stan gry: 09.07.2013
-- FAKT: RZĄD TUSKA POBIŁ REKORD: MAMY NAJWIĘCEJ MINISTRÓW W EUROPIE: „117 ministrów, takiej armii biurokratów nie ma nikt w Unii”
-- PREMIER TUSK SŁYNNY Z LATANIA DO DOMU- pisze Fakt: „PREMIER TUSK KRYTYKOWANY ZA WYDAWANIE MILIONÓW ZŁ NA LATANIE DO DOMU W KAŻDY WEEKEND”- Fakt cytuje fragment światowego przewodnika po Polsce Lonely Planet. „Czy naprawdę nic innego nie da się powiedzieć o naszym premierze?”- pyta Fakt.
-- W PO DYSCYPLINA WS UBOJU- pisze Ewa Siedlecka w GW: „A więc w Sejmie dojdzie do konfrontacji: część posłów PO zagłosuje przeciw rządowemu projektowi, bo to dla nich kwestia sumienia. Zdaniem Suskiego razem z posłami, którzy się wstrzymają lub nie przyjdą na głosowanie, dysydentów w PO może się zebrać nawet 50. Opozycja – RP, SLD i PiS – zapowiada, że zagłosuje przeciw. Choć ostatnio Solidarna Polska wzywa PiS do poparcia interesu branży mięsnej.Prawnicy sygnalizują, że rządowy projekt, dopuszczając ubój bez ogłuszenia, jest sprzeczny z prawem UE. Dołączył do nich Prokurator Generalny. Z kolei MSZ uznaje, że sprzeczności z prawem UE nie ma.”
-- GDZIE ZAOSZCZĘDZI ROSTOWSKI- pisze RZ: “Nierozstrzygnięta pozostaje kwestia, czy resort finansów zdecyduje się na zwiększenie deficytu. – Zgodnie z obowiązującymi sankcjami za przekroczenie przez dług limitu 50 proc. PKB w nowelizacji budżetu musi być zachowana relacja deficytu do dochodów. Przy spadających dochodach także deficyt musi być więc mniejszy – przypomina Dariusz Rosati, szef Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Resort finansów, jak się dowiaduje „Rz", sonduje, czy jest możliwe zniesienie tych sankcji w ciągu roku budżetowego.”
-- TYTUŁ W SE: „POLACY MAJĄ DOŚĆ TUSKA- PO PRZEGRAŁA W ELBLĄGU”
-- FAKT: PIS WYGRAŁ W ELBLĄGU. TERAZ WEŹMIE WSZYSTKO? „Polacy oczekują głębokich zmian w kraju. Zwykła kosmetyka już nie wystarczy.”
-- JAROSŁAW FLIS W GW: „ Nie było nokautu. Jeśli ktoś chce traktować wybory w Elblągu jako prognozę co do wyborów ogólnopolskich, to wiadomo jedynie, że różnica między obu ugrupowaniami jest niewielka”- mówi Pawłowi Wrońskiemu.
-- PIS MA PEWNĄ SIŁĘ PRZYCIĄGANIA- mówi dalej dr Flis: „te wybory pokazują, że PiS ma pewną siłę przyciągania. Skoncentrujmy się na drugiej turze. Z moich obliczeń wynika, że z tych wyborców, którzy wzięli udział w pierwszej turze i głosowali na innych kandydatów, 51 proc. poparło kandydatkę PO, 36 proc. – kandydata PiS, a 13 proc. nie poszło do wyborów. To w pewnym stopniu odpowiadałoby tendencji z drugiej tury wyborów prezydenckich w 2010 r. Wówczas kluczowy był elektorat lewicowy. On w większości poparł Bronisława Komorowskiego, lecz w proporcji 7:3, a wyborcy PSL głosowali pół na pół.”
-- PARTIE MUSZĄ SIĘ STARAĆ- konkluduje Flis: “W PO może dojść do konsolidacji albo wzmóc się poczucie, że wszystko idzie w rozsypkę, że łajba tonie i wszyscy zaczną się rozglądać za szalupą ratunkową. PiS może poczuć się zbyt pewnie i nadziać na rafę. Do wyborów są dwa lata. Pocieszające dla polskiej demokracji jest to, że teraz partie muszą się starać, pracować, szukać rozwiązań i kandydatów. Skończył się błogi czas – że „scena polityczna jest zabetonowana” albo że „politycy nic nie muszą robić, a poparcie rośnie”.”
-- PO ELBLĄGU BÓJ O STOLICĘ - pisze na jedynce Rzeczpospolitej Andrzej Stankiewicz: “według naszych informacji – w Platformie ogłoszona została pełna mobilizacja. Szefostwo partii skierowało do pomocy Gronkiewicz-Waltz doświadczonych speców od PR, trwają też prace nad przyspieszeniem stołecznych inwestycji.
Tyle że poparcie dla Platformy topnieje. Wedle sondażu Homo Homini dla „Rz” – przeprowadzonego tuż przed wyborami w Elblągu – na PiS chce głosować 32 proc. Polaków (wzrost o jeden punkt), na PO zaś 25 proc. (spadek o jeden punkt).”
-- LEKCJA ELBLĄSKA- pisze Agata Nowakowska w Gazecie Wyborczej: „Jakie wnioski można zatem wysnuć na podstawie Elbląga? PiS wygrał z PO, ale nie ma w tym nic dziwnego, kilka ostatnich ogólnopolskich sondaży pokazuje to samo. Nie ma twardego dowodu na to, że zniechęceni wyborcy PO zagłosowali nogami i zostali w domach. Owszem, w drugiej turze wyborów samorządowych w 2010 r. na kandydata PO swój głos oddało 18 tys. osób, a teraz na panią Gelert o 2 tys. mniej, ale ta różnica nie jest „porażająca”. Jednak frekwencja była teraz o 3 tys. wyższa niż w drugiej turze trzy lata temu. Może to świadczyć przede wszystkim o większej mobilizacji przeciwników PO.”
-- DALEJ NOWAKOWSKA: “Jedno jest pocieszające – wrzutka „taśm prawdy” (na kilka dni przed rozstrzygającą turą w internecie pojawiły się nagrania rozmów Jerzego Wilka stawiające go w nie najlepszym świetle, bo polityk został przyłapany na kłamstwie) nie gwarantuje już sukcesu. To powinno skutecznie zniechęcać partie do walki na tzw. haki.”
-- TUSK PRZESTAJE BYĆ SEXY- pisze w komentarzu RZ Michał Szułdrzyński: “Przegraną Elżbiety Gelert w Elblągu należy traktować jako kolejny, ale coraz poważniejszy, sygnał ostrzegawczy dla Platformy Obywatelskiej i jej kierownictwa.”
-- DALEJ SZUŁDRZYŃSKI O PO: “Premier Tusk uznał, że największym problemem jego ugrupowania są wewnętrzne napięcia. Dlatego przyspieszył i zintensyfikował wybory wewnątrz Platformy. W efekcie PO funduje wyborcom kolejne dwumiesięczne widowiska zajmowania się sobą, nie zaś problemami Polaków. I choć Platforma uważała dotąd, że jej największym atutem jest sam Donald Tusk, to również on, jak pokazują Elbląg i kolejne sondaże, przestaje być sexy. Przeciwnie, staje się powoli obciążeniem dla PO. Dlatego paradoksalnie dziś wysłanie przez Platformę w Polskę tuskobusa może tej partii bardziej zaszkodzić niż pomóc.”
-- SZUŁDRZYŃSKI O NADZIEJACH PO: “Cała nadzieja Tuska
w tym, że Jarosław Kaczyński popełni wreszcie jakiś
poważny błąd (w ostatnich miesiącach bardzo się pilnował) i PiS przerwie swój sondażowy marsz wzwyż. Choć wiara w to, że nie ma szklanego sufitu nad tą partią, wydaje się jeszcze przedwczesna. Zimny prysznic może jej sprawić nie tylko jakiś błąd Kaczyńskiego,
ale inny, jak dotąd nieprzezwyciężony, problem – brak zdolności koalicyjnej.”
-- SUPER EXPRESS: “BŁOGIE ŻYCIE JARUZELSKIEGO I KISZCZAKA- ONI SĄ ZBYT CHORZY NA SĄD?”
-- FAKT: I ON NIE MA SIŁY, BY STANĄĆ PRZED SĄDEM?
-- PROF. PIOTR GLIŃSKI W ROZMOWIE Z SUPER EXPRESSEM: “Nie czas teraz o tym decydować. Może się bowiem okazać, że mimo iż referendum się odbędzie, wcale nie dojdzie do wcześniejszych wyborów na prezydenta. PO może przecież ustanowić w stolicy komisarza. Na razie współpracuję blisko z PiS i dalsze formy tej współpracy będą uzależnione od dynamiki życia politycznego. Osobiście nie boję się rywalizacji, która dla życia publicznego jest bardzo zdrowa. Mogę startować na prezydenta Warszawy, ale za wcześnie na konkretne deklaracje. (…) Mam swoją pracę - wykładam na uniwersytecie. Od pewnego czasu zajmuję się też trochę polityką i nie wykluczam kandydowania na jakieś funkcje.”
-- PAWEŁ WROŃSKI W GW O PROF. GLIŃSKIM: “Prof. Piotr Gliński jest bardzo użytecznym narzędziem w dążeniu Jarosława Kaczyńskiego do osiągnięcia pełnej władzy. W jakimś stopniu zastępuje śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. Postać prof. Glińskiego, byłego polityka UW, miałaby być ofertą skierowaną do umiarkowanego wyborcy maskującą prawdziwe cele PiS – wywrócenie III RP.”
-- PRZEKAZ WYWIADU RZ Z PREZESEM NIK JACKIEM JEZIERSKIM: “Głośne kontrole pomagają w prewencji”
-- NIE BĘDZIE DZIEDZICZENIA Z ZUS- pisze w RZ Bartosz Marczuk: “Wbrew temu, co mówi minister finansów, przejście do ZUS nie zagwarantuje naszym bliskim,
że odziedziczą pieniądze gromadzone przez nas
na emeryturę.”
-- AGNIESZKA CHŁOŃ-DOMIŃCZAK cytowana przez Marczuka w RZ: “Rząd powinien się zdecydować, jak ma wyglądać docelowy system – wskazuje. – Teraz przypomina to bardziej chaos niż przemyślaną koncepcję – mówi.”
-- SENATOR BIERECKI ZAROBIŁ W 2012 8,5 MLN ZŁ- pisze Maciej Samcik w GW: “Zeszły rok Grzegorz Bierecki może chyba zaliczyć do udanych. Prawie milion złotych wpadł mu ze spółki Arenda (kiedyś zarządzała wynajmowanymi SKOK-om nieruchomościami). Ponad 3,5 mln zł udało się dorobić w zarządach i radach nadzorczych 12 podmiotów związanych ze SKOK-ami (TUW SKOK, TUnŻ SKOK, Asekuracja, TFI SKOK, Towarzystwo Finansowe, Towarzystwo Zarządzające SKOK, Ecard, Apella, WCCU, SKOK Holding, Stefczyk Finanse, Stefczyk Nieruchomości). W dziale „należności z tytułu stosunku pracy” Grzegorz Bierecki zaraportował 3,05 mln zł dochodu. Dzięki pracy wykonywanej za granicą miał zaś 1,16 mln zł dochodów. Senator zarobił więc w zeszłym roku ponad 8,5 mln zł – prawie dwa razy więcej niż najlepiej wynagradzany finansista w Polsce, czyli Luigi Lovaglio, prezes Banku Pekao (o aktywach blisko dziesięciokrotnie większych niż SKOK-i i w dobrej sytuacji finansowej).”
-- DALEJ SAMCIK O BIERECKIM: “Grzegorz Bierecki pod koniec kwietnia oświadczył, że ma: * 6,5 mln zł oszczędności w złotych polskich, * niecałe 190 tys. funtów brytyjskich (po przeliczeniu na złote – ok. miliona złotych), * prawie 2,4 mln euro (czyli ok. 10,3 mln zł) * i niecałe 90 tys. dol. Do tego akcje Towarzystwa Finansowego SKOK warte 600 tys. zł i skromne mieszkanie (63 m kw.), którego wartość szacuje na 360 tys. zł. W sumie – jakieś 18 mln zł.”
-- RODZINA JACKA KURONIA UGOTUJE, NAKARMI I POMOŻE- pisze Gazeta Stołeczna: “– Fundacja ma pomagać potrzebującym. Nawiązujemy do tradycji rodzinnych. Już mój pradziadek Henryk wyznawał filozofię, że wszystkich należy nakarmić. Gotował gar zupy i każdy, kto odwiedzał mieszkanie na Mickiewicza, chciał czy nie chciał siadał do stołu i jadł zupę – wspomina Kuba Kuroń, syn Macieja i wnuk Jacka.”
-- 9 lipca 2007: 2007: Po ujawnieniu tzw. afery gruntowej Andrzej Lepper został zdymisjonowany z funkcji wicepremiera oraz ministra rolnictwa i rozwoju wsi.
Tygodnik Wprost opublikował na swej stronie internetowej tzw. taśmy Rydzyka z obraźliwymi wypowiedziami dyrektora Radia Maryja pod adresem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony.
live
9 godz.
9 godz.
9 godz.
9 godz.
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
wczoraj
stan gry
27.03.2026
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026