stan gry: 19.06.2013

TNS DLA GW- 2/3 warszawiaków chce wziąć udział w referendum, 64% za odwołaniem HGW, Nie oddam Warszawy bez walki, PSL chce odzyskać wpływ na służby

Łukasz Mężyk

-- TNS dla Gazety: „Z sondażu wynika, że dziś prawie dwie trzecie warszawiaków chce wziąć udział w referendum (41 proc. – zdecydowanie tak; 22 proc. – raczej tak). Spośród nich 64 proc. zapowiada głosowanie za odwołaniem pani prezydent.”

-- AWANTURA O HANIĘ- PREMIER BRONI PREZYDENT STOLICY- na jedynce Gazety Wyborczej: “52 proc. warszawiaków uważa, że Hanna Gronkiewicz-Waltz, wiceszefowa PO, nie jest dobrym gospodarzem miasta. Chwali ją 41 proc. To wynik sondażu TNS OBOP dla „Gazety”. Spadek notowań pani prezydent jest duży. Na początku drugiej kadencji za „dobrego gospodarza” uważało ją aż 70 proc. respondentów. To kiepska prognoza przed prawdopodobnym referendum. Politycy dążący do odwołania Gronkiewicz-Waltz mają już wymaganą liczbę podpisów (ok. 133 tys.), ale zbierają je dalej, gdyby część podpisów okazała się nieważna. Akcja referendalna rozwija się bardzo szybko.”

-- KOMENTARZ PROF. MARKOWSKIEGO W GAZECIE: “Prawdopodobny termin referendum to przełom września i października. Do tej pory opinie mogą się pięć razy zmienić.”

-- FRAGMENT ROZMOWY AGNIESZKI KUBLIK I IWONY SZPALI Z HANNĄ GRONKIEWICZ-WALTZ:
“Pani ma doradcę od wizerunku?
– Mam, ale sama płacę. Nie jest to jakiś nadzwyczajnie duży wydatek, kilkaset złotych miesięcznie. Czasami mnie maluje, czasami doradza, w co się ubrać.
Zadowolona pani?
– A źle wyglądam? (uśmiech, pani prezydent jest w dżersejowej sukience w kolorze butelkowej zieleni, dopasowanej, z szerokim pasem w talii, dekolt w kształcie litery V, długość za kolano).”

-- JAKA BĘDZIE ODPOWIEDŹ PO NA REFERENCUM- pytają HGW dziennikarki Gazety: “Pełna mobilizacja. Nie oddamy Polski, a ja Warszawy bez walki. Co do kampanii wyborczej, to taktyki jeszcze nie ustaliliśmy. Jeszcze o tym nie myślimy. Podpisy będą zbierane do 22 lipca, kampania odbędzie się we wrześniu, referendum na początku października.”

-- INNY FRAGMENT ROZMOWY Z HGW: “Często spotykam ludzi, którzy mówią: „Niech się pani trzyma”.
Premier też tak mówi?
– Tak, też mnie wspiera, ale nigdy nie odwiedził mnie w ratuszu.
Słychać w pani głosie lekki żal?
– Premier ma wystarczająco dużo kłopotów na głowie”

-- HGW O “PREMIERZE SOCJALDEMOKRACIE”: “Czuć się socjaldemokratą w czasach kryzysu to nie grzech. Chodzi o zrozumienie ludzi w gorszej sytuacji, bezrobotnych, niezamożnych. Ja dlatego wybudowałam 1,7 tys. mieszkań komunalnych. (…) Mam wrażliwość społeczną, chociaż może ludzie w to nie wierzą.”

-- LUDOWCY MOCNO PRĘŻĄ MUSKUŁY, TUSK SCHODZI DO NAROŻNIKA- pisze w RZeczpospolitej Andrzej Stankiewicz: “Wyczuwając słabość Platformy, politycy PSL coraz ostrzej stawiają premierowi swoje żądania. A szef rządu zaczyna ustępować.
Wedle informacji „Rz" na ostatnim koalicyjnym spotkaniu liderzy PSL przedstawili Donaldowi Tuskowi długą listę swoich oczekiwań pod adresem Platformy. Pretensje PSL można podzielić na dwie grupy. Po pierwsze – zbyt mało ludzi PSL w rządzie. Po wtóre – za mało pomysłów PSL jest przez rząd realizowanych. 
Ludowcy przedstawili premierowi listę resortów, w których nie mają swoich wiceministrów.”

-- PSL CHCE ODZYSKAĆ WPLYWY W SŁUŻBACH- pisze dalej Stankiewicz w RZ: “Ludowcy chcą także odzyskać wpływy w służbach specjalnych. Stracili je, gdy po serii wpadek do odejścia z ABW został zmuszony płk Zdzisław Skorża, zaufany człowiek Waldemara Pawlaka.”

-- MICHAŁ KAMIŃSKI W ROZMOWIE Z JACKIEM NIZINKIEWICZEM W RZ: “Nie widzę momentu odbicia się Platformy. Koalicja Tuska z Millerem, jeśli do niej dojdzie, będzie końcem PO. Donald Tusk zrobi z PO kolejną Unię Wolności. Partię trwającą, ale mającą coraz mniejsze poparcie społeczne. Nie można wykluczyć, że SLD i Ruch Palikota, idąc osobno, będą mogły dostać łącznie 
30 proc. poparcia.”

-- PLATOFMA MOŻE UZYSKAĆ 25%- MÓWI KAMINSKI: “Jeśli Donald Tusk utrzyma dzisiejszy styl rządzenia, to Platforma w przyszłych wyborach parlamentarnych otrzyma nie więcej niż 
25 proc. głosów poparcia. SLD może liczyć maksymalnie na 18 proc. PiS nigdy nie dostanie wystarczającej liczby głosów, żeby rządzić samodzielnie. Kaczyński może prowadzić w sondażach, ale władzy w Polsce już nie przejmie. PiS nie ma pomysłu, jak zdobyć poparcie 40 proc. głosujących Polaków. Jarosław Kaczyński wciąż jest bardzo niepopularnym politykiem.”

-- REFERENDUM W WARSZAWIE MOŻE BYĆ PLACEM TAHIR- mówi dalej Kamiński: “Referendum warszawskie może być polskim placem Tahrir. Protesty na placu Tahrir rozpoczęły się od sprawy ekologicznej, a przerodziły w erupcję skumulowanej w Turcji niechęci do władzy. Niechęć społeczna do rządu będzie rosła. Problemem Gronkiewicz-Waltz jest to, że ona nie płaci za swoje winy. Na prezydent Warszawy skupia się niechęć Polaków do rządu PO.”

-- KAMIŃSKI O GOWINIE: “Swoją pracą ministra sprawiedliwości dobrze służył PO. Premier szukał pretekstu do pozbycia się go z rządu, bo przeszkadzał mu w skręcaniu Platformą w lewo. Donaldowi Tuskowi bliższy jest dzisiaj Leszek Miller niż Jarosław Gowin. Po wyrzuceniu ministra PO zaczęła lawinowo tracić poparcie. Polacy są znużeni Platformą i biernością partii rządzącej. Straszenie Kaczyńskim to za mało, żeby wygrać po raz trzeci wybory. Beneficjentem strachu przed PiS może stać się albo lewica, albo nowe ugrupowanie centroprawicowe. PO traci wyborców centrolewicowych i centroprawicowych. Tych pierwszych nie przejmie PiS.”

-- JANINA PARADOWSKA W POLITYCE O WEWNĘTRZNEJ RYWALIZACJI W PO: “Obecnie obserwujemy coś w rodzaju prawyborów jednego aktora, Gowina właśnie. Grzegorz Schetyna wyraźnie unika otwartej konfrontacji, co znaczy, że zapewne bardzo nie chce wystartować i wolałby, aby Tusk pozostał kandydatem jedynym. Akcja Gowina, który, jak widać, plan swoich działań dość starannie układał, na razie Platformie zdecydowanie szkodzi. Wprawdzie politycy tej partii mówią (cóż mają powiedzieć?), że „ożywia debatę programową”, ale tak naprawdę niczego nie ożywia. Promuje jednego ambitnego polityka kosztem ugrupowania. Ale jeśli reszta partii z Gowinem nawet nie polemizuje, to w gruncie rzeczy kreuje go na jakąś alternatywę.”

-- MAREK BEYLIN W GAZECIE- LEWICA POLUBIŁA SWOJĄ MARNOŚĆ: “Mamy więc partię niby-lewicową, która tak intensywnie zajmuje się sobą, że brakuje jej pary, by zająć się rzeczywistością. Gdzie są SLD-owskie projekty łagodzenia społecznych kosztów kryzysu? Gdzie plan walki z bezrobociem, choćby młodych? Gdzie zainteresowanie ekonomiczną sytuacją kobiet, zwłaszcza matek, ich równością szans? Gdzie troska o biednych i słabych? Nie widać tego poza ogólnymi deklaracjami i rytualnymi rezolucjami.”

-- KONKLUZJA BEYLINA: “Lewica w Europie nie ma energii, jasnych celów, wizji. Ma jedynie żądny wpływów aparat, tak jak Sojusz Millera.”

-- FRAGMENT TEKSTU RENATY GROCHAL W GW O ANDRZEJU BIERNACIE: “– Po co jest pan w polityce? – pytam. – Nie wiem – przyznaje bez ogródek. Po chwili dodaje: – Zawsze miałem chęć pomagać ludziom, którzy niosą ze sobą iskierkę nadziei. Dziś dla mnie celem jest to, by PO przetrwała i wygrała kolejne wybory. Dlatego jestem protuskowcem.”

-- RENATA GROCHAL W GW O IRENEUSZU RASIU I ANDRZEJU BIERNACIE: “Biernat z Rasiem stanowią polityczny tandem – razem pracują w komisji sportu, wynajmują mieszkania w jednym budynku na warszawskiej Sadybie. Raś żartuje, że są jak Paweł i Gaweł – on mieszka na drugim piętrze, a starszy Biernat na pierwszym, żeby się nie męczył, wchodząc po schodach.”

-- NIE MAM PRETENSJI DO JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO, ŻE PO ŁODZI WYDAJE TYLE NA OCHRONĘ- pisze w GW Dominika Wielowieyska: “W Polsce premier zarabia ok. 16 tys. zł. Nawet Czechy oferują swojemu szefowi rządu pensję o kilka tysięcy złotych wyższą, a już z krajami Zachodu w ogóle nie możemy się porównywać. Nasz minister spraw zagranicznych zarabia mniej od premiera i na liście płac MSZ jest na bardzo odległej pozycji, bo wyprzedzają go niemal wszyscy ambasadorowie. Dla obu kupno dobrego garnituru to połowa albo jedna trzecia pensji. Jestem więc wdzięczna członkom PO, że finansowali im porządne ubranie, bo chcę, aby urzędnik, który reprezentuje nas na świecie, wyglądał nie gorzej od swoich europejskich kolegów po fachu. Dlatego kwestię garniturów uważam za temat błahy. Podobnie jak nie mam pretensji do Jarosława Kaczyńskiego za wydatki na ochronę. Nie po tym, co wydarzyło się w Łodzi, gdzie jeden z działaczy został zabity, a drugi ranny.”

-- PREMIER ZGŁOSIŁ POPULISTYCZNY POSTULAT- KOMENTUJE WIELOWIEYSKA: “premier Donald Tusk wczoraj znowu zgłosił populistyczny postulat, by zlikwidować finansowanie partii z budżetu. Propozycja Tuska oznacza, że w praktyce politycy będą wisieć u klamki biznesmena i skamleć o pieniądze. Jeśli ktoś wierzy w to, że partie utrzymają się ze składek, to znaczy, że jest oderwany od rzeczywistości. Partie to instytucje niezbędne do funkcjonowania demokracji. Tak jak finansujemy z naszych podatków Sejm i Senat, tak powinniśmy finansować partie. Polityk w parlamencie i rządzie musi rozstrzygać spory między różnymi lobby, a jeżeli bierze pieniądze od jednego z tych lobby, to ładuje się w konflikt interesów. Lepiej, aby tego polityka opłacali jego wyborcy. System subwencji tak właśnie działa – głosując na daną partię, jednocześnie decydujemy o przyznaniu jej kilku złotych z naszych podatków. Wysokość subwencji zależy bowiem od tego, ile głosów partia uzbiera w wyborach. Niech więc politycy – zamiast kręcić w sprawie konkretnych faktur – wezmą się czym prędzej do zmieniania ustawy, tak by system finansowania był bardziej przejrzysty.”

-- KOMENTARZ GW DO PROPOZYCJI PREMIERA LIKWIDACJI FINANSOWANIA PARTII: “Mimo to Platforma może zyskać na odgrzaniu starego kotleta. Pokaże wyborcom, którzy zaczęli wątpić, czy chodzi jej jeszcze o coś poza trwaniem u władzy, że pozostaje wierna założycielskim postulatom. I nawet jeśli kasy partiom odebrać się nie uda, to Tusk przedstawi się jako ten, który w kryzysie sam chce zaciskać pasa.”- pisze Renata Grochal.

-- ADAM LESZCZYŃSKI W GW NA TEMAT POLITYCZNEGO ZAANGAŻOWANIA AUTORÓW AKCJI RATUJMY MALUCHY: “W demokracji partyjnej żaden znaczący ruch społeczny nie może uniknąć partyjnej przynależności – nawet jeśli nie organizacyjnej, to politycznej i towarzyskiej. To może być smutne i możemy tego nie lubić, ale tak jest. Nie zdziwię się więc, jeżeli w następnych wyborach zobaczymy Elbanowskich na liście PiS. Dziwne jest tylko to, że jeszcze się tam nie znaleźli.”

-- JACEK ŻAKOWSKI W POLITYCE O REFERENDUM WS SZEŚCIOLATKÓW: “jeśli w myśleniu PO o sprawowaniu władzy „rządzenie” zostanie zastąpione przez „sprawowanie przywództwa”. W przypadku sześciolatków (i wielu innych reform) znaczyłoby to, że władza przestanie nakazywać i zacznie przekonywać do potrzebnych rozwiązań, a zamiast objawiać bezwzględne konieczności, będzie negocjowała realne możliwości. Referendum, i to akurat w tej sprawie, jest doskonałą okazją do takiego zwrotu. Nie wolno jej zmarnować. Albo PO będzie w stanie przekonać społeczeństwo do swojej polityki (nie tylko w tej kwestii), wygra referendum, będzie miała szansę utrzymać się przy władzy i obroni reformy, które wprowadziła, albo będzie dalej jechała po równi pochyłej, straci władzę, a jej następcy zniszczą dorobek ostatnich sześciu lat.”

-- DZIWNIE HOJNE PIS- pisze w Polityce Wojciech Szacki: “W kampanii w 2011 r. PiS wydało w lokalnym tygodniku – efemerydzie istniejącej tylko w okresie wyborów – ok. 500 tys. zł na reklamy promujące m.in. kandydata tej partii na senatora. Kandydatem był Grzegorz Bierecki, wówczas prezes SKOK, dziś jeden z bogatszych parlamentarzystów. POLITYKA ma skany umowy komitetu wyborczego PiS, podpisane przez skarbnika tej partii Stanisława Kostrzewskiego, opiewającej na niespotykane na rynku medialnym kwoty. „Za każdą publikację reklam w poszczególnym wydaniu »Monitora Tygodnia« zleceniodawca zapłaci zleceniobiorcy kwotę 90 tys. zł powiększoną o 23 proc. VAT, czyli łącznie 110 700 zł. Łączna kwota wszystkich świadczeń wyniesie 450 tys. zł netto” – czytamy w umowie zawartej 4 września 2011 r. Po doliczeniu podatku VAT wychodzi ponad 500 tys. zł za promocję w pięciu numerach tygodnika, który nie był nawet zarejestrowany w Związku Kontroli Dystrybucji Prasy.”

-- JULIUSZ ĆWIELUCH O FOTORADARACH w Polityce: “System automatycznych radarów to fikcja. Niby robi zdjęcia. Niby je wysyła. Ale z powodu luki prawnej mandaty płacą już tylko frajerzy.”

-- ADAM HOFMAN- SZALEJĄCY POSEŁ PIS- na jedynce Super Expressu zdjęcia wracającego z imprezy w Elblągu rzecznika PiS.

-- TAK SIĘ BYCZY CHORY KISZCZAK- na jedynce Faktu zdjęcia Czesława Kiszczaka na daczy. “Szef SB opala się na daczy. A upośledzony chłopak dostał 5 lat za kradzież roweru”


Łukasz Mężyk