stan gry: 22.02.2013

Stan Gry: Miało być aksamitne rozstanie Gowina z PO, były miejsca na listach PSL, Tusk bierze PO w ryzy, Palikot o wypowiedziach Kwaśniewskiego nt Nowickiej

Łukasz Mężyk


-- ULTIMATUM DLA GOWINA- to jedynka Polski The Times: „Platforma bliska rozpadu. Gowin dostaje od Tuska ultimatum: albo zgodzisz się na związki partnerskie, albo wylatujesz z partii. Trwa próba sił między frakcjami.”- pisze Joanna Miziołek.




-- DALEJ PTT: “To miało być aksamitne rozstanie. Gowin miał wyjść z partii wraz z grupą swoich posłów. A w zamian za to Tusk miał zagwarantować mu, że ze swoimi ludźmi będzie startował z list PSL. Gowin się nie zgodził – mówinamnaszinformatoropropozycji,którąpre- mier miał złożyć ministrowi sprawiedliwości miesiąc temu,tuż po aferze w sprawie związków partnerskich.”




-- I JESZCZE: “Ciąg dalszy konfliktu miał miejsce w środę podczas posiedzenia klubu. – Gowin wyskoczył, by debatować z Donaldem. Wszyscy byli zaskoczeni. Bo przecież nie ten kali- ber polityka, by wdawać się w dyskusję z szefem partii. Miał zasugerować, że odpowiedzialny za możliwy rozłam jest właśnie premier przez postawienie problemu związków. Nikt z konserwatystów się za nim nie wstawił. Gowin po tym wystąpieniu przestał być nawet medialnym liderem konserwatystów – mówi nam jeden z uczestników środowego posiedzenia klubu w kancelarii premiera. Antoni Mężydło, podsumowując środowe posiedzenie klubu, mówi „Polsce”, że wystąpieniem Jarosława Gowina był mocno zaskoczony. – To była wartka dyskusja. Jarek powinien się cofnąć o dwa kroki – twierdzi Mężydło.”




-- TUSK BIERZE PLATFORMĘ W RYZY- pisze Renata Grochal w Gazecie Wyborczej: “W ocenie wielu rozmówców środowe spotkanie w kancelarii premiera jest sygnałem, że Tusk, który w ostatnich miesiącach bardziej zajmował się rządzeniem niż partią, teraz ostro wchodzi do gry. Nieoficjalnie mówi się, że na radzie krajowej, planowanej na początek wiosny, premier - wbrew wcześniejszym deklaracjom - ogłosi, że będzie ubiegał się o kolejną kadencję na stanowisku szefa PO. Tusk ruszy wkrótce w Polskę, by konsultować z samorządami, na co wydawać unijne pieniądze z nowego budżetu UE, co ma mu odbudować poparcie społeczne i umocni pozycję w terenie. Pod nieobecność Tuska minister finansów Jacek Rostowski ma czuwać nad rządem. Dlatego awansował na wicepremiera.”




-- GROCHAL O BEZPOŚREDNICH WYBORACH SZEFA PO: “Pomysł jest wymierzony w ewentualnych konkurentów, przede wszystkim Grzegorza Schetynę. - W bezpośrednich wyborach Tusk zdeklasowałby każdego konkurenta, bo partyjne doły go uwielbiają. Schetyna może i ma za sobą kilka regionów, ale ulubieńcem platformianego narodu na pewno nie jest - mówi polityk bliski Tuskowi. Kongres, który wybierze nowego przewodniczącego PO, musi odbyć się najpóźniej w maju 2014 roku.”




-- MICHAŁ SZUŁDRZYŃSKI W RZECZPOSPOLITEJ: “szarża Tuska jest dowodem nie tylko jego politycznej zręczności, ale też i jego słabości. Bo lider, który na spotkaniu z posłami grozi dużej grupie konserwatystów wyrzuceniem z partii, pokazuje, że realnie przestraszył się utraty przywództwa w partii. Konieczność udowodnienia posłom, że jego przywództwo jest niekwestionowane, to dowód na to, iż Tusk zorientował się, że można je zakwestionować.”




-- TUSK LAWIRUJE- pisze dalej Szułdrzyński: “Wygląda na to, że premier z jednej strony chce się przypodobać lewicowym elitom w sprawie związków partnerskich, ale z drugiej – nie może pozwolić sobie na otwarty konflikt 
z biskupami. Czyli: niby przyspiesza, 
ale w rzeczywistości lawiruje. Jak zwykle.”




-- TUSK STRASZY KONSERWATYSTÓW I SKLEJA PLATFORMĘ- pisze w GW Renata Grochal: “Mimo wysyłanych do konserwatystów ostrzeżeń, że jeśli będą blokować dyskusję o związkach partnerskich, to mogą zostać wyrzuceni z partii, Tusk będzie bronił jedności PO - przynajmniej do wyborów w 2015 r. Awansując na wicepremiera konserwatywnego ministra finansów Jacka Rostowskiego i zapraszając konserwatywną frakcję na stałe spotkania do kancelarii premiera, Tusk chce mieć pod kontrolą tę grupę, wskazuje im też nowego, bardziej umiarkowanego lidera Jacka Rostowskiego. To spychanie Gowina na boczny tor.”




-- DALEJ GROCHAL: “Premier zdaje się dostrzegać, że konserwatyści są coraz większym obciążeniem dla PO. Sprawa związków partnerskich dla części wyborców Platformy może być papierkiem lakmusowym sprawdzającym, czy jest ona partią nowoczesną, która rozumie, iż modernizacja kraju to nie tylko budowa dróg, lotnisk i orlików, ale także odpowiedź na zachodzące w Polsce zmiany społeczne i obyczajowe.”




-- LIDER MOŻE BYĆ TYLKO JEDEN- piszą w RZ Kamila Baranowska i Michał Szułdrzyński: “Premier postawił przed nami zadanie, by do połowy marca wypracować stanowisko w sprawie związków partnerskich – mówi „Rz” sympatyzujący z konserwatystami Czesław Mroczek, wiceminister obrony. – W tej chwili jest w klubie różnica zdań na ten temat, są dwa różne projekty. Ale jest szansa na kompromis.”




-- NACZELNY POLSKI THE TIMES Paweł Siennicki w komentarzu: “sejmowy klub PO chodzi jak stadko mrówek. To tu, to tam, rozłazi się na wszystkie strony. Najlepszym tego dowodem było głosowanie posłów nad ustawą o związkach part- nerskich. Dlatego poważne wyzwania, jak również poważne zmiany wciąż jeszcze są przed Donaldem Tuskiem.”




-- TYTUŁ W FAKCIE: “POLKO W RZĄDZIE GLIŃSKIEGO?”




-- REWOLUCJA W SŁUŻBACH NIE TAK SZYBKO: “Zapowiadana przez premiera reorganizacja służb specjalnych, która ma dotknąć głównie ABW i ograniczyć jej uprawnienia śledcze na rzecz analitycznych, nie nastąpi tak szybko. Zanim dyskusję nad wstępną propozycją zmian rozpoczną posłowie speckomisji, swoją opinię ma przedstawić Kolegium ds. Służb Specjalnych. Według informacji „Rz" będzie gotowa najwcześniej w marcu.”- pisze Grażyna Zawadka. 




-- ELIZA OLCZYK W RZ O SZACHOWNICY DONALDA TUSKA: “Pionki to ministrowie, którzy w mediach są nieustannie biczowani: Bartosz Arłukowicz od zdrowia, Krystyna Szumilas od edukacji, Joanna Mucha od sportu, Jarosław Gowin od sprawiedliwości, a także Marcin Korolec od środowiska i Mikołaj Budzanowski od skarbu. Właśnie to grono jest nieustannie typowane do odstrzału. Premier rzadko ich broni. Robi to tylko wówczas, gdy opozycja składa wniosek o ich odwołanie.”




-- DALEJ OLCZYK: “Figury to ministrowie, którzy są z Tuskiem od początku pierwszej kadencji: minister nauki Barbara Kudrycka, Elżbieta Bieńkowska od rozwoju regionalnego, szef MSZ Radosław Sikorski, minister kultury Bogdan Zdrojewski czy Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji. Wydawałoby się, że ich pozycja jest niezagrożona, ale w środę premier rzucił mimochodem, że w połowie roku, gdy ma dojść do oceny ministrów, niektórzy będą z nim współpracować już 6 lat, a potrzeba przecież nowych impulsów. Czyżby nadszedł czas na poświęcanie figur?”




-- W POLSCE RANKING NAJBOGATSZYCH POSŁÓW: Mirosław Koźlakiewicz (PO) 44,10 mln zł, JVR 22,8, Andrzej Gut-Mostowy (PO) 18,5, Cezary Kucharski (PO) 16 mln zł




-- MILLER KUSI KWAŚNIEWSKIEGO- pisze w GW Agata Nowakowska: “Millerowi łatwiej udowadniać, że RP nie jest prawdziwą lewicą, a gniew feministek utrudni Kwaśniewskiemu podjęcie decyzji o jakiejś euroliście z Palikotem. Lider SLD uważa, że nadszedł czas, aby wykluczyć z gry Palikota, i stąd zaproszenie dla Kwaśniewskiego. - To nie my wykluczyliśmy Palikota, on się sam wykluczył ostatnimi wypowiedziami - powiedział nam anonimowo członek zarządu SLD.”




-- PALIKOT O SŁOWACH KWAŚNIEWSKIEGO O NOWICKIEJ w rozmowie z Agnieszką Kublik w Gazecie: “Kwaśniewski uważa, że z Wandą Nowicką trzeba było postępować inaczej, bardziej stanowczo wyegzekwować od niej rezygnację z funkcji wicemarszałka. Ale co my mogliśmy zrobić? Czyli nie o to była pretensja Kwaśniewskiego. Była o "gwałt", że dałem pretekst do łatwego ataku na siebie. To Kwaśniewski uważa za błąd. Namawia mnie do odnowienia relacji z Kongresem Kobiet. Ale to wymaga czasu.”




-- ZUZANNA DĄBROWSKA NA OPINIACH RZ: WANDA I DZIEWCZYNKI: “Od ponad 20 lat 
organizacje kobiece starają się, 
by III RP je usłyszała, 
konfrontują się z potężnymi adwersarzami z organizacji katolickich, są świetne w zbieraniu podpisów i konsekwentnie domagają się parytetów. Czy wsparta 
przez takie środowisko, sama będąca jego częścią, Wanda Nowicka 
miałaby się przestraszyć 
Janusza Palikota?”




-- DALEJ DĄBROWSKA: “Czy „dziewczynki” wkroczą na scenę? Za wcześnie wyrokować. Coś się zapewne wyjaśni po piątkowym spotkaniu byłego prezydenta z Januszem Palikotem. Czy chcą, czy nie – obaj muszą zaakceptować wybijanie się na niezależność grupy mało 
subordynowanych „dziewczynek”. Ale to wcale nie znaczy, że z podwórka ich nie wyrzucą.”




-- WALKA O GÓRNICZE WPŁYWY W KOALICJI PO-PSL- pisze Rzeczpospolita: “W resorcie gospodarki trwa ostra walka między wicepremierem Januszem Piechocińskim (PSL), a Tomaszem Tomczykiewiczem (PO) – mówi nam osoba znająca sprawę. – Walka o wpływy zaczęła się jeszcze za czasów Waldemara Pawlaka, ale ten górnictwa „nie odpuszczał". Z kolei Piechociński, choć od początku swoich rządów mówi „moi górnicy" oddaje trochę pola Tomczykiewiczowi. W końcu to on jest ze Śląska – dodaje.”




Łukasz Mężyk