stan gry: 17.07.2013
-- 60 LAT kończy dziś Angela Merkel
-- BUDŻET SIĘ SYPNĄŁ- pisze na jedynce Gazeta Wyborcza
-- RZĄD MA PROBLEM, PODATNICY TEŻ- pisze w Gazecie Artur Kiełbasiński: „Poniedziałkowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego i wtorkowe decyzje rządu związane z „zasypywaniem” deficytu budżetowego mogą rodzić pokusę szybkiego podnoszenia podatków lub innych danin. Ważne, by rząd nie poszedł tą drogą.”
-- BUDŻETOWY STAN PRZEDWOJENNY- pisze Jacek Zalewski w Pulsie Biznesu: „Teoretycznie ustawa ma być epizodyczna i po poprawie sytuacji finansowej próg 50 proc. znowu ma być kagańcem. Ale w tę epizodyczność naprawdę trudno uwierzyć, takie alarmowe, niby-prowizoryczne rozwiązania często uzyskują charakter trwały. Wielokrotnie jako przykład podawaliśmy podwyższenie stawki VAT, które przy uchwalaniu miało mieć charakter oczywiście czasowy, a stało się praktycznie bezterminowe. Czemu rządzącym gorzka prawda od razu nie przechodzi przez gardła?”
-- O ILE POMYLIŁ SIĘ MINISTER ROSTOWSKI?- mówi prof. Stanisław Gomułka Super Expressowi: „Dochody są 5-6 proc. mniejsze niż w budżecie wykonanym w zeszłym roku. Ustawa budżetowa zakładała, że dochody będą o 2 proc. wyższe. Minister pomylił się o jakieś 7-8 proc. Czyli 20-25 miliardów. To sporo. Tym bardziej że teraz oszczędności muszą być rozłożone nie na cały rok, ale na jakieś 4-5 miesięcy. Tak wielkich oszczędności po prostu nie da się zrobić! Rząd zabrał się do tych rzeczy bardzo późno.”
-- POLSKA ROBI KROKI W KIERUNKU GRECJI- mówi dalej Gomułka w SE: “Na rynkach finansowych czy w Brukseli tego typu sztuczki nie zrobią wrażenia. Groźniejsze jest, że to oznacza gromadzenie materiału wybuchowego. I kiedyś wybuch będzie większy. Polska nie jest jeszcze w sytuacji Grecji czy nawet Węgier i Portugalii, ale w tym bądź przyszłym roku zrobimy niestety kroki w tym kierunku.”
-- RZĄDOWE MANIPULACJE BUDŻETOWE- pisze w RZ Paweł Jabłoński: “To normalne, że w okresach kryzysu rośnie deficyt państwa. Silne ograniczenie wydatków jeszcze by spowolniło gospodarkę. W naszych warunkach problemem jest to, że byliśmy zbyt rozrzutni, mieliśmy zbyt wysoki deficyt i wzrost długu gospodarczego w czasach prosperity. Niestety, dziś rząd Tuska demontuje system prawny, który miał nas bronić przed rozrzutnością polityków.”
-- CICHOCKI I SIENKIEWICZ ROZPYCHAJĄ SIĘ W RZĄDZIE- pisze w DGP Robert Zieliński: “W ekspresowym tempie powstało rozporządzenie, które pozwoli resortowi spraw wewnętrznych przejąć kontrolę nad producentem dokumentów, spółką PWPW. Ten pomysł poróżnił ministrów rządu premiera Donalda Tuska – wynika z informacji DGP.”
-- BOGDAN BORUSEWICZ O PIOTRZE DUDZIE w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: „Dzisiejsze kierownictwo „S" nie ma nic wspólnego ze starą „Solidarnością". Przewodniczący Piotr Duda, w czasach stanu wojennego był po drugiej stronie , ochraniając z dywizją powietrzno-desantową radio i telewizję. To chichot historii. Dla niego stare podziały i historia są nieaktualne. Kiedy byłem w „Solidarności" współpraca z OPZZ byłaby niemożliwa. Dzisiaj „Solidarność" to zwyczajny związek zawodowy, który zrzesza coraz mniej ludzi. Obecny przewodniczący umiejętnie buduje swoją pozycję polityczną.”
-- LECH KACZYŃSKI NIE CHCIAŁ MÓWIĆ O LUDOBÓJSTWIE NA WOŁYNIU- mówi dalej Borusewicz w RZ: “Jestem zdziwiony, że partia Kaczyńskiego wzięła pod swoje skrzydła najbardziej skrajne środowiska. Tym bardziej, że prezydent Lech Kaczyński bardzo dużo zrobił dla pojednania. Dziwię się tym, którzy powołują się na prezydenta Kaczyńskiego, jego dziedzictwo, a jednocześnie chcą wybierać z tego dziedzictwa tylko fragmenty. Lech Kaczyński nie chciał mówić o ludobójstwie na Wołyniu. Pamiętajmy również, że państwa ukraińskiego za czasów Wołynia nie było. “
-- BORUSEWICZ O PRZYCZYNACH KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ: “Prokuratura do końca wyjaśni sprawę katastrofy smoleńskiej i wskaże odpowiedzialnych przyczyn katastrofy, ale mam wrażenie, że to będzie gorzka prawda dla Polaków, również odpowiedzialnych za katastrofę smoleńską, których nie ma już wśród żywych.”
-- I JESZCZE O ODPOWIEDZIALNOŚCI KONTROLERÓW: “To nie lotnisko lądowało na samolocie, tylko samolot lądował na lotnisku. Gdyby było odwrotnie, to odpowiedzialność również byłby inna.”
-- DLACZEGO PO DOŁUJE W SONDAŻACH pyta marszałka senatu Nizinkiewicz: “Przez spowolnienie gospodarcze, które musi się odbić na nastrojach społecznych. PiS zyskuje, bo wykorzystuje nastroje społeczne i składa obietnice bez pokrycia. PiS nie jest „kamieniem filozoficznym" na wszystko. Partia Kaczyńskiego rządziła w czasach prosperity i nie dokonała cudów. (…) Poparcie dla PO nie zależy do premiera Tuska, ale od sytuacji ekonomicznej w kraju, która jest uzależniona od sytuacji ekonomicznej w Europie. Wyborcy PO nie przepływają do PiS, lecz przeszli do poczekalni niezdecydowanych. Jest szansa, że wrócą.”
-- PREZYDENT O INCYDENCIE W ŁUCKU- mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą: „Skrajności na pewno są i dają o sobie znać, ale pozostają marginesem. Był to incydent na tle wielkiego procesu pojednania i przeżywania prawdy, nawet jeśli ona jest bolesna.”
-- NIE BĘDZIEMY ROZGRZESZAĆ BANDEROWCÓW- mówi dalej prezydent: “W naszym interesie leży umacnianie się niepodległej Ukrainy i świadomości narodowej Ukraińców. Nie musi to oznaczać, że będziemy rozgrzeszać banderowców. Wręcz przeciwnie, od niepodległego państwa ukraińskiego mamy prawo oczekiwać, że dostrzegą oni i naszą wrażliwość, i np. nie będą stawiać pomników tym, którzy mają na sumieniu zbrodnie wojenne. Że będą zgody na budowanie polskich cmentarzy. Marzy mi się, by w Kisielinie lub gdzieś indziej powstało centrum spotkań młodzieży polskiej i ukraińskiej – właśnie na tych grobach, by pomogło to kształtować wyobraźnię młodych Polaków i Ukraińców.”
-- PREZYDENT O UCHWALE SEJMU: “Dobrze by było, by taka otwarta debata historyczna odbyła się na Ukrainie, bo to stwarza dobry klimat do wybaczenia i pojednania. Nie chcemy utrudniać Ukraińcom ich rozliczenia z tamtym strasznym okresem. Dlatego powinniśmy ich raczej do tego zachęcać, niż biczować wnuki za grzechy dziadków. To kwestia wyczucia, ale i powściągnięcia od pokusy wyciągania korzyści politycznych, tu, w kraju.”
-- PREZYDENT O ZAOSTRZAJĄCYM SIĘ JĘZYKU OPOZYCJI W SPRAWACH UKRAIŃSKICH: “Wszyscy, zwłaszcza polscy katolicy, powinni zastanowić się, dlaczego biskupi wydali oświadczenie, używając powściągliwego języka. Mówiąc zresztą o wiele straszniejszą prawdę, ale innym językiem. Politycy z kolei powinni pomyśleć, dlaczego wszyscy prezydenci niepodległej Polski starali się mówić podobnie. Uważam, że powinnością prezydentów było i jest mówić takim językiem, który nie pogarsza wzajemnych relacji, nie wywołuje jeszcze większego bólu. W sposób, który ułatwia, a nie utrudnia dokonanie samooceny, odcięcie się od zbrodni, prośbę o wybaczenie i wolę pojednania. To nie przypadek, że tak mówili prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński. Radziłbym to przemyśleć ich politycznemu zapleczu sprzed lat, czyli dzisiejszemu SLD, PiS, SP, dlaczego akceptowali taki język wtedy, a dzisiaj świadomie dążą do jego zaostrzenia.”
-- PO SCHODZI Z LINI STRZAŁU W PRZEDTERMINOWYCH WYBORACH DO SENATU- piszemy na 300polityka- link
-- RENATA GROCHAL W GW O KAMPANII NA PODKARPACIU: “PiS zamierza skierować na Podkarpacie spore siły. W ten weekend wybiera się tam Jarosław Kaczyński. Ma spotkania w sześciu miastach.”
-- KWIATKOWSKI TO ZŁOTE DZIECKO PO- pisze w GW o Krzysztofie Kwiatkowskim Renata Grochal: “Są głosy, że obejmując funkcję prezesa NIK, Kwiatkowski skazuje się na boczny tor. Na sześć lat zniknie z polityki, a w dobie mediów elektronicznych to wieczność. Ale część rozmówców uważa, że to dobry ruch. Bo dziś ma zablokowane drogi awansu w PO – Tusk ponownie walczy o przywództwo, stanowiska wiceprzewodniczących partii zostały rozdane, a w rządzie już był.
Sam Kwiatkowski wierzy, że kalendarz polityczny mu sprzyja. Kadencja prezesa NIK kończy się tuż przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r., więc jeśli zechce, będzie mógł wrócić do polityki.”
-- ZAKAZ UBOJU W SĄDZIE- pisze na jedynce Rzeczpospolita: “Rzeźnie z ubojem rytualnym szykują pozew zbiorowy
o odszkodowanie za jego zakaz. Branża szacuje, że sprzedaż mięsa z uboju osiąga wartość nawet 1,5 mld zł rocznie. Trwa liczenie strat. Wstępnie mówi się, że sięgną nawet kilkuset milionów złotych.(…) Plany te potwierdza Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso: 10–15 firm już deklaruje przystąpienie do grupowego postępowania, a zainteresowanych nim może być 80 ubojni (40 drobiu i 40 bydła).”
-- KONTRATAK KOLOROWĄ MAPĄ- Gazeta Stołeczna o interantywnej mapie inwestycji warszawskich, którą uruchomiła HGW.
-- PLAGIATOR W RESORCIE KUDRYCKIEJ?- pisze Rzeczpospolita: „Minister nauki nie zawiesiła „łowcy plagiatów", naukowca, który sam jest podejrzewany o plagiat. Marek Wroński w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego tropi nierzetelnych naukowców. Ale kiedy sam został przyłapany na przepisaniu badań naukowych, władze resortu ukryły sprawę.”
live
7 godz.
7 godz.
7 godz.
7 godz.
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
wczoraj
stan gry
27.03.2026
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026