stan gry: 24.05.2013

Stan Gry- Gowin nie boi się PiS, Tusk urządził Schetynie jatkę, chce rządzić bez Schetyny i wrzutek, Awanse wojewodów do rządu?

Łukasz Mężyk

-- TUSK URZĄDZIŁ SCHETYNIE JATKĘ- piszą Joanna Miziołek i Agaton Koziński w Polsce The Times: „Nie podoba ci się, to stań do wyborów, a nie strzelasz zza węgła i chyboczesz łódką, tak jak twierdzą nasi informatorzy – powiedział premier Donald Tusk do Grzegorza Schetyny. To było najostrzejsze posiedzenie zarządu od słynnej psychodramy, jaką premier urządził politykom PO na posiedzeniu w Jachrance. Donald Tusk łajał Grzegorza Schetynę, a ten się nie odezwał. – Schetyna nawet nie pisnął – mówi jeden z rozmówców. Drugi dorzuca: – Grzegorz był skulony. Było gorąco. Tusk jednoznacznie powiedział, że jeśli ktoś ma inny pomysł na PO i rząd, to musi startować. Nasi rozmówcy twierdzą, że na zarządzie dokonała się jatka, na tyle ostra, że w końcu w obronie Grzegorza Schetyny stanęli Rafał Grupiński i Andrzej Halicki.”

-- POLSKA O STARCIE SCHETYNY I GOWINA: “Jak udało nam się ustalić, kontrkandydaci Donalda Tuska, w tym oczywiście Grzegorz Schetyna, swój start w wyborach na przewodniczącego Platformy mają ogłosić do 5, najdalej 10 czerwca. Gdy pytamy nasze źródło, co ze startem Jarosława Gowina, odpowiada: – On już nie istnieje. I drwi: – Jarosław G. nigdy nie istniał w partii jako lider jakiegoś skrzydła.”

-- RZĄDZIĆ BEZ SCHETYNY I WRZUTEK- pisze jeszcze Polska: “Jeden z naszych rozmówców mówi, że Donald Tusk wyborami zmarginalizuje Schetynę, po to by spokojnie rządzić, bez wrzutek w mediach i wojen podjazdowych.”

-- O CO TUSK STARŁ SIĘ ZE SCHETYNĄ NA ZARZĄDZIE PO- pisze Renata Grochal w Gazecie Wyborczej: “Kilku rozmówców relacjonuje nam spięcie, do jakiego doszło między Tuskiem i Schetyną. Według pomysłu premiera wybory szefów powiatów i regionów rozpoczęłyby się już po wyborze nowego szefa PO. Z kolei Schetyna chce, by trwały równolegle, bo – jak przekonywał – emocje w regionach będą rzutowały na całą partię. – Grzesiek boi się, że jak Tusk wygra wybory, a z dużą pewnością można powiedzieć, że tak będzie, to wytnie jego ludzi z regionów i pozbawi go wpływów – mówi zwolennik premiera. Dodaje, że decyzję w tej sprawie odłożono, ale wybory władz w powiatach i regionach raczej odbędą się zgodnie z wolą Tuska – między wrześniem a styczniem. – Może być tak, że Schetyna będzie próbował zerwać czerwcowy zjazd. Wczoraj godzinę analizowano statut i badano, czy propozycja Tuska jest z nim zgodna – mówi uczestnik zarządu.”

-- WYPOWIEDŹ “SCHETYNOWCA” W TEKŚCIE GROCHAL: “To nie wokół partii jest gorąco, raczej wokół rządu. Przekierowanie uwagi na partię, gdy opinia publiczna oczekuje zdecydowanych działań rządu, niewiele zmieni w naszej sytuacji wyborczej – mówi nam jeden ze schetynowców. Według kilku rozmówców Schetyna najchętniej dogadałby się z Tuskiem i nie startował w wyborach. Jednak scenariusz, który proponował kilka tygodni temu, by rozdzielić funkcje premiera i szefa partii – pierwszą pełniłby Tusk, drugą on – nie spodobał się Tuskowi. Byłby to powrót do sytuacji Buzek – Krzaklewski i próby sterowania rządem z tylnego siedzenia.”

-- DONALD TUSK NIE RZĄDZI JUŻ W PARTII ŻELAZNĄ RĘKĄ- pisze Andrzej Stankiewicz w Rzeczpospolitej: „Notowania rządu i Platformy doprowadziły do tego, że coraz mniej polityków PO obawia się twardej niegdyś i pamiętliwej ręki premiera. Kluczowy problem Donalda Tuska: jest słaby.”

-- TUSK PRÓBUJE ZAPANOWAĆ NAD OPONENTAMI- pisze dalej Stankiewicz: “to, co premier próbuje robić od wczorajszego posiedzenia zarządu partii, to zapanowanie nad swymi największymi oponentami. Tusk nie kryje, że w tej chwili porządki w partii są dla niego ważniejsze od pikujących sondaży rządu. Zapowiedział, że dopiero gdy pozamiata w najbliższym partyjnym obejściu, będzie gotów ruszyć w drugą turę tuskobusem, która – niczym ta pierwsza – ma pokazać, że Platforma to on. Nawet jeśli w drogę ruszą za nim schetynobus i gowinobus.”

-- TUSK POKAZUJE ŻE JEST POLITYKIEM INNEJ LIGI NIŻ JEGO OPONENCI- mówi SE dr Rafał Chwedoruk: “Pokazuje, że jest politykiem z innej ligi niż jego oponenci. Pokazuje tą wypowiedzią, że np. ludzie w Niemczech wiedzą, kim jest Donald Tusk. Natomiast raczej mała grupa wie, kto to jest Grzegorz Schetyna... Tusk chce, i to jest bardzo w jego stylu, skontaktować się z opinią publiczną ponad głowami polityków swojej partii. To może być bardzo skuteczne wobec ludzi, ale i członków Platformy niższego szczebla...”

-- ANDRZEJ RYCHARD W SUPER EXPRESSIE O GOWINIE: “Może utworzyć swoją partię, ale nie wróżyłbym jej sukcesu. Nie widzę miejsca dla konserwatywnej grupy, której liderem byłby Gowin. Nie pociągnąłby za sobą tłumów. Jego pozycja będzie silniejsza, gdy pozostanie w PO.”

-- FRAGMENT ROZMOWY RZECZPOSPOLITEJ Z JAROSŁAWEM GOWINEM:
“- A pan uważa się boi tego pierwszego „zagrożenia", czyli powrotu rządów PiS?
- Nie. PiS jest normalną, demokratyczną partią, choć jestem z nią w ostrym sporze programowym i politycznym. Ja do polityki wszedłem za pośrednictwem Jana Rokity. I bardzo bliska jest mi do dzisiaj idea IV RP, czyli koncepcja systemowej przebudowy polskiego państwa. Ale to, co ja rozumiem jako IV RP, nie ma nic wspólnego z rządami PiS.
- IV RP tak, wypaczenia nie?
- Dobrze to panowie ujęliście (śmiech).”

-- INNY FRAGMENT: “Pokazał pan może się dogadać z Kaczyńskim i Ziobrą, a on [TUSK] nie.
- Ale on może się bez problemu dogadać z Palikotem czy Millerem, a ja nie.”

-- ŻADNA PARTIA NIE MOŻE SIĘ OPIERAĆ NA JEDNYM CZŁOWIEKU- mówi Gowin: “Żadna partia nie może opierać się na jednym człowieku. Byłoby krytycznym podsumowaniem bilansu premiera, gdyby sądzić, że zostawił partię w takim stanie, że nie jest sobie w stanie poradzić bez niego. Ja oceniam go znacznie wyżej.”

-- KIEDY GOWIN OGŁOSI DECYZJĘ WS KANDYDOWANIA: “Decyzji o kandydowaniu nie ogłoszę, dopóki nie zostaną przyjęte zmiany w statucie Platformy, wprowadzające powszechne wybory przewodniczącego przez członków partii. W obecnym układzie, gdy szefa PO wybiera zjazd delegatów, wynik jest przesądzony. Politycy tacy jak ja, chodzący swoimi ścieżkami, nie są kochani przez partyjny aparat. Nie zmienia to faktu, że wkrótce publicznie przedstawię swoje stanowisko w sprawie tego, w jakim kierunku powinna iść Platforma.”

-- POLITYKA POWINNA BYĆ BARDZIEJ ZDECYDOWANA- JAROSŁAW GOWIN W RZECZPOSPOLITEJ: “Byłem ministrem rządu realizującego politykę na inne czasy, na czasy prosperity. Pan premier ujął to alegorią ciepłej wody w kranie. Ja uważam, że powinna to być polityka znacznie bardziej zdecydowana, nie bojąca się wchodzić – gdy trzeba – w konflikty z ważnymi grupami interesów. Poszedłem na zwarcie z sędziami oraz prokuratorami, ale to nie z tego powodu Platformie spada poparcie.”

-- PO CO TUSKOWI WŁADZA- pyta Gowina Stankiewicz: “Jego [Tuska] działania i wypowiedzi dają taką odpowiedź: trzeba uchronić Polskę przed rozmaitymi zagrożeniami. Jednym z nich jest powrót PiS do władzy. Innym jest groźba reform, o których premier zawsze mówi „bolesnych". Ja mam inne podejście. Jak się idzie do dentysty to nigdy nie jest przyjemnie. Ale odkładanie wizyty, może się tylko dla nas źle skończyć.Zresztą dlaczego reformy mają być trudne? Przecież mogą być reformy radosne, takie jak usuwanie barier administracyjnych. Trzeba się zdecydować, czy jest się wiernym milionom wyborców i własnemu programowi, czy różnym grupom interesów.”

-- GOWIN O KOMOROWSKIM: “Bronisław Komorowski dowiódł wszystkim, także tym, którzy kpili z żyrandoli... że władza prezydencka to znacznie więcej, niż pilnowanie żyrandola.”

-- SKĄD TUSK BĘDZIE BRAŁ MINISTRÓW- pisze Witold Głowacki w PTT: “W klubie parlamentarnym Platformy Obywatelskiej wciąż jeszcze znajduje się kilka postaci, na które można patrzeć przez pryzmat rządowych posad. Senator Marek Rocki mógłby być ciekawym kandydatem na ministra edukacji lub nauki. Tu kłania się także były już poseł Cezary Urban, wieloletni dyrektor szkoły i człowiek z bardzo interesującym spojrzeniem na edukację. W charakterze przyszłego ministra zdrowia regularnie wymienia się posła Jakuba Szulca, byłego wiceszefa resortu u boku Ewy Kopacz. Podobnie stałym kandydatem na ministra sportu jest Andrzej Biernat (wymiennie z Ireneuszem Rasiem)”.

-- GŁOWACKI O MOŻLIWYCH AWANSACH WOJEWODÓW: “Jolancie Chełmińskiej, wojewodzie łódzkiej, czy dobrze ocenianemu wojewodzie mazowieckiemu Jackowi Kozłowskiemu już warto się przyglądać.”

-- KTO OPÓŹNIA ŁUPKI- pisze w GW Andrzej Kublik: “W czasie gdy premier tak atakował w Brukseli ministra środowiska, w Warszawie doszło do skandalu. W środę na konferencjach uzgodnieniowych Komitet Stały Rady Ministrów miał zatwierdzić zmiany w projektach ustaw o eksploatacji złóż i o podatkach od wydobycia gazu i ropy wynikające z konsultacji rządowych i społecznych. Ale konferencje się nie odbyły. Jak nas poinformowano w KPRM, przedstawiciele paru resortów stwierdzili, że nie są przygotowani, chociaż o tych spotkaniach byli uprzedzeni tydzień wcześniej. Zatwierdzenie zmian trzeba było przenieść o tydzień, kolejny raz opóźniając prace nad przepisami zapowiadanymi od początku kadencji rządu. Dla firm poszukujących złóż w łupkach gorsze są takie właśnie poślizgi zawinione przez urzędników, którzy nie potrafią na czas wypełnić swoich obowiązków.”

-- MINISTER ZDROWIA B. ARŁUKOWICZ W LIŚCIE DO LEKARZY, JAKI PUBLIKUJE GAZETA WYBORCZA: “Oczywiście, najłatwiej i najwygodniej tłumaczyć te sytuacje „wadami systemu”. Ale to nie system podejmuje decyzje o przyjęciu lub odesłaniu pacjenta. Ani o sposobie jego leczenia. Te decyzje podejmujemy my – lekarze, ordynatorzy i dyrektorzy szpitali, pielęgniarki i położne, dyspozytorzy pogotowia i ratownicy. Jesteśmy za nie odpowiedzialni. Żaden system i żadne regulacje nie zastąpią odpowiedzialnego człowieka. Więc jeśli ten człowiek – człowiek, który zdecydował się wykonywać zawód, którego sensem jest niesienie pomocy medycznej chorym – nie pojawi się na swoim dyżurze, zbagatelizuje problemy zdrowotne pacjenta, potraktuje go wyłącznie jak kolejny przypadek i odeśle, nie dołoży starań, by właściwie ocenić stan jego zdrowia...”

-- ELŻBIETA CICHOCKA POD TEKSTEM ARŁUKOWICZA W GW: “Na razie prawo medyczne powstaje w sposób arbitralny, wykluczający udział zainteresowanych grup społeczeństwa. Czasem w ustawach widać działania grup interesów, które głośno szermują „dobrem pacjenta”, a osiągają dobro własne. Nic dziwnego, że ustawy w rezultacie obracają się przeciwko pacjentom.”

-- MON NIE WYMAGA SERWISOWANIA W POLSCE- pisze Sławomir Skomra w Gazecie Wyborczej: “MON, szukając nowych samolotów szkolnych dla wojska, nie wymaga, żeby były serwisowane czy składane w Polsce. – W żadnym innym kraju to nie do pomyślenia – ocenia ekspert. (…) W przetargu na samolot wymogu o zaangażowanie polskich firm nie ma. MON potwierdził to na Dniach Przemysłu w Warszawie. – Przyznam, że trochę nas to zaskoczyło. Co więcej, udział rodzimych jednostek badawczych też ma wynikać z ich własnej skuteczności – dodaje nasz rozmówca.”

-- JEDEN OŚRODEK NA WYPADEK KRYZYSU- mówi Andrzejowi Taladze w Rzeczpospolitej gen. Stanisław Koziej, szef BBN: “Istotnym problemem jest podział władzy wykonawczej w sprawach bezpieczeństwa na dwa ośrodki – rządowy i prezydencki. Kiedy dokonujemy symulacji, jak by to działało podczas kryzysu lub wojny, dostrzegamy słabość tego rozwiązania. Zdecydowanie lepszy dla bezpieczeństwa państwa byłby jeden ośrodek.”

-- NATO TO POLISA TYLKO NA WYPADEK WIELKIEGO KONFLIKTU- mówi RZ Koziej: “Pojawiła się jednak klasa zagrożeń aterytorialnych, czyli takich, w których w ogóle nie zakłada się opanowania terytorium. W ich wypadku nie mamy już pewności, że NATO zareaguje. Coś, co dla Polski mogłoby być bardzo dokuczliwe, kogoś innego ani ziębi, ani parzy. Konieczność negocjowania konsensusu spowodowałaby, 
że reakcja mogłaby być albo późna, albo w ogóle mogłoby do niej nie dojść. NATO jest polisą ubezpieczeniową na wypadek wielkiego konfliktu, ale musimy przygotowywać się do radzenia sobie samodzielnie z zagrożeniami asymetrycznymi i aterytorialnymi, które mogą wystąpić nagle, np. z pojedynczym atakiem rakietowym, cyberatakiem, rajdem dywersyjnym.”

-- KOZIEJ O POLSKIM PRZEMYŚLE OBRONNYM: “Gdybym miał decydować o kierunkach rozwoju przemysłu zbrojeniowego, postawiłbym na przeskok generacyjny, tj. inwestowanie intelektualne i finansowe w typy uzbrojenia przyszłości. Mam na myśli choćby bezzałogowce, roboty, systemy walki w cyberprzestrzeni. Tu właśnie szukałbym koła zamachowego dla naszego potencjału, w pełnej symbiozie z naukowcami. Przecież polskie uczelnie i instytuty prowadzą bardzo zaawansowane badania w tych dziedzinach.”

-- DOMINIKA WIELOWIEYSKA W GW O NOWAKU, WPROST I WIZYCIE KLUBIE PRIV: “Inny wątek dotyczący Nowaka to jego wizyty w ekskluzywnym klubie Prive, który założyli właściciele Cam Media. Klub działał w czasie Euro 2012, kiedy firma obsługiwała prywatnych sponsorów mistrzostw. Krytycy ministra twierdzą, że powinien wpisać do rejestru korzyści udział w takich imprezach. (…) Dziennikarze „Wprost” świetnie to znają, bo na ich imprezie Człowiek Roku wszystkie napoje, również alkoholowe, catering i program artystyczny były bezpłatne. Zdaniem prezesa należałoby w takim razie wymagać od polityków, by także swoje wizyty na gali „Wprost” umieszczali w rejestrze korzyści.”


Łukasz Mężyk