stan gry: 12.05.2013

STAN GRY - tygodniki. Tusk straszy konserwatystami, Duda żyje jak minister, Schetyna jest w dobrej formie, SLD wycofuje się z referendum w Warszawie

DO RZECZY -- CEZARY GMYZ O WSPÓŁPRACY PREZESA POCZTY POLSKIEJ ZE SŁUŻBAMI PRL: “Prezes Poczty Polskiej Jerzy Jóźkowiak nie ujawnił w oświadczeniu lustracyjnym współpracy z Zarządem II Sztabu Generalnego, czyli wojskową bezpieką. Tymczasem po podpisaniu zobowiązania uzyskał pseudonim Komersant. Oświadczenia lustracyjne muszą składać członkowie zarządów spółek z większościowym udziałem Skarbu Państwa. Za zatajenie współpracy grożą mu: utrata stanowiska, zakaz pełnienia funkcji publicznych od trzech do 13 lat i utrata biernego prawa wyborczego.” -- PIOTR GURSZTYN I PIOTR GOCIEK W SWOJEJ RUBRYCE: “Mimo wszystko Grzegorz jest w całkiem dobrej formie. Jak za dawnych lat wypuszcza kwity na wszystkich konkurentów w PO – przekonują nas ofiary owych przecieków. Według tej interpretacji Sławomir Nowak, dalej zwany Władcą Zegarków, został wsypany przez Scheta i jego ludzi.” -- JADWIGA STANISZKIS w rozmowie z Mariuszem Staniszewskim: “Tusk dostrzega pewnie szansę na karierę europejską i już mniej przejmuje się polityką krajową. (…)Tusk może być kandydatem na szefa Komisji Europejskiej, jeśli ta straci na znaczeniu, a przecież ku temu zmierza Unia. Widzimy dziś, że inny będzie mechanizm sterowania Europą. Stąd właśnie jego wyczulenie na sprawy niemieckie. Myślę, że Merkel go autentycznie lubi, bo jest zaskoczona, że ktoś bez odpowiedniego zaplecza eksperckiego i wiedzy potrafił przeforsować w swoim kraju kwestie, które w państwach zachodnich są nie do przeprowadzenia. Na przykład podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet. Ona nie rozumie, że nie wynika to z umiejętności samego Tuska, ale z obojętności społeczeństwa i dostrzegania przez nie tylko bardzo krótkiego horyzontu czasowego. W Polsce nikt nie traktuje politycznych decyzji poważnie, bo liczy, że zawsze możliwa będzie korekta.” -- STANISZKIS O NIEZNANYM MEMORANDUM Z USA: “Komorowski powinien się na tym znać – chodzi o zastosowanie podwójnej osi rozwoju w przemyśle obronnym. Gdyby zastosować takie rozwiązanie, ogromne pieniądze przeznaczone na rozwój technologii zbrojeniowych przynosiłyby także korzyść w produkcji cywilnej. Rząd to zablokował memorandum podpisanym w ubiegłym roku, które w relacjach obronnych ze StanamiZjednoczonymi, a także z Niemcami znosi pierwszeństwo zakupu uzbrojenia produkowanego w kraju. To w zasadzie położyło polską zbrojeniówkę. Tusk może takie rzeczy robić bezkarnie, bo nie ma na rynku politycznym konkurenta. Opozycja jest trzymana na dystans i nie posiada dostępu do informacji. Platforma wcale nie jest więc na przegranej pozycji, zwłaszcza że może wykonać jeszcze kilka manewrów – na przykład zmienić twarz, oddzielić funkcję premiera od szefa partii. Siłę daje jej społeczna apatia.” -- PIOTR SEMKA O PO I BIERNACKIM : “Marek Biernacki ma być dla konserwatystów rekompensatą za zdymisjonowanego Jarosława Gowina. Ale to nie to samo. Katolicy w Platformie muszą zadać sobie pytanie, czy chcą nadal milczeć wobec dryfu partii na lewo?” -- SEMKA O LOSIE KONSERWATYSTÓW W PO: “Ponad trzy dekady temu Andrzej Micewski, katolicki pisarz, opisywał perypetie liderów ruchu PAX – koncesjonowanych przez komunistów katolików, którzy latami marzyli o awansie do centrum władzy PRL za cenę światopoglądowych kompromisów. Swoją książkę o tamtych dylematach nazwał „Współrządzić czy nie kłamać”. Dziś oczywiście skala dylematów moralnych katolików jest nieporównanie mniej drastyczna niż w latach komunizmu, ale pytanie wraca. I jest dla sumień konserwatystów PO nie mniej dolegliwe.” -- POLSKA DLA IDIOTÓW- pisze Piotr Gursztyn: „Dzisiejsze próby kreowania „nowego, fajnego patriotyzmu” przypominają PRL-owskie pomysły twórców czerwonego harcerstwa. Proszę o spontaniczną reakcję radości” – wołał 2 maja ze sceny zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski. W odpowiedzi kilkaset osób zamachało różowymi balonikami. Najważniejsze pytanie zadawane sobie przez gapiów brzmiało: „Pozwolą zjeść czy nie pozwolą?”. Chodziło o czekoladową figurę orła – białą, lecz ustawioną na brązowym niby-postumencie, który komentującym akcję w Internecie kojarzył się dość jednoznacznie: ze stertą, powiedzmy to oględnie, nawozu.” -- LICENCJA NA OPLUWANIE- pisze Kamila Baranowska: “Ci, którzy najczęściej odwołują się do wolności słowa, poszanowania godności i tolerancji, nie mają jej za grosz dla reprezentujących inne poglądy niż oni sami. Zamiast szacunku sączy się nienawiść.” UWAŻAM RZE -- LISTA 300 NAZWISK Z SLD A REFERENDUM- pisze w Rafał Otoka- Frąckiewicz: “W stolicy trwa zwieranie szyków przed referendum za odwołaniem miejscowej prezydent. Platforma traci dzielnicę za dzielnicą, a wszystko to za sprawą burmistrza Ursynowa, który postanowił kandydować na stołeczny stolec. Akcja nabrała takiego rozmachu, że PiS z SLD zdecydowały się pod nią podłączyć, żeby zjeść ewentualne konfitury. Niestety, ekskomunistów spotkała niemiła niespodzianka. Wystarczyło, że otworzyli usta, a do ich warszawskiego przywódcy zawitał kurier z kopertą od Gronkiewicz-Waltz, w kopercie zaś kartka z listą liczącą 300 nazwisk babek, ciotek, zięciów, kochanek i psów działaczy SLD zasiadających w miejskich spółkach. Efekt? Następnego dnia SLD zaczął się głośno zastanawiać, czy referendum nie zrujnuje budżetu miasta.” -- URZE O PRYWATYZACJI UZDROWISK: “od koniec 2011 r. przy bierności, a momentami wręcz przychylności polskich urzędników uzdrowiska w podwarszawskim Konstancinie, Kamieniu Pomorskim i Iwoniczu-Zdroju trafiły w ręce grupy, w której znaczącą rolę odgrywa właściciel ukraińskiego paszportu o dość specyficznej przeszłości. Formalnie nabywcą uzdrowisk został fundusz inwestycyjny Uzdrowiska Polskie Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych utworzony przez powołaną do życia jesienią 2010 r. spółkę Nałęczowskie Towarzystwo Inwestycyjne SA. Fundusz zapłacił za nie 100 mln złotych. Umowy sprzedaży wszystkich trzech uzdrowisk podpisał minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Jak się dowiedzieliśmy, od pewnego czasu CBŚ próbuje ustalić, skąd fundusz miał tyle pieniędzy. Według naszych informacji służby podejrzewają, że mogło dojść do działań korupcyjnych z udziałem urzędników państwowych.”  NEWSWEEK -- TUSK STRASZY KOALICJĄ Z SLD. Michał Krzymowski pisze o ostatnim spotkaniu klubu PO w KPRM: „Tusk zapowiedział też, że jeśli w sprawie związków partnerskich w Platformie dojdzie do konserwatywnego rozłamu, to będzie trzeba poszukać nowej koalicji w Sejmie – Padła sugestia, że koalicja mogłaby wówczas zostać poszerzona o SLD. Przede wszystkim jednak zabrzmiało to jak ostrzeżenie skierowane do posłów: „Zobaczcie, konserwatyści chcą was pozbawić władzy” – relacjonuje jeden z parlamentarzystów PO”. -- KRZYMOWSKI O ROGALSKIM: „Newsweek sprawdził, że prezes z własnej kieszeni nie wyłożył na Rogalskiego ani złotówki. Za jego usługi płacił klub parlamentarny PiS, który jest utrzymywany ze środków Kancelarii Sejmu. – W ten sam sposób opłacani są także inni smoleńscy pełnomocnicy: Bartosz Kownacki i Piotr Pszczółkowski – ujawnia jeden z moich rozmówców w PiS”. -- DALEJ KRZYMOWSKI: „W PiS rozpęd Rogalskiego długo nikomu nie wadził. Jeśli z czasem mecenas zaczynał się rozjeżdżać z partią swojego głównego klienta, to z innych powodów. Mówi poseł PiS: - Macierewicz od jakiegoś czasu rozgłaszał, że Rogalski jest podejrzany, sugerował, że to kret Ziobry, wspominał coś o WSI. Na drugim pogrzebie Gosiewskiego zrobił mu też karczemną awanturę. „Co Pan opowiada? Przecież wszystkich trzeba ekshumować!”. -- KRZYMOWSKI O TYM SKĄD WZIĄŁ SIĘ ROGALSKI: „Pod koniec rządów PiS trafił do biura ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Praca nie była wymagająca – czytał skargi na sędziów i prokuratorów. Dziś Rogalski niechętnie opowiada o kontaktach z Ziobrą, ale prawda jest taka, że to po epizodzie w resorcie sprawiedliwości jego prawnicza kariera wystrzeliła”. -- KALUKIN O TV REPUBLIKA: „ TV Republika powstałą, by skompromitować wstrętne reżimowe media. Wystarczyło kilka dni, by całkowicie je rozgrzeszyć. Tak nachalnej propagandy od końca PRL nikt w Polsce nie widział”. WPROST -- DUDA ŻYJE JAK MINISTER  - pisze Anna Gielewska. „Związek co miesiąc wypłaca mu pensję w wysokości prawie trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. To ok. 11 tys. zł. Do tego samochód z kierowcą do dyspozycji, dwa służbowe mieszkanie – w Gdańsku i Warszawie, fundusz reprezentacyjny. Duda jest też przewodniczącym rady nadzorczej spółki Dekom. To firma, której właścicielem jest NSZZ „Solidarność”. -- DALEJ GIELEWSKA: „Pod przewodnictwem Dudy „Solidarność” coraz bardziej przypomina profesjonalną formację polityczną. Kampanie, eventy, happeningi. Ze źródeł zbliżonych do związku usłyszeliśmy, że zorganizowanie jednego dużego eventu w stolicy może kosztować nawet kilka milionów złotych (w tym zwiezienie działaczy autokarami). Przy akcjach protestacyjnych „S” widywane są też wielkie telebimy firmy nagłośnieniowej Trias z Torunia, kojarzonej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem (sięgał po nią też w swoich kampania PiS). -- JULIA PITERA W ROZMOWIE Z NAJSZTUBEM O NOWAKU: „ A skoro są jeszcze tak zwane konsekwencje polityczne, to uważam, że niezależnie od tego, jaka jest prawda, należy jak najszybciej i i jak najdogłębniej wyjaśnić wszystko. Bo skutki mogą być dużo gorsze, jak się wyjaśnienia odsuwa w czasie. Trzeba to robić natychmiast. -- PITERA O TYM KIEDY NALEŻAŁOBY ZDYMISJONOWAĆ NOWAKA: „Powiedziałabym tak, jeżeli się wymieniali zegarkami dlatego, że się przyjaźnili wiele lat… To było takie, powiedziałabym, dziwaczne, bo w końcu to są dorośli mężczyźni. Natomiast jeżeli rzeczywiście byłoby stwierdzone, że te zamiany to nie były tylko zamiany, że tam jest jakaś głębsza treść… Właśnie, to już wtedy jest moment wymagający jakiś decyzji”. -- PITERA O POŻYCZANIU ZEGARKÓW: „To jest kolejny przypadek, który wskazuje na to, że ustaw jest niedoskonała. W tej, którą ja przygotowywałem, było dokładnie „użyczenie przedmiotów o wartości” określonej w projekcie. (…) Bardzo jestem ciekawa [jak ta sprawa się dalej rozwinie] bo nie ukrywam, że mnie strasznie to skonfundowało, jak mało która rzecz ostatnio. Oprócz innych rzeczy nie wyobrażam sobie, żebym ja się miała wymieniać na jakieś kosztowne przedmioty z kimkolwiek”. -- ADAM BIELAN W ROZMOWIE ZE ŚMIŁOWICZEM O CYKLU WYBORCZYM 2014-2015: „Uważam, że możemy być świadkami efektu domina. Partia, która zwycięży w pierwszych wyborach, w kolejnych będzie miała ułatwione zadanie, m.in. ze względu na bardzo krótkie kampanie. -- BIELAN O POTENCJALNYM KOALICJANCIE PIS: „Na przykład z PSL. Jeśli za półtora roku Platforma przegra wybory i rozpocznie się w niej wojna o przywództw, a z drugiej strony będzie zwycięskie PiS z mocnym mandatem społecznym, to PSL samo będzie dążyło do zawarcia takiej koalicji”. -- BIELAN O MACIEREWICZU I KACZYŃSKIM: „Uważam natomiast, że temat rywalizacji Jarosława Kaczyńskiego z Antonim Macierewiczem jest sztucznie podgrzewany w mediach. Nie wierzę, by między tymi politykami doszło do jakiegokolwiek realnego sporu”. -- WOJNA O SZEŚCIOLATKI. Jak pisze Izabela Smolińska: „Oderwani od rzeczywistości celebryci zdają się nie brać tego pod uwagę. Ich twarze w kampanii społecznej mają przyciągać i koncentrować na problemie sześciolatków. W konsekwencji ją od niego odwracają, bo wypowiadają się głównie ci, którzy tak naprawdę rzadko się spotykają problemami zwykłych Polaków. (…)Przedszkoli państwowych jest natomiast za mało. Chociaż mniej niż za prywatne, też trzeba za nie zapłacić. Do tego codziennie trzeba dzieci dowozić i odbierać, bo zorganizowany przez państwo jest dopiero transport szkolny. W małych miastach i na wsiach to problem”.