stan gry: 05.06.2013
-- SUKCES TUSKA ZALEŻY OD EUROPY- pisze w Gazecie Paweł Wroński: „Dla Platformy Obywatelskiej wieją złe wiatry. To zresztą dla niej nie nowina. Donald Tusk łączy wyjątkowy talent do utrzymywania się u steru władzy z politycznym pechem. Wszak zwykle kampanie wyborcze prowadził w czasie powodzi i klęsk żywiołowych, podczas których Polacy pytali: „Jak żyć”. Rok po objęciu władzy w 2008 r. wybuchł potężny kryzys, który naruszył podstawy amerykańskiego i europejskiego systemu finansowego. Wybory prezydenckie 2010 r. odbywały się w cieniu katastrofy smoleńskiej.
Obecna sytuacja jest jednak wyjątkowo niebezpieczna dla Tuska i koalicji. Oznacza, że na poprawę notowań premiera i PO niewielki wpływ ma to, czy będzie prowadził dobrą, czy złą politykę informacyjną. Truizmem jest stwierdzenie, że jego wyborcze szanse zależą od tego, czy Europa wygrzebie się z kryzysu finansowego i gospodarczego. Konieczne będzie przywrócenie Polakom optymizmu i wiary we własne państwo takie, jakie ono jest. I ponowne ich przekonanie, że polska polityka nie opiera się na wyimaginowanym „wielkim projekcie”, o którym mówi PiS, ale na spokojnych ewolucyjnych zmianach, których kierunek wyznaczają standardy europejskie. A to może być trudne.”
-- JEST MIEJSCE NA COŚ NOWEGO- MÓWI SUPER EXPRESSOWI MICHAŁ KAMIŃSKI: “- Z faktu, że przez ostatnie kilka lat nikomu się nie udało stworzyć nowej formacji prawicowej, nie wynika jeszcze, że to się w końcu nie uda. Na tej samej zasadzie można by powiedzieć, że nie latalibyśmy dziś samolotami, bo zrażeni pionierzy w końcu darowaliby sobie próby. Jeśli wrócimy do początku naszej rozmowy, to łatwo wysnuć wniosek, że Polacy coraz bardziej zmęczeni są PO-PiS-em. Nie przenoszą jednak swoich sympatii na istniejące formacje. Może to więc oznaczać, że jest miejsce na coś nowego.”
-- PO I PIS WYPLUWAJĄ INDYWIDUALNOŚCI- mówi SE Kamiński: “Proszę wziąć pod uwagę, że poseł Wipler nie jest jedyną osobą, która znalazła się poza systemem politycznym, którym trzęsie Kaczyński z Tuskiem. Rośnie liczba osób, które funkcjonują poza nim. Platforma i PiS wypluwają z siebie indywidualności, ponieważ ludzi, którzy chcą coś robić i mają swój pogląd na różne sprawy po prostu się karze.”
-- AGATA KONDZIŃSKA W GW O PLANACH WIPLERA: „W przyszłym tygodniu wyjdzie na ulicę, by zbierać podpisy pod referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. 22 czerwca (na tydzień przed kongresem programowym PiS) planuje I kongres stowarzyszenia Republikanie. W Sejmie chce być też twarzą walki o jednomandatowe okręgi wyborcze. To sztandarowy pomysł Platformy Oburzonych, którą rozkręcają szef „Solidarności” Piotr Duda i muzyk Paweł Kukiz. Wipler skromnie zapewnia, że chce im tylko pomóc. – Do Oburzonych nie wstępuję, ale jeśli chcemy otworzyć zawód polityka, to musimy zmienić ich sposób wybierania – mówi.”
-- CZY WIPLER MA SZANSE- pisze dalej Kondzińska: „Czy z takim programem ma szanse? – Nie będzie mu łatwo, liberalizm gospodarczy jest oczywistością wśród młodych i wykształconych, ale masowo nie jest już taki popularny. Tym bardziej że Platforma ściągnęła już ten liberalny elektorat – uważa socjolog Jarosław Flis. – Małe partie mogą przede wszystkim liczyć na potknięcia tych dużych, ale nie mogą liczyć na litość, jeśli same popełnią błędy – dodaje. Przypomina jednak, że gdyby w ostatnich wyborach PJN nie odebrała PiS 2 proc. poparcia, to Tusk i Pawlak już tak łatwo koalicji by nie zrobili.”
-- GOWIN ODRZUCA OFERTĘ WIPLERA- pisze jeszcze Kondzińska: “Jednak Gowin odrzuca ofertę. – Oczywiście mam poglądy republikańskie, ale jeżeli miałby to być zalążek nowej partii politycznej, to ja jestem politykiem PO i nie planuję wyjścia z partii – mówi „Gazecie”.
-- WIPLER W SE: “Wyszedłem po to, żeby przyciągnąć do polityki moje pokolenie - 20-, 30-, 40-latków, których w niej nie ma i którzy nie mają swojej reprezentacji.”
-- WIPLER W SE O KORWINIE MIKKE: “Lubi pan ostre tezy. Ja chciałbym zbudować inicjatywę, która będzie miała szansę na sukces polityczny. Janusz Korwin-Mikke jest dużo lepszym publicystą i brydżystą niż politykiem. Polityk musi się czasami ugryźć w język, publicysta może pisać, co chce.”
-- BOGDAN BORUSEWICZ W GW W ROZMOWIE Z JAROSŁAWEM KURSKIM O KONDYCJI PO: “Przez wiele lat Platforma przodowała w notowaniach i tak się do tego przyzwyczailiśmy, że jak brzdęknęły nożyce, to jest tragedia. Ja jej nie widzę. Do wyborów parlamentarnych jest 2,5 roku. To może się jeszcze znacząco zmienić. Nie ma też euforii w PiS.”
-- MARSZAŁEK SENATU O PRZYCZYNACH ZADYSZKI PO: “I rząd, i Tusk są w stanie to odrobić. Są dwie przyczyny. Przeprowadzono bardzo ciężką reformę – wydłużenie wieku emerytalnego. Wiadomo było, że większość będzie przeciwko, nawet ci najbardziej rozsądni. To była trudna reforma z punktu widzenia politycznego i pierwsza przyczyna spadku notowań. Druga kwestia to zużycie premiera, który odpowiada na najtrudniejsze pytania i wyręcza ministrów. On nie zmieniał zderzaków jak pewien klasyk. To powodowało problemy wizerunkowe premiera. Jednak to nie oznacza, że tego nie można zmienić. Potrzebne są odważne deklaracje i ich realizacja.”
-- BORUSEWICZ POZYTYWNIE O ZWIAZKACH ZAWODOWYCH: “Nie wszystko mi się podoba w obecnej „Solidarności”: blokowanie parlamentu, niewypuszczanie posłów, agresja całkowicie nie do zaakceptowania. Ale generalnie polskie związki – „Solidarność”, OPZZ – zachowują się dziś dość racjonalnie i spokojnie na tle tego, co się dzieje w Europie. Trzeba z nimi rozmawiać.”
-- BORUSEWICZ O JACKU ROSTOWSKIM: “Nie lubię takiego kunktatorstwa: poczekamy, aż się strefa euro zreformuje, a jak będzie dobrze, będą wskaźniki, to łaskawie do niej wejdziemy. Otóż wtedy te wskaźniki mogą być inne i decyzje też. O ile teraz nas do tego euro chcą, to za pięć lat nie wiadomo. Decyzja nie zapada tylko na poziomie wskaźników. To przede wszystkim decyzja polityczna. Teraz, gdy euro ma problemy, jasna deklaracja, że wchodzimy, wsparłaby kraje euro. Dalibyśmy coś w zamian za te grube miliardy z kasy głównie krajów płatników netto. Za parę lat mogą powiedzieć: nie. Co z tego, że spełnimy kryteria?”
-- PIŁSUDSKI MIAŁ WIĘCEJ KRWI NA RĘKACH NIŻ JARUSELSKI- pisze w GW Sławomir Sierakowski: “A skoro jesteśmy krótko po kolejnej debacie na temat PRL i międzywojnia wywołanej przez nieudany „Niezbędnik historyczny” SLD, to zauważmy, bo mało kto zdaje sobie z tego sprawę, że Piłsudski ma więcej krwi na rękach niż generał Jaruzelski i nie są to wyłącznie ofiary przewrotu majowego. Brześć to mniej więcej tyle samo uwięzionych (ponad 5 tys.), ile internowano w stanie wojennym, przy czym więźniowie Piłsudskiego, wśród nich 84 parlamentarzystów, traktowani byli znacznie brutalniej. Do tego doliczyć należy szerokie spektrum innych przestępstw: defraudacje budżetowych pieniędzy, cenzura, fałszowanie wyborów, represje wobec mniejszości narodowych, strzelanie do robotników, pobicia przeciwników politycznych, a nawet skrytobójstwa. Przykładem zamordowanie przez ludzi Piłsudskiego generała Zagórskiego, dawnego oficera wywiadu austriackiego, który mógł ujawnić niewygodne fakty dotyczące tajnej współpracy z wywiadem zaborcy, o której Piłsudski chciał milczeć.”
-- CHYTRA BABA Z RATUSZA- Łukasz Warzecha w Fakcie o HGW.
-- KAMERY NA ŚMIETNIKACH- Fakt o ustawie śmieciowej.
-- OBURZENI ZACZYNAJĄ SIĘ DZIELIĆ- pisze w RZ Joanna Ćwiek: “Drogi dwóch liderów Platformy Oburzonych Pawła Kukiza i Piotra Dudy zaczynają się rozchodzić. Kukiz zarzuca związkowcom, że nie chcą walczyć o zmianę ustroju. A związkowcy oczekują, że ruchy obywatelskie zgromadzone wokół Kukiza (m.in. Zmieleni.pl) rozpoczną walkę o prawa pracownicze. Oliwy do ognia dolał prezydent, który chce się spotykać tylko z Dudą, bez Kukiza.”
-- TRZEBA POKAZAĆ ŻE PRL BYŁ ZŁEM- pisze w RZ Michał Szułdrzyński: “Ale by móc dziś uznać
4 czerwca za święto, musimy najpierw przyjąć podstawowe założenia dotyczące wartości. Choćby tak proste: komunizm był zły, demokracja jest dobra. By móc wytłumaczyć kilku milionom młodych Polaków sens wielkiej zmiany, musimy przypominać, że PRL był państwem autorytarnym,
a jego władze – narzucone przez Kreml – łamały podstawowe prawa i wolności człowieka. Jednak czy świętowanie obalenia komunizmu ma sens, skoro wolna Polska nie rozliczyła tak wielu ewidentnych zbrodni komunistycznych, a więc nie potrafiła pokazać, na czym polegało zło PRL? Skoro sądy III RP mają trudności, by skazać mocodawców zbrodni w kopalni Wujek, masakry stoczniowców w grudniu 1970 roku lub winnych śmierci Grzegorza Przemyka, to znacznie trudniej wytłumaczyć,
że powinniśmy świętować rocznicę upadku komunizmu.”
-- KOMOROWSKI BEZ DUBELTÓWKI- pisze w RZ Bartosz Marczuk: “Prezydent w sprawie działań na rzecz rodzin jest w pół drogi. Mówi o dramacie demograficznym i chce zmian. Ale nie dość dobitnie upomina się o zmianę prowadzonej polityki rząd. (…)Prezydencki projekt wart jest wsparcia. Powinien jednak ulec modyfikacjom. Głowa państwa powinna też odważniej domagać się polityki na rzecz rodzin.”
-- APEL EUROPOSŁA SONIKA W TROSCE O POLSKIE ŁUPKI- pisze Rzeczpospolita: “Chevron wycofa się
z inwestycji w poszukiwania gazu z łupków, jeśli rząd
nie zmieni ważnego rozporządzenia, twierdzi europoseł Platformy Obywatelskiej. Chodzi o zmianę jednego podpunktu w dokumencie „w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko". Od blisko trzech lat rząd Donalda Tuska pozostaje głuchy na oczekiwania i postulaty koncernów poszukujących w Polsce gazu łupkowego. Fatalny przepis utrudnia m.in. Chevronowi prace przy kilku odwiertach. – Według moich informacji, jeśli do końca roku to się nie uda, Chevron wychodzi z Polski – mówi „Rz" europoseł PO Bogusław Sonik, który walczy o polskie interesy energetyczne w Parlamencie Europejskim.”
-- WOJCIECH MAZOWIECKI W GW O DZIENNIKARSTWIE ŚMIECIOWYM: “Dziennikarstwo śmieciowe (pożyczam termin od Waldemara Kumora) triumfalnie wypiera tematy ważne z mediów, z przestrzeni publicznej, z naszych głów. Nie mamy przecież dziś większych problemów niż „stręczycielstwo” Fibaka, nadmuchane przez tygodnik „Wprost”, czy romans w policji opolskiej. Choć w tej ostatniej sprawie doszło akurat do krzyczącej dyskryminacji kobiety – ale to mniej ciekawe dla większości mediów. Jakoś umyka nam związek między jakością medialnych doniesień a powszechną dezaprobatą dla polityki i życia publicznego. Trudno się dziwić, że ludzie w Polsce widzą coraz mniej sensu w tym, by chodzić na wybory. Tak się tworzy klimat dla obojętności i absencji i w rezultacie kopie się grób polskiej demokracji.”
-- WYSYP PRZETARGÓW NA NOWE DROGI- pisze w RZ Agnieszka Stefańska: “Ruszają kolejne projekty budowy 700 km dróg ekspresowych. Ich wartość szacowana jest na prawie 36 mld zł. Rząd przyjął wczoraj nowelizację Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011–2015, która umożliwi ogłoszenie do końca tego roku przetargów na budowę ok. 700 km dróg ekspresowych, o wartości ok. 35,7 mld zł.”
-- FIRMY UCIEKAJĄ PRZEZ ZUS- pisze w RZ Bartosz Marczuk: “Niemal co trzecia osoba zatrudniona w małej i średniej firmie otrzymała w ciągu ostatnich dwóch lat propozycję przejścia z etatu na inną formę zatrudnienia, tj. umowę-zlecenie, o dzieło, samozatrudnienie – wynika z badania Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) zrealizowanego na zlecenie „Rzeczpospolitej". Co więcej, 8,5 proc. firm złożyło taką ofertę ponad 50 proc. zatrudnionych przez siebie osób. Z drugiej strony z badań wynika, że w 40 proc. przedsiębiorstw w ogóle nie ma jeszcze umów cywilnoprawnych – wszyscy pracują na etatach. Co więcej, 30 proc. pracodawców zaproponowało pracownikom w ciągu ostatnich dwóch lat przejście z kontraktu czasowego na umowę na czas nieokreślony.”
live
11 godz.
10 godz.
10 godz.
10 godz.
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
wczoraj
stan gry
27.03.2026
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026