stan gry: 02.03.2013

Stan Gry: Cimoszewicz: opieranie inicjatywy na Palikocie to błąd, Gowin wystartuje na szefa PO?, Tuskowi będzie trudno udowodnić że trzyma ster, jeśli zostawi Gowina

Łukasz Mężyk


-- WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ O EUROPIE PLUS w rozmowie z Agnieszką Kublik w GW: „Inicjatywa Europa Plus to dobra okazja, żeby szukać porozumienia w ramach centrolewicy, ale została przedstawiona przedwcześnie. Takie działanie wymaga cierpliwości, rozmów, uzgodnień programowych etc. Dzisiejsza sytuacja jest gorsza od tej sprzed kilku tygodni. Niecierpliwość rozmówców Kwaśniewskiego, Siwca i Palikota nie powinna była decydować. Odnieśli mały – obawiam się – chwilowy sukces, dramatycznie zmniejszając szanse powodzenia całego przedsięwzięcia.”




-- CIMOSZEWICZ O MILLERZE I PALIKOCIE: “Od dawna obaj robili wiele, żeby uniemożliwić sobie rozmowy. Widzę w tym zdecydowanie więcej odpowiedzialności Palikota, ale Miller też nie jest bez winy. Niestety, nie widać gajowego, który wygoniłby tych partyzantów z lasu.”




-- CIMOSZEWICZ O PALIKOCIE: “Doceniam, że Kwaśniewski gotów jest podejmować tak daleko idące ryzyko. Palikot dał wiele dowodów na to, że nie zasługuje na zaufanie. Można oczywiście szukać porozumień, ale jego ugrupowanie musiałoby zająć właściwe miejsce w szyku. Opieranie na nim inicjatywy wyborczej jest błędem. (…)Nie wierzę w takie nawrócenia jak u Palikota. W jego wolcie przed ostatnimi wyborami było sporo sprytu, ale tego paliwa nie wystarcza na długo. Już widać erozję poparcia dla niego.”




-- CIMOSZEWICZ O SWOJEJ LEWICOWOŚCI:


“[Kublik]- To jest pan jeszcze lewicowcem?


[Cimoszewicz]– Raczej liberałem. Moje rozumienie praw i wolności jest nawet ultraliberalne, bo uważam, że powinno być jak najmniej odstępstw od fundamentalnej zasady wolności słowa. Jej granicę wyznacza poszanowanie godności drugiego człowieka. Dość liberalne jest moje podejście do gospodarki: wierzę w wolność gospodarczą korygowaną. Ale – teraz powiem coś brutalnego, co pewnie świadczy o tym, że nie jestem lewicowcem – korygowaną nie z powodu tak zwanej sprawiedliwości społecznej. Sprawiedliwości społecznej trzeba szukać w obszarze polityki społecznej, a nie polityki gospodarczej. Nie ma gospodarki lewicowej, prawicowej – jest skuteczna bądź nieskuteczna.”




-- O EWENTUALNYM STARCIE W WYBORACH DO PE: “Mnie do Strasburga z różnych przyczyn nie jest spieszno. Dlatego najbardziej prawdopodobne jest to, że po prostu dopełnię mandat senatorski i ostatecznie rozstanę się z polityką. Mógłbym wesprzeć inicjatywę, która dowodziłaby, że centrolewica poszła wreszcie po rozum do głowy, ale jeśli tak jak teraz będzie się zanosiło na kilka konkurujących list, to mnie nie będzie na żadnej z nich.”




-- CIMOSZEWICZ O SWOIM ROZSTANIU Z POLITYKĄ: “W czasach gdy nawet papież upomina się o prawo do emerytury, pamiętajmy, że wszystko się kiedyś kończy.”- mówi Agnieszce Kublik. 




-- RENATA GROCHAL W GW O GOWINIE I TUSKU: „Gowin - nawet gdyby pozostał w rządzie - nie zapomni Tuskowi "grillowania" w mediach w ostatnich dniach. Będzie szukał okazji, by się odegrać. Po dymisji straci jednak posłuch wśród konserwatystów. Wielu z nich już dziś deklaruje, że zagłosuje za przekazaniem projektu o związkach partnerskich do dalszych prac. Usunięcie z rządu nie musi oznaczać odejścia Gowina z partii. Dziś nie ma dokąd odejść. W PiS byłby tylko jednym z wielu konserwatystów. Donald Tusk zabrał się do porządkowania partii, by okiełznać frakcje, ogłosił, że ponownie będzie się ubiegał o stanowisko szefa Platformy. Będzie mu trudno przekonać posłów i opinię publiczną, że mocno trzyma w ręku ster rządu i Platformy, jeśli zostawi Gowina w rządzie.”




-- GOWIN CHCE BYĆ JAK TUSK- pisze Super Express: “Wszystko wskazuje na to, że wyrzucenie z resortu lidera konserwatywnego skrzydła w PO oznacza, iż premier zyska kontrkandydata w walce o fotel przewodniczącego partii rządzącej. - Gowin zastanawia się, czy walczyć o fotel szefa PO - mówi nam polityk partii rządzącej”




-- KAMILA BARANOWSKA W RZ O TAKTYCE TUSKA W PO: „W PO mówi się dziś, że tym, co może uratować Gowina przed poniedziałkową egzekucją, nie jest wcale obawa Tuska, że odejdzie z Klubu Platformy, pociągając za sobą kilkudziesięciu posłów (i koalicja straci większość w Sejmie), lecz wstępna deklaracja Schetyny o chęci kandydowania na szefa PO. – Myślę, że w tym momencie Donald zrozumiał, kto jest jego prawdziwym wrogiem i kto od początku rozgrywał sprawę związków partnerskich. I że Gowina wciąż może jeszcze przeciągnąć na swoją stronę – mówi ważny polityk PO. Pytanie, czy Gowin będzie chciał grać na warunkach premiera. A te są oczywiste – przede wszystkim lojalność. Komentatorzy podkreślają, że dla Tuska najbezpieczniej byłoby pozbyć się dziś i Schetyny, i Gowina. Bo tylko wtedy mógłby się czuć w miarę bezpiecznie. Sęk w tym, że straciłby sejmową większość i skazał się na współpracę z lewicą. A to rozwiązanie co najmniej równie ryzykowne.”




-- BARANOWSKA O KONSERWATYSTACH W PO: „Jakkolwiek niejednorodna czy zróżnicowana jest grupa konserwatystów, ma zdecydowaną przewagę nad pozostałymi frakcjami – wspólne, wyraziste poglądy. Pozostałe frakcje (jak środowisko Grzegorza Schetyny czy „spółdzielnię" Cezarego Grabarczyka) łączą bowiem przede wszystkim interesy.”




-- MAREK SIWIEC O INTERESACH: „To jest taki smród towarzyski, bo przecież znamy się i pewnie jeszcze nieraz będziemy robić różne interesy. Każdy ma w swoim życiorysie takie niepiękne zdarzenia, które można odgrzać, choć od razu widać, że danie jest nieświeże.”- mówi Marek Siwiec o relacjach z SLD Elizie Olczyk w rozmowie dla Rzeczpospolitej.




-- SIWIEC O UDZIAŁOWCACH: „W naszym otwartym formacie Europa Plus są udziałowcy, ale są i bagaże. Udziałowcem jest Aleksander Kwaśniewski z 50-procentowym poziomem zaufania i pozycją międzynarodową. Jest niepospolite ruszenie ludzi, którzy przychodzą na nasze spotkania – to są z kolei moje aktywna. Swoje aktywa ma też Palikot. One kiedyś były warte półtora miliona ludzi, dziś pewnie mniej, ale ciągle są to aktywa. Palikot musi tylko znaleźć złoty środek między poprawnością i efektywnością polityczną a formą, która przyciąga zainteresowanie.”




-- SIWIEC O TRUPACH: “Wybory europejskie mają być detonatorem do odpalenia inicjatywy krajowej, 
a lista europejska będzie służyła promowaniu lokalnych liderów, na początek na wybory samorządowe. To będą trudne wybory, bo w 
60 procentach większościowe. I jeżeli SLD wystawi swoich kandydatów, a my swoich, to co będzie? Dwa trupy. Dlatego konsolidacja  centrolewicy jest taka ważna.”




-- CZY KWAŚNIEWSKI BĘDZIE KANDYDOWAŁ: “Nie wyklucza tego. Taka deklaracja to dużo jak na niego. Pewien jestem, że prezydent Kwaśniewski przydałby się Polsce w Parlamencie Europejskim, bo jest politykiem wybitnym, działa na wyobraźnię Polaków i jest ceniony w Europie.”- mówi Siwiec w rozmowie z Elizą Olczyk w RZ.




-- WŁODZIMIERZ CZARZASTY W ROZMOWIE Z SE: “”Ani Dębski, ani Palikot nie są już pierwszoplanowymi postaciami. Kalisz, a nie Palikot jest kandydatem na prezydenta kraju. Jak pan myśli, kiedy Palikot zrozumie, że jest odstawiony na bok?”




-- DALEJ CZARZASTY: “Osobiście nie widzę pospolitego ruszenia od morza aż do Tatr, które miałyby wywołać deklaracja powstania Europy Plus”.




-- CO Z TĄ RZĄDOWĄ OFENSYWĄ SMOLEŃSKĄ?- pyta na blogu na wyborcza.pl Agnieszka Kublik: “Tusk z pasją grilluje swoich przeciwników. Ostatnio ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. A może by pogrillował kłamstwa smoleńskie?”




-- RZEPA O KULISACH ODEJŚCIA SZEFA BOR: “Wbrew temu, co mówi wielu komentatorów, Janicki odchodzi nie ze względu na Smoleńsk, ale mizerię finansową, w jakiej w tym roku znalazł się BOR.”- pisze Izabela Kacprzak: “Służba otrzymała na ten rok blisko o połowę mniejszy budżet, niż planowała. – Z takimi finansami nie sposób się utrzymać. Pieniądze skończą się w połowie roku – wzdycha jeden z funkcjonariuszy. Niektóre zaplanowane zakupy i już zamówione BOR musi odwoływać. – Ja światła w BOR gasić nie będę – powiedział Janicki swoim najbliższym współpracownikom. (…) Emerytem jednak zapewne nie zostanie. W służbach głośno spekuluje się, że Janicki chce przejść do biznesu. Plotkuje się o PGNiG lub KGHM, gdzie w radzie nadzorczej z nadania ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego zasiada były wiceszef ABW Paweł Białek.”




-- TYTUŁ W FAKCIE: “TRZY LATA PO SMOLEŃSKU. SZEF BOR NARESZCIE ODCHODZI”




-- FRAGMENT ROZMOWY ROBERTA MAZURKA W PLUSIE/MINUSIUE RZ Z KS. PROF. LONGCHAMPS DE BÉRIER


[KS.PROF]“- W mediach nie ma poważnej dyskusji, są same emocje, a nawet coś więcej, bo czysta manipulacja. Niech pan zobaczy: pytają mnie o etyczną ocenę procedury. Wyrażam ją i jestem zestawiony nie z kimś, kto ma inne zdanie. Nie, ja jestem zderzany z zapłakaną matką dziecka poczętego z in vitro.


[MAZUREK] - Ta pani nie mogła mieć dziecka, teraz je ma i czuje się opinią księdza zagrożona.


- Ale bądźmy poważni. W jaki sposób?! Czy ja chcę jej dziecko odebrać? Czy ja chcę jej dziecko skrzywdzić, ośmieszyć, napiętnować?


- No jasne. Czytałem o tym w „Wyborczej".


- (śmiech) Szkoda, że nie mógł pan tam przeczytać, iż ja de facto występuję w interesie jej oraz kobiet w podobnej sytuacji. Skoro już decydują się na in vitro...


- Które ksiądz potępia.


- Nie, wobec którego jestem krytyczny. Ale skoro one już się decydują, to ja chcę tylko, zwłaszcza jako prawnik, by zostały dokładnie poinformowane – nie przeze mnie, ale przez kompetentnych lekarzy – o wszystkich zagrożeniach związanych z poczęciem w warunkach in vitro.


- Chce je ksiądz nastraszyć...


- ...Ogniem piekielnym (śmiech). Nie, nikogo nie powinno się straszyć, bo to znowu emocje, a przecież wzywam do spokojnej, rzeczowej rozmowy.


(…) 


- Jest ksiądz tak bardzo odklejonym od rzeczywistości profesorem prawa rzymskiego, że nie wiedział, jak w mediach zadziałają emocje?


- Może tak? Muszę chyba przyznać, że widocznie jestem odklejony, bo mi do głowy nie przyszło, iż tak to może zostać odebrane. Powtarzam się, ale ja mówiłem o procedurach i jeśli ktoś wziął to do siebie, do swojego dziecka, to zasadne jest pytanie, jaka nadwrażliwość jest w tym człowieku? Co takiego się w nim dzieje, że całą dyskusję na ten temat bierze tak osobiście?”




-- INNY FRAGMENT:


“[MAZUREK] -To o co chodzi „Newsweekowi"?


[KS PROF.] -Znając to pismo, śmiem twierdzić, że wyłącznie o to, by Kościołowi po raz kolejny przyłożyć, by go wyśmiać i zdobyć najbardziej zajadłych antyklerykałów. Co chcą powiedzieć, prócz zbudowania skojarzenia, że każdy ksiądz to pedofil? Ja nie jestem pedofilem i nie mam zamiaru z nikim dyskutować na takim poziomie.


- Jaki to poziom?


- Panie redaktorze, zawsze byli ludzie, których interesowało, z kim sypia proboszcz, i z niedowierzaniem przyjmowali informację, że jednak sam. Ta niezdrowa ciekawość towarzyszy nam od dawna, tylko że dotychczas była to domena rozmów w maglu, pijackich bełkotów w karczmie, a nie tygodników opinii. Nazywano to prostactwem i chamstwem, a nie publicystyką. I postawmy pytanie: czy to, że o seksualnym życiu księży dowiadujemy się z tygodników opinii więcej mówi o Kościele, czy o poziomie mediów?"




- ADAM MICHNIK W GAZECIE O ŻOŁNIERZACH WYKLĘTYCH: “Był to ponury czas, w którym wszystkie niemal drogi prowadziły donikąd. Był to czas, gdy wierność łatwo przeobrażała się w absurd, a realizm mógł oznaczać zdradę. Tym, którzy tego uniknęli, zarówno „żołnierzom wyklętym”, jak i krytykom, należy się hołd, miłosierdzie i życzliwa pamięć.”




-- DALEJ MICHNIK: “Zazdroszczę tym, dla których wszystko jest jasne. Tym, dla których ówczesny świat dzieli się na bohaterów i zdrajców. Dla mnie nie jest to tak jasne. Polska znalazła się wtedy w potrzasku. A w potrzasku naród, tak jak człowiek, zachowuje się często nieracjonalnie – i trudno go za to winić. Przed laty usłyszałem od znakomitego poety głęboką myśl: prawda tkwi w sprzeczności. Czas „żołnierzy wyklętych” to epoka wielkiej sprzeczności. Dlatego „żołnierz wyklęty” do dziś dzieli polską pamięć. „Dla jednych jest symbolem walki z władzą komunistyczną i dominacją sowiecką, dla innych przywódcą bandy rabunkowej, odpowiedzialnym za mordy na sprzeciwiających mu się osobach”.
Tak brzmi opinia współczesnego historyka o jednym z dowódców oddziałów leśnych. Kto ma rację? Może jedni i drudzy?”




-- JESZCZE ADAM MICHNIK: “Po obu stronach zwyciężała logika nienawiści: partyzantka przeobrażała się często w bandytyzm; aparat bezpieczeństwa stawał się aparatem niebezpieczeństwa i siewcą śmierci. Oczywiście pamiętać należy o asymetrii: po jednej stronie był aparat państwa, wspierany przez potęgę sowiecką, a z po drugiej nieszczęśni, pozbawieni dowódców i realnych nadziei, choć wierni przysiędze i własnemu wyobrażeniu o dobru Polski.”





-- FRAGMENT ROZMOWY RZECZPOSPOLITEJ Z JANEM ENGLERTEM: 


“- Co mógłby pan doradzić premierowi?


- Nie znam się na tym, ale podoba mi się, że jest twardy.


- Tusk?


- Błędy są, ale decyduje się na rozwiązania, które są skazane na obniżenie notowań. Bardzo bym chciał, żeby Kaczyński został premierem i zobaczył po trzech latach, w jakim miejscu się znalazł, widział, jak jego najbliżsi współpracownicy walczą o fotel prezesa. To  taki kraj. Dlatego nie chcę oceniać polityków.


- Inni oceniają.


- Przeczytałem, że Holland nie będzie głosować na PO. A co mnie to obchodzi? Mam się dorobić bezsenności w związku z tym? Kto daje nam przeświadczenie, że jak nazwiemy kogoś palantem, będzie w nim istocie?”








Łukasz Mężyk