym przez byłego szefa MSW Jacka Cichockiego. (…)Sprawa dotyczy okoliczności związanych z zapytaniem poselskim o nienadanie statusu „head” rządowym lotom z kwietnia 2010 r. do Smoleńska. Szef BOR gen. Marian Janicki nie nadał statusu „head” rządowym lotom z kwietnia 2010 r. do Smoleńska – potwierdza Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Prokuratura zaznacza jednak, że śledztwo w zakresie odpowiedzialności BOR zostało już zakończone aktem oskarżenia wobec wiceszefa BOR oraz przesłaniem pisma w sprawie nieprawidłowości do MSW.”

-- POLAK NA SPRZEDAŻ- PISZE NA JEDYNCE GAZETY WYBORCZEJ EWA SIEDLECKA: “Firma, w której chcemy się ubezpieczyć, może zdobyć od szpitala informacje o naszym zdrowiu. Od niej zaś przejmie je bank, w którym chcemy wziąć kredyt. Wszystko zgodnie z prawem. Przepis o prawie wglądu firmy ubezpieczeniowej w naszą dokumentację medyczną zabezpiecza interes ubezpieczycieli. A co z naszym? Informacje o stanie naszego zdrowia krążą po rynku, bo firmy ubezpieczeniowe często należą do grup kapitałowych wraz z bankami i innymi instytucjami finansowymi. Jeśli jesteśmy chorzy lub tylko zagrożeni chorobą, możemy nie dostać kredytu albo polisa może się okazać dla nas za droga.”

-- BIZNES LOBBUJE, ALE LOBBY KONSUMENTÓW NIE MA- dalej pisze Siedlecka: “Politycy uważają interes biznesu za dobro narodowe. Ale może się okazać, że część z nas będzie wykluczona z rynku kredytowego i ubezpieczeniowego. Nie będziemy się opłacać. Biznes lobbuje, ale lobby konsumentów nie ma. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jakie jest prawo, ani z jego konsekwencji. Państwo nie czuje się w obowiązku dbać o nasz interes. Interes gospodarczy, interes bezpieczeństwa to ołtarze, na których łatwo składa się dziś ofiarę z praw jednostki.”


-- ZDROWIE NA SPRZEDAŻ - kontynuuje na dalszych stronach Gazety Ewa Siedlecka: “Polacy nie wiedzą, że dane o ich zdrowiu może kupić firma, w której chcą się ubezpieczyć. A od niej może je przejąć bank, w którym chcą wziąć kredyt.”

-- DALEJ SIEDLECKA: “W Polsce dostęp do publicznych rejestrów jest ograniczony i legalnie nie można kupić zawartych w nich danych osobowych do celów komercyjnych. Ale jest wyjątek: dane medyczne. Dostęp do nich gwarantuje ustawa o działalności ubezpieczeniowej. Jest ograniczenie: mogą to być tylko dane klienta, który zgłosił się po odszkodowanie – np. za wypadek, chorobę czy utratę zdrowia, albo tego, kto chce się ubezpieczyć – dla oceny tzw. ryzyka ubezpieczeniowego.”

-- JESZCZE SIEDLECKA: “wiele towarzystw ubezpieczeniowych rezerwuje sobie prawo do weryfikacji wysokości składki lub wręcz co rok aktualizuje umowę. Może się też okazać, że nie dostanie kredytu w banku, bo – choć pewnie tego akurat się nie dowie – jako osoba schorowana i być może nie do końca odpowiedzialna nie będzie dla banku wiarygodny. Ubezpieczenia zdrowotne i na życie oferuje bowiem sporo banków,m.in. popularny PKO BP. A część działa w ramach grupy kapitałowej, w której jest też firma ubezpieczeniowa. Allianz kilka lat temu połączył się z Getin Noble Bankiem; ING ma Bank Śląski i ING Życie; BRE Bank i BRE Ubezpieczenia; Nordea Bank i Nordea Polska TU na Życie (to ostatnie towarzystwo połączyło się ostatnio z PKO BP). A więc oceniając ryzyko związane z klientem, ubezpieczyciele i banki nie są skazani tylko na to, co im dostarczymy i opowiemy oraz co wygooglują sobie o nas w internecie. Mogą też zdobyć twardą wiedzę o naszym zdrowiu.”

-- CAŁA WŁADZA W RĘCE MŁODYCH- pisze Jacek Żakowski w Gazecie Świątecznej: “Są lepiej wykształceni, nie krępują ich własne biografie, mają mniej kompleksów i lęków, a przede wszystkim nie są i nie czują się autorami tego status quo, więc mogą na nie patrzeć bardziej racjonalnie, chłodno, profesjonalnie i kreatywnie. Im szybciej będą przejmowali rządy – od rządu RP po rząd dusz – tym lepiej dla wszystkich.”

-- ŻAKOWSKI: TRUDDNO POPRAWIAĆ, GDY SIĘ POWTARZA, ŻE DOKONALIŚMY CUDÓW I JEST FANTASTYCZNIE- dalej czytamy w Świątecznej: “Zarzut „kwestionowania sukcesów polskich reform” jest w naszym pokoleniu jednym z najpoważniejszych. Bo są one zasługą (lub winą) całej polskiej elity. Dlatego tak trudno idzie nam poprawianie – od OFE po programy szkolne. Trudno poprawiać, gdy się w kółko powtarza, że dokonaliśmy cudów i jest fantastycznie. Szczęśliwie u drzwi staje młode pokolenie, które na studiach już nie traciło czasu, ucząc się o „ekonomii socjalizmu”, historii ruchu robotniczego, marksistowskiej teorii rozwoju społecznego, przewodniej roli partii i wyższości demokracji socjalistycznej nad burżuazyjną. Przynajmniej na dobrych uczelniach to pokolenie uczyło się z międzynarodowych źródeł mniej więcej normalnej ekonomii, politologii, socjologii, filozofii, psychologii społecznej, antropologii. A przede wszystkim urodziło się lub wychowało w nowej rzeczywistości. Nowej nie tylko politycznie i ekonomicznie, ale też cywilizacyjnie. Nie tylko demokracja i rynek są jego naturalnym żywiołem, ale świat wirtualny także. I szeroki świat w sensie geograficznym. Zwłaszcza Europa.”

-- CZYM JEST MOTŁOCH- pisze w eseju w Gazecie Leszek Kołakowski: “Motłoch jest kumulacją zbiorowego napięcia negatywnego pozbawionego samowiedzy swoich źródeł i dającego sobie z tej racji narzucić niemal dowolny kierunek ekspansji, jeśli będzie dostatecznie prosty, konkretny, niewymagający namysłu, samodzielności i zwalniający wszelkie hamulce, zarówno płynące z racji wyrozumowanych, jak z istnienia elementarnych reguł moralności ogólnoludzkiej. Motłoch może działać wbrew najoczywistszym interesom większości swoich uczestników, z reguły jednak jest kierowany świadomie z zewnątrz – sam nie jest w stanie wytworzyć formy swojego działania ani nadać mu organizacji, ponieważ zasadą jego istnienia jest również negacja wewnętrznej dyscypliny społecznej.”

-- PAWEŁ WROŃSKI W GW O PREZYDENCKIM PROJEKCIE WS REFERENDUM LOKALNEGO: “Przede wszystkim prezydent chce zwiększyć uprawnienia obywateli w zarządzaniu miastem, ale przez referenda merytoryczne. Jednocześnie chce utrudnić odwołanie burmistrza i prezydenta w wyniku referendum. Dotychczasowe referendum „personalne” było ważne, gdy oddało w nim głos trzy piąte głosujących w wyborach samorządowych. Teraz – proponuje projekt prezydencki – frekwencja ma być co najmniej równa tej z wyborów.”

-- ZBIGNIEW KUŹMIUK O OPODATKOWANIU HIPERMARKETÓW I BANKÓW- jak poseł PiS mówi Elizie Olczyk w RZ: “Zmiana systemu podatkowego oraz opodatkowanie banków i supermarketów powinny dać dodatkowe kilkanaście miliardów złotych wpływów podatkowych rocznie. Ale nie chcę, żeby powstało wrażenie, iż chcemy walczyć z bankami czy supermarketami. Po prostu skoro mamy kryzys, a są podmioty, które mimo to osiągają nadzwyczajne zyski, to one muszą się dodatkowo dokładać do systemu finansów publicznych przynajmniej przez parę lat.”

-- KUŹMIUK O OCHRONIE PREZESA PIS - mówi Olczyk: “My nie wydajemy pieniędzy na zbytki. Zatrudniamy ekspertów, dzięki czemu jesteśmy przygotowani do rządzenia, mamy kilkadziesiąt projektów ustaw razem z rozporządzeniami wykonawczymi, które od ręki możemy uchwalać. Sfinansowaliśmy debatę publiczną Polska Wielki Projekt, która przyniosła wiele pomysłów – wprowadzamy je do swojego programu. Nie wydawalibyśmy pieniędzy na ochronę prezesa, gdyby nie chciano go zamordować. Prezes Kaczyński jako były premier po wydarzeniach w Łodzi, gdzie zabito pracownika biura PiS, powinien mieć ochronę BOR. Państwu polskiemu korona by z głowy z tego powodu nie spadła. Ale tę ochronę rząd cofnął, więc musimy sami za nią płacić jako partia. Nie będziemy czapkować w PO, żeby dano prezesowi Kaczyńskiemu dwóch ochroniarzy.”

-- WEWNĘTRZNE PRAWYBORY MAJĄ POMÓC PLATFORMIE ZDOBYĆ KRAKÓW- czytamy w Gazecie: “Chęć walki o prezydenturę Krakowa wyrazili dotąd poseł Ireneusz Raś i eurodeputowany Bogusław Sonik, który jako pierwszy proponował zorganizowanie prawyborów. Fotel prezydenta Krakowa marzy się też Jarosławowi Gowinowi – wśród działaczy Platformy mówi się jednak, że w czasie wyborów samorządowych może on być już zajęty budowaniem innej partii i wystartować jako jej kandydat. Jako potencjalną kandydatkę wymienia się też europosłankę Różę Thun, prawdopodobne jest też to, że pojawią się inni kandydaci.”

-- PRAWYBORY W MARCU- dalej pisze GW: “do prawyborów doszłoby w lutym lub marcu. – Miałyby one charakter amerykański. Wybranego dnia zorganizowalibyśmy np. w hali Wisły konwencję programową z przemówieniami kandydatów. W tym czasie członkowie PO oddawaliby głosy – planuje [Grzegorz] Lipiec.”

-- CZY DONALD SIĘ ZGODZI?: “Nie wiem, czy Donald zgodzi się na to, by nie mieć wpływu na nominację kandydata w tak ważnym mieście jak Kraków i powierzyć ten wybór lokalnej strukturze – zastanawia się jeden z samorządowców.”- konkluduje GW.

-- WAKACYJNY SKOK NA KASĘ- pisze Nasz Dziennik: “Pod pretekstem wakacji senatorowie PO chcieli szybko zapewnić sowite podwyżki zarządowi Banku Gospodarstwa Krajowego i wyłączyć go spod ustawy kominowej. Popierał ich w tym minister finansów. Opozycja ostrzega, że rząd chciałby ominąć ustawę kominową także w innych spółkach państwowych, aby zapewnić wysokie pensje swoim ludziom. Senat, na wniosek Jana Marii Jackowskiego (PiS), odrzucił projekt nowelizacji ustawy o Banku Gospodarstwa Krajowego i nie trafi on do Sejmu. Za jego odrzuceniem głosowało 41 senatorów, czyli oprócz PiS zrobiła to także część polityków PO.”

-- ŁUKASZ WARZECHA O J.M. RYMKIEWICZU w Plusie/Minusie Rzeczpospolitej: “Jarosław Marek Rymkiewicz upodobnił się do tytułowego bohatera swojej najnowszej książki „Reytan. Upadek Polski": stawia diagnozy bez związku z rzeczywistością i daje szaleńcze porady. Robi to w pięknym i kuszącym stylu – kuszącym, by wyłączyć rozum i krytyczne myślenie.”

-- DALEJ WARZECHA: “Polacy byliby nadal narodem dumnym – diagnozuje Rymkiewicz – a nasze państwo miałoby się znacznie lepiej, gdybyśmy nie sprzeniewierzyli się swojej naturze. To znaczy, gdybyśmy zamordowali przynajmniej jednego ze swoich królów, gdybyśmy widzieli dobro w umieraniu w najbardziej beznadziejnych okolicznościach i bez żadnej nadziei na to, że przyniesie to jakiś skutek, gdybyśmy nie poddawali się nakazom i zakazom i gdyby stać nas było przynajmniej w ostatnim momencie istnienia I Rzeczypospolitej na prawdziwe szaleństwo.”

-- MIASTECZKO PRZED SEJMEM- pisze Nasz Dziennik: “Związkowe miasteczko przed Sejmem, rotacyjne pikiety przed ministerstwami – tak ma wyglądać wrześniowa czterodniowa akcja protestacyjna związków zawodowych przeciwko polityce rządu.”

-- LESZEK MILLER NA TWITTERZE:


 

-- PAWLAK MA NOWĄ MIŁOŚĆ - pisze Fakt na jedynce: “Czułe spojrzenia i uśmiechy. On delikatnie muska jej włosy. Ona gładzi go po ramieniu. Nie ma wątpliwości! Waldemar Pawlak (54 l.) znów jest zakochany... Nową miłością polityka jest tajemnicza blondynka, młodsza o 15 lat! Para razem spędziła romantyczny letni wieczór w jednej z warszawskich restauracji. Tak lider ludowców osładza sobie trudne chwile po utracie teki wicepremiera i stołka szefa PSL. Pawlak i jego wybranka wybrali się na kolację. Ale nie był to zwykły posiłek. Trzeba było widzieć, co się tam działo. Miłość krążyła w powietrzu, a zakochana para nawet jadła z jednego talerza!” Link do zdjęć

-- CZY ZNIKNIE DWORZEC ZACHODNI- pyta Gazeta Stołeczna: “Czy na miejscu Dworca Zachodniego PKS wyrosną sklepy albo biurowce? Ministerstwo Skarbu chce sprzedać zarządzającą tym terenem firmę PKS Polonus. Gwarancji utrzymania odpowiedniego dworca dla autobusów dalekobieżnych i podmiejskich nie ma.”

-- ASFALT NA NOWYM MOŚCIE NIE WYTRZYMAŁ UPAŁÓW- pisze Gazeta Stołeczna:” Na oddanych w zeszłym roku dojazdach do mostu Północnego odkształciła się i popękała nawierzchnia. W piątek trwały tam prowizoryczne naprawy, wymianę asfaltu planowano na poniedziałek. (…) Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz komentowała w TVN 24, że takie kłopoty mogą się zdarzyć po półtora roku od otwarcia trasy i że wszystko zostanie naprawione w ramach trzyletniej gwarancji. Mówiła, że asfalt mógł się wybrzuszyć z powodu upałów, ale to ustali komisja.”

-- WITAMY NA ŚWIECIE- Polę Osicę- córeczkę Kamili Biedrzyckiej-Osicy i Romana Osicy

-- URODZINY DZIŚ obchodzi Władysław Kosiniak-Kamysz

Łukasz Mężyk