stan gry: 07.04.2013

Stan Gry - tygodniki. PDT rusza w Polskę, ale pieniądze z UE już podzielone, badania Biniendy przełomowe dla Macierewicza, Kalisz: Sąd to matrix

WPROST

-- TUSK RUSZA W POLSKĘ. Jak piszą Anna Gielewska i Zofia Wojtkowska: „Jak się dowiedział „Wprost”, trwają więc wielkie poszukiwania sukcesów. Tusk zlecił wszystkim szefom regionalnych struktur Platformy, żeby mu przysyłali propozycje takich miejsc i projektów. Premier ma rozmawiać o podziale unijnych pieniędzy, choć w zasadzie większość środków została już podzielona. Jeden z polityków PO opowiada: – Jak się Bieńkowska dowiedziała, że Tusk ma rozmawiać z narodem o podziale kasy, to powiedziała: chwila, wszystko jest zaplanowane, tu mam rozpiskę na każde euro. No to jej wytłumaczyliśmy, że kwity na razie do szuflady. I wyciągnie je, jak już Tusk podzieli wszystko z narodem. – Trzeba będzie coś zmieniać? – miała pytać. Nie, a po co? Ale politycy PO przekonują, że kasa będzie dopiero dzielona i szczegóły są do ustalenia”.

-- CO SIĘ STAŁO Z TERESĄ MILCZAREK Z TRASY TUSKOBUSA W KUTNIE? Jak piszą autorki tekstu: „Teresa Milczarek przedarła się do premiera, gdy wizytował Kutno. I też spytała, jak żyć za niecałe dwa złote dziennie. (…)Miejscowy biznesmen poruszony łzami na ekranie zatrudnił Teresę Milczarek w kuchni hotelu przy rondzie. Ale rok temu praca się skończyła. A jeszcze szybciej skończyły się wizyty kamer. Milczarkowie znowu poczuli się na lodzie. Strasznie byli zgorzkniali. Tu składana z półsłówek historia się urywa. Rodzina przepada jak kamień w wodę, podobno gdzieś wyjeżdża. Zrezygnowani opuszczamy Kutno. Po kilku dniach dostajemy maila. Rok już będzie, jak Teresa Milczarek zabrała córkę i wyjechała do Anglii. Potem dojechał do niej mąż i syn. Zerwali kontakty z Kutnem”.

-- BODIO: NIE WYKLUCZAM PRZEJŚCIA DO INNEJ PARTII: „Jestem posłem niezależnym i w najbliższym czasie nie planuję przejścia do innej partii. Nie wykluczam jednak tego w przyszłości. Moja wypowiedź dotycząca odwołania ministra Nowaka miała charakter merytoryczny” – mówi w wywiadzie.
-- KLICH: TEGO SIĘ JUŻ NIE DA ZASYPAĆ. W rozmowie z Tomaszem Sekielskim Edmund Klich mówi o szansach przekonania ludzi wierzących w zamach: „Nie ma szans. Ile minęło od śmierci gen. Sikorskiego? Ilu ludzi ma jeszcze różne opinie na temat tej katastrofy? Nie ma szans. Jakiś procent zostanie. Tylko moim zdaniem, gdyby była dobra polityka informacyjna od początku, ten procent wierzących w zamach byłby mniejszy. Ten, kto wierzy w zamach, czyta „Nasz Dziennik”, „Gazetę Polską” i utwierdza się w swoich przekonaniach. Ja już nie czytam – wiem, że tam są informacje nieprawdziwe, bo wiem, jak manipulowano moimi wypowiedziami. Ale to dla kogoś, kto nie wie, jest tak sugestywne, że utwierdza się w tej wiedzy. Tych dołów nie da się zasypać”.

-- ABY ZROZUMIEĆ TUSKA TRZEBA BYĆ NA PIĄTYM ROKU STUDIÓW. Jak pisze Marcin Dzierżanowski o narzędziu analizującym stopień „mglistości języka polityków”, przygotowanym przez naukowców z Uniw. Wrocławskiego i Politechniki Wrocławskiej: „Korzystając z algorytmu opracowanego przez badaczy z Wrocławia, „Wprost” przeanalizował najważniejsze przemówienia sejmowe szefów klubów i kół parlamentarnych obecnej kadencji. Porównywaliśmy wystąpienia wygłoszone przy okazji debat na temat exposé premiera oraz polskiej polityki zagranicznej. (..)Niewiele lepszym wynikiem może się pochwalić premier Donald Tusk. Wynik na poziomie 14,5 oznacza, że może go bez problemu zrozumieć dopiero student ostatniego roku studiów. Decydują o tym m.in. takie słowa, jak „koniunktura”, „dedykowany”, „cywilizacyjny”.(…) Niewiele lepiej wypada Jarosław Kaczyński, którego przemówienia – mają współczynnik 12 (słuchacz powinien mieć zdaną maturę). Szef PiS nagminnie używa słów typu „fiskalizacja”, „establishment” i „nomenklatura”.

NEWSWEEK

-- KRZYMOWSKI O MACIEREWICZU PO SMOLEŃSKU: „Macierewicz nie lekceważy niczego. A szum wokół katastrofy przyciąga wariatów stadami. W 2011 roku do zespołu zgłasza się człowiek, który twierdzi, że ma metafizyczny kontakt z zabitymi pasażerami, drugi mówi, że w Smoleńsku czołgi wyszły z jeziora, a jeszcze inny przedstawia się jako były agent KGB, który nie może przyjść do Sejmu, bo jest śledzony. Macierewicz nie pozwala spławić nikogo. Każdego każe wysłuchać, przyjąć od niego dokumenty, przejrzeć je i w razie potrzeby przekazać kontakt do prokuratury”.

-- KRZYMOWSKI O DWÓCH PRZEŁOMACH MACIEREWICZA: „(…) Badania Biniendy dają wyniki jesienią 2011 roku, półtora roku po katastrofie: to nie brzoza oderwała skrzydło, ale wybuchy! Gdyby nie było eksplozji, to samolot nie rozpadłby się w drobny mak, z pasażerów nie zdarłoby ubrań. Dla Macierewicza to przełom. (…) Drugi przełom następuje 30 października 2012 roku, w dniu publikacji „Rzeczpospolitej” na temat trotylu”.

-- KRZYMOWSKI O TROTYLU: „Macierewicz od samego rana przekonuje komitet polityczny PiS, że ustalenia Cezarego Gmyza są prawdziwe. Mówi, że ma nagranie eksperta współpracującego z prokuraturą, który wszystko potwierdza. Mimo to część polityków z kierownictwa partii, w tym Adam Hofman, namawia prezesa do wstrzemięźliwości, a z wypowiedziami radzi zaczekać do konferencji prokuratury oraz oświadczenia rządu”.

-- PAWLICKA O KALISZU: „Popularność Kalisz osiągnęła szczyt pod koniec ubiegłego roku. W rankingu zaufania zdobył aż 52% procent, co dawało mu drugie miejsce po urzędującym prezydencie Bronisławie Komorowskim. O Kaliszu zaczęto wkrótce mówić jako o kandydacie lewicy na prezydenta. (…)W SLD nikt poza Kaliszem nie wierzy w możliwość jego kandydowania, a już zwłaszcza kandydowania skutecznego”.

-- KALISZ O SĄDZIE PARTYJNYM. Jak mówi w tekście: „Chcą mnie wyrzucić z partii za relacje z prezydentem Kwaśniewskim, z którym, jak wszyscy doskonale wiedzą, znam się i współpracuje od ponad 30 lat. Dlatego to nie jest sąd, to jest matrix”.

-- PAWLICKA O NIEDAWNYCH IMIENINACH KALISZA: „Impreza miała być demonstracją poparcia dla oskarżonego o partyjną zdradę Kalisza. (…) Przyjaciel Kalisza obecny na przyjęciu: - Nie zabrakło boeuf Strogonowa i łososia, wina i whisky, ale Leszka Millera, Janusza Palikota i Aleksandra Kwaśniewskiego – tak”.

-- GALLUP: POLACY MOCNO ZANIEPOKOJENI GOSPODARKĄ. Jak pisze Newsweek:” Większość Polaków (58 proc.) jest zaniepokojona perspektywami rozwoju sytuacji gospodarczej. Gallup International zapytał ponad 50 tysięcy respondentów z 56 krajów o najbardziej palący problem 2013 r. Z globalnego sondażu wynika, że Polacy obawiają się kryzysu znacznie bardziej niż przeciętny mieszkaniec Ziemi (światowa średnia to 38 proc.)