stan gry: 18.06.2013

Ma to cechy defraudacji- Żalek o finansowaniu imprez PO, Rostowski zamieszkał obok Tuska, Katarzyna Kolenda ma pretensje o brak pomnika Lecha Kaczyńskiego

Łukasz Mężyk

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI kończy dziś 64 lata. Donald Tusk ma 56 lat, Bronisław Komorowski 61, Aleksander Kwaśniewski 58, Hanna Gronkiewicz-Waltz 60, Leszek Miller 66, Grzegorz Schetyna 50, Radosław Sikorski też 50, Jarosław Gowin 51, Zbigniew Ziobro 42, a Paweł Kowal 37.

-- Urodziny dziś obchodziłby także prezydent Lech Kaczynski.

-- MA TO CECHY DEFRAUDACJI- mówi Jacek Żalek w SE o opisanej sprawie finansowania przez PO wydatków „rozrywkowych” : „Ma to cechy defraudacji. Trzeba wyciągnąć konsekwencje wobec osób, które nadużyły zaufania członków PO, a przede wszystkim podatnika. Nie rozwiąże to jednak problemu braku precyzyjnej definicji tego, na co można wydawać państwowe dotacje. Trudno bowiem rozstrzygnąć, czy te wydatki miały charakter publiczny, czy prywatny. Można szukać uzasadnienia, że miały one na celu dobro publiczne. Jednak już sam fakt, że rodzą się podejrzenia o to, że politycy wykorzystali publiczne środki do celów prywatnych, powinien być sygnałem, iż trzeba takie wydatki uniemożliwić.”

-- FAKT: TU ZA NASZE BAWILI SIĘ POLITYCY PO- Fakt publikuje zdjęcia z klubu na Mazowieckiej opisanego przez Newsweek oraz przykłady drogich win.

-- ROSTOWSKI PRZEPROWADZIŁ SIĘ DO WILLI OBOK TUSKA- pisze Super Express: “Do tej pory Rostowski mieszkał w swoim mieszkaniu tuż przy Ministerstwie Finansów. Do pracy miał ledwie kilka kroków. Teraz w jego mieszkaniu trwa generalny remont. I właśnie z tego powodu przeprowadził się do jednej z rządowych willi. - Będzie z niej korzystał do końca czerwca 2013 r. - potwierdza nam biuro prasowe resortu finansów.
Bo właśnie do końca czerwca polityk zaplanował przeprowadzenie remontu. No, chyba że zdecyduje, iż ze względu na nowe sąsiedztwo zamieszka przy ul. Parkowej na stałe. A ma się nad czym zastanawiać. Bo tuż obok wicepremiera mieszka sam Donald Tusk. Politycy mogą więc teraz prowadzić liczne konsultacje niemal 24 godziny na dobę!”- pisze SE.

-- DALEJ SE: “Jak przekonuje nas Ministerstwo Finansów, wicepremier płaci za korzystanie z willi z własnej kieszeni. - Wszelkie koszty związane z korzystaniem z lokalu nie obciążają budżetu Ministerstwa Finansów, pokrywa je bowiem bezpośrednio z własnych środków użytkownik mieszkania pan Jacek Rostowski - informują. Jak ustalił "Super Express", miesięczny koszt utrzymania willi przy ul. Parkowej to ok. 5-6 tys. złotych.”

-- KONSTYTUCJA JAKO WYKRĘT, TUSK PRZEKREŚLA ZWIĄZKI- pisze Ewa Siedlecka w GW: „Ale premier powiedział także nieprawdę. Tę, którą tuż przed styczniowym głosowaniem nad związkami partnerskimi wygłosił w Sejmie Jarosław Gowin, wtedy jeszcze minister sprawiedliwości. Oświadczył, że związki partnerskie są sprzeczne z art. 18 konstytucji: „małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką RP”. Wtedy premier go zrugał. Ale potem sam zaczął twierdzić, że zgodna opinia konstytucjonalistów wspiera tezę Gowina. Jednak konstytucjonaliści, którzy twierdzą, że art. 18 wyklucza jakiekolwiek uregulowanie prawne związków partnerskich, należą do absolutnej mniejszości. Takiej tezy nie było w żadnej z ekspertyz zamówionych dla Sejmu i ujawnionych na sejmowych stronach internetowych. Większość konstytucjonalistów stwierdzała jedynie, że niekonstytucyjny byłby związek, który dawałby prawa identyczne lub bardzo zbliżone do praw małżeńskich.”

-- ANNA STREŻYŃSKA w rozmowie z Agatą Kondzińską w GW: “ Uważam, że nie naruszymy stanu posiadania PiS, jego elektorat jest mocny, za każdym razem głosuje tak samo. Należałam do tego elektoratu od zawsze. Teraz chciałabym, żeby udało się nam uruchomić tych, którzy mówią, że nie zagłosują już w ogóle, bo nie ma dla nich oferty politycznej. I tych, którzy do wyborów nie chodzą wcale. Po nich sięgniemy. Po zawiedzionych, po młode pokolenie, po osoby do tej pory aktywne w swoich małych wspólnotach. Rozmawiam z ludźmi i widzę, jak wielu jest zawiedzionych PO i chce włączyć się do naszego ruchu. Są jeszcze ci, którzy głosowali na Ruch Palikota z różnych powodów, niektórym podobało się, że oto ktoś wprawdzie zakwestionował wszystkie wartości, ale mówi o przedsiębiorczości, i to jest fajne. Też są zawiedzeni, bo skończyło się na kwestionowaniu.”

-- HANNA GRONKIEWICZ WALTZ w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w Rzeczpospolitej: „ Wierzę, że uda mi się utrzymać zaufanie warszawiaków. Jestem przykładem ofensywy PO w Warszawie. (…) Największym osiągnięciem rządu premiera Donalda Tuska jest przeprowadzenie Polski przez kryzys suchą stopą. Ja staram się robić to samo na skalę Warszawy.”

-- HGW o drugiej linii metra: “Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby udało się zakończyć tę inwestycję do 30 września 2014 r. Należy budować dobrze i bezpiecznie. Nie chcę w Warszawie problemów jak z lotniskiem w Modlinie. Modlin budowano szybko i na problemy nie trzeba było długo czekać.”

-- HGW O POWROCIE PIS DO WŁADZY: “Boję się zatrzymania tego wielkiego projektu modernizacji Polski, jaką realizuje rząd Donalda Tuska. Ale walczyłam o demokrację i nie obrażę się na Polaków jeśli PiS wygra wybory.”

-- HGW CZY PRZESZKADZA JEJ PSEUDONIM “BUFETOWA”: “Nie. Przyzwyczaiłam się. Choć przyznam, że wolę „naszą Hanię".

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA MA PRETENSJE O BRAK POMNIKA LECHA KACZYŃSKIEGO- jak pisze w GW: “Do prezydent miasta nie mam pretensji za te rozkopane ulice. Mam za brak wizji tego, czym to miasto ma być. Mam za brak pomnika Lecha Kaczyńskiego i małostkowe spory o to, gdzie mógłby stanąć. Mam za lekceważenie i niedocenianie kultury, za nieumiejętność rozmowy z mieszkańcami.”

-- KKZ O REFERENDUM: “Mimo to organizowanie referendum w sprawie jej odwołania nie ma nic wspólnego z zarzutami wobec niej. To wyłącznie akcja polityczna i byłoby uczciwie, gdyby jej organizatorzy powiedzieli wprost, że właśnie rozpoczęli kampanię wyborczą przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Jaki bowiem ma sens robienie referendum rok przed wyborami? Byłby sens, gdyby do wyborów zostało co najmniej pół kadencji. A tak? Jeśli to nie jest akcja polityczna, to niech jej inicjator oświadczy, że nie zamierza kandydować na prezydenta Warszawy.”

-- POLIGON ELBLĄG- pisze Gazeta Wyborcza: “Wydaje się, że największe szanse ma kandydatka PO Elżbieta Gelert. To posłanka obecnej kadencji, wcześniej była radną i senatorem, ale znana jest jako dyrektor elbląskiego szpitala wojewódzkiego. PiS wystawia Jerzego Wilka, wieloletniego radnego i prezesa spółdzielni niewidomych Elsin. Kandydatką Ruchu Palikota jest Ewa Białkowska, panczenistka, była trenerka polskiej reprezentacji łyżwiarek. Z kolei SLD wystawia Janusza Nowaka, byłego wiceprezydenta miasta.”

-- W ELBLĄGU TESTUJĄ KWAŚNIEWSKIEGO- pisze w RZ Eliza Olczyk: „Aleksander Kwaśniewski wystąpił w reklamówce Ewy Białkowskiej, kandydatki na prezydenta miasta z komitetu Ruch Palikota Elbląg+. Działacze RP mówią w nieoficjalnych rozmowach, że będzie to rodzaj testu dla niego. – Poznamy realną siłę polityczną naszego patrona – mówi jeden z posłów Ruchu Palikota.”

-- DZIURAWA OCHRONA TUSKA- pisze Rzeczpospolita na jedynce: „Premier polecił BOR, by nie sprawdzało tysięcy osób, które odwiedziły jego siedzibę. Złamano wszelkie procedury. (…)W Dniu Dziecka Kancelaria Premiera Rady Ministrów zaprosiła rodziców wraz z pociechami na dzień otwarty. Chętnych było ponad 11 tysięcy – tyle ludzi weszło na rządowy teren. Część z nich – 1,2 tys. – zwiedziła siedzibę prezesa Rady Ministrów. Każdy z tej grupy mógł wejść do gabinetu premiera, na salę posiedzeń Rady Ministrów. (…) Eksperci podkreślają, że podczas dnia otwartego każdy mógł zobaczyć, jakiego sprzętu telefonii niejawnej używa premier, a podłożenie pluskwy nie byłoby rzeczą trudną. Dziwi to tym bardziej, że z prowadzonej przez BOR analizy wynika, iż wzrasta zagrożenie atakami wobec najważniejszych osób w państwie.”

-- MARZĄ O WARSZAWIE- Rzeczpospolita o ewentualnych kandydatach na prezydenta stolicy: „Od startu nie odżegnuje się Paweł Poncyljusz, jeden z liderów PJN. – To jeden z moich scenariuszy politycznych. Poważnie się nad tym zastanawiam – przyznaje. Na razie nie wiadomo, kto będzie kandydatem Solidarnej Polski. – Rozważamy dwie kandydatury. Do końca tygodnia sprawa powinna być jasna – mówi Patryk Jaki z SP.
Paweł Piskorski, lider Stronnictwa Demokratycznego, które aktywnie zbiera podpisy pod referendum, sam kandydować nie chce. – Robimy to, by zmienić władze miasta – mówi i dodaje, że Stronnictwo poprze kandydata Europy Plus. Kto nim będzie? Na razie nie wiadomo. – Jesteśmy przed dyskusją na ten temat. Jeśli będzie to Ryszard Kalisz, to chętnie bym go poparł – mówi Piskorski.”

-- SLD SPOGLĄDA WSTECZ- O KONGRESIE LEWICY PISZE Agata Nowakowska: “Cały Kongres sprawiał przygnębiające wrażenie. Dominowały twarze dobrze znanych polityków starszego pokolenia, którzy lata swojej politycznej świetności dawno już mają za sobą. Owszem, była też grupka bardzo młodych ludzi, ale wyraźnie widać na lewicy wyrwę pokoleniową – brak charyzmatycznych 40-latków zdolnych przejąć pałeczkę od starszych kolegów. Nie ma też nowych, ciekawych środowisk, które chciałyby współdziałać z Sojuszem. Lista mówców była jak sprzed dziesięciu lat. Déja vu. SLD-owska lewica cały czas spogląda wstecz. Reanimuje sprawdzone niegdyś sposoby, które niekoniecznie przystają do dzisiejszej rzeczywistości. Stara się przekonać – także samą siebie – że wciąż ma power. Jednak danie, które serwuje, jest już lekko nieświeże.”

-- DEFICYT WYHAMOWAŁ ALE I TAK STRASZY- pisze Piotr Skwirowski w GW: “Eksperci szacują, że w tym roku w kasie państwa może zabraknąć 10-15 mld zł. Od początku roku przekonują, że konieczna będzie nowelizacja budżetu. Nie wyklucza jej także Ministerstwo Finansów, choć uchyla się od odpowiedzi, kiedy mogłaby nastąpić. Resort twierdzi, ze cały czas obserwuje sytuację budżetu. Ostatnio część ekonomistów zaczęła jednak przekonywać, że nowelizacja... nie jest możliwa, bo blokuje ją ustawa o finansach publicznych. Chodzi o to, że w sytuacji, gdy relacja państwowego długu publicznego do PKB mieści się w przedziale 50-55 proc. – a z taką mamy do czynienia – rząd musi przedstawić projekt ustawy budżetowej, w którym relacja deficytu budżetu państwa do dochodów nie może być większa niż relacja wynikająca z ustawy na rok bieżący. I właśnie na podstawie tej zasady rząd przygotował budżet na 2013 r. – Zapisany w nim deficyt sięgający 35,6 mld zł to i tak maksimum tego, co mógł zaproponować – mówią ekonomiści.”

-- DALEJ SKWIROWSKI O NOWELI BUDŻETU: “Jeden z ekonomistów tłumaczył nam, że skoro nie ma możliwości podniesienia deficytu, a dalsze obcinanie wydatków w ciągu roku też da niewielkie oszczędności, to rządowi zostają do dyspozycji jedynie manipulacje. – W pewnym momencie może zamrozić przelewy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, nie dokonywać do niego dalszych wpłat – podpowiada ekonomista. Fundusz będzie musiał pożyczyć pieniądze na przykład w bankach, ale to nie będzie zwiększało tegorocznego deficytu budżetu państwa.”

-- MOTO WZLOT- pisze w GW Andrzej Kublik: “Koncerny motoryzacyjne pchają się na Węgry, niezrażone krytyką tamtejszych władz. Właśnie na Węgrzech niemiecki koncern Audi otworzył pierwszą fabrykę aut poza Niemcami.”


Łukasz Mężyk