stan gry: 14.07.2013

Stan Gry - tygodniki. PiS obawia się likwidacji subwencji, kto wymyślił taśmy w Elblągu, w RP konflikty o dostęp do mediów

WPROST

-- TAŚMY W ELBLĄGU TO BYŁ POMYSŁ PIS? Jak piszą Piotr Śmiłowicz i Mariusz Kowalewski: „Według naszych źródeł na kilka dni przed drugą turą wyborów PiS zamówiło sondaż. Wynikało z niego, że Wilk przegra wybory z kandydatką PO. – Wizerunkowa porażka. Pierwsza tura zdecydowane zwycięstwo, a w drugiej kaplica – mówi polityk PiS. W partii zaczęto się więc zastanawiać, jak ewentualną klęskę przekuć w sukces i jak wytłumaczyć ją w mediach. – Nie wiem, czy był to pomysł Warszawy, czy lokalny, ale wymyślono, że Wilk zostanie nagrany w tajemnicy i wypuści się te nagrania do mediów – opowiada osoba z otoczenia Wilka”

-- DZIAŁACZ PIS Z OTOCZENIA WILKA: „Zresztą spotkanie odbywało się przy piwku. Pocięte i zmontowane na szybko nagranie przekazano jednemu z portali internetowych w Elblągu. Celowo wybrano taki, w którym naczelnym jest osoba w przeszłości pracująca podczas jednej z kampanii dla Elżbiety Gelert”.

-- KŁOPOTY RUCHU PALIKOTA - pisze Anna Gielewska „Konflikty o dostęp do mediów rozgrzewają partię do czerwoności. Nic tak nie emocjonuje polityków Ruchu Palikota jak występy w telewizji i radiu – z których najchętniej by się wzajemnie „powycinali”, zwłaszcza w regionach”

-- DZIEŃ PSA I OCIEPLANIE WIZERUNKU: „Ostatnio twarzą Ruchu został Robert Kwiatkowski, który „walczy z sitwą”. To jakaś kpina – komentuje jeden z byłych posłów RP. Rozenek, rzecznik partii i jeden z najbliższych współpracowników Palikota, odpowiada za „przekazy dnia”. – Andrzej ma nowego psa, więc jak był Dzień Psa, ocieplaliśmy wizerunek, wrzucając zdjęcia z psami na Facebooka – ironizuje polityk związany z RP.
-- JAK PISZE DALEJ GIELEWSKA: „„Wywiad wewnątrzpartyjny” w RP działa sprawnie. Przekonał się o tym też poseł Bodio, który już po rezygnacji z członkostwa zaprosił byłych kolegów na grilla. Wszyscy szybko dostali SMS-y z klubu z pytaniem, czy się wybierają. Przyjechały tylko cztery osoby – a w klubie RP od razu wiedzieli, kto to był.

-- SCHETYNA I TS DLA KACZYŃSKIEGO – Cezary Łazerewicz opisuje plan Schetyny na wzmocnienie swojej frakcji: „Dla schetynowców to kolejna okazja do wzmocnienia swojej frakcji. Przez kolejne miesiące śledztwa najbardziej medialną postacią bitwy o osądzenie IV RP będzie szef komisji Andrzej Halicki. Halicki to najbliższy współpracownik Schetyny i jeden z jego najwierniejszych politycznych przyjaciół od czasów NZS. Dla niego to szansa na niebywałą medialną karierę, jaką kiedyś otrzymali w komisjach śledczych Rokita, Ziobro czy Arłukowicz. Schetynowcy, którzy podpisali się pod wnioskiem, wierzą, że szansą na sondażowe wzmocnienie PO jest odgrzanie starej wojny między Platformą a PiS”.

-- SAWICKI: TUSK NIE JEST JUŻ SZEFEM PO. Jak mówi w wywiadzie: „Stronnictwo jak do tej pory nie wyłamywało się z popierania projektów rządowych. Teraz wyłamała się tylko Platforma. Dlatego mam poważne obawy o to, że PO przeżywa głęboki kryzys i jej szefem nie jest już Donald Tusk. (…) skoro 75 posłów PO wypowiedziało mu posłuszeństwo, jest pytanie, co się dzieje z Platformą. Kilka dni temu mówili o dyscyplinie w głosowaniu nad ustawą, w ostatniej chwili ta dyscyplina została zdjęta. Mimo że był to projekt rządowy, pod którym podpisany był Tusk”.

-- NOWAK, ZEGARKI I SE – Sylwester Latkowski i Michał Majewski piszą: „30 maja 2012 r. dziennikarz „Super Expressu” wysłał pytania do Mikołaja Karpińskiego, rzecznika ministra transportu. Ruszkiewicz pytał m.in., jaka jest wartość zegarka Ulysse Nardin, który Nowak nosi, i dlaczego nie został on wpisany do oświadczenia majątkowego w rubryce „składniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10 tys. zł”? (…)Tego samego dnia, czyli 30 maja 2012 r., na telefon komórkowy redaktora naczelnego „Super Expressu” Sławomira Jastrzębowskiego dzwonił minister Sławomir Nowak”.

-- Jak mówi w tekście naczelny SE: „Minister powiedział, że zapomniał wpisać zegarka do oświadczenia majątkowego i to jest jego błąd. I on ten błąd szybko naprawi. Mówił, że zależy mu na tym, by tej publikacji nie było. Ton jego wypowiedzi był proszący. Zaproponował, że on szybko skoryguje oświadczenie, a my wtedy napiszemy tekst. O tym, że to my skłoniliśmy go do korekty oświadczenia. Pomyślałem, że to jest jakieś rozwiązanie, i się zgodziłem”.

DO RZECZY

-- GOCIEK I GURSZTYN O SCHETYNIE I UBOJU RYTUALNYM: „To bardzo finezyjna gra. Donald nie będzie mógł zarzucić schetynistom, że podgrzewają nastroje w klubie PO, buntując posłów przeciw projektowi własnego rządu. Bo część z nich jest za, a część przeciw. A tak podgrzewają, ale mają alibi”.

-- KOMOROWSKI 46% W HH. „Gdyby wybory głowy państwa odbywały się w pierwszej połowie lipca, najlepszy wynik osiągnąłby Bronisław Komorowski. Na urzędującego prezydenta głos oddałoby 46 proc. wyborców – wynika z sondażu Homo Homini, który tygodnik „Do Rzeczy” publikuje jako pierwszy. Oznacza to
wzrost o 3 pkt. proc. w stosunku do badania sprzed trzech miesięcy”.

-- POZOSTAŁE WYNIKI: Kaczyński 23,5%, Piechociński 4,3%, Ziobro 3,6%, Palikot i Miller po 3,2%, Janusz Korwin-Mikke 2,9%

-- HOFMAN W WYWIADZIE O SYTUACJI W STOLICY: „I tu Donald Tusk jest w trudnej sytuacji, bo ma dwie możliwości. Albo będzie wzywał swoich wyborców – swoich, bo przecież startował w Warszawie – do pozostania w domu, by nie było odpowiedniej frekwencji w referendum. W ten sposób trwale zdemobilizowałby swój elektorat, a uruchomienie tego mechanizmu jest bardzo trudne do odwrócenia. Co się stanie, jeśli mimo wszystko uda nam się tę frekwencję osiągnąć? Hanna Gronkiewicz-Waltz przegra w stosunku 97 do 3. Z drugiej strony mobilizowanie swoich, by ją obronić, też jest krokiem ryzykownym, bo łatwiej mobilizuje się niezadowolonych.

NEWSWEEK

-- WOJCIECH CIEŚLA O OBJEŹDZIE KACZYŃSKIEGO PO POLSCE – „Pytań nie można zadawać osobiście. Trzeba napisać na karteczce. Wrzuca się ją do szklanego dzbanka. Potem jeden z działaczy odczyta prezesowi i publiczności. Z tym, że karteczek brakuje. Długopisów też. Wyborcy jakby się umówili, że będą pytać o reformę emerytalną, wojsko. Na każdym z sześciu spotkań Kaczyńskiego powtarzają się te same pytanie. Nie ma karteczek z pytaniami o drogi, o lokalną politykę, o Smoleńsk”.

-- MICHAŁ KRZYMOWSKI O FINANSACH PIS: „Nieoficjalnie mówi się, że PiS ma na swoim koncie kilkanaście milionów złotych. Gdyby więc Platformie udało się znieść finansowanie partii z budżetu, PiS stanąłby przed najtrudniejszym od lat dylematem. Na co wydać tę resztkę oszczędności: na ochronę prezesa, pensje armii pracowników, zlecenia dla zaprzyjaźnionych firm czy na zbliżające się kampanie wyborcze. Platforma tego problemu nie ma. Na jej kontach leży ok. 60 mln złotych”.

-- DALEJ KRZYMOWSKI: „Sytuacja jest na tyle poważna, że w PiS od kilku tygodni krąży nawet pogłoska, iż prezes mógłby zgodzić się na skrócenie kadencji Sejmu, byle tylko odroczyć głosowanie w sprawie partyjnych pieniędzy. (…) Pierwsze głosowania w sprawie odbędą się zaraz po wakacjach, ale sejmowa arytmetyka już dziś przemawia na niekorzyść PiS”.

-- KRZYMOWSKI O OFERCIE DLA POSŁA BODIO: „Po powrocie z urlopu Bodio dostał kontakt do rzecznika rządu Pawła Graisa i wicemarszałka Sejmu Cezarego Grabarczyka. Ich oferta była prosta: w kolejnych wyborach Bodio dostanie od Platformy biorące miejsce na wyborczej liście, ale ma spróbować wyciągnąć z Ruchu jeszcze kilka osób”.

-- KONKLUZJA KRZYMOWSKIEGO: „To, że z Ruchu Palikota będą odchodzić kolejni posłowie, jest właściwie przesądzone. Przyznają to nawet osoby z najbliższego otoczenia Janusza Palikota. Wszystko wskazuje więc na to, że – jeżeli Donaldowi Tuskowi się nie odwidzi – po wakacjach Platforma razem z Solidarną Polską i uciekinierami z Ruchu Palikota odetnie PiS prąd”.