stan gry: 24.02.2013

Stan Gry - tygodniki. Rostowski zapowiada liberalizację rynku pracy, Tusk ostrzega Jarka, Schetyna dogadany z kilkoma posłami RP


Wprost 




-- CO SIĘ DZIEJE WEWNĄTRZ PO? Jak pisze Anna Gielewska: „(…) Do tygrysiego skoku czai się bowiem Grzegorz Schetyna wraz ze swoimi zwolennikami. Nieprzypadkowo Schetyny i jego najwierniejszych stronników, takich jak Andrzej Halicki, Paweł Olszewski czy Rafał Grupiński (choć jest szefem klubu PO), nie było na środowym spotkaniu w kancelarii premiera”. 




--  O SCHETYNIE: Cytowany informator „Wprost” mówi: „Ludzie Schetyny są dogadani z kilkoma posłami Ruchu Palikota, że w razie czego uratują większość. Oczywiście tylko wtedy, gdyby z Gowinem odeszło kilku, a nie kilkudziesięciu posłów”. 




-- O ZMIANACH W STATUCIE PO: „Co więcej, z nieoficjalnych informacji wynika, że Tusk przy okazji zmian w statucie będzie chciał zasadniczo osłabić rolę partyjnych baronów, coraz bardziej od niego niezależnych. Jego współpracownicy właśnie opracowują plan”.
 


-- O GOWINIE: „Jeśli Tusk chce kogoś wykończyć, to raczej przytula. Taka otwarta konfrontacja to nie zapowiedź rozwodu” – mówi poseł z konserwatywnego skrzydła partii.




-- O OSTATNIEJ REKONSTRUKCJI RZĄDU: „Z naszych informacji wynika, że także ta ostatnia zmiana miała być głębsza. Rozważano podobno odwołanie ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego i minister edukacji Krystyny Szumilas. Według jednego z pomysłów to właśnie Boni miał zostać nowym szefem MEN. Według innego, następczynią Szumilas miała zostać posłanka PO Ligia Krajewska”. 




-- JEST KILKA ODCIENI KONSERWATYZMU W PO – mówi w wywiadzie Jacek Rostowski: „Nie ma już żadnego powodu, by grupa konserwatywna się spotykała. Bo gdyby ona się spotykała, to dlaczego nie lewa część klubu. Albo centrum. Zresztą posłowie o wrażliwości konserwatywnej to w żaden sposób nie jest jedna grupa. Jest kilka odcieni poglądów konserwatywnych w Platformie”. 




-- JVR O BEZROBOCIU: „Jeśli chodzi o walkę z bezrobociem, to najważniejsze w tej chwili jest wprowadzenie elastycznego rozliczania czasu pracy. Ten projekt już jest w Sejmie. Zastanawiamy się też nad dalszym zliberalizowaniem rynku pracy”. 




-- JVR O TYM CZY PODATKI ZOSTANĄ PODWYŻSZONE: „Nie przewiduję takiej potrzeby.” 




-- ALEKSANDER SMOLAR:GOWIN MOŻE BYĆ PREZESEM PIS. „A zamykając wątek Gowina, to od razu po głosowaniu nad związkami partnerskimi pomyślałem, że on może być przyszłym przywódcą zmodernizowanego PiS. Jeżeli nastąpiłoby odejście, wymuszone czy dobrowolne, Kaczyńskiego. PiS poszerzonego o konserwatywną część Platformy” - mówi w wywiadzie. 




-- SMOLAR O NOWYM TUSKOBUSIE: „Ciekawe zresztą, czy premier będzie w stanie to [sukces na szczycie] zdyskontować, jeżdżąc tuskobusem po Polsce. Jestem tu sceptyczny. Ludzie są oczywiście ogólnie zadowoleni z tych pieniędzy, ale to są sumy zbyt abstrakcyjne dla obywateli. Dużo czasu upłynie, zanim przełoży się to na konkretne wydatki w terenie, które ludzie będą doceniali.”




Newsweek




-- TUSK: JESTEM DUMNY, ŻE SZEFUJĘ BAGNEM. Michał Krzymowski opisuje zeszłotygodniowe spotkanie w KPRM i cytuje Tuska, który miał powiedzieć: „Niektórzy mówią, że jestem liderem bagna politycznego. Brzmi to okropnie, ale ja jestem dumny. Bagno to centrum”. (Bagno to pojęcie historyczne pochodzące z czasów rewolucji francuskiej)




-- PREMIER ARBITREM: „Premier ustawia się w roli arbitra. Wtrąca, że Platforma nie powinna stać się awangardą postępu, ale nie też być kontrrewolucją. Że nie ma znaczenia, czy ustawa będzie miała w nazwie związki partnerskie, partnerstwo czy stałe pożycie, bo przecież chodzi o to, by pomóc ludziom”. 




-- TUSK DO JARKA: „Mam nadziej, że moja oferta została dobrze zrozumiana przez Jarka. Więcek, to warunek naszej dalszej współpracy. Nie będziemy mogli być dłużej razem, jeśli będziecie się dalej spotykać. A ty, John, jeśli czujesz się zagrożony przez własny klub, to, chłopie, po co my jesteśmy razem? Ja w Platformie nie czuję zagrożenia nawet przez PiS”. 




-- JAK DALEJ BĘDZIE GRAŁ PDT? „Donald ułoży sobie partię podczas letniej rekonstrukcji. Wystarczy, że zdymisjonuje Muchę, na jej miejsce powoła Rasia lub Biernata, i już będzie miał spółdzielnię kupioną” mówi polityk PO.




-- JESTEM TUSKOWCEM. Stefan Niesiołowski cytowany w tekście Aleksandry Pawlickiej mówi o o sobie: „Jestem tuskowcem. Uważam, że największą siłą Platformy jest Donald Tusk. Bez niego nie ma partii i jeśli ktoś chce go obalać, osłabiać czy izolować to niszczy PO”. 




-- SIENIKIEWICZ ZAGROŻENIEM DLA SIKORSKIEGO? Jak mówi cytowany współpracownik premiera o nowym szefie MSW w tekście Rafała Kalukina:”Po raz pierwszy od bardzo dawna przychodzi człowiek, który będzie dla Tuska rzeczywistym partnerem do rozmowy. A to może zmienić hierarchię w rządzie. Na miejscu Radosława Sikorskiego bym się obawiał, bo może stracić monopol na kształtowanie polityki wschodniej”.




-- BARDZIEJ JAK RYAN: „Zdecydowania bardziej typ analityka z „Polowania na Czerwony Październik” Clancy’ego niż superszpiega z książek Le Carre” - mówi o nim jego znajomy 




-- BARTEK GRA OSTRO „Sam jestem ciekawy, co z tego wyniknie. Bo Bartek, choć sprawia wrażenie miłego i układnego faceta, jest ostrym zawodnikiem”. - inny rozmówca Kalukina. 




Do rzeczy




-- FRAGMENT RELACJI Z POSIEDZENIA KLUBU PO W KPRM- w tekście Kamili Baranowskiej: „– Mówił, że będziemy mogli nadal współpracować z PO, ale już jako osobny byt polityczny – relacjonuje jeden z posłów.”




-- RAFAŁ GRUPIŃSKI O POŚLE GODSONIE w rozmowie z Mariuszem Staniszewskim: „Podobno partią, do której jako pierwszej zgłosił się poseł Godson, był PiS, ale on go nie przyjął. Nie chcę Johna wpychać w ramiona prezesa Kaczyńskiego, choć w wielu kwestiach dotyczących wolności obywatelskich jego poglądy są zdecydowanie inne niż większości posłów z PO. Jeśli jednak  w 95 proc. spraw głosuje razem z nami, to nie powinno być problemów. Należy brać pod uwagę całokształt pracy posła.”




-- GRUPIŃSKI O KIERUNKU LIBERALNYM PO: “Nie ma od tego odwrotu. Nie możemy ograniczać praw ludzi o innych poglądach. Dziś widać tu rozdźwięk wewnątrz PO i oczywiście jeśli coś przynosi kłopoty partii rządzącej, to media uchwycą się tego, jak poły płaszcza, i będą tak długo ciągnąć za nią, jak tylko się da, bo a nuż uda im się go ściągnąć”




-- PIOTR GUSZTYN O KULISACH SPOTKANIA MILLER-KWAŚNIEWSKI: “Wiele wspólnych interesów, zaufanie bliskie zera – tak można podsumować dotychczasowe rozmowy w ramach szorstkiej przyjaźni. Pokazuje to pewne banalne wydarzenie. Spotkanie odbyło się w warszawskim pałacu Sobańskich. Strony umówiły się na dotrzymanie tajemnicy. Ale wychodząc, obaj panowie natknęli się na kamerę TVN. Kwaśniewski nie potrafił ukryć wściekłości, co widać na zdjęciach. Do dziś jest przekonany, że to Miller lub jego ludzie poinformowali dziennikarzy. Najbardziej oberwało się Dariuszowi Jońskiemu, który się zarzeka, że w ogóle nie wiedział o spotkaniu. Niewykluczone, że kamera znalazła się tam przypadkiem, bo według zapewnień TVN tego dnia w pałacyku odbywała się impreza promocyjna jednego z seriali emitowanych przez tę stację. Mimo to ludzie Kwaśniewskiego incydent z kamerą przeżywają jako dowód na perfidię Milera.”




-- Z RUBRYKI GURSZTYN-GOCIEK: “Pisaliśmy o imprezie urodzinowej Grzegorza Schetyny. Podobno poza rodziną, było niewiele osób. Naprawdę jest już tak źle? Dobre chociaż to, że Donalda nie było. Znaczy – wyrok odroczony.”




W sieci




-- ROBERT MAZUREK O LEMINGACH: “Lemingi śpią. Próbują je obudzić lewicowi publicyści, ale może sobie je Jacek Żakowski szturchać, może im wygrażać i wzywać do liberalnego buntu, a one przewracają się na drugi bok. Otworzą oczęta, zobaczą nagłówki, że premier przywiózł górę forsy, i uspokojone znów zapadają w drzemkę. Jednak ta zima się kiedyś skończy.”




-- DALEJ MAZUREK: “„nic, co dzieje się hen, na górze, nie ma wpływu na codzienny żywot leminga. On bowiem widzi drzewa, a nie widzi lasu.[…] Czy można więc bezmyślnego dotąd konsumenta mainstreamowych papek przekonać, by przeszedł na inną dietę? By dostrzegł nieco inny wymiar rzeczywistości?”.




„Prawdziwe, rasowe lemingi prędzej w samobójczym szale do morza skoczą, niźli całkowicie przekreślą swe przekonania. Zresztą nie na darmo są przeżuwaczami mądrości mainstreamu, a ten, nawet jeśli ogłosi, że Tusk nie jest już sexy, nie zwróci się przecież ku Kaczafiemu.”