stan gry: 27.07.2013

Girzyński: niech pomnik polskiej niepodległości wybuduje Ołdakowski, Zadłużenie państwa większe niż za Gierka, Sztukmistrz Rostowski

Łukasz Mężyk

-- ZRÓBMY NIEPODLEGŁOŚCI POMNIK- proponuje w Rozmowie Mazurka w RZ poseł PiS Zbigniew Girzyński- fragment:
„- Prawica jak zwykle chce ekshumacji, grobów i martyrologii.
- Odwrotnie: chce światowej klasy, nowoczesnej architektury, genialnego centrum miasta i czytelnej dla każdego dumy z polskości.
- A konkretnie?
- Za pięć lat, w 2018 roku, będziemy świętowali stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości...
- ... Będą akademie w szkołach i wystrzały armatnie. Porywające.
- To wystarczająco dużo czasu, by się do tego przygotować i zrobić coś naprawdę ekstra. Dlatego mówię o tym już dziś. Proponuję odbudowę Pałacu Saskiego na placu Piłsudskiego w Warszawie.’

-- GDYBY TO ODE MNIE ZALEŻAŁO ODDAŁBYM TO DO ZROBIENIA JANOWI OŁDAKOWSKIEMU- mówi Mazurkowi Girzyński: „Ołdakowski potrafiłby połączyć absolutnie najnowszą technologię z warstwą symboliczną, z emocjami, wszystkim, co składa się na muzeum”

-- SKORO PAŃSTWO POLSKIE STAĆ NA BUDOWĘ KILKU STADIONÓW, dwóch w Warszawie, z czego jeden za dwa miliardy, to naprawdę możemy odbudować także Pałac Saski- mówi Mazurkowi Girzyński.

-- GIRZYŃSKI CHWALI KOMOROWSKIEGO- „Rzadko mogę powiedzieć coś dobrego o prezydencie Komorowskim, ale to on, jako wiceminister obrony narodowej na początku lat 90, zadbał o Grób Nieznanego Żołnierza i zrobił dużo w tej sprawie”

-- W CO GRA MINISTER ROSTOWSKI- SZTUKMISTRZ Z LONDYNU- pisze w Gazecie Witold Gadomski: „Pozycja Rostowskiego w rządzie była dotychczas nie do podważenia. Pełna zgodność, zero konfliktów, dobra „chemia”. Ale premier nieraz pokazał, że w polityce nie kieruje się sentymentami. Dlatego w sytuacji, gdyby działania wicepremiera miały zaszkodzić wizerunkowi rządu, spekulacje o możliwym rozstaniu się z ministrem finansów przy najbliższej przebudowie rządu przybiorą całkiem realny kształt.

-- GOMUŁKA WSPOMINA ROSTOWSKIEGO Z 2000 R.: „Pamiętam rozmowę z Jackiem Rostowskim w 2000 r. Był wstrząśnięty informacją, że deficyt budżetowy ma być powiększony o 0,5 proc. PKB. – To katastrofa – tłumaczył mi przekonująco. – Jesteśmy na ścieżce do zapaści finansów państwa.”

-- O SŁABOŚCI ROSTOWSKIEGO MÓWI CYTOWANY PRZEZ GADOMSKIEGO RYSZARD PETRU: “– Słabość tej ekipy wynika z tego, że odsuwają ludzi mających choć trochę inne poglądy – uważa ekonomista Ryszard Petru. – W otoczeniu Rostowskiego nie ma nikogo, kto by mu powiedział: „Panie ministrze, to złe rozwiązanie, spróbujmy inaczej”.

-- FRAGMENT TEKSTU GADOMSKIEGO W GW O ROSTOWSKIM DOTYCZĄCY OFE: “Zwolennicy OFE wskazują na korzyści dla gospodarki. Fundusze inwestują na giełdzie, dzięki czemu wiele spółek ma pieniądze na rozwój. Ekonomista Stefan Kawalec mówił podczas niedawnej konferencji, która odbyła się w gmachu warszawskiej giełdy, że bez OFE nasza gospodarka byłaby zdominowana przez spółki państwowe lub mające zagranicznych właścicieli. – To byłby model gospodarki peryferyjnej – mówił.”

-- RZĄD PIS I TAK ZABIERZE PIENIĄDZE Z OFE- pisze Gadomski: “Według jednego z polityków PO jednym z powodów „wygaszenia” OFE jest przekonanie, że kolejny rząd – być może PiS – i tak zabierze te pieniądze. – Lepiej, jak zabierzemy my, bo lepiej i ostrożniej będziemy je wydawać – mówi polityk.”

-- CZY FILAR KAPITAŁOWY RZECZYWIŚCIE GENERUJE DŁUG- pisze w GW prof. Stanisław Gomułka: „O braku związku między kapitałowym systemem emerytalnym a długiem publicznym świadczy także fakt, że inne kraje, które nigdy go nie miały, mają dziś dług publiczny znacznie wyższy niż Polska (70–200 proc. PKB). Za nadmierny dług publiczny odpowiada bowiem niezdolność polityków do podnoszenia podatków w ślad za rosnącymi wydatkami lub obniżania wydatków w ślad za zredukowanymi podatkami. Odpowiedzialna władza publiczna nie powinna więc promować demontowania reform, które wzmacniają zachowania sprzyjające stabilności finansów publicznych.”

-- ZADŁUŻENIE PAŃSTWA JEST DZIŚ WIĘKSZE NIŻ ZA GIERKA- mówi Elizie Olczyk w RZ Marek Goliszewski z BCC: “Mamy progi ostrożnościowe i powinniśmy się tego trzymać. Pieniądze trzeba wydawać racjonalnie, a nie powiększać dług i żeby go ukryć, majstrować przy OFE, co jest zwykłym „skokiem na kasę". Jeżeli likwiduje się progi ostrożnościowe, to naraża się społeczeństwo na potężne długi. Już dzisiaj zadłużenie na głowę jednego mieszkańca wynosi 25 tys. zł. Tego nie było nawet za Edwarda Gierka.”

-- TRZEJ MUSZKIETEROWIE POZA PLATFORMĄ- pisze Super Express.

-- ZAWIESZONE ZAWIESZENIE KRNĄBRNEJ TRÓJCY Z PLATFORMY- pisze w GW Renata Grochal: “W PO wiele osób uważa, że odejście trójki posłów jest kwestią czasu, bo zamierzają założyć nową partię z Przemysławem Wiplerem. Woleliby jednak zostać wyrzuceni z PO, dlatego prowokują Tuska. Mogliby odejść w aurze męczenników usuniętych za poglądy, co pomogłoby im odebrać Platformie część elektoratu rozczarowanego porzuceniem liberalnego programu gospodarczego.”

-- GROCHAL O KALKULACJACH 3 GOWINISTÓW: ‘Zdaje się, że kalkulacja jest jednak inna: jeśli notowania PO nie spadną poniżej 20 proc., to trójka będzie chciała zostać w partii. Tylko czy po tym wszystkim Tusk znajdzie dla nich miejsca na listach?”

-- ZAWRACANIE- pisze Witold Gadomski w Gazecie o programie PiS: “Po pierwsze, partie zwykle co innego mówią przed zdobyciem władzy, a co innego, gdy już rządzą. Po drugie, w III RP żadna partia nie zdołała stworzyć rządu mającego większość w parlamencie bez udziału koalicjanta; a rządy koalicyjne zawsze wymagają kompromisów. Po trzecie, jeśli nawet PiS wygra wybory i będzie samodzielnie rządzić, jest bardzo mało prawdopodobne, że zdobędzie także urząd prezydenta. Będzie więc musiał „kohabitować” (zapewne z Bronisławem Komorowskim), a do obalenia prezydenckiego weta potrzebuje większości trzech piątych. Dla rządzącej partii jest to zresztą wygodna wymówka: nie realizujemy programu, bo przeszkadza nam brak wystarczającej większości.”

-- KRZYSZTOF VARGA W GW O TUSKU I ORBANIE: “Premierów Tuska i Orbána łączy namiętność do futbolu, ale piłkarskie analogie są nazbyt zwodnicze, bo gdy zejdą z boiska i wejdą na polityczną agorę, dryblingi prowadzą zupełnie inaczej. Tuska interesuje ciepła woda w kranie, Orbán stawia wyłącznie na wrzątek, a dla przeciwników ma raczej lodowaty prysznic. O ile Tusk mówi, że ważne jest „tu i teraz”, o tyle Orbán chce być zapamiętany jako odnowiciel państwa. Jego wielkie zwycięstwo (i fascynacja nim naszej prawicy) stąd się bierze, że kreśli on przyszłościowy projekt dla Węgier, które „powstają z kolan”, „nie będą już niczyją kolonią”, „Bruksela nie będzie nam rozkazywała jak kiedyś Wiedeń i Moskwa” i tak dalej na tę nutę.”

-- FRAGMENT ROZMOWY SUPER EXPRESSU Z SENATOREM GRZEGORZEM BIERECKIM: „- Gdyby Jarosław Kaczyński zaproponował panu stanowisko ministra, odmówiłby pan?
- Sparafrazuję: takiemu premierowi się nie odmawia.”

-- BIERECKI O SPEKULACJACH, ŻE MÓGŁBY ZASTĄPIĆ KACZYŃSKIEGO: „Przewodniczącym PiS jest Jarosław Kaczyński i to nie podlega dyskusji. Dywagacje na temat moich ambicji i planów w ramach PiS są nieprawdziwe. Jestem członkiem klubu senackiego PiS, ale nie jestem nawet członkiem partii.”

-- SENATOR BIERECKI O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ: „Nie znam wszystkich okoliczności, ale patrząc z dystansu na to, jak ta sprawa jest prowadzona, trudno zaprzeczyć, że ktoś coś ukrywa. I jest jakiś tego powód. Gdyby to był normalny wypadek, to śledztwo prowadzono by inaczej, a wrak byłby już w Polsce. Tyle że w tragedii smoleńskiej nie chodzi tylko o wyjaśnienie tego, co się stało 10 kwietnia. Także tego, co się wydarzyło potem.”

-- NOWA PRACA BUDZANOWSKIEGO- pisze Super Express: “W trzy miesiące po tym, jak przyjął dymisję z rąk Donalda Tuska (56 l.), przygarnął go kontrolowany przez Romana Karkosika (62 l.) gigant rynku motoryzacyjnego, Boryszew. - Grupa Boryszew stoi przed nowymi wyzwaniami rozwojowymi. Liczba inicjatyw inwestycyjnych oraz wciąż rosnąca skala działalności wymaga wzmocnienia zarządu tak, by w pełni wykorzystać potencjał stojący przed grupą. Z tego powodu rada nadzorcza podjęła decyzję o wyborze pana Mikołaja Budzanowskiego na stanowisko dyrektora do spraw rozwoju - poinformowały wczoraj władze spółki.”

-- ADAM MICHNIK O STEFANIE KISIELEWSKIM: “Tak czy inaczej, był Kisiel postacią niebanalną, intrygującą i fascynującą, co Wojtek Karpiński oddał w świetnym eseju o kisielizmie. Był Kisiel wrogiem doktrynerstwa, fanatyzmu, wszelkiej dyktatury ograniczającej ludzką wolność. Dlatego walił głową w dwa mury: czerwony i czarny, partyjny i kościelny. I był on odporny na wszelkie pokusy totalitarne. Lubił powtarzać za jednym z bohaterów „Sprzysiężenia”, że „lewica mnie drażni, a prawica mnie mierzi”. Sam był poza klasycznymi podziałami ideologicznymi – wróg totalitaryzmu każdej barwy. Uważano go często za „złego ptaka, co własne gniazdo kala”. Replikował: „Cenny to ptak, co własne gniazdo kala. Gdyby bowiem żaden ptak tego nie robił, własne gniazdo nigdy nie byłoby sprzątane, przewietrzane, odnawiane”.

-- NASZ DZIENNIK ATAKUJE ROBERTA MAZURKA: “Redaktor naczelny „Sieci” Jacek Karnowski w swoim wstępniaku „Największy sukces w III RP” zdecydowanie docenia pracę i wysiłek dyrektora Radia Maryja: „Bez toruńskich mediów, bez tego wszystkiego, co zbudował o. Tadeusz Rydzyk, Polska i polski Kościół byłyby w dużo gorszej sytuacji”. Wygląda, jakby nie miał pojęcia o czym po sąsiedzku, na stronie 110 pisze felietonista Robert Mazurek. Dlatego czytelnik tygodnika ma prawo czuć tzw. dysonans poznawczy, gdy widzi, że nieco dalej ten sam ojciec Tadeusz Rydzyk określany jest ironicznie i dosyć podle jako „kwilący” „specjalista od szacunku i czarownic”.

-- POLSKA W PUŁAPCE- o inwestowaniu w naukę pisze na jedynce Gazety Adam Leszczyński: “„Pułapka kraju o średnim dochodzie” – o tym mówią ostatnio ekonomiści myślący o rozwoju Polski. Polska jest już za bogata, żeby konkurować z biedniejszymi krajami tanią siłą roboczą. Równocześnie nasza gospodarka jest zbyt mało innowacyjna, żebyśmy mogli konkurować z bogatymi krajami, które rozwijają się dzięki nowoczesnym technologiom.
Jesteśmy w kropce: ani tani, ani nowocześni. Dlatego jest bardzo prawdopodobne, że nawet kiedy kryzys się skończy, wysokie tempo wzrostu z pierwszej dekady XXI w. będziemy mogli tylko tęsknie wspominać. Nie mamy wyjścia – trzeba więc inwestować w naukę.”

-- GRA ZESPOŁOWA- pisze o polskiej demokracji wewnątrzpartyjnej Filip Memches w RZ: “Problem polega na tym, że wewnątrzpartyjna demokracja była już w polskiej polityce przerabiana w latach 90. Przypomnijmy sobie gorzką lekcję AWS czy Unii Wolności – formacji, które poległy i w efekcie zniknęły ze sceny między innymi za sprawą braku w nich silnego ośrodka przywódczego. Istotą parlamentaryzmu jest to, że programy wysuwają partie. Jeśli się ktoś decyduje na udział w polityce, musi mieć świadomość tego, że będzie uczestniczył w grze zespołowej.”

-- FAKT O KOLEJACH: „21 spółek i firm zależych, 350 prezesów i szefów rad nadzorczych- I jak tam ma nie być chaosu?”

-- URODZINY DZIŚ: Grzegorz Kajdanowicz, poseł Jacek Tomczak

-- 28 lipca 1993 Polska zawarła Konkordat ze Stolicą Apostolską. W niedzielę minie 20 lat.


Łukasz Mężyk