stan gry: 12.04.2013

Kwaśniewski dogadał się z SLD- pisze GW, Boni i Zdrojewski do Brukseli, Cichocki nie dołączył do stolika Tuska

Łukasz Mężyk

-- KAKOFONIA NA LEWICY, CZYLI WYPYCHANIE PALIKOTA- piszą w Gazecie Wyborczej Dominika Wielowieyska i Agata Nowakowska: „Co o tym spotkaniu wiemy? Według polityka SLD uzgodniono, że powstanie wspólna lista SLD i Kwaśniewskiego na eurowybory, bez Palikota, za to z kilkoma jego ludźmi, np. Anną Grodzką, Robertem Biedroniem czy Andrzejem Rozenkiem. Podobno sam Kwaśniewski zamierza startować z Warszawy, gdzie nawet przy niskiej frekwencji weźmie 300-400 tys. głosów. - Podczas tej rozmowy zależało mu na zgodzie SLD na start Włodzimierza Cimoszewicza, Marka Borowskiego, Marka Siwca oraz powrót do SLD Kalisza. I tę zgodę dostał - twierdzi nasz rozmówca. Uzgodniono, że do czerwca odbędą się jeszcze trzy spotkania Kwaśniewskiego z SLD, by "dopiąć jego wystąpienie". B. prezydent nie podnosił kwestii zaproszenia Palikota. - Zaproponował, by nie było oporu na ludzi Palikota i środowisk z nim związanych. I dostał zapewnienie, że tak będzie - twierdzi jeden z naszych rozmówców.”

-- DALEJ WIELOWIEYSKA I NOWAKOWSKA: „Marek Siwiec zapewnia, że obecność Kwaśniewskiego na Kongresie nie wstrzymuje projektu Europa Plus. Np. dziś ma się odbyć spotkanie Kwaśniewskiego z 15 pełnomocnikami Europy Plus. Jednak w EP też iskrzy. Po wyrzuceniu Ryszarda Kalisza z SLD miał on ponoć nadzieję na objęcie sterów w Europie Plus. Chodziło też o odsunięcie na dalszy plan samego Palikota. Jednak Palikot i Siwiec to oprotestowali. Kalisz dostał ponoć tylko propozycję bycia liderem Europy Plus w Warszawie.”

-- WIELKI RUCH NA LEWICY- pisze na jedynce Polski The Times Dorota Kowalska: „Lewica chce skorzystać na problemach PO i szykuje wielki kongres. A w tle, po cichu, trwa rywalizacja, kto zdobędzie rząd dusz: Aleksander Kwaśniewski czy Leszek Miller.”

-- WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ O PALIKOCIE I E+ w rozmowie z Dorotą Kowalską w PTT: “Oceniam go i jego zachowanie bardzo krytycznie. Palikot w gruncie rzeczy niszczy to, do czego przystępuje. To jest największy problem. Gdyby wiarygodnie udowodnił, że potrafi się pohamować, to oczywiście można rozmawiać. Tak to bywa.”

-- ANDRZEJ URBAŃSKI O KWAŚNIEWSKIM I PALIKOCIE W POLSCE THE TIMES: “W moim przekonaniu Aleksander Kwaśniewski, który był niezłym prezydentem, robi koszmarny błąd, zbliżając się do człowieka, który jest dzisiaj w Polsce dla większości przykładem czegoś poniżej wszelkiej krytyki. Aleksander Kwaśniewski robi największy błąd swojego życia, stając obok kogoś takiego. Z tego błędu dużo trudniej będzie mu się podnieść niż z upadku w Charkowie.”

-- MIEJSCE NA LIŚCIE DO BRUKSELI. DLA JEDNYCH SZANSA, SLA INNYCH ZESŁANIE- pisze w PTT Witold Głowacki: „Minister Michał Boni zapewne przyjmie tę ofertę – mówi nam człowiek z otoczenia szefa ministerstwa administracji i cyfryzacji. Identyczne pogłoski na temat Boniego słychać zaś także wśród obecnych europarlamentarzystów Platformy Obywatelskiej. Z kolei minister kultury Bogdan Zdrojewski w rozmowie z „Polską” zaprzecza, jakoby miał kandydować do europarlamentu, ale jednocześnie przyznaje, że był o to pytany osobiście przez Donalda Tuska.”

-- SCHETYNA DO EUROPARLAMENTU?- pisze dalej Głowacki: “Wśród krajowych posłów PO są jednak tacy, dla których ewentualna kariera w europarlamencie byłaby raczej degradacją niż awansem. Tu chodzi przede wszystkim o Grzegorza Schetynę, który – jak mówią złośliwi koledzy z partii – jako szef sejmowej komisji spraw zagranicznych przede wszystkim intensywnie zdobywa obecnie doświadczenie niezbędne do życia na brukselskim zesłaniu. Przed tym – mimo wszystko aksamitnym – wygnaniem może paradoksalnie ratować Schetynę deklaracja startu w partyjnych wyborach przeciw Tuskowi. Ich potencjalny kalendarz w dużym stopniu nakłada się bowiem na wczesną fazę europarlamentarnej kampanii. Symboliczne wysłanie zaś w tym czasie partyjnego konkurenta poza granice kraju byłoby zaś wizerunkowym strzałem w stopę.”

-- PREZES MUSI MÓWIĆ O ZAMACHU- pisze w GW Paweł Wroński: “Jest tylko jeden problem. Kampanię wyborczą z 2010 r. trudno powtórzyć. Granica została przekroczona. Skoro prezes PiS już raz krzyczał: „zamach”, „zdrada”, „zbrodnia”, to jego zwolennicy oczekują, że będzie to już powtarzał. W środę jego miękki polityczny manifest lud smoleński przyjął z zawodem. W tym roku mimo wystawnej oprawy i agresywnej propagandy na Krakowskim Przedmieściu ludzi było już wyraźnie mniej niż rok temu. Ile osób przyjdzie w 2014 r.?”

-- MICHAŁ SZUŁDRZYŃSKI W RZECZPOSPOLITEJ: “Wniosek z tego dla PiS-u jest prosty – zamiast ostro stawiać tezę o zamachu (od tego jest Macierewicz), sam Kaczyński powinien stawiać pytania i mnożyć wątpliwości, by trafić do szerszej grupy wyborców.
Bo PiS, który walczy o centrum, to dla Platformy znacznie trudniejszy przeciwnik, niż PiS walczący o prawe skrzydło.”

-- PRZYZNAJ SIĘ TUSKU, BO PÓJDZIESZ DO PIEKŁA- pisze w GW Monika Olejnik: “Premier Tusk powinien mieć odwagę przyznać się do zamachu, bo tylko na tym skorzysta. Lepsza pokuta na ziemi niż piekło.”

-- KORKOCIĄG PIECHOCIŃSKIEGO. CZY LIDER PSL Z TEGO WYJDZIE?- pisze w Polsce Agaton Koziński: „Grillowanie Janusza Piechocińskiego, które obserwujemy od kilku dni, jest dla niego testem na przywództwo. Jeśli nie zdoła przezwyciężyć kryzysu, zacznie się poszukiwanie jego następcy. W tym lub następnym roku. (…)– Piechociński ma czas do wakacji. Jeśli jednak do tej pory nie zdoła umocnić swej pozycji, to na jesieni może stracić fotel prezesa – mówi nasz rozmówca, przypominając los J nusza Wojciechowskiego.”

-- DALEJ O PSL pisze Koziński: „Sawicki odżegnuje się od jakichkolwiek prób przejęcia władzy w partii. – Proszę nie robić ze mnie czarnego luda, który ciągle na kogoś czyha. PSL to partia talmudyczna, kluczową rolę odgrywa w niej cyfra „siedem”. Po tyle lat rządzą kolejni prezesi i tyle będzie rządził Piechociński – ucina spekulacje Marek Sawicki. Odcięcie się Sawickiego może być prawdą, bowiem słychać także o innych osobach chcących walczyć o władzę w partii. Choć, wbrew pojawiającym się co jakiś czas spekulacjom, w tym gronie nie ma Kalinowskiego, który na listopadowym kongresie został szefem Rady Naczelnej PSL, wygrywając walkę o to stanowisko z faworytem Piechocińskiego Adamem Jarubasem. – Kalinowski ostatnio się uaktywnił, bowiem zbliżają się wybory do europarlamentu. Ale tak naprawdę on jest Jerzym Buzkiem PSL. Zachowuje swoje wpływy, ale odpowiada mu pozycja, jaką ma teraz – mówi nasze źródło.”

-- KOZIŃSKI O NASTĘPNYM PRZYWÓDZTWIE W PSL: „Nikt bowiem nie ukrywa, że porażka w wyborach 2014 r. będzie ozna- czać, że do wyborów parlamentarnych w 2015 r. partię będzie prowadzić inny prezes. Niewykluczone, że wtedy partia zdecyduje się dokonać wstrząsu i na przewodniczącego wybierze kogoś z grupy młodych zdolnych. Dziś widać trzech kandydatów: Władysława Kosiniaka-Kamysza, Krzysztofa Hetmana lub Adama Jarubasa. Wszyscy mają ambicje, by sięgnąć po władzę – i szansę ich realizacji mogą otrzymać szybciej niż się spodziewają.”

-- ANDRZEJ URBAŃSKI W ROZMOWIE Z ANITĄ CZUPRYN W PTT: „Nie może Pani ode mnie, człowieka racjonalnego, wymagać, abym wypowiadał się
w kwestiach, na których się nie znam. Mogę powiedzieć, że trzy podobne samoloty w ciągu tych trzech lat rozbiły się w różnych okolicznościach i nigdy nie zamieniły się w taki poligon szczątków jak Tu-154.”

-- JESZCZE URBAŃSKI O MACIEREWICZU: “To nie on oszukał Polaków. To zrobił rząd, w dużej mierze swoimi idiotycznymi i tchórzliwymi zachowaniami wyprodukował tę większość Polaków, którzy nie ufają rządowi w tej sprawie. Pani doskonale wie, że mam rację.”

-- URBAŃSKI O SIKORSKIM I ROSJI W ŚLEDZTWIE: “Rosja od początku gra tą sprawą. Ale to jest niestety bardzo poważne oskarżenie całej ekipy Donalda Tuska. Bo minister Sikorski udowadniał nieledwo na klęczkach przed Putinem, że nie mamy lepszego przyjaciela w tej sprawie. A nagle po trzech latach, kiedy poprosił grzecznie o zwrot wraku, usłyszał równie stanowcze „niet” jak przez te trzy lata. To jest kompromitacja, która mnie boli jako obywatela kraju, gdyż obywatel nie lubi, jak się kpi z jego wysokich urzędników, nawet jeśli to nie są ulubieńcy. Rosjanie sobie kpią z ministra Sikorskiego i Donalda Tuska. Mnie to boli i oburza.”

-- CIMOSZEWICZ W PTT O KRYZYSIE GAZOWYM: “Spójrzmy na ostatnie sensacyjki gazowe. Putin mówi w rozmowie z szefem Gazpromu, że trzeba rozbudować sieć gazową, żeby zwiększyć gwarancje dostaw gazu do Pol- ski i kilku innych państw w naszym regionie. Na podstawie migawki telewizyjnej minister skarbu, który jest ewidentnym ignorantem w zakresie polityki zagranicznej, wydaje ostre oświadczenie i zwołuje konferencję prasową, żeby przyłożyć patriotycznie Putinowi. Następnego dnia rano Tusk, najwyraźniej nie dysponując żadną szerszą wiedzą, popiera ministra skarbu, który „precyzyjnie wyłożył polskie stanowisko”. Minister spraw zagranicznych i minister gospodarki milczą. Parę godzin później okazuje się, że Putin nie mówił o rurze w Polsce, tylko do granicy Polski, czyli minister skarbu bezkrytycznie poparty przez premiera strzelił kulą w płot. Nieco później wychodzi na jaw, że Gazprom i polska firma, w której państwo ma udziały, podpisali memorandum dotyczące jakiejś wspólnej inwestycji. Premier nic nie wie. Minister skarbu i gospodarki też nic nie wiedzą albo tak udają. Do tego dołącza się opozycja, która oczywiście staje do wojny z Rosją i jej sojusznikiem Tuskiem. Bronimy przy okazji Ukrainy. Co w tej sprawie rzuca się w oczy? Bałagan, niewiedza, nie- kompetencja. Premier i ministrowie najpewniej nie czytali tego, co mieli na biurkach. Reagowali pośpiesznie, nie sprawdzając informacji, i improwizowali, nie dokonując głębszej analizy polskich interesów.”

-- CIMOSZEWICZ O RZĄDZIE: “Bilans ostatnich lat jest kiepski. Ten rząd jestpo prostu leniwy. Są oczywiście wyjątki. Ale bardzo nieliczne. Generalnie tracimy czas. Cieknie nam on przez palce, bo ciepła woda w kranie to za mało”

-- CICHOCKI NIE DOŁĄCZYŁ DO STOLIKA TUSKA, ALE SPRAWNIE ZARZĄDZA- pisze w PTT Joanna Miziołek: „Miał dołączyć do dworu Donalda Tuska. Tak jednak się nie stało. -Tusk nie dopuścił Cichockiego do stolika. Nie siedzi z nim po nocach w kancelarii przy winie- mówi jeden z rozmówców. Nasze źródło rządowe dodaje: – To są różnice temperamentów. Bo Jacek Cichocki ma bardzo spokojne usposobienie. Nasz rozmówca z KPRM śmieje się, że nie tyle nie słyszał krzyków z ust szefa kancelarii, co nawet trudno mu sobie wyobrazić Cichockiego podnoszącego głos. – On jest przez Tuska traktowany jako ciało obce. Nie jest traktowany towarzysko, jak Graś czy Arabski. Ma tylko koordynować prace ministrów – mówi nasz informator.”

--MIZIOŁEK O KPRM: „Zmiany personalne to nie jedyne odświeżenie, jakie może dokonać się w kancelarii premiera. Bo w środku aż huczy, że przepływ informacji woła o pomstę do nieba. – Kiedy poprosi się o pomoc urzędnika, to czeka się zazwyczaj 1,5 tygodnia. A tu powinien działać system szybkiego reagowania – mówi osoba z otoczenia premiera. Ten nie zadziałał, kiedy wybuchła afera z memorandum. Do tej pory tematów gazowych w kancelarii pilnował Tomasz Arabski. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, telefony od Donalda Tuska związane z zamieszaniem z memorandum w sprawie gazociągu Jamał II przez cały weekend dostawał szef gabinetu politycznego Łukasz Broniewski, a nie Cichocki.”

-- Super Express: PREMIER TUSK NA PODIUM, Fakt: „TAK NIGERIA WITA PREMIERA”

-- BARBARA DZIEDZIC W PTT O SKW: „O sukcesach SKW nie słychać często, co nie znaczy, że ich nie ma. Eksperci są jednak zdania, że służba nie otrząsnęła się jeszcze z chaosu, jaki zapanował po przekształceniach WSI”

-- POJECHALI ZA NASZE NA GALAPAGOS- Fakt o trójce Posłów (2 PO, 1 PiS), którzy ze służbowego wyjazdy w Ekwadorze, p[olecieli na Galapagos.


Łukasz Mężyk