stan gry: 04.05.2013
-- FLIS DLA GW: NIE WIEMY CZY TO JUŻ MOMENT PRZEŁOMOWY DLA PO. Jak mówi w wywiadzie: “W poprzedniej kadencji oceny pozytywne i negatywne rządu aż sześć razy się przecinały, ale tuż przed wyborami była górka i Platforma wygrała. Teraz oceny negatywne i pozytywne rozjechały się mniej więcej tak jak w przypadku rządu Belki środkowego (2004 r.) czy rządu Jarosława Kaczyńskiego (2007 r.). Ale żeby był przełom, musi być nadzieja na zmianę”.
-- FLIS O RYBNIKU: “Ale wybory uzupełniające nie przekładają się na wybory parlamentarne. W2011 r. PO przegrała wybory uzupełniające do Senatu w Pile, a kilka miesięcy później w wyborach do Sejmu akurat w tym okręgu zanotowała największy przyrost poparcia. Ta porażka to dotkliwy cios dla PO i punkt dla opozycji, ale na nokaut trzeba jeszcze solidnie popracować”.
-- FLIS O TYM CZY PDT POWINIEN BAĆ SIĘ BARDZIEJ PiS CZY E+: “Dziś wszystko wskazuje na to, że jednak PiS. Można oczywiście myśleć, że PiS zawsze potknie się o własne nogi, że na koniec wyjdzie Macierewicz, Kaczyński będzie lustrował Merkel czy powie coś o zakamuflowanej opcji niemieckiej. Ale teoretycznie jest taki wariant – prof. Gliński startuje na prezydenta, a za tym idzie konsekwentne działanie, żeby ucentrowić PiS. To może dać zwycięstwo”.
- - CHWEDORUK: KONFERENCJA KALISZA JAK Z FILMU “REJS”. Jak pisze w “Fakcie”: “Oglądając konferencję prasową Ryszarda Kalisza, podczas której ogłosił powołanie stowarzyszenia Wspólny Dom Polska, przypominały mi się raczej kadry z filmu „Rejs”, a nie poważna polityka w XXI wieku. (...) Był taki moment podczas konferencji, gdy Kalisz przedstawiał swoich współpracowników, wymieniając ich profesje: adwokat, notariusz i konserwator zabytków. I właśnie konserwowanie zabytków najbardziej kojarzy mi się z polityczną inicjatywą Ryszarda Kalisza”.
-- MACIEJ LASEK DLA RZ: “Podoba mi się propozycja prezesa Polskiej Akademii Nauk prof. Michała Kleibera, aby doprowadzić do spotkania [z ekspertami Macierewicza] pod patronatem PAN. Ustalmy zasady obowiązujące obie strony, tematy rozmów i przyjmijmy, że przedstawiciele PAN będą arbitrami oceniającymi wiarygodność jednej i drugiej grupy. Tam nie będzie miejsca na popisy.”
-- LASEK O EKSPERTACH MACIEREWICZA: “Nie twierdzę, że wszyscy eksperci zespołu pana Macierewicza przedstawiają swe teorie kierowani złą wolą. Po prostu nie mają dostępu do dowodów. Jeśli się nie ma dostępu do zapisu z rejestratorów, to można wyciągać błędne wnioski. Mój zespół nie powstał po to, by bronić raportu Millera. Powstał po to, by go tłumaczyć. Ale również po to, żeby spróbować dokonać oceny tego materiału, na który powołują się eksperci zespołu Macierewicza”.
-- FOTORADARY NIE TUCZĄ BUDŻETU. Jak pisze GW: “Nieudane mandatowe żniwa ministra finansów. Fotoradarów na drogach jest coraz więcej, a kierowcy wciąż nie dokładają się do budżetu w takim stopniu, jak chciałby rząd. Czy to zasługa naszej ostrożności, czy... niewydolności systemu ściągania mandatów? (...) Z uzyskanych przez „Gazetę” szacunków Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) wynika, że w pierwszym kwartale 2013 r. wpływy z mandatów fotoradarowych (oraz z mandatów nakładanych przez inspekcje transportu drogowego na przewoźników drogowych) wyniosły 22,4 mln zł”.
-- TYMOCHOWICZ O KWAŚNIEWSKIM: “Nie bez powodu mówiono o kawiorowej lewicy i baronach SLD. A najbardziej jaskrawym przykładem tej patologii jest Aleksander Kwaśniewski, który zachowuje się jak książę. Urządza wielki ślub swojej córki, jak koronowane głowy. Do pełni szczęścia potrzeba tylko poddanych na kolanach. Ja mam serce po lewej stronie i nie znoszę wywyższania się, a wielu liderów lewicy tak się zachowuje. Czas to zmienić, a jedynym, który może to zrobić, jest Leszek Miller, dopuszczając młodych do polityki.” - mówi w wywiadzie dla RZ.
-- SEKSMARSZAŁEK BYCZY SIĘ ZAMIAST SIEDZIEĆ W CELI - jedynka “Faktu”.
-- POLSKI DEFICYT ZA WYSOKI DLA BRUKSELI. Jak pisze RZ: " To już pewne: Komisja Europejska nie zakończy rozpoczętej w 2009 roku tzw. procedury nadmiernego deficytu wobec Polski. Decyzja o tym zostanie ogłoszona formalnie 29 maja, ale z opublikowanych w piątek wiosennych prognoz gospodarczych KE wyraźnie widać, że Polska warunków zakończenia procedury nie spełniła (...) Możliwości są teoretycznie dwie. KE uznaje, że problemy Polski są efektem sytuacji od niej niezależnej i w dłuższym terminie rząd naprawi finanse publiczne. Wtedy może nam dać dodatkowy rok na obniżenie deficytu. (...) Jeśli KE nie da nam dodatkowego roku, będzie to oznaczało, że przechodzi do drugiego etapu procedury. Wtedy to już nie rząd będzie przygotowywał ścieżkę obniżenia deficytu (do akceptacji przez KE), ale sama KE przygotuje rekomendacje, które rząd wykona."
live
14 godz.
14 godz.
14 godz.
14 godz.
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
wczoraj
stan gry
27.03.2026
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026