stan gry: 19.05.2013

STAN GRY - TYGODNIKI. 23 maja wniosek o referendum ws odwołania HGW, wybory w PO będą dwustopniowe, Tusk uczy się francuskiego

DO RZECZY -- PREZES NADAWCY TV REPUBLIKA O KRYTYCE ZE STRONY OJCA RYDZYKA- Piotr Barełkowski w rozmowie z Kamilą Baranowską: „Ja obawiam się, że o. Tadeusz Rydzyk boi się o swój rząd dusz. To, że nasza telewizja wywołuje takie emocje, może budzić u niego niepokój, bo dotychczas to telewizja Trwam była jedyną telewizją rzeczywiście niezależną i konserwatywną. Tyle że była i jest zupełnie inną telewizją niż nasza, dlatego nie rozumiem tych ataków na Republikę.” -- WITAJCIE NA CZERWONEJ WYSPIE- pisze Marek Magierowski: „Polska pod rządami PO jest jak kilkunastoletnie auto, którego właściciel powinien zainwestować w naprawę, ale woli dbać tylko o to, żeby ładnie wyglądało.” -- MAGIEROWSKI O DANYCH W PROGRAMIE KONWERGENCJI: “rząd zdał już sobie chyba sprawę z tego, że tej fikcji nie da się na dłuższą metę utrzymać, a na pewno nie w takiej skali. Ministerstwo Finansów opublikowało niedawno „Program konwergencji” na 2013 r. (aktualizowany co roku dokument obrazujący postępy kraju aspirującego do strefy euro), w którym znalazły się dużo gorsze prognozy dotyczące zadłużenia niż w poprzednim raporcie. O ile wcześniej resort zakładał, iż w tym roku dług zmniejszy się do 52,5 proc. PKB, o tyle teraz mówi o poziomie 55,8 (Komisja Europejska podaje jeszcze wyższy wskaźnik – 58,9 proc.).” -- MAGIEROWSKI O REZERWIE DEMOGRAFICZNEJ: “Rząd ratuje się, jak może, sięgając m.in. do „nietykalnego” Funduszu Rezerwy Demograficznej – dwa lata temu zabrał stamtąd 7,5 mld zł, w tym roku będzie to 2,5 mld. Wiele wskazuje też na to, że zlikwidowane zostaną też Otwarte Fundusze Emerytalne, a ich zasoby – około 270 mld zł – posłużą do zasypania dziury w ZUS. Kłopot polega na tym, że już dziś jego roczny deficyt wynosi 50 mld zł, a pod koniec następnej dekady zbliży się do 100 mld (według prognoz samego ZUS). Skąd Polska wydobędzie taką kwotę? Nie wiadomo. Raczej nie z eksportu gazu łupkowego – marzenia o Polsce jako energetycznym eldorado powoli się rozwiewają.” -- MAGIEROWSKI O POSZUKIWANIACH GAZU ŁUPKOWEGO: “Amerykańskie firmy poszukujące łupków opuszczają Polskę nie tylko dlatego, że złoża nie są tak bogate i tak łatwo dostępne, jak myślano, lecz także z powodu bałaganu legislacyjnego. Koncerny nie wiedzą, jakie prawo będzie obowiązywało w Polsce, kiedy (lub: jeśli) eksploatacja złóż rozpocznie się na dobre. Podczas niedawnej debaty zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” Maciej Nowakowski, zastępca dyrektora oddziału geologii i eksploatacji PGNiG, mówił, że rządowe propozycje mogą wręcz doprowadzić do zaniku poszukiwań i wydobycia w Polsce. Wspomniał m.in. o zapisach dotyczących wydawania koncesji: według projektu zmian w prawie geologicznym i górniczym firma wykonująca na danym terenie odwierty próbne wcale nie musi dostać koncesji na wydobycie.” -- TUSKA SZTUKA PRZYKRYWANIA- pisze  Piotr Gursztyn: “Głupie lub wazeliniarskie media, sklerotyczna i skłócona opinia publiczna. W takich warunkach Donald Tusk z łatwością może zarządzać emocjami społeczeństwa za pomocą „przykrywek” i „wrzutek”.” -- JESZCZE GURSZTYN: „Tak zwane drugie exposé Tuska, głosowanie nad votum zaufania i wynajęcie przez niego Romana Giertycha w sprawie o ochronę dób osobistych jego syna były od razu interpretowane jako „przykrywki” dla afery Amber Gold. Mistrzowską „wrzutką” była propozycja bezpośrednich wyborów przewodniczącego PO złożona przez Tuska, tak jak wcześniej prawybory prezydenckie. Dziś dymisja Jarosława Gowina odbierana jest jako próba przykrycia kłopotów ze Sławomirem Nowakiem. Zapewne słusznie, bo Polacy wybaczą awanturę o in vitro, ale nie odpuszczą, gdy polityk obnosi się z bogactwem, którego źródłem może być korupcja. Obok życzliwych mediów to krótka pamięć opinii publicznej i łatwość do wzbudzenia w niej emocji dają takie zyski „przemysłowi przykrywkowemu”. Nie wierzą państwo? To proszę sobie przypomnieć, jak ostatniej jesieni snuto czarne wizje „faszystowskiego” zagrożenia. Gdzież podziało się to brunatne zagrożenie? Wyparowało? Albo proszę postawić pytanie nie o to, co u matki Madzi, lecz o to, co tam u Agrobombera? Przecież Brunon K. chciał wysadzić cały Sejm. Jakoś nie widać dalszego ciągu tej bulwersującej historii.”   UWAŻAM RZE -- BUFETOWA NA WYLOCIE- piszą Jan Piński i Maciej Gierej: “Warszawscy samorządowcy chcą referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy. Do głosowania dojdzie jesienią, a szanse na sukces są spore. Na wieść o próbach odwołania prezydent Warszawy w ratuszu doszło do narady sztabu kryzysowego. – Czy to się może im udać? – pytała wyraźnie zdenerwowana Hanna Gronkiewicz-Waltz. Doświadczeni spece od kampanii wyborczych, którzy w 2010 r. zapewnili jej reelekcję już w pierwszej turze, ze smutkiem przyznali, że jeżeli dojdzie do referendum, to zapewne zostanie ono przegrane. Jak ustaliliśmy, wniosek o zbiórkę podpisów (potrzeba ich 130 tys.) zostanie złożony 23 maja” -- TAJNY RAPORT BONDARYKA: “Jan Krzysztof Bielecki, doradca premiera kontaktował się z przedstawicielami Sbierbanku. Rosjanie chcieli wysondować, jak zareaguje polski rząd, gdyby przejęli jeden z polskich banków - ustalił tygodnik "Uważam Rze". -- DALEJ O JKB: “Nie ma żadnego raportu mówiącego o tym, że Jan Krzysztof Bielecki lobbował na rzecz Rosjan w sprawie Azotów. Agencja nie miała takich informacji. ABW miała za to wiedzę o kontaktach Jana Krzysztofa Bieleckiego z przedstawicielami rosyjskiego banku Sbierbank. I ta informacja trafiła do premiera – mówi „Uważam Rze" wysoko postawiony oficer kontrwywiadu. Jesienią 2012 r. gen. Krzysztof Bondaryk podczas rozmowy z Donaldem Tuskiem przekazał premierowi informacje na temat Jana Krzysztofa Bieleckiego. – W 2012 r. przedstawiciele Sbierbanku Rosji kontaktowali się z Bieleckim i pytali go o to, jak zareaguje polski rząd w przypadku kupna przez nich Alior Banku – mówi nasz informator.” --I DALEJ O RZEKOMYCH INFORMACJACH ABW: “Ale to niejedyna informacja, którą ABW dostarczyła na temat Bieleckiego do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Z byłym premierem w sprawie inwestycji Sbierbanku, jak twierdzą nasze źródła w ABW, kontaktowali się też przedstawiciele portugalskiej grupy BCP mającej udziały w Banku Millennium. – Portugalczycy od jakiegoś czasu nie ukrywają, że chcieliby sprzedać akcje banku. Jednym z podmiotów, który wstępnie wyraził chęć ich nabycia, był Sbierbank – mówi nasz informator z ABW. – Portugalczycy wiedzą, że sprzedaż czegokolwiek w Polsce, a tym bardziej udziałów w banku Rosjanom, to drażliwy temat. Dlatego spotkali się w tej sprawie z Bieleckim. Chcieli wiedzieć, jak na sprzedaż pakietu akcji Millennium Rosjanom zareaguje polski rząd. WPROST -- SONDAŻ W WARSZAWIE O REFERENDUM:  49% mieszkańców stolicy nie chce referendum ws. odwołania prezydent Warszawy, 34% popiera wniosek o odwołanie. -- POPARCIE DLA PARTII W WYBORACH PREZYDENCKICH W WARSZAWIE: PO 28%, PiS 25%, Europa Plus 21%, Wspólnota Samorządowa 9%, SLD 7%. Urzędującą prezydent popiera wskazuje jako kandydatkę 53% elektoratu PO, 28% zwolenników PiS chce Jana Ołdakowskiego, 26% dostaje Andrzej Rozenek wśród wyborców E+, a 62% elektoratu Wspólnoty Samorządowej jako kandydata widzi Piotra Guziała. 38% wyborców SLD popiera Wojciecha Olejniczaka jako kandydata na prezydenta. Info o sondażu: Warszawskie Badanie TNN. Badanie przeprowadzono telefoniczne , CATI w Warszawie, 30 kwietnia - 7 maja br., na grupie 894 osób. -- HGW JEST JAK TARCZA DRĄŻĄCA METRO – pisze Cezary Bielakowski. „Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz jest jak tarcza drążąca stołeczne metro. Powolna, twarda i nic nie jest w stanie jej zarysować. (…)Dzień później [po aferze z metrem] rozmawialiśmy w Sejmie z jednym z polityków PO. – No po prostu jakaś żenada. Zupełnie nie wiem, co jej odbiło – rozkłada ręce. -- DALEJ BIELAKOWSKI: „Czy siła Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie przekłada się na jej pozycję w partii? Rok temu była wymieniana w gronie następców Donalda Tuska. Dziś w PO już nikt o tym nie pamięta. Członek władz partii: – Hania siedzi w swoim ratuszu. Przychodzi na zarządy partii i tyle ją widzimy. -- PLATFORMA KOCHA „HOUSE OF CARDS”. Jak pisze Anna Gielwska w tekście o sytuacji w PO: „(…) W restauracji w hotelu poselskim na kolejne z serii spotkań czeka Jarosław Gowin. Dzwonek w telefonie ustawił sobie taki sam, jak Francis Underwood – główny bohater „House of Cards”. Ten amerykański serial o pałacowych intrygach w Białym Domu robi furorę na zapleczu Platformy. – Władza jest jak nieruchomość. Zależy od lokalizacji – mawia serialowy kongresmen Underwood. Po dymisji z rządu Gowin ma bardzo dużo czasu. Dosiada się do platformowych stolików, rozmawia z ludźmi na przystankach autobusowych”. -- GIELEWSKA O OTOCZENIU PDT: „Coraz bardziej sfrustrowany jest główny spec premiera od PR. Igor Ostachowicz się „zakopał” – jak twierdzą nasi rozmówcy. Mediów unika jak ognia. (…)Przy szefie rządu trwa Paweł Graś – oczy, uszy i ręce premiera od wykonywania czarnej, partyjnej roboty. W najbliższym otoczeniu Tuska coraz więcej do powiedzenia ma też Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW. Poza tym stali członkowie ekipy – Sławomir Nowak i Jan Krzysztof Bielecki, główny doradca premiera.”. -- GIELEWSKA O WYBORACH W PO: „Na razie Tusk i Schetyna dogadali się co do tego, jak zmieniać statut. Chodzi o to, żeby w ostatecznym partyjnym starciu kandydatów było tylko dwóch. Zgodnie ze wstępnym projektem statutu, którego szczegóły poznaliśmy, wybory mają być dwustopniowe – pierwszą selekcję przeprowadzi wskazane do tego ciało (najprawdopodobniej Rada Krajowa). I wyłoni tylko dwa nazwiska do właściwego pojedynku” -- GIELEWSKA O KLIMACIE W PO: „A na sejmowych korytarzach już teraz panuje klimat jak w czasach schyłkowej AWS – zresztą coraz częściej to porównanie pada z ust samych polityków PO. A po ostatnich atakach na media Stefana Niesiołowskiego (oświadczył, że krytykowanie PO to walka z demokracją) – trochę i późnej IV RP.” -- MIGALSKI W ROZMOWIE Z KUŹNIAREM: „W 2010 r. Palikot był napompowany na megabalon i zrobił 10 proc., dzisiaj podobnie pompuje się Leszek Miller. Z tego samego powodu – żeby być użytecznym dla PO. Chodzi o to, by Kaczyński nie mógł rządzić, bo coraz więcej osób wie, że wygra wybory. Miller jest pompowany, by stworzyć użyteczne narzędzie dla odparcia Kaczyńskiego” -- ŚMIŁOWICZ I DZIERŻANOWSKI O KONFLIKCIE TV TRWAM-TV REPUBLIKA „[Wildstein] Zapewniał, że jego stacja nie będzie konkurencją dla TV Trwam. Zgodził się nawet przesunąć serwis informacyjny z 20.00 na 19.45, tak żeby nie kolidował z nadawanymi w Trwam „Informacjami dnia”. Wracając do Warszawy, był przekonany, że konflikt jest zażegnany. Jednak kiedy kilka dni później twórcy Republiki poprosili Toruń o udostępnienie dla swoich potrzeb wozu transmisyjnego, spotkali się z odmową”. NEWSWEEK -- KASA I SPRAWIEDLIWOŚĆ. Michał Krzymowski pisze o finansach PiS. „Jak ustalił „Newsweek, w 2012 roku PiS wydało na ochronę prezesa prawie 1,1 mln zł: średnio daje to ok. 90 tys. miesięcznie. Z naszych ustaleń wynika, że to stawka rzadko spotykana w branży ochroniarskiej”. -- KRZYMOWSKI O WYDATKACH NA KSIĄŻKĘ: „W najnowszym oświadczeniu majątkowym prezes podał, że w 2012 roku na „Polsce naszych marzeń” zarobił ok. 160 tys. złotych. (…) Newsweek odkrył, że w styczniu 2012 r. PiS przelało ze swojego konta podstawowemu wydawcy „Polski naszych marzeń” 186 tys. złotych, czyli sumę zadziwiająco zbliżoną do tej, która dostał prezes”. -- DALEJ KRZYMOWSKI: „W dokumentacji partii znaleźliśmy na przykład ślady po pięciu wypłatach na łączną kwotę ok. 1,2 mln złotych. Wszystkie przelewy trafiły na konto niewielkiej spółki MTML (…)” -- ALEKSANDRA PAWLICKA I JACEK PAWLICKI: TUSK ZACZĄŁ „ROMPUYIĆ”. Jak mówi w tekście współpracownik premiera: „ Donald Tusk uczy się francuskiego”. -- Jak piszą dalej: „ Wybory [w PO] zaplanowane są na luty 2014 r. Jeśli Tusk wygra je zdecydowaną większością, nie będzie chciał oddać władzy i zechce poprowadzić PO do trzeciego Parlamentarnego zwycięstwa. Jeśli zaś opór w partii okaże się duży i Tusk poczuje się politykiem zużytym, wtedy Bruksela może okazać się wygodnym sposobem na wycofanie się z krajowej polityki. (…) W PO rozważany jest pomysł połączenia wyborów parlamentarnych, które planowo powinny odbyć się w 2015 rok, z wyborami europejskimi lub samorządowymi w 2014. Skracałoby to kadencję rządu i otwierało Tuskowi drogę do robienia kariery międzynarodowej”. -- TUSKOBUS BYŁBY TERAZ RYZYKIEM. Jak mówi współpracownik Tuska w tekście Rafała Kalukina: „ Pierwszy tuskobus z kampanii 2011 r. był świetnym posunięciem, ale wtedy premier miał 50 procent zaufania. Dziś już tylko 30. Objazd po Polsce byłby teraz ryzykiem (…)”.