stan gry: 30.07.2013

STAN GRY - TYGODNIKI. PiS buduje wrażenie, że przełom już się dokonał, Balcerowicz: Polska grzęźnie, Seremet nie składa broni, upadł mit frakcji Gowina

TYGODNIK POLITYKA

-- PARADOWSKA: UPADŁ MIT FRAKCJI GOWINA. Jak pisze: „Jakoś w ostatnich dniach prawie niezauważenie upadł mit wielkiej „frakcji Gowina”, zrodzony przy okazji głosowania nad projektem ustawy o związkach partnerskich. Okazało się, że frakcja Gowina większa jest w PiS niż w PO, co powinno zaniepokoić Jarosława Kaczyńskiego. Ten dialog Jarosława z Jarosławem może być wielce obiecujący, choć droga do niego daleka. (…)Upadł też mit, że bez Gowina i jego popleczników koalicja się rozpadnie, a rząd straci większość. Można powiedzieć, że bliższa upadku była z Gowinem, który zafundował jej kłopot z przekształcaniem sądów, co było nawet racjonalne, ale politycznie bezsensowne, bo z ludowcami trzeba jednak współpracować. Zawieszenie progu ostrożnościowego przegłosowano bez problemów, mimo braku owych trzech zbuntowanych posłów.

-- PARADOWSKA O WOJNIE GOWINA: „Wydaje się zresztą, że Gowin wydał Platformie wojnę (dla niepoznaki nazywając ją walką o przywództwo w PO) na polu mało politycznie efektywnym. Jednak temat związków partnerskich jest zdecydowanie bardziej zrozumiały niż kwestia progu ostrożnościowego”.

-- MARIUSZ JANICKI I WIESŁAW WŁADYKA: PIS OGŁOSIŁ JUŻ ZWYCIĘSTWO. Jak piszą: „Teza o zwycięstwie PiS ma się stać czymś oczywistym i przesądzonym na tyle, aby ci, którzy aż tak bardzo się nie „umoczyli” przy reżimie Tuska, przemyśleli swoje postawy i powoli przestawiali ster na prawo”.

-- JAK PIS DEFINIUJE PO? „Propagandyści Kaczyńskiego próbują odwracać dotychczasowe sensy i trendy. Wcześniej, jako budzące niemal współczucie dziwactwo, funkcjonowało przywiązanie do smoleńskiej, moherowej prawicy, która lewitowała w odmiennych stanach świadomości. Teraz ma być odwrotnie: to trzymanie się Platformy ma uchodzić za przejaw umysłowej ociężałości, otumanienia, kompletnego zmanipulowania. (…)Ta socjotechniczna operacja, choć prościutka i szyta grubymi nićmi, jest przeprowadzana jak na PiS dość zręcznie, konsekwentnie i z dużą intensywnością”

-- PEWNOŚĆ SIEBIE KLUCZEM W ZDOBYWANIU WYBORCÓW. Jak piszą Janicki i Władyka: „W tej strategii kluczowe właśnie jest demonstrowanie pewności siebie, której w czasie największej smoleńskiej zapaści zaczynało Kaczyńskiemu brakować. Teraz PiS chce stworzyć wrażenie, że przełom, na który główna opozycyjna partia czekała przez kilka lat, już się dokonał, a teraz pora na polityczne skonsumowanie tego przesilenia. (…)Jarosław Kaczyński w miarę unika Smoleńska, a też nie używa wprost starego języka IVRP, w którym było pełno układów, sieci, zdrady w Magdalence. Robi to celowo, by nie uwikłać się w skompromitowane skojarzenia, a dzisiejszej konfrontacji, walce o władzę przydać pozory świeżości i prawdziwej troski o gospodarkę i poziom życia Polaków”.

-- KONKLUZJA TEKSTU: „Bez przerwania „zwycięskiej” narracji Kaczyńskiego i upowszechnienia świadomości, że to marketingowy chwyt jak inne, Platformie trudno będzie nadrobić straty. Na razie i Platforma, i jej wyborcy, do przerwy, przegrywają polityczny mecz w głowach”.

TYGODNIK POWSZECHNY

-- CEZARY BIELAKOWSKI O SPORZE WOKÓŁ SEREMETA: „Spór o Prokuraturę Generalną w niedługim czasie może się przekształcić w kolejną kompromitującą wojnę na górze polityki. W ministerstwie sprawiedliwości trwają bowiem zaawansowane prace nad nowelizacją ustawy o prokuraturze. Prawdopodobnie trafi ona na pierwsze powakacyjne posiedzenie Sejmu. Projekt zawiera rozwiązanie, które z definicji jest odrzucane przez Seremeta i jego ludzi. (…)Zobowiąże on prokuratora generalnego by w trzy miesiące przedstawił kandydatury nowych zastępców”.

-- BIELAKOWSKI O SEREMECIE: „Krytycy Seremeta podpowiadają, że nie zamierza on składać broni. Można już usłyszeć, że Prokuratura Generalna przegląda wrażliwe politycznie śledztwa i dochodzenia. – To absolutna bzdura – dementuje rzecznik Martyniuk”.

-- TUSK BĘDZIE TRZYMAĆ SEREMETA KRÓTKO. Jak podsumowuje Bielakowski: „Czym to się wszystko skończy? Seremet się podporządkuje albo będzie musiał zrezygnować. Raczej na pewno nie będzie ze strony premiera wniosku o odwołanie prokuratora generalnego. Choćby z tego powodu, że trudno będzie znaleźć w Sejmie większości 3/5, skłonnej zakończyć karierę Seremeta. Jest też inny powód: Donald Tusk wie, że to dobry prawnik, z bogatym i ugruntowanym doświadczeniem sędziowskim. – Ale będzie trzymał go krótko, jak dotychczas – mówi jeden z moich rozmówców”.

-- BALCEROWICZ W WYWIADZIE: POLSKA GRZĘŹNIE. Jak mówi prof. Balcerowicz: „Kiedy zaczynaliśmy przemiany, dochód na głowę jednego mieszkańca był mniejszy niż 30 proc. tego, co przypadało na jednego Niemca. Dziś mamy nieco więcej niż 50 proc. I to jest pół drogi. Stąd pytanie, czy ugrzęźniemy tu, gdzie jesteśmy, czy też będziemy kontynuowali marsz w kierunku poziomu życia Zachodu. (…)Grozi nam to. Dlatego trzeba pisać i głośno mówić, że siły, od których zależy rozwój Polski, będą słabły, jeśli nie będzie dalszych reform”.

-- BALCEROWICZ O OBYWATELSKIEJ MOBILIZACJI: „W każdym kraju są grupy roszczeniowe. Naciskają na władze, bo chcą dostać od państwa więcej pieniędzy, chcą ochrony w postaci dodatkowych regulacji itp. Po drugiej stronie powinny być ruchy obywatelskie, które protestują przeciwko rozdymaniu roli państwa, zwiększaniu wydatków, podatków czy też regulacji prawnych. Na razie po stronie obywatelskiej mamy dużo prywatnego narzekania i mało działania. Nie mówię tego, żeby krytykować, ale raczej – by mobilizować”.

-- BALCEROWICZ W ODPOWIEDZI NA PYTANIE DLACZEGO SPRAWA OFE GO TAK IRYTUJE: „Ze względu na wyjątkowo kłamliwą propagandę, która może rywalizować z tym, co robi PiS w sprawie Smoleńska. Zresztą z politycznego punktu wiedzenia Platforma sama sobie szkodzi. Jej zwolennicy nie rozumieją takiego działania”.

-- BALCEROWICZ O TUSKU: „Donald Tusk jest człowiekiem odważnym, dał tego dowody w swoim życiu. Myślę, że „ciepła woda w kranie” to kardynalny błąd w rachunku politycznym, a nie brak odwagi. Poza tym nie widzę śladów strategicznej dyskusji”

-- PAWEŁ ŚPIEWAK O UBOJU RYTUALNYM: „Ubój rytualny został ustanowiony po to, by ograniczyć okrucieństwo wobec zwierząt. (…)Zakaz uboju jest po prostu gwałtem na judaizmie. Ten, kto za zakazem uboju głosował, de facto okazał się (nawet wbrew swoim przekonaniom) kimś, kto podważa i kwestionuje podstawy judaizmu”.

-- KONKLUZJA ŚPIEWAKA: „Powstał przedziwny sojusz partii Rydzyka, Magdaleny Środy, wodzowskiej partii Palikota i kilkudziesięciu posłów PO, którzy chcieli chyba przekonać Donalda Tuska, że szef klubu parlamentarnego nad nim nie panuje. Okazuje się, że ponad podziałami, ponad wojnami ateistów z katolikami-narodowcami mamy serdeczną przyjaźń i wspólnotę idei. Łączy tę partię rzekoma troska o zwierzęta w imię zasad wrogich judaizmowi oraz islamowi”.

 GAZETA POLSKA

-- PROBLEMY RUCHU PALIKOTA opisuje Magdalena Michalska: „Partia traci poparcie – sondaże dają jej 4 proc. Do tego rozpada się wewnętrznie. W trakcie trwania kadencji Ruch stracił siedmioro parlamentarzystów. (…) O opuszczeniu Palikota myślą Witold Klepacz i Sławomir Kopyciński. Ten ostatni zresztą być może przeniesie się do PSL – mówi nasz informator”.

-- KWAŚNIEWSKI TRACI WIARĘ: „Europa Plus miała w założeniu podźwignąć tracący w sondażach Ruch i stanowić nowe otwarcie. Jednak jak mówi nasz informator, w projekt traci wiarę nawet były prezydent Aleksander Kwaśniewski. – Po tym, jak nagrał reklamówkę z kandydatką Ruchu na stanowisko prezydenta Elbląga, a później dostała ona nieco ponad 4 proc. głosów, zupełnie się załamał – relacjonuje. Dodaje, że problemem nowej formacji są także konflikty wewnętrzne. – Europoseł Marek Siwiec nie może się dogadać ani z Kaliszem, ani z Palikotem”.