stan gry: 16.07.2013
-- CORAZ BLIŻEJ REFERENDUM- pisze w Gazecie Stołecznej Iwona Szpala: „Na tydzień przed końcem zbiórki mamy 185 tys. podpisów osób popierających wniosek o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz – informują organizatorzy akcji. Podpisy muszą dotrzeć do komisarza wyborczego 22 lipca, czyli w najbliższy poniedziałek. Zbiórka trwała dwa miesiące. Burmistrz Ursynowa Piotr Guział, lider Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, mówi, że stowarzyszenie ma 150 tys. „dobrych podpisów”. 35 tys. zadeklarowały zaprzyjaźnione organizacje. – To podpisy wstępnie sprawdzone – zaznacza.”
-- WIELKA UCIECZKA OD PALIKOTA- piszą w GW Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska: “Według Rozenka za odejściem czwórki z Inicjatywy Dialogu może stać PO, która chce pozyskać ich głosy w ważnych dla siebie głosowaniach. – Nie wiem, czy odchodzący posłowie zostali zaszantażowani, czy przekupieni. Głosują jednak tak jak PO – mówi wierny Palikotowi poseł Sławomir Kopyciński (RP). – Oni dają PO większość w Sejmie, w razie gdyby Donald Tusk wyrzucił Jarosława Gowina i jego konserwatywną grupę. Takie stwierdzenia wywołują śmiech Szymiec-Raczyńskiej. – Janusz publicznie, w telewizji, mówił, że Platforma nas podkupiła. Tymczasem Bramora kupił sobie stare porsche, zanim odszedł z klubu, ja dostałam dofinansowanie unijne – na remont poniemieckiej rudery, w której teraz jest hotel ze spa – jeszcze w 2010 r. A wniosek złożyłam w 2009 r., gdy nikomu się nie śniło o Ruchu Palikota.”
-- ZWYCIĘSTWO WSPÓŁCZUCIA NAD WĄTPLIWYM INTERESEM- o uboju pisze w GW Ewa Siedlecka: „Ubój rytualny padł w Sejmie. To zwycięstwo współczucia nad interesem. Interesem zresztą wątpliwym, bo brak uboju rytualnego nie spowodował krachu w eksporcie wołowiny. To także wielkie zwycięstwo społeczeństwa obywatelskiego – obrońców zwierząt, którzy przez ostatnie półtora roku uparcie przebijali się do mediów i polityków z prostym komunikatem: nie mamy prawa w imię interesu potęgować niczyjego cierpienia.”
-- SIEDLECKA O JAKOŚCI PROCESU LEGISLACYJNEGO: “Premier wierzył we wszystko, niczego nie weryfikował. To samo było w Sejmie: jeśli podczas prac nad ustawą pojawiała się wątpliwość i żądanie niezależnej ekspertyzy, np. zgodności z prawem UE, zamawiano ją... w Ministerstwie Rolnictwa. Kompletnie pominięto opinię prokuratora generalnego o niezgodności projektu z prawem UE. Opinia stwierdzała też, że jeśli rządowy projekt wejdzie w życie, to ubój bez ogłuszania będzie możliwy zawsze, ilekroć ktoś powoła się na względy religijne – realne lub nie. W takim trybie – ślepego parcia do przodu, bez oglądania się na fakty i względy społeczne – stanowiono prawo. Niestety, nie po raz pierwszy. Tym razem, na szczęście, bez sukcesu.’
-- DAWID WARSZAWSKI W GW O UBOJU RYTUALNYM: „Zwycięstwo przyzwoitych ludzi polega więc na tym, że od 11 lipca polski ład prawny ostatecznie przyznaje przyjemności z dręczenia zwierząt, wygodzie i oszczędności rolników oraz ochronie konsumentów znacznie wyższą rangę niż swobodzie praktyk religijnych. Cieszy to, jak słyszę, serce premiera Tuska – lecz mojego nie. Prawdę powiedziawszy, nie wyobrażam sobie przyzwoitego człowieka, który by z takiej hierarchii wartości, jaka teraz w naszym kraju obowiązuje, mógł się cieszyć.”
-- DALEJ WARSZAWSKI: “wizja zwycięskiego przeciwnika uboju rytualnego, który nad krwistym befsztykiem, pasztetem z upolowanego dzika czy świeżo zatłuczonym karpiem („po żydowsku”, a jakże!) raduje się triumfem moralnym, jaki odniósł nad żydowską czy muzułmańską rodziną, której życie uczynił jeszcze trochę trudniejszym, napawa mnie szczerym obrzydzeniem.”
-- PAWEŁ SMOLEŃSKI O UBOJU I REAKCJI RABINA: „Zdaje mi się, że rabin Schudrich i przewodniczący Kadlcˇik mówią, co mówią, z niewiedzy – chcę wierzyć – gdyż obowiązująca ustawa o relacjach państwa z gminami żydowskimi przyjęta w 1997 r. pozwala na ubój rytualny na potrzeby wyznawców judaizmu.”
-- SMOLEŃSKI O ANTYSEMITYZMIE: “Jeśli w piątkowy wieczór zakładam kipę i chcę wejść do którejś z synagog na krakowskim Kazimierzu, po prostu wchodzę. Nie kontroluje mnie żaden policjant, bo w Polsce nie ma takiej potrzeby. Jest we Francji, w Holandii, w Niemczech. A w Polsce nie. Bo Polska – z oporami, ale jednak – uczy się historii.”
-- PROF. MAREK GÓRA O UMOWACH ŚMIECIOWYCH I SYSTEMIE EMERYTALNYM- mówi Super Expressowi: „Niestety jest to problem i z tymi umowami się wkopaliśmy. To istnieje już na zbyt dużą skalę. To, w jaki sposób możemy z tego wyjść, to jednak temat na odrębną rozmowę. Mnóstwo osób pracujących bez składek emerytalnych na pewno będzie olbrzymim obciążeniem dla przyszłych pokoleń. To inny problem i nie należy ze sobą tych problemów mylić. Nie ma się też co łudzić, że naszą sytuację poprawią imigranci, czym łudzi się część polityków.”
-- PROF. GÓRA O WIEKU EMERYTALNYM: “musimy zdać sobie z tego sprawę, że żyjemy dużo dłużej i w dobrym zdrowiu. Pieniądze na emerytury nie pojawią się znikąd. Niemal wszędzie w Europie podwyższa się ten wiek i będzie się podwyższało do granicy wyraźnie przekraczającej "70". W porównaniu z naszymi dziadkami i pradziadkami - proporcjonalnie do długości życia i zdrowia - to i tak będzie ciągle niski wiek.”
-- TAK UKRAINIEC MÓGŁ ZABIĆ PREZYDENTA- tytuł w Fakcie.
-- GEN. CZEMPIŃSKI O KONSEKWENCJACH DLA BOR: „Myślę, że zostaną odsunięci od ochrony prezydenta. Tu wymaga się najwyższych standardów. (…) pojawiło się rozluźnienie w szeregach ochrony pana prezydenta, na które nie mogła sobie ona pozwolić. Szczególnie w takiej sytuacji, kiedy prezydent przebywa w tłumie, trzeba zachować najwyższą czujność, gdyż w każdej chwili można spodziewać się ataku. Tym bardziej że nie było tajemnicą, iż nie wszyscy na Ukrainie byli zadowoleni z wizyty Bronisława Komorowskiego w Łucku.”
-- PREZYDENT NA ZŁEJ DRODZE- pisze w RZ Mariusz Cieślik: “Wizerunkowe problemy Bronisława Komorowskiego, zwłaszcza te związane
z rocznicą rzezi wołyńskiej,
nie rzucają się w oczy
tylko dlatego, że rząd
ma jeszcze większe kłopoty.”
-- NAŁĘCZYZACJA JĘZYKA- pisze dalej Cieślik: “Zamiast zdystansować się od stanowiska rządu, który miał w tej sprawie przeciw sobie niemal całą opinię publiczną, był wręcz kreatorem polityki półprawd i przemilczeń. Choć szybko można było zauważyć, że ta taktyka może przynieść skutki wyłącznie negatywne, prezydent nie zrewidował swojego stanowiska. Mieliśmy zatem na początku prezydenckiego doradcę prof. Tomasza Nałęcza, dokonującego na języku manipulacji, w typie tych, jakich w dawnych czasach dopuszczał się w kancelarii Wałęsy Lech Falandysz, działając na granicy prawa albo i poza nią, co zyskało nazwę falandyzacji. Pseudoprawniczy bełkot o „czystce etnicznej noszącej znamiona ludobójstwa”, który powtarzali wszyscy politycy obozu rządowego i który znalazł się w uchwale Sejmu, nazwać można chyba nałęczyzacją.”
-- “IDĄC NIESTETY TROPEM LECHA KACZYŃSKIEGO”- pisze jeszcze Cieślik: “Źle się stało, że prezydent wziął w tym udział, idąc, niestety, tropem Lecha Kaczyńskiego, który w 65. rocznicę zbrodni też starał się za wszelką cenę nie urazić Ukraińców. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że ta porażka czegoś Bronisława Komorowskiego nauczy. I że następnym razem nie będzie słuchał złych doradców, ale powie prawdę bez względu na kalkulacje polityczne.”
-- ZIELONE ŚWIATŁO DLA SAMOWOLKI POLITYKÓW- pisze w RZ Bartosz Marczuk o wyroku TK: “Trybunał Konstytucyjny uznał, że rządzący mogą w błyskawicznym trybie podnosić daniny, jakie obywatele i przedsiębiorcy płacą na rzecz państwa. W każdej chwili rząd może przygotować pilny projekt ustawy i w ciągu nawet kilkunastu dni zaskoczyć firmy i pracowników na przykład wyższymi składkami do ZUS. Sędziowie dali rządzącym zielone światło dla fiskalnej ofensywy. Hulaj dusza, paragrafu nie ma.”
-- JOHN GODSON O 18% PO w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: “Próbuję mobilizować PO. Platforma straciła już Bytom, Rybnik, Elbląg i może stracić Warszawę. Nie możemy cieszyć się i mówić, że nic się nie stało. Biję w Platformie na alarm. Niektórzy politycy PO stali się aroganccy. Moja partia nie słucha obywateli, tylko przed wyborami kokietuje wyborców, a po wyborach o nich zapominamy. Jeżeli się nie zmienimy to nasz elektorat skurczy się do 18 proc. w najbliższych wyborach parlamentarnych.”
-- GODSON O RZĄDACH PIS: “Pamiętam jak rządził PiS, to był zły klimat w Polsce. Polacy mieli poczucie zagrożenia, niepewności i nie ufali sobie wzajemnie. Obawiam się rządów Jarosława Kaczyńskiego z Antonim Macierewiczem. Szanuję ich, ale osoby które knują, węszą i żyją w świecie konspiracji, zawsze budzą mój niepokój.”
-- GODSON O SWOICH PLANACH POLITYCZNYCH: “Na razie rozważam możliwość kandydowania na prezydenta miasta Łodzi lub do Parlamentu Europejskiego.”
-- GODSON O HOMOSEKSUALIŹMIE: “Nie ja uważam homoseksualizm za zboczenie, ale Pismo Święte. Nie chcę obrażać homoseksualistów.”
-- SUPER EXPRESS: DRAMAT POSŁANKI JOLANTY SZCZYPIŃSKIEJ: “Prezes ma nową blondynkę. W PiS rodzi się nowa gwiazda! Dużo na to wskazuje. Naszym zdaniem staje się nią posłanka Jadwiga Wiśniewska (50 l.). Ta skromna pani pedagog z miasta Koziegłowy (woj. śląskie) jest w partii Jarosława Kaczyńskiego (64 l.) już trzecią kadencję i dotąd nie było o niej szczególnie słychać. Pani poseł po prostu pracowała uczciwie jak mróweczka.”
-- URODZINY dziś obchodzą Tadeusz Sznuk oraz Lech Sołtys z TVN24
live
7 godz.
7 godz.
7 godz.
7 godz.
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
wczoraj
stan gry
27.03.2026
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026