stan gry: 09.03.2013

Tusk spotkał się ze Schetyną, Raś do rządu za Muchę- tak debiutuje Stankiewicz w Rz, Przywódca, który idzie z tyłu- GW o Tusku

Łukasz Mężyk


-- PIERWSZE KUSZENIE GRZEGORZA SCHETYNY- tym tekstem Andrzej Stankiewicz debiutuje w Rzeczpopspolitej: „Premier spotkał się w piątek z byłym marszałkiem. Donald Tusk 
nie chce go jako przeciwnika w wyborach przewodniczącego Platformy.”




-- DALEJ STANKIEWICZ: “Premier kusząc Schetynę, jednocześnie przygotowuje się do pojedynku z nim. Według naszych informacji, podczas zapowiadanej przez Tuska letniej rekonstrukcji, do rządu miałoby wejść kilku regionalnych baronów Platformy, co zagwarantowałoby premierowi wsparcie ich struktur. Żywa jest plotka, że ministrem sportu zostanie Ireneusz Raś, szef PO w Małopolsce. Nominacja dla Rasia byłaby równocześnie gestem pod adresem dwóch wpływowych frakcji w PO, skonfliktowanych ze Schetyną. Raś to przedstawiciel tzw. spółdzielni, czyli polityków drugiego szeregu w Klubie Parlamentarnym PO.”




-- JESZCZE STANKIEWICZ: “Kiedy w minionym tygodniu Tusk rozważał odwołanie Gowina, najpoważniejszym kandydatem na jego miejsce był Cezary Grabarczyk, inny „spółdzielca", wiceszef łódzkiej PO. Według naszych informacji Grabarczyk wciąż jest w grze, bo choć atmosfera wokół Gowina zelżała, to jego dymisja w ciągu kilku miesięcy jest bardzo prawdopodobna.”




-- PRZYWÓDCA, KTÓRY IDZIE Z TYŁU- MAREK BEYLIN W GAZECIE WYBORCZEJ O TUSKU: “Obawiam się, że premier nie pojmuje jeszcze jednego. Nie byłoby wspólnej Europy ani demokratycznej stabilnej Polski, gdyby nie wizje i odważne decyzje przywódców, wyrastające ponad doraźne potrzeby i oczekiwania społeczeństw. Cała europejska demokracja wyrosła z politycznej odwagi wielu jej dawnych i obecnych zwolenników. Tusk myli się głęboko, sądząc, że nie potrzeba dziś odważnego przywództwa, które oferuje wizję przyszłości.
Wręcz przeciwnie. Takiej wizji potrzebuje i Europa, i Polska. To jej brak sprawia, że – jak mówi premier – w Polsce „emancypują się radykalizmy”, jak zresztą na całym kontynencie. Nie zatrzyma tych radykalizmów państwo bierne, czekające na siłę obywateli. Może to zrobić państwo, które wesprze procesy demokratyzacji. To warunek tego, by ów „wielki pozytywistyczny sen” nie zamienił się w swoją karykaturę.”




-- SONDA NA FAKT.PL- Jarosław Kaczyński z tabletem to: 68% lans, 32% obciach




- ELIZA OLCZYK W RZ O EFEKCIE DEBATY Z TABLETEM: „Niespodziewany, tabletowy finał operacji „Gliński” to punkt dla PiS. Aż do następnej wpadki – przewidują eksperci. Gdyby nie wybieg Jarosława Kaczyńskiego z tabletem, o votum nieufności dla rządu zapomniano by w dwa dni. A tak przeszło do historii parlamentaryzmu.”




-- TYTUŁ W GW: TUSK: NIE BĘDĘ PRZYWÓDCĄ REWOLUCJI OBYCZAJOWEJ




-- TUSK JAK KOMOROWSKI- W SPRAWIE ZWIĄZKÓW PARTNERSKICH CHCE IŚĆ ŚRODKIEM pisze w Rzeczpospolitej Michał Szułdrzyński: : „Deklaracje premiera wskazują, że PO szybko upora się z problemem związków partnerskich 
i przyjmie ustawę w wersji light – akceptowalną dla konserwatystów i prezydenta. (…)Zamiast tracić czy to z lewej, czy to z prawej Tusk wziął sobie do serca maksymę Komorowskiego, by iść „środkiem polskiej drogi”. Wiele wskazuje więc na to, że PO szybko dojdzie do kompromisu i przyjmie właśnie ustawę w wersji light.”




-- PIOTR PACEWICZ W GW O KOBIETACH W MEDIACH: “Taki obraz świata dostaje typowy odbiorca mediów. W naszym życiu publicznym na każde cztery osoby tylko jedna jest kobietą. My, dziennikarze, utwierdzamy Polaków i Polki w przekonaniu, że kobiet nie warto słuchać. Najgorzej jest rano (udział kobiet – 15 procent), i to mimo że programy radiowe prowadzą często kobiety, które liczyliśmy do statystyk! Z danych 300polityka.pl wynika, że gdy uwzględnić wyłącznie osoby zapraszane do porannej publicystyki – łącznie radiowej i telewizyjnej – udział kobiet spada do 9 procent! To dlatego, że poranki żyją polityką. A polityka jest w Polsce nie rzeczowa i publiczna, lecz personalna i bojowa. Awantura goni awanturę, politycy wyliczają, kto kogo przysmażył na grillu, króluje język wojenny pomieszany z piłkarskim. Liczy się to, żeby „się działo”, dlatego hołubiony jest Stefan Niesiołowski, który u Moniki Olejnik występuje mniej więcej tak samo często jak wszystkie zapraszane przez nią kobiety razem wzięte.”




-- CO BYŁO NAJWIĘKSZYM BŁĘDEM OBECNEGO RZĄDU? - WITOLD GADOMSKI PYTA LESZKA BALCEROWICZA: “Przede wszystkim zaniechanie wielu zmian, które można było przeprowadzić bez większego ryzyka politycznego. Nie sądzę np., by utrzymywanie 100-procentowych zasiłków chorobowych w służbach mundurowych było w jakikolwiek sposób uzasadnione i by usunięcie tego przywileju rodziło takie ryzyko. Jeśli przejrzymy wydatki socjalne z budżetu, dostrzeżemy wiele pozycji, które mogłyby zostać zmienione bez większego ryzyka politycznego i kosztów społecznych.


Na papierze pozostała propozycja, by przy przyznawaniu zasiłków socjalnych kryterium był nie tylko dochód, ale też majątek – tak jak to się dzieje w wielu bogatszych od nas krajach. W Polsce z zasiłków korzysta sporo osób mających relatywnie duży majątek i zarazem niewykazujących dochodów.”




-- DALEJ BALCEROWICZ DLA GADOMSKIEGO W GW: “Do zaniechań zaliczam też zbyt wolne tempo prywatyzacji. Z jednej strony dyskutujemy o nepotyzmie partyjnym, z drugiej zaś utrzymywana jest kontrola państwa, w tym samorządów, nad wieloma przedsiębiorstwami. A to jest właśnie pożywka dla nepotyzmu partyjnego. Gdy obserwuję aktywność młodego ministra skarbu państwa, zastanawiam się, czy on nie pomylił ustrojów. Kierowanie grupą przedsiębiorstw z pozycji polityka kiedyś nazywało się socjalizmem.”




-- JESZCZE BALCEROWICZ: “Wyjątkowo szkodliwe działania rząd podejmował w dziedzinie finansowania oświaty. Nauczyciele mają wiele przywilejów z czasów socjalizmu, w tym z okresu stanu wojennego. Mimo że od lat spada liczba uczniów, w oświacie nie ma żadnej reformy wymuszającej podniesienie jakości pracy. Za to wprowadzono podwyżki wynagrodzeń, bez bodźców do lepszego uczenia. Z tego tytułu co roku płacimy kilka miliardów złotych. Drugie zdecydowanie szkodliwe posunięcie to skok na otwarte fundusze emerytalne, który był dokonany zamiast reformy finansów publicznych.”




-- FRAGMENT ROZMOWY ELIZY OLCZYK Z ANTONIM MĘŻYDŁO: 


„-Grzegorz Schetyna ma większe szanse?


- Tak, bo ma spory autorytet. On jeden byłby w stanie utrzymać partię w całości, gdyby Tusk odszedł z PO, np. na jakieś stanowisko w Europie. Ale uważam, że jeżeli Schetyna wystartuje przeciwko Tuskowi, to przegra. I to zarówno w wyborach bezpośrednich, jak i pośrednich. Każdy wie, że PO bez Tuska by nie istniała, tak samo jak PiS nie istniałoby bez Kaczyńskiego. Obaj ci politycy są nie do zastąpienia, bo wraz z ich odejściem dojdzie do rozpadu partii, a na pewno mocnego przekształcenia.”




-- FRAGMENT ROZMOWY MAZURKA Z CZARZASTYM: 


„-Wyraźnie powiedzieliście, że nie ma mowy o współpracy z Ruchem Palikota.


-Nie chodziło nam o całą formację, a o jednego człowieka – samego Janusza Palikota. To geniusz autokreacji, ale i autodestrukcji. Wszyscy wiemy, co dotychczas zrobił i co powiedział, ale nie wiemy co jeszcze powie, co zrobi. To ja pytam: jak z kimś takim jak Janusz Palikot można uprawiać politykę, skoro on jest zupełnie nieprzewidywalny?”




-- INNY CYTAT Z CZARZASTEGO: “To się w SLD zmieniło, że już nie chcemy być koalicjantem zadowolonym z tego, że mamy wicepremiera do spraw komputera. A to było marzenie w naszej partii jeszcze dwa lata temu.”




-- INNY FRAGMENT ROZMOWY MAZURKA Z CZARZASTYM: 


“-Panie przewodniczący, a może lepiej, szanując pańską funkcję szefa SLD, panie baronie...


- Nie, nie! Jestem też przewodniczącym Stowarzyszenia Ordynacka, więc może pan też mówić „ordynacie".”




-- RZECZPOSPOLITA NA JEDYNCE: “Możesz się dowiedzieć wszystkiego o dowolnej nieruchomości. Portal z Seszeli udostępnia dane o właścicielach hipotecznych i o ich ewentualnych kredytach.”




--FAKT O CHLEBOWSKIM: Ciągnie aferzystę do Platformy- na zdjęciu Chlebowski z posłem PO Z. Rynasiewiczem.




-- TYTUŁ W NASZYM DZIENNIKU: “Aborcja – początek dał Hitler”


Łukasz Mężyk