stan gry: 07.05.2013

Stan Gry- Wbrew Rostowskiemu ministrowie PO uznają środki w OFE za swoje, Biernackiemu trudno będzie dorównać Gowinowi, Tusk nie szanuje oponentów

Łukasz Mężyk

-- CZĘŚĆ POLITYKÓW UZNAJE PIENIĄDZE W OFE ZA SWOJE- pisze Rzeczpospolita: „Ekonomiści sprzeczają się czy pieniądze w OFE są publiczne czy prywatne, a politycy wpisują je do oświadczeń majątkowych jako zgromadzone oszczędności. Czyli uznają za własne? (…)Analiza oświadczeń majątkowych członków rządu i posłów przynosi ciekawe wnioski. Część wyraźnie uznaje oszczędności w OFE za prywatne. Zarówno Joanna Mucha, minister sportu, jak i Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, wpisali oszczędności w OFE w posiadane zasoby pieniężne. Z ich oświadczeń majątkowych za 2011 r. (brak za 2012 r.) wynika, że minister Mucha uzbierała ponad 43 tys. zł w funduszu emerytalnym Aviva, z kolei minister Sikorski miał prawie 73 tys. zł w ING OFE. Ok. 80 tys. zł zgromadził w funduszu emerytalnym wiceminister skarbu Paweł Tamborski, a wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz wymienia w oświadczeniu nie tylko oszczędności swoje i żony w OFE PZU Złota Jesień (zgromadził ponad 92 tys.), ale także... wartość własnych i żony zapisów na koncie w ZUS. Również w oświadczeniu posła Ryszarda Kalisza (do niedawna w SLD) można znaleźć informację, że zgromadził w funduszu Aegon – ponad 86 tys. zł. na koniec 2011 r.”

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA W GW O KACZYŃSKIM I TUSKU: “liderzy największych ugrupowań działają w niezależnych rzeczywistościach. I wina jest obustronna. Bo z jednej strony Jarosław Kaczyński kwestionuje wszystko, co robi legalnie wybrana władza, a z drugiej - Donald Tusk nie znajduje w sobie ani krzty szacunku dla poprzedników i oponentów. “

-- MAŁGORZATA WASSERMANN O MEC. ROGALSKIM w rozmowie z Super Expressem: “Jest to po prostu sytuacja niezrozumiała dla mnie i jako dla adwokata, i jako dla córki ofiary. Nie mam do Rafała Rogalskiego pretensji, że zmienia poglądy. Niech wyznaje takie, jakie uważa za słuszne. Jako prawnik musi jednak pamiętać, że jeśli nie zgadza się ze stanowiskiem klienta, może wypowiedzieć pełnomocnictwo - ma do tego pełne prawo. Natomiast nie ma prawa komentować tego gdziekolwiek, a zwłaszcza na łamach mediów.”

-- JESZCZE WASSERMANN: “Zawsze mieliśmy świetny kontakt i, co istotne, nigdy nie było między nami rozbieżności w sprawie Smoleńska.”

-- KONSERWATYSTA NA MIARĘ TUSKA- o Marku Biernackim pisze w Gazecie Renata Grochal: “Marek Biernacki nie będzie raczej wikłał się w spory światopoglądowe jak jego poprzednik Jarosław Gowin. Zawiodą się ci, którzy oczekują nowego lidera konserwatywnej frakcji w PO.”

-- BIERNACKIEMU TRUDNO BĘDZIE DORÓWNAĆ GOWINOWI- pisze w Fakcie Łukasz Warzecha: “Trudno mu będzie jednak sprostać wyzwaniom, jakie postawił przed nim były szef resortu. Już sama kwestia deregulacji – starcie z klikami zawodowymi – jest trudnym do powtórzenia i kontynuacji osiągnięciem. Do tego reorganizacja sądów (otwarta konfrontacja z sędziami i PSL) oraz bardzo ważna dla ludzi kwestia zamknięcia niebezpiecznych bandytów w ośrodkach terapeutycznych (prace nad ustawą w toku) – we wszystkich tych sprawach Gowin działał zdecydowanie, ponieważ była to część jego ogólniejszej strategii tworzenia wizerunku polityka niezależnego i idącego na zwarcie. Biernacki jest z innej bajki. Nie spodziewajmy się zbyt wiele. Będzie nudno i pewnie mało ambitnie.”

-- GROCHAL W GW O PLANACH GOWINA: “W PO panuje przekonanie, że Gowin ma bardziej dalekosiężne plany. Jak pisaliśmy, liczy na to, że po wyborach w 2015 r., gdyby PO je wygrała i utworzyła koalicję z lewicą, nastąpi rozłam w partii Tuska, a także rozłam w PiS – po kolejnej wyborczej porażce. Wtedy z części PiS i PO mogłaby powstać nowa partia na prawicy z Gowinem na czele. Jednak wielu uważa, że to mrzonki. Gowin nie pokazał dotąd, że potrafi tworzyć wokół siebie szersze środowisko, a solista partii nie zbuduje.”

-- DOMINIKA WIELOWIEYSKA W GW O SLD: “SLD kurczowo trzyma się symboli minionej epoki. Przybiera to czasem formę groteski. Sojusz proponuje projekt ustawy o zasadach obchodzenia świąt państwowych, by władze wiedziały dokładnie, co i jak świętować. Bo teraz rząd i prezydent nie przykładali wagi do obchodów Święta Pracy. Może w tej awanturze chodzi o to, aby odwrócić uwagę wyborców od tego, że Leszek Miller nie był w stanie samodzielnie wygłosić przemówienia na pochodzie pierwszomajowym i potrzebował suflera, który podrzucał mu tekst. Teraz Sojusz chce nawet nasłać na władzę Najwyższą Izbę Kontroli, by sprawdziła, dlaczego urzędnicy nie czcili 1 Maja należycie. Tak jakby NIK nie miała nic lepszego do roboty.”

-- WITOLD GADOMSKI W GW O DŁUGU PUBLICZNYM: “Znacznie większym kłopotem byłoby przekroczenie przez dług publiczny krytycznej granicy zapisanej w naszej ustawie o finansach publicznych. W takiej sytuacji rząd byłby zmuszony wprowadzić nadzwyczajne działania ograniczające deficyt i dość dotkliwe dla różnych grup wyborców. Z prognoz Komisji Europejskiej wynika, że sytuacja taka jest realna w roku przyszłym. Gdyby tak się stało, rząd miałby niezły pasztet przed wyborami w 2015 r.”

-- FRAGMENT TEKSTU PAWŁA WROŃSKIEGO W GW NT REFORMY DOWODZENIA ARMIĄ: “Najlepsi, znający języki, wykształceni za ciężkie pieniądze na Zachodzie oficerowie szli do Sztabu, a teraz im się mówi: jesteście niepotrzebni – żali się jeden z generałów SG. Minister obrony Tomasz Siemoniak twierdzi, że etaty dla dobrych oficerów czekają w jednostkach liniowych. – To bzdury. W linii potrzeba poruczników, kapitanów, a tu, w Sztabie, mamy pułkowników i generałów – twierdzi nasz rozmówca.”

-- SŁOWA LASKA PODSYCĄ BRAK ZAUFANIA- mówi Faktowi Jarosław Gowin: “Na pewno jednak informacja o niejawnych materiałach podsyci brak zaufania ze strony tej części społeczeństwa, która niedowierza dotychczasowym ustaleniom. W tej sprawie im więcej jawności, tym lepiej. Należy jednak unikać naginania przepisów. Po drugie, trzeba kierować się kwestiami bezpieczeństwa państwa – być może są tam jakieś materiały, które właśnie z tego powodu powinny zostać utajnione. I po trzecie – choć dla mnie najważniejsze – trzeba pamiętać o uczuciach rodzin ofiar i unikać wszystkiego, co mogłoby spotęgować ich ból.”

-- KUBLIK I KONDZIŃSKA W GW O WIPLERZE: “Wschodząca gwiazda PiS Przemysław Wipler miał być twarzą akcji „Polska bez PIT”. Nagle szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poprosił go, by się z tego wycofał. Mimo że akcję koordynuje bliska Wiplerowi Fundacja Republikańska. Była to reakcja na sugestie medialne, że Wipler może się zbytnio usamodzielnić, a PiS frakcje nie są potrzebne.”

-- REWIA MODY W SEJMIE. 200 TYSIĘCY ZŁ NA STROJE DLA PRACOWNIC- pisze Fakt: “Parlament Rzeczypospolitej czy wybieg mody? Kancelaria Sejmu zamawia nowe, szyte na miarę stroje dla swoich pracownic. Ładne i drogie! Zamówienie w firmie odzieżowej, która chwali się, że szyje tylko z włoskich materiałów, opiewa na ponad 200 tysięcy złotych!”

-- PRL-OWSKI BICZ NA DZIENNIKARZA- pisze w RZ Bartosz Marczuk: “Śledczy zamiast ścigać podejrzanych w olsztyńskiej aferze 
w wymiarze sprawiedliwości, wzięli na cel dziennikarza TVN, który ją ujawnił.”

-- USTAWA REFUNDACYJNA DO POPRAWKI- pisze w GW Judyta Watoła: “Łatwiej będzie sprowadzać leki z zagranicy. A zanim jakiś lek zdrożeje, będziemy mieli czas na zrobienie zapasów. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło właśnie, co chce zmienić w ustawie refundacyjnej wprowadzonej w styczniu 2012 r.

-- POMYSŁ NA PODZIAŁ KOLEI REGIONALNYCH- pisze w RZ Agnieszka Stefańska: “Marszałkowie chcą podzielić Przewozy 
Regionalne na osiem spółek. Mają zostać oddłużone przy wsparciu z budżetu państwa. (…)Od przedstawienia takiego planu do końca kwietnia Sławomir Nowak, minister transportu, uzależnił pomoc w oddłużeniu spółki z budżetu państwa. Takie deklaracje padły na konwencie marszałków pod koniec 2012 roku. Resort transportu zastrzega, że bez tego o przekazaniu pieniędzy na spłatę długów nie może być mowy.”

-- BLISKO FINAŁU SPORU O INTERCHANGE- pisze GW: “Uważam, i tę opinię podziela wielu posłów, że na uporządkowanie kwestii interchange w drodze samoregulacji czasu było bardzo dużo. Obniżki są konieczne, bo w Polsce opłaty należą do najwyższych w Europie. Nie jestem zwolennikiem administracyjnych rozwiązań, ale inne sposoby obniżania prowizji kartowych zawiodły – mówi „Gazecie” Jakub Szulc, poseł PO i członek specpodkomisji. Jeśli wszystko pójdzie po myśli polityków Platformy, projekt senacki (z ewentualnymi poprawkami) mógłby zostać uchwalony przez Sejm jeszcze przed wakacjami. To oznacza, że nowe, niższe stawki interchange zaczęłyby obowiązywać od przyszłego roku.”


Łukasz Mężyk