stan gry: 27.04.2013
-- RZECZPOSPOLITA PRZYPISUJE ZWROT TUSKA WS MATEK PREZYDENTOWI- "Rodzice i prezydent wymusili na rządzie politykę prorodzinną"- pisze Artur Grabek
-- PREZYDENT TEŻ SIĘ WŚCIEKA- wynika z tekstu Grabka w RZ: "Jak się dowiedzieliśmy, ta zmiana oburzyła Bronisława Komorowskiego. - Kiedy prezydent się o tym dowiedział, dosłownie się wściekł - mówi nam jeden z jego współpracowników. Komorowski zaczął naciskać na rząd, aby przywrócił dopłaty do przedszkoli. (...) Jego interwencja okazała się skuteczna. Nie dość, że w budżecie znalazły się na ten cel zapowiedziane już 320 mln zł, to powiększono tę kwotę o kolejne 200 mln zł."
-- PREZYDENT KOMOROWSKI W ROZMOWIE Z RZECZPOSPOLITĄ O SWOICH WCZEŚNIEJSZYCH SŁOWACH O "ROZEGRANIU PRZEZ ROSJAN": "Rozegrali medialnie. Nie widzę strat innych niż wizerunkowe."
-- PREZYDENT O EWENTUALNYM POWROCIE KWAŚNIEWSKIEGO DO POLITYKI: "jeśli po zakończeniu prezydentury przechodzi się do działalności lobbingowej albo biznesu, to trudno sobie wyobrazić łatwy powrót do polityki raz jeszcze. A prezydent Kwaśniewski próbuje właśnie to robić. To przestroga dla byłych wysokich urzędników, także dla mnie na przyszłość. Chyba lepiej konsekwentnie i do końca zamykać kolejne rozdziały życia i do nich nie wracać."
-- PREMIER TUSK DOSKONALE ROZWIĄZUJE PROBLEMY, KTÓRE SAM STWARZA- pisze w GW Agata Nowakowska: "Premier Donald Tusk znakomicie rozwiązuje problemy, które wcześniej sam stwarza. Wczoraj ogłosił, że będą roczne urlopy rodzicielskie dla wszystkich, obiecane przedszkola za złotówkę i lepiej przygotowana reforma dla sześciolatków.
-- DALEJ NOWAKOWSKA: "To rodzice niemowlaków, przedszkolaków i sześciolatków napisali za rząd kawałek polityki rodzinnej. Akcje na Facebooku i bombardowanie polityków petycjami - to wszystko pokazało, że jak tylko wyborcy chcą, mają wpływ na polityków. Nie muszą się ograniczać do wrzucania raz na cztery lata kartki do urny, a potem się frustrować, że na nic nie mają wpływu. To my musimy pokazywać politykom, co jest dla nas ważne, na co mają wydawać nasze w końcu pieniądze."
-- SMOLAR W GW O RZADZIE TUSKA. Jak mówi w wywiadzie dla GW Aleksander Smolar: “Nie twierdzę, że rząd PO niczego nie osiągnął, ale jak na długie już lata rządzenia dorobek jest niezwykle skromny. Zmarnował okres bezpośrednio po ostatnim zwycięstwie. Mając perspektywę paru spokojnych lat bez wyborów, mógł zrealizować duże i ważne projekty. Niestety, ugrzązł w pogłębiającym się chaosie i roztrwonił dużą część zaufania społecznego”. -- SMOLAR O SUKCESACH PDT: “Są dziedziny, w których ma osiągnięcia, i to doceniam. Na plus trzeba zapisać wprowadzenie pewnej przewidywalności, ustabilizowanie sytuacji i uspokojenie polityki po rządach PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego. Wielkim sukcesem jest też polityka zagraniczna. Dużo jeżdżę po świecie i widzę, jak radykalnie zmieniło się postrzeganie Polski. Gdy mowa jest o ideach, strategiach czy pomysłach różnych stolic, to dziś zawsze pada pytanie: „A co o tym sądzi Warszawa?”. “-- SMOLAR O PO: “Największym jednak zagrożeniem dla PO jest ona sama. Była partią, która symbolizowała dla nowoczesnego elektoratu dwie modernizacje: z jednej strony ekonomiczną i socjalną, z drugiej zaś – kulturową i obyczajową. Dzisiaj zachowawcza Platforma nie jest nośnikiem ani jednego, ani też drugiego projektu. Gowin jest bardziej obskurancki, a Niesiołowski bardziej agresywny niż większość działaczy PiS-u”
-- SMOLAR O TYM CO PDT POWINIEN BYŁ ZROBIĆ INACZEJ: "Przede wszystkim powinien był, zwracając się do obywateli, zarysować wizję celów, które wspólnie powinniśmy osiągnąć i dla których warto, żeby pewne grupy ponosiły ograniczone koszty. W trudnych czasach ludziom trzeba dać poczucie bezpieczeństwa i ukazać źródła nadziei wykraczające poza kasę z Brukseli. Tusk powinien naszkicować drogę, dzięki której Polska i jej obywatele będą mieć szansę dołączenia do europejskiej czołówki, znalezienia się w politycznym centrum Unii"
-- ZADYSZKA JESZCZE PRZED STARTEM - RZ O PROJEKCIE “INWESTYCJE POLSKIE”: “Po pierwotnej fazie przyspieszenia program ostatnio nabrał jakby zadyszki. Na początku marca wybrano co prawda prezesa spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe, która ma go realizować. Po kilkutygodniowym procesie rekrutacyjnym, w który Ministerstwo Skarbu zaangażowało jedną z największych na świecie agencji headhunterskich, został nim Mariusz Grendowicz, były prezes BRE Banku. Wokół projektu zapadła jednak głucha cisza. Grendowicz publicznie się nie wypowiada i nie rozmawia z dziennikarzami (...) – Naprawdę robimy wszystko, by ten projekt jak najszybciej uruchomić. Ale tego nie da się zrobić w kilka tygodni – mówi urzędnik. Wyjaśnia, że fundusze inwestycyjne, na których wzorowany jest program Inwestycje Polskie, potrzebują czasem kilku lat, by uruchomić pierwsze projekty. – W naszym przypadku na pewno zajmie to mniej czasu – dodaje.”-- PCHA MARTĘ DO POLITYKI- Super Express o Jarosławie Kaczyńskim i Marcie.
-- MAZUREK ROZMAWIA W RZ Z ANDRZEJEM ROZENKIEM - FRAGMENT: “Wanda Nowicka chciała być zgwałcona?Nie podoba mi się język prowadzący do agresji w życiu publicznym.
Powiedział pan to Palikotowi?
To nie jego język.
Jak to? Przecież to on powiedział!
Tego nie można odczytywać dosłownie. Chyba nie sądzi pan, że Janusz Palikot miał na myśli zgwałcenie gdzieś w ciemnym zaułku?!”
-- TUSK JAK BARROSO? JAKIE SĄ JESZCZE POLSKIE SZANSE- pisze z Brukseli w RZ Jędrzej Bielecki: "Jeśli premier w końcu ruszy na podbój Brukseli, będzie miał na sumieniu przynajmniej dwóch najbliższych współpracowników: Jacka Rostowskiego i Radosława Sikorskiego. Pierwszy jest typowany na kluczowego komisarza ds. gospodarczych i finansowych. Jednak gdyby Polak był szefem Komisji Europejskiej, naszemu krajowi komisarz w ogóle nie będzie się należał. Szef MSZ straci z kolei szanse na objęcie sterów NATO, o czym w skrytości ducha pewnie marzy. Przejęcie dwóch ważnych funkcji w Brukseli przez reprezentantów jednego kraju nie wchodzi bowiem w grę. Ale być może wówczas Sikorski podjąłby walkę o fotel premiera w Polsce? Sukces Tuska w instytucjach europejskich nie zagrodziłby natomiast drogi do objęcia stanowiska sekretarza generalnego ONZ przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Szanse na to są tym większe, że zgodnie ze zwyczajowymi regułami nowojorskiej organizacji następcą Ban Ki-moona ma być teraz kandydat z Europy Wschodniej. Ale były prezydent musi liczyć się z wetem Rosji, stałego członka Rady Bezpieczeństwa. Kreml nie zapomniał o roli Polaka w promowaniu pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. I do dziś nie może mu jej wybaczyć."
-- JĘDRZEJ BIELECKI O SZANSACH SIKORSKIEGO: "Pytany przez "Rz" o to, czy chciałby wejść w buty Ashton, Radosław Sikorski promienieje szerokim uśmiechem. Najwyraźniej sprawia mu przyjemność, że właśnie jego się wymienia w kontekście przejęcia sterów dyplomacji największego bloku gospodarczego świata. Ale natychmiast zastrzega:bez komentarzy. W jego otoczeniu można usłyszeć, że minister ma w pamięci doświadczenie sprzed pięciu lat, kiedy zaangażował się w walkę o stanowisko szefa NATO. I przegrał."
-- GOWIN JAK KACZYŃSKI - pisze Marek Beylin w GW:”Jarosław Gowin, zamiast być ministrem sprawiedliwości demokratycznego państwa, stał się przede wszystkim piewcą uprzedzeń. I jednym z mistrzów insynuacji, biorącym przykład z klasyka w tej dziedzinie – Jarosława Kaczyńskiego. (...) Dopiero co Gowin popełnił grubą insynuację, opowiadając, jak Niemcy dokonują eksperymentów na polskich zarodkach. Jak rozumiem, chciał podsycić emocje, także antyniemieckie, i ubrać się w szaty obrońcy Polski przed perfidnymi Teutonami.Zapewne niejednego śmieszą wszystkie te głupstwa Gowina. Jednak czai się w nich groźba. Nie chodzi tylko o to, że Gowin chce trzymać rozmaite polskie mniejszości w przedsionku demokracji, odmawiając im zwykłych, ludzkich praw. Co dodatkowo niepokoi, te jego poglądy wpisują się w wykluwającą się w Europie niechęć do demokracji. Kryzys wyzwala lęk i agresję, a ofiarą strachu i gniewu społeczeństw często padają prawa mniejszości”. -- NIERUCHOME WIATRAKI - pisze “Nasz Dziennik”. “Wyłączone turbiny wiatrowe zastali posłowie, którzy przyjechali na wizję lokalną do Suczek koło Gołdapi. Parlamentarzyści z sejmowej podkomisji infrastruktury pracują nad projektem ustawy regulującej inwestycje wiatrowe w Polsce. W czwartek planowali wizję lokalną farmy w Suczkach, gdzie duże turbiny zostały ulokowane zaledwie 250-300 metrów od gospodarstw. Rolnicy skarżyli się posłom na skutki takiego sąsiedztwa: kaleczące ich rzucane przez śmigła bryły lodu, bezsenność i nerwowość z powodu notorycznego hałasu oraz uniemożliwiające normalne życie zjawisko migotania. Na miejscu ekspedycję powitały jednak nieruchome wiatraki. – To skandal – mówi Jerzy Szmit (PiS), który zorganizował wyjazdowe posiedzenie podkomisji”. -- SZCZECIN BLOKUJE IN VITRO - pisze GW: “Piotr Krzystek, przy wsparciu PIS, robi wszystko, by przegłosowana przez radnych ustawa o dofinansowaniu zabiegów in vitro nie weszła w życie. Szczecin jest drugim – po rządzonej przez SLD Częstochowie – miastem w Polsce, które zdecydowało się na taką pomoc dla par starających się o dziecko. Uchwała o dofinansowaniu zabiegów była inicjatywą opozycyjnego klubu radnych PO. Przeszła 25 lutego tego roku dzięki wsparciu i wyłamaniu się z koalicji radnych SLD, którzy współrządzą miastem razem z PiS i klubem prezydenta. Pozytywnie zaopiniował ją pod koniec marca wojewoda. Decyzja radnych nie podoba się jednak prezydentowi Krzystkowi (niezależny), który uważa, że dofinansowanie in vitro to nie zadanie samorządu, ale NFZ czy resortu zdrowia”. -- KWAŚNIEWSKI CHCE WNUKA - pisze “Fakt”: “Czy córka państwa Kwaśniewskich ma urodzić chłopca czy dziewczynkę? Były prezydent, któremu nie dane było wychowywać syna, teraz z całych sił trzyma kciuki za wnuka. A pani prezydentowa? Woli niańczyć dziewczynkę. (...) – Olek twardo mówi, że chce mieć wnuka, nigdy przecież nie doczekał się syna – opowiada nam przyjaciel domu Kwaśniewskich. – Jola upiera się, że chciałaby dziewczynkę, którą będzie stroiła i woziła po balach debiutantek”.live
14 godz.
14 godz.
14 godz.
14 godz.
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
2 dni
stan gry
stan gry
wczoraj
stan gry
27.03.2026
stan gry
26.03.2026
stan gry
25.03.2026
stan gry
24.03.2026
stan gry
23.03.2026