stan gry: 17.02.2013

Stan Gry. Tusk tylko straszy ministrów rekonstrukcją, Bondaryk zajmie się kryptografią. Gliński: Drwią ze mnie wyliniali baletmistrze


WPROST




-- PREMIER STRASZY Jak piszą Michał Majewski i i Amelia Panuszko o następcy Arabskiego i o zmianach w rządzie: „Z naszych informacji wynika, że tym kimś będzie Macej Berek, obecnie szef Rządowego Centrum Legislacji. Nie wiadomo jedynie, czy będzie też, tak jak Arabski, szefem komitetu stałego Rady Ministrów. Tę drugą funkcję, jak wynika z naszych informacji, może objąć na przykład Adam Jasser, dotychczasowy wiceszef komitetu stałego”. 




-- Kto jeszcze straci stanowisko? „Z informacji uzyskanych przez „Wprost” w bliskim otoczeniu premiera wynika jednak, że w rzeczywistości dużej rekonstrukcji nie będzie. Nie ma bowiem rozmów z ludźmi, którzy mają „duże” nazwiska i mogliby podmienić obecnych ministrów. Jak się dowiadujemy również, Mikołaj Budzanowski nie zostanie wyrzucony. (…)Z rządu nie wyleci też raczej Jarosław Gowin. (…)Niewykluczone, że ze stanowiskiem będzie się musiał pożegnać Michał Boni. Tusk ocenia go fatalnie – Boni kompletnie nie radzi sobie z zorganizowaniem i kierowaniem resortem odpowiedzialnym za informatyzację” 




-- „Z naszych informacji wynika, że Tusk celowo zapowiedział tę rekonstrukcję, choć nie będzie ona wielka. Zrobił to tylko po to, by postraszyć ministrów”.




-- CO DALEJ Z NOWICKĄ? Jak piszą Piotr Śmiłowicz i Amelia Panuszko: „Nowicka przekonuje zresztą, zapewne nie bez racji, że w partii Palikota po prostu źle się dzieje. Że rozsadzają ją konflikty wewnętrzne, m.in. między liderami lokalnych struktur a lokalnymi posłami. (…)Ten upadek Ruchu Palikota skłania ją do decyzji o powołaniu nowego ruchu politycznego, o którym na razie nie chce mówić. Z naszych informacji wynika, że o jego tworzeniu rozmawia m.in. z Magdaleną Środą. Jednak posłowie Ruchu Palikota są przekonani, że pomysł ten pojawił się, zanim doszło do zamieszania z odwoływaniem Nowickiej ze stanowiska wicemarszałka” 




-- Ppłk Bartosz Stroiński, szef eskadry 36. Pułku, który 7 kwietnia leciał do Smoleńska mówi w wywiadzie: „Dziś jednak muszę też powiedzieć, że w raporcie ministra Jerzego Millera postawiono bardzo krzywdzące tezy, niczym niepotwierdzone.(…) Tam wiele tez jest nieprawdziwych. Choćby stwierdzenie, że piloci byli źle wyszkoleni. Arek  lądował w Smoleńsku wielokrotnie, w tym trzy dni przed katastrofą”. 




-- BONDARYK KRYPTOGRAF Jak pisze Michał Majewski : „Krzysztof Bondaryk, były szef ABW, ma się zająć kryptografią wojskową. – Temat tajnej łączności jest rozproszony między różne instytucje. Bondaryk miałby zająć się koordynowaniem – mówi nasz rozmówca z tajnych służb wojskowych”. 




NEWSWEEK 




-- PREMIE PREZYDENTA Jak pisze Michał Krzymowski: „Jak dowiedział się „Newsweek”, w 2012 r. prezydenccy ministrowie i doradcy dostali w ramach premii ponad pół miliona złotych (…) Dla porównania: prezydium Sejmu otrzymało w zeszłym roku premie o łącznej wartości 245 tys. złotych”. 




-- FEMINISTKI SĄ JAK KACZYŃSKI. Jak piszą Rafał Kalukin i Michał Krzymowski o sytuacji w Ruchu Palikota: „Kobiety działające w partii podkreślają, że nie chcą mieć nic wspólnego z Wandą. I zmienią tego żadne zaklęcia dyżurnych feministek”. 




-- Jak miał powiedzieć Palikot na posiedzeniu klubu: „Taka metafora: dlaczego Putin nie potrzebuje wywiadu rosyjskiego w Polsce? Bo ma Kaczyńskiego. Jak chce się w w Polsce zrobić awanturę, trzeba sprowokować Kaczyńskiego. I tak samo jest z feministką – wiadomo, co trzeba powiedzieć, żeby zrobiła awanturę. Dokładnie w ten sposób Kopacz, Miller i Tusk sprowokowali Wandę”.


 
-- Inny cytat z Palikota: „Feministki tworzą szczególnie zamknięty kręg tożsamościowy, w którym odczuwają silny lęk przed obcym wpływem, zwłaszcza męskim. W związku z tym dużo jest w zachowaniach Wandy, Środy i innych feministek myślenia o tym, jak zachowałby się na ich miejscu facet”. 




-- ANGLIK W WARSZAWIE. Krzymowski o Rostowskim: „W PO mówią, że to dziwak. Jakby ktoś go wyjął z elitarnego klubu w Londynie. Kapelusz z rondem, zegarek cebula na łańcuszku. Ale ten dziwak jest nieformalnym wicepremierem”. 




-- Anegdota z tekstu: „Podczas rozmów o unijnym budżecie pojawił się temat wyznaczenia daty wejścia Polski do strefy euro. Podobno naciskali na to brukselscy urzędnicy i w ślad za nimi wiceszef polskiego MSZ Piotr Serafin, którzy przekonywał, że ułatwi nam to negocjacje. Jak twierdzi mój rozmówca, decyzję zablokował Rostowski: - Powiedział, że ma w dupie Brukselę, a średni urzędniczy szczebel nie będzie dyktował, co Polska ma robić”. 




-- Jak pisze dalej Krzymowski: W partii Rostowski jest lubiany. Zna się z posłami i chętnie zaprasza do ministerstwa. Na wyjazdowych posiedzeniach klubu zawsze zostaje do końca”. 




DO RZECZY




GLIŃSKI W WYWIADZIE: PROTESTUJĘ PRAGMATYCZNIE. Jak mówi: „A najważniejszą mniejszością w demokracji, o czym się kompletnie u nas zapomina, jest mniejszość polityczna – opozycja. I ja dostałem możliwość aktywnego zaprotestowania przeciwko temu. Tej roli się świadomie podjąłem. Protest ma swoje zalety. Protest może być pragmatyczny i może przynosić skutek” 




O pieniądzach z UE: „Mówi się o tych pieniądzach, nakręca na Twitterze jeden przez drugiego, ale nikt Polakom nie wytłumaczył, jak wydane zostały te, które mieliśmy poprzednio”. 




O drwinach polityków: „Według najnowszych badań 71 proc. społeczeństwa nie akceptuje działań polskiego parlamentu. Te drwiny zatem to pretensje starych, wyliniałych baletmistrzów
o to, że na scenie pojawia się ktoś nowy. To jest dopiero śmieszne”. 




GOCIEK I GURSZTYN O GLIŃSKIM  I JEGO EKSPRTACH: Fragment rubryki „Dwaj panowie G”:” Miejsca do PE [Kaczyński] da ekspertom prof. Glińskiego. W końcu za frajer nie będą robili z siebie cyrku. Kaczor zaś będzie miał jeszcze jeden zysk. Doktorki od Glińskiego będą się mądrzyć, czasem pyskować, ale nie będą tak cwane jak Kowal czy Ziobro, żeby za pieniądze z PE zakładać nową partię.