stan gry: 01.07.2013

Gowin: Aplauz dla Schetyny da premierowi do myślenia, Stankiewicz o obu partiach: bez pomysłu na rządzenie tylko dążenie do konfrontacji, PoPisowa konfrontacja na jedynce PTT

Łukasz Mężyk

-- KACZYŃSKI I TUSK SKOCZYLI SOBIE DO GARDEŁ- tytuł na jedynce Super Expressu

-- SUPER EXPRESS- strona poświęcona kongresowi PiS- tytuły: „TUSK TO PROPAGANDA I POGARDA”, „Dziękuje ojcu Rydzykowi i mamie”, „Piotr Duda: Chodźcie z nami”

-- STRONA poświęcona konwencji PO- tytuły: „KACZYŃSKI PRZESTAŃ KLAMAĆ!”, „Jarosław Gowin zaatakował i poszedł na piwo”, „Schetyna się poddał”, „Platforma się odgrodziła”

-- FAKT: „Kaczyński: idziemy po władzę!” „Tusk: Bądźmy jak pięść”

-- KOMENTARZ ŁUKASZA WARZECHY W FAKCIE: „Konwencja PO świadczyła o oderwaniu się partii Tuska od rzeczywistości.”

-- JACEK ŻAKOWSKI W GW: „ dla PO nadeszła godzina próby. Zostały jej najwyżej dwa lata, żeby przekonać wyborców, że umie wyciągać wnioski ze swoich niepowodzeń i zapewnić nam nie tylko spokojniejsze, lecz również wygodniejsze życie. To nie będzie łatwe. Dokuczliwa reforma śmieciowa dopiero wchodzi w życie. Sześciolatki dopiero masowo wylądują w szkołach. Emerytury z OFE dopiero zaczną być masowo wypłacane. Leki dopiero zaczęły drożeć po wprowadzeniu nowej ustawy refundacyjnej. Samorządy dopiero wdrażają programy oszczędnościowe, więc ceny komunikacji, czynsze, opłaty w stołówkach dopiero będą rosły. Podobnie jak kolejki w skomercjalizowanych przychodniach i szpitalach. Wszystko na rachunek Tuska i ku uciesze PiS.”

-- ŻAKOWSKI O CIEPŁEJ WODZIE: “Jarosław Gowin zasadniczo się myli, twierdząc, że wyczerpała się polityka ciepłej wody w kranie. Ona się nie wyczerpała, ona się nie udała. Platforma cierpi nie dlatego, że zaniechała wielkich systemowych reform. Cierpi dlatego, że gubi się w szczegółach bezliku zmian, które przeprowadziła. Polaków nie drażni brak Balcerowiczowskich reform. Polaków drażni niesprawność Tuskowych reform, w której Gowin ma znaczący udział. Rzecz w tym, że kran z ciepłą wodą, który miał być wizytówką pragmatycznej władzy, zacina się i kapie. Na PiS-owski młyn.”

-- PLATFORMA POD GÓRKĘ Z TWARZĄ TUSKA- pisze w GW Renata Grochal: „Tusk wygrany, Schetyna – oklaskiwany, a Gowin przyjęty z rezerwą. Na PSL-owski scenariusz, gdzie Pawlaka zastąpił największy krytyk, w Platformie nie ma dziś szans”

-- APLAUZ DLA SCHETYNY DA PREMIEROWI DO MYŚLENIA- mówi Jarosław Gowin w rozmowie z Renatą Grochal w GW: „To oczywiste, że Tusk jest faworytem aparatu partyjnego. Nawiasem mówiąc, nie mniejszy aplauz dostał Grzegorz Schetyna, co na pewno dało premierowi do myślenia, że Schetyna jest powszechnie akceptowany jako jeden z najważniejszych liderów.”

-- TO NIE JEST TON, KTÓRY DAWAŁBY SZANSE NA SILNE PRZYWÓDZTWO- mówi Jarosław Gowin GW o słowach Tuska o “mądralach z Warszawy” namawiających do odebrania przywilejów emerytalnych górnikom.

-- DLACZEGO SCHETYNA NIE WYSTARTOWAŁ- mówi Grochal Gowin: “Uznał konfrontację z Tuskiem za przedwczesną. Sam Tusk mówił o Schetynie jako o strategicznej rezerwie. Rezerwa postanowiła poczekać.”

-- CZY GOWIN ODEJDZIE Z PO- tak zainteresowany odpowiada Renacie Grochal: “zobaczymy, jaka będzie polityka premiera jesienią, gdy zapowiada ofensywę programową. Liczę, że Tusk zdecyduje się na odejście od polityki ciepłej wody w kranie i odważy się na reformy.”

-- OFE TO KONTRREFORMA- mówi Gowin: “ to jest kontrreforma. Funkcjonowanie OFE powinno być poddane korekcie, ale widać raczej dążenie do tego, żeby zlikwidować drugi filar emerytalny. Jeśli potrzebne są pieniądze, żeby załatać budżet, to premier i minister finansów powinni to uczciwie powiedzieć ludziom, a nie wmawiać im, że nacjonalizacja ich oszczędności to reforma.”

-- TUSK MÓWI CO INNEGO NA ŚLĄSKU, CO INNEGO W WARSZAWIE- mówi dalej Gowin: “To, co premier mówił o sprawach światopoglądowych na Śląsku, mogłoby być częścią mojego wystąpienia. Problem w tym, że co innego Tusk mówi na konserwatywnym Śląsku, a co innego w lewicowo-liberalnej Warszawie.”

-- KOMENTARZ WITOLDA GŁOWACKIEGO W POLSCE THE TIMES: „Gowin na tej samej konwencji osiągnął coś, co nie udało się Donaldowi Tuskowi. Zdołał mianowicie wyjść ze swym przekazem do kogokolwiek poza członkami i zdeklarowanymi sympatykami Platformy. Jego krytyka partii – bardzo kiepsko przyjęta przez delegatów na konwencji – trafi z pewnością na podatny grunt u tej części konserwatywnego elektoratu, która wciąż znajduje się na granicy wpływów obu największych partii prawicy. To może być dla Gowina jakiś kolejny element kapitału na polityczną przyszłość. Politycznego kapitału poza własną partią nie rozszerzył natomiast w sobotę Donald Tusk ze swoją „synergią” i „jedną pięścią”. Być może jego platformerscy odbiorcy uznali to za wezwanie do boju – z PiS przede wszystkim. Ale słuchacze spoza partii zapewne chcieliby usłyszeć, o co właściwie ta walka ma się toczyć. Nie było to im dane.”

-- KONGRESY BEZ NIESPODZIANEK- pisze w Rzeczpospolitej Andzrej Stankiewicz: “Zjazdy PO i PiS pokazały, że liderzy obu partii nie mają nowego pomysłu na rządzenie, lecz dążą do konfrontacji.”

-- STANKIEWICZ O KULISACH REZYGNACJI SCHETYNY ZE STARTU: “Gdy Schetyna ogłosił rezygnację, sięgając po to właśnie tłumaczenie, dostał burzę braw. Tusk – twierdzą nasi rozmówcy – był zaskoczony, gdy Schetyna mówił o potrzebie pracy zespołowej w partii. Po wystąpieniu Schetyny do premiera ustawiła się pielgrzymka działaczy, którzy namawiali go do zakopania topora wojennego. A i sam Schetyna nie składa broni: na jesiennym kongresie chce doprowadzić do wzmocnienia stanowiska sekretarza generalnego, bo rozpoczyna grę właśnie o ten fotel.”

-- PIS ZAKŁADNIKIEM RADIA MARYJA - pisze dalej Stankiewicz w RZ: “zjazd PiS udowodnił, że jest zakładnikiem kilku wpływowych środowisk, głównie Radia Maryja i „Solidarności". Symptomatyczne – i kuriozalne – jest to, że przedstawiając gości jako pierwszego wymienił „kapitana żeglugi wielkiej, naszego przyjaciela" Zbigniewa Sulatyckiego, wysłannika ojca Tadeusza Rydzyka. Na dalszym miejscu wymieniony został lider „Solidarności" Piotr Duda, którego PiS chce skłonić do politycznego sojuszu. Ale swoje zrobił, nazywając Donalda Tuska tchórzem i kłamcą.”

-- WYSTĄPIENIA KACZYŃSKIEGO I TUSKA BYŁY KALKĄ WCZEŚNIEJSZYCH WYSTĄPIEŃ- pisze dalej Andrzej Stankiewicz w RZ: “Wystąpienia Tuska i Kaczyńskiego były kalkami znanymi z wcześniejszych potyczek. Tusk mówił jak typ odpowiedzialnego, otwartego przywódcy, ale jednocześnie brat łata, który zawsze znajduje elementy zbliżające go do odbiorców. Wystąpienie o rządzeniu przetykał co zdanie śląskimi akcentami. Ale przekonującego programu rządów na drugą połowę kadencji nie przedstawił.”

-- KACZYŃSKI BYŁ BARDZIEJ KONKRETNY - pisze Stankiewicz: “ tyle że powtórzył dość stereotypowo hasła PiS, sprowadzające się albo do zwiększenia roli państwa i protekcjonizmu w gospodarce (np. repolonizacja banków i energetyki), albo też wycofania części reform (powrót do służby zdrowia finansowanej z budżetu; likwidacja gimnazjów, ograniczenie OFE, podporządkowanie prokuratury rządowi).”

-- TUSK I KACZYNSKI PONOWNIE SKAŻĄ NAS NA SIEBIE- konkluduje Stankiewicz: “Jeśli czegoś dowiedzieliśmy się w ten weekend, to tego, że podczas najbliższego maratonu wyborczego Tusk i Kaczyński ponownie skażą nas na siebie. Jeśli tak się stanie, będzie to oznaczać równo dekadę wojny zwanej polsko-polską.”:

-- TYLKO DWIE SIŁY KTÓRE MOGĄ REALNIE KONKUROWAĆ- pisze Michał Szułdrzyński w komentarzu Rzeczpospolitej: “Sobotnie konwencje partyjne po raz kolejny pokazały, że w Polsce istnieją tylko dwie siły polityczne, które realnie mogą konkurować o władzę.”

-- JEDYNKA POLSKI THE TIMES: „POPiSowa konfrontacja- “Konwencja Platformy i kongres PiS odgrzały konflikt między obiema partiami. Prezes PiS został ponownie wybrany. A z Tuskiem rywalizuje już tylko Gowin”

-- PROF. FLIS cytowany w tekście Doroty Kowalskiej o kongresie PiS w PTT: “Prezes PiS lepiej wychodzi, kiedy wypomina rządowi grzechy pospolite, takie jak nieudolność czy nieuczciwość. Gorzej, kiedy wypomina grzechy śmiertelne, takie jak przyczynienie się do katastrofy smoleńskiej, wspominając chociażby słynne słowa o „krwi na rękach”. Prezes o tym wie i umiejętnie walczy o wyborców umiarkowanych. Jak długo jednak wytrzyma, czy w decydującej chwili nie wróci do języka smoleńskiego, tego nie wiadomo.”

-- JOANNA MIZIOŁEK W PTT O SCHETYNIE: “Grzegorz Schetyna, rezygnując z walki o fotel przewodniczącego PO, pokazał, że przedkłada dobro partii nad osobiste ambicje. To zaimponowało partyjnym działaczom. – Dawno nikt nie pokazał takiej mądrości politycznej. Grzegorz pokazał, że jest gotowy, by zostać liderem. Ba, że już nim jest – słychać było z sali. Zresztą z samej rezygnacji z walki o stanowisko przewodniczącego Platformy Grzegorz Schetyna wyszedł bardzo dobrze, co wielu zdenerwowało. Szczególnie współpracowników Donalda Tuska. Ich miny były, kolokwialnie pisząc, nietęgie.”

-- TUSK JAK SZEF UPADAJĄCEJ FIRMY- LESZEK MILLER O KONWENCJI PO w swoim tekście, jaki publikuje POLSKA: “Przemówienie Tuska wyglądało jak mowa motywacyjna mene- dżera upadającej firmy. Menedżera, który przekonuje, że towar, na który wyczerpał się popyt, można jeszcze upchnąć, może za niższą cenę, może w ładniejszym opakowaniu, ale przecież trzeba,bo innego produktu nie ma.”

-- ANDRZEJ KUBLIK W GW: “– Bez produkcji przemysłowej nie da się zbudować zdrowej gospodarki – mówił w sobotę premier Donald Tusk na konwencji Platformy Obywatelskiej w Chorzowie. Mogliby mu przyklasnąć robotnicy tyskich zakładów Fiata, największej fabryki samochodów w Polsce. W tym roku włoski koncern zwolnił w Tychach blisko 1,4 tys. pracowników, niemal jedną trzecią zatrudnionych.”

-- CIERPLIWY JAK KACZYŃSKI W MARSZU- o kongresie PiS Agata Kondzińska w GW: “W weekend w Sosnowcu PiS przedstawił narodowo-socjalny program. Jarosławowi Kaczyńskiemu ma pomóc w porządkach po prawej stronie sceny politycznej i w pozyskaniu oburzonych w czasach kryzysu.”

-- WYSTĄPIENIE KACZYNSKIEGO PRZYPOMINAŁO EXPOSE- pisze w PTT Dorota Kowalska: “Wystąpienie samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego bardziej przypominało exposé przysz- łego premiera niż wystąpienie kongresowe.”

-- JEŻELI PIS STANIE SIĘ ZAKŁADNIKIEM RYDZYKA, MOŻE ZAPOMNIEĆ O OPOWROCIE DO WŁADZY- pisze Szułdrzyński: “Sukcesy PiS wynikają raczej z tego, że partia nauczyła się komunikować z politycznym centrum, skierowała przekaz do bardziej umiarkowanych wyborców. Jeśli PiS stanie się zakładnikiem o. Rydzyka, będzie mógł się pożegnać z marzeniami o powrocie do władzy.”

-- KACZYŃSKI I TUSK KŁÓCĄ SIĘ O PAKIET KLIMATYCZNY, A JAK BYŁO?- pisze w GW Agata Kondzińska: “Ogólne ustalenia szczytu z 2007 r. zostały potem przekute na przepisy pakietu energetyczno-klimatycznego. Jego konkretne ramy premier Tusk zatwierdził na szczycie UE w grudniu 2008 r. Krytycy Tuska przekonują, że już na etapie prac legislacyjnych konkretne przepisy pakietu można było lepiej przykroić pod potrzeby Polski i naszą węglową specyfikę. Choć te zarzuty bywają przesadzone, to na pewno nie są zupełnie bezzasadne. Jednak i tu na „usprawiedliwienie” trzeba przywołać te same argumenty, które tłumaczą decyzję Kaczyńskiego z 2007 r. – pakiet szedł jak unijny walec, który trudno byłoby zatrzymać unijnemu nowicjuszowi.”


Łukasz Mężyk