stan gry: 18.03.2013

Duda na prezydenckim castingu, następna Platforma Oburzonych na Narodowym, rząd bardziej papieski niż papież, Grupiński vs Dzikowski

Łukasz Mężyk




-- PIOTR DUDA W GAZECIE WYBORCZEJ: „Za miesiąc-dwa będzie kolejne. Może na Stadionie Narodowym, bo tyle będzie chętnych.”




-- JESZCZE DUDA: “Propozycja zmiany rozliczenia okresu pracy nie była nawet rozpatrywana na posiedzeniu plenarnym Komisji. Poszło to trybem konsultacji ze związkami, bo minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz nie jest zainteresowany wspólnym stanowiskiem pracodawców i pracowników. Stał się lobbystą pracodawców. Za chwilę dojdą do wniosku, że najlepiej wcale nie płacić za pracę. A ja pytam tych, którzy zatrudniają ludzi na pół etatu za 800 zł i każą im pracować w soboty i niedziele, np. w supermarketach: kto wam będzie kupował te towary? Ci, których zatrudniacie za 800 zł brutto?”




-- FRAGMENT ROZMOWY GW Z DUDĄ: 


“Prezesowi PiS powiedział pan, że będzie walczył o JOW-y?


– [DUDA] Dawno nie rozmawiałem z prezesem, ostatnio spotkaliśmy się na debacie o braku polityki przemysłowej. O sprawach politycznych nie rozmawiałem.


On jest przeciwny jednomandatowym okręgom wyborczym.


– I co? To mnie powinno martwić? Interesować?


Chyba się pan liczy ze zdaniem prezesa?


– Nie liczę. To znaczy: nie, że się nie liczę, po prostu robię to, co chcę, spotykam się, z kim chcę. Jak będę chciał, to będę się spotykał codziennie z prezesem Kaczyńskim albo z innym szefem partii.”




-- DUDA O ZWIĄZKACH PARTNERSKICH: “Jeśli gej czy lesbijka przyjdą do mnie, bo mają kłopot w pracy, pomogę. Ale jeśli gej powie, że chciałby z kolegą z pracy założyć związek partnerski, powiem, że poprzewracało im się w głowie. I tyle.”




-- JACEK ŻAKOWSKI W GW O DUDZIE I OBURZONYCH: „Nie wierzę Piotrowi Dudzie, że mu nie chodzi o władzę. Ale nie miałbym pretensji, gdyby mu o nią chodziło. Nawet go do sięgania po władzę zachęcam. Choć wątpię, by był lepszym premierem niż Tusk. Każdemu rządowi potrzebna jest stojąca na ziemi silna opozycja mówiąca o problemach realnych - nie tylko o układach, brzozach i innych pomrocznych wizjach zaczadzonych umysłów. Tuskowi, PO, Polsce dobrze by zrobiło, gdyby w Sali BHP silna opozycja oburzonych na rzeczywistość powstała. Zwłaszcza, gdyby umiała się nie tylko oburzać, ale też realistycznie żądać. To by było dla wszystkich dużo lepsze niż profesor odgrywający niby-rządowe skecze i prezes z iPadem.”




-- KONKLUZJA ŻAKOWSKIEGO: “apeluję: panie przewodniczący, niech pan będzie szczerze, gorąco i twórczo oburzony. Niech pan oburzonych zbiera wokół siebie. Niech pan żąda od władzy. To jest najlepsza tradycja "Solidarności". Tego w kraju demokratycznym potrzeba. Ale niech się pan trzyma z dala od zmielonych i innych zaczadzonych. Szkoda tego oburzenia.”




-- MIROSŁAW CZECH W GAZECIE O DUDZIE: “Świadomie lub trochę „przy okazji” Duda stanął do castingu na rolę prawicowego kandydata w wyborach prezydenckich, które odbędą się w 2015 r. Kaczyński zapewne myśli o starcie, podobnie jak Zbigniew Ziobro. Zapowiada się bratobójcza walka, może więc będzie potrzebny ktoś trzeci – kandydat kompromisowy, który przywróci jedność prawicy i da jej szansę na zwycięstwo. Kandydat nie wypalony i nie spalony, ale dynamiczny i rozumiejący problemy Polaków, mogący wreszcie skończyć z partyjniactwem. Taki jak Duda właśnie.”




-- JESZCZE CZECH: “Paliwo polityczne leży gdzie indziej. Duda musi pokazać, że nie tylko rozumie problemy związkowe i potrafi je wyartykułować. Nadać im musi taką formę mobilizowania ludzi, by trafić ze swoimi postulatami pod strzechy. Paliwa dostarcza Paweł Kukiz, którego brzydzi „złapanie się za dzioby” przez Kaczora i Donalda, i wzywa do zmiany tego stanu poprzez wywrócenie partyjnego stolika. Sposobem ma być wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych oraz zmian w ustawie o referendum.”




-- BARTOSZ MARCZUK W RZ O OBURZONYCH I DUDZIE: “Ruch oburzonych, zrzeszający sporą liczbę środowisk, może być jak ożywczy powiew. Muzyk Paweł Kukiz mówi w Gdańsku, że chce, by „głośno był słyszalny postulat o konieczności przywrócenia obywatelom podmiotowości, większego ich udziału we władzy”. Jeśli przyjrzymy się jednak PO bis bliżej, nie jest już tak różowo. Po pierwsze może zamienić się w kolejne środowisko żądające przywilejów. Piotr Duda, szef Solidarności, to ten sam człowiek, który domaga się m.in. niewygasających emerytur pomostowych, ZUS-u na wszystkie umowy czy podwyżki składek dla samozatrudnionych. Dajcie przywileje, za które zapłacą inni – taka jest wymowa tych żądań.”




-- MARCZUK O PIS: “PiS tonie w populistycznym sosie, mówiąc – jak dojdziemy do władzy, wszystkim damy wszystko. Jarosław Kaczyński, który obiecuje na przykład, że cofnie reformę wieku emerytalnego, nie wspominając o superprzywilejach górników, to marny przyczynek do wiary, że opozycja ma realny plan.”




-- MARZENIA O OPIECE PAŃSTWA- pisze Rzeczpospolita: “Połowa Polaków uważa, że system gospodarczy, który panował przed 1989 rokiem, miał tyle samo wad i zalet albo nawet był lepszy niż ten sprzed transformacji ustrojowej. Tak wynika z badań „Postawy ekonomiczne w czasach niepewności" przeprowadzonych na zlecenie Akademii Leona Koźmińskiego przez CBOS. „Rz" jako pierwsza publikuje te zaskakujące dane. Tylko jedna trzecia Polaków (33,4 proc.) sądzi, że wolny rynek jest jednak lepszy niż socjalistyczna, państwowa gospodarka planowa, a pozostali nie mają zdania.”




-- JESZCZE O BADANIACH: “Jednak oczekiwania społeczeństwa wydają się żywcem wyjęte z czasów PRL. Z badań wynika np., że Polacy chcieliby, aby to rząd zapewniał obywatelom pracę (85 proc.) oraz żeby miejsca pracy tworzył (93 proc.). Zapewniać ma też  darmową opiekę zdrowotną (85 proc.) oraz dostęp do przedszkola (aż 95 proc.).”




-- ZIELONY SLD NA EUROPEJSKICH SALONACH- pisze w RZ Anna Słojewska z Brukseli: “Polska lewica w Parlamencie Europejskim zielenieje. Eurodeputowani SLD i Europy Plus opowiedzieli się za ambitnymi celami polityki klimatycznej, której koszty dla Polski mogą być znaczące. Tylko trzech głosów zabrakło dla poparcia korzystnej dla Polski poprawki sprzeciwiającej się tzw. backloadingowi, czyli wycofaniu z rynku części uprawnień do emisji CO2.”




-- DALEJ SŁOJEWSKA: “Rząd ocenia, że niekorzystne dla Polski przepisy mogą kosztować budżet państwa 4 mld zł. Na etapie politycznej deklaracji, w głosowaniu unijnej Energetycznej Mapy Drogowej w Parlamencie Europejskim, prawie cała lewica poparła kosztowne dla nas zmiany. Było to czworo europosłów z SLD – Wojciech Olejniczak, Bogusław Liberadzki, Lidia Geringer oraz Janusz Zemke, a także Marek Siwiec z Europy Plus. Te pięć głosów wystarczyłoby do utrącenia pomysłu. Niezgodnie z lewicową linią, ale z uwzględnieniem polskiego interesu, zachowało się dwoje europosłów SLD: Adam Gierek oraz Joanna Senyszyn.”




-- RZĄD BARDZIEJ PAPIESKI NIŻ PAPIEŻ- pisze w Gazecie Wyborczej Katarzyna Wiśniewska: „polski rząd niepotrzebnie próbuje być bardziej papieski niż papież Franciszek. Tymczasem Donald Tusk pospieszył z gratulacjami: "Pragnę zapewnić Ojca Świętego o woli i gotowości Polski do dalszego umacniania więzi i współpracy ze Stolicą Apostolską w obronie kultury chrześcijańskiej w Europie i na świecie". Premier świeckiego państwa nie musi się zajmować obroną kultury chrześcijańskiej, lepiej byłoby, gdyby skupił się na kulturze w ogóle - niezależnie od jej związków z religią. Zresztą na razie sam papież najwięcej mówi o obronie biednych, a dział w obronie chrześcijaństwa w Europie jakoś nie wytacza.”




-- OBAWY PREMIERA: EUROPA PLUS I ZWIĄZKI PARTNERSKIE- pisze w Polsce The Times Anita Czupryn: „Trzymanie się centrowego kursu przez szefa rządu to metoda na utrzymanie elektoratu.”




-- GRUPIŃSKI ZNÓW CHCE BYĆ SZEFEM REGIONU PO- pisze Polska: “Poseł Rafał Grupiński, szef wielkopolskiej Platformy Obywatelskiej, ponownie będzie kandydował na stanowisko przewodniczącego partii w regionie. O swoich planach poinformował podczas sobotniego spotkania Platformy w Gnieźnie. – To bardzo dobra informacja – komentuje Jakub Rutnicki, poseł PO z Wielkopolski. – Rafał Grupiński pokazał, że dobrze radzi sobie w roli przewodniczącego. Ja oceniam jego pracę bardzo dobrze – dodaje Rutnicki.”




-- I WALDY DZIKOWSKI TEŻ- jak dalej pisze Polska: “Będę startował w wyborach na szefa regionu – mówi zdecydowanie Dzikowski. – Mam nadzieję, że Platforma wróci do korzeni, że będzie rządzona z Poznania – zaznacza i tłumaczy: – Teraz jest kierowana trochę jak w cygańskim życiu, raz z Poznania, a raz z Warszawy. Moja porażka w ostatnich wyborach z Rafałem Grupińskim sporo mnie nauczyła. Miałem też czas na zrozumienie własnych błędów.”




-- ZIMNA WOJNA O MAŁE SĄDY - pisze w RZ Eliza Olczyk: “PSL chce, by obywatelski projekt ustawy 
o małych sądach wszedł pod obrady Sejmu w tym tygodniu. Ale marszałek Ewa Kopacz mówi „nie”. Na ostatnim posiedzeniu Prezydium Sejmu w ubiegłym tygodniu powiało arktycznym chłodem między koalicjantami. Marszałek Sejmu Ewa Kopacz z PO nie zgodziła się na wprowadzenie do najbliższego posiedzenia Sejmu obywatelskiego projektu ustawy pilotowanego przez PSL, a przywracającego kilkadziesiąt sądów rejonowych zlikwidowanych przez Jarosława Gowina.”




-- JÓZEF OLEKSY W ROZMOWIE Z DOROTĄ KOWALSKĄ W PTT O KWAŚNIEWSKIM: “Myślę, że nie wystartuje, chociaż opieram się wyłącznie na intuicji. Nie bardzo mi ten strat pasuje do drogi życiowej Aleksandra Kwaśniewskiego. Chyba że byłby dla niego bardzo konkretnie ustalony plan polityczno-personalny w instytucji europej- skiej, ale z kolei – znając Unię Europejską – nie wyobrażam sobie, aby można było uważać taki plan za dostatecznie pewny. (…) Myślę, że w jego myśleniu, spekuluję oczywiście, stanowisko premiera może wchodzi w grę. Druga funkcja, która mogłaby Kwaśniewskiego satysfakcjonować, to stanowisko ministra spraw zagranicznych Unii Europejskiej. Innych sobie nie wyobrażam, a te prawie do niego pasują. Droga do premierostwa jest raczej daleka, bo Donald Tusk ma wciąż mocną pozycję i nie sądzę, aby aż tak osłabł, żeby oddawać władzę w państwie. Zostaje więc UE i w tym celu mogła powstać taka inicjatywa jak Europa Plus. Nie wyobrażam sobie jednak osobistego kandydowania Aleksandra Kwaśniewskiego, bo takie kandydowanie niesie ze sobą ryzyko, na przykład słabego wyniku wyborczego. Kwaśniewski musiał jednak pokazać, że może coś jeszcze zrobić, odegrać jakąś rolę, i rozumiem to. Wie, że ma potencjał, bo ma.”




-- JANINA PARADOWSKA W PTT O WYBORZE PAPIEŻA: „Wypada też mieć nadzieję, że stwierdzenie nowego papieża, że Kościół nie jest instytucją polityczną (jakoś słabo eksponowane w różnych relacjach) zacznie się przebijać do ostrych politycznych graczy w sutannach, których w Polsce akurat nie brakuje. Ojciec Rydzyk chce przecież milionowego, a może i większego marszu na Warszawę, niby w obronie telewizji Trwam, której nikt nie zagraża, ale w istocie – przeciwko rządowi.”




-- PAWEŁ SIENNICKI W PTT O POLSKIM KOŚCIELE: „Bardzo z góry przepraszam, jeśli krzywdzę tą oceną, ale doprawdy nie słyszałem o polskim biskupie, o którym mógłbym powiedzieć, że zachowuje się pokornie. Pewnie to moja wina, że nie jestem dość wnikliwy, a może hierarchowie polskiego Kościoła są tak bardzo pokorni, że nie chcą nikomu świadczyć o swojej pokorze. Tak czy inaczej zwykłe gesty papieża Franciszka podbijają serca wiernych, czego nie można powiedzieć o polskich hierarchach. Sam bowiem widziałem scenkę, gdy jeden z polskich biskupów postanowił odprawić mszę dla pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę. Tak bardzo mu się śpieszyło, że wiozący go limuzyną kierowca trąbił co kilkanaście metrów na biednych pątników. Mam wrażenie, że nowy papież przeszedłby z nimi choć kilkaset metrów.”




-- JERZY HAUSNER W ROZMOWIE Z DGP: “Wiele jednostek to jednak samorządy słabe i odcinające się od mieszkańców. W konsekwencji rady są słabe, a władza wykonawcza jest niekontrolowana i narzuca swoją wolę. Osłabił się czynnik obywatelski, a wzmocnił urzędniczy. Mamy zbyt wiele przykładów „zurzędniczenia” struktur samorządowych, które separują samorząd od mieszkańców. Najwyższy czas, by to dostrzec i uruchomić trzeci etap reformy samorządowej.”




-- UMOWY NA CZAS OKREŚLONY Z LIMITEM- piusze Dziennik Gazeta Prawna na jedynce: “Centrale związkowe chcą zaostrzenia zasad zawierania i rozwiązywania terminowych kontraktów o pracę. Związki zawodowe przechodzą do ofensywy legislacyjnej i chcą zmian w umowach. Walczą już nie tylko o oskładkowanie wszystkich zleceń. Teraz domagają się zmian w umowach na czas określony. DGP dotarł do propozycji autorstwa OPZZ, „Solidarności” i Forum Związków Zawodowych dotyczących korekt w kontraktach z pracownikami. Zostały one przygotowane na wniosek zespołu prawa pracy komisji trójstronnej. Po uzgodnieniach na ich podstawie rząd przygotuje projekt nowelizacji przepisów. Przedstawiciele centrali chcą, aby firmy mogły zawierać z pracownikami dowolną liczbę kontraktów czasowych, ale jedynie pod warunkiem, że ich łączny okres nie przekroczy 24 miesięcy. To jednak nie koniec rewolucji. Ten czas będzie mógł być wydłużony o kolejne 12 miesięcy, jeżeli organizacje zakładowe wyrażą na to zgodę.”




-- TVN WYPADŁ Z WIG-20- podają wirtualnemedia.pl: “W piątek TVN na dobre opuścił WIG20 - giełdowy indeks największych spółek. Miejsce TVN-u zajęła już firma Eurocash. TVN był ostatnią spółką medialną, która znajdowała się w głównym indeksie Giełdy Papierów Wartościowych. Spółka Eurocash, która zajęła miejsce TVN-u, zajmuje się zarządzaniem sieci hurtowni. Zmiany spowodowane są koniecznością rocznej rewizji portfeli indeksów.”




-- RPO: POLSKA TO KRAJ OPRESYJNY- pisze Dziennik: “Wysokość kar administracyjnych jest często niewspółmierna do winy – alarmuje rzecznik praw obywatelskich. Polskie państwo coraz chętniej korzysta z tej formy karania. Coraz więcej wykroczeń (np. za przewinienia drogowe) ma być ściganych właśnie w trybie administracyjnym, w którym w przeciwieństwie do normalnej procedury karnej nie liczy się wina oskarżonego, tylko ujawnienie samego naruszenia prawa. Eksperci nie mają złudzeń. Dla państwa ważna jest głównie szybkość egzekucji. Jeśli obywatel nie zgadza się z nałożoną na niego karą, może ją zaskarżyć, ale najpierw musi zapłacić.”


Łukasz Mężyk